Starania niekontrolowane ....

31.03.06, 13:57
jak to jest z tymi staraniami u was dziewczyny?? jak długo już?
ja dopiero drugi cykl, ale zupełnie bez mierzenia, wykresów i obserwacji,
nawet chyba nie będę wiedziała jak się za te wykresy zabrać, jedziemy narazie
spontanicznie, mam 28 lat czy myślicie że powinnam zacząć na serio z tymi
tempkami? jak to u was wygląda?
Aga
    • mycha.76 Re: Starania niekontrolowane .... 31.03.06, 14:14
      Hej AgasmileZazdroszczę Ci wieku, bo sama mam lat 30 i po ślubie jestem 3 lata. Już przed ślubem zaczęłam robić wykresy temperatury - po prostu dla siebie. Chciałam poznać swój organizm, a pomiar temperatury bardzo mi się przydawał przed spodziewaną @. Dzięki niemu dokładnie wiedziałąm, w jaki dzień mam się spodziewać miesiączki, a taka wiedza czasami ułatwia życie. Dzięki wykresom wiedziałam kiedy była owulacja (widziałam to po skoku temperatury). Jednak mimo współżycia w dni największej płodności, nie udało mi się zajść w ciążę (ponad rok starań). I w tym miesiącu, rzuciłam wykresy, mierzenie tempek...Mi to nie pomogło zajść w ciążę. A moje przyjaciółki, które nigdy nie mierzyły temperatury i nie sporządzały wykresów, zaszły w ciążę bez problemu, za pierwszym razem. Jeśli chcesz zwiększyć Wasze szanse na dzidzię i nie przegapić dni płodnych, kup testy owulacyjne, a będziesz dokładnie wiedzieć, kiedy masz 2 najbardziej płodne dni cyklu. Co prawda u mnie testy też się nie sprawdziły, ale ja jestem jakimś felernym wyjątkiem, a większości ludziom naprawdę testy pomagają. Powodzenia! Monika
      • aagniesiaa Re: Starania niekontrolowane .... 31.03.06, 14:21
        Tak to czasem jest, że dzieje się na odwrot że jak ktoś bardzo chce to
        zazwyczaj nie wychodzi wink czasami tu czytałam o tym, moje koleżanki też zaszły
        jakoś bezproblemowo, a ja zobaczę dopiero co rozpoczęliśmy jazdę na całego bo w
        sumie po ślubie jesteśmy 9 miesięcy. A że brałam tabletki przez 7 lat to
        kompletnie nie znam mojego organizmu i tych płodnych dni pewno sama nie
        wyłapię, więc może te testy to dobry pomysł
        pozdrawiam Cie i życzę ci dużo uśmiechu i optymizmu smile napewno się uda
        • mycha.76 Re: Starania niekontrolowane .... 31.03.06, 14:37
          Dziękuję za słowa dodające otuchy i nadziei i życzę Ci, by w Waszym przypadku starania przebiegły właśnie bezproblemowo i szybkosmileByście należeli do tej szczęśliwej grupy par, którym udaje się to od razu! A jak uda się i zobaczysz 2 kreseczki, koniecznie podziel się swą radością na forum. smile Życzę szybkiego zafasolkowania! Monia
          • aagniesiaa Re: Starania niekontrolowane .... 03.04.06, 09:49
            Moniko dziękuję i Tobie życzę też jak najszybciej dwóch kreseczek smile będzie
            dobrze, Aga
        • p_linka Re: Starania niekontrolowane .... 31.03.06, 15:21
          Ja przestalam brać tabletki w październiku (po ponad 8 latach) i zaraz zaczęłam
          mierzyć temperaturę żeby poznać swój organizm.
          Wszystko wydawało się ok. i nadal tak wygląda. Na razie mamy jeden nieudany
          cykl starań za sobą, teraz czekam co będzie w tym miesiącu.
          Jeśli się nie udało to chowam termometr (będzie ciężko) nie patrzę w kalendarz,
          i nie czytam forum (będzie bardzo ciężko).
          Mam dość słabą psychikę i łatwo się nakręcam, a po tym co zdążyłam się naczytać
          może być ze mną coraz gorzej z każdym miesiącem.
          Nie wiem czy wytrwam w tym postanowieniu.
          Na razie jadę na impreze samochodem i jestem pełna nadziei ale co najmniej 10
          dni czekania przede mną.
          Pozdrawiam i życzę wam wszystkim zdrowych dzieciaczków jak najszybciej.
    • kasiulka82 Re: Starania niekontrolowane .... 31.03.06, 18:09
      Moje starania były zupełnie niekontrolowane. Brałam pigułki, organizm zaczął
      się buntować, a dzidzia pojawiła się bardzo nieoczekiwanie.
    • jagnak Re: Starania niekontrolowane .... 01.04.06, 21:11
      ja myslę , że najpierw starania typu spontan tzn pilnować dzni, liczyć i
      obserwować ale nie szlałabym z tempkami i monitowaniem u gina- nakręcenie się
      blokuje psychikię,,,
      ja ponad trzy lata temu zaszłam w pierwszą ciązę i tak z partyzanta wyszło w
      drugim cyklu a teraz już 1,5 roku celujemy a to teraz a to teraz nie to potem
      to znów i od grudnia ostro działamy i nic tzn miała pusty raz pęcherzyk ale po
      luteinie z mety prubujemy i pomimi monitu i określonego dnia przez gina nic
      nie wyszło teraz liczę na naturę i staram się tak silno o tymm nie myśleć
      popatrzcie ile trzeba mieć pecha zeby wpaść.....
    • aagniesiaa Re: Starania niekontrolowane .... 03.04.06, 09:47
      no narazie czekamy i przytulanka często są smile więc zobaczymy.
      Pewnie to tak jest że lepiej o tym nie myśleć, bo człowiek jest bardziej na
      luzie itp ale rozumiem dziewczyny które długo się starają i nic, pewnie trudno
      jest w ogóle się nie nakręcać jeśli chodzi o bejbusia wink
      Ale myślmy pozytywnie, i dużo się uśmiechajmy to pomaga napewno nam i innym
      pozdrawiam
      Aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja