jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc???

30.05.06, 10:55
Jestem mamą 2,5 letniej córeczki i w tym momencie jestem w 14 tc. Zaczynam
się martwić jak to będzie po porodzie: mieszkam w maleńkim 40 m2 mieszkaniu(2
pokoje w tym jedna sypialnia gdzie będziemy spać wszyscy: 3 łóżka....) Co
będzie jak jedno z dzieci będzie spało a drugie płakało, a ja nie mam nawet
gdzie się "ukryć" z płaczącym dzieckiem? Córke zapisałam do przedszkola, więc
pewnie na poczatku będzie chorować i zarazi małego dzidziucia. Jeśli nie
pójdzie - nie poradze sobie z dwójką (córka jest bardzo żywym dzieckiem...)
Nie wiem jak sobie ułożyć to wszystko. Miałyście takie dylematy/problemy?
Jesli tak to bardzo proszę o rady jak sobie poradziłyście.
    • july64 Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 11:19
      Nie powinno się zbiec w czasie inne wazne wydarzenie w rodzinie z narodzinami
      dziecka. Także pomyśl, czy to przedszkole to dobry pomysl. nie chodzi o
      chorowanie - problem moze być w tym, że starszak poczuje się odepchnięty na
      dalszy plan. Także sprawa jest poważna.
      Ja rodze drugie dziecko w sierpniu, starsza będzie miała wtedy 2,5 roku.
      Równiez mamy dwa pokoje - ale myślę, że jakoś starsza się przywyczai.
      Zaklepałam sobie pomoc rodziny na jakies 2 miesiące po porodzie. Bez tego sobie
      nie wyobrażam...
      Pozdrawiam i mądrych decyzji życzę.
      • madal1 Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 11:39
        Wiem,ze pójście do przedszkola i narodziny dziecka w tym samym czasie byłoby
        szokiem, ale mam nadzieję ze przez te 3 miesiące - córka zaczyna we wrześniu, a
        dzidziuś urodzi sie końcem listopada córka przyzwyczai sie już do przedszkola.
        Jeśli będzie to jakis duży stres to oczywiscie musze jakoś inaczej rozwiazać tą
        sytuację... Pozdrawiam!
    • julka130 Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 13:20
      Cześć ja jestem w 31tyg i córeczka ma teraz 2,7.
      Podobna sytuacja 2pokoje i też pośle Jule do przeczkola.
      july64 a jak sądzisz jeśli starsze dziecko będzie słyszało odejdz bo teraz
      piore, prasuje, gotuje obiad czy poprostu karmie np. braciszka to będzie ok.
      Jedyna pomoc na jaką ja mogę liczyć to może pomoc męża tydzien po porodzie.
      A potem będe musiała sobię radzić od 6.00 do 19.00 sama. Więc zdecydowałam się
      na przeczkole. Postaram się wtym czasie zrobić obiad itd. aby potem mieć czas
      dla starszego dziecka. Mam otyle lepsza sytuację że jeszcze niedawno jak
      pracowałam moją coreczka chodziła do żłobka. Więc mam nadzieję że z przeczkolem
      będzie lepiej. Pamięta że w żłobku się bawiła a po obiedzie mama ją zabierała.
      Tylko martwi mnie to że jest to jedyne przeczkole w mojej miejscowości. Więc jet
      tam róznie. Jak będzie zle to ją zabiorę i będę musiała jakoś sobie radzić. Mam
      nadzieję że sobie poradzimy. I przyznaje się że trochę się martwie. ALE NIE MA
      INNEGO WYIśCIA JAK TYLKO SOBIE PORADZIć. I zawsze możemy sobie porozmawiać i się
      wspierać.
    • breili Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 14:14
      Madal1 nie przejmuj sie, zobaczysz wszystko sie jakos ulozy. Sama nie mam
      jeszcze dzieci , ale przekonalam sie na wlasnej skorze ze mozna sie pomiescic w
      malym mieszkanku. Moi rodzice maja 34 m2 (2 pokoiki, w tym jeden przechodni i
      slepa kuchnie) i jakos pomiescilismy sie w piatke. Ja sie juz wyprowadzilam ale
      moje rodzenstwo (17 i 14) nadal mieszka z rodzicami. Rodzice spia w duzym
      pokoju na rozkladanym fotelu dwuosobowym a rodzenstwo w malym pokoju na lozku
      pietrowym. Ja spalam na polkotapczanie. I naprawde nie wspominam tego zle.
      Twoja coreczka na pewno szybko przyzwyczai sie do placzacego dzidziusia i nie
      bedzie jej to budzilo. Pomiedzy moja siostra i bratem sa tez 3 lata roznicy i
      naprawde calkiem fajnie to funkcjonowalo.
      Nie martw sie na zapas! Sciskam kciuki za Was!!!!!!!!!
    • usianka Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 15:54
      U nas jest dosyc podobnie - Emilka idzie od wrzesnia do przedszkola, a w
      styczniu ma sie pojawic rodzenstwo. MAm nadzieje, ze przejdzie w miare
      spokojnie te wszystkie zmiany... Na razie nie dopadają mnie lęki czy sobie
      poradze - MUSZE po prostu sobie poradzic i koniec smile I mimo tego, ze mamy jeden
      pokoj wiecej tez sie boje, ze nocny placz malucha bedzie budzil Emilke sad
      Nie martw sie - wszystko na pewno sie ulozy i bedzie ok smile Bedziesz swietnie
      zorganizowaną mama dwojki dzieci smile Z calego serca Ci tego zycze smile
      • madal1 Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 30.05.06, 16:50
        Dziękuję za wsparcie i rady, jesteście naprawdę super. Jest mi teraz raźniej,
        jak wiem, że jest nas więcej. Trzymam kciuki za wszystkie!
    • monica_belluci1 Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 31.05.06, 15:06
      I ja mam podobną sytuację:2 i 9 miesięcy syn, 20 tydzien ciązy. Od września
      oddajemy go do przedszkola na 5 godzin. Rano mąrz go będzie odwoził a ja będę po
      niego przychodziła. Ogólnie towarzyszą mi pozytywne nastroje ale potrafi mnie
      dopaśc zwątpienie. Stąd doskonale Cie rozumiem. Narazie żyję sobotnim USg gdzie
      przypuszczalnie zostana odkryte wszystkie tajemnice....Aha ja jak dotychczas
      radziłam sobie samiusieńka (mąrz pracujący) i podejrzewam, że nic w tej materii
      sie nie zmieni.

      Pozdrawiam ciepło i życzę dużo sił!!

      Izi
    • coronella ja juz mam dwójeczkę 31.05.06, 16:37
      Mam dwójke dzieci z róznicą wieku 2,5 roku. I chętnie służe radami, podpowiedziami, ew. jakimś wsparciem słownym smile
      Przede wszystkim- kazdy ma dylematy, gdy ma urodzic sie drugie dziecko
      Ale- ok 10% tych dylematów jest jakims problemem gdy dziecko sie urodzi, reszta jakos sie sama rozwiązuje. A więc głowa do góry!!! Bedzie SUPER!!! tak jak jest u mnie smile

      Ja nie pracuje, wychowuje dzieci. Mieszkamy w bloku, na 3 pietrze. Nie mam swojego samochodu, mąż całe dnie w pracy. Moja mam jeszcze pracuje, teściowa ma ogromne problemy zdrowotne, a więc pomoc od nich raczej sporadyczna, i raczej weekendowa. To jako wstęp.

      Do tego wszystkiego syn (młodszy) jest okropnym marudą, płaczkiem, wył mi całe dnie, jako noworodek, nie sypia po nocach. Wstaje do niego nawet kilkanaście razy w ciągu nocy, i tak od poczatku. Budzi sie ok 6 rano. Córka chodzi spac ok 22-23, a więc ja od raniutka do póżnej nocy na nogach. I daje radę.
      Są momenty, że mam już dosyć, ze najchętniej wyrzuciłabym dzieci przez okno, ale są i momenty, że kocham je najbardziej na świecie i z nikim bym sie nie zamieniła.

      A jak to wygląda u nas technicznie?
    • coronella Re: jak to będzie: 2,5 letnie dziecko i 14 tc??? 31.05.06, 22:03
      coś mi obcieło tekst
      teraz dopiero mam chwilke, dopisze to, czego brakuje, może któs będzie chciał przeczytac.
      Kilka pierwszych tygodni po porodzie syna wspominam w sumie miło, nie był to cięzki okres. Synek większość czasu przesypiał, budził sie na karmienie. Dominika zachwycona bratem starała sie być grzeczna, nie hałasowała, duzo pomagała. Było lato, więc większosć czasu spedzałysmy na dworzu. Wtedy mi pomoc nie była potrzebna, najgorsze zaczęło się gdy synek miał 3-4 miesiące i zaczął byc bardziej ciekawy świata. Nie siedział jeszcze sam, a bardzo garnął sie do dominiki. więc to było bezustanne noszenie go, zabawianie starszej, calutki dzien na nogach.

      Spacery- kupiłam Dominice taką dostawke do wózka, kiddy board. I sprawdziło sie rewelacyjnie
      Spanie- Paweł usypia pierwszy. Dominika od samego początku miała zakaz krzyków i głosnych zabaw w momencie jak Paweł spi. Wiem, że jest to ryzykowne posunięcie, że mała może poczuc sie urazona, że wywołuje to agresję, ale nie było wyjścia! Każdy krzyk Dominiki stawia Pawła na równe nogi. Do tego kupiłam małemu odtwarzać CD i ma go przy łóżeczku. Śpi zawsze z właczona muzyką, dzięki temu my możemy jakos funkcjonowac.

      Mycie- kupiłam taką wanienke nakładaną na wanne, i myje dwójke razem. Teraz Paweł ma juz swój fotelik kąpielowy, który wkładam do wanny. Najpierw wyjmuje Dominike, potem Pawła.

      Organizacja dnia- to jest sztuka. U nas wygląda to tak- Paweł wstaje duzo wczesniej. Ja mam 3 pokoje, więc zamykam spiąca Dominike z mężem (mała spi z nami) a zabawiam pawla. Gdy wstaje reszta, szykuje sniadanie, karmie dzieci, ubieram, chwila zabawy i pawel idzie spac. Wtedy ja mam czas na swoje sprawy- mycie ubieranie sie, pakowanie, potem spacer, konczony zakupami. Obiad, zabawa, mycie i spac.

      Generalnie jest duzo ruchu, duzo krzyku, duzo zamieszania, mnóstwo bałaganu, ale jest super smile
    • zebra12 Ja mam 3 latka różnicy... 01.06.06, 06:31
      I to jest naprawdę optymalna różnica wieku. I wiesz co? Mam 36 metrowe
      mieszkanie, a teraz spodziewam się trzeciego dziecka. Dwie myszki były
      planowane, a trzecie, cóż, nie będę oszukiwać zupełnie nie! I co ja mam teraz
      zrobić? Na 36 metrach 5 osób? Ale nie usunęłam. Kończę 13 tydzień. A starsze
      mam już odchowane sad Mają 9 i 6 lat. Już było tak łatwo i miło... Ale cóż
      trzeba i temu stawić czoła! Więc głowa do góry! A masz tylko jeden pokój? Bo ja
      mam 2. To jest dobre, bo dzieci można dać do jednego, gdy maluch nie daje spać
      w drugim. Będzie dobrze!
Pełna wersja