Wasze "przygody z kreskami"

07.05.06, 22:23
U mnie na razie jedna kreska sad ale może za wcześnie zrobiłam test? Pisali,
ze "wykrywa" nawet 6 dniową ciążę, a moja według "obliczeń" miała być co
najmniej dwutygodniowa.
Ciekawa jednak jestem czy Wy miałyście jakieś "niezwykłe przygody". No na
przykład, ze kreska była jedna a byłyście już w ciąży albo, że jednego dnia
była jedna a na drugi już dwie. Albo, że test jednej firmy pokazywał jedną a
innej dwie.

Alicja
    • esjb Re: Wasze "przygody z kreskami" 07.05.06, 22:34
      Oj bardzo dziękuje za ten wątek .Czy jest taka osoba która robiła test i wyszła
      jedna kreska a była w ciąży mnie się już spóżnia pięć dni test negatywny
      robiony wieczorem w dniu spodziewanej @ i boję się zrobić drugi .Czy tabletki
      na cukrzycę glucophage mogą zmienić wynik testu.Będę bardzo wdzięczna za dobre
      słowa Pozdrawiam i życze oczekującym dwóch pewnych czerwonych
      krech...................
      • ma_ruda2 Re: Wasze "przygody z kreskami" 08.05.06, 11:12
        ja robilam test i wyszla jednak kreska, 10 dni pozniej byly juz dwie krechy i
        spora beta smile wiec nigdy nic nie wiadomo ... trzymam kciuki .
        • cota Re: Wasze "przygody z kreskami" 08.05.06, 15:02
          ja zrobiłam test i wyszła druga kreska, ale pod światło tylko widoczna. rano
          zrobiłam test i jakoś normalnie dojrzałam drugą kreskę, z racji, iż była sobota
          odczekałam do poniedziałku i popędziłam na betę. Wynik mieli mi przesłac tego
          samego dnia na maila. I przesłali do pracy beta <1. Załamka..ale jak to dwa
          testy pokazały kreski. WYpadłam z roboty do najbliższej apteki i kupiłam
          następny test, zrobiłam go od razu w pracy - dwie tłuste krechy. No ne, myślę
          sobie- to ja już nic nie rozumiem. Siedziałam skołowaciała w pracy...a za dwie
          godziny przychodzi mail do mnie "Laboratorium X przeprasza za błąd, jaki wkradł
          się do wyniku, beta wynosi 250"...Szok. Poprzednio zadzwoniłam do męża i
          sgrobowym tonem powiedziałam "beta <1" (mąż -lekarz, więc zrozumiał), a za dwie
          godziny już darłam się do słuchawki beta 250, beta 250!! Generalnie poryczałam
          się jak zobaczyłam ten pierwszy wynik, a potem to już chodziłam z głową w chmurach.
    • mamamareczka Re: Wasze "przygody z kreskami" 08.05.06, 15:11
      hej, ja zrobiłam chyba z 10 testów (nie pamiętam dokładnie ale było ich dużo)
      i na każdym była jedna krecha a @ jak nie było tak nie było więc w końcu
      poszłam do lekarza i tam dowiedziałam się że jestem w ciąży wtedy to był 6
      tydzień
      Dziś mój maluszek ma skończone 2 latka
      Pozdrawiam
      • esjb Re: Wasze "przygody z kreskami" 08.05.06, 21:04
        Jak miło was słuchać ja czekam , znaczy sie nie jestem sama bardzo wam dziękuje
        dałyście mi wiare a wam wszystkim strasznie gratuluje pozdrawiam
    • alicja30 Re: Wasze "przygody z kreskami" 08.05.06, 23:26
      a ja chyba poczekam na @, ma być za jakieś 4 dni. Nie cierpię tego gapienia się
      w test, a i metoda "wyjść i sprawdzić po chwili" też już za dużo kosztuje mnie
      nerwów. Jak będzie, tak będzie.

      pozdrawiam

      Alicja
      • madzia_zabka Re: Wasze "przygody z kreskami" 09.05.06, 00:52
        Witam,
        ja zrobiła test kilka dni po spodziewanej miesiączce i wyszedł negatywny. Test
        robiłam w imieniny męża, bo chciałam zrobić mu prezent. Test wyrzuciłam do
        śmieci i się rozczarowałam. Jednak po kilku minutach, coś mnie tknęło i poszłam
        wygrzebać test ze śmietnika. Jak go wyciągnęłam zobaczyłam dwie grube krechy.
        Następnego dni kupiłam następny i również wyszedł pozytywny. Więc mój mąż
        dostał swój prezent imieninowy. Trzeba pamiętać, że te testy czasami się mylą i
        mieć nadzieje do końca.
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;19;29/st/20060604/dt/6/k/da1e/preg.png
        • alicja30 Re: Wasze "przygody z kreskami" 09.05.06, 22:43
          jednak nie wytrzymałam i zdobiłam - no i jednasad
          Myślę jednak, że może to i dobrze, bo od jakiegoś czasu mam
          problemy "gastrologiczne" i może najpierw dam sobie zrobić badania. Będę potem
          spokojniejsza i jak znowu zacznę mieć nudności to będę wiedzieć, że to tylko
          ciąża a nie jakieś wrzody na żołąku.

          Alicja

          Alicja
    • pandziksa Re: Wasze "przygody z kreskami" 10.05.06, 12:40
      Ponieważ miałam in vitro dlatego poszłam od razu ne test z krwi. W krwi 34,7.
      nastepnego dnia rano zrobiłam sobie sikańca. Beta byla już koło 50. sikaniec
      negatywny. Następnego dnia krew 71,4. Parę dni późźniej sikaniec ledwo
      pozytywny. Takze nie wierzę testom sikanym!!!!!!!!!!!
Pełna wersja