popłakałam się jak dziecko!

24.10.05, 15:00
dziwne to bardzo smile
jeżeli wogóle coś tam w brzuszku się wydarzyło to dzisiaj byłabym w ..... 5
tym dniu (tak, dniu) ciąży
za wcześnie na nadzieję, za wcześnie na testy

ale przed chwilą właściwie bez powodu popłakałam się jak małe dziecko
po prostu małe zamieszanie w firmie i puściły mi nerwy (co się raczej nie
zdarza, a też zamieszanie odwrotnie proporcjonalne do moich wylanych łez)
koleżanka najpierw wyściskała i wypocieszała a potem się uśmiała bo te moje
łezki i podkówki (jak dziecko) były mocno zabawne... smile

ale do rzeczy...
czy to coś znaczy? czy hormony moga tak szybko zacząc szaleć? i to w tak
początkowej fazie?
odpowiedzcie prosze
    • yskyerka Re: popłakałam się jak dziecko! 24.10.05, 15:12
      Hormony mogą szaleć, oczywiście. Ale może być tak, że po prostu jesteś zmęczona
      staraniami i wszystkim, co się z nimi wiąże, i prędzej czy później nerwy
      musiały puścić. Akurat zdarzyło się to w firmie, ale mogło np. w czasie
      jakiegoś ckliwego filmu w telewizji. Za tydzień, dwa będziesz miała pewność,
      jaka była przyczyna tego płaczu.
      • madade Re: popłakałam się jak dziecko! 24.10.05, 15:18
        zmęczona staraniami raczej nie bo właściwie starań nie było
        ot tak, małżeńskie przytulanko bez stresu (chociaż w tym miesiącu to ja
        bardziej celowałam w "te dni" niż mąż)
        ale masz rację, muszę poczekać
        • yskyerka Re: popłakałam się jak dziecko! 24.10.05, 15:32
          Z tym płaczem różnie bywa. Mógł się kumulować już od dawna, nerwy puściły i...
          Ale oczywiście życzę ci, żeby przyczyną były szalejące hormony. smile
    • leni_wa Re: popłakałam się jak dziecko! 24.10.05, 17:27
      wiesz co, zabawne. ja jak nie wiedzialam jeszcze, ze jestem w ciazy to bylam u
      kolezanki. ona zaczela mowic mi, ze zle sie czuje,ze jest chora (grypka), a
      ja...w placz. Ona sie pyta: Co ci sie stalo? Dlaczego beczysz? Ja: bo tak mi
      przykro, ze jestes chora (GRYPKA!!!). Ona ta to: Ty dziewczynko zrob sobie
      tescik! Zrobilam 2 tygodnie pozniej 9po tym jak poplakalam sie, rezyser probie
      zwrocil mi uwage, ze nie jestem skoncentrowana). Wczoraj zaczelam 20 tydzien
      ciazy! Powodzenia i pozdrowienia!!!!!!
    • kajka29 Re: popłakałam się jak dziecko! 25.10.05, 22:24
      cześć! coś w tym jest! ja też poryczałam się w pracy bez sensu po kolejnym
      telefonie od niemiłego klienta a potem nie mogłam się uspokoić pół godziny! oj
      te hormony! do dziś mi szaleją a jestem w 37 tyg. Pozdrawiam!
    • jolasoch Re: popłakałam się jak dziecko! 26.10.05, 11:36
      Ja zachowywałam się podobnie w 1 tyg. ciąży. Dwa razy rozpłakałam się jak
      dziecko z głupiego powodu. sama byłma zdziwiona swoja reakcją. Wówczas
      pomyślałam, że jestem w ciąży.Po 1,5 tyg. potwierdził moje podejrzenia test i
      lekarz. Poza tym potwornir się czułam (senna i zmęczona).Bądź dobrej mysli.
    • jx3 Re: popłakałam się jak dziecko! 28.10.05, 18:33
      Ja byłam na rozmowie u szefa w 20dc. i też nagle się popłakałam, choć wcześniej
      nigdy mi się to nie zdarzyło w pracy! Szef zaniepokojony zaczął pytać, czy mam
      jakieś problemy rodzinne itd, a gdy tak dręczyl mnie pytaniami, wkurzona
      odpowiedziałam, że "nic mi nie jest,to tylko napięcie przedmiesiączkowe". On na
      to: no to dobrze, to znaczy, że nie jesteś w ciąży, bo wiesz, mogłabyś jeszcze
      poczekać... (i takie tam bzdury, które mnie wkurzają). 10 dni później okazało
      się, że na teście są 2 kreski, gin też potwierdziłsmile))) Podczas tamtej rozmowy
      byłam w 11 dniu ciążysmile))
      Teraz tylko zastanawiam się, jak i kiedy o niej powiedzieć szefowi???wink
Pełna wersja