I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:))

08.06.05, 15:33
To mój 10 tydzień i właściwie do szczęścia potrzebny mi jest tylko słoik
ogórków kiszonych i śledzismile) wiem, że wszelkie przesądy nie powinny być
brane pod uwagę, ale pewnie jakiś procent prawdopodobieństwa płci dzdzi
względem ulubionych potraw w trakcie ciąży można ustalić, chociażby na
wesołosmile)
    • sylwiapiotrowska Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 08.06.05, 16:26
      no to pewnie chłopaksmile))) tak wg wszelkich babc. ja nie moglam patrzec na
      ogorki i sledzie i nadal nie jem -25tc- za to słodycze mmmmmmm uwielbiam co
      niestety widacsad no i na usg dwa razy lekarz potwierdził dziewczynkesmile).
      moze cos jednak jest w tych przesadach
    • gabimama Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 08.06.05, 16:26
      Ja na synka jadłam na potęgę słodycze (od początku do końca ciąży), a na córę
      od samego początku miałam smaki kwaśne: dokładnie - śledzie, kiszone ogóry i
      kapusta (ale od połowy ciąży jadłam już równo i kwaśne, i słodkie).
      • gosia673 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 08.06.05, 16:30
        ja przy pierwszym dziecku,córce,jadłam na potęgę słodycze.teraz też jem
        słodycze,a na usg wyszła dziewczynka.widać coś w tym jest!!
        -małgorzatka-
        • zlotowka26 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 08.06.05, 16:35
          Ja na słodyczę nawet patrzeć nie mogę, a normalnie przed ciąża sobei słodkiego
          nie odmawiałamsmile
          ale wszystko może się pewnie zmienićsmile
          • sylwiawm Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 08.06.05, 17:19
            Na początku do słodyczy miałam wstręt. Za to ogórki kiszone i wszystko co
            kwaśne to było głowne danie w moim jadłospisie. W III trymestrze ochota na
            słodki wróciła zdwojona a nawet zwielokrotniona.
            • nalo Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 09.06.05, 17:38
              Ja jem na potęgę kwaśne i już wiem, że będzie synek smile Nie traktowałabym tego
              jednak za poważnie, choć muszę przyznać, że przed ciążą byłam wielki łasuchem
              do słodyczy, a teraz jem je raczej sporadycznie...
              ________________
              nalo i 21 - tyg. synek
              • luna333 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 09.06.05, 17:46
                ja nie jadłam słodyczy tylko je żarłam, nie mogłam się opamiętać co
                poskutkowało rzecz jasna rozrostem bioder - zresztą choć kończę 33tydzień to
                dalej na widok słodyczy gotowa jestem mordować natomiast nic kwaśnego mi przez
                usta nie przechodziło a synek ma siusiaka jak trzeba smile to będzie słodki
                chłopczyk smile więc pod tym względem się nie sprawdziło - natomiast brzuszek mam
                ślicznie do przodu a nie na boki - ale nie ma co się sugerować bo to wszystko
                głupoty smile
                • zlotowka26 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 09:42
                  Jak sobie myślę, czy chciałabym synka czy córkę, to nie wiem sama - nie mam w
                  tym względzie zdania "oby było zdrowe" - myślę. Ale miło posłuchać o ciążowych
                  zachciankach, zwłaszcza, kiedy samemu się je ma. A na płeć jeszcze muszę trochę
                  poczekać, dam znać, jak u mnie z tym kwaśnym zakończyła się historiasmile
    • jakw Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 09:55
      1-sza ciąża - cierpiałam bez ogórków kiszonych
      2-ga - duszę bym sprzedała za śledzie
      Mam 2 córeczki...
      • zlotowka26 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 10:00
        smile))
    • gibson27 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 10:41
      Przez pierwsze 3 miesiące nie mogłam patrzec na słodkie (zwłaszcza ciasta, co w
      moim przypadku- szok), ogromna ochota na zupy. Potem przeszło, ale do dziś, jak
      zjem więcej słodkiego czuję, ze MAŁEMU nie bardzo odpowiada. Jem na potęgę
      mieso, nie mogę sie bez niego codziennie obejść, choć przed ciążą wolałam
      zdecydowanie warzywa. Będzie chłopak, ale do śledzi i ogórków mnie nie ciągnęło
      bardziej, niż zwykle. Pzdr
      • wielorybka Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 14:13
        Nijaki ogórek ni śledź mnie nie wzruszał. Jedynie pizza z tuńczykiem i cebulą
        polana majonezemsmile I czerwona surowa papryka oraz brokuły. Słodkie beee było,
        teraz już na słodycz nieco laskawszym okiem patrzę.
        A potwierdzone bankowo, że chłopaksmile)
    • kasiali2 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 10.06.05, 15:48
      Na początku jadłam ogromne ilości słodkiego, potem doszło troche ogórków i
      kapustki, ale słodkie było na pierwszym planie. Mam córeczkę.
      • nela12 Re: I jak jest z tymi ogórkami i śledziami:)) 12.06.05, 17:04
        hejsmilew pierwszej ciazy zylam samymi slodyczamismileprzewaznie byly to roznego
        rodzaju ciasta-co nie pozostalo obojetne(24kg do przodu)ale na poczatku ciazy
        byly ogorki i sledzie-jest chlopaksmileteraz na poczatku na slodkie nie moglam
        patrzec,ale od pewnego czasu objadam sie lodami,oraz truskawki+smietanasmileno i
        ciastasmileale nie znam plci wiec niewiem czy sie sprawdza te slodycze czy
        kiszonkismile-pozdrawiam mama Adasia(3latka)i brzusia 24tcsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja