Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? piszcie

12.02.06, 22:57
Drogie Panie z Brzuszkami smile
Jestem studentką Psychologii Społecznej w Szkole Wyszej Psychologi Społecznej
w warszawie i zabieram się do pisania pracy magisterskiej, która będzie
poruszała temat tego jak Kobiety zapatrują się na swoją pierwszą ciążę, jak
emocje im toważyszą, jak i czy widzą się w roli przyszłych Mam.
Chciałabym się do Was zwrócić z prośbą. Czy mogłybyście napisać będąc w ciąży
czegoś się obawiacie, a jeśli tak to czego? Czy są to lęki, czy raczej obawy,
jak Wam się wydaje? Liczę na Waszą pomoc.
Wasze wypowiedzi bardzo pomogą mi w w dalszej pracy.
Z góry dziękuję smile
i pozdrawiam
Kasia
    • wiolasb Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 13.02.06, 22:19
      Witaj! Myślę, że podjęłaś się bardzo ciężkiej pracy, ale za to wdzięcznej...
      Każda kobieta ma mnóstwo leków, obaw czy jak tam każda to nazwie. Bo w końcu
      chodzi o maleństwo, dla którego chcemy zrobić wszystko, dla którego jesteśmy w
      stanie znieść każde nieprzyjemne objawy... Macierzyństwo to radość, ale na
      początku na pewno poczucie "niepewności", czy damy radę podołać temu, jakże
      odpowiedzialnemu obowiązkowi i zarazem cudowi! mogłabym tak pisać i pisać...
      Pozdrwaiam. Życzę owocnych zbiorów wszelkich wypowiedzi...
      • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 16.02.06, 21:51
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i zainteresowanie. Pozdrawiam i zachęcam innych
        do wypowiedzi.
    • octobre Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 17.02.06, 10:03
      jak będziesz pisała swoją pracę uważa na ortografię : emocje TOWARZYSZĄ przez RZ
      wink
      • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 18.02.06, 13:31
        dzięki za czujność smilekażda uwaga jest cenna
    • kropcia1 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 17.02.06, 10:30
      Nie mam jeszcze brzuszka...ale dziewczyny przeważnie piszą:
      - obawa przed tym czy dziecko będzie zdrowe....stresik przed każdym USG
      - strach przed poronieniem na róznych etapach ciąży
      - strach przed porodem - jak będzie wyglądał, jaką decyzję podjąć odnośnie
      znieczulenia, czy będzie wywoływany, przedwczesny itp.
      - strach przed spędzeniem całej ciąży w łóżku czy w szpitalu
      - strach przed utratą pracy lub trudnoscią ze znalezieniem pracy po urodzeniu
      - strach przed akceptacją rodziny ( ciaża nieplanowana, w młodym wieku, bez
      męża..itp.)
      - strach, czy podołają finansowo po narodzinach dziecka
      itp.
      te wszystkie lęki wzmaga burza hormonów....
      • kropcia1 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 17.02.06, 10:31
        acha ...no i obawa czy poradzą sobie z takim maleństwemsmile))
        • edyta253 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 19.02.06, 12:29
          Witam
          No to ja opiszę swoją historię.... może być obszerna smile
          Ale coś może się przyda do tej Twojej pracy smile

          O dzidzię staraliśmy się z mężem od 2001r. Ja właściwie wtedy nie miałam żadnych
          obaw w przeciwieństwie do mojego męża ( wtedy jeszcze narzeczonego ).
          - pieniądze
          - mieszkanie
          - beztroskie życie jakie prowadziliśmy do tej pory
          Faceci zawsze mają jakieś obawy.... smile
          Moją obawą był jedynie poród!
          W ciążę zaszłam w 2004r. byłam "obrzydliwie" szczęśliwa tego nawet opisać się
          nie da smile mojemu mężowi przeszły obawy i wzią się w "garść" ,w 3 miesiącu poroniłam.
          Leczenie, łzy, załamanie, kryzys w małżeństwie.....
          A On mimo wszystko był przy mnie....
          Moją pierwszą obawą po tym wszystkim było właśnie zajście w kolejną ciążę bałam
          się przechodzić znowu przez to samo. Postanowiłam o tym nie myśleć będzie co ma
          być....
          No i zaszłam w ciążę!
          Przez 6 miesięcy nie ruszałam się z łóżka, nie mogłam nic jeść, wszelkie zapachy
          zostały wyeliminowane z naszego domu, i 24h bliskie spotkania z przyjaciółką
          miską...
          Miałam takie chwile załamania że płakałam i mówiłam że już nie chcę, nie dam
          rady nawet godz. więcej!!! Normalnie myślałam że umieram, moja waga malała a ja
          wyglądałam jak cień człowieka - nawet wrogowi tego nie życzę!
          Teraz po tym wszystkim (początek 8 mies.) jestem pewna że mogę przejść przez to
          wszystko jeszcze wiele razy....dla tej chwili kiedy czujesz ruchy dziecka (np.
          teraz Młody szaleje, chyba wie że piszę o nim smile )
          Straciłam pracę którą kochałam, przez kilka miesięcy byłam zupełnie sama bo mąż
          dostał zlecenie za granicą, byłam załamana!
          Ale przeszłam przez to i jestem szczęśliwa że już pod koniec kwietnia będzie z
          nami Filipek tak upragnione dziecko.
          Poród? - nie boję się, wiem że chcę rodzić ze znieczuleniem i mężem, będzie
          dobrze już wybrałam szpital i właściwie nic nie jest straszne, niech robią co
          chcą tylko żeby Fifi był cały i zdrowy nawet cc którego się boję jak diabeł św.
          wody... smile
          Modlę się tylko o jedno - żeby nasz syn był zdrowy, cała reszta? mały pikuś smile
          Trochę chaotycznie-wiem ale chciałam napisać o wszystkim chociaż się nie udało
          może jeszcze później coś dopiszę....
          Mam nadzieję że pomogłam smile

          Pozdrawiam
          Edyta
          • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 19.02.06, 13:03
            Droga Edyto,
            bardzo dziekuję za wypowiedź i za opisanie swojej historii, na pewno pomorze ni
            ona usystematyzować zebrany materiał.
            Życzę zgrowego i radosnego bobaska, i trzymam kciukismile
            pozdrawiam
            Kasia
            • crazygirl00 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 19.02.06, 16:27
              oj magistrantkowink pomoże pisze sie przez "ż " a nie "rz"winkchyba,że pisałas o
              pomorzu-jako regionie ale nie sądzęwink
              • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 22:27
                Przyznam się otwarcie, że ortografia nie jest moją mocną stroną, a szkoda smile
                Piszę, piszę, a błędy robią się same smile
    • dorianne.gray Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 20.02.06, 02:22
      A ja jestem całkowicie wyluzowana i spokojna, niczego się nie boję, niczym nie
      martwię, pełen luz!
      Chciałabym tylko uniknąć nacięcia krocza, mam nadzieję, że to będzie możliwe,
      ale ten temat też nie spędza mi snu z powiek.
      Jedyne uczucie - mówię szczerze - jakie mnie przepełnia w związku z "nowością"
      mojego stanu, to nieopanowana ciekawość. Chciałabym wiedzieć wszystko! wink
      • greta18 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 19:04
        Ja jeszcze nie wiem czy jestem w ciaży, ale wiem czego boję sie na pewno:

        1. Czy dziecko będzie zdrowe? Jak bym sobie poradziła, gdzyby okazało sie, ze
        dziecko nie tylko jest niuleczalnie chore, ale moze jeszcze jest kaleką? Wiąże
        sie to głównie z tym, ze mój mąż przeszedł kilka lat temu bardzo powazną chorobę
        i operację. Do tej pory jest niepełnosprawny - w lekkim stpniu, ale jednak - ma
        niesprawną rekę i utyka.
        I tu jest pies pogrzebany - otóż obawiam sie, ze psychicznie nie zniosłabym
        drugiej takiej tragedii (a wierzcie mi, tylko cud go uratował) no i to, ze
        wszystko byłoby na mojej głowie. Mąż nie moze nosić, wolniej sie porusza itp.
        Wiec modlę sie o zdrową ciążę i dziecko..

        2. Braku pieniędzy na dziecko - nie jesteśmy biedni, ale też sie nie przelewa,
        czyli tak jak w większości polskich domów. Jednak boję się, że moze stać sie
        coś, co sprawi, że zostaniemy bez srodków do życia. Mąż pracuje (wrócił do
        swojej pracy po chorobie), ale wiadomo, ze w razie czego ma duuużo mniejsze
        szanse na znalezienie pracy nż osoba w pełni sprawna. Wiec w razie czego ja będe
        jedynym żywicielem rodziny...


        Oczywiscie jestem także pełna dobrych myśli i mam nadzieję, że wszystko sie
        ułoży zarówno z mężem (cały czas jego stan poprawia sie) i z przyszłym potomstwem.
        • antyka Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 21:00
          nakrecajcie sie jeszcze bardziej, na pewno bedziecie spokojniejsze...
          Co ma byc to bedzie. Ot co!
      • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 22:30
        Gratuluję i podziwiam Twój spokój i pogodę ducha,co pewnie pomaga Tobie i
        Twojemu dziecku. Dziękuję za wypowiedź.
      • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 22:31
        Gratuluję i podziwiam Twój spokój i pogodę ducha,co pewnie pomaga Tobie i
        Twojemu dziecku. Dziękuję za wypowiedź.


        • antyka Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 21.02.06, 22:38
          no bo tak powiedz szczerze, czy my ciezarowki nie lubimy sie nakrecac? Ja
          czytalam forum od chwili, kiedy pomyslalam, ze moge byc w ciazy (czyli od
          bzykanka) i sie naaaaaaaaaaaaaaaaaaaakrecalam straszliwie i postanowilam nie
          czytac wszystkich postow tylko te, ktore mnie interesuja. Nie zagladam na opisy
          typu: czy poronilam, mam plamienie, czy strace dziecko, bo po co, dlatego
          uwazam, ze post o lekach i obawach jest nie na miesjcu. Tu jest wiele
          forumowiczek, ktore sie po prostu nakrecaaaaja tak bardzo, ze strach. Ja sama
          taka bylam, wiec mnie bardzo prosze nie atakujcie.

          Wiec dziewczyny zamiast pisac o lekach i obawach, glaszczie bachorka w brzuch i
          sluchajcie fajowej muzyki. Pomaga smile
    • mamusik1 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 22.02.06, 09:39
      witam, ja jestem w 9 miesiącu-ale od samego początku bałam się o dzidzie bardzo-
      czy dobrze się rozwija, czy nie jest chore czy lekarze czegoś przede mną nie
      ukryewają stąd wciąż biegałam do rożnych ginków na usg, czemu jeszcze nie widać
      brzeszka a czemu teraz jest taki wielki, czemu to mnie boli a to nie a teraz
      pomimo szkoły rodzenia i męża pod bokiem panicznie boje się porodu i pierwszego
      spotkania z dzidzią-o taka jestem panikara- a poza tym mam nadciśnienie, miałam
      rożne infekcje, zapalenie płuc i brałam antybiotyki więc chyba trochę słusznie
      boje się?
    • mateszalka Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 22.02.06, 12:22
      A ja, wyobraz sobie, boje sie, ze
      • edyta253 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 22.02.06, 17:12
        kleszcze i próżnociąg
      • kasia1708 Re: Wasze leki i obawy w ciąży- czego dotyczą? pi 22.02.06, 20:47
        Droga Mateszalko,
        nie jestem jeszcze dyplomowanym psychologiem, ani nie jestem jeszcze mamą,
        dlatego nie chciałabym wydawać nie uprawniających mnie do tego opinii.
        Napiszę tylko tyle, ile wiem i tak, by nie minąć się z prawdą.
        Oczekiwanie na własne dziecko, czyli ciąża to ważny, jak nie najważniejszy
        okres w życiu kobiety. Jest to swego rodzaju okres przełomowy. Przez cały ten
        czas kiedy nosisz pod sercem swoje dziecko martwisz się o nie, szczególnie
        jeśli jest to twoja pierwsza ciąża. Wydaje mi się to naturalne, bo lęk, czy
        obawa przed czymś co nowe, nieznane i jednocześnie ważne jest rzeczą ludzką.To,
        że masz obawy, czy jak sama piszesz- napady paniki- to pewnie dlatego, że
        zależy Ci na zdrowiu Twojego dziecka i chcesz dla Niego jak najlepiej. Dlatego
        sprwdzasz wszelkie niepokojące Cie objawy i sygnały, robisz tak, choć wszystkie
        znaki na niebie i ziemi pokazują, że dzidziuś rozwija się prawidłowo. To
        świadczy o Twoim zaangażowaniu i trosce. Oczywiście jedne kobiety mają więcej
        obaw inne mniej, to pewnie zależy od ich wcześniejszych doświadczeń, ale też od
        tego jakimi są osobami i jaką mają osobowość. Mnie osobiście interesuje to
        ostatnie, czyli od jakich czynników osobowościowych zależy inetnsywność i
        rodzaj tych obaw.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia,
        a przede wszystkim zdrowego i radosnego Dzidziusia
Pełna wersja