Gina nie dała mi zwolnienia.

10.05.05, 22:33
Witam!
Jestem szczerze zadziwiona, że pani ginekolog sama stwierdziła (nie pytając
mnie), że dobrze się czuję i mogę pracować. A jeżeli jest mi ciężko, to niech
mi przełożony zmieni stanowisko pracy. Zdziwiona byłam dlatego, że słyszałam
od kobiet, że ze zwolnieniem w ciąży nie ma problemów i lekarze dają. Jestem
w 25 tc i do tej pory grzecznie pracowałam, ale pomyślałam, że skoro mam
pracę stojącą, to powinnam zacząć o siebie i maleństwo przede wszystkim dbać
i dać sobie spokój z robotą. A tu masz babo placek. Idę do innego lekarza i
jestem bardzo ciekawa co powie. Oczywiście nie nastawiam się pozytywnie, żeby
znowu się nie zadziwić. Napiszcie proszę, czy miałyście podobne
doświadczenie, bo być może to normalne, tylko ja taka mało oświecona
Pozdrawiam
    • isia_50 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 08:26
      Zmień lekarza. W pierwszej ciąży chodziłam do lekarza, który gdy się gorzej
      poczułam (np. byłam zmęczona i wiecznie śpiąca) dał mi zwolnienie bez dyskusji
      na odpoczynek (chyba z trzy razy w ciąży). Niby po 5 dni, ale pozwoliło mi to
      odetchnąć. A na dobrą sprawę pracowałam do 9 miesiąca.
      Teraz moja gin przy każdej wizycie pyta jak się czuję, każe się oszczędzać i
      pyta czy w pracy za bardzo się nie stresuję i czy nie chciałabym odpocząć (zna
      rodzaj mojej pracy), na razie nigdy nie chciałam.
      Ty chyba lepiej wiesz jak się czujesz, czy coś Cię boli i męczy i powinnaś o
      tym porozmawiać z lekarzem.
      Pozdrawiam
      Iza
      24 tc
      • aniarad1 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 08:35
        POpieram, nie przejmuj się niczym i zmień lekarza. Czy to była wizyta prywatna?
        Trzymaj się,
        Ania
    • milka1974 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 10:44
      Zmień lekarza koniecznie!!! Też tak miałam na początku - lekarka na moje wyniki
      i skargi na samopoczucie powiedziała: "taki jest urok ciąży" i... jeszcze tego
      samego dnia byłam u innego lekarza.
      Tam nic nie mówiłam o poprzedniej wizycie a diagnoza była taka - "natychmiast
      kłaść się do łóżka, mąż niech wykupi leki (miałam bardzo silne zapalenie plus
      ogólne wyczerpanie organizmu co było widać już w wynikach nawet bez badania
      mnie) bo jeśli nie to w przyszłym tygodniu kładę panią do szpitala"...
    • olinka.6 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 11:32
      Cześć!
      To była wizyta w przychodni rejonowej. Ale zarejstrowałam się na piątek
      (tj.13.05) do prywatnego lekarza. Zobaczymy co zrobi. Mam nadzieję, że 13 piątek
      nie będzie pechowy, bo do tej pory nie był. Po wizycie pojawię się tutaj i
      napiszę wam jak się sprawy miały.
      Pozdrawiam
      • luna333 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 12:28
        ja chodzę prywatnie i ginka mnie parę razy spytala jak się czuję -że może
        powinnam odpocząć -a ja zawzięcie nie chciałam -ostatnio stwierdziła że mam ze
        2kg w opuchliźnie nóg i kazała iść na zwolnienie - jak jej powiedziałam że nie
        chcę to stwierdziła - tak to jest -te które nie muszą to chodzą na zwolnienie -
        te które powinny -ani o tym myślą smilesmile w końcu jak mnie brzuszek zaczął
        pobolewać to się skusiłam na kilka dni leżenia i dobrze bo przeszło.
    • szyman33 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 11.05.05, 12:50
      Co to za lekarz?!? Ja chodze do rejonowej przychodni i od poczatku ciazy jestem
      na zwolnieniu i to bez rzadnych problemów. Pani doktor nawet nie zadawal pytan
      poprostu poprosilam o zwolnienie i je dostalam. Wlasciwie musialam prosic o
      wypisanie do pracy, choc szybko poszlam znowu na zwolnienie. Nie moge zrozumiec
      jak lekarz moze decydowac czy czujesz sie dobrze czy zle, zwlaszcza ze masz
      prace stojaca. Napewno nowy da ci zwolnienie. POZDRAWIAM
      • visenna2 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 12.05.05, 13:38
        Ze zwolnieniami wcale nie jest tak prostosmile Byłam już u 3 ginów, każdy uważał,
        że jeśli kobita przebiera nogami i trzyma się mniej więcej w pionie to ma ku
        chwale ojczyzny pracować do oporu.
        Mam teraz 2 tygodnie zwolnienia po tym, jak z powodu stresu w pracy dostałam
        plamienia i silnych skurczów. Nie wiem co zrobię jak mi się skończą te dwa
        tygodnie, na samą myśl o powrocie do pracy ściska mi się ze strachu żołądek.
    • olinka.6 Re: Gina nie dała mi zwolnienia. 13.05.05, 19:29
      Witam!
      A więc dostałam zwolnienie od prywatnego gina. Bez żadnych problemów.
      Tymbardziej, że jestem już w 26 tygodniu i cały czas do tej pory pracowałam.
      Ale powiedziałam sobie, że będę chodziła do pracy jak długo wytrzymam. A już
      naprawdę jest mi ciężko wstawać rano nawet. Zresztą, chyba ostatni trymestr
      ciąży mamy prawo odpoczywać, zadbać o siebie i powoli przygotowywać się do tych
      pięknych i trudnych chwil. Kierownik mój nie robił mi żadnych problemów z tego
      powodu. Pozdrawiam wszystkie "ciężarówki".
Pełna wersja