Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..?

21.12.05, 09:22
Witam Was kobietkiwink
Wstalam dzis wczesnie i tak sie zastanawiam jak to bedzie z ta moja ciaza...
Wczoraj wieczorem zrobilam sobie test(32 dc,cykle regularne-28-dniowe)i jak
na dloni..dwie kreseczkiwink
To pytanie w tytule jest skierowane glownie do doswiadczonych mam, ale nie
tylko...
Co dwie kobitki to nie jedna....Pewnie wiecie cos wiecej na temat zakazow czy
nakazow w czasie ciazy...
Prosze,podpowiedzcie....co jest zabronione, czego unikac w trakcie trwania
calej ciazy...
A na co szczegolnie powinno sie zwrocic uwage...dbajac o siebie i nasza
fasolkewink
Chcialabym od poczatku zadbac o wszystko....dlatego prosze o
wskazowki....bede wdzieczna...
To dopiero poczatek nowego zycia we mnie ale mimo wszystko....Licze na
Was...Inia, ty tez tu masz juz chyba sporo do powiedzenia....to juz 6 miesiac
ciazy wink
Buziulki.....
I juz sie rozpedzam z zagladaniem co jakis czas do tego watku...
smilesmile
Pozdrawiam, trzymajcie sie cieplo!
    • zebra51 Wszystko wolno, wszytko można 21.12.05, 09:28
      byle z wolna i ostrożna.
      Unikaj narkotyków, papierosów i sportów ekstremalnych. Reszta jest dla ludzi,
      nawt tych ciężarnych.
      Naprawde big_grin
      • sylka23 Re: Wszystko wolno, wszytko można 21.12.05, 09:36
        No tak, masz racje...Slyszalam tez, ze wszystko wolno bez zadnych ograniczen,
        pomijajac oczywiscie papierosy,narkotyki czy alkohol...Ale kazda kobieta jest
        inna....jednej cos moze pomoc, drugiej zaszkodzic....
        A co z moja ulubiona kawawink?
        Zanim pojde do lekarza,chcialabym sie dowiedziec od Was co nieco wink
        • zebra51 Re: Wszystko wolno, wszytko można 21.12.05, 10:01
          Tak jak piszesz kazda kobieta, i co za tym idzie ciąża, jest inna. Sama
          będziesz wiedzieć co Ci szkodzi, czego unikać. Nie popadaj w paranoję
          kulinarną, jedz i pij co Ci smakuje. Dalej rób to, co sprawia Ci przyjemność.
          • asiakal Re: Wszystko wolno, wszytko można 21.12.05, 10:39
            Wbrew pozorom czas kiedy jeszcze brzuszka nie widać jest najważniejszy bo wtedy
            kształtują się wszystkie narządy. Oczywiście tak jak tu dziewczyny pisały unikaj
            używek a jeśli chodzi o jedzenie to bez przesady bo na razie maleństwo ma swoje
            pożywienie i nie korzysta z tego co Ty jesz. U mnie się okazało od początku że
            nic nie mogę jeść a zwłaszcza mięsa i muszę jeść na siłę. Kawę można (oczywiście
            bez przesady) a zwłaszcza gdyby się okazało że masz niskie ciśnienie.
            Najważniejsze jednak żebyś unikała przeżyć psychicznych bo to ma większy wpływ
            na dziecko niż np. zmęczenie fizyczne. Nie denerwuj się i unikaj sytuacji które
            mogą wywołać u Ciebie stres. Poza tym rób wszystko jak do tej pory bo ciąża to
            przecież nie choroba (no chyba, że coś będzie nie tak czego Ci nie życzę)
            Pozdrawiam Ciebie i Twoje Maleństwo!
            Joasia i "Groszek"
            • marcik77 Re: Wszystko wolno, wszytko można 21.12.05, 13:29
              Witam. Wszystko możesz jeśćsmile Jeśli chodzi o kawę, to z umiarem. Ja osobiście
              bardzo lubię, ale odkąd jestem w ciązy, po prostu nie mam na nią ochoty.Unikaj
              sportów, które mogłyby zagrażać Tobie i dziecku, dużo odpoczywaj, nie stresuj
              się i ciesz się każdą chwiląsmile
    • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:00
      witaj!!! nie chcę się tu wymądrzaćsmile ale jest kilka rzeczy których powinnaś
      unikać. jeśli chodzi o kawe, to można ale bez przesady. ma dużo kofeiny. to
      samo coca-cola i kakao. jeśli chodzi o jedzenie to NIE WOLNO serów pleśnoiwych,
      surowego mięsa i tego z rożna jeśli nie masz pewnośći czy jest dobrze
      dopieczone i świeże.
      poza tym uważaj na siebie. to dopiero początek ciąży ale pierwsze 12 tyg jest
      najważniejsze. organizm sam będzie ci "mówił" czego dzidzia nie lubi. kiedy
      dopadną cie pierwsze mdłośći, to zwróc uwagę po czym cię mdli lub wymiotujesz.
      wyeliminuj to a będzie lepiej. mnie mdliło np. po jabłkach.
      narazie to mi się przypomina, jakby coś to pytajsmile
      chętnie służę radą. od kiedy jestem w ciąży prawie nic innego nie robię jak
      dużo czytam.
      pozdrawiam serdecznie i brzuszkowosmile
      Inez i kwietniowy Alansmile
      • malgosiek2 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:13
        Surowe mięso ok,ale sery pleśniowe?
        Przecież są robione z pasteryzowanego mleka,a nie surowego.
        Pierwotniak toxoplazmozy ginie w 56 st.C w ciągu 5 min.,a listeria ginie w 60
        st.C.
        Pzdr.Gosia
        • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:23
          tak, ale mi chodziło o te sery typu brie itp. w każdej książce o ciąży o nich
          przeczytasz, w necie też. mi nawet ginka o tym mówiłasmile
          pozdrosmile
          • zebra51 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:26
            Przeczytaj sobie na opakowaniu, czy jest produkowany z niepasteryzowanego mleka?
            Niekoniecznie.
            A wędzona ogonóweczka w ciąży smakuje mi, jak nigdy dotąd smile
          • malgosiek2 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:27
            To sery typy brie są z surowego mleka?
            Wątpię aby tak było.Przeczytaj skład jak zrobiony jest taki ser,a zobaczysz,że
            z mleka pasteryzowanego.
            Pzdr.Gosia
            • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:33
              właśnie sprawdziłam w ksiązce o ciąży. z mleka niepasteryzowanego napewno nie
              można jeść, poza ty jest napisane że tego typu serów nawet z pasteryzowanego
              mleka należy unikać. ja nie mówię że macie tego nie jesć. nie chciałam żebyście
              mnie źle zrozumiałysmile
              • malgosiek2 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:35
                No dobrze.
                Skoro mamy unikać to dlaczego i z jakiego powodu?
                Co w nich jest nie tak,że nie wolno ich spożywać
                pzdr.Gosia
                • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:39
                  zaraz wkleje wam linksmile
                • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:40
                  www.twojedziecko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=76&Itemid=41
                  • malgosiek2 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:47
                    Qrczę,ale nadal nie jest wyjaśnione dlaczego i co się z tym wiąże.
                    Napisane listerioza,ale ja napisłam,że ginie w 60 st,a pasteryzacja jest w
                    znacznie wyższej temperaturze.
                    osobiście serów tych nie jadam,bo ich po prostu nie lubię,ale zawsze ciekawi
                    mnie odstraszanie od tych serów.
                    Piłam na wsi mleko(przegotowane) jadłam sery własnoręcznie robione z siadłego i
                    podgrzewanego mleka i jakoś nie zachorowałam na nic.
                    A może taka odporna jestem?
                    Pzdr.Gosia
                    • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:52
                      może jesteś odporna, ja nie jestem lekarzem i nie wiem jak to wygląda z punktu
                      medycznego. piszą żeby nie jeść to nie jem, może jakieś pasożyty nie giną w tej
                      temp... nie wiem.
                      jak na początku ciąży przy mojej siostrze ( ma dwoje dzieci) dobrałam się
                      nieświadomie do metki, którą uwielbiam, nakrzyczała na mnie okropnie że nie
                      powinnam tego jeść. to samo mi powiedziała o serach dojrzewających, a te
                      uwielbiamsmile
                      pozdrosmile
                      ps. jak się czegoś dowiem, bo lubie szperać w necie, to napiszesmile
                      • ane576 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 16:25
                        Do tej pory wydawało mi się że nie wolno jeść tych prawdziwych serów
                        pleśniowych, tych co można kupić na południu Europy, no i naszych oscypków też
                        podobno nie można, właśnie dlatego że robi się je z "surowego" mleka. A te
                        nasze w sklepach, to są właśnie z pasteryzowanego. Czyli trochę
                        takie "podróby". Inia czy znalazłaś gdzieś informację, że takie sery z
                        pasteryzowanego mleka są niebezpieczne?? Nie jestem jeszcze w ciąży, a poza tym
                        uważam że chyba można te 9 miesięcy wytrzymać, ale ... po prostu jestem ciekawa.
                        • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 16:40
                          witaj!!!! przepisze wam zdanie z książki: "matka i dziecko":" Sery
                          dojrzewające, jak np. Brie, zrobione zarówno z mleka pasteryzowanego, jak i z
                          nie pasteryzowanego oraz wszelkie przetwory z nie pasteryzowanego mleka mogą
                          być szkodliwe i dlatego lepiej ich nie jeść. Powinno się również unikać
                          niepasteryzowanego koziego mleka i jego produktów, gdyż mogą się w nich
                          znajdować pasożyty"
                          może któraś z was jeszcze coś znajdzie na ten tematsmile sama jestem ciekawasmile
                          pozdrawiamsmile
                    • idaw Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 18:41
                      A może chodzi o pleśń? Nie jest szkodliwa dla osób dorosłych, ale u dzieci może
                      powodować alergię. Próba ochrony jeszcze nienarodzonej dziecinki przed alergią?
                • inia1984 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 15:44
                  www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/produkty_nie_zalecane_podczas_ciazy.html
                  pozdrosmile
                  • sylka23 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 23:14
                    Czesc kobitki,
                    tak bardzo sie ciesze ze dostalam tyle wypowiedzi....Strasznie mi glupio, ze
                    nie moglam w ciagu dnia uczestniczyc w tej "rozmowie", niestety niedawno
                    weszlam do domku....ale jestem Wam wszystkim wdzieczna. Widze ze jestescie
                    bardzo madre a wlasciwie obznajomione w tym temacie....To mile...
                    Wszystkie linki podane przez was pozapisywane, dodane do ulubionych winkto
                    ciekawe stronki...od jutra zaczynam czytac....dzis jestem juz zmeczona, nie mam
                    sil...
                    Co do serow...w moim przypadku nie ma co sie zalamywac, bo za produktami
                    mlecznymi i serami to nie przepadam...Raz na jakis czas pozwole sobie tylko na
                    jogurcik....
                    Jesli przyjdzie wam jeszcze cokolwiek na mysl to dajcie znac....na pewno odezwe
                    sie...
                    Dobrej nocy...dzieki wielkie, do jutra !
                    Buziulki
                    • moreno500 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 21.12.05, 23:39
                      a ja w ciąży mam przede wszystkim ochotę na colę....pyszną kolusię w małych
                      buteluniach. i co zrobić? piję....teraz też
                      • mirabelll Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 22.12.05, 12:20
                        też mam ochotę na cole i na banany ehhhhhh
                        • bee10 ser plesniowy 22.12.05, 14:22
                          a ja slyszalam, ze nie wolno jesc serow plesniowych wlasnie ze wzgledu na
                          plesn - bakterie te moga nawet doprowadzic do obumarcia fasolki.
                          • malgosiek2 Re: ser plesniowy 22.12.05, 14:38
                            Ale to są zwykle pożyteczne bakterie.
                            Z nich też można zrobić antybiotyk na penicylinie.
                            Pzdr.Gosia
                            • patipomoz Re: ser plesniowy 08.01.06, 21:04
                              dołączam się do dyskusji o serach plesniowych i nie tylko. spotkałam się
                              ostatnio ze znajomą, która mieszka w Australii. powiedziała mi, że ciężarne są
                              tam traktowane jak święte krowy, cały czas się mówi w mediach o ciąży itp.
                              ostatnio w Australii pojawiła się gigantyczna kampania medialna dotycząca
                              listeriozy. są podobno reklamy w TV, radio, a nawet bilboardy i reklamy na
                              autobusach. wg tamtejszych naukowców spora ilość poronień w poczatkach ciąży
                              może mieć właśnie związek z listerią. zabraniają jeść właśnie serów
                              pleśniowych, odgrzewanego mięsa drobiowego (podobno żródło listerii,
                              wystrzegałam się całą ciążę!!!!!), surowych ryb (w tym śledzi) i parówek.
                              kampania ostrzegajaca ciężarne przed tymi produktamu jest podobno gigantyczna.
                              a poza tym wiem, że nie można jeść orzechów, bo mogą powodować alergię u
                              maleństwa. pozdrawiam,
                              • sylka23 Re: ser plesniowy 08.01.06, 21:15
                                Serow plesniowych i tak nie jadam, wiec dziekuje za wszystkie rady i
                                opinie...Za to uwielbiam pasztety...To pewnie tez bedzie sie zaliczalo do
                                jakichs swinstw jak parowki ,ale ja je uwielbiam wink)!!
                                • 8monia1 Re: ser plesniowy 11.01.06, 07:50
                                  Dokładnie sylka... Sery pleśniowe (listerioza - u dorosłego człowieka po
                                  zjedzeniu takiego sera może wystąpić ew. ból brzucha a płód niestety może sobie
                                  z tym nie poradzić co może skończyć się poroieniem - przeczytałam w gazecie z
                                  zeszłego roku), wątróbki i podroby oraz paszteciki trzeba uważać a najlepiej
                                  unikać...niestety
                                  Hmm...parówki... ja się nimi zajadałam w pierwszej ciąży i niestety poroniłam
                                  (może jednak coś w tym jest).
                                  • sylka23 Re: ser plesniowy 11.01.06, 11:45
                                    No prosze, moze cos w tym jest.... Musze paszteciki odstawic na dobre....Lepiej
                                    nie ryzykowac...To teraz pewnie sie juz tymi paroweczkami nie zajadasz?
                                    Czlowiek w koncu uczy sie na bledach....Wyciagamy wnioski itd...Zreszta nie
                                    dizwie sie....
    • halszkabronstein Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 11.01.06, 14:26
      Wiesz jak usłyszałam tekst w tv - ciąża to nie choroba , to dla kobiety stan
      naturalny to myślałam , że spadne ze śmiechu z krzesła ! Z mojego punktu
      widzenia nic nie moge robić !!!! Jestem troche na to zła ;/ Do teraz nie moge
      się przestawić . Co prawda nie pale papierosów ani nie biore narkotyków wiec to
      akurat problem nie jestwink , alkohol pijałam ale też zrezygnowałam , nie jest to
      aż taki wielki ból . Jednak to , ze nie moge uprawiać ukochanych sporów ,
      podróżować , męczyć się , nosić ciężarów , że czuje sie zle i przemeczona
      często oraz , że każdy mnie traktuje jak inwalide jest dla mnie straszny ,
      faktycznie czuje sie jak inwalida . Dawno sie nie wyszalałam nigdzie i aż nie
      moge spać bo po prostu mało się mecze wciągu dnia w porównaniu z okresem przed
      ciążą !! Nie moge juz doczekać się kiedy po porodzie wreszcie wróce do
      normalnego trybu życia smile).
      • malgosiek2 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 11.01.06, 15:05
        Idąc tropem myslenia niektórych z Was to ciążę trzeba przeżyć o chlebie i
        wodzie.
        Ba nawet ten chleb czy woda mogą być skazone czy zanieczyszczone np.bakterią
        e.coli.
        Kobiety bez przesady.
        To moja druga ciąża.W jednej jak i drugiej objadałam się
        sledziami,parówkami,pasztetami swojskim smalcem,piłam przegotowane mleko wsiowe
        i z zsiadłego mleka robiłam sery białe doprawiając zebraną śmietaną z surowego
        mleka od krowy i mam się dobrze.
        Nie zachorowałam jestem zdrowa.
        Nie można popadać w paranoję.
        Ciąża to nie choroba jak wspomniała poprzedniczka,ale stan fizjologiczny.
        Owszem surowe mięso,kiełbasy typu metka czy niedogotowane czy surowe ryby są
        niewskazane.
        Pzdr.Gosia
        • sylka23 Re: Jestem w ciazy!Co wolno a czego nie..? 11.01.06, 17:17
          Zgadzam sie z toba malgoska, masz racje, ciaza to nie choroba, i kiedys jedna z
          forumowiczek napisala ze powinnismy jesc na co tylko mamy ochote i co nam
          organizm podpowiada....Ale nie kazda kobieta jest taka sama...Jednej cos mozesz
          sluzyc, innej wrecz przeciwnie....Poniewaz jest to jednak moja pierwsza ciaza,
          wiec bede sie starala unikac produktow mniej wskazanych, takich jak surowego
          miesa, pasztetow, parowek itd...Mleka i tak nie lubie, wiec rowniez tak malo
          popularne w ciazy sery plesniowe odpadaja...
          A nuz , moze ta ciaza czegos mnie nauczy....Na pewno...Tak sadze....Dziekuje za
          wskazowki winkPozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja