Dodaj do ulubionych

KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy

26.08.05, 10:38
No i już.
Jest nasz kolejny wątek. Zapraszam "stare" i nowe duszczyczki , które w
okolicy wrzesnia będą starać się bądź testować. Poprzedni Koczkodan był
baaaardzo owocny- aż 4 zaciążone, więc to może jakaś magia koczkodanów działa?
Nalezy więż wziąć pod uwagę ten istotny fakt przy podjęciu dezyzji: "wpaść na
ten wątek czy nie?".
Zaprzaszam!
Obserwuj wątek
    • quinny5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 26.08.05, 15:37
      cześć dziewczyny,
      właściwie powinnam podłączyć się do koczkodana II bo jeszcze mamy sierpień, ale
      jak już zaczęłyście III to chętnie chyba jako 1 podziele się nowiną.
      Właśnie przed godziną robiłam test 31 dzień cyklu, 2 starania no i są 2 wyraźne
      krechy. Co chwilę chodzę zaglądam czy nie zniknęły ale stały się jeszcze
      bardziej wyraźne !!! Od 3 dni szykowałam się na @ bo mam zwykle 28-30 a wczoraj
      ból brzucha jak na @ wzięłam nospę i przeszło do dziś spokój. Więc zakupiłam
      test no i chyba @ nie będzie. Ale numer sama jeszcze w to nie wierzę smile
      • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 26.08.05, 16:36
        Quinny - suuuper wieści i to na poczatek naszej trzeciej edycji!
        Wielkie gratulacje. No to ładnie ochrzciłas ten nowy watek,
        troszkę mi szkoda , ze to nie ja....ale na wszystkie nadejdzie TA pora.
        Uściski!!Mialąś jakies objawy, jak u Ciebie było z temperaturkami, itp??
        • quinny5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 27.08.05, 13:42
          Dzięki bardzo,
          Powiem szczerze, że ja żadnej tem. nie mierzyłam. 1-ogólnie luzacko,2- cykl
          bardzo się starałam i nic. Powiedziałam sobie, że w trzecim co ma być to będzie
          i za bardzo się nie przykładałam. Tzn. cykl mam 28-30 dni, zaczęłam działać ok.
          w 8,10,12 dniu cyklu, potem przerwa bo się pokłuciałam ze swoim mężem (a więc
          te niby najbardziej płodne ominęłam) dalej 18,23 i to chyba na tyle. Może coś
          pomogłam, a dodam, że w zeszłym roku zaszłam w ciąże na 100% w 21 dniu (trochę
          późno nie?)ale niestety później poroniłam. Zyczę powodzenia, nie myśl o tym za
          wiele, bo tak lepiej.
    • monias3 No to teraz bądź tu mądry 26.08.05, 19:58
      Moze nasze zaciążone coś powiedzą, moze miłay podobnie?
      Moje temperatury pogłupiały.
      Jestem jakieś 8 dni od ewentualnego poczęcia (oby!) i az do wczoraj tempp była
      na umiarkowanym poziomie ok. 36,6-36,7.
      Az tu dziś rano 37,2 a po południu zacząłarosnąć (do 37,7), doszło bardzo
      kiepskie smopoczucie. Nie to żeby cos mnie bolałao ale jestem kompletnie
      rozwalona, łamie mnie, dochodzą bóle jajników i podbrzusza dość intensywne, i
      ogólnie czuję się "gorączkowo", tzn spowolniała, lekko pobolewa łepetyna, krzyż
      i takie tam niegroźne rzezczy.
      Dodam moje kochane że nie miałam kontaktu z żadną chorz osobą.
      Ale przeciez i tak mogłam coś złapać.
      Wirus to czy moze efekty zagnieżdżenie.
      Słyszałayści eaby ktoś miał podobnie?
      No to radźcie i pocieszajcie moje babeczki, bo się zamartiwiam klasycznie.
      CZekam.
      • agaaga19 Re: No to teraz bądź tu mądry 26.08.05, 20:38
        liczy się tylko tempka mierzona rano po wstaniu, ale pozostałe obiawy są dalece
        prawdopodobne, może już po zagnieżdzeniu i twoj organizm tak reaguje na hormony
        ciążowe, ja w ciąży z moją córeczką, w okolicach terminu koczkodana, czułam się
        fatalnie, też myślałam, że jestem chora, po niewielkim wysiłku czułam się jak po
        wspinaczce wysokogórskiej, więcej niestety nie kojarzę, bo nie wsłuchiwałam się
        w swój organiz tak jak teraz;
        Monia a jakie tempki masz zazwyczaj w I i II fazie cyklu?
        aga
            • agaaga19 Witamina B6 26.08.05, 20:57
              no to jeszcze sobie popiszę

              dziewczyny od dziś biorę witaminę B6, wczoraj znalazłam o niej interesujące info
              i oczywiście muszę spróbować

              Witamina B6 (Pirydoxyna)
              Przeciwdziała kobiecej niepłodności. Wraz z innymi witaminami z grupy B
              przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu rozrodczego. Pomaga w
              PMSie, depresji, dysplazji sutków. Umożliwia utrzymanie w równowadze hormony i
              cały układ immunologiczny. Wydłuża drugą fazę cyklu - leczy tzw. niedomogę
              ciałka żółtego, jedną z przyczyn niemożności zajścia w ciążę. Faza lutealna
              powinna trwać ok. 14-16 dni. U niektórych kobiet długość ta wynosi 11-12 dni i
              nie uważa się, że jakakolwiek forma leczenia jest potrzebna (zależy to od
              wyników dotychczasowych prób zapłodnienia). Defekt lutealny objawia się w
              momencie, gdy druga faza cyklu trwa jedynie 10 lub mniej dni. Można go wykryć
              dzięki mierzeniu podstawowej temperatury ciała (może potrwać kilka miesięcy
              zanim odkryje się nieprawidłowość), USG dopochwowym wykonanym w celu ustalenia
              owulacji. Jedną z metod leczenia jest suplementacja gestagenna, inną witamina B6.

              więcej informacji, w tym dawkowanie i przeciwwskazania znajdziecie na tej
              stronie www.mamo-tato.pl

              aga
              • aga5556 Re: Witamina B6 26.08.05, 21:07
                Ciekawostka z tą witaminą - nie wiedziałam.Ja znikam.Idę oglądać koncert.Tym
                bardziej że widziałam wczoraj próbę generalną.Narazie
    • monias3 sobota 27.08.05, 09:51
      Witajcie moje drogie,
      witam przede wszystkim obie "agi", które dawno z nami nie były!!!
      Oby to było to o czym mi piszecie a nie żadna grypa.
      Dziękuje Wam za uspokajajacve opinie odnośnie moich dziwnych temp. i fatalnego
      samopoczucia, dziś czuje się ciut lepiej ale boli mnie łeb i oczy -głównie jak
      poruszam gałakami w różne strony -brzmi to durnowato ale tak jest.
      Ale w nocy to łamały mnie wszystkie kostki.
      Rano temp troche wysoka jak na mnie -37,5.
      Jeśli to grypa a ja jestem w ciąży to niepokój mnie zeżre.

      • ane576 Re: sobota 27.08.05, 10:44
        Witam!! Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojej drużyny. Może udzieli mi
        się to forumkowe szczęście. To będzie mój drugi cykl starań. Właściwie to
        wiedziałam, że nie mam się czego spodziewać, byłam w Tunezji, złapałam grzybka
        i w ogóle (od 7 dnia cyklu) nie miałam "płodnego" śluzu. Może to był cykl
        bezowulacyjny? Tempki nie mierzyłam nigdy, ale u mnie zawsze bóle jajnikowe
        współgrały ze śluzem. Dziś przyszła @ i wielki dół. Niby się tego spodziewałam,
        a jednak chce mi się ryczeć. Kilka moich koleżanek wpadło po odstawieniu
        tabsów, ja nie! Chyba powoli popadam w paranoje. Monias trzymam kciuki.
        Pamiętaj to jest szczęsliwe forum. A poza tym teraz czas na Moniki - monisku32
        zaciązyła, nie wiem czy ją znacie bo ona chyba była na sierpniowych staraniach.
        Pozdrawiamwas, Ane
        • zlotowka26 Re: sobota 27.08.05, 12:11
          A ja czasami was podczytuję. Trzymam kciuki za rewelacyjny rezultata Koczkodana
          III, oby przebił II, a widze, że wszytsko na dobrej drodzesmile))
        • monias3 Witam Ane 27.08.05, 12:20
          Ciepło Cię witam , nie płacz, Tobie tez się uda,
          widzisz ja już 6 cykl się staram ..a są dziewczyny z dłuzszym stażem i każda w
          końcu kiedys zachodzi.
          Przyjmujemy Cię serdecznie do grona wrogów koczkodana, o!
          • ane576 Re: Witam Ane 27.08.05, 13:27
            Już trochę przeszedł poranny dół. Wiem, że ja na razie nie mam co panikować,
            ale... ja zawsze widzę wszystko w czarnych barwach. W każdym bądź razie wzięłam
            się ostro za sprzątanie, bo koleżanka ma dziś panieński i spotykamy się u mnie.
            Przynajmniej wiem, że mogę się napić piwa. Za dwa tygodnie ślub tej koleżanki i
            tam też będę sobie mogła pofolgować. Widzę już dobre strony tej @, ale co do @
            mam nadzieję że ostatni raz bawię się w Polyannę (to była moja ulubiona postać
            książkowa z czasów dzieciństwa, ta dziewczynka zawsze widziała tylko dobre
            strony każdej sytuacji).
          • ane576 Re: Witam Ane 27.08.05, 13:36
            Jeszcze jedno wyjaśnienie, zaczęłam się niepokoićbo to tak właściwie był mój
            drugi cykl. W pierwszym (chcieliśmy sie starać dopiero na urlopie, czyli w
            następnym cyklu) zaszaleliśmy w 12 dc i nic. No i teraz też @. Kupię sobie tego
            wiesiołka, może pomoże. W każdym bądź razie jestem z Wami. I mam nadzieję, że
            teraz będzie rekordowa ilość dwóch kreseczek wink))))) Trzymajcie się wracam do
            sprzątania, Ane
            • monias3 Re: Witam Ane 27.08.05, 14:28
              O i widzisz, pewni etak miłao byc ,że się jeszcze pobawisz na panieńskim i
              popiwkujesz bezpiecznie,
              grunt to pozytywne nastawienie,
              do takich optymistów predzej zawitają bejbiki !
              • misia_7 Witam w sobotę 27.08.05, 19:17
                witam wszystkie kobitki, nie zdołam z pamieci wszystkich nicków wymienić! co
                porabiacie w weekend?
                słóweczko do MOni: kochana, ja nic nie mówię by nie zapeszać wink kiss***
                • monias3 Re: Witam w sobotę 27.08.05, 20:14
                  Misia - oby, oby
                  Tak się staram nie nakręcać ale nawet mój M stwierdził słysząc ze mam goraczkę,
                  że to być może ...wieć jak tu zachować zdrowy rozsadek.
                  Ech, ale musze, ni ma rady.
                  Zostaje czekanie a w miedzyczasie na szczęsie mam WAS, to se pogadam!!!
                  i wiecie co?
                  Już czuję się super!
                  Jaszcze dziś do południa to leżąlam w łożu bo się jeszcze trochę beznadziejnie
                  czułam. M zrobił obiad (to wydarzenie!), potem poczułam się jakoś że szybciorem
                  wracam do siebie, kąpiel i już było całkiem super,goraczka tez jakoś migiem
                  spadła cacy się poczułam!
                  No poprzytulaliśmy sie też, a co!
                  A potem w odwiedziny do siory i razem z jej szkrabem na mały spacerek A potem
                  umyłam klatke schodową i teraz tu siedzę. Koniec spowiedzi, amen.
                  A Wy co robicie?
    • monias3 niedziela 28.08.05, 09:15
      Głupienia część następna:
      bo o co tu chodzi?
      DZiś 20, dc, wczoraj 37,5 a dziś już tylko 36,7 !
      No przecież na okres to za wczesnie, a owu raczej była bo testy ją pokazały...
      Głupieję, jak nigdy, naprawde nigdy przedtem...
      • yskyerka Re: niedziela 28.08.05, 14:07
        Cześć wszystkim. smile Miałam dołączyć we wrześniu do starających się, a tu
        niestety przerwa na serię badań... Ale przynajmniej wam pokibicuję.

        Monia, a który to dzień po owulacji? Może masz implantacyjny spadek tempki?
        • monias3 Re: niedziela 28.08.05, 16:46
          to 10 dzień od ew. zapłodnienia...tylko nie chce sobie darmo robić nadziei,
          ale co tam, co ma być to i tak bedzie
          (albo, jak mawiają Górale,co się stało to się nie odstanie).
            • tankgirl5 Trzymam kciuki;) 28.08.05, 17:38
              Hej wpadłam zobaczyc co u was? Trzymam kciuki za wszystkie, no ale Monia za
              ciebie przede wszystkim!! No bo ciągle zakładać wątki dla innych- tak nie może
              być. Czekam aż założysz będąc w ciążywink to się dopiszę, póki co jestem na
              kwietniówkachtongue_out Życzę ci żebyś zapomniała co to jest koczkodan!!
              • misia_7 Re: Trzymam kciuki;) 28.08.05, 18:06
                Moniu kochana, upraszam o wyrozumiałość, nie było mnie dziś cały dzień, byłam
                za miastem na zielonej trawce... Czytałam, że tempka Tobie świruje ;-( dobrze,
                ze się nie nakręcasz, ale nadziei nie tracimy kiss*
          • yskyerka Re: niedziela 28.08.05, 18:33
            monias3 napisała:
            > to 10 dzień od ew. zapłodnienia...tylko nie chce sobie darmo robić nadziei,

            No to jeszcze nic straconego. Jeśli jutro tempka znów będzie wyższa... W każdym
            razie trzymam kciuki. smile
            • aga5556 Re: niedziela 28.08.05, 19:07
              Monias-pisałam Ci, że miałam podobne objawy przy pierwszej ciąży-kiedy jeszcze
              nie wiedziałam,a ciażę w sumie odrzucałam bo po ponad roku starań to już tylko
              o badaniach myśłałam.Więc zakładałam przeziebienie-a temp. też spadała.Więc
              czemu nie brac tego za dobry znak?!Ja też sobie namyśliłam różne rzeczy-
              temp.37,1,padnięta-niedobrze mi,ale niedobrze to mogą być "spływajace zatoki",
              a padnięcie i słabość-po piwie(ale 2,5?).Rano byłam pewna ze nie bo
              charakterystyczny ból brzucha i wzięłam ibuprom a teraz mam jeden wielki
              dylemat że jeśli jestem to zaszkodziłam.Ale przytulania było nie wiele
              więc...takie gdybanbie. Rozstrzygnie sie we wtorek!Rozumiecie te dylematy?
                  • monias3 Re: niedziela 28.08.05, 20:06
                    Agaga - to Ty już we wtorek...jak ci dobrze!
                    To tak niedaleko, ja cały czas walczę z myślą o przedwczesnym testowaniu, a na
                    dodatek ewa.analityk napisła mi żę wg niej jest duża szansa i że powinnnam JUZ
                    zrobić test. Ale wiecie jak to jest, jak pomyślę sobie ,żena teście bedzie
                    samotna kreska tonie bedzie po co żyć przez najbliższe dni...tak mam już
                    narabane w główce...i nic na to nie poradzę.
                    Ale póki co staram się jak najmniej o tym myśleć, właśnie wróciliśmy z lesnego
                    spacerku, jak tera jest ślicznie w lesie, jak tam pachnie...Troche się
                    wyciszyłam.

                    DZięki agaga za budujące słowa, to rodzi nadzieję, ale z drugiej strony sama z
                    ta nadzieja walcze bo nie chce żeby się okazało że nici z kolejnego cyklu. To
                    błędne koło! Wykańczalnia nie na moje nerwy.
                    Ja to chyba jeszcze ze 2 cykle i do Tworek trafię.

                    Misiaku- mam nadzieję żę to chwilowe samopoczucie i szybko przejdzie ten ból
                    głowy. A na mdłości- moze znów jakaś pomidoróweczka??
                    • aga5556 Re: niedziela 28.08.05, 20:50
                      Monias-ja strasznie czekałam na I dziecko ale teraz wiem, ze mimo, iż długo- to
                      była najlepsza chwila.Twój Maluch też sie wstrzeli w najodpowiedniejszą.Bardzo
                      możliwe, że się właśnie wstrzela. Misia dzięki za życzliwe słowa.
              • cytrusowa poniedzialek 29.08.05, 08:57
                czesc dziewczynki, pozdrawiam gdanska!

                poprosze o relacje z tego, co stracilam - cos sie wydarzylo o cyzm powinnam
                wiedziec?

                jelsi chodzi o @, spodziewam sie jej około 8 września, nie sądzę by nie
                nadeszla, w tym mcu bylo niewiele przytulań w tych dniach.
              • ane576 Poniedziałek :-((( 29.08.05, 09:09
                Witam w ulubionym dniu tygodnia. Wczoraj przespałam cały dzień, panieński
                koleżanki się udał, zaszalałam, skoro jeszcze mogłam wink)) Piwa było dużo, snu
                mało. Wczoraj powoli przechodziłam ze świata zombi do świata żywych. Teraz
                melduje sie na posterunku. Pozdrawiam, Ane
    • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 09:10
      Za rada Ewy .analityk zrobiłam dziś test tyle żę owulacyjny -czytałam na
      foum ,żę można go użyc do wykrywania ciąży..it o był błąd.
      Wyszły 2 kreski i to dość wyraźna ta druga , no wieć pokusiłam się żeby zrobić
      ciążowy ztego samego moczu.
      Oczywiście nic.
      CZy testy owu rzeczywiście wykrywaja ciążę czy ja im się chce?
      Teraz to na prawde trafię już do Tworek, che, che, che...
      • maruda79 MoniaS3 29.08.05, 10:41
        Test owulacyjny pokazuje pik LH - czyli owu. Test ciazowy pokazuje stezenie
        hormonu ciazowego betaHCG. Wg mnie test owu nie wykryje ciazy. Natomiast j
        wyszly Ci 2 kreski to moze byc tak, ze ta pseudo owu z 10 dc nie wystapila -
        pecherzyk nie pekl... Na to mogly wskazywac Twoje wahania tempki i calkiem
        mozliwe, ze teraz dopiero masz owu wiec dzialaj. I naprawde radze Ci wyslac
        swoje wykresy + opis sytuacji do kleczek@prolife.pl Kiedy odp to odpowie ale
        moze Ci doradzi co i jak wink
      • yskyerka Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 11:24
        Nie pamiętam, gdzie to czytałam, ale poziom LH w ciąży wzrasta, dlatego czasem
        pozytywny test owu może oznaczać ciążę. Jeżeli ciążowy nie wyszedł, a ciąża
        jest, to bardzo prawdopodobne, że HCG jest jeszcze na poziomie niewykrywalnym
        dla testów. Polecam jednak uzbroić się w cierpliwość (wiem, wiem, to się tylko
        tak łatwo mówi) i sprawdzić za kilka dni. smile
        • giovanita moniczka 29.08.05, 12:30
          ja trzymam i zaciskam kciuki, z całej siły, aż do zasinienia smile)))))

          Byłam w sobotę na weselu i ubawiłam się, wytańczyłam za wszystkie czasy. Było
          super. No i mam bratową... Mam nadzieję jednak, że mój brat prędzej zostanie
          wujkiem niż ja ciocią. smile)))) nie żebym im źle życzyła, ale mają zamiar
          poczekać z dzieciaczkami jeszcze z 2 lata a tyle to ja bym czekać już nie
          chciała smile)))))

          Chcicałabym zobaczyć II kreseczki w tym miesiacu, ale do tego jeszcze mi
          zostało ponad 20 dni... najpierw przyjdzie nam się o te II kreseczki
          postarać... co mam nadzieję, będzie tym wesołym czasem w miesiącu smile))))
          • monias3 Re: moniczka 29.08.05, 12:38
            no to giovanitko , koniec zabaw i hulanek!! Czas do robory się brać, i to
            takiej żeby az się kurzyło!!!A efekty na pewno przyjdą.
            Predzej czy później.

            Ps, twoja zanajoma z wesela pewnie jeszcze nie mam pojęcia że zajść nie tak
            łatwo...
        • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 12:34
          DZięki Misia , dziei Yskyrka,
          Misia- objawy śluzu i bóle jajników miałam własnie 9 i 10 dc więć raczej wtedy
          była owu, teraz śluz jast cały czas niepłodny, biały.
          Yskiyerko, to by było fajnie, gdyby to prawda była, ostatnie czego mi tera
          trzeba to nakręcić się przezd kolejnym testem.
          BBaaaaaaaaaardzo żałuję ze go zrobiłam, to dla mnie nauczka.

          wiem ze tylko cierpliwość moze mnie uratować,
          dlatego staram się opanowąc chociaż przyznaję ,żę te dwie poranne kreski
          dostarczyły mi tak silnych emocji, że teraz czuję sie jak wypalona,
          byłam na zakupach, kupiłam papryki reklamówe i mam zamiar zająć się jej
          przetwarzaniem bo musze miec zajęcie, w międzyczasie zrobię obaiad a potem moze
          gdzies ruszymy, nasze urlpoy wszak się niedługo kończą- to nie będe tyle o tym
          myśleć. Jeszcze kolka dni wytraymam. Oby tylko plamień nie było, jak zwykle bo
          się znów będe martwiła jak dziki bóbr.
          • ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 13:04
            Trzymaj się Monias dzielnie, zajmij się papryczkami, idź na spacer, albo do
            kina, spotkaj się z kimś nie zaangażowanym w Twoje plany. Mocno trzymam kciuki,
            będzie dobrze. Chciałam się Was zapytać, czy skąpe miesiączki mogą być oznaką
            małej wartswy endometrium, może zbyt małej żeby mógł zagnieździć się zarodek??
            Kiedyś mój okres trwał nawet do 5 dni, a teraz tylko 2-3 dni?? Pozdrawiam, Ane
            • giovanita ane 29.08.05, 14:00
              moje koczkodany trwają 2-3 dni. Moje endometrium jest na poziomie 8 mm w II
              fazie cyklu. Moja gin powiedziała, że nie jest źle choć oczywiście mogłoby być
              lepiej, ale z tą grubością też się uda...

              to tyle mojej wiedzy na ten temat... smile)))))

              Badałaś grubość endo?
              • ane576 krótkie @ 29.08.05, 15:24
                Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Na razie nie robiłam żadnych badań, bo po 1.
                nie chce jeszcze panikować (to dopiero był drugi cykl starań, a właściwie
                pierwszy) a po 2. nie miałam dobrego gina. Na razie celowałam w NFZ i nic z
                tego nie wyszło, ostatnia babka (żałosna) - z badań (płatnych) zleciła tylko
                toxo i grupę krwi, a gdzie cytomegalia i różyczka? Na wynik toxo - IgG nie
                wykrywalny (-), a IgM 0,8 (-) powiedziała, że jest dobry i nie kazała powtórzyć
                jeszcze za jakiś czas. O USG nie wspomnę. Badania tarczycy miałam robione
                jakieś 5 lat temu. Wtedy były dobre. Właśnie dziś będę się umawiać z gin,
                zupełnie nową podobno niezłą, oczywiście gabinet prywatny. Spytałam się was o
                to bo zdziwiły mnie ostatnio te @. Tabsów nie biorę już od grudnia. Pozdrawiam,
                Ane
      • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 19:33
        Aga, jak mawiajją Górale:"kolejny cykl kolejna szansa"
        wiec nie trac optymizmu,
        na pocieszenie można sobie w takim dniu wyobrazić jedynie żę oto własnie
        kolejne jajeczko zaczyna JUZ rosnąć!
        Pewnie za parę dni własnie to sbie będę wyobrażąć, che, che.

        Ja też staram się nie ześwirować, po moich przygodach z dziesiejszym
        testowaniem.Starałam zając się czym bądź: zamarynowałam papryke, zrobiłam obiad
        no i spotkłąm się z siostrą, ale wiecie co...wcale mi to ni epomogło, cały czas
        się łapie na myśleniu o tym czy jestem w ciąży czy znowu nie.
        Pozdrawiam!
    • monias3 Plamienia - znów są 29.08.05, 19:40
      zapomniałam o pewnym "szczególe", dołującym (ostatnio inne sie nie zdarzają,
      che, che, che).
      otóż pojawiły się dziś lekkie palmienia, zaraz po stosunku, niewielkie.
      ja to odczytuje jako comiesięczne palmienia, które pojawiają sięu mnie przezd @
      od roku, a to niestety chyba nic dobredo nie wróży.
      No to się zaczyna.

      Na wszelki wypadek (widzicie -ja się jeszcze łudzę) postanowiłam już nie
      współżyć az sie nie wyjaśni w te czy wewte. A moze to własnie juz coś
      wyleciłao...eeech wszystko mi już zwisa, przecież nie dam rady
      wszystkiego "upilnować", nie?
      • yskyerka Re: Plamienia - znów są 29.08.05, 20:47
        Monia, plamienia implantacyjne mają prawo pojawic się między 7 a 10, niektórzy
        mówią nawet o 12 dc. Czy to właśnie implantacja, czy początek @, okaże się
        niestety dopiero za kilka dni. Jeżeli rzeczywiście implantacja, to nic
        dziwnego, że test ci nie wyszedł. wink
        • monias3 Re: Plamienia - znów są 29.08.05, 21:15
          Oj, Ty dobra kobieto, zawsze potrafisz pocieszyć, wszystko co piszesz Yskierko
          jakoś mnie uspokaja...dzięki za dobre słowo.
          Ale mimo wszytko musze zachować żelazną wolę, żadnych nadziei ani testów tylko
          czekanko...ble

          Bo inaczej bedziecie mnie w słynnych Tworkach odwiedzać niebawem, che,che,che
      • misia_7 już jestem!! 29.08.05, 21:45
        jestem żabki już!

        aga, przykro mi, ale Monia ma rację... życie długie przed nami... będzie dobrze!

        Moniu, możesz mi pojęczeć, ja Cię wysłucham... Mam doła po pierwszej wizycie u
        gina- nie stwierdziła macicy powiekszonej ciażowo i jeszcze mam infekcje i
        antybiotyk do brania. Czekam na USG.. jutro się okaże czy cholera jasna znowu
        d...
        • aga5556 Re: już jestem!! 29.08.05, 21:58
          Hej Misiu.Nie śledziłam poprzednich wątków ale myślałam, że Tobie się udało.Źle
          zrozumiałam?Faktycznie nie dziwie się, ze masz doła ale nie martw się na zapas.
        • monias3 Re: już jestem!! 29.08.05, 22:07
          No to Misia też masz rewelacje,
          może jeszcze za wczesnie?
          A z resztą każdemu inaczej TAM wszystko rośnie, jak babka ma dobre USG to za
          pewno coś na nim wyczai, (i to coś pięknego.)

          Kurcze, my babki to ciągle kłopoty z podwoziem mamy...ech, i częste przeglądy
          musimy robić...
          Trzymaj się ciepło, grunt ,że dostałas leki na to zapalenie.
        • yskyerka Re: już jestem!! 29.08.05, 22:09
          Misia, spokojnie. Są lekarze i taborety. Jak ja idę teraz do nowego gina, to
          pierwsza rzecz, na którą zwracam uwagę, to czy w badaniu wyczuje mięśniaka.
          Podobno jest tak umieszczony, że nie można go przeoczyć, a jednak niektórym się
          udało. Może z twoją lekarką jest podobnie? Macice są różne, wystarczy, że
          zarodek jest młodszy, bo owu nastąpiła trochę później niż statystyczna, to i
          macica ma prawo być mniejsza. Nie stresuj się, idź spokojnie na usg, a tam
          wszystko się wyjaśni.
          • monias3 Misia 29.08.05, 22:14
            Zresztą co ona takie wyroki stawia w tak wczesnym etapie, macica jeszcze ma
            czas się rozpulchnić, przeciez to dopiero poczatek do licha!
            Nie przejmuj się babsztylem, testy nie kłamią (przynajmniej nie w tę stronę).
        • aga5556 Re: już jestem!! 29.08.05, 22:45
          Jak chodziłam do lekarza w I ciąży to spanikowałam i poszłam prawie zaraz po
          teście-byłam akurat na wakacjach u rodziców.I lekarz powiedział że na tym
          etapie to wnioskowanie po macicy jest zawodne-tylko test daje pewność więc
          skoro test pokazał to jestem w ciąży. To samo powiedział mój lekarz już po
          powrocie do domu,wprawdzie stwierdził że macica wygląda na ciążę ale to zawodny
          wskaźnik jak wskazuje jego praktyka też kierował się testem więc twoja lekarka
          niepotrzebnie Cię nastraszyła.
      • aga5556 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 21:46
        Monias-będzie dobrze.Fakty: wiesz już, że napewno możesz zajść w ciążę i
        jeszcze nie starasz się niepokojąco długo. Nie nakręcaj sie za mocno. Ja zmagam
        się z dolegliwościami i chodzę wściekła a na zaś wymyśliłam nowy problem. Pod
        koniec sierpnia za rok mój brat sie żeni. Chciałabym być na ślubie ale już
        zaczynam sie zastanawiać, czy nie muszę zrobić przerwy jeśli w następnym cyklu
        nie wyjdzie bo akurat wypadnie na sierpień a i później też niedobrze - w
        ostatnim miesiacu ciąży nie pojadę na ślub 600 km, tym bardziej że pierwsze
        dziecko urodziłam 16 dni przed terminem.Dla mnie to problem bo a nuż akurat to
        będą te miesiace kiedy by sie udało w końcu to już 5 a właściwie 6 cykl
        starań.Juz nie marudzę.Narazie
        • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 22:11
          aga-marudź, marudź, od czegoo nas tu masz?

          Jesli ja bym była na Twoim miejscu to biorąc pod uwage moje dotychczasowe
          starania, na pewno bymm nie odkładała,
          ale wiadomo -śłub brata raz w zyciu i wypada być,
          trudną masz decyzję.
          Ale ja bym się starała!(Bo już wiem ,że i tak by mi pewnie nie wyszło, che,
          che, che...-staram sie dokładnie tyle co Ty)
        • ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 22:25
          Aga przykro mi z powodu @. Musimy się jakoś trzymać i nie poddawać. I tak Ci
          zazdroszczę, że masz już dziecko. Ja staram się o pierwsze. Wiem, że późno
          zaczęłam, ale miałam nadzieję, że pójdzie łatwo. Niestety mam taką pracę,że w
          ciązy muszę zrezygnować z pewnych zajęć tzn. albo w ogóle iść na L4, albo jakoś
          kombinować. Teraz dojrzałam do tego, że nie praca jest najważniejsza, że i tak
          nikt nie doceni, że się poświęcam. Jest mi obojętne czy dadzą sobie radę beze
          mnie. I co i nic. Mam za swoje. Chyba coś mie też się na marudzenie zebrało ;-
          )) Dobranoc, Ane
          • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 22:34
            Ane, ja czasami tez podobnie myślę, że powinnam była chyba wczesniej, w sumie
            niby 28 lat to nie aż tak dużo ale..z drugiej stronymyślę, że "co by było
            gdyby" i plucie sobie w bródkę to strata czasu nerwów i dobrego humoru.A co
            tam!! Jeszcze wszystkie mamy szansę!!! A co się przygotujemy na to dziecko to
            nasze! MOze tak bedzie lepiej?

              • misia_7 Re: No to do jutra!!! 29.08.05, 22:45
                Dziękuję moje kochane!!!!!!!!!!!!!!!! Aga, no mi sie chyba udało, cholera
                jasna, test 3 tygodnie temu był już pozytywny.. zobaczymy jutro. Za was trzymam
                kciuki oczywiście i do zoabczenia jutro kiss**

                Yskyerko, mam nadzieję, że nie jest źle, jestem po poronieniu, więc mam
                schizy , szczególnie jak słysze takie rewelacje ;-(
                • yskyerka Re: No to do jutra!!! 29.08.05, 23:00
                  Misia, ja cię doskonale rozumiem, bo ja już jestem po dwóch. sad Ale w ciągu
                  ostatniego miesiąca słyszałam już tyle sprzecznych opinii na temat swojego
                  zdrowia, że teraz już do wszystkiego, co mówią mi lekarze, podchodzę z rezerwą.
                • ane576 Re: No to do jutra!!! 29.08.05, 23:09
                  Dobrze, że jesteście. Mój M. się ze mnie śmieje i jak mam jakiś problem, wysyła
                  mnie na forum. Ale ja wiem, że on tylko tak żartuje. On jest wielkim optymistą.
                  A tu najpierw trzeba ujrzeć dwie kreski, potem ciąże donosić ,a jeszcze potem
                  urodzić zdrowe. Ja nie wiem jak, ale mój mąż twierdzi, że nam wszystkim się uda
                  i grunt to pozytywne myślenie. A jak do zimy nam zejdzie to przynajmneij
                  pojedziemy na narty i będziemy się starać dalej. Dobranoc, Ane
          • aga5556 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 29.08.05, 23:02
            Ane,Monias-mam córeczkę i strasznie sie boję że będzie cieżko z drugim i nie
            poradzę sobie w pracy, która jest wprawdzie elastyczna czasowo ale wymaga
            dużego zaangazowania a z jednym mi cieżko ale nie mam na co czekać.Długie
            starania przy pierwszym dziecku utwierdziły mnie w przekonaniu, że po 30-tce
            rzeczywiscie może być trudniej i w moim przypadku sprawdza się, że wiele cykli
            jest bezowulacyjnych. Choć moje koleżanki w moim wieku zaszły w ciążę na
            początku starań więc nie ma co generalizować.Tym bardziej, że one z kolei
            kiepsko znosiły ciążę a ja wręcz rewelacyjnie-do 8 miesiąca prowadziłam
            samochód, sporo się przemieszczałam na długie trasy i ogólne samopopczucie
            miałam extra.Oby tak przy ewentualnym drugim. Wiek jednak niczego nie
            przesądza, a gdybanie co by było... jest najgorszym zajeciem. Ja też już idę
            spać.Dobranoc
    • maruda79 Wstępne pozegnanie 30.08.05, 07:24
      Hej dziewczynki jako ze lada dzien moge byc odcieta od netu wink)) zegnam sie z
      Wami na jakies 2, 3 m-ce. Mam nadzieje ze po tym czasie wszystkie bedziecie w
      ciazy smile
      ane - ja tez mam krotkie m-czki od jakiegos czasu. Takie 2-3 dniowe. Badalam
      TSH i Ft4 wyniki rewelacyjne!!!!
      Misia - wszystko bedzie ok a lekarz to jakis "dziwny" a kiedy idziesz na USG?
      • ane576 Re: Wstępne pozegnanie 30.08.05, 07:58
        Marudko, ale z Ciebie ranny ptaszek. Uważaj na siebie w tym wielkim świecie. No
        i szybko przesyłaj ciążowe fluidki wink) Mam nadzieję, że wszystko ze mną
        dobrze. Wiem, jak duże znaczenie ma psychika na działanie układu rozrodczego.
        Lata temu wpadłam w depresję, schudłam i ... zatrzymanie cyklu przez ładnych
        parę miesięcy. Tak, że dziewczyny najważniejsze to głowa do góry wink).
        Pozdrawiam, Ane. Papa Marudko!!
        • monias3 Re: Wstępne pozegnanie 30.08.05, 10:00
          Oj , Marudko to mi bedzie brakowało Twojego towarzystwa, i Twojej wiedzy zawsze
          w pogotowiu,
          ale póki co zyczę pomyslnych wiatrów!

          Wracaj szybko cała , zdrowa a może i "podwójna", che, che??
        • monias3 Dziś chyba bedzie piekny dzień 30.08.05, 10:05
          Pogaoda zapowiada sie rewelacyjnie , nie wiem jak u WAs?
          Jedziemy w takim razie chyba jeszcze trochę się poopalać albo co, bo ja juz
          pojutrze do roboty ide, błłłłeeee....

          CZy ktoś jest jeszcze na urlpoie??

          Misia -ja dziś samopoczucie, mam nadzieję,zę wrócił optymizm?

          Ane -nic się nie martw,żę z drugim dzieckiem troszke dłużej, po prostu trzeba
          było od razu przyjść tu na koczkodana, nie słyszałaś, żę tu się zachodzi
          automatycznie, che, che?? JA Ci mówię, to koniec Twojego czekania.
    • monias3 A u mnie 22 dc 30.08.05, 10:12
      na razie plamienie ustało ale z pewnością nie zapomniało o mnie,
      temp, taka sobie -36,8
      nic mnie juz nie boli , nie kłuje i nie ciągnie- ot i cała prawda.
      • ane576 ciesz się urlopem 30.08.05, 10:38
        Monias najlepsze co możesz teraz zrobić to myknąć na plaże, nad wodę do
        lasku....Zmykaj dziewczyno i ciesz się urlopem. Może to ostatie takie słoneczne
        dni. Ja niestety muszę siedzieć przed kompem, ale jak widzę to słoneczko za
        oknem to aż mnie nosi. pozdrówka gorące wink)
        • misia_7 po USG 30.08.05, 19:02
          bardzo dziękuję za trzymanie kciuków!!! byliśmy z M. na USG, widzieliśmy nasze
          malusieńkie dzieciatko, żywego małego człowieka, dł. 7 milimetrów!! z wrazenia
          nie jadłam obiadu, teraz mnie wzieło znowu na pomidorówke, bo mdłości wink)
          dziękuje za wsparcie , dziewczyny!
          • monias3 Re: po USG 30.08.05, 19:37
            Misia - to cudownie, ja tam byłam pewna ,żę wszystko w porzadku bedzie che,
            che!!! No to teraz tylko dbac o siebie, wypoczywać a dla odmainy rozpieszczać
            się, a jak Ci się znudzi to relaksować...

            Ja dzień spędziłam w lasku, było slicznie, leżałam na kocyku i gapiłam się na
            drzewa, jaka tam cisza...a potem odiewdziliśmy babcię mojego męża, która
            wlasnie dochodzi do siebie po wszczepieniu rozrusznika serca.

            A plamienia na razie mam gdzieś!!
            Jutro ostatni dzien urlopu, zastanawaim się jak go spędzić.
            • misia_7 Monia 30.08.05, 20:10
              ostatni dzień urlopu spędź odpowiednio to znaczy na luzaka się postaraj, wiem,
              łatwo napisać, szczególnie jak nie wiesz co się dzieje.. ale będzie dobrze,
              zobaczysz wink ściskam mocno
              • aga5556 Re: Monia 30.08.05, 21:28
                Misiu. Tak swoją drogą-bez sensu Cię nastraszyła ta Twoja pani doktor. Cieszę
                sie że jest dobrze.Piękna pogoda-ja dziś byłam rodzinne nad morzem.Jutro chyba
                też.Teoretycznie urlop mam do 20 września,ale mnóstwo pracy zaległej i w sumie
                niekończącej sie.Miłego i spokojnego ostatniego oficjalnego dnia wakacji życzę
                Monias i wszystkim.
                • monias3 Re: Monia 30.08.05, 22:12
                  Dzięki Agusia. ide chyba spać, a jutro chyba bedzie sponatanicznie jakoś jesli
                  chodzi o ostatni dzien wakacji:
                  -na pewno nie przy garach
                  -na pewno nie w chałupie generalnie
                  -na pewno nie przy zaległościach z roboty
                  - na pewno ostatni to dzień...

                  Dobranoc, zyczę wszystkim spokojnej nocy.
                  • misia_7 Re: Monia 30.08.05, 23:04
                    już Ci pisałam, ale jeszcze raz : może powtórka z leżenia na kocyku? ja tam
                    uwielbiam takie błogie lenistwo. Pogoda będzie dobra, już zamówiłam tam na
                    górze wink dobrej nocy, złotko, ja trzymam kciuki wiesz za co suspicious
                • misia_7 aga 30.08.05, 23:01
                  no bez sensu, nie chciala mi widocznie robić nadziei, ale co sie strachu
                  najadlam - to moje, nikomu nie życze! dziękuje za życzenia, oby pogoda u was
                  też była jutro udana wink
                  • monias3 Środa- ostatni dzień wakacji dziewuchy 31.08.05, 10:47
                    No cześć,
                    palny nie wypaliły bo zjawił się bez zapowiedzi roleciarz żeby przymocować do
                    rolet 2 zaczepy o których zapomnioł z miesiąc temu i bez których to roletki
                    latały z wiatrem jak żywe. otóż pan roleciarz dla ubarwienia sytuacji zabrał ze
                    soba tyklo jeden zaczep, bo "zapomniał" drugiego i w efekcje musze na niego
                    czekać kolejne 2 godziny.
                    No nic , ugotuję w tym czasie zupę przynajmniej.

                    Aj, aj, temperatura spada kurcze, dziś tylko 36,7 a to dopiero 23dc, za
                    wczesnie na @, chyba...Smutno mi, chyba całe g...z tego.
                    • giovanita Re: Środa- ostatni dzień wakacji dziewuchy 31.08.05, 11:28
                      monia, odpoczywaj i nie przejmuj się temperaturą. Będzie dobrze... Twój aniołek
                      na pewno do Ciebie zawita w casie który jemu najbardziej będzie odpowiadał. smile))
                      Przytulam Cię mocno dla otuchy smile))

                      Monia, mam nadzieję że Cie nie urażę, ale czy wiesz co było przyczyną Twojego
                      poronienia? Może coś jest nie tak np. z progesteronem?
                      • monias3 Re: Środa- ostatni dzień wakacji dziewuchy 31.08.05, 11:40
                        nie jestem urażlska, chętnie Ci opowiem,
                        to było dokładnie puste jajo płodowe, lekarka powiedziął po zabiegu żę z punktu
                        wiedzenia medycznego ona to traktuje jako poronienie, nie wiem
                        dlaczego.Przyczyna mógł być wirus, (wtedy boląło mnie gardło przez 2 tyg)i
                        mogło to spowodowac obumarcie zarodka na bardzo wczesnym etapie rozwoju, ale do
                        końca to nie wiadomo. według niej mógł tez to być jakis "błąd genetyczny" coś
                        przy podzaile hromosomów, coś mi tam tłumaczyła takiego...
                        A progestern badałam i jest dobry. W sumie dziwne bo od zabiegu mam prze
                        koczkodanem brazowe plamienia.
                        Ale co ja na to poradzę, nic, byłam już u dwóch profesorów i żaden mi nic nie
                        znalazł na te plamienia.
                        No wiec tak to po krótce wyglada.
                        • giovanita Re: Środa- ostatni dzień wakacji dziewuchy 31.08.05, 11:45
                          Kiedyśoglądałam jakiś program w TV o leczeniu niepłodności. I była kobitka
                          która leczyła się 8 lat. Niestety trafiała ciągle na złych lekarzy... Gdy
                          wreszcie trafiła na dobrego specjalistę jej leczenie zakończyło się wreszcie
                          sukcesem. Nie pamiętam żadnych szczegułów, wiem że wniosek był taki, że bardzo
                          dużo zależy od wiedzy i umiejętności lekarzy smile)))

                          Nie martw się, każdej z nas czas nadjedzie. Może jak przestaniemy o tym myśleć
                          i się zamartwiać smile)) A temperaturka... nie znam się na tym wogóle... wiem
                          jednak, że są dziewczyny które miały temp. 36,8 i są w ciąży. A no i przecież
                          jeszcze za wczesnie u Ciebie na @.
                          • monias3 Re: Środa- ostatni dzień wakacji dziewuchy 31.08.05, 11:50
                            dzięki Giovanitko za te słowa, to miło czuć, ze ktoś rozumie mój
                            problem...zresztą prawie wszystkie go tu mamy.
                            Jeśli teraz nic nie wyjdzie to raczej poszukam trzeciego lekarza, ale teraz już
                            chyba specjalisty od niepłodności. Boje się tylko ,że powie mi że jeszcze za
                            krótko się staram żeby mu gitare zawracać.
                            Ale przeciez takie stanie w miejscu mnie wykończy.
                            Ile można robic przetworów, o nie?, che, che
                        • ane576 Monias 31.08.05, 11:50
                          Kiedyś trochę (bardzo trochę) się intersowałam endokrynologią ginekologiczną bo
                          miałam problemy. Dr Skałba profesor ze śląska w swojej książce napisał, że
                          plamienia przed okresem mogą (ale podkreślam mogą, nie muszą) świadczyć o
                          niewydolności ciałka żółtego. Ale skoro miałaś progesteron dobry to na pewno
                          nie o to chodzi. Postaraj się o tym nie myśleć i po prostu czekać. Sama nie
                          wierzę w to co mówię. Wiem, ze to trudne. Trzymaj się, Ane
                          • giovanita Re: Monias 31.08.05, 12:00
                            Właśnie, o progesteronie też coś takiego słyszałam i o tych plamieniach...

                            Ale wiesz co, wiem że nie można nie myśleć, bo ciągle te myśli człowieka
                            nachodzą, ale może jak wrócisz do pracy to trochę zapomnisz? Wir pracy pomoże
                            Ci przestać myśleć? A dziś korzystaj z ostatniego dnia urlopu - chociażby
                            miałoby to być (ze względu na roleciarza) popołudnie z książką smile)))

                            A najbardziej na świecie denerwują mnie słowa kobitek, które maja dzieci lub są
                            w ciąży "wyluzuj", "zapomnij", a wtedy się odblokujesz.... Tylko nie bardzo
                            wiem, jak zrobić swojej głowie "odblokowanie". Ja staram się powtarzać sobie,
                            że nie chcę w domu piętnastolatka pyskującego matce... właśnie i to na własne
                            życzenie sprowadzonego na świat, smile))) Ale to moje własne sposoby na to
                            by "mniej chcieć" smile)))
                            • monias3 Re: Monias 31.08.05, 12:09
                              dzieki anei gionanita,
                              co do pracy to nie wiem jak ja tam wysiedzę, takie miałam plany po wakacjach,
                              tak chciłam już myślec nie tylko o pracy, której zresztą ostanio jakoś nie
                              trawię , moze z powodu zmian w dyrektoriacie.
                              No wieć myśl o pracy dobija mnie jeszcze bardziej. Teraz nasze starania będa
                              znacznie trydniejsze...jak mój M wraca po robocie (dojeżdż codziennie po 120km
                              w sumie) to pada na ryj i nie ma siły ruszyc tyłkiem (dosłownie, che, che) no
                              więc całe g...wyjdzie z tego.
                              ja wiem dziewczyny, ze musze byc cierpliwa, żę dziecko jak ma się pojawić to
                              się pojawi , tylko że ja po roku od poprzedniej ciązy już wymiekłam chyba.
                              Boję się żę zgożknieję przez to, żę będe wstretna dla ludzi, stanę sie złośliwą
                              sfrustrowaną babą, jakich kilka znam i wy zapewne też.
                              Oj, to zaczynam marudzić.
                              Wiecie co, o tym nie da się nie myśleć -przynajmniej mi się ciężko tego nauczyć
                              pomimo ,zę jestem przecież po psychologii...
                              jak widac teoria to zdecydowanie nie praktyka.
                              No to sobi epomarudziła,. DZieki że ktoś tego słucha.
                              • giovanita Re: Monias 31.08.05, 12:20
                                Po to jesteśmy - raz marudzi jedna raz druga i łatwiej się żyje. Myślę, że
                                dzięki forum mój mąż moich marudzeń słuchać nie musi. smile))

                                Wiem jak to jest z czasem w środku tygodnia. ciągle go brakuje a po pracy
                                cżłowiek wymęczony tak, że mu się nic nie chce... ech...
                                Ale ja na razie mam dobry humor, ale to pewnie przec owu, bo znając życie humor
                                mi siępogorszy przed @. Jakie to życie jest...

                                A jak zupka? Ugotowana?
                          • monias3 Re: Monias 31.08.05, 12:00
                            mi ten drugi prof zdiagnozował żę "prawdopodabnie" moje endometrium dojrzewa
                            nierównomiernie z powodu byc mozę rozregulowanych estrogenów po zabiegu (poziom
                            labor. mam w normie jednak)i stąd nierównomiernie obumiera- przed @ część
                            śluzówki starsza wypada wczesniej...jakoś tak mi to tłumaczył
                            ale nie potrafił temu zaradzić.
                            No cóż , jak mnie szlag trafi to kogoś najzyżej zamorduję, chłe, chłe...
                            • ane576 Re: Monias 31.08.05, 12:25
                              A Marudź sobie do woli jesli o mnie chodzi, chociaż mój mąż to by Ci przyłożył
                              w d... i ochrzanił z lekka. Takie ma podejście do mojego marudzenia. Stawia
                              mnie tym do pionu i chwała mu za to. Może właśnie jak będziesz się rzadziej z
                              mężem przytulać, to właśnie wyjdzie. Ale... co ja gadam, przecież może już
                              wyszło. Ane
                              • ane576 Re: Monias 31.08.05, 12:30
                                Giovanita masz rację "po to jest forum", jak już wspomnialam, ja tylko tutaj
                                mogę sobie pomarudzić. Też jeszcze jestem przed owu i wszystko przede mną.
                                A "myśluwa" zaczyna się dopiero po... Dobra zmykam do roboty bo sie nie
                                wyrobię. Do wieczorka, pa Ane
                                • agaaga19 Re: Monias 31.08.05, 15:55
                                  Monia, a może ty też powinnaś spróbować ziółek, poczytałam o nich trochę na
                                  www.nasz-bocian.pl i one naprawdę dobroczynnie wpływają na cykl, ja zaczęłam
                                  dobiero drugi cykl z ziołami, a już mam w czasie miesiączki mniej skrzepów i
                                  krew jest jaśniejsza, czyli coś się reguluje, ponadto w postatnim cyklu po raz
                                  pierwszy w życiu w czasie owu zauważyłam w śluzie nitki krwi, miałam też więcej
                                  śluzu, czasmi taka naturalna regulacja może więcej zdziałać niż wszyscy wielcy
                                  profesorowie, a poza tym, gdy chwytamy się czegoś nowego, to i wiary, że się uda
                                  jakoś przybywa, więz zachęcam... a ziółka z pewnośicią nie zaszkodzą;
                                  może spróbuj też przez jakiś czas brać witaminę B6, która dobrze wpływa na II
                                  fazę cyklu, a przy okazji przeciwdziała też depresji, która chyba nas przy
                                  staraniach czasami próbuje dorwać, no ale nie dajmy się,
                                  zobaczysz będzie dobrze
                                  aga
                                  • monias3 Ziółka? Czemu nie! 31.08.05, 17:04
                                    Własnie o tym ostatnio przemylsiwam i juz nawet poczytałam ,że jakiś tam
                                    wiesiołek i gujazyl...
                                    Jutro lece do apteki i dla męża tez wezme jakies witaminki.
                                    Poradxcie , co najlepiej kupić i jak Wy to stosujecie, to zawalę sobie tym całą
                                    spiżarkę! A niech tam!
                                    No jak sobie pomarudziłam to i lepiej na duszy jakoś.

                                    Pojechaliśmy po południu z M. na łączke z kocykiem, poleżeliśmy, zdrzemnęliśmy
                                    sie tam, no i duuuużo dyskutowaliśmyco z naszym fantem dalej robić. Chyba
                                    oprócz ziółek, któtre M tez chce brać, wybierzemy się do lekarza- na wszelki
                                    wypadek. Chociąż az tak długo to sie jeszcze nie staramy -to bedzie 7 cykl.
                                    Na razie taktyka opracowana, zobaczymy co bedzie dalej.
                                    DZięki za wsparcie,
                                    idę smażyć cukinię na kolacje.


                                    zaraz ide robić
                                    • cytrusowa Re: Ziółka? Czemu nie! 31.08.05, 17:29
                                      witam was kochane.
                                      siedze sobie radonsa, bo mam juz za sobą wyrwaną ósemke - jeszcze nie boli, bo
                                      i ponoc nie musismile
                                      Oklad z lodu zamocowany i git.

                                      Szukam tu w Gdanku specjalnego folika, okolo 150tbl za niewielką kwotę i gucio -
                                      nigdzie nie masad

                                      Ale moze nie jest mi tak potrzebny?

                                      Co do naszych staran...bez komentarza.
                                      Nie uklada nam sie.
                                      Jest zle.

                                      @ ma nadejsc okolo 8 wrzesnia.

                                      Buzka
                                      • monias3 Re: Ziółka? Czemu nie! 31.08.05, 17:33
                                        Jakże Ci miło znów usłyszec śliczny cytruseczku nasz!!!!
                                        Oj tam, nie martw się tak bardzo chłopem, poboczy sie i przejdzie, daj mu czasu
                                        a jak ochłonie na spokojnie pogadaj i wyjasnij co trzeba.Zobaczysz , ze
                                        pogodzicie się szybciej niż myślisz i znów bedziecie się wzorowo starać.
                                        Ściskam cię i przesyłam pakiet fluidków "pogodzeniowych" (a mam w tym spoooore
                                        doświadczenie, oj, uwierz mi)
                                        • cytrusowa Re: Ziółka? Czemu nie! 31.08.05, 17:42
                                          czesc Minisku, was mi tez milo czytac i ciesze sie, jak tylko moge cos napisac.

                                          Z chlopem fajnie byloby, gdyby to bylo blahe - niestety nie jest.
                                          Nawet nie mam ochoty wracac z nim do Niemiec niestety.

                                          Ale po cichu licze, ze sie ulozy. Mgłby sie facet poczuc i zrobic jakis ruch, a
                                          nie tylko glupimi tekstami mnie raczyc.

                                          Dobra, tyle o mnie.

                                          A jak ty sie czujesz?
                                          • monias3 Re: Ziółka? Czemu nie! 31.08.05, 17:59
                                            no trudne pytanie, che, che...
                                            zaczynam świrować (pod względem psyche nie za bardzo) bo przewiduje ,że się nie
                                            udało: spadek tempki, i palmienia,
                                            ciągle te cholerne plamienia, błłłeeeee...
                                            A po za tym wsi w pariadkie.
    • aga5556 Uwaga-marudzę 31.08.05, 19:31
      Zastanawiam się czy wogóle pisać bo będę marudzić. Po pierwsze omal nie
      pokłóciłam sie z mezem z winy napięc ale on ustąpił, po drugie zastanawiam się
      czy nie jestem odpowiedzialna skoro nie robie badań na różyczkę ,toksopl.,
      szczepień na żółtaczkę-przeczytałam właśnie że niektórzy robia, nie wiedziałam
      i cos tam jeszcze. Rożyczkę-powinnam chyba ale to odwlecze wszystko. Po
      przeczytaniu co trzeba robić przed ciażą zastanawiam się jak ja tą pierwszą
      przeszłam. A wogóle to wybaczcie marudzę. Ale ziółka to dobry pomysł i witB.
      nie zaszkodzi. Idę szukać metody na poprawę nastroju,może to po nieprzespanej
      nocy z winy zabków córy
      • monias3 Re: Uwaga-marudzę 31.08.05, 20:16
        EEeeee...tam, kto by się tym wsztystkim przejmował, ja też o mało nie
        ześwirowałam, kiedy przeczytałam te "zalecenia" po praz piewrszy.
        Od razu wiedziałam ,że na pewno wszystkiego nie przerobię. Tak na zdrowy
        rozsadek: różyczka - jełsi się chorowało to uodparnia, tokso-jelsi miałas
        kontatk ostatnio jakiś częsty z kotami -to można sprawdzić, ale tak?Człowiek
        tylko by się badał i szczepił a kiedy starania?
        Myślę żę trzeba zachowac zdrowy rozsądek, jak cię coś bardzo niepokoi to zbadaj
        ale ja tam nie mam zamiaru wypatrywać sobie zarazków. Sterylna i tak nigdy nie
        będę a infekcja w ciąży czy wirusowa czy bakteryjna i tak się mozę przyplatać i
        niewielki na to mamy wpływ.
        Mam nadzieję ,ze cię troche pocieszyłam.
        Choć moze trochę dosadnie to wyszło...ale taka prawda.
        • aga5556 Re: Uwaga-marudzę 31.08.05, 21:27
          Pocieszyłaś-dzięki Monias, choć oficjalnie na różyczkę nie chorowałam. A co do
          pozostałych to fakt zwariować można-odra -jak dzis wyczytałam też niebezpieczna
          a zalecają robić przeciwciała (różyczke też) nawet jak się przeszło. Na
          szczeście pocieszające jest to, ze miliony kobiet dało radę bez tych milionów
          badań.
      • yskyerka Re: Uwaga-marudzę 31.08.05, 22:04
        Witam was wszystkie po koszmarnym dniu. Ech, wykończona jestem, a tu jeszcze
        robota na jutro czeka. sad

        Monia, tu masz sporo na temat ziół:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=25841
        Ja właśnie też zakupiłam mieszankę na pierwszą i drugą część cyklu. Brakuje mi
        tylko liści malin. Jak już je będę miała, zaczynam pić!

        Aga, z badaniami jest tak, że warto je zrobić, bo uspokajają. Zwłaszcza jak już
        się sporo o nich naczytasz i zaczynasz się stresować, czy aby na pewno masz te
        przeciwciała. Ja się zastanawiałam, czy nie zaszczepić się na różyczkę, bo i
        tak muszę ze staraniami czekać do listopada, a tu się okazało, że mam
        przeciwciała i widocznie przchodziłam ją w dzieciństwie. Bezobjawowo.

        Cystrusowa, jak nie dostaniesz folika, to daj znać. W poniedziałek będę w
        Gdańsku, to mogę ci przywieźć. Mam wprawdzie spotkania rodzinne, ale może uda
        mi się wyrwać na chwilę. A jak nie, to ci pocztą wyślę. wink

        Miłego wieczoru, dziewczynki, zabieram się do pracy.
          • ane576 koszt badań 01.09.05, 09:06
            No właśnie, mówcie ile płaciłyście za badania i od razu podajcie miasto, bo na
            pewno w W-wie będzie drożej. Ja za oba przeciwciała toxo płaciłam 50 zł (wydaje
            mi się że dużo), a za grupę krwi aż 25zł, w Sosnowcu na Śląsku. Jeśli chodzi o
            skierowania to nie wiem, ale na płatne badania to chyba nie trzeba mieć
            skierowania, ale mogę się mylić. Ane
            • yskyerka Re: koszt badań 01.09.05, 09:33
              Najtańsza oferta w Warszawie, jaką udało mi się znaleźć, jest tutaj:
              republika.pl/lecznica_dla_ciebie/lab.htm
              W porównaniu z innymi laboratoriami część badań mają dwukrotnie tańszą.

              Z tego, co wiem, skierowanie na toxo czy różyczkę może dać lekarz pierwszego
              kontaktu, bo nawet internista może być głównym lekarzem prowadzącym ciążę. Tak
              przynajmniej było jeszcze niedawno, ale przepisy tak szybko się zmieniają, że
              lepiej zawsze wszystko sprawdzić.
              • monias3 Re: koszt badań 01.09.05, 09:38
                jak płacisz z własnej kieszenii to skierowanie niepotrzebne, ja tak robiłam.
                Powiedziałam ślicznie : "poprosze to badanie za 75 zł", zapłaciłam i mi zrobili
                (toXo). Obrzydliwie drogie.
                • yskyerka Re: koszt badań 01.09.05, 10:48
                  Fakt, jak idziesz na badania prywatnie, nie potrzebujesz żadnych skierowań.
                  Płacisz i wymagasz. Ale warto wcześniej przejść się do lekarza pierwszego
                  konfliktu i do ginekologa, bo może uda się od nich wyciągnąć jakieś skierowanie
                  na badania bezpłatne. Akurat na różyczkę i toxo powinni dać. W końcu po coś te
                  składki płacimy.
                  • monias3 Re: koszt badań 01.09.05, 17:59
                    tylko ,ze oni zawsze zanajda wykręt,żeby nie dac skierowania (limity, słynne
                    limity, niestety)
                    ale spróbowac zawsze warto,
                    powodzenia i to dużo bo jakoś nie wierzę już w nasza służbę zdrowai, niestety.
    • monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 01.09.05, 09:49
      Hej, dziś 24 dc, lekkie brązowe plamienia, temp o kreske jedynie podskoczyła,
      ale i tak wystarczyło żeby znów się połudzić chwilę,
      test poranny negatywny rzecz jasna,
      bez komentarza.

      Tylko tyle ,że jakoś mi to zwisa i powiewa...

      Ide na pyszne sniadanie z mężem, dopiero sie zwlekliśmy, juz niedługo nie
      bedzie takich sniadanek wspólnych...ech trza do roboty, dziś mój pierwszy dzień
      • misia_7 dzień dobry 01.09.05, 18:53
        witam moje drogie panie - wpadam na chwilkę i zaraz wypadamy na cmentarz sadzic
        kwiaty wink
        trzymam kciuki za wrześniowe staranka, w końcu dziś już pierwszego września -
        wierząc statystykom 3 z was zaciązą już w tym miesiacu (taka jest moc wątku
        koczkodan), więc głowa do góry i nie traćcie siły. Przesyłam uściski kiss**
      • aga5556 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 01.09.05, 21:17
        Witajcie Monias i Misiu i Wszystkie po wakacjach. Widzę, że wszyscy dzis
        zapracowani. Wydaje mi się, że tylko ja zostałam z Wami ze starajacych sie o
        drugiego Malucha-chyba, ze sie mylę. Z jednej strony komfortowa sytuacja-mam
        juz jedno czyli starania na luzie ale z drugiej ostatnio jestem strasznie
        zmęczona-a moja Oleńka "daje w kość" i ogarnia mnie jedno wielkie przerażenie,
        że przy dwójce juz chyba padnę. Dla mnie decyzja o drugim dziecku jest trudna.
        Cudnie jest jak taki maluch sie przytula i "łaskawie" da dziuba, pozatym nie
        chciałabym kiedyś,za kilka lat kiedy skonczę 40 lat- spojrzeć wstecz i
        powiedzieć: a teraz miałabym juz 2 "odrośniętych" dzieci.Nie chciałabym żeby
        Ola była jedynaczka. Chyba mam drugi marudny dzień,ale to poprostu zmęczenie i
        nadmiar pracy.Chyba to jakoś zniesiecie. A wy korzystajcie narazie z zupełnej
        wolności.
              • ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 01.09.05, 22:13
                cześć!!! Ja jestem jedynaczką i też obiecałam sobie że nie zrobię dziecku
                swojemu takiej krzywdy jak mnie zrobili. Ale tracę już nadzieję, że to się uda.
                Na razie ani jednaego dzieciaka. Zawsze wszystko było ważniejsze, a to jeszcze
                nie teraz i co. A tak w ogóle odkąd pracuje, to teraz jest najgorszy czas na
                moją ciąże. Wszyscy się zwalniają i nie ma kto pracować. A to budżetówka i ktoś
                musi. A jak będę w ciąży to większości zajęć nie mogę wykonywać (warunki
                szkodliwe). Zabiją mnie jak nic ;-0
                Yskierka jak mi puściła cennik badań z Warszawy, to ja nie mogę. Jak wy tam w
                ogóle żyjecia, albo ile zarabiacie??
                Pozdrawiam, Ane
                • aga5556 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 01.09.05, 22:25
                  Ane.Jestem przykładem, że długie oczekiwania nie zawsze oznaczają że cos jest
                  źle i szanse małe.Rok i dwa miesiace starań.Ale do lekarza poszłam po 11
                  miesiacach starań i może lepiej, że nie wchodziłam jeszcze na forum bo dopiero
                  bym sie zaczeła stresować jakbym poczytała o wszystkich badaniach,lekach
                  itp.Brałam tylko Castagnusa -czy pomógł nie wiem ale po 2 m-cach brania udało
                  się.Może rzeczywiscie z prolaktyna cos nie tak i teraz też przeszkadza.Zaszłam
                  w ciąże w wieku 32 lat.A więc spokojnie.Rozumiem twoje obawy.Teraz myślę, że
                  jednak chyba powinnam porobić badania ale ciężko sie zmobilizować-choć moja
                  przychodnia to jak oaza na naszej zdrowotnej pustyni-nie ma dużych kolejek i
                  jakoś te limity mało widoczne.