To chłopiec, niestety..

29.08.06, 11:46
Płaczę od wczoraj. Nie mówicie mi że to nienormalne, bo sama czuję, że tak
nie powinno być. Ale jest!!! Na USG okazało się, że to nie będzie moja
malutka, wymarzona przez wszystkie lata córunia, tylko chłopak.

Bardzo się boję, że nie będę umiała nawiązać z nim kontaktu, że sukieneczki,
warkoczyki, że bieganie z kijami, że sama nie wiem co... Jest mi strasznie,
strasznie smutno i nie potrafię nad tym zapanować. Czy ktoś wie, jak sobie
poradzić?
    • kasiak37 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:07
      to dlatego ze sie tak nastawialas.Ale nie martw sie-chlopaki sa suuuuuuupersmile.Ja
      mam syna 18 letniego i jest fantastycznym
      chlopakiem,przystojnym,milym,spokojnym,i mam tez corke prawie 17-letnia,z ktora
      od malego sa problemy,gdy byla mala problemy male a jak podrosla to oczywiscie
      wieksze-to taki sliczny ale uparty jak osiol,cholernie pyskaty potwor.I zdazyla
      juz wykrecic takie numery w swoim nastoletnim zywocie ze malo odporne matki
      pewnie by osiwialy a te bez stalowych nerwow-chyba by ja zabilysmile.Teraz jestem w
      ciazy w 29t,widzialam dwa razy chlopca na USG i modle sie zeby to do konca byla
      prawdasmileWiec glowa do gorysmile a malutki chlopczyk w za duzych wiszacych
      spodenkach i trampeczkach jest slodki i bardzo przylepny do swojej mamunismile
    • madal1 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:09
      cóż ... przezyłam podobny szok w mojej pierwszej ciąży. Ja z kolei baaardzo
      chciałam chłopaka a jak dowiedziałam się że bedzie córka to kilka tygodni
      dochodziłam do siebie..... Powiem ci tyle, że relacja mama- córka nie jest tak
      oczywista i prosta jakby mogło się wydawać (kokardki wstążeczki, sukieneczki)
      Niestety moja córcia ma lepszy kontakt z tatą: wzór i ideał dla niej- po prostu
      przysłowiowa córeczka tatusia. Obserwując moje koleżanki - mamy chłopców
      stwierdzam, że z kolei synowie "ciągną" do mamy. Teraz czekam na chłopca.P.S.
      Tak to jest z nami kobitkami w ciąży: nie wiadomo cvzego chcemy a i tak natura
      zdecyduje za nas.... Głowa do góry! Jak synek ci powie, że chciałby sie z tobą
      ożenić to pękniesz z radości!
      • pipi_bipika Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:14
        Dlatego nie powinno nastawiać się na żadną płeć... Nie przejmuj się. Pokochasz
        go na pewno, a później być może przyjdzie czas na dziewczynkę. Przykro mi, ale
        nie potrafię Cię zrozumieć. Być może dlatego, że dopiero czekam na dzidziusia.
        Zależy mi by był zdrowy. Ciesz się swoim szczęściem. Co mają powiedzieć te
        kobiety, które nie mogą zajść w ciążę latami... Ciesz się, bo spotkało Cię
        ogromne szczęście! A synek.. Matki jak się okazuje zawsze mają słabość do
        synków...
    • amoniaaa Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:12
      mam dwie starsze siostry, jedna ma dwóch synów, a jedna jednego... są cudowni i
      kochani. Uwielbiają się przytulać, stroić i w ogóle są rewelacyjni (zwłaszcza
      najmłodszy- ma 5 lat). Wszyscy czekali na dziewczynki, a tu taka
      niespodzianka smile Teraz liczą na to że w końcu u nas pojawi się dziewczynkawink
      Chłopaki są super, nie smuć się...
    • joanna238 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:15
      Pamiętaj że dziecko jest błogosławieństwem a wpływ na płeć z waszej strony jest
      żaden.Mam nadzieję że to co piszesz ten twój nastrój towpływ hormonów,mnie
      bardzo rytuję takie opinie chcę córkę / syna i kropka,ciesz sie że twoje
      dziecko jest zdrowe,że ty jesteś zdrowa że macie przed sobą przyszłość, ja
      straciłam córcie dobę po porodzie i wiem co mówię życie każdego dziecka jest
      bezcenne nie ważne czy kolejnym moim dzieckiem dędzie dziewczynka czy chłopiec
      będzie to moję dziecko które będę kochac bezgranicznie.
      Ciesz się tym co masz-zdrowe dziecko i nie grzesz!
      • jagodaaa3 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:28
        Dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy. Dalej zalewam się łzami, ale mam
        nadzieję, że to wkrótce minie. Staram się myśleć, że to będzie taki cudowny
        syncio jak mój mąż i tylko jakoś żal...
        No ale nic, trampeczki, spodeneczki i zobaczym
        • justynaw75 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 16:27
          Rozumiem doskonale twoje rozczarowanie,ponieważ sama kilka miesięcy temu
          przeżyłam to samo.Oczekiwana córeczka okazała się pod koniec 8ego miesiąca
          chłopczykiem.Dodam ze mam już 6letniego synka, więc marzyliśmy z męzem o
          córeczce.Termin porodu wyznaczony był na maj, wiec na imię miała mieć
          Maja...Różowe sukienki kupione, spineczki do włosów równiez a tu
          niespodzianka.Pierwszą ofiarą mojej agresji po usg padł lekarz , który twierdził
          dotąd iż będziemy mieli córkę.Potem oberwało sie taksówkarzowi, a na koniec
          wpadłam w histerię.Przeszło mi następnego dnia po tym jak mój mądry synek
          stwierdził-"ja zawsze chciałem mieć brata, mamuś nie płacz bo dzidzi też jest w
          twoim brzuszku smutno". W maju urodziłam drugiego synka i kocham go nad życie,
          nie wyobrazam sobie jak mogłabym mieć córkę.Jakub i Bartuś to najcudowniejsi
          faceci na świecie.
    • basiuniagp Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:32
      rozumiem, że się nastawiłąś na córeczke
      ale skoro dziecko jest zdrowe, to naprawdę nie rozumiem Twojej reakcji

      ja w pierwszej ciąży bardzo chcialam chłopca, byłam przekonana,
      że bedzie synek
      gdy na usg dowiedziałam sie, że to zdrowa dziewczynka bylam bardzo szczęśliwa
      i nie miało dla mnie znaczenia ze to nie chłopczyk...
      • joanna238 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 12:36
        No ...ja cały czas mam nadzieję że to co piszesz to pod wpływem hormonów
        Życzę zdrowego dzieciaczka a tobie duzo miłości i zrozumienia,pogłaskaj malucha!!!
    • kasiap1981 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 13:00
      A ja mam chlopca, a nie wymarzoną córunie i dochodze do wniosku, że chłopcy tez
      są ok. A teraz znów jestem w ciąży i znów mam wrażenie, że będzie chlopak.
    • kasiap1981 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 13:04
      I wiesz..w chłopcu tez można się zakochać. Za miesiąc usg, które prawdę mi powie
      • justyna302 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 13:57
        Mnie jest obojętne jaka będzie płeć.
        Jak będzie chłopak będzie super, bo mąż już sobie wyobraża że zrobi z niego
        drugiego Mariusza Wlazłego smile
        A jeśli dziewczynka to znowu będę mogła przypomnieć sobie jak to jest ubierać
        lale i robić im przyjęcia i nikt sie nie będzie ze mnie śmiał, hurrra smile
        A tak serio, to nie martw się, mój mąż pochodzi z rodziny gdzie tylko chłopaki.
        I powiem Ci, że nie są wcale oschli i mało emocjonalnie związani z matką, wręcz
        odwrotnie, chętnie pomagają, są kulturalni, odnoszą się do niej z szacunkiem i
        miłością, uważam że zostali super wychowani. Nie ma sie co obawiać że jak
        chłopak, to już jego więź z domem z założenia będzie minimalna. Wszystko zależy
        od tego jaka jest rodzina.
        A taki malutki chłopaczek to przecież też sama słodycz - te rowerki, autka,
        misie, klocki, bajki na dobranoc - tak samo jak u dziewczynki ( uch, sie
        rozczuliłam.. ).
    • blaszany_dzwoneczek Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 14:02
      U rozmaitych moich znajomych potwierdza się, że opinia, że dziewczynka jest
      grzeczniejsza, mniej z nią problemów wychowawczych i niby lepszy kontakt z matką
      to mit. Znajome matki chłopców i dziewczynek na ogół podkreślają, że jest
      właśnie na odwrót.
      • blaszany_dzwoneczek Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 14:05
        Zdenerwowany facet czeka na porodówce, bo żona rodzi. Wychodzi położna i mówi:
        - Żona urodziła.
        - Syn? - pyta podekscytowany ojciec.
        - nie...
        - A co??
        • jagodaaa3 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 15:51
          Po raz pierwszy dziś się uśmiałam - Blaszany dzwoneczku dziękujęsmile
          Uściski dla wszystkich kobitek, które nie napisały mi, że jestem ciut kopnięta,
          choć mogły... oj tak
    • laluu Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 15:57
      Wejdz na forum "smierc dziecka, chore dziecko". Poczytaj, a potem przeczytaj
      jeszcze raz swój post.
    • anaj75 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 16:39
      Nie martw się, pokochasz jak swojewink
    • ewulka4 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 16:43
      Jak czytam takie posty to mnie normalnie krew zalewa.
      Kobieta zamiast cieszyć się że będzie miała zdrowe dziecko .... tu niektóre
      ze "starających się " mogłyby powiedzieć że cieszyć sie że w ogóle będzie je
      miała, to rozpacza że nie będzie wpinac kokardek we włosy i kupować różowych
      spódniczek !!!
      Zastanowiłaś się nad tym co piszesz?? CO mają powiedzieć te które w ogóle nie
      mogą mieć dzieci, te które się od kilku layt starają i też nic, te którym już
      na USG wyszło że dzieci nie będą zdrowe i w reszcie te którym udzodziło się
      chore dziecko..... jakie znaczenie ma przy tym płeć???

      Ja mam synka i w życiu nie zamieniłabym go na żadną dziewczynkę, teraz jestem w
      ciąży , podobno ma być dziewczynka, ale jakby był chłopczyk równiez byłabym
      szczęśliwa. Swoje dzieci kocha się bez względu na ich płeć.

      • alela12 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 17:18
        dziewczyno, zastanow sie co ty piszesz!! Ciesz sie ,ze bedziesz miala zdrowe
        dziecko!!!!
        Ja bym chciala chlopca bo dziewczynke juz mam, ale jak bedzie dziewczynka poraz
        drugi to bede tak samo szczesliwa i bede tylko widziec pozytywy!!!
        Boze, dziewczyny nie moga wogole zajsc , a ty jeszcze wybrzydzasz...
    • anaj75 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 18:02
      Każdy ma prawo do swoich marzeń. A wynikaja one zwykle z historii życia. Są
      kobiety, które nie wyobrażają sobie córki, bo ich relacja z matką jest kiepska.
      A może byc i tak, że ktoś przeżywa podświadomy lęk przed mężczyznami,
      wynikający z bolesnych doświadczeń i... boi się mieć syna. Nie piszę tego do
      autorki, bo jej nie znam ale myślę, że każde nastawienie bierze się z czegoś.
      Dlatego nie osądzajmy. Ja np. mam prawo byc smutna, że nie mam butów, choć to
      przecież żadne zmartwienie wobec osoby, która nie ma nóg...
      A jak wyżej napisałam, i tak Jagoda pokocha maluchasmile I bedzie dumna ze swego
      synka. Potrzebuje tylko trochę czasu na akceptację faktu. Może lepiej teraz niż
      gdyby poznała płeć przy porodzie, bo nałożyłoby sie to z baby blusem.
      Pozdrawiam.
      Jana
      • jagodaaa3 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 18:24
        Wiesz, trafnie ubrałaś w słowa to, co czuję przez skórę. Nie znasz mnie, a
        jednak Twoja diagnoza uświadomiła mi coś, do czego sama przed sobą nie umiem do
        końca się przyznać - mam dwoje rodziców, ale przez większość życia jakbym miała
        jedno - mamę. Przez długie lata nie wierzyłam, że z facetem się można
        dogadać... To chyba mój problem, masz rację.

        I jeszcze prośba do tych, którzy się na mnie wkurzają - nie po to pisałam, żeby
        celowo irytować, więc nie oceniajcie mnie tak surowo. Wiem, że na świecie są
        prawdziwe tragedie. I wiem co czuję i że sobie nie radzę.
        To tyle. Tylko tyle. Aż tyle.
        • erga4 Re: To chłopiec, niestety.. 30.08.06, 15:28
          jagodaa-dobrze że już się dowiedziałaś - masz czas na "przestawienie się".
          Wiesz-moja sąsiadka dopiero po porodzie zobaczyła siusiaka u swojej upragnionej
          córeczki.. To był dopiero szok!! wszystko miała juz przygotowane dla córeczki.
          lekarz cały czas powtarzał że to dziewczynka!
          • madzias_3s Re: To chłopiec, niestety.. 30.08.06, 15:53
            a ja mam 3 facetów
            najmłodszy ma 1,2
            zobacz jaki jest słodki i uśmiechnij się.
            zobaczysz, że się zakochasz.
            powodzenia
        • makatka16 Re: To chłopiec, niestety.. 08.09.06, 22:14
          możemy się zamienić....żartuję, ja chciałam chłopca a będę miała dziewuszkę. Ważne , żeby było zdrowe i kochane.
    • kania_kania Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 18:08
      Z czasem oswoisz sie z ta mysla. Przyzwyczaisz. A gdy maluch sie urodzi nie
      bedziesz umiala sobie wyobrazic innej sytuacji.

      Mam corke (obecnie prawie 8 i pol roku). Zadne sukienki nie wchodza w rachube,
      nie cierpi byc czesana, strasznie rozrabia. Oboje z bratem maja sklonnosci do
      rozrabiania.

      Tak wiec, czasami nasze marzenie o slodkiej dziewczynce w sukience i z
      kokardami w rzeczywistosci okazuje sie byc urwisem w wytartych dzinsach i
      hiphopowej bluzie, z niesamowita iloscia siniakow na piszczelach i waga 21 kg
      przy wzroscie 125 cm...

      Tak wiec , glowa do gory. Mnie oboje dali wiele radosci, ale wychowywanie
      jednego i drugiego mocno sie roznilo smile))

      A teraz chyba drugi chlopak w drodze smile

      Kania
    • aania25 Re: To chłopiec, niestety.. 29.08.06, 18:20
      Mam nadzieje, ze po przeczytaniu tym wszystich wyzej postow jest ci juz lepiej.
      Kazda z nas marzy o jakichs tam danych rzeczach. Jedne chca dziewczynke, drugie
      chlopca, inne znow cokolwiek byleby to dziecko bylo. Powiem Ci ze tak naprawde
      niewazne co bedzie, byleby tylko ylo zdrowe i zostalo tu z nami. Ja w pierwszej
      ciazy nie wiedzialam co bedzie. Oboje z mezem postanowilismy czekac do samego
      konca czyli porodu. Po cichu marzylam o dziewczynce, zreszta maz tez. Okazalo
      sie ze nasze marzenie sie spelnilo. Pamietam wtedy jak mowilam niewazne co zeby
      tylko bylo zdrowe. Jakze ja wtedy nie rozumialam znaczenia tych slow. Drugim
      razem chcielsimy chlopca, zeby byla przyslowiowa parka. Udalo sie jednakze
      ciaze stracilam. Dzis czekajac na malenswto po raz 3 z pelna swiadomoscia mowie
      ze obojetna jest plec zeby tylko dotrwac do lutego i szczesliwie urodzic zdrowe
      dziecko. Zycze i Tobie radosnych dni w oczekiwaniu na Syneczka.
      Pozdrawiam,
      Ania
    • gabi9913 to będzie śliczny chłopczyk!!! 30.08.06, 09:29
      ja również pragnełam bardzo bardzo dziewczynki urodził mi się chłopczyk i nie
      dał mi szansy na przeproszenie go że się nie cieszyłam z niego od samego
      początku. Julek zmarł po 8 dniach. teraz nigdy wżyciu nie będę mówić co wolę a
      czego nie.
      • kka77 Re: to będzie śliczny chłopczyk!!! 30.08.06, 10:17
        Dziewczyny strasznie współczuję Wam. Kobieta myśli, oby zajść w ciążę i będzie
        już dobrzze a tu okazuje się, że może spotkać kogoś taka tragedia. Ścickam
        mocno i podziwiam.....
        • aniak37 Re: to będzie śliczny chłopczyk!!! 31.08.06, 09:50
          Ja bym bardzo chciała chopca. Chciałąm przy pierwszj ciąży i chcę teraz. Mam
          córkę i bardzo ją kocham al ejka sie dowiedziałam ze to dziewczyna to też coś
          takiego dziwnego poczułam. A teraz nie zamieniłabym jej na 100 chłopców. Teraz
          jestm w ciązy i mam taką cichą nadzieje ze to chłopak ale co bedzie to bedzie.
    • isa2 Re: To chłopiec, niestety.. 31.08.06, 10:29
      Naprawde nie martw sie. Ja w pierwszej ciazy bylam pewna, ze bedzie corcia.
      Kiedy dowiedzialam sie, ze urodze chlopca bylo mi bardzo smutno. Mialam te same
      obawy co Ty. Moj synek ma teraz 2 latka. Jest slodziutki, grzeczny, spokojny.
      Kocham go nad zycie i mamy swietny kontakt. Uwazam, ze jest najwspanialszym
      dzieckiem na swiecie (pewnie jak kazda mamusia smile. Nie wyobrazam sobie, by byla
      zamiast niego dziewczynka. Moj maz kiedy dowiedzial sie, ze bedzie chlopiec
      zrobil taka mine, ze sie poplakalam - chcial corke. Teraz bedziemy mieli corke
      i kiedy sie o tym dowiedzial, zrobil taka mine jak wtedy przy chlopcu smile.
      Powiedzial, ze wolalby chlopca, bo z chlopcem tak latwo. Pewnie i teraz mu sie
      odmieni, juz mowi, ze ma 2 kobitki w domusmile Tak wiec glowa do gory, bedziesz go
      kochala jak nikt inny. A warkoczyki, sukieneczki to drobiazg, w koncu dziecko
      to nie lalka. Zobaczysz ile latwiej chlopaka ubrac.
      • anust Re: To chłopiec, niestety.. 06.09.06, 14:36
        Co do tych sukienek i warkoczyków....to nie jest takie oczywiste, moja znajoma
        ma córkę, która uwielbia trampki, spodnie, czapki z daszkiem i grać w nogę- ma 6
        latsmile)sukienka jest dla niej najgorszą karą. Ja mam synka 2 latka,też marzyłam o
        córce ale nie zamieniłabym go. Już usłyszałam od niego z autentycznym przejęciem
        : -mamusiu jak ty pnięknie wyglądasz
        -tocham cię nad zicie cienowym siejduśkiem (zgodnie z wymowąsmile)
        zawsze jak mąż zawiedzie masz faceta na którego możesz w tym względzie liczyćsmile)
        Teraz jestem w ciąży ... najbardziej chciałabym żeby było zdrowe, bo jestem
        pedagogiem specjalnym i widziałam chyba za dużo. Pomyślnego rozwiązania i głowa
        do góry
        • kuriozalna Re: To chłopiec, niestety.. 06.09.06, 21:43
          Przerazilam sie tym co przeczytalam. Zamiast cieszyc sie ze dzieciatko bedzie
          zdrowe to narzekasz ze nie coreczka tylko synek. Opamietaj sie kobieto i ciesz
          sie tym cudem ktore nosisz w sobie, bo nie kazdej jest dane urodzic zdrowego
          bobasa.
          • matuska Re: To chłopiec, niestety.. 07.09.06, 10:20
            Kobieto co ty wygadujesz!!!!!!!Zamiast sie cieszyc ty lamentujesz, jak bys
            urodzila martwe dziecko tak jak ja to docenila byc wogole ze urodzisz zywe dziecko.
    • calineczka793 Re: To chłopiec, niestety.. 07.09.06, 10:26
      Jej, jak można napisac cos takiego "To chłopiec, niestety..", płeć dziecka nie
      ejst chyba tak wązne, przynajmniej tak uważam, najważniejsze żeby było ZDROWE,
      no ale ja chyba patrze na to z innej perspektywy - straciłam maleństwo...nie
      rozumiem CIe jagoda jak można coa takiego napisac!!!brrrr...straszne
    • dezee Re: To chłopiec, niestety.. 07.09.06, 11:27
      Kobito wink
      nie rozpaczaj , ja też w pierwszej ciąży byłam przekonana że będzie dziewczynka
      jednak usg było bezlitosne, i urodził się mój ukochany piotruś,
      teraz ma 2,5 roku i jest najcudowniejszym synusiem swojej mamusi.
      www.lobuziak.pl/forum/album_pic.php?pic_id=199/
      • dezee coś nie wyszło z tym linkiem ;) 07.09.06, 11:29
        www.lobuziak.pl/forum/album_pic.php?pic_id=199
    • ja-goda1 Re: To chłopiec, niestety.. 07.09.06, 12:01
      Mam Synka - ma cztery lata. Uwielbia samochody i ma inne męskie hobby. Ma też
      swoja ukochaną księżniczkę - mnie właśniesmile Przynosi mi kwiaty, mówi że jestem
      piękna:d, że ślicznie pachnę, a jak oglada reklamy nowego super błyszczyku to
      mówi: kupię Ci taki Mamuniusmile W weekendowe poranki leżymy po 15 minut w łózku
      przytuleni i zakochanismile
      Teraz dorosłam do roli mamy podwójnej - staramy sie o drugie dziecko. Na
      poczatku czytałam o metodach na dziewczynkę, a teraz wiem, że co ma być to
      bedzie. Bedzie dziewczynka będą rózowe sukieneczki, bedzie chłopiec - będę
      miała dwóch księciówsmile

      Blaszany Dzwoneczku - gratuluję - ubawiłam sie po pachybig_grin

      Pozdrawiam, Agata
    • xyz000 Re: To chłopiec, niestety.. 08.09.06, 10:32
      jagodaaa a już myślałam że to tylko ja tak mam - lata całe marzyłam o córeczce
      miałam wybrane imię i kiedy w końcu po długim czasie udało mi się zajść w ciążę
      to wszystko wskazuje na to że będzie chłopiec, mąż spytał mnie czy jest mi
      przykro z tego powodu - skłamałam że skądże znowu najważniejsze że jest zdrowe
      ale powoli zaczęłam się psychicznie przestawiać na synka choć do dziś nie
      możemy wybrać imienia dla niego - cóż to jeszcze nie przesądzone bo lekarze nie
      są pewni co do płci a to już 25tydz, pozdrawiam Cię serdecznie asia
      • karolinka1116 Re: to dziewczyna, niestety... 08.09.06, 11:46
        ja mam dziewczyne: i to byl bardzo smutny dzien, kiedy dowiedzialam sie, ze to
        ona. Bardzo chciałam chłopca. Byłam gotowa nie zajsc nigdy w ciąże, zeby nie
        ryzykować dziewczyną, gdy zaszłam wierzyłam ,ze to bedzie ON. Jak mi
        powiedzieli w 21 tygodnoi, ze na 70% będzie ONA, bylo mi przykro, dodzis jest.
        Może sie wymienimy?
        • matuska Re: to dziewczyna, niestety... 08.09.06, 12:54
          Nie no nastepna!!!!!Co z was za matki????Zamiast sie cieszyc z tego co maja to
          lamentuja!!!!!
          • lila122 Re: to dziewczyna, niestety... 08.09.06, 15:08
            Wiesz dlaczego lamentuja???????????...bo moga miec dzieci.Wlasnie dlatego
            wybrzydzaja.Niech poczytaja forum:"chore dziecko,strata dziecka".Gdyby jej
            ta "niechciana corka" zmarla po porodzie to wtedy obudzilaby sie ze snu!Mam
            wlasnie taka kolezanke,ktora chciala bardzo corke,bo chlopca juz miala.Byla zla
            jak jej mowili,ze bedzie chlopiec.Urodzil sie jej niechciany chlopiec...i zmarl
            jej niechciany chlopiec po 2 tygodniach...Jej maz winil ja potem caly czas,ze
            Bog ja ukaral iz tak bardzo byla zle nastawiona.Rozwalilo sie potem jej
            malzenstwo...czasami tak wlasnie bywa.
    • mamastaska Re: To chłopiec, niestety.. 08.09.06, 20:50
      Chłopaki górą!!!!!! Zobaczysz będzie dobrze. Sama mam takiego trzymiesięcznegi i za nic nie chcę różowych sukieneczek i drugiego też chcę chłopaka!!!!
      Stasiu kingwink

      pozdrawiam serdecznie i głowa do góry
      • anma6 Re: To chłopiec, niestety.. 10.09.06, 08:01
        no ręce mi opadają , podpisuje się rękoma pod tym co npisałą "lila122"

        dziewczyno zastanów sie jeszcze raz co ty mówisz-albo tak jak Ci radzą koleżanki
        wejdz na forum "Strata , chore dziecko"


        osobisćie , a to jest moje zdanie uważam ze .... ech szkoga gadać, moze sama za
        jakiś czas zrozumiesz ( albo i nie)

        ania
    • maya777 Re: To chłopiec, niestety.. 10.09.06, 09:01
      Posłuchaj mnie...rozumiem Cię, ale uwaga są WAŻNIEJSZE sprawy, ciesz się, że
      Twoje dziecko JEST, że jest zdrowe. Zastanów się ile kobiet nie może mieć
      dzieci, a ile je straciło. Płeć jest sprawą drugorzędną. Naprawdę. Głowa do
      góry. Po pierwsze to kto jak nie on, będzie synusiem mausismile Twoim mężczyzną i
      podporą?A poza tym przecież możecie spróbować jeszcze raz powalczyćsmile o
      dziewczynkę!!!
    • monia19722 Re: To chłopiec, niestety.. 10.09.06, 14:26
      Ja mam już córcię 9-latkę i mąż po cichu marzy o synku, jestem w 29 tyg. Ale
      usg pokazało, że chyba druga dziewuszka bedzie smile)) Możemy się zamienić smile)) A
      tak na serio, najważniejsze, żeby urodził sie zdrowy dzidziuś, bo chore dziecko
      to dopiero wielki smutek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja