Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez

05.02.06, 08:18
Wyglądało idealnie, przy 26 dniowych cyklach , po 26 @ dalej nie było.
Temperatura wysoka, zaczęła się taka lejąca mleczna wydzielina, piersi
bolały, było częste siku no i test pokazywał słabe 2 krechy. minęly 3 kolejne
dni. Poszłam do lekarza, który bez badania mi pogratulował.
W ten sam dzień wieczorem zalała mnie krew. pierwszy raz mój cykl nie wyniósł
26 dni tylko 33
Nastepnego dnia pooszłam na usg dopopchwowe i zrobiono mi betę. Dzidzi nie ma
Czuję się tak strasznie że nie wiem co z sobą robić
    • mariolka55 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 08:45
      przykro mi memesad wiem co czujeszsad to napewno było straszne cieszyc sie i w
      ten sam dzien cos takiego.....
      pewnie to była ciaza biochemicznasadnie martw sie to sie niestety czesto zdarzasad
      sama tez chyba raz miałam cos takiegosad moze nastepnym razem sie udasmile
      a długo sie starasz?
      • meme13 powiedz mi co tociąża biochemiczna? 05.02.06, 08:47
        co to za świństwo? i Jka tego uniknąć. Nie wiem teraz czy mam cykl
        rozregulowany czy co?
        • mariolka55 Re: powiedz mi co tociąża biochemiczna? 05.02.06, 08:57
          to jest bardzo wczesne naturalne poronienie,doszło do zapłodnienia ale zarodek
          sie nie zadniezdził w wyniku jakiejs wady,organizm jest madry i
          odrzuca,niestety tego nie da sie uniknac zdarza sie bardzo czesto statystycznie
          ok.40% ciaz jest w tak wczesnym stadium ronionych,jezeli kobieta nie wyczekuje
          ciazy i nie robi testu to moze nawet nie wiedziec i mysli ze ma opózniona
          miesiaczke
          a czy ty miałas bardziej obfita lub dłuzsza niz zwykle?
          • mariolka55 Re: powiedz mi co tociąża biochemiczna? 05.02.06, 09:00
            nie masz cyklu rozregulowanego i nie martw sie,napewno nastepnym razem sie udasmile

            i przez te biochemiczne,to duzo dziewczyn boi sie robic wczesnie testu zeby
            własnie sie nie ucieszyc ,a potem trach...sad
      • roksana216 do meme13 07.02.06, 20:23
        Przykro mi, staraj się dalej. Na pewno Ci się uda. Bądź wytrwała, chociaż jest
        to trudne, pewnie jak najszybciej chciałabyś żeby fasolka rosła w Twoim
        brzuchu. Powodzenia. Wierzymy, że Ci się uda.
    • kasiak78 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 15:38
      Meme13 ja wiem jak to jest -Twój opis to jakby moja historia ze stycznia. Cykle
      miałam zawsze regularne mniej wiecej 26-27 dni. I kiedy w styczniu @ nie
      przyszła o czasie oniemiałam-to był pierwszy cykl starań....zrobiłam test i po
      2-3 min. pojawiła sie bledziutka różowa kreska.Poza tym siku robiłam średnio co
      godzinę , temp. stale 37-37, 2....wszystko było ładnie do dnia 29.12. kiedy to
      nieoczekiwanie przyszła @.... 7 dni po czasie!! Krwawienie też wygladało trochę
      inaczej: drugi dzień to silne krwawienie i cos jakby skrzepy-nigdy tego nie
      było wcześniej. Pote,m prawie nic.Nie wiem co sie stało i na razie nie chce
      wiedzieć. Teraz zaczynam nowe lutowe starania bo właśnie @ poszła sobie ale
      tego 29.12. nie moge zapomnieć. Oby to się już nigdy nie zdarzyło czego Tobie i
      sobie życzę. Jak mam teraz liczyć cykl też nie wiem bo grudniowy -26 dni
      styczniowy 31, lutowy-?? Kiedy spodziewać się owulacji? Czy będzie tak jak
      dotąd 26 dni cyklu?? Nie wiem. Wiem że znów mam nadzieję. Jak masz jakieś
      dodatkowe spostrzerzenia to napisz bo temat bliźniaczy jak zauważyłaś.
      Pozdrawiam serdecznie.Kasia
      • lolita221 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 16:03
        trzymaj się meme13 najważniejsze żeby się nie poddawać ja zawsze to sobie
        powtarzam i czasami pomaga pozdrawiam cię cieplutko
      • lolita221 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 16:14
        ja miałam dostać 2 stycznia okres i nie dostałam ale nie robiłam testu a może
        gdybym zrobiła to byc może też by była druga kreska ale chciałam kilka dni
        poczekać i kiedy mijał 10 dzień po spodziewanej @ przyszedł okres no i
        załamałam się i też nie wiem co to było okres był obfity i też były takie jak
        by skrzepy może i dobrze że nie robiłam testu bo bym kolejny raz się załamała
        tyko ze jeszcze bardziej niż przedtem.
        • meme13 Trzeba się trzymać!! inaczej nie wolno!! 05.02.06, 17:13
          Juz się pozbierałam, tzn tak mi sie wydaje. Myśle ze w tym cyklu sobie daruję,
          zastanawiam sie bo często mam opryzczkę na ustach i w tym cyklu w dniu
          spodziewanej miesiaczki (która nie nadeszła) wirus zaatakował ze wzmożoną siłą.
          Nie wiem czy to miało wpływ. Póki co zmieniam lekarza i ... zaczynam nowe życie
          z nowymi nadziejami smile Dziekuję wam dziewczyny!!!! i życxzę nam wszystkim
          szybkiego zafasolkowania!!!!
          • maruda79 Re: Trzeba się trzymać!! inaczej nie wolno!! 05.02.06, 18:20
            Meme nie daj sie zwariowac! Bardzo przykro mi, ze tak sie stalo sad((((
            Natomiast statystyki sa nieublagane. Nizej wkleje Ci kawalek artykulu z portalu
            noworodek.pl. Pomysl, ze byla to ciaza, ze to mozliwe, ze mozesz zajsc w
            ciaze smile))) Trzymaj sie! Ja zaczelam 6 m-c staran, choc bardzo pragne byc mama
            nie chce byc w tej chwili "chodzaca macica" wink)))) do zaplodnienia wink)) Kiedys
            w koncu musze zajsc wink A tu artykul:"Warto nadmienić, że człowiek ma bardzo
            ograniczone zdolności reprodukcyjne.
            Praktycznie 65% gamet i zarodków ma zaburzenia genetyczne, a jeżeli dochodzi do
            prawidłowego zapłodnienia i rozwoju ciąży to nie więcej niż 25% zarodków
            zagnieżdża się w macicy i dalej rozwija."
            • aleksa51 Re: Trzeba się trzymać!! inaczej nie wolno!! 05.02.06, 21:04
              W czasie starań musisz przygotować się na jeszcze więcej niespodzianek. Ja czekałam na dwie krechy prawie rok. Od czasu jak zaczęliśmy się starać co miesiąc przed okresem miałam jakieś objawy wskazujące na ciążę. Cykle mogłam tylko wyliczać na podstawie tęperatury, bo były w cały świat,a do tego około połowy z nich bezowulacyjne. Postaraj skupić się na innych sprawach to szybciej się uda, nie wyliczaj owulacji i czerp przyjemność z życia intymnego, nie zastanawiaj się w trakcie i zaraz po czy teraz się uda. Ja popełniałam te błędy i mało nie ześwirowałam.
              Cierpliwości- uda się
          • ememik :( 05.02.06, 18:21
            meme - przykro mi ogromnie, zwłaszcza że pamiętam Twój post o II kreskach...
            ehhhh........
            ale dobrze że nie tracisz nadziei, najważniejsze jest pozytywne nastawienie
            ściskam Cię mocno i życzę zdrowia!
    • meg241 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 22:08
      meme, wiem co czujesz. W grudniu mialam to samo, 2 kreski na tescie a po 9
      dniach przyszla @. Wczoraj wlasnie dostalam znowu @. Od tego cyklu znowu
      zaczynamy starania pelna para.
      Po tamtych wydarzeniach tez duzo plakalam ale z czasem oswoilam sie z ta mysla
      i nawet nie wiem kiedy minal miesiac. Teraz czekam na owu. Tez sie boje ze sie
      nie uda, ze znowu bedzie to samo. Ale jednak gdzies tam gleboko wierze ze sie
      uda. Tobie tez na pewno sie uda. Zobaczysz. A teraz poplacz sobie, mi to
      pomoglo.

      Trzymaj sie

      Magda
      • kropcia1 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 05.02.06, 22:47
        Ja też to ostatnio przeszłam.....miałam doła przez tydzień....co sobie
        przypomniałam o tych bladych kreskach - to w płacz....ale nadzieja
        wróciła...teraz czekam na efekty starań....ale się nie chce nakręcać....może w
        końcu się kiedyś uda...
        • ewelina266 Re: Jednak nie zostane mamą, już nie mam łez 06.02.06, 09:18
          Rany jak mi przykro!Tym bardziej,że razem to przechodziłyśmy,w tym samym czasie
          robiłyśmy testy i w tym samym czasie wyszły nam II.Bardzo mi przykro.Trzymam za
          Ciebie kciuki i mam nadzieję,że tym razem będzie ok.Trzymaj się.Cmok
          • meme13 coś sie dziekje z moja psychą 06.02.06, 11:50
            Dziewczyny, nie wiem co sie dzieje. NIe chce mi sie płakać, ale teraz sie
            strasznie boje, nawet nie chce myslec o tym że mialabym sie starać od tego
            cyklu. Mój mąż już najchetniej ponowiłby starania, a ja nawet o "przytulanku"
            nie chce myśleć. Odrzuca mnie od samej mysli o staraniach
            • kropcia1 Re: coś sie dziekje z moja psychą 06.02.06, 14:31
              to uczucie też miałamsmile) Jestem już po staraniach i teraz strasznie mnie
              odrzuca na myśl robienia jakichkolwiek testów!!! W dodatku w czasie owulacji
              bardzo imprezowałam...robiąc to z premedytacją...miałam już dość ciągłego
              uważania, które i tak nic nie dało...niech się dzieje co chce....
              Moja rada to: Przytulaj się z mężem co dwa dni kompletnie nie myśląc o
              starankach, nie mierz tempki i wogule nic nie rób . Traktuj to ja sex za
              dawnych czasówsmile)))
              Muszę przyznać, ze mnie w tym cyklu do staranek zmotywowało jedynie nagłe
              pojawienie się śluziku płodnego, którego wcześnij nie potrafiłam
              zobserwować....potem dopiero zmobilizowałam się do zrobienia testu
              owualcyjnego, które miałam w domu i nawet nie chciało mi się ich użyć....od
              razu był pozytywny....ale co z tego.....
              Meme deprecha w koncu miniesmile) Przechodząc ciążę biochemiczną przynajmniej masz
              pewność, ze w ciążę potrafisz zajśćsmile) Więc to pewnie kwestia czasusmile)
            • yskyerka Re: coś sie dziekje z moja psychą 06.02.06, 20:59
              Meme, wiem, co czujesz. Najpierw się wypłacz, a potem daj sobie czas na
              odreagowanie. Nic na siłę. Na ten jeden cykl rzuć w diabły wszelkie obserwacje,
              wykresy, termometry i co tam jeszcze. Skoro mąż ma ochotę na seks, to
              najnormalniej w świecie go wykorzystaj, ale tak, żebyście oboje czerpali z tego
              przyjemność, zwłaszcza, że zbliżają się Walentynki. smile A za miesiąc pomyślisz,
              co dalej.
              • meme13 Dzięki wam!!!! 07.02.06, 08:48
                Hej dziewczyny!! Dziękuję wam bardzo!! Dziś miałam koszmar, śnił mi sie test,
                pozytywny i po czasie dostałam@. Obudziłam sie i pomyślałam że ja sie boję!!!!
                Muszę się przełamać. Macie racje, musze wyluzować.
                Odpuszczam sobie.
                Zastanawiam sie co zrobic z opryszcka. Mam ją i co jakis czas mi wyskakuje.
                Ostatnio wyskoczyła i nie wiem cy to nie miało wpływu na dzidzie
                • 170606.2.a Re: Dzięki wam!!!! 01.03.06, 16:18
                  Półtora roku temu zrobiłam test i UROSŁY MI SKRZYDŁA-byłam w ciąży!Lato
                  zapowiadało się cudowne.Zaplanowaliśmy z mężem wakacje w Borach
                  Tucholskich,wyjazd nad morze...W 9tyg bardzo rozbolała mnie głowa,bolało
                  ucho.Szukałam pomocy u lekarza dom,u laryngologa ale byłam w ciąży i tak
                  naprawde niewiele można poradzić.Po tygodniu infekcja przeszła,zapomniałam.
                  Podczas wizyty kontrolnej po bardzo udanym urlopie mój ginekolog miał dla mnie
                  złą wiadomość-dziecko nie żyje.Jego serduszko stanęło w owym feralnym
                  tygodniu,zabił je mój wirus.Myślałam,że moje serce też przestanie za chwilę bić-
                  to nie możliwe!!!Od 3 tygodni nosiłam pod sercem martwy płód i nic nie
                  przeczuwałam.Wywołano mi poród-widziałam maleńkie ciałko mojego
                  dziecka...Uczucie nie do opisania co czułam,jak sobie z tym
                  poradziłam.Łzy,zobojętnienie,pyt bez odpowiedzi.Za 3,5m-ca urodze syna.Początku
                  ciąży bałam się bardzo,miałam krwotok ale wszystko jest dobrze.Myśle,że to
                  dziecię jest dużo silniejsze i że to sama Matka Natura robi segregacje między
                  słabymi a mocnymi,dobrze rozwijającymi się naszymi dziećmi.Dziś tak myśle ale
                  tamten żal do Pana Boga był mocny i długotrwały.Mam nadzieję,że rozumiecie co
                  chcę wam przekazać-nie poddawajcie się ale też nie za wszelką cene bo tworzy
                  się w nas blokada i wtedy na pewno się nie uda.Przesyłam wam kopniaczka od
                  mojego synka,daru od Boga-Mateuszka.Aneta l 32.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja