przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać?

10.05.05, 13:05
Moj ginekolog przepisal mi duphaston na pierwszej wizycie w 4 tc stwierdzonej
ciazy, poniewaz mialam na pocztatku niewielkie plamienie. Doustnie dwa razy
dziennie. Powiedzcie mi czy ten srodek hormonalny jest calkowicie bezpieczny?
czy rzeczywiscie w pierwszej ciazy nie mozna sie obyc bez tego? Mam dylemat
brac czy nie? Jak to bylo u was? Ile z was bralo? Podobno to teraz standard.
Prosze o informacje

Lionnee
    • paris4 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 13:07
      Ja brałam do od 4 do 14tc. Niektóre mamy biorą jeszcze dłużej.
    • anneke13 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 14:43
      witam,
      w moim przypadku w zwiazku z problemami z zajsciem w ciaze po odstawieniu
      pigulek, nie obylo sie bez wspomagania hormonami i monitorowanych cykli,
      podczas stymulacji hormonalnej duphaston byl hormonem, ktory bralam w kazdym
      cyklu - takze w tym, w ktorym ostatecznie zaszlam w ciaze
      po tym jak sie okazalo, ze jestem w ciazy moj gin zalecil zwiekszenie dawki
      duphastonu z 1 do 2 tabletek dziennie i tak bralam az do 16tc
      powinnas posluchac swojego ginekologa, duphaston moze nie jest tani, ale w moim
      przypadku i w przypadku kilku moich kolezanek okazal sie zbawienny
    • isia_50 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 14:47
      Jak gin zaleca to brać. Brałam między 10 a 12 tc.
      Też się zastanawiałam czy brać, ale pomyślałam tak, jeśli nie będę brała mimo
      zaleceń mojej gin i poronię to będę sobie to wyrzucała do końca życia.
      Zakładam, że jak już po długich poszukiwaniach i zmianach lekarzy znalazłam
      takiego który wzbudza moje zaufanie to nie powinnam bagatelizować jego zaleceń.
    • govanka Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 16:40
      Ja brałam od 6 tc do 8 tc, a potem do 14 tc coś innego... i uważam, że to
      trochę lekkomyślne zastanawiać się, czy lekarz zna się na medycynie, kiedy może
      być zagrożona ciąża... ale to tylko moje prywatne zdanie.
    • koma77 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 17:30
      Mi kazał brac (na USG wypatrzył jakiś skrzep czy coś)-zuzyłam 2 paki. Zakazał
      tez seksu i musialam lezec. A teraz jest wszystko OK.
    • lionnee Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 17:43
      Pytam sie was, poniewaz mam przekonanie ze terapia hormaonalna zwlaszcza we
      wczesnym stadium rozwoju moze miec negatywny wplyw na dziecko. Ile teraz
      wspolczesnie prowadzonych badan wskazuje ze kobiety biorace hormony w ciazy
      spowodowaly zmiany w zyciu plodowym dziecka na cale zycie! Na ulotce jest
      napisane "nie stwierdzono powiklan" ale za chwile okaze sie ze srodek wycofaja
      z rynku bo ma negatywny wplyw na dziecko, stad moje obawy czy wspomagac sie
      farmakologicznie. To moja pierwsza ciaza i nie widze powodu dla ktorego nalezy
      ja traktowac jako zagrozona, bo jestem szczupla i mam 30 lat??? to nie powod, a
      progesteron przed ciaza mialam w normie. Napiszcie co myslicie prosze.
      • govanka Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 18:38
        Droga Lionnee,

        Rozumiem, że "masz przekonanie", ale czy aby na pewno znasz sie na tym lepiej
        niż lekarze, którzy poświęcają wiele lat studiów, a potem praktyki i
        doświadczenia, tylko po to, aby wiedzieć, co jest dobre dla Ciebie i Twojej
        dzidzi, a co nie... czy jesteś przekonana o tym, iż twoje przekonanie jest
        poparte wiekszą ilością badań, argumentów i doświadczeń, niż przekonanie
        lekarza?
        Jeżeli jednak uważasz, że lekarze to konowały i nie znają sie na medycynie
        (masz do tego prawo, jesteś wolnym człowiekiem i żyjesz w wolnym kraju) to
        możesz zaufać całym stadom kobiet, które brały hormony w I trym. i nie
        zaszkodziło to ich dzieciaczkom, a niejednokrotnie wręcz uratowało dzieciaczkom
        życie.
        Oczywiście, ja również słyszałam o tym, jak to zdanie społeczności lekarskiej
        zmienia z biegiem czasu i doświadczeń, co do szkodliwości, bądź jej braku,
        niektórych leków, czy chociażby o zmieniającym się z biegiem lat podejściu
        lekarzy do hormonów. Dlatego nie chciałbym Cie do niczego namawiać, i tak sama
        zdecydujesz... ja wiem tylko jedno... lekarz zna się na lekach i leczeniu
        lepiej niż ja i staram się mu ufać (zawsze można też skonsultować się z innym
        lekarzem)
        Poza tym, nie chcę Cię straszyć, ale u kobiet w wieku 30 lat, pierwsza ciąża
        nigdy nie jest do końca super bezpieczna i w takich przypadkach lekarze starają
        się dmuchać na zimne... nie oszukujmy się (ja też mam 30 lat) trochę za późno
        zdecydowałysmy się na dzidzię (tę opinię słyszałam już od wielu lekarzy)...
        oczywiście, nie ma co rozpaczac i przesadnie panikować, ale jak to okreslił mój
        gin - załapałyśmy się na ostatni pociąg.
    • efka30 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 19:18
      Hej,
      w moim przypadku Duphastan uratował mojego maluszka w 4 tygodniu miałam
      delikatne plamienia, potem okazało sie ze krwiaka, który pękł w 6tyg
      powodujacpotężne krwawienie. Mój ginekolog natychmiast przy plamieniach juz
      kazał mi bra duphaston/potem w szpitalu również go brałam bo trafiłam tam z
      krwiakiem na 4 tyg/ i tak do 16 tygodnia. Obecnie jestem w 19 tyg. i mój
      maluszek czuje sie świetnie. Więc jak najbardziej ...bierz koniecznie.
    • olinka.6 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 10.05.05, 22:14
      cześć!
      Mi lekarz też kazał brać ten lek jak na pierwszej wizycie zapytał, czy miałam
      plamienia. Małam tylko jednego dnia i to troszeczkę ciemnej plamki, ale on
      stwierdził, że lepiej dmuchać na zimne. A plamienie może źle wróżyc. wiem, że
      dużo kobiet to bierze, również moja kuzynka, też przez plamienia brała.
      Przeczytaj na ulotce, że chroni m.in. przed poronieniem i jest dla kobiet w
      ciąży. Nie bój się.
    • malta25 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 11.05.05, 07:14
      Sorry, ale nie rozumiem. Skoro lekarz Ci to przepisuje, to chyba wie co robi...
      • paris4 Re: przepisano mi duphaston w I trymestrze? brać 11.05.05, 08:54
        Hej,
        Jak pisałam ja brałam Duphaston też bez żadnych konkretnych wskazań. Wtedy nie
        zastanwiałam się nad tym, ponieważ kierowałam się opinią, jak większośc tu się
        wypowiadających, że lekarz wie co robi. Niestety ten sam lekarz stwierdził, że
        rozwarcie szyjki w 28tc nie jest niczym groźnym i nie zrobił nawet USG i kazał
        przyjśc za miesiąc. Całe szczęście okazałam się nadgorliwa i poszłam
        skonsultowac się z innym lekarzem i to uratowało dziecku życie. Niestety w
        większości lekarze podchodzą do prowadzenia ciąży bardzo rutynowo i mają
        cieżarne za histeryczki, popełniają też mnóstwo błędów - tyle sie o tym słyszy.
        Zresztą co lekarz to inna opinia na dany temat - to chyba też o czymś świadczy.
        Dlatego mi tak łatwo już nie przechodzi przez usta tekst "lekarz wie co robi".
        Nie chcę nikogo straszyc - to tylko moje zdanie, ale jeśli masz wątpliwości to
        może spróbuj skonsultowac to z innym ginem- chociaż z własnego doświadczenia
        wiem, że niewiele to zmieni bo pewnie usłyszysz zupełnie inną opinię i nie
        będziesz wiedziała co robic. Zatem decyzja należy do Ciebie....
    • jakw Nie musisz chodzić do lekarzy 11.05.05, 09:39
      skoro im nie ufasz.
      • bergo1 Re: Nie musisz chodzić do lekarzy 11.05.05, 09:53
        nic nie bralam, ale ciaza jak na razie bez zadnych komplikacji. Nikt tutaj nie przepisuje lekow tak na wszelki wypadek. Ciaza to stan naturalny i dopoki nie zajdzie taka koniecznosc, to sie nie ingeruje niepotrzebnie w organizm.

        Tutaj gdzie mieszkam wychodza raczej z zalozenia, ze jak kobieta ma poronic wczesnie to sa ku temu jakies istotne przyczyny. Nie podtrzymuje sie za wszelka cene wczesniutkiej ciazy, bo ponoc pozniej moga powstac komplikacje, a poronienie po 12 t.c. jest wiekszym przezyciem dla matki. Dotyczy to zwlaszcza mlodych kobiet, bedacych w pierwszej badz drugiej ciazy, gdzie sie zaklada ,ze predzej czy pozniej organizm bedzie gotowy na nowa ciaze, ktora bedzie w stanie sam utrzymac.

        Inaczej oczywiscie przebiega opieka nad kobieta po wczesniejszych poronieniach, majacej problemy z zajsciem w ciaze itd. Ale przegladajac te fora odnosze takie wrazenie, ze wszystkie kobiety tutaj cos braly od samego poczatku ciazy(kwas foliowy oczywiscie to inna sprawa) , jak nie hormonki to caly zestaw witamin, ktore sa zbedne przy madrym odzywnianiu sie matki i pewnej dawce ruchu na swiezym powietrzu.

        pozdrawiam
        • bergo1 aha 11.05.05, 10:04
          to tez moja pierwsza ciaza tyle, ze jestem 5 lat mlodsza smile Nie doczytalam dokladnie za pierwszym razem ile masz lat.

          moja rada, skonsultuj to z innym lekarzem skoro masz wahania, bo zgadzam sie z Toba, ze niepotrzebne faszerowanie farmaceutykami nie jest zalecane. Mnie moja lekarka pierwszego kontaktu faszerowala olbrzymimi dawkami zelaza (mialam go bardzo malutko, ale hemoglobina byla w normie). Zelazo zle tolerowalam, ale musialam brac, probowalam drogie specyfiki, niby lagodniejsze ale wcale takie nie byly. POdczas robienia usg w 12 t.c. u cioci mojego meza, specjalistki ginekolog , jezdzacej co chwile na kursy i szkolenia po calym swiecie dowiedzialam sie, ze wedle nowych badan przyjmowanie zelaza nie jest konieczne ( oczywiscie jezeli nie ma anemii!!! tzn hemoglobina w normie) - przynajmniej na obecnym etapie ciazy smile I znowu zaczelam zyc smile

          pozdrawiam jeszce raz

Inne wątki na temat:
Pełna wersja