Czy Wy też wieżycie w przesądy?

11.11.05, 15:58
chodzi mi o te że nie wolno nic kupować przed to znaczy zbyt szybko i zbyt
wiele . Moja koleżanka zkożystała z okazji że likwidowali sklep z rzeczami dla
dzieci i kópiła za 300 zł ubranek a od koleżanki nowiuśki prawie nie używany
wózek Graco 3 kołowy i do tegofotelik za 300 zł to było w 9 tygodniu ciązy
niestety w 11 poroniła . Co wy o tym sądzicie Ja jestem w 11 mam trochę
ubranek po starszym synu kilka kupiułam gdy staraliśmy się z mężem o dziecko 7
mieśięcy no i wczoraj 2 w rozmiaże brakującym.No A CO WY NA TO??????
    • axela Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 11.11.05, 16:07
      A moze tak slownik ortograficzny na poczatek????
      Odnosnie takiego zakupu nie ma chyba przesadow???
    • magoo2 Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 11.11.05, 21:34
      Bez przesady,przecież nie poroniła dlatego, że kupiła ubranka. Ja jestem w 15,
      ale jeszcze nic nie kupuje, bo po co mam sobie szafy zawalać. Wszystko się
      zdąży kupić. Nie ma sensu wpadać w szał zakupów, bo z radości że jest się w
      ciąży można nakupować zbyt dużo, czasem nawet niepotrzebnych rzeczy. A ty się
      nie przejmuj, że masz ubranka tylko ciesz że jesteś w ciąży i dbaj o siebie a
      nie zawracaj sobie głowy przesądami.
      • villem0 Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 13.11.05, 22:07
        W przesądy nie wierzę, jakiekolwiek. A co do kupowania rzeczy dla malucha we
        wczesnej ciąży to też uważam, że nie ma sensu zawalać szaf.
        Zaczynałam kupować po 30tc. Spokojnie zdążyłam smile
        Ten rzekomy "przesąd" pewnie wywodzi się stąd, że jednak do końca I trymestru
        ciąże obciążone są największym ryzykiem poronienia i jak się kupuje tak wcześnie
        to jakby co może to potem przywoływać przykre wspomnienia, może stwarzać
        dodatkowy ciężar takiej kobiecie. Tak myślę.

        Życze Ci zdrowia i niemyślenia o różnych takich rzeczach smile
        Niech się maluch zdrowo chowa smile
        • ania278 Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 14.11.05, 00:03
          jestem w 17tyg, nie zamiezam nic narazie kupowac, po prostu nie ciagnie mnie do
          tego smile .przyjdzie pora i czas (czytaj:pod koniec ciazy)to pojde i kupie. teraz
          nawet o tym jeszcze nie mysle a juz wozki na obecnym etapie to dla mnie
          abstrakcja wink
          jeszcze sie tym wszystkim nacieszymy, ostudzcie zapaly dziewczyny
          a co do pytania to w przesady nie wierze
    • lolinka2 Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 14.11.05, 14:19
      My w przesądy nie wieRZymy, chętnie koRZystamy z okazji i juz kUpiłam parę rzeczy dla dzidzi, w rozmiaRZe 56. Równie chętni SkoRZystam z kolejnych okazji...

      O wpływie ciąży na intelekt podyskutować warto...
      • atrawi Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 14.11.05, 22:35
        O rany! Mnie te przesądy (sama nie wiem czemu) doprowadzają do szału (chyba mi
        się tak zrobiło dopiero terazwink)Myślę, że każdy powinien kupować wtedy kiedy ma
        potrzebęsmile A co jeśli ktoś nie ma "na raz" do wydania dużej sumy? Chyba lepiej
        sobie wtedy rozłożyć trochę koszty?...
        Chyba najbardziej w zabobonach denerwuje mnie, że w ten sposób tylko straszy
        się te biedne ciężarówki. A potem po mieście uganiają się, z rozwianym włosem i
        śmiercią w oczach, biedni tatusiowiebig_grin Pozdrawiam wszystkie mamusie. Trzymajcie
        się ciepło i nie dajmy się zwariowaćsmile

        ps. Apropo przesądów - jak ostatnio zapytałam gina co sądzi o przesądach
        związanych z podnoszeniem w ciąży rąk do góry (że się niby dziecko owinie
        pępowiną) to był najpierw strasznie zadziwiony, a następnie uśmiał się zdrowo
        zachodząc w głowę jak to mógł ktoś wykombinować coś takiegosmile
    • asia_asica Re: Czy Wy też wieżycie w przesądy? 15.11.05, 11:01
      Nie ma co kierować sie przesądami. Poronić jaki i urodzić zdrowe dziecko może
      każda kobieta niezaleznie od tego czy wierzy w przesądy i kieruje się nimi czy
      też nie.


      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja