straszenie kobiet w ciazy porodem

25.04.05, 12:26
wklejam mojego posta z forum ciaza i porod, bo po wczytaniu sie we wskazowki widze, ze on bardziej pasuje tutaj smile))))))

Jestem na przelomie 12/13 tygodnia i zaczynam opowiadac o ciazy coraz wiekszej ilosci kolezanek. Jedna z nich momentalnie jak sie
o tym dowiedziala zaczela rozprawiac o okropnosciach czekajacego mnie porodu.
Dodam, ze ona sie boi zajsc w ciaze z powodu porodu i na razie jest bezdzietna. Cala jej wiedza o ciazy opiera sie na opowiesciach
cioc i kolezanek.
Teraz sie "wyrzywa" i caly czas w rozmowach nawiazuje do tego. JA nawet nie wiem jeszcze czy plod sie na pewno prawidlowo
rozwija, nie chce sie nakrecac nadmiernie na dziecko aby nie przezyc rozczarowania, a zwlaszcza nie chce rozmyslac i sie
NIEPOTRZEBNIE STRESOWAC rzecza tak abstrakcyjna teraz dla mnie jak porod - ale ona nie, twardo porusza ten temat.

Powiedzialam jej wczoraj twardo, ze nie chce teraz o tym dyskutowac, ze to jest sprawa na ktora bede sie przygotowywala od konca
drugiego trymestru, ze chce przeprowadzic pare rozmow na ten temat z fachowcami (lekarz, polozna), zaliczyc kurs itd - i wtedy
wyrobie sobie jakas wstepna opinie o porodzie. Teraz nie ma co sobie nastroju tym psuc. Niby sie "zamknela" ale odnioslam wrazenie
jakby to nie do konca do niej dotarlo... wrrrrrr

jeszcze dodam do tego straszenia, ze wczoraj mi zaczela opowiadac o swojej kolezance rodzacej TYDZIEN!!! Boze jaka bzdura. Potem
sie lekko poprawila i powiedziala ze kumpela miala okropne bole przez caly tydzien przed porodem - ale wytlumczylam jej ze to nie
bylo zadnym porodem. Porod zaczyna sie zdaje sie od odejscia wod plodowych i rozpoczecia rozwierania sie szyjki.
Odnosze wrazenie, ze w razie nadmiernego przedluzania sie porodu stresujaego zarowno dla kobiety i dziecka lekarze dokonuja
jakiejs interwencji. no ale nie TYDZIEN!!!!!!!!!!!! Takiej bajki to nigdy nie slyszalam.

a jak u Was wygladaja takie rozmowy?
    • milka04 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 25.04.05, 12:52
      Ja mam już ciążę za sobą więc jedynie mogę powiedzieć jak takie rozmowy
      wyglądały.
      Często tak bywa, że na jakiś temat najwięcej mają do powiedzenie osoby, które
      nie były w danej sytuacji, których sprawa nie dotyczy itp. Być może wynika to z
      zazdrości, zawiści..nie wiem.Uważam jednak, że nie warto słuchać takiego
      gadania.To najprostsze wyjście z takiej sytuacji, bo w przeciwnym razie
      człowiek niepotrzebnie nakręca się i denerwuję.Na pewno opowiadanie o porodzie,
      który trwał tydzień to bzdura.To po prostu niemożliwe. Dlatego nie przejmuj się
      i olewaj takie opowiastki.
      Z własnego doświadczenia wiem, że owszem bałam się porodu, jak każda dziewczyną
      zapewne.Ale jakoś każda rodzi...
      Na dobre samopoczucie powiem, że ja poród wspominam bardzo dobrze -oczywiście
      był ból, bo to nieuniknione ale wszystko da się znieść. Jest to cudowne
      przeżycie...szczególnie kiedy zaraz po porodzie kładą ci maleństwo na brzuchu
      a więc głowa do góry i nie słuchaj takich opowiastek
    • budzik11 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 25.04.05, 13:54
      Jesteśmy na tym samym etapie ciąży. O mojej prawie nikt nie wie, więc nie mam
      tego problemu. Jak się rozejdzie i baby będa mi zatruwać życie opowieściami, to
      będę mówiła wprost, że nie mam ochoty tego słuchać i tyle. Nie daj się
      zastraszyć i wpędzić w leki. Poród napewno będzie cudownym przeżyciem powitania
      na świecie nowego człowieczka a nie jakąś traumą!
    • radowinkaala Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 25.04.05, 22:36
      Wiecie. Miałam koleżankę - bardzo mi bliską. Ona pierwsza dowiedziała się od
      nas, że będziemy mieli dziecko (sama została mamą kilka m-cy wcześniej).
      Myślałam, że będę mogła na nią liczyć, ze bedę w niej miała oparcie. A ona cały
      czas mnie straszyła - była ekspertem od wszystkiego co złe. Jak mi mówiła jakie
      bóle porodowe są okropne, to nasuwało mi się tylko jedno - zapłacić sobie za
      zzo. Jednak rzeczywistość okazała się inna niż opowieści nadwrażliwej
      koleżanki, która w dodatku miała cesarkę - planowaną. Ból wcale nie był taki
      okropny (obeszło się bez znieczulenia) - często jest tak, że bardziej dokuczają
      zęby niż skurcze, ale to jest sprawa indywidualna, gdyż każda z nas ma inną
      odporność na ból. Jednak uważam iż nie warto słuchać opowieści "życzliwych",
      albo słuchać ich z przymrużeniem oka, bo one często są ubarwiane, a najczęściej
      przez te osoby, które opowiadają to co im opowiadała koleżanka, która słyszała
      coś od swojej koleżanki. Zatem trzymajcie się i zakładajcie stopery do uszu smile
      • graszka-po Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 25.04.05, 22:56
        oj kochane nie można sobie wmawiać,że to takie wszystko straszne bo tak nie
        jest!!!mam już 5 letniego synka i obecnie jestem w 25 ty.ciąży i tak jak każda
        baeczka troche sie stresuje,ale napewno z własnego doświadczenia wiem,że nie
        taki diabełek straszny jak go malują;-]nietak dawno leżałam na oddziale
        patologi w szpitalu ,było sporo młodych dziewczyn ,które były w ciązy i bały
        się strasznie...może to nic szczegulnego,ale opowiadałam im mniejwięcej jak
        wyglądał mój porud,nie był on krótki,ale wspominam go wręcz
        zabawnie...przedstawiłam opis porodu dziewczynom w tym szpitalu i poprostu
        zrobiło mi sie strasznie miło jak usłyszałam od pewnej kobitki ,że teraz to juz
        może iść rodzić;-]i też chce żeby było tak śmiesznie;-]Dziewczynki nie
        słuchajcie opowieści o godzinnych mękach bo takim zawracaniem sobie głowy
        tylko się stresujecie,a stres nic nie da tylko pogorszy!!!ps-zobaczycie jak
        miło bedziecie wspominać pierwsze chwile noworodka,a ból??hmmmm...ból
        przechodzi właśnie z chwilą spojrzenia na maleństwo;-]pozdrowionka...
        • aprze Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 26.04.05, 09:24
          Ból mija jak tylko kobieta zobaczy maleństwo. Ja osobiście rodziłam trzy razy i
          nie były to horrory, wspominam miło
          pozdrawiam
          Aga
      • karolcia44 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 27.04.05, 10:06
        A ja chyba wolałabym mieć takie koleżanki przed swoim porodem...Moja niunia ma
        już skończone cztery latka a wspomnienie porodu nadal mnie "poraża". Gdyby mi
        ktoś tak naopowiadał o porodzie może by do mnie wcześniej dotarło, że to
        naprawdę boli. Należę do tych "naiwnych", do których w ogóle nie dotarło, że
        poród może tak boleć. Podobno jestem inteligentną kobitą i czytałam róże rzeczy
        na ten temat ale sprawa bólu jakby wtedy mnie nie dotyczyła. No i byłam w
        szoku!! Już nie tyle może porodem co nacięciem i zszywaniem a lekarze mi
        mówili, że nic nie poczuję bo będę znieczulona.Bzdura!!!Teraz chciałabym mieć
        drugie ale sprawa porodu mnie nadal paraliżuje i szukam sposobów żeby się
        zabezpieczyć przed tym bólem na wszelkie możliwe sposoby..Mój pierwszy poród
        był podobno szybki i lekki ale moja nieświadomość, głupota i nieprzygotowanie
        na ból sprawiły, że i tak okazał się bardzo traumatycznym przeżyciem.
    • isia_50 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 26.04.05, 13:38
      Każda z nas inaczej przeżywa i ciążę i poród. Niemal każda się boi. Ja bałam
      się przed pierwszym porodem bólu, też się nasłuchałam życzliwych i
      doświadczonych o strasznych bólach, morzu krwi itd. Uspokojenie czasem daje
      szkoła rodzenia, można wypytać fachowców, pośmiać się z innymi brzuchatkami i
      jakoś mniej stresowo podejść do samego porodu. Na koniec jedyne czego się
      bałam, to żeby z dzieckiem i ze mną było wszystko w porządku. Potem urodziłam
      dość szybko córę, ból był jak przy okresie (u mnie okres był zawsze bardzo
      bolesny), ale z sensem, bo nagrodą była moja wspaniała córeczka, poza którą
      świata nie widzę.
      Teraz szykuję się do "powtórki z rozrywki". Też się boję, ale wiem, że jak już
      jestem w ciąży to jakoś urodzę, żeby tylko dzidzia zdrowa była no i ja...
      Iza
      22 tc
    • magdasg1 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 26.04.05, 14:12
      Witajcie dziewczyny!
      Jestem w 32 tygodniu ciąży, moje zdanie na ten temat jest takie: jak kobieta
      która nie rodziła może mówić o trudach porodu. Chodzę do szkoły rodzenia i tam
      położna zabroniła używać takiego określenia, jak cierpienie w czasie porodu. To
      nie cierpienie, to radość, że po maratonie czeka nas sens życia, dar od
      losu!!!!!!! Ja na szczęście nie spotkałam na mojej drodze takich „życzliwych”
      kobiet, ale za to inne które nazywają mnie „słoniątkiem” itp. i mówią jak to
      ich znajome teraz wyglądają. Śmieszne jest to, bo przytyłam 11 kg a przed ciążą
      ważyłam 47 kg, natomiast te Panie ważą sporo więcej. Pastwienie się nad
      ciężarnymi wynika z zazdrości że to my będziemy matkami a nie one. Dziewczyny
      uszy do góry, troszkę bólu i parę zbędnych kilogramów to nic z tym jakie nas
      czeka szczęście!!!!!!!!!!!!!!!
    • izia30 Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 27.04.05, 08:59
      niestety ten problem dotknie cie jeszcze nie raz, jak już urodzisz to okaze sie
      ze jestes otoczona ekspertami, a najbardziej bedą sie wymądrzać panie które
      rodziły ze 30 lat temu lub nie rodziły jeszcze wogóle, i bedą uwazac że wiedzą
      wszystko na temat dzieci.
      straszących porodem wogóle nie słuchaj, nie rozmawiaj znimi.
      sama sobie wyrobisz zdanie po fakcie. każda kobieta boi się tego wydarzenia, bo
      to jest wielkie wydarzenie, ale to cudne uczucie jak przytulasz golutkie,
      cieplutkie maleństwo, patrzące na ciebie, i tak cudownie pachnace, prawie
      niewyczuwalnie, ale jednak....
      będziesz to wspominać jako coś najcudowniejszego w życiu. fakt że trochę boli,
      może nawet bardzo, ale da sie to znieść bo dokładnie wiesz że ten b ol się skonczy.
      moje spostrzeżenia na temat macierzynstwa
      1. kilka chwil ogromnej przyjemnosci
      2. kilka tygodni ogromnej zażyłości z sedesem
      3. kilka miesiecy ogromnej nadwagi i wielkiego brzucha
      4. kilka godzin ogromnego bólu
      5. kilka tygodni ogromnej deprechy
      6. wiele lat ogromnej odpowiedzialności i nieskonczonej miłości
      hihihihi
    • mamaszyma Re: straszenie kobiet w ciazy porodem 27.04.05, 13:16
      Poród boli, to wiedzą wszyscy, poród bardzo boli, to tez wiedzą wszyscy, ale
      jest też mocno "przereklamowany". To można przeżyć. A co do tego że ktos rodził
      tydzień to bardzo możliwe, nawet przez miesiąc można miec przepowiadające
      skurcze, co może trochę boleć albo wcale. Życzę wszytskim szybkiego i łatwego
      porodu!
Pełna wersja