pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylazł!!

18.05.06, 17:28
no to zaczynam wysyłać.... chill out!! koniecznie zobaczcie smile
www.icq.com/friendship/pages/browse_page_18981.phpzapraszam!
    • pitu_finka Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 19:21
      A ja juz pisze na tym Koczkodanie, a co tamsmile Co by go podciagnac. I rowniez
      prosze administratorke o przeniesienie na "w oczekiwaniu"
      • yskyerka Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 19:29
        No to jest nas więcej, bo ja też do niej pisałam. smile Ale może ta pomyłka
        to rzeczywiście dobra wróżba i po długim oczekiwaniu wreszcie wszystkie
        będziemy mogły na stałe zmienić forum? Wam i sobie tego życzę. smile
        • pitu_finka Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 19:46
          To na pewno jest dobra wróżbasmile))
          • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 20:01
            No to ja sie dla porzadku melduje! no i niech nam szczescie przyniesie ten
            koczkodan wraz z wibracjami....!!!
          • ane576 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 20:02
            Melduję się!! Pamiętasz Pituś i Marudko my tu zaczynałyśmy!! Może to dobry
            znak!!
            Ale najbardziej podobało mi się jak złośnica napisała, że poprosi o
            przeniesienie z "CIP" Sorki za brzydkie skojarzenie i oby się forumki tutejsze
            nie obraziły. Wiem że to tylko TAK wyszło.
            • pitu_finka Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 20:11
              smile)))
              A no tu zaczynalysmy. A wiecie ze znalazlam post Monisku32 z 15 maja w ktorym
              pisala ze juz jest tydzien po terminie? Ale ten czas lecismile Mam nadzieje ze
              wszystko u niej dobrze.
    • iw.75 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 18.05.06, 20:36
      To i ja tu się Wam pochwale - co prawda w innym tonie ale co tam chyba się nie
      pogniewacie za zaśmiecanie nowego wątku. Otóż własnie przed chwilą udało mi się
      ujarzmić moje hula-hop! Walczyłam z nim bezskutecznie jakiś czas i dziś
      niespodziewanie zaczęło sie bujać - mała rzecz a cieszy. Miłego wieczorku lece
      kręcić póki jeszcze potrafie wink)
    • aluka25 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 08:03
      I ja się melduję. Zgodnie z przypuszczeniami internet mi wczoraj nawalał,
      zdązyłam tylko przeczytać, że jest nowy wątek ale żeby coś napisać to już nie
      było mowy.
      Oczywiście, że ta pomyłka to dobra wróżba!
      Idę sobie kawę zrobić bo jakaś senna jestem.
      • yskyerka piątek! 19.05.06, 09:10
        Witajcie. Ja tylko na chwilę, bo zaraz gonię do urzędu skarbowego i na wizytę
        do kardiologa. Ciekawe, co powie na zapisy holtera. A potem ostatnie zakupy
        i ruszamy do Gdańska! Życzę wam więc wszystkim miłego weekendu, bo już dzisiaj
        raczej tu nie zajrzę.
        • potwors Re: piątek! 19.05.06, 09:16
          Witam w piatek - dla niektorych zaczyna sie weekend! smile
          Yskyerko milego weekendu!!!
          Iw - gratuluje ujarzmienia hula hop!
          Aluka - jeszcze tylko ostatnie pare godzin dzis, nie zasypiaj...
          • aluka25 Re: piątek! 19.05.06, 09:26
            Jeszcze pewnie niejedna kawa mnie dzisiaj czeka. Na wieczór mam zaplanowane
            babskie spotkanie z kumpelami ze szkoły, więc tak wcześnie nie pójdziemy
            spać smile)
            Yskyerko przyjemności w Gdańsku, oby pogoda wam dopisała.
            • ane576 Re: piątek! 19.05.06, 10:54
              cześć laseczki, mnie jednak łapło to choróbsko i mojego m. chyba też sad(
              No cóż zażyjemy jakiś scorbolamid albo coś podobnego, może się nie rozwinie.
              Pogoda taka senna że nawet kawa nie pomaga, oczu nie mogę szeroko otworzyć, bo
              powieki same opadają.
    • maruda79 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 11:50
      smile)) To i ja sie melduje - juz na oczekiwaniu smile))))))
      Tutaj upal smile
      Ane - kuruj sie!!!!
      No i tym wszystkim, ktore zaczely weekend zycze milego odpoczynku!
      • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 12:29
        Oj, Ane, to jednak Cie zlapalo... no to sie kuruj.
        @ jak rozumiem na razie nie ma?
        U mnie upalu strasznego nie ma, ale wreszcie jest ladnie. po pouldniu zasiade na
        balkonie na slonku wink
        Aluka, nie pij za duzo kawy...
        • ane576 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 13:11
          @ jeszcze nie ma, ale będzie dziś wieczorem albo jutro rano, bo już są
          plamienia sad(
          Szkoda że nie mogę się położyć do łozka, dopiero wieczorkiem to zrobie.
          A i muszę wam powiedzieć (bo mi się przypomniało), że nasi naukowcy informują,
          że powinno się już przed ciążą zażywać jod, tylko nie pamiętam w jakiej dawce
          dziennie. Bo w ciąży to wiadomo, ale o tym że już jakieś pół roku przed ciążą
          dobrze jod brać, to sie dopiero niedawno dowiedziałam. Właśnie zamierzam jakieś
          witaminki kupić z jodem.
          • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 16:45
            Ane, no to szkoda, ze @ sie pojawia!
            A o jodzie nie wiedzialam!
            Aha, i mam pytanie, chyba z tych glupich. Mianowicie, mam tabletki na oczy
            klarin z luteina, na ktorym jest napisane, ze z uwagi na zawartosc luteiny nie
            brac w ciazy. No a przeciez luteine daje sie na wspomaganie i podtrzymanie
            ciazy, czy nie? Bo nie wiem, czy to moge brac, czy tylko w pierwszej czesci
            cyklu, czy w ogole? tak zaczelam nad tym dumac i nie wiem. tylko sie ze mnie nie
            smiejcie...
            • ane576 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 17:02
              Nikt się z ciebie nie śmieje, ja też jak usłyszałam o luteinie w witaminach
              centrum miałam tylko jedno skojarzenie, ale tu chodzi o inną luteinę. O taką co
              jest w oku. Muszę sobie przypomnieć -patrz poczytać, a teraz nie mam wiecej
              czasu. Za jakieś dwie godzinki napiszę Ci więcej, bo nie wiem dlaczego nie
              można brać tego w ciąży.
            • ane576 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 17:05
              A już sobie coś przypomniałam -luteina ta w siatkówce i w witaminach to
              pochodna wit. A - może dlatego nie można w ciąży bo w ciąży oprzedawkowanie
              wit, A jest niebezpieczne. Więcej później, bo już muszę spadać, pa
              • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 17:28
                Aha, no widzisz, to ma sens. bo cos mi sie z ta luteina nie zgadzalo...
                • maruda79 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 17:45
                  Hejka!!! Jod to mi sie wydaje najlepiej zazywac naturalnie - jesc ryby morskie
                  i owoce morza winkdla mnie to nierealne. Ja z ryb lubie sledzie - ktorych tu nie
                  ma, tunczyka smile i makrele, ew. jak juz ktos je to zjem jakiegos fileta.
                  Natomiast zapachu i smaku ryb i owocow morza nie trawie. Jod tez nie jest taki
                  obojetny dla zdrowia. Takie zdanie uslyszalam od endokrynologa. Lekarz rodzinny
                  stwierdzil, ze mam przesuszona skore i pewnie problemy z tarczyca i w ciemno
                  przepisal jodid. Endokrynolog stweirdzila, ze ten jodid czyli jod nie jest taki
                  obojetny dla zdrowia. Ja bylam przekonana, ze mam niedoczynnosc, bo ciagle bylo
                  mi zimno i chodzilam zmeczona. No i mialam szereg badan na tarczyce - nawet
                  ekg wink ale TSH mi nie zrobili... Robilam niedawno wynik TSH mam 1 - czyli
                  norma. To zimno i zmeczenie mam do dzisiaj, ale wg mnie bierze sie raczej z
                  niskiego cisnienia - potrafie miec 90/50. Co do kawy to pewnie nadmiar szkodzi,
                  ale ja mialam momenty na pocz i niedawno zupelnej rezygnacji z kawy - nie pilam
                  jej przez jakies 2 miechy i jakos to nie pomoglo w zaciazeniu. Mysle, ze nie
                  trzeba tez sie dac zwariowac.
                  Ane - ja chyba pierwsze co sobie zrobie to monitoring - jesli wsio bedie ok i z
                  chlopakami meza to pewnie laparoskopie w nastepnej kolejnosci - ale to dopiero
                  jesienia. Na razie mamy wakacje smile
                  • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:08
                    Ja tez nie tykam owocow morza, a za rybami tak bardzo nie przepadam wink
                    poza tunczykiem z puszki wink
                    A o kawie, to nie mowilam a propos zachodzenia w ciaze, tylko tak sobie. zawsze
                    nadmiar jest niezdrowy. A mnie po kawie trzesie. szkoda, bo od czasu do czasu
                    bym sie napila...sad
                    A jak dzis nauka? owocna?
                    • maruda79 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:14
                      Nie ruszylam jeszcze ksiazek wink Rano nie bylo mnie w chacie - lekarz. Potem
                      obiad, drzemka i przez te cholerne okiennice nie moglam sie dobudzic. Wlasnie
                      dochodze do siebie. Jestem polprzytomna...
                      Aaaa Potwors slyszalam, ze Twoj malz nie lubi mies - moze chcesz przepis na
                      tagliatelle z sosem pieczarkowym?
                      • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:17
                        Przepis dawaj.Malz nie lubi mies, i malzy tez nie wink
                        A propos, wczoraj zrobilam z kalafiorem. tylko sie zorientowalam, ze zielska
                        brak, wiec troche przypraw sypnelam. No i peperoncino. fajnie wyszlo - dzieki!!
                        Czyli Ty zamykasz sobie okiennice w dzien?
                        a lekarz to na Twoje chorobsko? co stwierdzil?
                        • maruda79 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:18
                          Zamknelam, bo mnie sen zmorzyl wink no i nie moglam sie dobudzic...
                          Zaraz wrzuce przepis
                          • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:23
                            Aha, i jakbys miala pomysl na jakies fajne szaszlyczki grillowe, to bede
                            wdzieczna. tu w Polsce lubilam z kielbasa, ale tutaj czym ja zastapic?
                            salamella? parowki?
                            • maruda79 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:32
                              Widzialam gotowe szaszlyki tutaj w sklepach. Raz nawet jadlam robione na
                              ruszcie smile Byly dobre - byla chyba swinka, kawalek kielbasy wloskiej, papryka i
                              cos tam jeszcze... Jesli chodzi o sklepy to najlepsze mieso jest w Crai, omijam
                              supermarket Famila - kiedy to raz kupilismy tam smierdzacego kurczaka -
                              bleeee. Wydaje mi sie, ze gotowe szaszlyki sa tez w COOP. Ja jadlam i byly
                              naprawde smaczne smile
                              • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 19.05.06, 18:48
                                NO to sie rozejrze. My akurat mamy inny zestaw supermarketow...
                                na razie spadam, bo M. wrocil i potrzebuje kompa, a potem gimnastyka.
                                papa!
                        • maruda79 Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 18:30
                          Pieczarki - wystarczy 6 srednich
                          cebulka
                          kawaleczek masla
                          smietana - 1,5 lub 2 lyzki
                          kostka rosolowa/rosol ok. 0,5 l ew. tyle samo wody
                          lyzka maki - niekoniecznie
                          Tagilatelle - wstazki
                          Pieczarki umyte, oczyszczone kroimy w plasterki, w goracej wodzie rozpuszczamy
                          kostke rosolowa, cebule kroimy w kosteczke.
                          Zeszklic cebulke pokrojona w kostke na maselku, dodac pokrojone pieczarki,
                          wymieszac dokladnie, zalac rosolem, ew.rosolkiem - ew. woda (jesli ktos unika
                          kalorii czy chemii) - zostawic tak z 1/3 szkl. plynu i dusic pod przykryciem na
                          malym ogniu do miekkosci.
                          Jak pieczarki beda dochodzily wstawic wode na tagliatelle, jak jurz wrze
                          posolic, wrzucic makaron i gotowac wg. przepisu.
                          Jak juz pieczarki beda miekkie, make rozprowadzc w tym rosolku/wodzie ktora
                          zostailismy. Wlac do pieczarek, dobrze wymieszac. Moze byc i bez maki - to
                          zalezy ile chcemy sosu uzyskac. jak dolejemy w miedzy czasie wode bo np. duzo
                          wyparowalo i chcemy, by sos byl gesty warto dodac make, gdy plynu w pieczarkach
                          nie ma duzo nie trzeba dodawac maki.
                          Podgotowujemy chwilke, potem dodajemy smietane. jesli uzylismy rosolku to
                          pieczarek nie trzeba solic. Natomiast jesli dusza sie z woda to trzeba posolic.
                          Dodac do smaku pieprzu, sos chwilke pogotowac i wrzucic do sosu ugotowane
                          tagliatelle no i danie gotowe.
                          • maruda79 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 18:59
                            Matko kochana komp jednak oglupia i prowadzi do wtorengo analfabetyzmu wink. co
                            ja napisalam: jak jurz wrze...
                            No comment ale mi wtyd....
                            • meg241 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 19:21
                              Hej!!!
                              Moje przeziebienie na szczescie sobie poszło. Jak na razie wszyscy jestesmy
                              zdrowi. Bylismy dzis z Adriankiem na bilansie dwulatka i wszystko jest ok tylko
                              mamy na stałe byc pod kontrola gastrologa ze wzgledu na te powtarzajace sie
                              czarne stolce. Ponoc moze to świadczyc o jakis polipach ale Adrian na razie
                              jest zbyt mały zeby mu do srodka zagladac. Tak wiec pozostaje obserwacja.
                              Ja byłam na wizycie u gina i tez wszystko ok.Wprawdzie nie przytyłam ani kg ale
                              gin mowi ze dla niego najwazniejsze ze ciaza sie rozwija prawidłowo i po
                              badaniu on by dał 20 tydzien a nie 15 wiec mam sie nie martwic. Szyjka nadal
                              długa i zamknieta co dla mnie bardzo wazne po tym co przeszłam w pierwszej
                              ciazy.
                              co do jodu to kiedys dosc mocno interesowałm sie tym tematem i zgadzam sie z
                              Marudka. akcja na jod dla ciezarnych została rozdmuchana przez firmy
                              farmaceutyczne. Jak pewnie wiecie wiekszosc preparatow dla kobiet w ciazy ma
                              bardzo zblizony sklad. Firmy wiec przescigaja sie i wymyslaja co raz to nowe
                              rzeczy niezbede dla ciezarnych. czytałam wiele artykułow na ten temat i
                              rozmawiałam z wieloma lekarzami i wiekszosc uwaza podobnie. Owszem jod jest
                              niezbedny ale przy normalnym odzywianiu sie zapewniamy sobie jego dostateczna
                              dawke. tylko duzy niedobor jodu moze powodowac wady płodu. Nam, nie zyjacych w
                              krajach trzeciego świata to nie grozi. Tym bardziej ze w Polsce sól jest
                              jodowana. Nadmiar jodu moze jednak szkodzi i dlatego aby przepisac jod
                              ciezarnej nalezałoby przeprowadzic najpierw badania tarczycy, ale o tym pisała
                              juz Marudka. Tak wiec dziewczyny ostroznie z tym jodem i nie podchodzicie tak z
                              pełna wiara do wszystkiego co usłyszycie.

                              Ide robic sałatke owocowa bo mnie naszla ochota.

                              Magda
                              • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:28
                                Dziewczyny chyba nie myślicie że wam podałam plotkę podczytaną w Pani domu albo
                                fakcie, ja wam mówię informacje zasłyszane na konferencji naukowej prowadzonej
                                przez lekarzy dla lekarzy. Nie pamiętam jedynie jaka ma być dawka, ale mam
                                gdzieś zapisane. Przecież wam nie mówię że macie jeść jod kilogramami, a poza
                                tym może wy odżywiacie się lepiej niż ja i dużo solicie. Bo ja mało jem warzyw,
                                prawie w ogóle nie jem ryb morskich i mało solę, dlatego uważam że jak zpodam
                                sobie nawet 50% dziennego zapotrzebowania w jod to nie przesadzę.

                                Jod należy do pierwiastków mało rozpowszechnionych w przyrodzie. Większe jego
                                ilości występują w wodzie morskiej, solankach, a także towarzyszy pokładom
                                saletry np. w Chile. Wystepuje również w wielu codziennych produktach
                                spożywczych (o ile pochodzą z terenów, gdzie jod występuje w glebie i w
                                wodzie), ale w ilościach pokrywających co najwyżej 1/3 dziennego
                                zapotrzebowania człowieka:

                                "1kg warzyw zawiera 20-30 μg jodu,
                                mleka - 35 μg,
                                ryb - 100-200 μg.
                                Smażenie i pieczenie powoduje utratę około 20% jodu zawartego w produkcie, zaś
                                gotowanie aż 58%!

                                Dobowe zapotrzebowanie na jod jest bardzo małe zaledwie 200 mikrogramów

                                Niedostatek jodu u dzieci zmniejsza zdolność uczenia się, spowalnia wzrost i
                                rozwój fizyczny w okresie pokwitania. U dorosłych może upośledzać funkcje
                                rozrodcze, utrudniać utrzymanie ciąży, prowadzić do niewydolności tarczycy i w
                                konsekwencji do zahamowania funkcji wielu narządów i procesów życiowych
                                organizmu."

                                • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:32
                                  Warto wiedzieć, że niektore warzywa głównie z rodziny krzyżowatych (np.
                                  kapusta) zawierają rodanki, które działając antagonistycznie do jodków, mogą
                                  pogorszyć przebieg niektórych schorzeń tarczycy.

                                  Zawartość jodu w 100 gramach produktu:
                                  kawior 130
                                  flądra 190
                                  dorsz 120
                                  sardynki 99
                                  tuńczyk 53
                                  wino białe 70
                                  wino czerwone 50
                                  soki owocowe i warzywne 30-40
                                  mleko 6
                                  ser biały 40
                                  jajko 10
                                  marchew karotka 61
                                  Zapotrzebowanie na jod w różnych okresach życia:
                                  niemowlęta do 1 roku życia 50 μg
                                  dzieci 1-3 lat 70 μg
                                  dzieci do 6 lat 90 μg
                                  do 6-10 lat 120 μg
                                  młodzież 150 μg
                                  dorośli średnio 200 μg
                                  kobiety ciężarne 230 μg
                                  kobiety karmiące 260 μg

                                  Od około 12 tygodnia płód zaczyna wytwarzać własne hormony tarczycowe.
                                  Potrzebny jod pobiera od matki, także w okresie karmienia piersią jedynym
                                  źródłem jodu dla dziecka jest matka. Dlatego szczególnie w tych okresach
                                  uzupełnianie jodu w pożywieniu matki jest ważne.


                                  • maruda79 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:38
                                    Ane smile Nie denerwuj sie. Chodzi tylko o to, ze przesadzanie w kazda strone jest
                                    grozne.
                                  • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:41
                                    Słuchajcie wszystko w nadmiarze jest niezdrowe i ja was nie namawiam do
                                    niepotrzebnego łykania piguł. Poza tym ta konferencja odbyła się chyba z 4
                                    miesiące temu a ja do tej pory nie łykałam tego jodu. teraz skończył mi się
                                    kwas foliowy i zastanwaim się czy nie kupić sobie zestawu wit. z jodem (tam
                                    jest zazwyczaj jakieś 25-50% dziennej dawki) i kwasem foliowym w jednym. A
                                    wyniki tarczycy mam też ok.

                                    A ta tabelka zawartości jodu w pokarmach jest dla mnie nie jasna. Poszukam
                                    sobie innej.
                                    • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:44
                                      Nie obraziłam sie, ani się nie denerwuje, tylko przedstawiłam parę faktów na
                                      poparcie mojej tezy smile))
                                    • maruda79 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:45
                                      No i pewnie masz racje Ane. Ja znalazlam artykul:
                                      www.dbamozdrowie.pl/index.php?co=czasopismo&akcja=artyk&var=42
                                      Potwierdzajacy, ze w ciazy i w okresie karmienia zapotrzebowanie na jod wzrasta.
                                      Ja w ramach terapii jodowej pewnie pojade w nd nad morze wink)) przy okazji moze
                                      sie opale. Oby tylko slonce dopisalo smile
                                      • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:50
                                        No właśnie wy tam to się macie fajnie, blisko morze i to w dodatku ciepłe i
                                        mało pada.
                                        • maruda79 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:57
                                          Ciekawe co u Malgosi i u Ineze - jakos sie nie odzywa ostatnio...
                                          • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 21:06
                                            I u giovanitki?? Nie pamiętam kiedy ona miała iść na to hsg -18 maja czy 18
                                            kwietnia, czy w ogóle mi się coś pomyliło??
                                            • maruda79 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 21:11
                                              Nie pameitam co z Giovanita. Wiem, ze miala isc na hsg, potem nie poszla i w
                                              koncu trafila do gina, ktory ja do tego hsg przekonal...
                                        • ane576 Re: Tagliatelle z sosem pieczarkowym 19.05.06, 20:57
                                          A w tej tabelce na 100 g produktu żywnościowego podana jest ilość jodu w
                                          mikrogramach, czyli dziewczyny szczególenie te zaciążone musicie dobrze się
                                          odżywiać.
                                          Tu jeszcze coś znalazłam o zawartości jodu w pokarmach:
                                          Średnio w Polsce zawartość jodu w rybach to: dorsz 110 mikrogramów/100 g
                                          produktu, łosoś - 44 mikrogramy/100 g produktu, płastuga - 52 mikrogramy/100 g
                                          produktu, makrela wędzona - 40 mikrogramów/100 g produktu, śledź - 30
                                          mikrogramów/100 g. Jest to jedyne naturalne pewne źródło jodu w żywności,
                                          ponieważ zawartość tego pierwiastka w warzywach, owocach, produktach zbożowych
                                          oraz mlecznych jest zmienna i zależy w dużym stopniu od miejsca uprawy lub
                                          hodowli. Gdy gleba jest uboga w ten składnik mineralny, rośliny na niej rosnące
                                          również będą zawierały go niewiele. Zawartość jodu w mleku i produktach
                                          mlecznych zależy z kolei od jego obecności w paszy spożywanej przez krowy.

                                          Czyli przede wszystkim ryby i owoce morza
                                          • maruda79 Witaminy 19.05.06, 21:10
                                            > Czyli przede wszystkim ryby i owoce morza - bleeeeeeeee
                                            Kurcze a tu sie kazdy dziwi i wmawia mi, ze ja jestem UPRZEDZONA do owocow
                                            mozrza. Kurcze jak tylko czuje ten rybi srmod to uciekam gdzie pieprze rosnie,
                                            owocow morza probowalam co z tego, skoro smak mi nie odpowiada i jest efekt
                                            wymiotny niemalze? Tylko maz sie cieszy, bo tutaj zabrac kogos do restaruracji
                                            na jedzenie ryb oznacza, prestiz - mimo, ze mieszkamy bilsko morza, ryby i inne
                                            specjaly kosztuja w knajpach sporo. A tak to ja wole wloska pizze big_grin
                                            Dla zaciazonych i starajacych sie znalazlam artykul o witaminach - ciekawy :
                                            www.unipharm.pl/artykuly/Ciaza/EL_witaminy_w_ciazy.pdf
                                            • ane576 Re: Witaminy 19.05.06, 21:29
                                              Ja nawet nie jestem uprzedzona do owoców morza i zapach chociaż mie nie
                                              zachęca, ale też nie odrzuca ostatecznie, ale nie wyobrażam sobie jeść tego
                                              częściej niz raz, dwa razy do roku. Ryb też jem mało, a jeśli już to karpia,
                                              albo pstrąga smile) No od czasu do czasu wędzoną makrele, lub smażony filet z
                                              dorsza.
                                              I przeglądałam te preparaty witaminowe i wybrałam sobie periofem
                                              www.naturell.pl/index.php?level=produkty&level2=16
                                              właściwie nie ma tam nic co bym mogła przedawkować, żadnej witaminy
                                              rozpuszczalnej w tłuszczach -to jest niebepieczne, bo nie nie wypłukują się w
                                              nadmiarze.
                                              • ane576 Re: Witaminy 19.05.06, 21:32
                                                Ale dałam dziś czadu z tymi witaminami smile) Sorki za bardzo się rozpędziłam.
                                                Chyba idę się kąpać.
                                                • maruda79 Re: Witaminy 19.05.06, 21:45
                                                  Ane mysle, ze b. dobry wybor. zwlaszcza jesli cena przy 60 szt. to 15 zl smile))
                                                  No i foliku nie musisz kupowac, bo w tym preparacie jest wlasnie tyle ile
                                                  potrzeba smile
                                                  • potwors Re: Witaminy 19.05.06, 22:36
                                                    Alescie sie rozpisaly...
                                                    wpadam tylko, zeby zyczyc Wam milego weekendu, bo w sob. i niedz. mniej zagladam
                                                    do kompa.
                                                    PS. Cieszy mnie, ze jod zawarty jest w winie wink
                                                    precz z owocami morza....
                                                    chyba czesciej tunczyka zaczne jesc...
    • maruda79 Wszystkie spia? ;) 20.05.06, 09:57
      No nie wierze wlasnym oczom - jeszcze dzis zadnego wipisu nie ma...
      • maruda79 No chyba wszystkie wypoczywaja ;) 20.05.06, 13:08
        podciagam troche koczusia w gore Opla wink
        • ane576 Re: No chyba wszystkie wypoczywaja ;) 20.05.06, 19:09
          Cześć ja niestety nie wypocywałam, dziś byłam w pracy sad(
          Teraz wieczór z mężusiem w domku, szkoda tylko że @ się rozwinęła, bo mogłoby
          być bardzo romantycznie. I chyba na burze się u nas zbiera. Miłego sobotniego
          wieczoru wam życzęsmile
          • maruda79 Re: No chyba wszystkie wypoczywaja ;) 20.05.06, 19:21
            Ane - coz, niedlugo bedziecie mogli korzystac z romantycznych chwil wink
            Swoja droga kurka szkoda, ze koczkodan Cie nawiedzil...
            A ja stwierdzilam, ze zajrze co tam na koczusiu wink zeby troche odsapnac od
            nauki.
            Swoja droga nielatwe zadanie maja nasze tlumaczki... Mnie normalnie cos bierze
            jak widze ewidentny blad w ksiazkach czy slownikach.
            Przyklady moge mnozyc, a oto najprostsze z nich:
            Kilka ksiazek, ktore opisuja swieta Wloskie uparcie twierdza, ze 26 grudnia San
            Stefano to dzien Sw. Stefana... Kurka - czy takie imie w ogole jest we wloskim -
            czyzby dwa kraje katolickie Polska i Wlochy 26 grudnia czcily dwoch swietych?
            Polska sw. Szczepana a Wlochy jakiegos sw. Stefana???? Otoz nie - czytania
            liturgiczne w Kosciele Katolickim sa takie same na calym swiecie i 26 grudnia i
            w Polsce i we Wloszech jest mowa o jednym i tym samym swietym, ktory zostal
            ukamienowany i o ktorym mozemy przeczytac w Pismie Sw. Tylko tlumacze uparcie
            twierdza, ze Stefano to Stefan...
            Druga sprawa mam piekny 2 tomowy slownik. Natknelam sie w ksiazce od biologii
            na slowko anfibi - sprawdzam w slowniku (b. dobrym nie jakims tam malym tylko
            wielkim 2 tomowym) no i jak to slowo przetlumaczono na polski - amfibie... No
            dobrze, ze potem natknelam sie na "ambibie" w towarzystwie ryb, gadow, ptakow i
            ssakow czyli anfibi to po prostu plazy...
            Inna sprawa owoc - mora uparcie jest tlumaczony na polski jako morwa, choc ja
            jak widze np. wloskie dzemy, soki z napisem mora to widnieje tam obraz jezyny,
            a nie morwy! Morwa - drzewo, ktorego liscie sluza jedwabnikom do chrumkania wink
            moze miec owoce ciemne i jasne. Wiem to, bo u mojej babci na podworku rosla
            morwa biala, a u sasiadow ciemna. Owocki mniam, mniam - wilgi bardzo lubily...
            No tak koncze moja pogawedke - moze Potwors wynajdziesz jakies bledy w tych
            moich dywagacjach winkjesli tak prosze o korekte wink
            Te amfibie mnie troche z rownowagi wyprowadzily wink musialam se odpoczac przy
            necie wink))))
    • maruda79 Polecam przeczytanie artykulu 20.05.06, 22:53
      Bylo juz o witaminach, a teraz dalej o zdrowiu smile
      www.mediweb.pl/medicaltest/wyswietl.php?id=974
    • maruda79 Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 11:43
      Zebym ja sama z soba gadala wink gdzie sie podizewacie? wink Potwors jak
      szaslyki? wink
      • ane576 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 16:50
        Cześć Marudko!! Laski wypoczywają pewnie. Ja mam dziś taki nijaki dzień, nic mi
        się nie chce, nawet kompa nie włanczałam. @ przebiega bezobjawowo, dziwne surprised
        Tzn jest to stuprocentowa @, nie cobym podejrzewała że w ciąży jestem, ale
        żadnych boleści podbrzusza. Już nie pamiętam takiej świetnej @.
        Poczytałam sobie o tej cytologi, no i musze pójść w końcu do lekarza. Bo
        przypomniałam sobie że ostatni raz miałam pobierany wymaz półtora roku temu. Bo
        jak sie nie poprosi to lekarze sami nie zaproponują, aj znowu słowa przkeleństw
        cisną mi się na usta. Na prawdę zazdroszczę wam dobrych ginów.
        • maruda79 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 19:28
          No wlasnie wychodzi na to, ze pozostale leniuchuja z dala od kompa smile
          Ane przynajmniej ta malpa jest bezbolesna... Mam nadzieje, ze juz nastepnej nie
          bedziesz miala!!!!!! A dobrego gina to dopiero szukam...
          • ane576 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 19:36
            oj ja głupia, tak się najadłam że teraz mnie brzuch boli. Piję miętkę, może
            przejdzie, mam za swoje łakomstwo.
            • maruda79 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 19:45
              smile)))) Ja ograniczam jedzenie tzn. na sniadanko kawka - bo obiadek tak ok 14.00
              Potem ok 18-19 kolacja. Staram sie nie podjadac a i tak waga non stop w
              miejscu ;/ Rezygnuje z lodow i czekolady buuuu no i wychodzi na to, ze nici jak
              na razie z moich poswicen...Chyba zaczne porzadnie cwiczyc... Moze ruch
              pomoze...
              • ane576 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 19:54
                właśnie smażę kotlety na jutro ale na sam ich widok mnie mdli. Przegięłam, a to
                dlatego że zrobiłam sałatkę wczoraj, do jutra byłaby już nieświeża i musiałam
                ją skończyć.
                Chyba od jutra też przejdę na dietę. Ale nie żadną taką rygorystyczną -po
                prostu MŻ (mniej żreć).
                • maruda79 Re: Dziwczyny nei robcie mi tego ;) 21.05.06, 19:58
                  smile))))) No wlasnie takie "dojadanie" na sile, coby sie cos tam nie zmarnowalo
                  jest zgubne... Albo z lakomstwa - zoladek "mowi" - basta, ale oczy by jadly i
                  jadly wink Oj... Naprawde jak pracowalam nie zastanawialam sie ile co ma kalorii:
                  jadlam i juz... Jak tam przytylam z kilo to wystarczylo ograniczyc minimalnie
                  zarelko - tzn. nie jesc gdy nei jestem glodna i waga nie tylko wracala na swoje
                  miejsce, ale spadala... Niestety teraz o wiele trudniej... No i jeszcze w tym
                  kraju, gdzie zarcie jest na pierwszym miejscu wink
                  • ane576 Cytruś jest w ciąży!! 21.05.06, 20:11
                    I znowu musiałam podczytać na pocianach! Tak sobie o niej pomyślałam, że już
                    powinno chyba być coś wiadomo, bo to przecież przynamniej dwa tygodnie temu
                    mówiła o tym wszczepie embrioników. No i wyczytałam że już nawet test sikany
                    wyszedł, a wcześniej były badania krwi smile) Ciekawe czy obydwa zarodki się
                    utrzymały, ale by było - bliźniaki!! Cieszę się bardzo!!
                    • potwors Re: Cytruś jest w ciąży!! 22.05.06, 08:55
                      Dzien dobry!!
                      Widze, ze ruchu duzego w weekend nie bylo, wiec nie mam duzo zaleglosci wink
                      Na grillu w sobote bylo sympatycznie, tylko strasznie duzo ludzi (nie znanych
                      mi). Szaszlyczki zrobilam z papryka, cebulka, parowkami, kielbaska i szynka -
                      czyli "bezmiesne" w kategoriach tego,co je moj maz, i drugi rodzaj z kawalkami
                      chleba i sera wedzonego. wyszlo bdb i wrocilismy o pierwszej w nocysmile
                      kupilismy tez stol i krzesla na balkon i wczoraj jedlismy kolacje na powietrzu smile)
                      Marudko no rzeczywiscie masz racje, przed tlumaczem ciezkie zadanie nieraz stoi.
                      Tymi anfibiami mnie zabilas!!szok! ja ostatnio widzialam krem brulee
                      przetlumaczony jako przypalony krem. hmmm...
                      Ale dla mnie jako tlumacza najgorsze jest, jak autor cos zle pisze, myli cytaty,
                      nazwy itp. Zawsze mam wtedy dylemat, co powinnam zrobic...
                      • zlosnica80 Re: Cytruś jest w ciąży!! 22.05.06, 09:28
                        milego dzionka! smile
                        mam nadzieje ze wszystkie spedzilyscie fajnie weekend.
                        potwors, w takim razie sniadanko ten na powietrzu? fajowo!ja lykam powietrza ile moge... przez otwarte okno...
                        pilnie sledze forum, ale nie mam za bardzo jak pisac - lezenie to nie najlepsza pozycja... do pisania smile wiec sie nie rozpisze...

                        • iw.75 Re: Cytruś jest w ciąży!! 22.05.06, 09:45
                          Witam poniedziałkowo, miłego dnia dla wszystkich no i takiego słonka jak u mnie
                          za oknem. Pozdrawiam smile
                          • maruda79 Re: Cytruś jest w ciąży!! 22.05.06, 11:11
                            smile Witam poniedzialkowo!!!! Potwors jednym slowem weekend udany wink
                            Zlosnico - mam nadzieje, ze niedlugo skoczy sie to kategoryczne lezenie i
                            bedziesz mogla chocby raz na jakis czas pojsc na spacerek...
                            smile ja slonkiem tez moge sie podzielic jesli ktos reflektuje wink))))
                            • potwors Re: Cytruś jest w ciąży!! 22.05.06, 11:40
                              A u mnie jak zwykle niebo zasnute. jakis ten maj niewyrazny tutaj... no ale byle
                              nie padalo smile
                              Zlosnico, biedaku... oby lezenie wkrotce sie skonczylo!
                              • maruda79 Potwors 22.05.06, 11:49
                                a jak tlumaczenie? wink))) Przeciez niedlugo oooodlot wink Masz dobrze -
                                przynajmniej wiesz, ze skonczysz a mnie czeka nauka (jezyka) jeszcze pare
                                ladnych miesiecy... Jak tak dalej pojdzie to moze i wiecej crying
                                • zlosnica80 wietrzyk wieje,slonce swieci: moze z tego beda... 22.05.06, 12:54
                                  dzieki dziewczyny. tak, tak lezenie na pewno niedlugo sie skonczy - co znaczy 2 i pol miecha do wiecznosci... smile A po tym czasie moj maly Ufok bedzie przy mnie i nie bede musiala lezec smile
                                  potwors na jak dlugo do ojczyzny?
                                  marudko wytrwalosci zycze. smile
                                • potwors Re: Potwors 22.05.06, 12:56
                                  co do tlumaczenia, to jeszcze szukam paru rzeczy w necie, czytam i szlify
                                  ostatnie wprowadzam, a w Warszawie jeszcze mnie czeka wizyta w bibliotece i
                                  ostatnie cytaty.
                                  No, ale mam nadzieje, ze nowa ksiazke sobie do tlum przywioze, wiec nie martw
                                  sie - znow bedzie trzeba pracowac... wink
                                  a jak nauka? wchodzi?
                                  • potwors Re: Potwors 22.05.06, 12:59
                                    Uch, dwa i pol miesiaca.... !!!
                                    no, ale mam nadzieje, ze szybko zleci i ufo przyleci wink
                                    prawie 2 tygodnie bede na starych smieciach!
                                    co mi przypomina, ze musze zaczac sie pakowac,, a przynajmniej zastanowic sie,
                                    co wziac... nie lubie tego...
                                    • maruda79 :) 22.05.06, 14:03
                                      Zlosnico no wlasnie najbardzie wytrwalosci mi brakuje... Zniecheca mnie wlasnie
                                      to, ze jednak nie da sie jezyka nauczyc w miesiac... No bo gdyby to byl miesiac
                                      i miesiac bym juz WSZYSTKO wiedziala, potrafila sie bez trudu porozumiec i po
                                      tym miesiacu juz mowilabym jak rodowita Wloszka to moze bym sie zaparla...
                                      A tu jednak trzeba sleczec, powtarzac, wkuwac mase slowek, zasad - przy czym od
                                      zasad jest masa wyjatkow ktore trzeba wkuc i to mnie zniecheca... Do tego
                                      jednak duzym minusem jest mieszkanie z Polakiem big_grin wink Widze roznice jak moj
                                      jezyk mowiony "poszedl" wink do przodu, gdy czesto jezdzilam do znajomych... A
                                      tak to co z tego ze sie ucze roznych rzeczy jak np. przez ladnych kilka dni ich
                                      nie wprowadzam w czyn? wink
                                      No ale dosc juz o nauce - jakos na razie w miare wchodzi smile
                                      Korzystajac z faktu, ze robie obiadek, wlaczylam kompa wink Po zarelku wracam do
                                      ksiazek... uncertain///
                                      A co do pakowania to ja zawsze wezme mnostwo ciuchow a potem okazuje sie, ze
                                      nosze z 2 zestawy wink i te wszytkie bluzeczki, spodnice, spodni ktore
                                      zapakowalam okazuja sie niepotrzebne...
                                      • potwors Re: :) 22.05.06, 14:28
                                        Ja tez zawsze za duzo rzeczy biore - bo tak mi sie wydaje, ze i to sie przyda, i
                                        tamto na pewno wloze...
                                        A Ty Marudko dziekuj Bogu, ze nie musisz wkuwac polskiego... to bys sie miala z
                                        pyszna, co? wink
                                        No a na razie masz przeciez cel - czyli egzaminy, wiec jednak jakies
                                        ograniczenie czasowe jest, prawda?
                                        • maruda79 Re: :) 22.05.06, 14:34
                                          smile Uff ktos odpisal wink Bo ja zaraz zmykam do ksiazek, a przedtem moge
                                          podciagnac watek jeszcze troche.
                                          Ograniczenie czasowe mam - fakt, ale do egzaminu czyli testu nie musze
                                          rewelacyjnie mowic po wlosku... No wlasnie... Czytam juz bardziej skomplikowane
                                          teksty i je rozumiem, po czeci dlatego, ze np. mam jako taka wiedze po
                                          polsku wink wiec jak sie trafi slowko podobne to juz chwytam o co mniej wiecej
                                          biega... No i ta moja znajomosc jest taka bardziej bierna tzn. kapuje jak ktos
                                          mowi, sporo rozumiez z tekstu pisanego, ale jak mam cos powiedziec po wlosku to
                                          juz takie bardzo proste nie jest... No i to mnie kurka wodna zniecheca i to
                                          nieurkyrwam bardzo...
                                          No ale trudno - jak ja to mowie od poczatku: "piano, piano - nie od razu Krakow
                                          zbudowano" wink))))
                                          • potwors Re: :) 22.05.06, 14:38
                                            no pewnie.
                                            Zreszta znajomosc bierna przychodzi wczesniej i latwiej.
                                            Ja do dzis wole sluchac, niz mowic wink
                                            No ale u mnie to od charakteru na pewno w duzym stopniu zalezy, bo ja w ogole
                                            malomowna jestem...
                                            • maruda79 Re: :) 22.05.06, 15:59
                                              smile))) Mam nadzieje, ze niedlugo przyjdzie wink)))))
                                            • zlosnica80 Re: :) 22.05.06, 16:09
                                              przepraszam, zasnelam i dopiero oko olworzylam.
                                              no wiec z nauka jezykow, to doswiadczenie mam dokladnie takie jak pisala potwors - najpierw bierna znajomosc przychodzi.
                                              moja znajoma mieszka na poludniu wloch i na uniwerku powiesila ogloszenie, ze chetnie nauczy sie wloskiego w zamian za nauke polskiego i... w ten sposob poznala wloski mowiony i fajnych ludzi... smile jakis tam sposob znalazla, nawet nie "jakis" bo skuteczny - teraz rozmawia naprawde swobodnie z 'makaroniarzami' i studiuje (wiec fachowe slownictwo nie jest jej obce)
                                              • maruda79 Re: :) 22.05.06, 16:41
                                                heh ja tez tak z doskoku wink
                                                Zlosnico kazdy ma swoj sposob wink ja np. nie lubie wkuwac wole uczyc sie na
                                                cwiczeniach wink Za to moj maz mowil, ze jak sie uczyl to cwiczenia zupelnie
                                                pomijal wink)) Mnie wkuwanie nudzi wink zwlaszcza, jak nie mam bata nad glowa np. w
                                                postaci klasowki he wink)))
                                                Natomiast moj problem to lenistwo wink Na pewno kolezance tak do glowy samo
                                                wszystko nie weszlo - musiala troche popracowac... No a ja jestem niecierpliwa
                                                i chcialabym juz wszystko znac... A tak sie nie da. Trzeba systematycznosci,
                                                nauki - bo chocby slowka trzeba wkuc wink No tiaaa... Teorie jak trzeba sie uczyc
                                                znam - tylko z wprowadzeniem w czyn gorzej... No, ale i tak staram sie
                                                codziennie posiedziec nad ksiazkami wink
                                                Potwors - narzekasz, ze u Ciebie maj niewyrazny a u mnie upaly...
    • maruda79 tak sobie mysle 22.05.06, 19:16
      Co u Malgosi... Co u Tangirl... Jak tam Yskyerka - wybierala sie do
      Chorwacji... Tak sobie mysle, ze jak Potwors wyjedzie to bede miala przymusowy
      odwyk od forum - no bo nie bede miala z kim gadac wink)))
      • potwors Re: tak sobie mysle 22.05.06, 19:21
        A yskyerka kiedy wyjezdza na wakacje?
        tez sobie dzisiaj o Malgosi myslalam, no i jak u Tankgirl... pewnie znaczy, ze
        jeszcze w szpitalu siedza bidulki!
        no to nauka znacznie posunie sie do przodu, jak nie bedziesz na forum
        zagladac... ale pewnie przeciez bedziesz, co?
        • maruda79 Re: tak sobie mysle 22.05.06, 19:27
          Wlasnie nie pamietam kiedy Yskyerka wyjezdzala, ale pewnie, zeby sie wyrobic z
          robota nie pisze na forum.
          Jesli chodzi o odpoczynek od forum to ja juz odpoczywalam i nie zagladalam -
          prawie 2 miechy... No ale mialam czas bardziej urozmaicony niz teraz... Jedna
          zanajoma pracuje, inna zaczela pracowac na caly etat... oj....
          Trudno tak caly dzien siedziec w ksiazkach i moc zamienic pare slow wink tylko
          jak maz dryndnie z pracy wink))) W sumie az tak duzo czasu nie spedzam jak
          wczesniej - przed tym odwykiem... Po prostu fourm traktuje towarzysko wink
          Potwors jak pakowanko?
          • potwors Re: tak sobie mysle 22.05.06, 19:35
            Pamietam, ze ysyerka chyba 8 ma wizyte, i mowila, ze to po wakacjach akurat
            bedzie. czyli pewnie jej nie bedzie wtedy, kiedy i mnie...
            Naprawde ta Twoja przerwa az taka dluga byla? szybko zlecialo, nawet sie nie
            zorientowalam, ze az tyle!!
            Ja teraz w Warszawie mam nadzieje, ze nie bede zagladac, bo nie chcialabym, zeby
            w domu wiedzieli, na jakich to forach sie udzielam wink a szkoda, bo jest
            internet u rodzicow...
            pakowanko w lesie... nic dzis prawie nie zrobilam, mezowi wciskam, ze jeszcze
            tlum, ale wstyd!
            Ide rozejrzec sie za jakas kolacja... a moze potem wieczorny spacerek... jutro
            m. w domu pracuje, wiec pewnie produktywniej spedze czas... wink
            • maruda79 Re: tak sobie mysle 22.05.06, 21:43
              Wydaje mi sie, ze moja przerwa min. miesiac + kawalek drugiego wink
              A czas normalnie leci tak szybko... Widzi sie najlepiej po dzieciach...
              Ja pamietam jak Monias3 usilnie starala sie zaciazyc a jest tuz przed porodem..
              Pamietam jak Tangirl mowila ze nici z dziecka bo ma plamienia - a zaraz potem,
              ze jednak 2 kreski... A tu mala juz na swiecie... Jak ten czas leci... Ech wink
              • potwors Re: tak sobie mysle 23.05.06, 11:24
                Och, no zeby nikt tak absolutnie nic nie napisal?!?
                Mam tytul watku, ale pasuje jak ulal do obecnego: Koczkodan na urlopie wink
                • maruda79 Re: tak sobie mysle 23.05.06, 11:34
                  Potwors!!! Trzymam kciuki, zebys mogla zalozyc nowy watek - koczkodana na
                  urlopie wink Ja nie pisalam, bo glupio tak odpiwywac samej sobie wink)))))))
                  • potwors Re: tak sobie mysle 23.05.06, 12:16
                    nie no, nie myslalam o sobie - raczej o tym, zeby obecny watek przemianowac, jak
                    takie pustki wink
                    uczysz sie pilnie?
                    ja dzisiaj mam M. na karku, wiec staram sie nie sprawiac wrazenia leniucha wink
    • yskyerka po powrocie... 23.05.06, 12:04
      Witajcie. Już jestem w domciu. Wczoraj wróciliśmy strasznie późno, więc nawet
      tu nie zaglądałam. Dziś od rana szał pracy, bo do południa musiałam skończyć
      tłumaczenie, a zaraz jadę na zakupy. Nawet nie przeczytałam, co się u was
      działo przez ten weekend, ale po powrocie na pewno nadrobię zaległości. Raczej
      wszystkie odpoczywałyście, bo nie widzę zbyt wielu postów.

      W Gdańsku super, tylko przy wyjeździe widzieliśmy niestety dymy nad kościołem
      św. Katarzyny. Straszny widok. sad
      • maruda79 Re: po powrocie... 23.05.06, 14:47
        Koscil maja odbudowac... sad(((((( Sredniowieczna perelka poszla z dymem - wieza
        ocalala...

        Potwors - moj maz co najwyzej mi troche podokucza wink)))) ale jak nie mam ochoty
        pracowac wink a surfowac to to robie i juz wink
        Nauka nie najgorzej. Mam nadzieje, ze niedlugo skoncze te ksiazke, z ktorej 1
        lekcje zrobilam jeszcze przed wyjazdem z Polski wink
        • yskyerka Re: po powrocie... 23.05.06, 15:50
          Odwiozłam męża na dworzec, zrobiłam zakupy, a teraz zabieram się do pracy.
          Najpierw jednak nadrobiłam zaległości forumowe. No i powiem, że zgadzam się z
          Ane co do tego jodu. U nas po prostu bagatelizuje się problemy tarczycy, a np.
          w Stanach, kiedy tsh jest wyższe niż 2, daje się suplementy jodowe. Wiem, bo
          wujek jest tam lekarzem. Ja po powrocie z urlopu znów muszę się wybrać do
          endokrynologa, bo znów mi tsh poszło w górę. Nic z tego nie rozumiem...
          • potwors Re: po powrocie... 23.05.06, 18:30
            Smutek. tak sobie na te fotki pozarowe popatrzylam... serce sie kraje...
            Yskyerko, a Ty kiedy wyjezdzasz na urlop? jak widzialas nie pamietalysmy...
            Ja juz sie dzis chyba zawodowo napracowalam, ale przede mna jeszcze brzuszki,
            prasowanie i takie tam domowe zajecia... prasowania znowu gora, bo dawno nic nie
            robilam...
            • yskyerka Re: po powrocie... 23.05.06, 19:02
              Wyjeżdżam w niedzielę i jeszcze przede mną mnóstwo pracy. A na razie jakoś nie
              mogę się zmobilizować, siedzę i oglądam oferty mieszkań w Gdańsku. Zastanawiamy
              się nad zmianą mieszkania na większe, ale w Warszawie ceny są z Księżyca, więc
              kiedy ostatnio znajomi powiedzieli, że w Gdańsku jest o połowę taniej, przyszło
              nam do głowy, żeby się tam przenieść. Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale warto
              rozpatrzeć wszelkie za i przeciw.
    • ane576 Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 23.05.06, 21:07
      podciągam koczkodana. Dziewczyny wybaczcie ale będę rzadziej pisać,
      prawdopodobnie będę teraz siedziała w pracy w pookoju bez netu i wracała późno
      do domu. Ale to tylko przez dwa miesiące.
      • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 23.05.06, 21:31
        Oj, Yskyerko, to prawda z tymi cenami warszawskimi... no i one caly czas rosna,
        co gorsza. Moj sasiad warszawski w grudniu zaczal przymierzac sie do sprzedazy
        mieszkanka za 200 tys, a pare dni temu sprzedal je za... 270 tys!
        MOja przyjaciolka 2 miesiace temu chciala "zaczac sprzedawac" swoje i tez
        zorientowala sie, ze cena rosnie z kazdym tygodniem, wiec bedzie czekac do
        ostatniej chwili...
        Ane, to wielka szkoda, ze rzadziej bedziesz zagladac!
        • potwors Re: pozytywne wibracje - by KOCZkodan nie przylaz 24.05.06, 09:40
          Oj, jeszcze nikogo?
          Dzis "dla odmiany" pochmurno i ponuro... a ja musze sie pakowac i nie wiem, co
          wziac...
          milego dnia wszystkim
          • pitu_finka Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 10:50
            Potwors, kochana, spełnienie wszystkich Twoich marzen i - ze zacytuje pocianowe
            dziewczatka - kawałka nieba w pieluszcesmile)))) I wszystkiego naj naj.
            Prosze pamietaj o mnie jak sie bedziesz z dziewczynami namawiac na spotkanie?
            ja niestety za nimi nie nadążam ze wzgledu na prace i ciagle zmeczenie wiec
            moge przegapic.

            Buziaczki urodzinowe.
            • ane576 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 11:56
              Potwors wszystkiego naj naj naj, spełnienia najskrytszych marzeń....
              Żebyś nie musiała już czekać na dwie kreski
              • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 12:53
                Przylaczam sie do zyczen!!!!! Przede wszystkim zycze Ci szczescia!!!!!!!!!!!!!
                (a co moze powodowac, ze bedziesz szczesliwa - sama wiesz wink I duuuzo milosci smile
                No i udanego wypoczynku oraz szybkiego i bezstresowego pakowania wink
                Ogroomna buzka dla Ciebie!!!!
                • ane576 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 13:08
                  Ja oczywiscie nie dokończyłam bo szef przyszedł, ale marudka i pituś już
                  wszystko napisały -więc się tylko pod tym podpisuje
                  I pamiętaj dla kobiety życie zaczyna się po 30-stce, czyli wszystko przed Tobą,
                  samych szczęśliwych chwil Ci życzę
                  • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 13:46
                    Potwors - pamietaj, ze mieszkasz we Wloszech a tu jeszcze jakis czas bedziesz
                    niemal "mlodzieza" wink
                    • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 14:59
                      Dziekuje Wam kochane dziewczyny!!
                      Jak milo tyle zyczen dostac...
                      zeby mi sie teraz choc jedna dziesiata spelnila, to juz bedzie dobrze!!
                      zupelnie nie wiem, jakie mam ubrania brac. widzialam prognozy malo
                      optymistyczne... jak to zrobic, zeby sie nie nadzwigac?? hmmm.
                      Juz przez to ciagle marudzenie chyba zrozumialyscie, ze nie cierpie sie pakowac,
                      co? wink
                      Finko, przyslij mi Twoj tel na priva, choc ja bez netu bede i myslalam, ze to
                      raczej Ty mnie bedziesz informowac na biezaco... wink
                      • pitu_finka Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:14
                        Potwors, poslalam.
                        • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:32
                          Ok, dzieki, to bedziemy w kontakcie: mam nadzieje, ze dzieki Tobie bede na
                          biezaco z newsami z forum!smile
                          • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:40
                            Potwors jakie nowiny na forum???? uncertain/// Yskyerka i Ty na urlopie, Ane odcieta
                            od netu... Ineze i Giovanita przycichly. Kasiol, Ania800 to juz praktycznie do
                            nas nie zagladaja - Meg sporadycznie... Finka bedzie biegala na spotkania wink
                            Tankgirl i Malgos - wyglada, ze nadal siedza w szpitalach sad bo sie nie
                            odzywaja... Matka zalozycielka - MoniaS3 pewnie rodzi na dniach i tez o nas
                            zapomniala sad Zlosnica - wiadomo, bidula lezy i ciezko jej pisac na lezaco...
                            Oj chyba czeka mnie przymusowy odwyk od forum... No moze Iw i Aluka zaczna sie
                            bardziej udzielac wink bo inaczej to skonczy sie tak, ze nie znajdziecie po
                            powrocie koczkodana wink))) Albo ja bede codziennie robila up wink
                            Acha - Potwors jesli dawno nie robilas cytologii i masz w planach to badanie -
                            lepiej zrob w Wawie i najlepiej w skali Bethesda. Na pewno taniej Cie prywatnie
                            wyniesie w ojczyznie wink niz "bezplatnie" tu w Italii. Za ticket zaplacilam dzis
                            21 euro... A bez skierowania gina rodzinnego cytologia wynioslaby 53 euro...
                            • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:48
                              codziennie bedziesz robila up, jak bedzie trzeba smile)
                              No i moze jednak jakies newsy sie zdarza, nigdy nic nie wiadomo!
                              rozwala mnie zawsze wloska panstwowa opieka zdrowotna kosztujaca wiecej niz
                              prywatna w Polsce. A cytologie zawsze we wrzesniu robie, wiec poczekam moze do
                              nast. wizyty w Polsce...
                              byla rzesista ulewa, po ktorej na szczescie wyszlo slonce - od razu inaczej sie
                              czlowiek czuje...smile
                              • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:49
                                Aha, a te cytologie to od gina mialas, czy lekarza rodzinnego?
                                • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:55
                                  Skierowanie daje lekarz rodzinny.

                                  He he

                                  No to ja Ci powiem, ze na ten Pap test (a jest to zwykla cytologia jaka robia w
                                  Polsze wink)))) czyli w skali Papanicolau) bylam zapisana juz dawno - mialam na
                                  pismie zalecenie gina panstwowego z panstwowego (wloskiego) szpitala. Maz mnie
                                  zapisal no i na miejscu okazalo sie, ze musze miec druk od rodzinnego INACZEJ
                                  bede placila 32 euro. No to przenieslismy wizyte, poszlam do rodzinnego wzielam
                                  skierowanie i dzis mialam robiona cytologie. Na koniec okazalo sie, ze trzeba
                                  zaplacic ticket - 21 euro... A wyniki beda za 2 tygodnie...
                                  • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 15:59
                                    niech zyje szybkosc! wink
                                    a Ty u tego "nowego" gina, co mialas isc to juz bylas? bo nie pamietam?
                                    • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 16:02
                                      Nie, nie bylam... Myslalam, ze pojde od razu z wynikami cytologii... Maz ma sie
                                      zorientowac kiedy ten lekarz przyjmuje i ew. zapisac mnie do niego.
                                      • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 16:04
                                        Potwors przypomnij mi jak roblas mozzarelle smazona - taka bez obkladania w
                                        chleb dostowy, zeby nie wyplywala
                                      • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 16:04
                                        no tak, slusznie.
                                        czyli pewnie jak wroce smile
                                        • potwors Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 16:07
                                          jajko+parmezan tarty+ natka pietruszki i bazylia (ale najczesciej bez bazylii
                                          robilismy) w tym moczyc, a potem w buleczce tartej. No i caly dowcip polega na
                                          tym, zeby olej byl juz goracy, to wtedy szybko sie podsmaza, a nie zdazy rozlac...
                                          • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 16:07
                                            ok dzieki smile))))
                              • yskyerka Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 17:17
                                Potwors, witaj w gronie 30-latek. smile Życzę ci, żeby ta magiczna granica wieku
                                okazała się też granicą dla wszelkich niepowodzeń. Od tej pory niech wszystko
                                idzie już jak z płatka. smile

                                Ja dziś rano popracowałam trochę do 9, a potem pogoniliśmy na badania. Najpierw
                                miałam ekg i echo serca, bo mój kardiolog stwierdził, że to nie zaszkodzi, a
                                potem pojechaliśmy na badanie nasionek. Wyniki odbiorę dopiero po urlopie, więc
                                wtedy się okaże, co tam mój małż hoduje. Przy okazji zrobiłam sobie cytologię.
                                Niby ostatnią robiłam rok temu, ale od tego czasu sporo się wydarzyło i nie
                                zaszkodzi sprawdzić.
                                • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 17:23
                                  Yskerko mowilas o "skaczacym" TSH, ekg... Moze wybierz sie do endokrynologa???
                                  Zrob WSZYSTKIE badania tarczycowe lacznie z przeciwcialami? Przepraszam jesli
                                  Cie zameczam lub mowie rzeczy dla Ciebie oczywiste, ale moze warto??? Tarczyca
                                  ma kolosalne znaczenie jesli chodzi o ciaze...
                                  Mam kontakt do b. dobrej gin-endo - gdybys potrzebowala wink
                                  U tej kobiety leczyla sie moja znajoma - jej maz jest ginem, wiec srodowisko
                                  lekarskie zna wink i sam mowil, ze ta ginka to swietny specjalista wink
                                  A kolezanka po 3 latach staran urodzila niedawno synka
                                  • yskyerka Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 17:26
                                    Marudko, przeciwciał tarczycowych nie mam. Tylko to tsh tak dziwnie mi skacze.
                                    Umówiłam się na wizytę u swojej endo już po urlopie, zobaczymy, co tym razem mi
                                    powie. Ale jak masz namiary na jakiegoś dobrego lekarza, do podeślij. Możliwe,
                                    że jednak się przydadzą.
                                    • maruda79 Re: Sto lat Potwors!!!! 24.05.06, 17:42
                                      Ok wysylam ci namiary na pirva smile
    • maruda79 Kurka 24.05.06, 17:57
      przez te wizyty u lekarza, zalatwianie, zakupy zupelnie wybilam sie z rtymu...
      Jest tu ktoras, zeby mi dac kopniaka? wink Zebym wylaczyla neta a za knigi sie
      zabrala...
      • potwors Re: Kurka 24.05.06, 18:02
        dzis masz jeszcze dyspense z okazji moich urodzin! Ale od jutra masz dzielnie
        sie uczyc!!
        • maruda79 Re: Kurka 24.05.06, 18:03
          smile)))) A ja myslalam, ze gromy na mnie poleca wink
          Zaraz Wam wkleje radosny watek smile
    • maruda79 Aby podniesc na duchu 24.05.06, 18:05
      Z mysla o Giovanitce, Ineze i innym ktore dlugo czekaja:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=42391790&v=2&s=0
      przeczytajcie wypowiedzi autorki watku smile
      • yskyerka Re: Aby podniesc na duchu 24.05.06, 18:58
        Historia rzeczywiście piękna. Niejednej zresztą strach przed hsg pomógł
        zajść w ciążę. Może wszystkie powinnyśmy się umówić na taki zabieg? wink
    • yskyerka bliźniaki u cytrusowej? 24.05.06, 19:01
      Poczytajcie same:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39389&w=42382718&v=2&s=0
      • maruda79 Re: bliźniaki u cytrusowej? 24.05.06, 19:02
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • maruda79 Bardziej nostalgicznie... 24.05.06, 19:57
      Tak sobie przegladam forum wink))) bo nic mi sie nie chce i natknelam sie na
      forum Zobaczcie... Kurcze pamietam jeszcze niektore niki - staraly sie, nie
      wychodzilo a teraz dzieci takie duze...
      Ja myslalam, ze zajscie w ciaze to bedzie kwestia 4 cykli potem ze moze za 6
      sie uda potem za 8... Tym razem leci 11 i ja wiekszych nadziei nie mam...
      Dobrze, ze mam plan (studia, ew. praca) - gdybym sie nastawiala TYLKO na ciaze
      to byloby znacznie gorzej...
      Yskerko mam nadzieje, ze ja nie przysmucam za bardzo, bo wiem, ze masz wieksze
      powody do smutku i nostalgi niz ja...
      Kurcze tylko zdalam sobie sprawe ile czasu tu jestem i nic...
      • potwors Re: Bardziej nostalgicznie... 24.05.06, 20:36
        Marudko, ja tez mam czasami takie odczucia, zwlaszcza kiedy koncze 30 lat...
        No nic, przeciez przyjdzie czas i na nas, tak?
        no!
        a teraz sie z Wami zegnam, uczcie sie pilnie, pracujcie, wypoczywajcie itd!
        Jak bede miala jak to zajrze, a jak nie, to sie uslyszymy pewnie 8 czerwca w
        kolejnym cyklu staran!
        caluski!
        PS.
        Marudko, jezeli chcialabys jakies wypracowanka popelnic czy cos, to majla bede
        sprawdzac! wink
        pa!
        • yskyerka Re: Bardziej nostalgicznie... 24.05.06, 20:51
          Marudko, ja wcale nie wiem, czy moje powody do smutku są większe. Chyba
          nikt nie potrafiłby odpowiedzieć, czy lepiej mieć kłopoty z zajściem czy
          z donoszeniem. Tak źle i tak niedobrze. Najbardziej wkurza mnie to, że
          już tyle pieniędzy poszło na tę "bezpłatną" służbę zdrowia. I wciąż jestem
          w punkcie wyjścia. sad
          • maruda79 Re: Bardziej nostalgicznie... 24.05.06, 21:01
            Ano wlasnie... Ja jedyna kase jaka wydalam jak na razie to jakies 35 zl na TSH
            i FT4 wink
            Nie pisalam z jakimis pretensjami do zycia wink Tylko nie spodziewalam sie, ze
            tak to sie potoczy. Forum CiP winkznalazlam jak szukalam info dla kolezanki,
            ktora byla w ciazy (jej coreczka ma juz 2 latka) podgladalam od czasu do czasu -
            niektore inofo jej podrzucalam wink)))) Potem jak juz zaczely sie starania
            przylaczylam sie do koczusia... Szczerze mowiac myslalam ze moje starania
            potrwaja 4-6-8 cykli wink a nie wiecej - a tu prosze... No i ciesze sie, ze mam
            jakas alternatywe - ze brak ciazy to nie koniec swiata - a moze dobrze sie
            sklada, bo mam okazje sie przekfalifikowac... Ale nie kryje zazdrosci, gdy moj
            maz powiedzial, ze jego szef ze swoja zona na 1 dziecko czekali 7 lat - ale nie
            dlatego, ze nie mogli - po prostu nie chcieli (kariera). No i wlasnie niestety
            tak to jest, ze jedni zachodza w ciaze na zawolanie i kiedy sobie zaplanuja
            (zona szefa urodzila w wieku 33 lat i teraz znow jest w ciazy z drugim,
            planowanym dzieckiem), a inni staraja sie i nic... No ale takie jest zycie. Mam
            nadzieje, ze przez te trudnosci bedzie nam latwiej na tamtym wink swiecie wink)))
        • maruda79 Re: Bardziej nostalgicznie... 24.05.06, 20:51
          Potwors jeszcze raz - wszystkieg najlepszego, spelnienia marzen smile))))))
          Wypracowanka bede musiala popelniac bo wlasnie najgorzej mi sie przestawic z
          polskiego na szybki wloski wink
          No i zycze Ci super wypoczynku smile Pozdrow Finke osobiscie ode mnie wink)))
          Finko - zagladaj na forum, bo cos ciezko widze losy naszego koczusia, gdy
          Potwors i Yskyerka pojada na urlop wink
    • yskyerka SMS od Tankgirl 24.05.06, 21:04
      "Teraz doszła mocna anemia. Szlag mnie chyba trafi.
      Buziaki dla całego Koczkodana".
      • pitu_finka Re: SMS od Tankgirl 24.05.06, 21:52
        Biedna Tankgirlsad To jest dopier tragedia, miec juz przy sobie takie malutkie
        dzieciatko i patrzec jak cierpi. Mam nadzieje ze dziewczyny szybko wyjda na
        prosta.

        Mrudko, bede zagladac, obiecuje. Ja nie ze zlej woli nie zagladam, ale po
        prostu nie mam kiedy. W pracy czasami cos skrobne, ale nie za bardzo moge bo to
        w koncu praca i mam robote, a jak przychodze do domu to z reguly ide spac i juz
        mi sie nawet nie chce patrzec na komputer. Ale w miare swoich skromnych
        mozliwosci postaram sie godnie zastapic Potworssmile Marudko, a Ty sie nie
        wybierasz znowu kiedys do Polski?
        • maruda79 Re: SMS od Tankgirl 24.05.06, 22:05
          Bidactwa sad sad(((((((((
          A Tankgirl pewnie koczuje w szpitalu - wiadomo jakie warunki sa dla
          rodzicow uncertain/// Mam nadzieje, ze ta zla passa w koncu minie!!!
          Yskyerko pozdrow koniecznie od nas Tankgirl
          Pitus - do wrzesnia na pewno sie nie wybieram - potem bedzie zalezalo co dalej
          ze mna - czy zdam na studia czy ew. znajde jakas prace... jesli z jednego lub
          drugiego wyjda nici to pewnie w ojczyznie dla rozrywki sie pojawie wink
        • maruda79 Pitus 24.05.06, 22:08
          Ja wiem, ze jak ktos nie moze to nie zaglada wink))))
          Tak tylko se smece wink))))
          I pewnie - lepiej wypoczac po pracy niz siedziec kolejne godziny przy
          monitorze...
          • potwors Re: Pitus 24.05.06, 22:43
            Oj, bardzo dziewczynom wspolczuje!
            tak jeszcze tylko pomarudze koczkodanowo przed wyjazdem, ze dzis 15 dc, a nie
            doczekalam sie skoku temp. W Polsce obiecalam sobie, ze nic mierzyc nie bede,ale
            szczerze powiem, ze myslalam, ze owulacje przynajmniej uda mi sie znalezc. Hmm.
            a jutro przeciez pobudka o swicie, wiec pomiar bedzie niemiarodajny i nic nie
            wykaze.. No to tyle! pa pa!
            • maruda79 Potwors 24.05.06, 22:52
              Ej - to owu tuz tuz wink Hm hm pomecz wink malza dzis w nocy wink)))
              Plemniki i tak od razu nie zapladniaja - dojrzewaja wiec jak skok bedzie jutro,
              lub w ciagu najblizszych 2 dni szansa bedzie. Tylko cykl na pewno znow bedziesz
              miala ok. 30-dniowy...
              • pitu_finka Re: Potwors 25.05.06, 08:14
                Kobietki zegnam sie z wami na 4 dni. Wyezdzamy i nie bede miala dostepu do
                sieci. Mam duza nadzieje ze jak wroce to Koczkusia znajde.

                Buziaczki dla wszystkich.

                Potwors, skontaktuje sie z Toba po powrocie do Wawy. Tymczasem zycze Ci milego
                weekendu w stolicysmile
              • iw.75 Re: 25.05.06, 10:13
                przywołana do odpowiedzi melduję się dziewczynki. Troszkę sie zaniedbałam bo
                jakoś czasu mi brakowało. W tzw. międzyczasie zrobiłam sobie podstawowe badania
                (wszystkie parametry w normach) no i skończyłam ostatnie opakowanie piguł (z
                czego bardzo ucieszył się mój narzeczony) czekam na koczkodana a pozostaje nam
                "pouważać" jakiś czas no i zobaczymy co będzie smile. Pozdrawiam cieplutko, miłego
                dnia.
                • yskyerka czwartek 25.05.06, 10:52
                  Iw, w takim razie powodzenia!

                  Potwors, a ty do kiedy będziesz w Warszawie? Może po moim powrocie z urlopu
                  udałoby nam się spotkać w jakiejś większej grupie? Z Finką już od dawna
                  obiecujemy sobie wspólną kawę, ale jakoś nie wychodzi, więc teraz wreszcie
                  miałybysmy pretekst. A i Giovanita może się odezwie...

                  A ja dziś mam koszmarnego lenia. Spałam prawie do 10, choć wczoraj poszliśmy
                  wcześniej spać. Niedobrze, bo pracy mam sporo.
                  • iw.75 Re: czwartek 25.05.06, 12:22
                    dziękuję Yskyerko.
                    A lenia też mam - permanentnego. Już nie moge doczekać się jutrzejszego wyjazdu
                    do Gdańska i zamiast pracować wymyslam co bedziemy tam robić... wink
                    • maruda79 Re: czwartek 25.05.06, 20:22
                      Hej
                      Czy Wy tez mialyscie problemy z zalogowaniem sie?????
                      Kurcze ja tez mam lenia... Choc powoli mi przechodzi wink))))
                      Dzis pojechalam sobie do znajomych - coby nie zglupiec zupelnie w domu wink
                      Odpoczelam i moge zabierac sie do roboty wink
                      • yskyerka Re: czwartek 25.05.06, 23:11
                        Ja też nie mogłam się zalogować, a że chciałam wam podać fajny link
                        z serii zakazanych, to uznałam, że pewnie cenzura nie puściła. Oto on.
                        Piosenka i teledysk są nieziemskie. wink
                        • fantaisie Re: czwartek 25.05.06, 23:24
                          Hej!
                          To ja z innego wątkusmile
                          Z tego co wiem, to Potwors będzie na pewno do 5 czerwca włączniesmile
                          Pozdrawiam
                          • yskyerka Re: czwartek 26.05.06, 15:29
                            Dzięki. smile Potwors coś kiedyś pisała, ale moja skleroza...
                            Jeśli będzie tylko do 5 czerwca, to się nie spotkamy. sad
    • aluka25 piątek 26.05.06, 08:28
      Witam
      Nie zaglądałam tu przez ostatnie parę dni, ale nie miałam za bardzo czasu, a i
      nastroju też nie miałam. Moja babcia umarła dwa dni temu, więc same rozumiecie.
      Piszę tylko, żebyscie nie myślały, że was opuściłam na dobre, za parę dni się
      odezwę.
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny
      • maruda79 Re: piątek 26.05.06, 10:17
        Aluka - trzymaj sie. Zagladaj do nas jak tylko bedziesz mogla.
        Yskyerko - Pitus na pewno odezwie sie do Ciebie z pocz. tyg. smile Jesli nie
        dysponuje jej nr kom to bede mogla puscic jej esms, zeby i Ciebie nie ominelo
        spotkanie!
        Ja dzis niedawno wstalam uncertain oczywiscie budzik wylaczylam wink
        Hm hm a mowia, ze osoby, ktore sie wysypiaja nie tyja akurat!
        • ane576 Re: piątek 26.05.06, 10:56
          Hej, ja mam dziś wolne -jak cała budżetówka podobno. A sowją drogą nie pamiętam
          żeby Polska kiedyś tak świętowała przyjazd naszego papieża: wolne, autostrady
          zamknięte, na każdym programie papież, prawie całe wiadomości o papieżu. Jakoś
          tak się dziwnie czuję, bo naszego nigdy tak przyjmowaliśmy. Wolne było tylko na
          jego pogrzeb sad(
          Aluka tak mi przukro z powodu babci - trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą i
          rozumiemy że nie masz nastroju na forumowanie.
          Biedna Tankgirl i Olunia, oj modlę się żeby te choroby się już skończyły.
          Misia pewnie też już urodziła, ciekawe czy kiedyś do nas zajrzy.
          Fajnie jakby cytruś miala bliźniaki, chociaż rzeczywiście samej pewenie nie
          byłoby łatwo, to jednak dwa razy więcej obowiązków. Nie miałam czasu podglądać
          pocianów, o może fantaisie nam coś doniesie, a może cytruś sie odezwie.
          Ja też dziś się wyspałam ale teraz muszę iść sprzątać i gotować obiad. Mój dom
          przypomina rumowisko, tak go zapuściłam przez ten tydzień.
          • cytrusowa Re: piątek 26.05.06, 11:49

            hej, hej - sie odzywam
            z wtego wrazenia zapomnialam wam napisac o tych dwoch kreskach,a le widze ze ane
            mnie uprzedziala.
            nic dodac, nic ując.

            wg mojej pani dr koncze 4 tydzien,w iec to prawie nicsmile
            a co do blizniakow...bylam w srode na wizycie, uwierzycie, ze wypatrzyla juz
            jedną kropke????widzialaam sama!
            i powiedziala, ze szuka usilnie drugiej, poniewaz mialam dosc wysokie to
            badanie, cow Pl jest betą. bo mialam robione 3 razy.
            wszystko zaczelo sie kilka dni po transferze, gdy nagle wywalilo mi brzuhch i
            bolalo.
            poszlam na przyspieszoną wizytę tydzien i trzy dni po transferze, zbadala mnie i
            pobrali krew - na hormony plus bete.
            okazlo sie, ze są wszystkie wysokie.
            a jak mnie pani dr zobaczyla, to powiedziala ze to hiperstymulacja.
            nie jest to dobre ale swiadczy o tym, ze zarodek sie zagniezdza.
            na ug mialam wielkie jajniki, duzo wody itp.
            jechalam przez kilka dni na kroplowkach, to byly najgorsze dni w moim zyciu -
            ani normalnie siedziec, o lezeniu na boku nie bylo mowy, spalam tylko na
            podwyzszeniu. co zjadlam, to jeszcze bardizej wywalalo i bolalo,w eic prawie nic
            nie jadlam. mialam wrazenie, ze pęknę, tak mnie bolaly miesnie wywalonego brzucha.
            zaczelo sie uspokajac w ostatni weekend i zeszlo we wtorek.
            nareszie moge swobonie oddychaćsmile
            jajniki dalej są z lekka spuchniete ale to jzu nie to samo co bylo wczensiej.
            aha, no i podczas tej hiperstymulacji musialam pic ponad 3 litry wody dziennie -
            znienawidzilam wode powiem wamsmile

            pozdrawiam was wszystkie, co do blizniakow to bede wiedziala na początku czerwca.

            buzka
            Nasza rodzinka się powiększysmile
            • ane576 Re: piątek 26.05.06, 12:01
              Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś w ciąży. Wierzę że teraz pójdzie już
              z górki, że nie będzisz juz miała takich przygód, jak podczas tej
              hiperstymulacji. Czekam z niecierpliowścią na usg które powie na 100% czy są
              bliźniaki czy nie. Jakby się okazało że jednak będzie x2 nie martw się że nie
              dasz rady, tyle kobiet już to przechodziło. A my Ci pomożemy wirtualnie,
              będziemy podsyłać kołysanki smile)
              • maruda79 Re: piątek 26.05.06, 12:26
                Cytrus - smile)))))))))))))))))
                dziewczyny a czytalyscie o polaczeniu pociana z koczkodanem? wink))))))
                Hmmmm smile)))))))))
                • maruda79 do koczkodanic 26.05.06, 13:51
                  zajrzyjcie na watek pocianowy wink
                  • yskyerka Re: piątek 26.05.06, 15:28
                    Witajcie w ten deszczowo-słoneczny piątek. Z samego rańca pogoniłam
                    do fryzjerki, a potem wpadłam w wir pracy. Normalnie urwanie głowy,
                    zresztą jak zwykle tuż przed urlopem. Właśnie sobie jeden klient
                    o mnie przypomniał i przysłał zlecenie na poniedziałek. W dodatku
                    mąż chory, więc nie mogę zwalić na niego przygotowania obiadu. Ech...
                    • maruda79 Yskyerko 26.05.06, 16:30
                      Zdybalam nasza Misie7:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=42487050&a=42501693
                      Moze do nas naskrobie...
                      Jak bedziesz miala chwile spokoju zajrzyj sobie na watek pocianowy wink
                      • pitu_finka Re: Yskyerko 26.05.06, 19:54
                        Marudko, melduje sie wczesniejsmile I zaraz zagladam na Pociana. Jak na moj gust
                        mozna sie polaczycsmile jesli nas chca, bo cos ostatnio Koczkus slabo ciagnie, a
                        ja pociana i tak podczytue a one nas chyba tezsmile
                        • ant25 Re: Yskyerko 26.05.06, 19:58
                          podczytuja podczytująsmile
                          Juz od jakiegoś czasu myslałam zeby zaproponowac nasze połaczenie,

                          Dziewczynki zapraszam stworzymy nowy wątek Koczkodanowo-Pocianowy

                          Razem jest raźniej i nie trzeba będzie biegać po wątkachwink)
                          • yskyerka Re: Yskyerko 26.05.06, 20:24
                            Można się połączyć, ale wtedy będzie tam taki tłok, że nowy wątek trzeba będzie
                            zakładać co dwa, trzy dni. Może raczej nowe forum? Tu będziemy się dalej
                            udzielać na forum ogólnym, a tam - między sobą. No i łatwiej byłoby odszukać
                            wątki, które nas interesują. Ale to tylko pomysł do rozważenia.
                          • erga4 Re: Yskyerko 26.05.06, 20:25
                            To i ja dołączam się do zaproszenia antusi smile)) Tylko aż się boję że jak
                            zaczniemy wszystkie pisać ze zdwojoną siłą to codziennie po 500 postów będzie.
                            I jak tu człowiek ma pracować???

                            pozdrawiam was gorąco!!
                            • maruda79 Re: Yskyerko 26.05.06, 20:45
                              No wlasnie ja tez rzucilam haslo forum propocianowego antykoczkodanowego wink
                              rzeczywiscie jak sie polaczymy to trudno bedzie zalapac o co biega wink a tak
                              bylyby watki np. kulinarny wink oddzielne watki. A na forum ogolnym tez
                              moglybysmy sie udzielac...
                              Yskerko a jak Ty sie czujesz??? Oj ten Twoj klient - przed samym urlopem Ci
                              dowalil robote...
                              • maruda79 Re: Yskyerko 26.05.06, 20:54
                                Dodam - jesli sie nie zorientowalyscie, ze na pocianim watku zmienilam nicka -
                                jestem jako chrumpsowa. Z jedej strony nie chce wchodzic w parade, bo tam tez
                                jest maruda, a z drugiej moj nick mi sie znudzil no i wskazuje na moj wiek wink
                                Zlosnico - co u Ciebie, odezwij sie - jesli mozesz oczywiscie...
                                Napisz jak sie czujesz, jak Ci sie lezy...
                                • zlosnica80 a czemu dzis brak up? 27.05.06, 21:19
                                  no to ja co nieco pociagne.
                                  z forum jestem na biezaco choc nie zagladam codziennie, ale staram sie
                                  Leze dzielnie.wczoraj bylam u lekarza - na razie "wszystko zamkniete" wiec nadal mam przyzwolenie lezenia w domu. Musze "zaciskac" nogi jeszcze co najmniej 6 tygodni... i mam taki zamiar. Moje Malenstwo daje znak o sobie bardzo intensywnie i to dodaje mi sil smile
                                  Duzo usmiechu i wytrwalosci zycze Wszystkim
                                  • maruda79 Re: a czemu dzis brak up? 27.05.06, 23:20
                                    Zlosnico czesc z nas przylaczyla sie do sasiedniego, pocianowgego watku smile))))
                                    Tam dziewczynt stukaja jak szalone wink Decyzja o losach koczkodana nie do konca
                                    przesadzona wink Ew. mozemy pisac i tu i tu - a i laski-pocianowki obiecaly, ze
                                    beda i na koczkodana zagladac - co nie??????
                                    Yskerka juz jedna noga na urlopie - pisala na tym drugim watkuwink
                                    Zlosnico - to tylko 6 tyg. - 1 miesiac i 2 tyg smile)))
                                    I niech sie na razie nic nie otwiera smile)))))
    • monias3 hej, to ja- jeszcze nie rozdwojona 28.05.06, 17:18
      melduje sie jeszcze 2 in 1, pewn astara koczkodanica...większość to mnie pewnie
      juz nie kojarzy...tyle nowych tu twarzy...ale cieszę się , to super...a poza
      tym to nie wiem czy wiecie ale

      KOCZKODAN ma już chyba roksmile))),załozyłam pierwszy watek z tego cyklu chyba
      własnie w maju
      a więc mamy wszystkie

      URODZINY!!!!!!!!!!!!!

      Pozdrawiam wszytskich i przesyłam "zaawansowane" fluidki z mojego brzuchala,
      niech tam robia co potrzebasmile))))I obyście kochane wszytskie miały niedługo
      przed soba takie dynie jak ja (w co nie watpię)- na kążdą pora nadejdzie tak
      jak i n amnie w końcu nadeszłasmile
      Ja jutro będę u gina to może mi powie kiedy ja w końcu urodzę, (jutro już 39
      tc)...
      nadal szykuje się cc (mała wypięłą się na świat tyłeczkiem)
      pozdrawiam wszytskie koczkodanki- te starsze i te młodszesmile))))

      całuski
      • maruda79 Re: hej, to ja- jeszcze nie rozdwojona 28.05.06, 17:33
        Monia jak milo Cie slyszec!!!!!!!!!!!
        No to nawzajem - wszystkiego najlepszego - a Tobie przede wszystkim
        bezbolesnego, szybkiego i bezproblemowego rozdwojenia!!!!
        Jak sie czujesz he???? Tylko mnie nie zastrzel za to pytanie wink)))))))))
        Pewnie masz juz takich pytan po dziurki w nosie wink)))))))

        Rok powiadasz... smile A ja pamietam przylaczylam sie do Was w lipcu smile)))
        Pamietam jak dzis wink
        • pitu_finka Re: hej, to ja- jeszcze nie rozdwojona 28.05.06, 18:23
          Moniasku, ale ten czas szybko zlecial!!!! Jeszcze pare dni i mloda bedzie z
          Wami. A jaka decyzja w koncu zapadla w sprawie imienia? Mam nadzieje ze sie
          jeszcze przekreci.
          • monias3 Re: hej, to ja- jeszcze nie rozdwojona 28.05.06, 20:33
            hej,
            wcale nie zastrzelę Marudko za to pytanie, ja lubię jak się ktoś o mnie
            troszczy i dopytuje, jakoś taki ze mnie pieszczoch się zrobiłwink no więc czuję
            się dobrze, pamiętam że poczatek, te mdłości piekieln emnie wykańczały a potem
            to kręgosłupik ale poza tym jest raczej ok i już mogę ogólnie podsumowac ze
            ciąże zniosłam dobrze, no wiec jesli poród mnie nie wystraszy to moze jeszcze
            bedzie mi dane...
            Pituś, ja tam wcale nie będe narzekac jak się nie przekręci do porodu bo
            panicznie ale to panicznie boję sie porodu naturalnego (może dlatego że u mnie
            w rodzini eto same makabryczne porody były) - gdyby była możliwość znieczulenia
            to nie ma problemu, ale niedawno okazało sie że w tym szpiatlu nie moge na to
            niestety liczyc. To juz wole cc, jakos się tam pozrastam ale jest gwarancj aże
            dzicko nie ucierpi a to najwzniejsze.

            a ostatnio obowiązujaca wersja i mnienia (i chyba juz zostanie) to Magdalena.

            mam nadzieje że Pituś znoszisz ciążę wspanialesmile))) a Marudk a "woczekiwaniu
            na " pilni eszkoli sie językowo" smile)))
            A ciekawe co u Ane, Oneze, i Yskiereczki i reszty dziatwy?
            • maruda79 Re: hej, to ja- jeszcze nie rozdwojona 28.05.06, 22:37
              smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              Magdalena to moj typ dla dziewczynki wink))))) Pieeekne imie smile

              Ineze od dluzszego czasu sie nie odzywala - nadal sie stara.
              Giovanita - wyluzowala totalnie - rozwaza chyba hsg - a moze jest juz po?
              Yskyerka - obecnie na urlopie - a co biedactwo przeszla to mozna przeczytac w
              poprzednim koczkodanie - niestety ma 3 aniolka w niebie... :"(
              Nie wiem czy kojarzysz Kasiol81 - jest w ciazy - niestety musi lezec.
              KasiaSkorpion - zaprzestala staran...
              Aaaa Tankgril urodzila coreczke - niestety malenstwo jej sie rozchorowalo i sa
              w szpitalu (zapalenie ucha, a teraz podejrzewaja infekcje chlamydia...)
              Jak widzisz Pitus w ciazy wink
              A reszta sie stara. Mnie dopinguja kolezanki z koczkodana - Potwors i
              Yskyerka smile Zeby nie tracic za duzo czasu przed kompem ustalilysmy grafik
              spotkan online...
              No i to chyba w skrocie wszystko wink)))

              Monia bardzo sie ciesze, ze sie odezwalas smile))))))))
              No i mam nadzieje, ze porod nie bedzie dla Ciebie traumatycznym przezyciem!
              • giovanita ja po przerwie 02.06.06, 20:34
                dziewczynki, teraz rzadko zaglądam na forum, nie mam możliwości w robocie, a w
                domu nie mam stałego łącza...
                wpadłam dziś na chwilę by poczytać do u Was i napisać co u mnie.
                Marudko, dzięki za to podsumowanie smile)))) wykorzystałam je na własny
                użytek smile))))

                A u mnie:
                17 maja miałam hsg, czekamy na pierwsze wyniki starań w tym cyklu, choć na
                wiele nie liczę, bo to jednak było jakieś 4 dni po zabiegu, ale cóż... łudzę
                się jak zawsze smile Od następnego cyklu mam przez pierwsze 5 dni cyklu brać CLO
                (nie pamiętam całej nazwy tego specyfiku, ale ma na celu wspomożenie
                owulacji) smile , przez 3 miesiace, a potem mam znów odwiedzić lekarza... no chyba
                żeby się udało no to wcześniej... a no i zmieniłam lekarza, jest cudowny, dr.
                Pazio w CM Damian.

                Będę do Was wpadać od czasu do czasu i jak zawsze trzymam za nas Wszystkie
                kciuki.
                A i jeszcze statystyka - to nasz 18 cykl starań. Kurcze, a miało być tak
                pięknie i szybko. Po ch...ę stosowałam tyle lat anykoncepcję smile))))))))

                Buziaki dziewczęta smile))
                • maruda79 Re: ja po przerwie 02.06.06, 20:36
                  Giovanito - super, ze do nas zajrzalas!!!! Pewnie nie zauwazylas, ze
                  polaczylysmy sie z watkiem pocianowym smile Tak wiec tam juz regularnie piszemy.
                  Mam nadzieje, ze ten cykl po hsg bedzie dla Ciebie szczesliwy!!!
                  Trzymam mocno kciuki smile
                  • maruda79 Giovanita 02.06.06, 20:38
                    ja zmienilam nicka - na Chrumpsowa. Jakos nie mam czasu i ochoty zrobic
                    porzadku z kontem marudowym (a mam pelno jakis watkow ulubionych pododawanych
                    na Moim Forum, ktore musze gdzies poupychac)wiec zebys wiedziala kto do Ciebie
                    pisze zalogowalam sie jako Maruda. Giovanito zapraszamy na forum pocianowo-
                    koczkodanowe smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja