mama_andrzejka1
24.02.06, 00:33
Hej!
Jestem tu z Wami od dawna. Przyjaciólka była w ciązy, przezywałam to z nią,
wczesniej inna koleżanka, tak tu trafiłam.
Często piszecie o wspólnych oczekiwanaich, radości, rodzinnym porodzie. A czy
jest wśród Was jakaś mama, której partner nie chciał dziecka, opuścił przyszłą
mamę i nie interesuje go jego dziecko po urodzeniu?
Sytuacja częsta w życiu, niestety.
ciekawa jestem jak sobie radzicie z ciążą, z faktrem, iż jesteście same i z
lękiem o dziecko, o przyszłość czy czujecie ból z powodu postepowania ojca
waszego dziecka?