nigdy nie mow "nigdy"

12.06.06, 22:37
Hej, jestem ciekawa,jakie są Wasze historie dotyczące starań.Ja najpierw nie
chciałam , no bo studia...Potem zaczęłam pracować, chciałam się
zadomowić.Teraz mija 4 rok pracy,nie mowięjuz"nigdy",wręcz przeciwnie, staram
się poł roku i nic.Jakie było moje zdziwienie po 1 probie,kiedy okazało się,ze
nic z tego.A miałam tak wyliczone...Teraz jestem pokorniejsza i bardziej zdaję
się na to, co ma być.Kiedy ciotki mówiły mi, ze to nie tak na
zawołanie,śmiałam się, bo przecież wszystko do tej pory udawało mi się...
    • papuga_5 Re: nigdy nie mow "nigdy" 13.06.06, 03:26
      Nam tez jakos nie pasowalo, wyjechalam z kraju, wyszlam za maz, musialam nauczyc sie jezyka, potem
      znalazlam prace, chcialam troche popracowac i pozno zaczelismy sie starac o dziecko. O pierwsze
      dziecko zajelo nam 9 miesiecy, teraz o druga ciaze staralismy sie juz 1.5 roku. Tez jak sie zaczelismy
      starac pierwszy raz to sie zdziwilam ze nie zaszlam w ciaze w pierwszym cyklu, bo bylam pewna ze
      jajeczkuje, bo mialam objawy. Nawet robilam pozniej testy owulacyjne i wiedzialam ze owuluje,
      wiedzialam kiedy probowac i tez nic nie wychodzilo, takze teraz mysle ze to nie jest takie proste i
      zajmuje sporo czasu. Oczywiscie niektore dziewczyny sa szczesciarami i zachodza w ciaze w pierwszym
      cyklu staran.
    • megisa1 Re: nigdy nie mow "nigdy" 13.06.06, 09:24
      Co prawda jestem dopiero w fazie przygotowań
      ale już teraz wiem,
      że nie będę się nastawić na to,
      że uda sie za pierszym razem, ani za drugim, 3 razem pewnie tez nie wink
      Plany się zminiły po tym jak przy mierzeniu tempki,
      zaczęłam się tak przejmować i stresować tym jaka temp.,kiedy owulacja i co
      będzie w związku z tym,
      że teraz kiedy przyjdzie już ten wrzesień po prostu przestaniemy uważać
      i niech się dzieje co chce.
      Na tym forum można sobie poczytać w jakich dziwnych zajściach wink))
      ... udało się na początku cyklu czy na końcu...nie koniecznie wg obliczeń,
      tak więc jak po ok roku nic nam nie wyjdzie to bliżej przyjżymy się
      sprawie wink)))


      powodzenia
    • amoniaaa Re: nigdy nie mow "nigdy" 13.06.06, 09:28
      My staramy się teraz 10ty miesiąc... Też myślałam że jak wyjdę za mąż to od
      razu w pierwszym cyklu zaciążę... A tu 10ty miesiąc idzie i nic sad(( A tak
      wszystko miałam poukładane i zaplanowane wink Co ma być to będzie!
      • jeanette_b-m Re: nigdy nie mow "nigdy" 14.06.06, 21:45
        mysle, ze nic straconego.. smile
        kto wie, moze dzieki temu wiekszosc z nas (jak i nasi mezowie), jeszcze
        bardziej doceniamy jak juz sie uda? smile
        glowa do gory!!!

        co do nas, to my znamy sie bardzo krotko,..
        po 4 miesiacach zareczlismy sie, potem zamieszkalismy razem.
        ze slubem jeszcze troszke czekamy, ale zdecydowalismy sie na dzidziusa smile
        oboje, po rowno.
        w zeszlym miesiacu nie wyszlo, ale mamy nadzieje na ten miesiac smile
        jesli sie nie uda, to bedziemy probowac az do skutku.. big_grin
        pozdrawiamy goraco smile
        i 3mamy kciuki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja