kammaj1
04.01.06, 14:36
witajcie kobietki,
musiałam podzielić się z wami moim smutkiem...zauważyłam jak tylko zaszłam w
ciążę słabnące zainteresowanie mojego męża, ale cały czas go
usprawieliwiałam, że przecież dla niego też zupełnie nowa sytuacja. Od 9
miesięcy prawie zero seksu, jakiejkolwiek czułości, sylwester samotnie w
domku, teraz jeszcze egzaminy na któte muszę jechać autobusem prawie 100km,
bo mężuś nie może...i nagle nakrywam go na kłamstwie i szlag mnie trafia!!!
nigdy nie miałam w zwyczaju analizować bilingów, aż mnie coś tknęło...no i
tłumaczenie, że to że tamto, które w ogóle do mnie już nie dociera!
wszystko stanęło mi do góry nogami, nie chcę go nawet widzieć przy porodzie!
w zasadzie nie proszę o radę, tylko chciałam sie wygadać....
troszkę zasmuciłam, ale tak to jest że czasami nam sie wydaje że kogoś znamy,
a okazuje się to błędnym przekonaniem