BRAK TOLERANCJI

04.10.05, 16:39
Witam
Mieszkam w Warszawie po mieście poruszam się autobusami i tramwajami bo nie
mamy samochodu.Jestem w 34 tc i mam durzy brzuszek[moja lekarka mówi że
urodze kawałek schabiku] denerwuje mnie podejście pasażerów w komunikacji
miejskiej względem ciężarnej.Kiedy wsiadam ludzie odrazu odwracają głowy w
strone okien lub udają że właśnie znależli ciekawy artykuł w prasie lub
zaczytują się książką.Wszyscy udają zajętych bo nikt nie ma ochoty ustąpić
miejsca.Kiedy wreszcie ktoś się zdecyduje to albo wysiada na następnym
przystanku albo poucza mnie kogo powinnam poprosić o miejsce nad którym jest
oznaczenie dla matki z dzieckiem.Raz mi się nawet zdarzyło że dwie babki się
pokłuciły między sobą czy jestem w ciąży czy nie czy trzeba ustąpić mi
miejsca czy nie.Wynik dyskusji był taki że przejechałam z nimi 2 przystanki i
wysiadłam bo chciało mi się płakać że żadna nie spytała mnie w prost tylko
kłóciły się tak jakby mnie tam wogle nie było[oczywiście w między czasie nikt
mi nie ustąpił miejsca].
Napiszcie dziewczyny czy Wam coś podobnego się przytrafiło czy tylko ja mam
takiego pecha.
Pozdrawiam
    • pitu_finka Re: BRAK TOLERANCJI 05.10.05, 12:36
      Powiem Ci tak. Ja w ciazy nie jestem i szkodasad, wiec nic Jak widze kobiete w
      ciazy to od razu wstaje (i na pewno chetniej niz do roznych nie tak starych bab
      ktore nade mna stoja). A ludzie w duzej czesci to zwykkle chamy sa i tyle. Ty
      sie tym nie przejmuj, a jak chcesz usiasc 9a na pewno chcesz) to po prostu to
      wyegzekwuj i koniec. I sie nie przejmuj. Duzo asertywnosci zycze i dobrego
      samopoczuciasmile)))
      • dominika_t Re: BRAK TOLERANCJI 05.10.05, 13:05
        no taaa....skąd ja to znam smile)) faktycznie wszyscy tacy zaczytani w tych
        tramwajach że faktycznie można nie dostrzec brzucha, dzisiaj rano jadąc
        tramwajem (był tłok) stanęłam przy dwóch siedzących panach - jednemu z
        pewnością mój brzuch musiał przesłaniać krajobraz, no ale pan wpatrywał się w
        okno i nie odwrócił głowy nawet na sekundę, myślę że biedactwo mogło dostać
        jakiegoś paraliżu, no ale czego tu wymagać. Kobiety też nie widzą chociaż temat
        z pewnością jest im bliższy. Tu już nawet nie chodzi o to że nie mam siły stać,
        bo mam -chociaż często bolą mnie nogi- ale o zwykłe bezpieczeństwo. Taki
        tramwaj czasem gwałtownie hamuje, szarpie wystarczy moment i możesz się
        wywrócić lub "nadziać" na jakąś rurkę.
        Nic ja mam takie postanowienie - jak już nie będę w ciąży, że będę ustępować
        miejsca kobietom w ciąży - może świata nie zmienię ale .
        No oczywiście zakończmy optymistycznie - kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś
        ustąpił mi miejsca - i cóż no zrobiło mi się miłosmile))
    • aagata4 Re: BRAK TOLERANCJI 09.10.05, 00:25
      kochane..
      sama jestem w ciąży i ...

      uwazeam ze nie moge miec pretensji o to ze ktos nie ustepuje mi miejsca...
      uwazam ze kazdy ma prawo do tego miejsca... i moze sei czyuc źle pomimo iz tego
      nie widać...
      skoro potrzebuje usiąśc to zwyczajnie moge poprosic o miejsce i tyle....

      zwykle to odnosi skutek i osoba mi ustepuje miejsce albo wyjaśnia mi, ze jej
      przykro ale sie źle czuje - po tej drugiej odpowiedzi zawsze ktos z sasiednich
      miejsc sie zrywa i mi ustepuje miejsca...

      o co tyle krzyku robicie?
      nie rozumiem

      Agata
      • aga5556 Re: BRAK TOLERANCJI 09.10.05, 07:53
        Ja byłam w ciaży w zimie i właściwie nie bardzo było widać brzuszek-wiec raczej
        ludzie mi nie ustępowali. Natomiast teraz bardzo pozytywnie sie zdziwiam bo
        często wracam z półtoraroczną córeczką autobusem ze żłobka i zawsze jak tylko
        wejdziemy do autobusu ktoś nam ustąpi.
      • dominika_t Re: BRAK TOLERANCJI 10.10.05, 11:55
        hmmm, chyba jednak źle się rozumiemy, nie chodziło absolutnie o robienie
        krzyku, tylko widzisz to chodzi chyba o zwykłą kulturę/uprzejmość, tak samo jak
        nie potrzebuję usłyszeć od osoby starszej, czy matki z dzieckiem, że potrzebuje
        usiąść tak samo wydaje mi się że jeżeli ciąża jest już widoczna to można sobie
        wyobrazić, że kobiecie jest po prostu ciężko.Możemy tu rozwijać wątek, że skoro
        jej ciężko jak jedzie do pracy to czy nie jest jej ciężko w pracy... to może
        niech idzie na zwolnienie itd.
        Oczywiście, ciąża to nie choroba, każdy może czuć się źle itd. Nie płaczę po
        nocach, że ktoś mi nie ustąpił miejsca ale jak ustąpi to jest mi najzwyczajniej
        w świecie miłosmile)))
      • gabi72 to nie krzyk,tylko zdziwienie 10.10.05, 16:00
        tak zostalam wychowana,ze kobiecie w ciazy nalezy sie szacunek.nie na darmo sie
        mowi,ze jest w blogoslawionym stanie.nosi w sobie nowe zycie ,wiec powinnismy
        otoczyc ja opieka.wiec czemu sie tu dziwic ,ze przyrost naturalny jest mniejszy?
        ja tez jestem w ciazy , czasami sie czuje jakbym przeszkadzala i zawadzala
        innym ,bo jestem szersza ,bardziej slamazarna.i to nie moje widzimisie tylko
        daja mi to odczuc ludzie swoimi spojrzeniami i zachowaniem,na zasadzie bzykalas
        sie no to masz.sama chcialas!ostatnio pani mi przywalila koszykiem w brzuch,bo
        nie mogla przejsc,nawet nie powiedziala przepraszam.jak jej zwrocilam uwage,to
        odparla ,ze jej przeszkadzam i ona nie moze zrobic zakupow,a najlepiej jakbym
        siedziala w domu.i o co tyle krzyku?
        to jeden z wielu wypadkow ,ktore mnie zdziwily,bo juz nie zszokowaly.jestem 34
        tc i tez mam ogromny brzuch,wiec trudno mnie przeoczyc.o wyscigach do kasy nie
        wspomne,bo ja wiadomo biec nie bede ,ale inni konsumenci owszem,wiec staraja
        sie mnie wyprzedzic.w kolejkach nikt nie widzi ,ekspedientki tez.myslalam,ze
        nie bede sie bezszczelnie ladowac na poczatek,ze mnie grzecznie
        przepuszcza...bajki,bajki...
        obsluga bezkolejkowa nalezy mi sie ustawowo,wiec teraz bez skrupulow korzystam
        z tego.oni na bezszczela mnie nie widza no to ja na bezszczelnego wchodze jako
        pierwsza i glosno sie prosze pania do siebie.
        w autobusach jest tych m-sc okolo 40,tzn.wszystkie te 40 osob zle sie czuje?to
        chyba ambulans?a najczesciej na siedzeniach dla osob niepelnosprawnych czy dla
        matki z dzieckiem\ciezarnych tez\siedza nie te uprawnione osoby.
        tu chodzi o dobre wychowanie,a ja czy inne dziewczyny w ciazy nie beda lazic po
        calym autobusie i to egzekwowac.nie o to tu chodzi,a czasami jest za duzy
        tlok,aby poszukac sobie zdrowej osoby z miejscem.z reszta nie kazda tak potrafi
        sie prosic o cos co i tak sie nalezy.

        pzdr gabi
    • chimba Re: BRAK TOLERANCJI 10.10.05, 13:20
      A ja jestem w 11 tc, i prawie nie widać brzuszka, to i tak jadąc tramwajem (co
      prawda ostatnio raz mi sie zdarzyło), kobieta ustępowała mi miejsce, ale prawie
      się z nią pokłóciłam, ze ja moge stać i niech siada z powrotem, tak o to
      miejsce sie "kłóciłyśmy", ze go nie chcemy, że usiadła na nie inna kobieta....
      i było po zawodach... Ja stałam i ta pani co chciała mi ustąpic miejsca tez
      stała...
      Cóż różnie bywa, i różnie się czuję w tym pierwszym tymestrze, raz mogłabym
      góry przenosić, raz ledwo trzymam się na nogach... Ale fakt jest faktem, zę
      mało w ludziach takich zwykłych ludzkich odruchów... I mało ludzi ustępuje czy
      to w środkach komunikacji miejskiej, czy to w kolejce np. na poczcie. Po prostu
      tacy są ludzie - zapatrzeni w siebie, nie myśląc o innych - oczywiście zdarzają
      się wyjątki jak ta pani w tramwaju, ale są to sporadyczne wyjątki.
      Cos wiem o tym, bo to moja druga ciąża, a w pierwszej, ze względu iż min.
      odpowiadam, za korespodencje w pracy często jestem na poczcie, ale będąc w
      zaawansowanej ciaży nikt mnie nie przepuścił, mimo iż wisiała kartka, że
      kobiety w ciąży obsługiwane są poza kolejnościa. Ktoś moze powiedzieć, przeciez
      można bylo poprosić, owszem, tylko nie każdy umie prosić o coś tam. A i powiem,
      zę takie proszenie nie zawsze skutkuje...
    • nini6 Re: BRAK TOLERANCJI 10.10.05, 14:45
      Heh,a mnie w sobotę przytrafiło się następujące wydarzenie: siedziałam w
      tramwaju,weszła młoda kobieta w ciąży,tak na oko 7 msc.Wstałam z miejsca i
      zaproponowałam je jej ze słowami:"proszę usiąść", z uśmiechem.Na to
      ona:"NIE,DZIĘKUJĘ,POSTOJĘ".Lodowata mina,zadarty w górę nos,poczułam się jakbym
      ją wyzwała od niepełnosprawnych co najmniej.Nieciekawie się poczułam.
    • agula39 Re: BRAK TOLERANCJI 11.10.05, 12:53
      Doskonale Cię rozumiem, bo sama mieszkam w Warszawie i czesto korzystam z
      komunikacji publicznej. Na ogół nie jest aż tak źle, ludzie usstepują mi
      miejsca, ale zadarzają się takie przypadki, kiedy jest naprawdę bardzo
      przykro... Np. wczoraj stałam obok młodego chłopaka, który z ogromnym
      zainteresowaniem czytał Wyborczą, miejsca chciała mi ustąpić jakaś staruszka,
      siedząca dużo dalej, ale jej oczywiście podziękowałam, jakieś dwa przystanki
      przed końcem mojej podróży do autobusu wsiadł mężczyzna w średnim wieku i
      zwrócił temu młodemu uwagę a wtedy on wstał i zaproponował mi, żebym może
      usiadła... W przypadku, kiedy wywiązuje się dyskusja na temat ustepowania
      miejsca, a akurat mam bojowy nastrój (czasem się zdarza), odpowiadam, że ja
      spokojnie postoję, moja ciąża nie jest chorobą ani kalectwem w przeciwueństwie
      do braku kultury/wychowania, dlatego ten, kto siedzi ma większe prawo zajmować
      miejsce siedzące niż ja. Bardzo to złośliwe z mojej strony, wiem, ale zdarzają
      się sytuacje, kiedy ledwo juz stoję po prostu, bo bardzo puchną mi przede
      wszystkim nogi ze względu na nadciśnienie.
      • drogheda Re: BRAK TOLERANCJI 12.10.05, 14:14
        HEJ DZIEWCZYNY
        Zaczynając ten wątek wcale nie chciałam się użalać nad sobą że jestem w ciąży i
        nalerzy mi się miejsce, chciałam poprostu podzielić się z wami swoimi
        spostrzeżeniami jak widzą nas inni ludzie.Niestety nie należę do tych co to
        potrafią podejść i poprosić o miejsce.Moja natura zawsze podpowiadała mi że
        osobom starszym, schorowanym,kalekim,ułomnym czy matkom z dzieckiem ,ciężrnym
        trzeba ustępować miejsca, przeciesz my też kiedyś będziemy stare,może
        schorowane.
        Ja też czuje się jak słonica w sklepie mam powolniejsze ruchy i jest mi ciężko.
        Dziewczyny z mojego sklepu osiedlowego gdzie robie zakupy zawsze mi pomagają
        coś podać po coś sięgnąć lubią ze mną pogadać pogłaskać po brzuszku i wtedy
        jest fajnie miło.Chciałabym by wszyscy ludzie byli w stosunku do siebie tacy by
        zwracali uwagę też na innych a nie na swój czubek nosa.
        Oczywiście wiem że to nie możliwe ale przynajmniej ja się staram.
        Pozrawiam Was wszystkie i życze Wam by nasze dzieci urodziły się zdrowe,były
        mądre by miały dla nas szacunek na stare lata,był dla nas pociechami do końca
        naszych dni.
    • kropcia1 Re: BRAK TOLERANCJI 12.10.05, 15:25
      A ja tak trochę zboczę z tematu...hihihi...jak byłam nastolatką - to miałam
      problem ze staniem gdziekolwiek...normalnie po kilku minutach robiło mi się
      słabo....normalnie wyglądałam i byłam zdrową dziewczyną, a tu takie
      sensacje....i muszę przyznać , ze wiele się nasłuchałam kąśliwych uwag
      starszych kobiet...które wymuszały wolne miejsce w autobusie i nietylko...ale
      kobietom w ciaży zawsze ustępuję...mimo iż te sensacje zdarzają mi się jeszcze
      czasem....

      Taka anegdotka: czasem zimą, gdy dziewczyny noszą obszerne kurtki trudno
      rozróżnić zwykłą nadwagę i ciążę...hihihi i moja kumpela kiedyś chciałą ustąpić
      takiej dziewczynie ( myślałą , ze jest w ciąży) i ta się obraziła...hihi

      Ach ale kultury to brak w naszym kraju...ile razy można zaobserwowac jak kolega
      siedzi, a jego koleżanka stoi ...dołownie na jednej nodze...
      • aga5556 Re: BRAK TOLERANCJI 12.10.05, 16:11
        Zgadzam się z Wam ale my mieliśmy inną przygodę w supermarkecie. Był tłok - Mąż
        niechcący najechał wózkiem na dziewczynę, która szłą z koleżanką. Przeprosił
        grzecznie a kolezanka rzuciła taki tekst: "nie widzisz ch-ie, że jest w ciąży"-
        rzeczywiście nie widział z tyłu, no i przecież nie zrobił tego specjalnie bez
        względu na to czy byłaby w ciąży czy nie. Po pierwsze nic sie nie stało tej
        dziewczynie, po drugie czasami można popaść w przesadę
    • sylwia.ax Re: BRAK TOLERANCJI 13.10.05, 17:00
      O ile pamiętam w pierwszej ciazy tez mało kto mi ustępował. Ale ostatnio
      przezyłam szok. Pozytywny. Teraz jestem w 12 tc, wiec brzuszek jest ledwie
      widoczny, ale w wąskich ciuchach jednak widoczny. Ostatnio w metrze dziewczyna
      ustąpiła mi miejsca!!. Prawie nie popłakałam się z wrażenia, bo kiedyś w
      bardziej zaawansowanej ciazy musiałam stać w tramwaju. Tak czy inaczej z moich
      dośwaidczen wynika, ze jesli juz ktos ustąpi cieżarnej miejsca to jest to 1/
      inna kobieta, zwykle młoda, ale nie nastolatka 2/ dziadek emeryt, który sam
      ledwie stoi. Nie zauważyłam aby kiedykolwiek tyłek podniósł młody facet,
      zwłaszcza w garniturku jadący do pracy, tudziez kobitka w średnim wieku, typ
      przekupa, bo wiadomo ze taka jest wymęczona biadoleniem na chamstwo w
      społeczeństwie.
      pozdrawiam,
Pełna wersja