liwwia
15.02.06, 00:00
Prosze powiedzcie mi co sadzicie…Otoz w listopadzie 2005 roku odstawilam
tabletki antykoncepcyjne (Cilest) i z mezem zdecyowalismy sie na dziecko.
Ostatni raz miesiaczke mialam 9 stycznia …no i prawidlowo powinnam dostac 6
lutego. Cieszylam sie, bo zaczela sie spozniac..
Czulam..(a raczej czuje, bo trwa to do dzis dziwne) bole krzyza, lekkie
pobolewanie jajnikow, powiekszyly mi sie piersi..no i co mnie
zaskoczylo..zauwazylam u siebie dziwna nadwrazliwosc na zapachy (ulubione
przeze mnie perfumy meza..draznia mnie).
W ostatnia sobote zrobilam test- wynik negatywny...pomyslalam, ze moze to
dlatego, ze test zrobilam wieczorem..Dzis popoludniu powtorzylam test..wynik
ten sam co przy ostatnio-negatywny.
Pytanie..dlaczego nadal nie mam miesiaczki...zawsze byly regularne? Moze ja
juz swiruje i cos z moja psychika zaczyna sie dziac? Moze jednak powinnam
powtorzyc test i zrobic go rano? Moze to wplyw zazywania przez ponad rok
Cilestu…
Jutro umowie sie na wizyte u lekarza...ale po dzisiejszym tescie (mam
naprawde dosc)..
Pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje za Wasze opinie..
Liwia