Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!!

11.01.06, 18:39
Nie wiem czy wszystkie znacie dokładnie przepisy ale jeśli weźmiecie
zwolnienie lekarskie na ferie to po urodzeniu dziecka macierzyńki wydłuży wam
się o 2 tyg.(macie po prostu niewykorzystany a przysługujacy się urlop
zimowy.)To samo jeśli macie L4 w wakacje lub będziecie już na macierzyńskim
macie dodatkowe 6 tygodni. Reasumując to będzie jakieś 8 tygodni dłużej po
macierzyńskim z maluszkiem!!!
Piszę to dlatego żeby żadna z Was nie dała się zrobić w "konia" swoim
pracodawcom.
Jeśli o mnie chodzi to ja pracuje jeszcze tylko 2 dni(14 stycznia
rozpoczynają sie ferie zimowe w łódzkiem )a po feriach nie wracam już do
pracy aż do rozwiązania. Po pierwsze jest wtedy wieksza wypłata, po drugie
będę z moim prawie dwulatkiem w domku.
Pozdrawiam
    • 0902b Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 13.01.06, 19:35
      Jesteś pewna, że tak jest, bo z wakacjami słyszałam, ale ferie też mają na to
      wpływ? Czy o to przedłużenie trzeba się upominać u księgowej jak będzie się
      kończył macierzyński czy to jakos automatycznie jest naliczane?
      • azurr Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 13.01.06, 21:08
        Jestem pewna na 100%. Naliczane to jest przez księgowe ale zgłaszać nie musisz
        bo i tak L4 zanosisz do dyrektora a dyrekcja do ksiegowości(przynajmniej u nas
        tak jest).
        Nauczyciel ma dwa urlopy, 2 tyg. w czasie ferii i 6 tyg. w czasie wakacji.
        Jeśli na ten czas weźmiesz L4 to masz niewykorzystany urlop (8 tyg.)i doliczają
        Ci to do macierzyńskiego(jesteś dłużej z dzieckiem).
        Pozdrawiam
    • iwonagos Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 16.01.06, 23:19
      to chyba jednak nie jest tak,jak piszesz z tym przedłużeniem macierzynskiego o
      czas ferii. Co prawda wzięłam L4 na ferie, tak profilaktycznie,ale raczej to
      nie jest tak. My mamy urlop na waklacjach.Moja przyjaciółka w ub. roku miała
      taką sytuację i czas ferii nie przedłużył jej urlpou.
      • ussa77 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 17.01.06, 08:28
        wiatjcie. niestety urlop nie przedłuża sie o zwolnienie w czasie ferii- tylko
        w wakacje mam urlop. jestem tego przykładem
    • gosieja1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 17.01.06, 09:27
      a ja tak miałam (3 lata temu), ferie pomogły przedłużyc siedzenie z
      dzidziusiem, teraz też wzięłam zwolnienie na ferie. Pozdrawiam
    • azurr Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 17.01.06, 13:51
      Dziewczyny ....to jest bardzo dziwne co piszecie. Nauczyciel ma 8 tyg urlopu.
      Dwa tygodnie w ferie i sześć w wakacje i jeśli tak Was potraktowano to albo
      macie jakieś dziwne obyczaje albo źle Was poinformowano i wykorzystano.
      Wszystkie moje koleżanki do tej pory tak brały zwolnienia i było tak jak piszę
      na początku. Dwa tyg. dłużej z dzieckiem.
      Nie wiem jak to jest w przepisach ale jak coś się więcej dowiem to napiszę.
      A teraz mam ferie smile
    • aga2811 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 17.01.06, 17:01
      Witajcie, pytanie trochę z innej bajki. Jestem w ciąży, jeżeli byłabym na
      ciągłym zwolnieniu lekarskim do rozwiązania (koniec sierpnia) to czy
      przysłyguje mi dodatek urlopowy? Czy to prawda, że okres zwolnienia lekarskiego
      nie jest wliczany do naliczenia 13-tki ( w przyszłym roku)? Czy tak samo jest z
      urlopem macierzyńskim? Powinnam kończyć staż w maju. Czy po powrocie do pracy
      okres stazu przedłuży mi się o 4 miesiące (luty - maj), czy również o czas
      urlopu macierzyńskiego? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
      • aniarad1 Re: 13-stka 02.02.06, 14:21
        rzeczywiście do trzymastki okres macierzyńskiego nie jest wliczany sad
    • iwonagos Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 17.01.06, 22:36

      jak będziesz coś więcej wiedziała, napisz, podaj jakąś podstawę prawną. Nie
      bardzo pójść do księgowej i powiedzieć, że się o tym na czacie przeczytało...
    • azurr Do aga...i nie tylko 18.01.06, 07:53
      Według nowych przepisów staż rozpoczynałabyś od początku jeśli przerwa w pracy
      wyniosłaby rok. W twoim przypadku tak nie jest i będziesz miała przedłużony
      staż o okres czasu w którym nie pracowałaś czyli zwolnienie+ macierzyński.

      Jeśli chodzi o trzynastkę to będziesz miała cieniutką ale nie pamiętam czy
      naliczana jest tylko za czas przepracowany czy ze zwolnień i urlopów też biorą
      jakiś mały procent.

      Postaram się znaleźć jakąś podstawę prawną co do urlopów.Może dziś albo jutro.
      Pozdrawiam
    • azurr Narazie znalazłam to... 18.01.06, 08:02
      www.men.waw.pl/prawo/kartan/kn-roz7.php
      • iwonagos Re: Narazie znalazłam to... 18.01.06, 12:21

        art. 66 wyraźnie mówi, że nauczycielowi należy się 8 tyg (!!! WAKACJE) urlopu w
        ciągu roku szkolnego. I tak powiedział mi mój dyrektor. Więc o przedłużeniu
        macierzyńskiego o czas ferii wg niego nie ma mowy.
    • agee2002 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 11:38
      ja pierwsze slysze o takim czyms??????

      tzn wiem o tym ze jelsi urlop macierzynski akurat sie zdarzy ze pokrywa wakacje
      lub ferie to jets przedluzane a nie ze sobie wezme l4 i wtedy mi przedluzaja.
      • dorota_oz Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 15:41
        Pytałam się mojej księgowej czy jeśli przyniosę zwolnienie na czas ferii to
        przedłuży mi sie okres po macierzyńskim o te dwa tygodnie - powiedziała że
        tak!!!
        • mmrrr a mi tam sie robi smutno.... 15.02.06, 13:23
          Czesc dziewczyny! Przeczytalam dzis Wasza dotychczasowa dyskusje, pary razy
          lekko sie zagotowalam, ale w sumie to jest mi przede wszystkim smutno. Bo tak
          sobie mysle, jak latwo jest rzucać oskarżenia i generlizować, a jak trudno wczuć
          się w położenie drugiego. Dziewczyny - nauczycielki: nie można udowadniać swoich
          racji jendocześnie obrażając, bo wtedy od razu dajcie nie potrzebne argumenty
          przeciwko sobie.
          Ja tez jestem nauczycielka, w 13 tyg. ciaży i od 7 tyg. jestem na zwolnieniu.
          Nie z własnej woli i nie na własne życzenie, ma bezwzględny nakaz leżenia w
          łóżku i wyjścia nie mam. Dlatego po pzeczytaniu, że "od stania na dwoch nogach
          sie nie poroni" zrobiło się słabo. Ja już jedną ciąże straciłam i nie widzę
          powodu, żeby być obrażaną tylko dlatego,że walcze o życie mojego dziecka. Jeżeli
          komukolwiek się wydaje,że przyjemniej jest leżeć miesiacami w łóżku, niż
          prowadzić normalne, aktywne życie i cieszyć się ciążą, to naprawdę trzeba
          współczuć braku wyobraźni.
          Na dodatek jestem już pod koniec robienia awansu, zostało mi kilka miesięcy i
          bardzo ciężko pracowałam w tym czasie, szkolłam się, oragnizowałam w szkole
          przeróżne akcje, dostawałam nagrody itp.A teraz się dowiaduję, że to wszystko mi
          przepadnie, że będę musiała zaczynać całą pracę na nowo. Czy naprawdę ktokolwiek
          uważa, że to takie super?
          U mnie w szkole na dodatek nie traktuje się miło "zaciążonych" i wiem,że po
          powrocie padnę ofiarą takiego mobbingu, ze sama będę musiała szukać nowej pracy,
          pomimo tego,że umowę mam na stałe i jestem, wg. niektórych świętą krową.
          Ja wiem, że zdarzają się inne przypadki, ale naprawdę są one wyjątkami. Nie wiem
          dlaczego za parę "wyrzutków" obrywać ma większość kobiet, które naprawdę nie
          traktują L4 jako ekwiwalentu kilkumiesięcznych wakacji.
          A co do tego nieszczęsnego L4 w czasie ferii, to jak ktoś już napisał, niby
          czemu nauczycielowi ma przepadać urlop, tylko dlatego, ze jego termin zostaje z
          góry narzucony? Może i w innych zawodach sa takie społecznice, co zamiast iść na
          zwolnienie biorą urlop i choruja w czasie niego, ale bez przesady, bycie
          uczciwym człowiekiem nie oznacza nie korzystanie ze swoich praw. Tak sobie
          myślę, że strasznie niesprawiedliwa ta dyskuja i koszmarnie ogólniająca i dająca
          złe świadectwo obu stronom konfliktu. A tak w ogóle dziewczyny, to życzę
          wszystkim szczęśliwych rozwiązań, łatwych "zaciążeń" i więcej szczęscia - wtedy
          nie będzie trzeba przelewać złości na świat na monitor.Pozdrawiam
    • azurr Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 16:50
      Super,że komuś się to info przydało! Ale nadal do końca nie potrafię odczytać
      tych przepisów sad
      • szprotka6 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 20:07
        Na 100% nauczyciel ma 6 tyg urlopu w wakacje i 2 tyg w ferie.Ktoś was robi "na
        szaro"jesli nie chce tego uznać.Jak weźmiecie zwolnienie na czas ferii to do
        pracy wracacie o 2 tyg później-tak samo jest z wakacjami-o 6 tyg później(o ile
        zwolnienie jest na całe wakacje).
        • agnieszkamonikaz Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 23:03
          A jesli mam umowe na czas okreslony, przedluzaja mi ja do dnia porodu, to co z
          macierzynskim Nie nalezy mi sie_ Przepraszam za interpunkcje,ale siada mi
          klawiatura cos
          • iwonagos Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 23:27

            jasne, że należy ci się macierzyńskie. Nie należałby się urlop wychowawczy.
    • lynnl Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 18.01.06, 23:45
      Dramat. Zemści się to na was, to chodzenie na L-4. Będziecie przymierały głodem
      na emeryturach 700 zł - darmozjady, chyba, że połapiecie mężów, którzy na was
      zapracuja, ale to mało prawdopodobne w przypadku większości.
      a potem wszyscy płaczą, że jest źle w Polsce. A jak ma być skoro państwo karmi
      oszustów konsumuje podatki i generuje coraz większe długi? W bardziej
      cywilizowanych krajach lekarz, który szafowałby drukami zwolnień straciłby
      bardzo szybko licencję. Brzuchate panienki są filmowane za pomocą kamer, jak np
      idą z siatką na zakupy, a potem prócz zabrania świadczeń, ponoszą wysokie kary.
      To jest zwykłe wyłudzenie, za co powinna każda z was ponieść karę jak przestępczyni.
      • iwonagos Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 00:18

        Niestety muszę być brutalna.To, co przed chwilą przeczytałam, zaszokowało mnie
        Ty jakaś nienormalna kobieto jesteś!!! Ty myślisz, że ktoś idzie na zwolnienie
        lekarskie, żeby kombinować??? Jest takie dobre przysłowie: "Każdy sądzi według
        siebie" . Podejrzewam, że jesteś starą, zgorzkniała panną, która skończyła na
        emeryturze 700 zł, przez swoje kombinowanie, więc to co piszesz jest ci znane z
        autopsji. Wstrętna baba!!!!!!! Ja poszłam na zwolnienie lekarskie na tydzień
        przed planowanym, terminem porodu. Nie czuję się jak przestępczyni, ani jak
        pasożyt żerujący na państwie. Przez 10 lat pracy nie byłam na zwolnieniu
        lekarskim ani jednego dnia,wreszcie urodzę upragnione dziecko więc wypraszam
        sobie takie komentarze!!! Jestem zbulwersowana. No kurcze, co za wstętne
        babsko. Ludzie trzymajcie!!!!!!!!!!!!
        • iwonagos Re: lynnl 19.01.06, 10:46
          iwonagos napisała:

          >
          > Niestety muszę być brutalna.To, co przed chwilą przeczytałam, zaszokowało
          mnie
          > Ty jakaś nienormalna kobieto jesteś!!! Ty myślisz, że ktoś idzie na
          zwolnienie
          > lekarskie, żeby kombinować??? Jest takie dobre przysłowie: "Każdy sądzi
          według
          > siebie" . Podejrzewam, że jesteś starą, zgorzkniała panną, która skończyła na
          > emeryturze 700 zł, przez swoje kombinowanie, więc to co piszesz jest ci znane
          z
          >
          > autopsji. Wstrętna baba!!!!!!! Ja poszłam na zwolnienie lekarskie na tydzień
          > przed planowanym, terminem porodu. Nie czuję się jak przestępczyni, ani jak
          > pasożyt żerujący na państwie. Przez 10 lat pracy nie byłam na zwolnieniu
          > lekarskim ani jednego dnia,wreszcie urodzę upragnione dziecko więc wypraszam
          > sobie takie komentarze!!! Jestem zbulwersowana. No kurcze, co za wstętne
          > babsko. Ludzie trzymajcie!!!!!!!!!!!!
        • lynnl Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 10:56
          Jestem młoda i piekna, jestem prawnikiem i pomogłam wielu matkom przy rozwodach,
          alimentach, przy załatwieniu komunalnego mieszkania( z budżetu państwa). Mam
          mnóstwo koleżanek w ciązy, znam takie,które planowanej po dacie porodu
          przychodziły do pracy. Mojej koleżanki matka opowiadała niedawno jak w każdej
          ciąży ciężko harowała rąbiąc mięso w ubojni.
          ciąża jest fizjologicznym stanem, a poronienie nie nastepuje do chodzenia na 2
          nogach. Jeżeli ma nastąpić to i tak nastapi. Lekarze ginekolodzu, którzy
          odmawiają leniom zwolnień z wyjątkiem sytuacji w której jest zagrożenie życia
          płodu czy matki, są uważani za beznadziejnych lekarzy, a tymczasem są to
          najuczciwsi lekarze.
      • azurr Do lynnl...... 19.01.06, 10:05
        Droga Pani lynnl
        Po pierwsze.Wypraszam sobie nazywanie mnie darmozjadem, przestępczynia itp.
        Po drugie. Nijak się ma zwolnienie L4 do emerytury bo wybiera się 10
        najlepszych lat i wyciąga z tego średnią. Widocznie nie ma Pani nic wspólnego z
        oświatą albo jest Pani niedoinformowana.
        Po trzecie. Nie nasza wina, że macierzyński trwa tak krótko a każda normalna
        kobieta chce zostac z maleńkim dzieckiem jak najdłużej.
        Po czwarte. Jestem na zwolnieniu ze względu na chory kręgosłup i niedawno
        przebytą operację (tutaj muszę koniecznie podziękowac za tego darmozjada).
        Po piąte. Rodzę drugie dziecko po to aby pracowało w przyszłości na emerytury
        nawet takich zakompleksionych Pań (chociaż te 700zł).
        Po szóste. Guzik Cię Kobieto obchodzi czy łapiemy mężów i ile oni zarabiają.
        Pozdrawiam
        • iwonagos Re: Do lynnl...... 19.01.06, 10:45
          Obudziłam się i jeszcze raz pomyślałam o tej wstrętnej babie. Ale nerwy już mi
          przeszły, bo po co właściwie przejmować się sflustrowanym, pomylonym
          babsztylem??? Zaszokowało mnie po prostu to, że można mieć takie poglądy, więc
          na gorąco napisałam co o tym myślę.Zresztą, to pewnie facet napisał, bo
          narmalna kobieta na pewno nie zrobiłaby tego.
          • lynnl Re: Do lynnl...... 19.01.06, 11:00
            Przez takie postawy kobiety są gorzej traktowane w pracy. Kombinatorki
            wykorzystujące ciążę, aby zarobić nic nie robiąc wyrabiają kobietom taką opinię.
            • 0902b Re: Spokojnie 19.01.06, 12:04
              Dziewczyny nie przejmujmy się tą kobietą, to jakaś prowokatorka albo facet,
              nikt o zdrowych zmysłach i do tego wykształcony nie napisałby takiego steku
              bzdur. Chyba że to jakaś co nie może mieć dzieci i z zawiści to pisze.
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 12:22
      Dla mnie po prostu jest zupełnie chore to przyzwoenie na branie garścioami ile
      się da z kasy...do której sami wpłacacie i jak przychodzi co do czego, to
      musiscie chodzić do prywatnego lekarza, bo państwowa służba zdrowia kuleje.
      Dzieci, które za chwilę przyjdą na świat tracą na tym chyba najbardziej, bo za
      25 lat jak zaczną pracę, będą musiały utrzymywać chory system.
      To nie jest forum ekonomiczno-społeczne, ale ten temat jest dobrą okazją, by tę
      kwestię poruszyć. Znam lekarkę ginekologa i matkę 3 dzieci, lubi swój zawód, ale
      mówi, że ogromna większość kobiet w ciąży to święte krowy. I zgadzam się
      zupełnie z nią. Mam dużo szacunku dla kobiet w tym stanie, chętnie ustepuję
      miejsca w kolejkach itp, ale postawy gdzie ktoś nadużywa pewnych sytuacji, z
      gruntu pozytywnych są wg mnie godne publicznego piętnowania.
      • agee2002 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 13:56
        wiecie co????? idzcie sobei cholera uczyc do gimnazjum to pogadamy!!!!!!!!!!!!!
        o czym wy wogole mwoicie pani prawnik kurna co siedzi za biureczkiem i zero
        stresow druga to nei wiem z jakim zawodem a my an codzien uzeramy sie
        straslziwie z 30 osobami niewychowanych bachorow, ktorzy daja tak w kosc ze tyle
        ile nerwow czlowiek traci w tym zawodzie to w malo ktorym, wiec lekarze sami
        mowia ze to trudny zawod i mamy pelno prawo isc na l4 kiedy i na ile chcemy. kto
        nie uczy to nei ma pojecia o czym mowa. ja mam tym bardziej przekichane ze to
        taki glupi wiek (gimnazjum) dzieciaki osiedlowe...zreszta ksiazke by napisal
        wiec neich mi tutaj nikt nie wypisuje jakis bzdur ze wykorzystujemy
        sytuacje....bo sorry ale ja nie bede ryzykowac ze mnie ktos lokciem w brzuch
        traci na przerwie albo na schodach popchnie bo to jest na porzadku dziennym albo
        ze beda mi nerwy szarpac dzien w dzien... radze sobie z nimi swietnie ale ile
        sil mnie to kosztuje to ...i dlatego wlasnie my nauczycielki nawet powinnysmy w
        pewnym momencie juz sobie odpuscic!!!
        • lynnl Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 14:52
          mamy pelno prawo isc na l4 kiedy i na ile chcemy
          Powiedziałabyś to na wejściu lekarzowi orzec znikowi zus, jakby chciał zobaczyć
          czy tak z tobą źle?
          Za pieniądze z moich składek? Wolę aby szły na ludzi, którzy przez 40 lat ciężko
          pracowali, a nie na młode zdrowe kobiety, co prawda w ciąży, ale jak pisałam, to
          nie jest choroba. Niech płaci za to, ten kto jest odpowiedzialny za to, że
          jesteś w ciązy i Ty sama. Czy to ja Cię zapłodniłam? Dziś prawie każy przeżywa w
          pracy stres, nie miej pretensji do reszty, bo przecież sama wybrałaś taki zawód.
          Masz 8 tygodni wczasów i za to też ci płacą. A dlaczego inni ludzie muszą
          pracować cały rok?
          • aga2811 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 15:25
            Proponuję zignorować. To prowokacja. Po co sie denerwować?
          • iwonagos do lynn..... 19.01.06, 18:07

            Zgadzam się z agą. To prowokacja. A te baby, które piszą takie bzdury to
            zgorzkniałe babsztyle, na które nie ma co zwracać uwagi. Piękna, tak i młoda, a
            traci czas na forum.... Ty sobie lepiej kobieto zacznij szukać męża póki jesteś
            taka piękna i młoda, zamiast marnować czas na forum dla ciężarnych i matek. Nic
            tu po takich jak ty!!!! Bo się zestrzejesz, przestaniesz być piękna, a takie
            zgorzkniałe, złośliwe babsztyle rzadko znajdują mężów. Tak jak napisałam
            wcześniej, jest takie stare przesłowie: "Każdy sądzi według siebie". Więc pewno
            niezła z ciebie kombinatorka, kawał pasożyta i darmozjada skoro tego blusa
            czujesz tak znakomicie!!! Bo ja akurat przez 10 lat pracy nie byłam ani raz na
            zwolnieniu i jak pasożyt się nie czuję. Zapominasz chyba babsztylu do kogo
            piszesz. My nauczyciele jesteśmy grupą zawodową najlepiej wykształconą, więc
            nie czuj się jakbyś przemawiała za komuny do jakichś tumanic z sowchozu, które
            krowy pasą. Zresztą, szkoda słów, nie ma co sobie kimś takim jak ty głowy
            zawracać. Sam fakt, że wracasz na to forum, świadczy o tym, że się nudzisz,
            szukasz powodów do zaczepki. Znudzona, sflustrowana...., o pardon: ty przecież
            jesteś przecież taka piękna, powabna i zgrabna. A przy tym jkaie masz dobre
            seruszko, pomagasz wielu nieszczęśliwym kobietom w potrzebie. No normalnie
            dobry Samarytanin z ciebie. Życzę dalszej tak znakomitej samooceny!!!!!!
            • lizavieta1 Re: do lynn..... 19.01.06, 18:38
              Zwróc uwagę, kto idzie na studia pedagogiczne, przyjmują wszystkich jak leci,
              tych, co się nie dostaną na żadne inne. Nauczyciela ciezko od pewnego momentu w
              karierze "wysiudać" więc po co ma się starać? Tylko, proszę nie nazywaj tych
              planów wynikowych itp rozwojem zawodowym. Są oczywiście rzetelni nauczyciele,
              ale są obiboki. A ten zawód sprzyja rozleniwieniu umysłowemu i ogólnemu.
              Masz w sobie mnóstwo agresji, zamiast merytorycznych argumentów snujesz teorie
              na temat rozmówców, myśle, że sama masz więcej frustracji w sobie niźli mnie o
              to podejrzewasz. Idź jutro do lekarza i zrób badania prenatalne, podobno wysoki
              poziom adrenaliny uszkadza nadnercza płodu. W skrajnych wypadkach podaje się
              leki sedatywne ( uspokajające).
              Nigdy się tu nie udzielałam, ale bezczelność załozycielki tematu mnie wpieniła
              na tyle, że spróbowałam wam uswiadomić, że poniekąd same sobie krzywdę robicie w
              ten sposób. Ale w taki sposób myśli większość młodych obywateli tego kraju i
              kolejną generację też tak wychowa. I to jest potwornie smutne.



            • lizavieta1 sposób na leniwe mamusie 19.01.06, 18:46
              jedynym sposobem na ograniczenie tego procederu, który koleżanka tu szerzy, są
              intensywne działania ze strony pracodawcy - informowanie zus i błyskawiczna
              weryfikacja kobiet korzystających ze zwolnień. Zwłaszcza osoby korzystające z
              długich zwolnień powinny być co najmniej kilka razy zweryfikowane. Przy
              następnej ciąży odechciałoby się im i lekarzom.
            • lizavieta1 Re: do lynn..... 19.01.06, 19:00

              jesteś taka wykształcona, a nie potrafisz poprawnie słowa po polsku powiedzieć :
              mówi się SFRUSTROWANA.
              • iwonagos Re: do lizavieta 19.01.06, 23:32

                nie podniecaj się już tak stara. Widzę, że ty też jesteś SFRUSTROWANA. Myślę,
                że zamiast siedzieć na forum powinnaś zastąpić prof. Miodka
          • agnieszkamonikaz Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 20:46
            Dzieki iwonagossmileMam nadzieje, ze tak bedzie.Co do wypowiedzi lynnl-
            rzeczywiscie jakas dziwna jest...To naprawde niezrozumiale jak kobieta moze
            wyglaszac takie hasla...Mnie tez nerwy poniosly.Szkola to specyficzne miejsce,
            Pani prawnik.Proponuje popracowac miesiac, a przekonamy sie czy nie zmieni
            Pani zdania.Przypuszczam ze za kilkanascie lat niewielu bedzie chetnych do
            wykonywania tego zawodu.Ale zrozumie to tylko ten, kto tego posmakowal.A, jak
            mniemam, lynnl do tego grona z pewnoscia nie nalezy.Moja rada-poszukaj sobie
            forum dla pieknych,zgrabnych i zarozumialych prawnikow.Moze tam znajdziesz cos
            dla siebie.
            • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 21:14
              Praca w szkole nie usprawiedliwia brania bez powodu pieniędzy z puli, do której
              wszyscy się zrzucamy, jeżeli możesz chodzić na 2 nogach w trakcie oczekiwania na
              potomka, nie leje się z Ciebie krew. Wiesz dlaczego mnie to tak denerwuje? Bo
              mam dziadków, wujków, którzy mają 70 lat, pracowali ciężko całe życie i nie mają
              na leki. Srodków na emerytury brakuje z powodu lewych rent i zwolnień.
              Oczywiście ciąża trwa razem z macierzyńskim około roku, jest zapewne wiele osób,
              które renty pobierają niesłusznie przez dziesiątki lat. I to one są bardziej
              szkodliwe niż Wy. Ale nie znoszę postawy powszechnego przyzwolenia w
              społeczeństwie na tego rodzaju zachowania. daltego Wam się ciężko dostało. Przez
              to ten system jest chory. Odczuwacie to na codzień, założę się, że 99% z Was
              robiło prywatnie badania w ciąży. Ludzie mówią: bierz L-4. W innych krajach nie
              ma takiego pojęcia, po prostu ktoś zachorował.
              Kobiety w ciązy bardzo chętnie korzystają ze zwolnień. Wiele kobiet ciężarnych
              zatrudnia się specjalnie, by wyłudzać świadczenia. Zjawisko jest tak powszechne,
              że u pracodawców zafunkcjonował schemat, o którym pisałam wyżej.
              Skrajną arogancję zaprezentowała koleżanka mówiąca, że pójdzie na L-4 kiedy chce!
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 15:32
      W Polsce istnieje potężny problem z okreslonymi grupami społecznymi czy
      zawodowymi, które mają rozbuchane oczekiwania i ciągłe irracjonalne roszczenia.
      Takimi grupami bezwzględnie są nauczyciele, podobnie jak górnicy czy pracownicy
      budżetówki. To jest spuścizna prl-owska i żadna formacja polityczna nie ma
      odwagi się z tym rozprawić, bo to odebrałoby im wyborców. Jestem zwolenniczką
      preferencji dla rodziców, np ulg podatkowych czy wydłużonych urlopów
      macierzyńskich, ale uważam, że nie należy pozwalać na takie aroganckie postawy
      roszczeniowe, że mi się wszystko należy, bo tak i już!
      • iwonagos Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 19.01.06, 23:42
        A tak poza tym, to widzę, że ty to dopiero jesteś nieźle rozbuchana. Nie
        zauważyłam, żeby któraś z piszących tutaj dziewczyn uważała, że wszystko jej
        się należy. Poza tym jak chcesz mieć tak dobrze jak my budżetówka, to przecież
        chyba nikt ci nie broni zostać np. nauczycielem, obijać się, nic kompletnie nie
        robić, chodzić ciągle na zwolnienia i w ogóle leżeć do góry brzychem???? Oj
        przepraszam Miodku - BRZUCHEM. Każdy w tym kraju może robić co chce, więc po co
        zazdrościć nam - nauczycielom. Weź się kobieto w garść i przyłącz się do nas!!!
        Zobaczysz jak to fajowo. Powodzenia!!!
        • agee2002 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 20.01.06, 13:25
          iwonagos dokladnie najbadzuiej mnei to w ludziach denerwuje ze "zadroszcza" nam
          ze tyle wakcji itp itd a kto komu broni zostac nauczycielem??
          sprobujcie...gwarantuje wam ze wiekszosc wybiegla by ze skzoly po kilku
          godzinahc i do niej wrocila...nie macie pojecia parwnicyo czym mowicie nie
          pracujac w skzole....

          aha czy wy przeczytalyscie co pani genialna napisala....chyba malo doswiadczona
          jelsi uwaza ze tylko tej co sie krew leje ma przywolenie isc na l4...Boz
          ekochany ktos jets niezle ograniczony...a skladki to my tez placimy i za byle
          pierdoly .... i lata sie po porady do prawnikow za ciezkie pieniadze i trzeba
          chodzic prywatnie bo normalnie wogole nei radzicie jak trzeba wiec nei
          narezkajcie a jak tak wam zle prawnicy to zapraszam do pracy w zawodzie
          nauczycielawink szlag mnei normalnie zaraz trafi na zywo to nie wiem co bym
          zrobila...zreszta to forum dla kobiet w ciazy wiec ktos nie byl czy nie jest
          nigdy nas nie zozumie wiec szkoda slow POZDRAWIAM PRZYSZLE MAMUSIE
          • jpuz Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 20.01.06, 14:33
            To jest właśnie mentalność Polaka. Oszukiwać, oszukiwac i jeszcze raz
            oszukiwać, kombinować jak tu wziąć cos co sie nie należy. Myślałam, ze to minie
            wraz ze zmianą systemu ale niestety moje pokolenie i jeszcze młodsze też
            kombinuje.
            Nikt nie mowi ze praca nauczyciela nie jest ciezka ale dlatego macie swoje 8
            tygodni urlopu i 18 godzinny tydzien parcy i roczne platne urlopy i mnostwo
            roznych przywilejów. Powinniście świecić przykładem, dobrym.....
            • iwonagos Re: jpuz 20.01.06, 21:05
              Kto tu oszukuje??? Puknijcie się w koncu w główki....!!! To raczej nas się
              oszukuje. My, jak chyba wszyscy po prostu nie chcemy być oszukiwane i chcemy
              znać i walczyć o swoje prawa. Jeszcze raz powtarzam schowajcie ludzie zazdrość
              do kieszeni, bo przeżyć nie możecie tego, że mamy wakacje!!! Każdy może robić
              co chce, więc możesz zostać nauczycielką i będziesz miała mnóstwo, mnóstwo,
              mnóstwo przywilejów. Powodzenia
    • aga2811 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 21.01.06, 11:13
      A przy okazji... jaki 18 godzinny tydzień pracy? Czy my pracujemy 18 godzin w
      tygodniu? Pomijam fakt, że w umowie jest zapis o 40 godzinach pracy w tym 18
      godzin zajęć edukacyjnych, ale czy któraś z nas kończy pracę z chwilą
      zamknięcia drzwi szkoły? A sprawdziany, kartkówki, zebrania, rady, zajęcia
      pozalekcyjne itd.
      • iwonagos Re: jeszcze o tym wszystkim 21.01.06, 12:12

        No właśnie Aga. Zauważyłam jeszcze coś strasznie niepokojącego. Zawiść i
        zazdrość ludzka nie ma granic!!!Te wszystkie babsztyle, które tak bardzo nas
        krytykują, to matki, albo przyszłe matki. Jaki jest więc sens naszej pracy,
        skoro ludzie mają takie poglądy. Niejednokrotnie takie opinie o nas
        przekazywane są dzieciom w domach.... Jest to bardzo przykre. Nie będę się już
        więcej na ten temat wypowiadać, bo szkoda nerwów i słów. Pracujemy tak jak
        wszyscy, tak jak już wcześniej napisałam przez 10 lat pracy nie byłam nigdy na
        L4. A tu pisze jakiś babsztyl, że jestem pasożytem i darmozjadem naciągającym
        państwo, bo tydzień przed porodem idę na zwolnienie. Pisze też, że powinnam
        sobie znaleźć bogatego męża. To chyba trochę prawda, bo mój, który zarabia 850
        zł, jest na mnie wkurzony jak jasna cholewcia, gdy siedzę po nocach przy
        komputerze układając np sprawdziany, szukając czegoś ciekawego do lekcji, gdy
        drukuję na moim prywatnym papierze i z użyciem prywatnej tuszu... Czy ktoś mi
        za to zwraca forsę? Zresztą to tylko maleńki przykładzik, kropla w morzu. Albo
        gdy muszę robić studia podyplomowe za prawie 4 tys i nikt się mnie nie pyta czy
        mam na to pieniądze?? O jakich wy zazrośnicy przywilejach mówicie?? Pastwicie
        się na nas ile wlezie. Praca w szkole to naprawdę ciężka harówa i nie zrozumie
        tego nikt, kto tego nie robi. Widzicie tylko to, że mamy wakacje i tego nie
        możecie przeżyć. Żegnam drogie panie.
    • kasiulka82 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 22.01.06, 19:04
      W takim razie jeżeli urodzę pod koniec kwietnia, to wrócę do pracy dopiero dwa
      miesiące po wakacjach?Czyli pod koniec października?
      • jpuz Re: Iwonagos 23.01.06, 12:03
        Bardzo Pani nauczycielka sfrustrowana, oj bardzo i jaka agresywna....
        Nikt sie do was dobrowolnie nie chce przyłączać nawet za cenę tych przywilejów,
        nam tylko chodzi o zasady. Jeżeli nie jesteś chora to nie potrzebujesz brać L4
        a tu się namawia nauczycielki do brania L4 właśnie bez potrzeby.
        Ale rozumiem, że osoby pracujące w budżetówce myślą ze pieniądze na ich
        wynagrodzenia "rosną na drzewach". Gdybyście Panie na przykład prowadziły
        własną firmę albo pracowały w organziacji społecznej żyjącej z dotacji tobyście
        wiedziały, że na włąsny zarobek trzeba ciężko zapracować i jeżeli pojdziecie
        bez potrzeby na L4 to tak jabyście sie swojego pracodawcę okradały. W waszym
        wypadku takim pracodawcą jest Państwo. Każda z nas prawdopodobie chcialaby byc
        jak najdłuzej ze swoim dzieckiem ale pracować trzeba. i najważniejsze byc
        uczciwym.
        • papcio24 Re: L4 23.01.06, 13:47
          Na wstępie powiem, że jestem facetem i nie jestem nauczycielem. Co prawda dawno
          temu nie czytałem karty nauczyciela, ale wydaje mi się, że jest tam tylko mowa o
          ośmiu tygodniach urlopu bez podziału na wakacje i ferie. Teoretycznie w czasie
          ferii zimowych nauczyciele nie są na urlopie i w każdej chwili mogą zostać
          wezwani do szkoły przez dyrektora. Jeśli będziecie na L4 w czasie wakacji to
          urlop możecie wykorzystać albo po zakończeniu urlpu macierzyńskiego, albo jeśli
          nie ma takiej możliwości pracodawca ma obowiązek za ten urlop zapłacić.
          Odnośnie nawiedzonych, które narzekają na L4 nauczycielek, proszę nie porównywać
          pracy za biurkiem z pracą z dziećmi. Nauczycielka nie może wyjść z klasy choćby
          do toalety kiedy potrzbuje, musi uważać żeby na korytarzu żaden uczeń jej nie
          uderzył itd. A jeśli ta Pani w ogóle jest prawnikiem to wie, że ZUS ma
          możliwości weryfikować zasadność wystawionych L4 i skrupulatnie to czyni
          zawieszając świadczenia. Porządek trzeba zrobić z niuczciwymi lekarzami a nie
          kobietami w zagrożonych ciążach.
          Lynnl znajdź sobie silnego faceta, bo widzę że za długo sama sypiasz.
          • papcio24 Re: L4 23.01.06, 13:50
            W kwesti formalnej nikt tutaj nie namawia do wyłudzania L4 a jedynie ostrzega,
            iż niektórzy pracodawcy mogą sugerować by nie brać przysługującego L4 w czasie
            ferii zimowych bo i tak są w domu.
          • kasiulka82 Re: L4 23.01.06, 15:36
            Papcio: Masz rację. Osoby, które nie pracują w szkole, nie zdają sobie sprawy z
            tego jak to jest. U mnie w pracy większość dziewczyn idzie na zwolnienia, bo
            dzieci są nieobliczalne. Nie jeden raz zdarzały się sytuacje, w których na
            koleżanki wpadły rozkrzyczane dzieci na przerwie. Pomijając pracę w klasie,
            same przerwy są bardzo niebezpieczne. Nie pomaga to, że podczas przerw się nie
            dyżuruje. Pamiętam ile razy wpadały na mnie dzieciaki wybiegające z klasy.
            Przejście do pokoju nauczycielskiego często graniczy z cudem. Moja koleżanka
            spadła ze schodów przez jednego takiego wariata. Pracuję w jednej z większych
            szkół w Warszawie i wiem czym to grozi.
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 19:58
      W podobnej sytuacji są tysiące kobiet pracujące w supermarketach, które dźwigają
      codziennie, więcej niż ważą. Sprzątaczki, które pracują na nogach lub w nocy, bo
      ich pracodawca nie przestrzega kodeksu pracy i zatrudnia je w nocy do harówki na
      nogach. I wreszcie urzędniczki na poczcie czy w urzędach, pracownice
      dworców/przychodni, które muszą codziennie znosić awantury klientów czy
      petentów. I wreszcie miliony pracownic, które np znoszą codzienie dokuczających
      szefów czyt wspólpracowników.
      Przerażające jest to, że mimo upływu ponad 15 lat od zmiany ustroju, młodzi
      ludzie, którzy dorośli już w nowej rzeczywistości, reprezentują kołchozową
      mentalność-nakraść ile się da, bo państwowe=niczyje, a dla kogo nie starczy ten
      frajer. Tragikomicznym paradoksem jest to, że jedna z tych osób awanturując się
      w bazarowym stylu uważa się za przynależną do jednej z najlepiej wykształconych
      grup społecznych.
      • papcio24 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 20:22
        Dlatego właśnie kobiety w ciąży są pod szczególną ochroną prawną. Jeśli kobieta
        będąca w ciąży i pracująca w supermarkecie nie jest na chorobowym bo nie chce to
        nie jest zbyt rozsądna, a jeśli nie jest dlatego, że lekarz nie daje je L4 to
        najwyższy czas zmienić lekarza. I powtarzam jeszcze raz, przeczytałem wszystkie
        wątki i nigdzie nie zauważyłem aby ktoś namawiał do wyłudzania zasiłków
        chorobowych. Te kobiety są na L4 ze wskazań lekarskich a nie dla własnego
        widzimisię. Faktem jest też to, i to mówię jako biolog, że w ostatnich latach
        zwiększa się odsetek utraconych ciąż, choćby ze względu na skróconą szyjkę
        macicy, z którą ma do czynienia ogromna większość młodych kobiet w ciąży. A
        jeśli ktoś pracuje i nigdy nie był w ciąży lub nie chce być to może niech się
        tutaj nie wypowiada. Ja co prawda też w ciąży nie byłem, ale mam fajnego synka i
        córeczkę w drodze.
        • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 21:22
          Nie zrozumiałeś. Wytłuszczyłam co niektórym fakt, że nie tylko im ciężko się
          pracuje. Prawie każdemu dziś jest trudno. Idąc takim rozumowania wszyscy powinni
          iśc na zwolnienia, bo jest dużo nowotworów i zawałow itp
          Ciąża nie uprawnia z urzędu do przebywania na zwolnieniu, ale wyjątkowe
          patologiczne stany, które zagrażają życiu płodu czy matki.
          Ochrona prawna sobie, a zycie sobie. Napisałam o tych wszystkich kobietach, by
          paniusie pojęły, że inni też mają cięzkie warunki pracy. Niewyobrażalnie cięzkie
          w porównaniu z nimi. A pracują dlatego, bo mają umowy na czas określony. Po
          dłuższym l-4 nikt je z powrotem do pracy nie przyjmie po porodzie. Nauczyciela
          zatrudnia się na lepszych pod względem prawnych warunkach. więc niech nie
          płaczą, że im jest najgorzej.
          Jakbś poszedł do prywatnego pracodawcy w 10 tys, miescie i zaniósł zwolnienie
          zony, co ma krótką szyjkę, to wyśmiałby Cię głośno. taka jest prawda o polskiej
          rzeczywistości, więc zanim ktoś napisze jak mu cięzko, niech przynajmniej z tv
          spróbuje dowiedzieć się jak wygląda życie innych.
          Matka dostaje zwolninie i idzie do ciężkiej pracy. Wiesz dlaczego? Bo ma
          dziecko, które musi codziennie jeść i np mieć na ubranei i ksiązki do szkoły. A
          w firmach jak markety czy w prywatnych instytucja l-4 nie istnieje. istnieje
          umowa na czas okreslony, 650 zł netto, głodne dziecko w domu i bezrobotnuy mąż.
          Jakieś paniusie narzekają jak to im ciężko w szkole...
          • bialka Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 13.02.06, 14:03
            Już od 4 lat nie pracuje w szkole.Prowadzę kursy w szkole językowej. i dopiero
            teraz wiem jak cięzko pracowałam przez 8 lat uczac w liceum. W tym roku, ze
            względu na chęć posiadania stałych dochodów, próbowałam zatrudnić sie w
            pobliskim liceum. Już miałam podpisywać umowę. Nie podpisałam. Nauczycieli nie
            zatrudnia się już na tak dobrych warunkach jak kiedyś. Samorządy ozczędzają na
            wszystkim i każdy "luźniejszy" paragraf interpretują na swoją korzyść. Umowa też
            jest na wstępie na czas określony, często nie obejmuje wakacji. Jeśli uczysz w
            klasach maturalnych, które kończą lekcje w maju, liczbę godzin z całego roku
            uśrednia się. I tak, np do maja masz 18 godzin lekcyjnych, od maja 12. Płacą Ci
            cały rok za 16. I nikogo nie obchodzi, ze od maja siedzisz na ustnych maturach
            (odrabiając z nawiązką te uśrednione godziny), za które nikt ci nie płaci. Niby
            awans sie opłaca, ale szkoły nie chcą zatrudniać nauczycieli mianowanych na
            umowę na czas nieokreślony bo durna karta nauczyciela gwarantuje mu
            nienaruszalnośc. Poza tym, nie mogą, wg karty przyjąć go na pół etatu na czas
            nieokreślony. Te "przywileje" dają niestety małe pole manewru. Lubiłam uczyć w
            szkole. KIedyś chciałabym tam wrócić, ale jednak chyba do jakiejś społecznej lub
            prywatnej, gdzie od razu wiesz ile za lekcje bedziesz dostawać, a twoje zarobki
            nie zależą od dzieisatek enigmatycznych naliczników. Nie oburzajcie się na
            nauczycieli. To naprawdę ciężki kawałek chleba, zwlaszcza, że wiekszość, aby
            przeżyć też pracuje wiecej niż 40 godzin tyg, bo mają np 30 godzin dydaktycznych
            albo jakieś korki, kursy maturalne... Obiboków chroni nie tyle prawo, ile układy...
        • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 21:28
          Wyraźnie w pierwszym wątku azur namawia do brania l-4 na ferie już w tytule, aby
          przedłużyć sobie ferie. Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo nie czytałeś
          całosci postów.
          Nie piszcie, że to ze wskazań lekarskich. Prawie każdy lekarz daje zwolnienie.
          Lącznie z biegłym psychiatrą, który w ten sposób uwalnia od odpowiedzialności
          karnej członków mafii.
          • papcio24 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 22:59
            OK. Więc zacznijmy od początku. Nikt nie namawia do brania L4 w ogóle a jedynie
            kontynuowaniu. Chodzi o to, że jeżeli ciąża jest zagrożona, to kobieta dostaje
            L4 aż do rozwiązania. Tyle, że nie dostaje zwolnienia na 200 dni a np. 14, lub
            30, do następnej wizyty. Autorce 1 postu chodziło o to, żeby nie robić sobie
            przerwy w L4 tylko dlatego, że w szkole są ferie, czyli czas wolny od zajęć. I
            proszę mi wybaczyć ale akurat czytać ze zrozumieniem to potrafię i to całkiem
            nieźle. Skoro wszyscy tak bardzo zazdroszczą nauczycielom to proszę bardzo,
            Polska to wolny kraj, każdy kto spełnia odpowiednie warunki zapisane w Karcie
            Nauczyciela, Ustawie o systemie oświaty itd. A te wymagania to np. uprawnienia
            do nauczania 2 przedmiotów, znajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym
            itd. a to wszystko za bardzo śmieszne pieniądze.
            A propo umów o pracę, konia z rzędem temu, kto znajdzie młodego nauczyciela ze
            stałą umową o pracę. Karta nauczyciela daje niestety dyrektorom możliwość
            zatrudniania nauczycieli na czas określony (umowa 10-miesięczna) bez ograniczeń.
            Czyli mają de facto gorzej niż pracownicy w innych sektorach gospodarki (zgodnie
            z kodeksem pracy 3 umowa o pracę musi być zawarta na czas nieograniczony).
            Tak wiem, zaraz wszyscy powiedzą, że jestem nauczycielem i bronie swego, ale nie
            nie jestem nauczycielem a jedynie skromnym recenzentem podręczników i programów
            nauczania w MEiN.
            • papcio24 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 23.01.06, 23:09
              Sorry w poprzednim poście jest błąd - nie skończyłem myśli.
              Skoro wszyscy tak bardzo zazdroszczą nauczycielom to proszę bardzo,
              Polska to wolny kraj, każdy kto spełnia odpowiednie warunki zapisane w Karcie
              Nauczyciela, Ustawie o systemie oświaty itd. może zostać nauczycielem i w końcu
              pracować w wymażonym zawodzie. W zawodzie, w którym przecież nic nie trzeba
              robić, przecież chodzi się tylko do szkoły i siedzi. Następnie idzie się do domu
              gdzie oczywiście tylko się leży i gapi w telewizor.
              Coś Państwu powiem, mamy w Polsce do czynienia z patologiczną deprecjacją zawodu
              nauczyciela, co w dużej mierze spowodowane jest tym, iż większość Polaków
              wypowiada się o nauczycielach z punktu widzenia ławy szkolnej. Ławy, w której na
              dodatek bardzo źle się czuli. A najgorsze jest to, że swoje negatywne opinie nt.
              nauczycieli otwarcie prezentują przy swoich pociechach, które w tym momencie
              tracą jakikolwiek szacunek dla nauczyciela, ponieważ dla każdego dziecka rodzice
              są największym autorytetem i jeśli oni mówią, że białe jest czarne to dziecko
              uważa że najwidoczniej faktycznie tak jest. W takich warunkach próby nauczycieli
              nauczenia lub wychowania dzieci muszą zakończyć się niepowodzeniem.
              Moja serdeczna rada dla wszystich rodziców, jeśli coś się Państwu nie podoba w
              szkole, to proszę się do niej udać i porozmawiać z nauczycielem, a nie wygłaszać
              swych opinii przy dzieciach.
              Przepraszam za odejście od tematu, ale trochę mnie poniosło.
            • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 24.01.06, 00:36
              Mialam fantastycznych nauczycieli, w większości. W dużej mierze zawdzięczam im,
              że zdobyłam wyższe wykształcenie, nauczyłam się języka, studiowałam rok
              zagranicą. W szkole średniej miałam dyrektorkę szkoły, która była dla mnie
              ogromnym autorytetem, także zyciowym. Odwiedzałam ją będąc studentką, teraz jest
              na emeryturze. Moje liceum było firmą, w której na zwolnienia się nie chodziło
              ot tak, hop siup.
              Ale uchowaj Boże od nauczycieli o postawach agresywnych czy tak prymitywnych jak
              zaprezentowały niektóre osoby. W każdym miejscu i zawodzie są rózni ludzie. Na
              autorytet nauczyciel musi sobie ciężko zapracować, charakterem, mysleniem, swoim
              poziomem, nie papierkami.
              3 umowa to fikcja, radzę oderwać się na chwilę od książek, które recenzujesz i
              np włączyć radio, żeby dowiedzieć się jak zycie w Polsce wygląda, a najlepiej
              porozmawiać z ludźmi mającymi takie problemy.
              Firmy w Polsce dzielą się na 2 kategorie: na te, gdzie chodzi się na zwolnienie
              kiedy się da i maksymalnie na ile się da i na te, gdzie z zasady się na
              zwolnienia nie chodzi, bo ma się dużo do stracenia. O dziwo w należących do
              drugiej kategorii matki chodzą do pracy w stanie błogosławionym i mają się
              dobrze. Ich pociechy tez.
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 24.01.06, 00:41
      Po pierwsze jest wtedy wieksza wypłata
      Po co tłumaczysz sens wypowiedzi koleżanki i manipulujesz nim aby bronić swoich
      "racji" skoro jest on nazbyt jasny?
      Piszę to po to abyście nie dały się pracodawcy zrobić w konia.
      Tylko kto tu kogo robi w konia?
      • stara78 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 24.01.06, 09:32
        A mnie najbardziej bawi takie pouczanie i praworządność wykrzyczana, bo o ile
        znam zycie, to stoi za tym czysta i nieskalana hipokryzja! Bez urazy
        lizavieta1, każdy ma swoje sumienie i bedzie się nim kierował, a nie gromkim
        Twoim krzykiem...
        • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 24.01.06, 19:52
          Nie oceniaj ludzi wg swojej miary, stara. Pewnie, ze każdy ma sumienie, ale
          rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Zabójstwo to zabójstwo, prostytucja to
          prostytucja i tak mozna mnożyć przykłady. Najlepiej przymykać oczy na utrwaloną
          w społeczeństwie patologię i udawać, ze jej nie ma i nikomu nie szkodzi, bo
          każdy ma swoje sumienie.
          • stara78 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 25.01.06, 08:26
            Aaa... I to Ty właśnie jesteś od nazywania rzeczy po imieniu?! No to gratuluję
            fuchy! Taka na czasie! Poza tym nie oceniam Ciebie, bo po co - sama wystawiasz
            sobie najwyższą notę guru moralnego.
            • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 25.01.06, 11:28
              W dyskusji najlepiej skupić się na problemie, nie na osobach.
              • stara78 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 26.01.06, 10:05
                Jakiej dyskusji? Skupiasz się na nauczycielkach, Twoim zdaniem oszustkach, i
                dziwisz się, że może to wkurzyć mnie - córkę nauczycielki. Moja mama miała dwa
                przedwczesne porody, nie korzystała z L4. Do końca na posterunku, bo koniec
                roku, bo wywiadówki, bo coś tam. Przyszedł pijany tatuś, zaczął się awanturować
                i tym sposobem siostra przyszła na świat osiem tygodni przed terminem, czego
                dobrodziejstwa odczuwa do dziś.
                Dyskutować to można o nieuczciwych pracodawcach, którzy nie respektują
                przywilejów kobiet ciężarnych, a nie z pianą rzucać się na konkretną grupę
                zawodową, osądzając ją.
                To tyle - więcej nie mam zamiaru zawracać Ci szlachetnej główki.
              • deni10 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 26.01.06, 15:23
                a co do zwolnienia w czasie ferii i faktu,że można sobie te dni "odebrać" to
                nauczyciel nie są chyba odosobnieni, bo z tego co wiem, każdy kto w trakcie
                urlopu będzie na zwolnieniu ma prawo do odebrania sobie tylu dni urlopu ile w
                tym czasie miała zwolnienia. Więc jeśli prawni pojedzie sobie na naryt w Alpy na
                2 tyg i tam po tygodniu złamie nogę i weźnie zwolnienie, to na urlopie był tylko
                tydzień. więc jeśli nauczyciel w trakcie urlopu "pod gruszę" w trakcie ferii(bo
                tylko wtedy może sobie wziąć urlop)akurat jest na zwolnieniu, to nie był na
                urlopie i może go sobie, tak jak ten prawnik odebrać.
                Już chyba wszystko, ale strasznie mnie ta sprawa poruszyła...przepraszam za
                "gadulstwo"..,
    • azurr Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 24.01.06, 09:31
      Czytam sobie cichutko w domu wypowiedzi na mój post i nie zabieram głosu
      ponieważ nie podoba mi się słownictwo i kultura niektórych autorów. Jednak
      widzę,że troszkę sytuacja się wyklarowała więc jako autorce tematu wypada
      zabrać głos, tym bardziej,że padły pod moim adresem zarzuty
      Wcześniej tłumaczyłam już dlaczego jestem na L4. Powinnam już iść na
      zwolnienie w 7 tyg. ciąży ale zostałam do tzw. końca semestru aby powystawiać
      uczniom oceny, uczestniczyć w posiedzeniach klasyfikacyjnych itp. Ważnym
      szczegółem było również to,że po feriach miał być zmieniany plan(gdybym poszła
      wcześniej na zwolnienie dyrektor musiałby układać dwa plany w ciągu 2
      miesięcy).Przez ten czas przechodziłam wszystkie objawy ciąży,omdlenia, zawroty
      głowy, z mdłościami włącznie(niekoniecznie porannymi).
      Kiedy poinformowałam dyrektora o swoim zwolnieniu przyjął to normalnie
      aczkolwiek dowiedziawszy sie,że biorę zwolnienie już na okres ferii był
      baaaardzo zdziwiony dlaczego. Tutaj muszę zacytować "myslałam,że pójdziesz po
      feriach, przeciez i tak będziesz w domu".
      Właśnie te słowa skłoniły mnie do napisania postu............!
      Sprawa następna. To zwolnienie włącznie z macierzyńskim będzie dla mnie trwało
      ponad rok a ponieważ rozpoczęłam starania o awans, wszystko to co do tej pory
      wypracowałam będę musiała rozpocząć od nowa. Oczywiście będę robić awans ale za
      rok i z upartym dwulatkiem i półroczniakiem na ręku. Dobrze, sama tego
      chciałam smile Wytrzymam i może jeszcze pomyślę o trzecim dziecku. Wszystko po to
      aby w przedłużyć żywotność genów moich i mojego męża i żeby nie została po mnie
      garsć soli mineralnych w ziemi.
      A propos wiekszej wypłaty w poście to tak mi się napisało ponieważ potrzebuję
      pieniążków akurat teraz wiosną. Zabiorą mi je w trzynastce w przyszłym roku i
      będę musiała "przeboleć tą stratę". W sumie jeśli chodzi o pieniążki to
      wychodzi sie na to samo.
      Przepraszam za brak interpunkcji i styl ale muszę kontem oka pilnować aby młody
      nie wkładał spinaczy do stacji dyskietek smile
      Pozdrawiam wszystkich
      • deni10 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 26.01.06, 15:06
        Dziwi mnie cała ta dyskusja, a najbardziej wysuwane argumenty. To, że w naszym
        kraju nie przestrzega się prawa pracy, że w ludziach nie ma ciepła, zrozumienia
        i życzliwości z czego wynikają takie kwiatki jak ciężarne w supermarketach, o
        których tu wspominano, to nie powód, aby najeżdżać na grupy zawodowe, które
        właśnie to prawo próbują egzekwować od swoich pracodawców.
        Nie jestem nauczycielem, ale pracuję w szkole, na takich warunkach jak oni.
        Jest to istotna informacja, bo mam też takie „przywileje” jak oni, ale może
        trochę mniej obowiązków i inny ich zakres. Moja placówka jest wyjątkowa, bo jest
        to szkoła specjalna z dziećmi z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, Autyzmem, ADHD i
        sprzężeniami, a ja jestem rehabilitantkę, aktualnie w 7 m.c. i od 1mies. na
        zwolnieniu i nie mam zamiaru tłumaczyć się nikomu ze swojej decyzji, a tym
        bardziej decyzji dwóch lekarzy, którzy na pytanie kiedy iść na zwolnienie
        odpowiadali : „ kiedy pani chce”.
        Byłoby pewnie super, gdyby wszystkie kobiety w ciąży czuły się do rozwiązania
        bardzo dobrze i mogły sobie pracować- to jest moje zdanie, bo w domu mi się
        troszkę nudzi . Niestety są pewne grupy zawodowe, które nawet w takich
        sytuacjach nie powinny ciągnąć pracy do końca, a należą do nich między innymi:
        nauczyciele i służba zdrowia ( oj – budżetówka?) a to z bardzo prostej
        przyczyny- zwiększonego prawdopodobieństwa zakażenia (czy to głupią grypą, czy
        różyczką czy HBS) oraz wystąpienia urazów (np. wspominane popchnięcie ze
        schodów). Ja wiem, że w naszym kraju jest wiele kobiet, które muszą pracować w
        gorszych warunkach i że alkoholiczki i narkomanki rodzą zdrowe dzieci, ale nie
        mówimy tu chyba o patologii.
        Z mojego doświadczenia i wiedzy zawodowej wynika, że lepiej dmuchać na zimne i
        jeżeli jest zagrożenie to go unikać.
        Jeszcze bardzo bym chciała przeprosić za pobieranie wynagrodzenia z podatków
        wszystkich Polaków, ale ja też je płacę, no znacznie mniejsze oczywiście. Ale
        rachunek jest prosty- jeśli coś stanie się mojemu dziecku to wszyscy ci
        Podatnicy będą przez całe jego życie wypłacać mu rentę a mi zasiłek
        pielęgnacyjny, więc może przecierpieć te 650-1500 zł. dla ciężarnych z
        budżetówki przez macierzyński + 2 tyg. ferii.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • monika2821 do doswiadczonych kolezanek nauczycielek 26.01.06, 18:30
          Witam!
          Jestem w 4 tygodniu ciazy.Nie wiem na razie nic na temat przyslugujacych mi
          praw bedac n-lka w ciazy.Prosze zatem o pomoc:
          1.Ile trwa urlop maciezynski?
          2.Ile trwa urolp wychowawczy? (jak to jest platne)
          3.Z dyzurow szkolnych jestem zwolniona od ktorego tygodnia ciazy?Czy wystarczy
          poinformowanie ustne czy tez trzeba przedstawic dokument potwierdzajacy ciąze?
          4.Jezeli termin porodu jest pod koniec wrzesnia 2006 czy moze na ten 9 miesiac
          ciazy zrezygnowac z pracy?Co nalezy wtedy przedlozyc dyrektorowi?

          Bede bardzo wdzieczna za pomoc!
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 28.01.06, 21:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=35748800
      Metr mułu, moje drogie panie.
      • maruda79 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 29.01.06, 00:13
        Czytajac poczatkowo wypowiedzi mialam mieszane uczucia co do uczciwosci itd.
        Ale... Jesli nauczyciele maja narzucony urlop ze wzgl. na charakter pracy, to
        nie widze powodu, by nauczycielki w ciazy rezygnowaly z mozliwosci "odebrania"
        sobie urlopu i przedluzenia macierzynskiego. Jesli ktos pracuje na podstawie
        umowy o prace to termin urlopu ustala sam lub razem z pracodawca. Dziewczyny w
        ciazy, kotre pracuja na pdst. um o prace zazwyczaj z powodow zdrowotnych
        (chocby przemeczenia i naladowania akumulatora wink biora zwolnienie, caly urlop
        potem "odbieraja" przedluzajac sobie macierzynski. Nie rozumiem dlaczego
        nauczycielki maja byc dyskryminowane z powodu charakteru swojego zawodu. A
        zawod to ciezki - wszak dzieci sa coraz trudniejsze (rosnie agresja w szkole),
        nie zazdroszcze stresow... No i po pracy tez pracuja - chocby klasowki,
        przygotowanie sie do lekcji, by byly ciekawe. Nie zazdroszcze w kazdym badz
        razie.
    • 1dama Do lizavieta1 29.01.06, 12:02
      Nareszcie trafiłaś na właściwe forum!!!
      Dla odrzuconych.............tak, tak to właściwe dla ciebie.
      • zawsze-w-drodze Re: Do lizavieta1 30.01.06, 15:00
        Wejdźcie Drogie Panie na forum e-mama. Jest tam wątek założony przez redakcję
        dotyczący utraty pracy z powodu płci. Po przeczytaniu waszych (Pań
        Nauczycielek) wypowiedzi jakoś trudnirj mi bronić dyskryminowanych kobiet...
        Jestem kobietą. Jestem mamą 2,5 letniego szkraba. Jestem w 20tc. Pracuję.
        • maruda79 Re: Do lizavieta1 30.01.06, 20:11
          Droga Zawsze-w-drodze. Life is brutal. W Polsce rozpasal sie drapiezny
          kapitalizm - pracodawcy czesto zachowuja sie tak jakby ich pracownicy byli
          cytrynami - wycisnac i wyrzucic. Wg mnie jesli pracodawca docenia dobrych
          pracownikow to doceni takze te kobiety, ktore zachodza w ciaze. Niestety dla
          wielu sam fakt, ze kobieta jest w ciazy dyskredytuje ja w oczach pracodawcy.
          Niewazne, ze byla dobrym pracownikiem, ze chce dalej pracowac - wazne, ze teraz
          ma pewne prawa i mie mozna jej bezkarnie wykorzysywac... Sa tez tacy
          pracodawcy, ktorzy docenia dobrego pracownika. Wg mnie to, ze kobiety nie sa
          zatrudniane to glownie prawo rynku - podaz (praca ludzka) jest wyzsza niz popyt
          (zapotrzebowanie na nowych pracownikow). Wszak rynek przy wyrownanej podazy i
          wyrownanym popycie "wylowilby" dobrych pracownikow, a zdyskredytowal i odrzucil
          naciagaczy.
          • lizavieta1 Re: Do lizavieta1 31.01.06, 00:19
            Wartościowy pracownik to uczciwy pracownik. Im więcej kobiet uprawia takie
            praktyki, tym bardziej upowszechnia się pogląd, iż kobieta w ciąży = rok
            nieobecności i koniecznośc zatrudniania kogoś na zastępstwo. Kobiety
            przyczyniają się do tego.
            W innych krajach nie ma instytucji zwolnienia z okazji normalnej ciąży-to polski
            wynalazek. Lekarzowi natychmiast do tyłka dobraliby się przedstawiciele firm
            ubezpieczeniowych, prawnicy. Nikt nie chciałby ryzkowac procesu o oszustwo i
            utraty prawa wykonywania zawodu.
            • maruda79 Re: Do lizavieta1 31.01.06, 08:20
              Mieszkam za granica i wierz mi z perspektywy czasu widze jak wszystko w Polsce
              jest demonizowane, krytykowane itd. Nie jest u nas zbyt dobrze (to ok 20%
              bezrobocie), ale bez przesady... Za granica ma sie STABILNOSC PRACY - jak masz
              kontrakt na stale to jak mowi moj maz "musialabys zabic szefa, zeby Cie
              zwolnili". U nas inna bajka. Pracowalam przed wyjazdem z kraju i troche zycia
              pracowniczego "lyknelam"... Oj Lizavietta jestes wielka radykalistka - oby
              zycie nie zweryfikowalo Twoich pogladow, gdy w ciazy bedziesz zachrzaniala do
              pracy nie baczac na dolegliwosci, a po po powrocie przesuna Cie na
              tzw. "rownorzedne" stanowisko, ktore zaraz zredukuja... Umiar jest we wszystkim
              wskazany... Wiec i w zwolnieniach tez, ale nieuczciwe osoby wszedzie sie
              znajda, czy to wsrod kobiet ciezarnych, czy innych pracownikow.
              • lizavieta1 Re: Do lizavieta1 31.01.06, 18:29
                Hmm stabilność pracy, powiadasz? Stabilność w sensie gospodarczym tak. Ale
                tamtejsze prawo pracy jest o wiele brutalniejsze niż nasze.
                Czy wiesz jaki okres niezdolności pracwonika do pracy uprawnia pracodawcę do
                rozwiązania umowy o pracę wg polskiego kodeksu pracy? A wiesz jaki to czas np w
                stanie nowy jork. Spróbuj zgadnąc, w nastepnym poście odpiszę Ci ile to jest.
                • maruda79 Re: Do lizavieta1 31.01.06, 19:40
                  Stany to inna bajka... Tam o ile mi wiadomo nie ma czegos takiego jak nasz
                  urlop macierzynski. Dlaczego porownujesz polskie standardy do amerykanskich, a
                  nie np. do tych w UE? Nie chce sie z Toba sprzeczac, bo jedna drugiej nie
                  przekona, natomiast sama z autopsji znam, ze sa firmy, ktore docenia dobrego
                  pracownika (nawet jesli to kobieta i o zgrozo w czasie ciazy byla na zwolnieniu
                  sic!)ale sa tez takie, ktore beda dyskryminowac kobiety, nawet jesli te byly
                  uczciwe i pracowaly w ciazy (przyklad to moja kolezanka z bylej pracy -
                  pracowala do konca 7 m-ca, jezdzila w teren autem, ale lekarz wygnal ja na
                  zwolnienie z powodu skracajacej sie szyjki). Ja wiedzialam jaki bedzie jej los -
                  bo szef jak tylko sie dowiedzial o ciazy stwierdzil, ze nie ma w tej firmie
                  przed nia przyszlosci... I na nic byli jej poswiecenie, powrot z
                  macierzynskiego skoro po 3 m-cach juz nie pracowala... Wg mnie swiata nie
                  zbawisz, niech kazdy pracuje "wedle swojego sumienia", sil i zdrowia. Pozdrawiam
                  • lizavieta1 Re: Do lizavieta1 31.01.06, 22:26
                    No inna, pewnie. więc nie narzekajcie, że tu tak źle, bo gdzie indziej nie da
                    się nie pracować i mieć pieniązki. Nie tak łatwo jak tutaj.
    • lizavieta1 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 01.02.06, 16:16
      Z forum dla rodzicow "Z dala od Polski":
      UK:"Polki spodziewające się dziecka najczęściej interesuje, jak na Wyspach wygląda
      sprawa zwolnień lekarskich. W Wielkiej Brytanii, jeśli nie ma wyraźnych wskazań
      medycznych do odpoczynku, pracuje się aż do porodu. Zwolnienie niełatwo uzyskać
      od lekarza, a unikanie pracy podczas ciąży nie jest społecznie akceptowane.
      Kobieta w ciąży ma prawo do zwolnienia się z pracy na okresowe badania i
      zajęcia w szkole rodzenia."
      Kanada:"W zwiazku z tym tak naprawde co lekarz moze Ci poradzic ? Przeciez nie
      bedzie
      dawal Ci zadnych lekow na "zdrowa ciaze" bo takowych nie ma. Tak samo nie ma
      potrzeby pojscia na zwolnienie - bo nic sie z Toba nie dzieje (chyba mozesz
      wziac dzien czy dwa wolnego jezeli czujesz sie np. zmeczona lub dokuczaja Ci
      mdlosci). Jezeli jestes generalnie zdrowa to podstawowe badania tez moga
      poczekac.
      Glowa do gory, wszystko bedzie dobrze. Ja mieszkam co prawda w Kanadzie, ale
      tutaj podejscie jest bardzo do angielskiego podobne, i powiem szczerze, jestem
      szczesliwa ze nie musialam przechodzic przez ciaze czy porod w Polsce. Sama
      mysl o np. badaniu wewnetrzym czy pobieraniu krwi przy kazdej miesiecznej
      wizycie wywoluje u mnie dreszcze smile A normalna, niepowiklana ciaze mozna
      przejsc do konca 8 miesiaca nawet pracujac tak jak ja - na dzienne i nocne, 12-
      godzinne dyzury smile
      UK "W Anglii w ogole traktuje sie ciaze jako stan fizjologiczny, a nie jak
      chorobe. Kobiety w ciazy pracuja prawie do samego porodu i naprawde rzadko
      zdarza sie, zeby ktoras byla na zwolnieniu lekarskim. A juz na pewno nie "zeby
      sobie odpoczac"."
      USA"Nawet majac pelnoplatne zwolnienia ciezarne ich nie naduzywaja. Po prostu nie
      ma takiego podejscia, ze nalezy sie wypoczynek, ze praca to za duzy stres i
      szkodzi w ciazy, i tak dalej."
      Holandia"Za dobrze wam tam z tymi zwolnieniami. Ja jestem dopiero na poczatku
      ciazy i zadne zwolnienia mi nie przysluguja,"
      • jpuz Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 02.02.06, 10:49
        Brawo Lizavieta1. Mam nadzieje ze na tym sie ten "smutny" wątek zakonczy.
        A swoja droga sama przezylam bedac w ciaży kilka takich sytuacji. Moje
        koleżanki na wieść o tym ze sie spodziewam dziecka od razu pytały: A kiedy
        idziesz na zwolnienie? Ja im na to odpowiadalam A po co? Przecież nic mi nie
        jest? Były bardzo zdziwione i patrzyły na mnie jak na ufo. Jedną taką na
        zwolnieniu widziałam jak bez skrupułów zasuwała w tenisa aż furczało. Była na
        zwolnieniu, Państwo płaciło a ona się relaksowała. Obrzydzenie, ble....
    • agise Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 04.02.06, 19:06
      www.dzidziak.webd.pl/index.php?c=5
    • misia2006 Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 09.02.06, 11:01
      Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę ale namawiasz do łamania prawa. Lekarza - do
      poświadczenia nieprawdy (to nie jest tak, moja droga, że zwolnienie się
      dostaje, kiedy się CHCE). Gdyby nie Karta Nauczyciela to za takie lewe L-4
      mogliby Cie zwolnić z pracy. W sumie to nawet z KN też Cię moga zwolnić, bo
      podżegasz do przestępstwa. A to też przestępstwo. Mam nadzieję, ze prędzej czy
      później będziesz miała kłopoty.
    • rutaisia Re: Mamy nauczycielki-bierzcie L4 na ferie!!! 09.02.06, 21:33
      to ja tak: jestem nauczycielką,teraz 36 tc. od trzech tygodni na zwolnieniu.
      zamierzam wziąć także l-4 na ferie zimowe - tak akurat wypadło( u nas od 13.
      lutego) i w nosie mam to, czy to się niektórym z Was nie podobasmile)). w ten
      sposób będę mogła być dłużej z moim dzieciątkiem w domu, a to jest teraz dla
      mnie najważniejsze. jasno to określiłam szefowi, który okazał w tej materii
      wyrozumiałość.
      dodam jeszcze, że do dodatkowo doliczać można sobie po macierzyńskim dni wolne
      od pracy (np. wolne między świętami itp.). to powiedziano mi w księgowoścismile))
      pozdrowienia dla wszystkich błogosławionych spokojem duchasmile))
      • iwonagos Re: rutaisia 10.02.06, 16:56
        co to masz za info??? Do macierzyńskiego wliczają się wszystkie święta, dni
        wolne, etc.
        • rutaisia Re: rutaisia 12.02.06, 15:43
          chyba nie rozumiem Twojego pytania. mam na myśli to, ze jesli jestem na l-4 w
          ciąży, to po maciezyńskim przysługują mi dodatkowe dni wolne, jesli l-4
          przypadło np. na zimową przerwę świąteczną(wtedy szkoły mają wolne). czy o to
          pytałaś?
          • iwonagos Re: rutaisia 13.02.06, 11:33

            my nauczyciele mamy urlopu 8 tyg podczas wakacji. jeżeli jesteśmy na l4
            podczas dni wolnych od tzn przerwy świąteczne, ferie zimowe, to niestety nie
            należą nam się jakieś dodatkowe dni przedłużające urlop macierzyński. taka jest
            brutalna prawda.ja też urodziłam maoją dzidzię prawie 3 tyg temu, na l4 byłam
            na feriach zimowych i w związku z tym nie należy mi się wolne dodatkowe. tak
            mnie przynajmniej poinformowała księgowa i dyrektor. urodziłam dziecko 25.01,
            macierzyńskiego mam 112 dni, wracam do pracy 17 maja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja