Poradźcie co robić...bo trochę się martwię proszę!

22.04.06, 21:19
Hej dziewczyny,

Pierwszy cykl starań, pierwszy cykl z luteiną (od 14 dc - biorę do dzisiaj bo
podejrzewałam ciążę i bałam się że przez nagły spadek progesteronu mogę
spowodować poronienie) dzisiaj mój 28dc.Teoretycznie @ ma przyjść
dopiero 26.04, ale zaczynam się coraz bardziej niepokoić. Od kilku dni miałam
różowy śluz, nie wiedziałam dlaczego taki bo zawsze przed @ miałam raczej
plamienie w kolorze brązowym, od wczoraj różowy śluz zaczął mi się zmieniac w
plamienie w kolorze kawy z mlekiem, ale mimo bólów brzucha wksazujących na @
mam tylko plamienie w bardzo małej ilości, do tego kłujący ból jajników
zaczyna sie nasilać. Od 17 dc (2 dni po szczycie objawów śluzu i
przytulankach z męzem) przez jakiś tydzień miałam okropne bóle głowy 2 razy
zrobiło mi się słabo, miałam okropne nudności, byłam senna i ciągle zmęczona.
Do tego brzuch był i nadal jest okropnie nadęty, bolał jakaby ktoś nawkładał
mi do niego kamieni. Pierwszy raz miałam takie samopoczucie. Ponieważ to był
pierwszy nasz cykl starań, sądziłam że może to ciaża,czekałam. Obserwowałam
objawy. Taka sytuacja utrzymywała się jakiś tydzień może 9 dni. Potem ogólne
samopoczucie trochę się poprawiło, ale brzuch pobolewał nadal. Codziennie
ramo mierzę temp. w pochwie od 17 dc w granicach 37,2-37,7. Kilka razy
zmierzyłam tempke wieczorem raz była nawet 38,0. Troche się martwię, bo
dzisiaj sobota, jajniki coraz bardziej kłują, nawet w tej chwili nie moge sie
skupic na tym co piszę, @ nie ma, a po każdym skorzystaniu z łazienki widzę
na wkładce jedynie niewielką ilość wydzieliny w kolorze kawy z mlekiem.
Wczorajszy popołudniowy test znów negatywny (znów nak jak w 24 dc nie
wytrzymałam do rana po zakupie testu), a bóle zaczynają mnie martwić, czuję
jakby działo się tam coś niebezpiecznego. Jutro i tak nic nie zdziałam bo
jest niedziela ale nie wiem co robić w poniedziałek, czy po raz trzeci zrobić
test paskowy ale w końcu z porannego moczu, czy pójść na betę z krwi, czy do
ginekologa czy raczej najpierw na dopochwowe USG a potem do gina, jeśli
oczywiście nie przyjdzie @. Termin nadchodzącej @ 26.04 więc teoretycznie
testy jeszcze mogą nie wychodzić, sama nie wiem co mysleć. Poradźcie co
robić, proszę! Pozdrawiam

Kasia

    • yskyerka Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 22.04.06, 21:34
      Testy przed terminem @ robi się tylko z porannego moczu, bo z popołudniowego
      nie będą wiarygodne. Na tym etapie usg jeszcze nic nie wykaże, więc możesz
      sobie darować. Zamiast wydawać pieniądze na kolejne testy paskowe, zrób betę,
      będziesz miała pewność, czy jesteś w ciąży.
      Ale do lekarza lepiej idź, żeby poradził coś na te plamienia. Może to tylko
      reakcja organizmu na luteinę i wystarczy zamienić ją na duphaston, ale musi cię
      obejrzeć specjalista.
      • katy222 Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 22.04.06, 21:48
        Dzięki yskyerko, myslałam o becie i pewnie w poniedziałek rano polecę, ale
        mnie martwią te kłucia w jajnikach. To mój pierwszy cykl starań i przyznam że
        jeszcze wielu rzeczy nie wiem, nie wiem też czy takie kłucia mogą wskazywać na
        poczatek ciaży czy raczej ją wykluczają?
        • katy222 Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pro 22.04.06, 21:55
          Masz rację gusiak30, od 2 lub 3 dni jestem jak bomba zegarowa, wczoraj w pracy
          strasznie ostro potraktowałam jednego z kolegów a potem zorientowałam się że
          hormony we mnie buzują jak nigdy dotąd. Już od dzisiaj staram sie trochę nad
          sobą zapanować, byłam na spacerze żeby się troche wyluzować i myslę że jutro
          bedzie lepiej. Pozdrawiam i dziękuje za wsparcie i dobrą radę!
        • yskyerka Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 22.04.06, 22:03
          Kłucia mogą wskazywać na początek ciąży, ale wcale nie muszą.

          W niektórych cyklach praca jajników w drugiej fazie jest po prostu
          bardziej odczuwalna. Ja tak miałam dwa razy, kiedy udało mi się
          zajść w ciążę, ale koleżanka czuła jajniki, kiedy po raz pierwszy
          od wielu lat miała wreszcie owulację (w cyklu wspomaganym), więc
          nie ma tu reguły.
    • gusiak30 Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 22.04.06, 21:44
      Przede wszystkim wycisz się nieco wewnętrznie ,bo twój stan psychiczny jest jak
      bomba zegarowa.Objawy masz podobne jak przy zagniżdżaniu jajeczka,więc się
      uspokój.Jeżeli będziesz wewnętrznie tak rozdygotana,możesz sobie dopiero narobić
      kłopotu, a pasychika potrafi płatać figle,nie pomagaj jej w tym!Powodzenia!!
    • katy222 Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 23.04.06, 19:51
      Hej dziewczyny, dziękuje za wszystkie wskazówki i odpowiedzi. Jesteście
      kochane, dzięki wam tez troche się uspokoiłam. Dzisiaj skorzystam z pięknej
      pogody i wyluzowałam się na świeżym powietrzu na dłuuugim spacerze.
      Samopoczucie moje własciwie prawie wcale się znie zmieniło oprócz poprawy stanu
      emocjonalnego. Brzuch nadal pobolewa, kłucia także doskwierają i te plamienia.
      Nie przy każdym skorzystaniu z toalety, ale pojawiają się. Nie mogę tego nazwać
      @ bo ilość wydzieliny jest niewielka, nie używam podpasek tylko 1 lub 2 wkładki
      na dzień. Wydzielina zmienia się cały czas, raz jest różowa, raz jak śluz
      płodny z dodatkiem brązowo czerwonych krwinek, raz jak kawa z mlekiem. Jutro
      rano ide na betę i wszystko się wyjaśni. Już nic nie podejrzewam, po prostu
      czekam do jutra. Chciałabym żeby te wszystkie objawy wskazywały na ciązę, ale
      jesli to będzie @, będę chciała odwiedzić gina i sprawdzić czy wszystko ze nną
      w porządku. I jesli wszystko będzie oki, przystąpimy z meżem do staranek w
      nastepnym cyklu. A co u Was dziewczyny? Pozdrawiam Was i wszystkim o czekującym
      życze szybkiego zaciażenia!

      Kasia
    • katy222 Re: Poradźcie co robić...bo trochę się martwię pr 25.04.06, 16:33
      Hej dziewczyny, byłam na badaniu beta, ale zanim odebrałam wyniki przyszła @.
      Wiem może się pospieszyłam z tym badaniem, ale te plamienia były tak różne, że
      bałam się i wolałam sprawdzić. To wszystkie objawy to chyba reakcja organizmu
      na luteinę. Pierwszy cykl starań, pierwszy cykl z luteiną po dłuższej przerwie
      i moje ciało zwariowało.... tak to tłumaczę, ale po @ wybieram się do lekarza.
      Musze sprawdzić co się dzieje. Pozdrawiam Was i dziękuję jeszcze raz za
      wszelkie wskazówki.
      Kasia
Pełna wersja