L4 w ciazy

05.10.05, 23:23
mam pytanie do doswiadczonych ciezarnych.czy lekarze bez problemow wypisuja
zwolnienia lekarskie w czasie ciazy, czy juz trzeba naprawde umierac i miec
nie wiem jakie dolegliwosci aby spedzic cize na L4, a moze trzeba dac po
protu w lape? jakie sa wasze doswiadczenia. planuje ciaze, mam nadzieje ,ze
bedzie ok, ale wolalabym w tym czasie nie chodzic do pracy, nie przebywac
calymi dniami w halasie ,tlumie i wsrob bakterii,i caly dzen na nogach, bo
tak w pracy mam na codzin. czekam na wasze odpowiedzi, i pozdrawiam wszystkie
przyszle mamy.Marze o tym aby byc jedna z was...
    • lipa303 Re: L4 w ciazy 06.10.05, 09:26
      No cóż, to po prostu zależy od lekarza. Z mojego i moich koleżanek
      doświadczenia wynika, że jak płacisz za wizyty, to nie ma problemu i w łapę
      raczej nie trzeba dawać. Ale państwowo, to zapewne usłyszysz, że ciąża to nie
      choroba. A może mogłabyś poprosić w pracy o przeniesienie na inne stanowisko, w
      spokojniejsze miejsce. Teoretycznie, będąc w ciąży, masz do tego pełne prawo.
      Teoretycznie...
    • 2anki Re: L4 w ciazy 06.10.05, 22:51
      Ja zwolnionko dostałam bez problemu, a nawet to mi lekarz wciskał na siłę(fakt,
      że nie czułam się rewelacyjnie). A jesli chodzi o pracę to niestety w handlu
      detalicznym nie można przejść na inne spokojniejsze stanowisko no bo jakie?
      Mi się już nawet do klientów nie chciało odzywać, a na kasie "posiedzieć" też
      było ciężko, a znowu na sklepie też jest zawsze coś do przyniesienia do
      zaniesienia i nie koniecznie jest to drobna rzecz a czasem paro-
      paronastokilogramowy ładunek( i nie zawsze mogły mnie moje dziewczyny
      wyręczyć).Tak więc przeszkoliłam sobie zastępczynie i poszłam na zwolnienie
      raczej z amiarem nie wróceniea do pracy do dnia porodu(a jestem naL4 od
      czerwca) a lekarz nawet nie pytał się czy chcę wrócić tylko od razu wystawiał
      na całe 30 dni zwolnionko. A jesli ci twój ginio nie da to znaczy że jest
      anormalny i nic tylko szukać lepszego. powodzenia
    • danulka7 Re: L4 w ciazy 10.10.05, 05:30
      Rezczywiscie zalezy od lekarza. Ja jak poszłam do innego lekarza w przychodni ( moja była chora)to stwierdził, że nie widzi podstaw do zwolnienia bo nie jestem zagrożona przedwczesnym porodem i musiałby kłamać. Mało co sie nie połknęłam bo aktualnie cięzko pracuję fizycznie i powrót do pracy w 7 miesiącu byłby samobójstwem. Powiewdział mi że to problem pracodawcy- niech mnie przeniesie na inne stanowisko albo nie dopusci do pracy (niestety lżejszego stanowiska nie ma). oczywiście prywatnie dostajesz zwolnienie bez problemu -ja na 21 dni, państwowo ginka wystawiała na 2 tyg.
    • shady27 Re: L4 w ciazy 17.10.05, 00:37
      moj gin daje l4 bez problemu
      • lidia_nerkowska Re: L4 w ciazy 13.01.06, 17:43
        Jestem w 12 tyg ciąży,mój przełożony poradził,abym do końca siedziała na L4
        (centrum handlowe,12 godzin pracy,hałas,tłum),ale lekarz nie chce mi dawac
        zwolnienia,bo przekroczę jakies terminy itd.Dodam,ze chodze prywatnie
    • iwosiw Re: L4 w ciazy 26.01.06, 18:20
      Jestem w 20 tygodniu ciąży. Chodzę do lekarza prywatnie. Już od samego początku
      lekarz wręcz "wciskał" mi L4. Dodam, że ciąża przebiega prawidłowo i nie ma
      żadnych zagrożeń. Z tego co słyszałam u znajomych koleżanek, dostają one L4 bez
      problemu. Lekarze bardzo chętnie je wypisują. Może wynika to z tego, że w
      obecnym czasie b. wiele ciąż jest zagrożonych i lekarze się "asekurują"?
      Pozdrawiam serdecznie!
      • ainna79 Re: L4 w ciazy 26.01.06, 20:14
        Moja pierwsza lekarka (może ma jakieś 35lat) twierdzila, że ona do 4mca ciązy
        operowała i żadna kobita na mdłości ją brać ne będzie, że u niej chodzi się do
        dnia porodu do pracy. Podkreślę, że miałam straszne zawroty głowy i omdlenia
        (teraz jest już trochę lepiej). I mimo, że prawie mdlałam jej w gabiniecie
        kazała mi iść do pracy a jej słowa; "musi pani iść, niech pani próbuje, bo
        inaczej to na łeb pani dostanie)hmmm... Rodzinna nie robiła problemu i dostałam
        3 zwonienia od rodzinnej. Teraz jestem u innego gina, który jak mnie widział
        pierwszy raz to odrazu sttwierdził, ze jakbym chodziła do pracy to karetka by
        kilka razy dziennie do mnie przyjeżdżała. I odrazu dał mi zwolnienie, zresztą z
        tego co zauważyłam wywala kobitki na L4. Więczależy odlekarza. tyle, że
        pierwsza to byla kobieta a teraz jest facet. POdobnolepiej jest chodizć do
        faceta, bardziej wyrozumiali i bardziej ludzkie podejście. Masz prawo do L4
        • mafrolka Re: L4 w ciazy 27.01.06, 08:52
          Hej, Faktycznie lekarze różne mają podejście do zwolnień w ciąży.Moim zdaniem
          najlepiej wypracować sobie takie kontakty, że jest w nich pewna doza wzajemnego
          zaufania tj. jak nic się nie dzieje-nie udajemy omdleń a jak faktycznie już
          wymiękamy to lekarz tego nie podważa. Moja lekarka stwierdziła na początku
          ciąży, że to ja mam ocenić jak się czuję, ona nie będzie mnie zachęcać do
          pozostania w domu ani przymuszać do pracy. Wyniki badań mogą jedynie coś
          sugerować, ale nie odpowiedzą do końca na pytanie jak rzeczywiście się czujemy
          w ciąży. Na wizycie w 4 m-cu czułam się różnie (mam taki charakter pracy, że
          włąściwie standardowo dziewczyny idą na zwolnienie w 2 m-cu-stres, znaczna
          odpowiedzialność), ale czułam, że jeszcze dam radę więc zostałam w pracy. Ale m-
          c później zaczęły się mrozy -25 st(pracuję też w terenie), coraz częściej
          miałam problemy z nadciśnieniem, krzyżem -wtedy bez problemu dostałam
          zwolnienie. Także lekarz też człowiek smile, jedyne czego z pewnością nie znoszą
          to symulacji i robienia sobie z ciąży furtki do długotrwałego, pełnopłatnego
          urlopu- a nie ukrywajmy dziewczyny, że czasem jest takie podejście....Sama
          wymieniłabym ze 3 moje znajome, które w tzw. "5 minut po stosunku" były
          niemal "umierające"( ale wyłącznie w godzinach pracy smile
          Życząc miłego dnia i zdrowych relacji z prowadzącymi lekarzami-pzdr wesoło. M
          • ktargonska bez przesady z L4!!! 29.01.06, 13:29
            czołem,

            hmm, zastanawiam się, czy lekarze rzeczywiście powinni tak na prawo i lewo te l4
            rozdawać? są dwie sytuacje dla mnie oczywiste: złe samopoczucie mamy (faktyczne,
            czyli np. omdlenia i zasłabnięcia, bóle, wady kręgosłupa etc.) albo zbyt ciężkie
            warunki pracy + brak realnej możliwości przeniesienia na inne stanowisko. ale
            poza tym, dlaczego ciąża miałaby automatycznie oznaczać zwolnienie??? w końcu
            dla pracodawcy to naprawdę duży kłopot, nie ma sensu przyjmowac kogoś na
            zastępstwo - bo zawsze może Ci się polepszyć i wrócisz do pracy jeszcze w ciąży
            - a pracę ktoś musi wykonać. więc takie zwolnienie na życzenie to jednak duży
            problem i dla szefa, i dla wspólpracowników, którzy pewnie dużą część pracy
            przyszłej mamy muszą zrobić. postawa 'jestem w ciąży i zwolnienie mi się należy'
            zwiększa tylko niechęć pracodawców do zatrudniania młodych kobiet. dla mnie to
            po prostu lenistwo.

            dla wyjaśnienia: pracuję w biurze, od początku ciąży, staram się nie spędzać w
            pracy więcej czasu niż trzeba, ale jesli coś jest do zrobienia, nie wymiguję się
            od zostania godzinę czy dwie dłużej. w międzyczasie byłam na 3-tyg. szkoleniu
            zagranicą (naprawdę sporo pracy, nie żadne tam imprezki przez dzień cały) i raz
            na 3-tyg. zwolnieniu. pracuję, czuję się ok, uważam, że branie zwolnienia tylko
            z powodu ciąży byłoby właśnie lenistwem.

            życzę Wam wszystkim zdrowia i dużo energii w czasie ciąży, jak najmniej powodów
            do zwolnień smile
            katka
    • agamank Re: L4 w ciazy 27.01.06, 21:00
      Cześć!
      Jestem w piątym miesiącu ciązy ( w zasadzie prawie szósty), i ze zwolnieniem nie
      miałam żadnych problemów. Gdzieś na początku czwartego miesiąca zasłabłam w
      tramwaju i mój lekarz(państwowy) powiedział że nie ma co ryzykować,zdrowie mamy
      i dziecka jest najważniejsze. Wiadomo, jeśli chodzi o zwolnienie dużo zależy od
      układów w pracy. Mój szef sam ma czwórkę dzieci i bardzo pilnował żebym się nie
      przemęczała, a jak coś potrzebuje żeby w biurze coś zrobić to przyjeżdża po mnie
      samochodem i potem odwozi.Jednak stres bardzo szkodzi maluszkom więc jeśli ci
      się uda to idź na L-4. Powodzenia.
      • prolene Re: L4 w ciazy 30.01.06, 15:23
        Jestem na zwolnieniu od początku ciąży-do gin.chodzę prywatnie. Jestem
        instrumentariuszką i moja oddziałowa od razu wysyłała mnie na L4.
        RTG,gazy,baktrie itd. Podobno ZUS strasznie się czepia,czy któraś z was już
        stawała u nich na komisji? Jak to przebiega?
    • ileczka76 Re: L4 w ciazy 31.01.06, 22:34
      kochane dziewczyny!
      ja jestem w 17 tyg., mam za sobą poronienie zagrażające, po którym probowalam
      wrocic do pracy- niestety juz po godzinie od przybycia do pracy zaslabLam i
      pogotowie odwiozlo mnei do szpitala, w ktorym zalecono mi "oszczedzający tryb
      życia".
      mój ginekolog po tym wydarzeniu dal mi 2 tygodnie L4, ale więcej niestety nie
      da- pomimo tego, ze moj pracodawca nie ma nic przeciwko mojemu siedzeniu w domu-
      ba! moja szefowa dzien pozniej zadzwonila do mnei i poradzila, zebym zostala w
      domu do konca ciąży, bo zdrowie dziecka jest najwazniejsze. w pracy nikt na
      mnie nei czeka, jest juz dziewczyna na zastepstwo i wszyscy trzymaja kciuki za
      moje pomyslne rozwiazanie i odradzaja powrot. tylko skad wziac L4??
      ale moj (a raczej ex) pan doktor powiedzial mi, że "ciąża to nei choroba i
      absolutnie wracam
      do pracy, bo inne kobiety w ciąży pracują w fabryce, a ja przecież mam pracę
      umysłową"...
      nie spieralam sie z nim i jestem na etapie szukania innego gina. pomóżcie,
      jeśli
      znacie dobrego i tolerancyjnego ginekologa w Warszawie....
      • pyari Re: L4 w ciazy 02.02.06, 15:57
        Ja też szukam takiego lekarza. Jestem w 23 tygodniu ciązy i kiepsko sie
        czuje .Ciągle jestem zmęczona, niewyspana. Ppołudniami w pracy jestem
        nieprzytomna.(praca biurowa przy komputerze)
        Gdy poprosiłam swojego Gin o 2 tygodnie zwolnienia to też mi powiedział ,ze nie
        widzi podstaw do L4 i ze ciąża to nie choroba.
        Też chcialabym zmienić Gin. Znalazłaś juz może jakiegoś , który daje zwolnienia?
Pełna wersja