rodze w styczniu - juz sie boje

30.12.05, 14:00
Czesc, termin mam na styczen, ale juz sie boje, czy dam rade, czy nie zrobie
krzywdy malenstwu,czy bede wiedziala kiedy je przebrac, kiey pojsc do
lekarza, czym karmic i kiedy... tyle jest tych obaw ze calkowicie
przyslaniaja mi radosc z powodu pojawienia sie dziecka. Czy wy tez macie
takie obawy? Czy ja jestem nie normalna?
    • misia_com Re: rodze w styczniu - juz sie boje 30.12.05, 15:09
      Witam! Ja mam termin na poczatek lutego! im blizej jestem porodu tym mam wiecej
      obaw! Zastanawiam sie nad tym jak to wszystko bedzie, czy dam rade, jak bedzie
      wygladal porod itp. Jestesmy zupelnie sami, na zadna pomoc nie mam co liczyc ale
      jestem dobrej mysli! Wiem ze wzystko bedzie dobrze. Zycze wszystkiego dobrego!
      Pozdrawiam
      • andap Re: rodze w styczniu - juz sie boje 30.12.05, 15:21
        wczoraj bylam na pierwszych zakupach, pojecia nie mam czy dobry smoczek
        wybralam, czy wanienka jest lepsza duza czy mala, co powinnam kupic, o porodzie
        staram sie nie myslec, zreszta chyba nie ma sie za duzego wplywu na jego
        przebieg, ale boje sie tych wszystkich rzeczy gdzie bede musiala podjemowac
        decyzje i moga one byc nie trafionesad
    • misia_com Re: rodze w styczniu - juz sie boje 30.12.05, 15:31
      Ja wybieram sie na zakupy w przyszlym tygodniu, tez sie zastanawiam nad
      smoczkiem,czapeczka, butelkami! Chce by moj maluszek mial wszystko jak
      najlepsze! Juz nie moge sie doczekac wspolnych chwil! Pamietaj: matka zawsze wie
      co dla jej dziecka jest najlepsze! teraz mamy mnostwo obaw, ale zobaczysz jak
      pojawi sie malenstwo to to uczucie niepewnosci, obaw napewno zaniknie!Oczywiscie
      pojawia sie inne...mamy zawsze chca dla dziecka jak najlepiej!
      • kasia-waga Re: rodze w styczniu - juz sie boje 30.12.05, 16:13
        Witajcie smile ja mam termin na 3 lutego. W środę minął mi 35 tydzien ciazy a od
        33 musze lezec w łużku z powodu przedwczesnych skurczy. Oboje z mężem
        chodzilismy do szkoly rodzenia która pozwoliła nam na oswojenie sie z porodem
        pielegnacja i karmieniem malego czlowieczka na ktorego czekamy. Ale przyznam ze
        po wizycie na porodowce tez mialam watpliwosci i jakis taki niepokoj w sobie
        ktory jest normalny w 3 trymestrze ciazy zwlaszcza jezeli jest to 1 ciaza. Od
        pobytu na oddziale i swiadomosci ze moge w kazdej chwili urodzic o ile skurcze
        sie nie zatrzymaja przestalam sie juz bac i zamartwiac. zaczełam wsłuchiwac sie
        w siebie w oznaki jakie daje mi organizm i dziecko. Teraz nadal leze biore
        fenoterol na powstrzymanie skurczy i wiem ze z dzieckiem jest wszysko dobrze.
        Ostatnie zakupy w tym tygodniu robił mólj mąż. Teraz jestem gotowa na porod. Nie
        zwlekajcie z zakupami poprostu przygotujcie sobie wszystko a jak bedziecie mialy
        wszystko przygotowane wsłuchajce sie w swoje cialo a napewno wszystko bedzie
        dobrze. Lekkiego porodu wam życzę i nie dajcie sie opanowac strachowi. Wiadomo
        ze rodzi sie w bolach, to kwestia odpowiedniego nastawienia. Kobiety sa
        stworzone do rodzenia a w dzisiejszych czasach mamy do dyspozycji wyszkolonych
        ludzi ktorzy nam w tym pomagaja. Powodzenia.
    • antyrama4 Re: rodze w styczniu - juz sie boje 31.12.05, 10:07
      Dziewczyny! wszystkie obawy mina zaraz po porodzie.
      • paulinaml1 Re: rodze w styczniu - juz sie boje 01.01.06, 16:23
        ja mam termin an 9stycznia ale wczoraj mi czop sluzowy odszedl wiec moze bedzie
        szybciej.Wanienke proponuje wieksza ,bo mala na krotko starcza.moj brat ma
        dziecko od miesiaca(mieszkaja z nami) i zapewniam ze opieka nad dzieckiem nie
        jest skomplikowana.damy radesmilesmile
Pełna wersja