anonimowaania
12.06.06, 22:37
Hej, jestem ciekawa,jakie są Wasze historie dotyczące starań.Ja najpierw nie
chciałam , no bo studia...Potem zaczęłam pracować, chciałam się
zadomowić.Teraz mija 4 rok pracy,nie mowięjuz"nigdy",wręcz przeciwnie, staram
się poł roku i nic.Jakie było moje zdziwienie po 1 probie,kiedy okazało się,ze
nic z tego.A miałam tak wyliczone...Teraz jestem pokorniejsza i bardziej zdaję
się na to, co ma być.Kiedy ciotki mówiły mi, ze to nie tak na
zawołanie,śmiałam się, bo przecież wszystko do tej pory udawało mi się...