Słuchajcie.. dziwnie mi jakoś...

04.07.06, 09:37
Chciałam podzielić się z Wami swoimi odczuciami i zapytać czy to co czuję
jest normalne. Proszę, nie nazywajcie mnie egoistką, bo naprawdę nie jestem
nią, sama martwię się swoim podejściem..
Jestem mężatką z rocznym stażem, niedawno dowiedzieliśmy się z mężem ze
zostaniemy rodzicami.
Mąż się cieszy... a mnie jest smutno!!!
Kłębią mi się po głowie różne myśli, ale nie typu "ojej nie wyszumiałam
się", "ojej, stracę figurę!". Broń Boże.. To tak jakby dopadła mnie jakas
niespodziewana depresja..
Są to odczucia typu, że coś się kończy, że ja i on przemijamy, że dajemy nowe
życie, a nasze odchodzi.. że nasi rodzice i dziadkowie wkrótce umrą, a my też
odtąd należeć będziemy do świata przemijającego.. Ze narodziny = czyjaś
śmierć.. Słowem, że zamiast myśleć o cudzie tworzenia, myślę nieustannie o
śmierci.. O nieuchronności zmian.. o straszliwym upływie czasu, o tym, ze nie
ma nic stałego, że nie można zatrzymać biegu zdarzeń.. Czuję się przybita!
Nie spotkałam się, żeby kobiety dopadała depresja przedporodowa, więc może
coś ze mną nie w porządku? Jak to możliwe zeby się w ogole nie cieszyc??
    • amoniaaa Re: Słuchajcie.. dziwnie mi jakoś... 04.07.06, 09:40
      NIe smuć się tylko ciesz się że wam się udało!!!! Ja też czasami tak myślę, że
      czas zapinkala i niedługo wszysycy poumierają... Nie myśl o tym bo myśli
      przyciągają sad Będzie dobrze. A jak zobaczysz swojego maluszka to będziesz
      najszczęśliwsza na świecie !!!!! Powodzenia
    • ona73 Re: Słuchajcie.. dziwnie mi jakoś... 04.07.06, 09:41
      Nie marwt się - twoej mysli, twój stan często zdarza się kobietom w poczatkowej
      ciąży/ napewno ktoś juz o tym pisał/. To tak na początek ale zobaczysz-
      przyjdzie taki dzień że stwierdzisz że szkoda czasu na to aby analizować sprawy
      na które nie ma się włpywu i na bank zaczniesz cieszyć się ciążą- będziesz już
      miała co pogłaskać - ZAPEWNIAM!!
    • zaisa Re: Słuchajcie.. dziwnie mi jakoś... 04.07.06, 18:45
      Trudno jest zaakceptować przemijanie, nawet tak trochę.
      Wiesz jaka myśl mnie przeraziła? Że mała dziewczynka w chwili porodu nie ma już
      2/3 jajeczek, które w niej powstały. Że to przemijanie, obumieranie zaczyna się
      tak wcześnie, jeszcze przed narodzinami.
      Spróbuj pamiętać o swoich myślach, gdy będziesz podejmowała decyzje typu:
      "odwiedzić dziadków czy iść do kina?". Może powstrzymają Cię kiedyś przed
      niepotrzebną kłótnią? Bo skoro tego czasu mamy tak mało to szkoda go na niektóre
      rzeczy.
      Masz dobrze - masz rodziców, dziadków. Ich brak boli. Czasem ogarnia mnie
      tęsknota za nimi. Ale z każdego dnia maluszka z nami (w brzuszku wciąż) cieszę
      się. I kocham go. Bo nie wiem na jak długo jest nam dany.
      Gdybyś nie była kobietą w ciąży tylko facetem, niewątpliwie byłabyś filozofemwink
      Potrzeba Ci czasu na akceptację tego wszystkiego. Po to też ciąża tyle trwawink
      I cieszę się, że Twoje myśli są głębsze niż te, które wymieniałaś jako
      kontrprzykładywink
      Serdecznie pozdrawiam
      • kiniak22 Re: Słuchajcie.. dziwnie mi jakoś... 04.07.06, 21:23
        na poczatku tez tak mialam identycznie wrecz potem zapomnisz troche i w
        kryzysowych sytuacjach sobie o tym bedziesz przypominac jak sie pojawia ruchy
        dziecka to zaczniesz myslec juz naprawde o dziecku i jak to wogole ten czas
        szybko leci potem pod koniec bedziesz plakac ze tak dlugo jeszcze no i kiedy to
        sie wreszcie skonczy bo ty bys chciala juz no i sobie bedziesz myslec dopiero co
        byl slub a tu juz bedzie bobas i jak ten czas szybko leci jak to my sie szybko
        starzejemy a jak twoje dziecko bedzie mialo 8 miesiecy i zobaczysz ciezarowe na
        ulicy to sobie pomyslisz a ja jeszcze wczoraj z takim samym brzucholem po ulicy
        sie toczylam no i to tyle wniosek jest jeden jak sie ma dziecko to czlowiek
        zauwaza jak szybko sie starzeje
Pełna wersja