Studiujące ciężarówki!!!!

08.09.06, 13:08
Hej dziewczynywink

Są tu może jakieś dziewczyny, które muszą godzić ciążę, wychowywanie dziecka
z uczelnią?? dajcie znać jak sobie radzicie.
Ja jestem po IV roku i przede mną pisanie pracy mgr. Dzis zaczynam 22 tc i
termin mam na styczeń. nie chcę brać dziekanki, mam nadzieję,że uda mi się
jakoś to wszystko pogodzić.

Dzidziuś był dla mnie i męża niespodzianką ( bo planowaliśmy go troszke
później ). Czasem , mimo ogromnej radości i miłość do maluszka, którą już
czuje, rodzi się we mnie taki żal, że nie tak miało być, że tyle rzeczy się
pokomplikowało...potem mam wyrzuty sumienia, że tak myśle.

napiszcie co czujecie i jak sobie z tym radzicie.

magda
    • d-a-b-i-77 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 16:23
      Napewno jest wiele studiujących ciężarówek. Też studiuję, co prawda zaocznie i
      do niedawna też pracowałam. Piszę pracę mgr i powinnam ją oddać do grudnia aby
      bronić się w pierwszym terminie. Za kilka dni rodzę i 30.09 mam pierwszy zjazd,
      więc nie wiem uda mi się pójść na te zajęcia. Pozdrawiam
      • kameleon_f1 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 10.09.06, 22:47
        a ja mam terma na grudzień. przedemną trzeci rok, praca licencjacka dodam, że
        studiuję 200 km od miejsca zamieszkania, ale teraz nie mogę przerwać bo wiem,
        że wtedy już nie wrócę. narazie mam tylko koncepcję jak to zorganizować, ale
        jak mam tzw. nóż na gardle to lepiej mi się myśli wink dodam, że nie mam z kim
        zostawić dziecka, bo mamy nie mam a tatuś nie jest zainteresowany nami,
        zarabiam niewiele, ALE SIĘ NIE PODDAM!!! smile
        • beti217 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 11.09.06, 15:20
          kameleon_f1 napisała:

          > a ja mam terma na grudzień. przedemną trzeci rok, praca licencjacka dodam, że
          > studiuję 200 km od miejsca zamieszkania, ale teraz nie mogę przerwać bo wiem,
          > że wtedy już nie wrócę. narazie mam tylko koncepcję jak to zorganizować, ale
          > jak mam tzw. nóż na gardle to lepiej mi się myśli wink dodam, że nie mam z kim
          > zostawić dziecka, bo mamy nie mam a tatuś nie jest zainteresowany nami,
          > zarabiam niewiele, ALE SIĘ NIE PODDAM!!! smile

          to jesteś w takiej samej sytuacji jak ja-sad
    • gabi_10 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 17:07
      Ja też studiuję na IV roku- temin mam na październik a więc dokładnie wtedy,
      kiedy zaczynają się zajęcia na uczelni. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że
      w tym roku zaczynam studia uzupełniające- wprawdzie na tej samej uczelni co
      licencjackie, ale jakby nie było będzie to pierwszy rok. Mieszkam 200 km od
      miejsca studiowania, wiem, że na uczelni pojawie sie najwczesniej pod koniec
      listopada, ale wierzę że jakoś się to wsztstko ułoży. Teraz najbardziej
      przerażają mnie wszystkie formalności związane z rozpoczęciem studiów
      uzupełniająych- jazda z każdą głupotą do Krakowa, a przecież w 34 tc to już
      wiąze się z ryzykiem. Zdecydowałam, że te dwa lata bede studiować zaocznie, bo
      nie zostawie męza i dziecka na cały tydzień, nie bede weekendową mamusią i nie
      przeprowadzę się do K-owa. Ale licencjat robiłam zaocznie- drugi semestr
      trzeciego roku byłam już w ciązy, nie czułam się najlepiej, ale starałam się
      uczestniczyć w zajęciach- w razie konieczności ratowałam się zaświadczeniem
      lekarskim, a taka konieczność pojawiła się w maju- praktycznie cały maj i do
      połowy czerwca musiałam leżeć, bo ciąża była zagrożona. A był to czas dośc gor
      ący- zaliczenia, przygotowania do obrony. Pracę pisałam w domu, materiałów
      szukałam przez internet, z promotorem kontaktowałam się telefonicznie lun
      mailowo i jakoś udało mi się przystapic do obrony na początku lipca. Wierzę, że
      teraz też się jakos ułoży...
      • gabi_10 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 17:15
        Sprostowanie: Licencjat robilam dziennie, teraz będę studiować zaoczniesmile
    • caroleck Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 17:12
      cześć smile
      ja też jestem w tej samej sytuacji, tzn. prawie, bo dzidziuś był planowany. Mam
      plan obronić się w czerwcu 2007. Dzidziuś ma się urodzić na początku grudnia.
      I myślę, że sobie poradzimy smile z nauką i dzieckiem smile I nic się nie
      pokomlikowało! głowa do góry smile
      • fania25 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 17:19
        no to podobnie do mnie. ja termin mam na poczatek grudnia i chciałabym się
        bronić w czerwcu 2007. tyle, że mam jeden egzamin z 4 roku, do którego jeszcze
        nie podeszłam, a który planuje na 18.09 (trzymajcie kciuki). U mnie sprawa jest
        o tyle skomplikowana, że ja studiowałam dziennie i pracowałam na pełnym etacie
        (teraz jestem na zwolenieniu lekarskim). Boję się, że jednak sobie odpuszczę,
        kiedy dzidzia się pojawi, bo to moje drugie studia, pierwsze obroniłam dwa lata
        temu. Oby nie...
    • fankaborsuka Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 17:53
      Ja to przeżywałam 7 lat temu. Broniłam pracy magisterskiej w 7 miesiącu i
      powiem ci jedno - nic tak nie wpływa na terminowość obrony pracy jak ciąża.
      Obroniłam się w terminie - jako jedna z nielicznych, no bo innym dziewczynom
      (nie ciężarnym) się nie śpieszyło. Oczywiście były też terminowe ale kilka to
      wiem że do tej pory nie oddało pracy .... Mnie moja promotorka wzięła do galopu
      i poszło super! A pracę napisłam w 2 tygodnie, badania też robiłam w ciąży i
      mam bdb w dyplomie.
      • magdam83 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 19:25
        Dzieki dziewczynywink Jakoś łatwiej jak wiesz, że komuś już sie udało i że nie
        jestes jedynawink

        Już mi lżej na duchuwink

        Pozdrawiam Wasi Wasze Maluszkiwink
    • paulina081 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 21:26
      Cześć.
      Z pierwszym dzieckiem zaszłam w ciążę na pierwszym roku,studia robię zaocznie.
      Dzięki mojemu dużemu brzuchowi wszystkie egzaminy zaliczyłam za pierwszym
      razem. Trzy tygodnie po urodzeniu synka zaczęły mi się zajęcia na drugim roku,
      do szkoły mam 60 km, zajęcia mieliśmy raz w miesiącu, od pt-nd, od rana do
      wieczora. Synka karmiłam do 7 miesiąca, kiedy musiałam jechać na uczelnię
      wstawałam o pół do piątej rano, karmiłam go i mąż odwoził mnie do Krakowa,kiedy
      wieczorem po mnie przyjeżdżał moje piersi były monstrualnych rozmiarów a
      podkoszulek i sweter całe przemoczone od pokarmu. Pierwszych egzaminów po
      urodzeniu synka nie udało mi się zaliczyć w całości i musiałam wziąć warunek.
      Obecnie mój mały mężczyzna ma 4 latka i chodzi już do przedszkola. Ja jestem na
      drugim roku uzupełniających studiów magisterskich, ostatni semestr, no i jestem
      w 19 tygodniu ciąży, termin mam na 31 stycznia 2007. Pewnie się w terminie nie
      obronię, nie zaczęłam jeszcze pisać pracy mgr, na szczęście mam już zrobione do
      niej badania. Ale się rozpisałam... W każdym razie moje dwie Pocieszki - synek
      i drugie w brzuchu to moje największe szczęścia! Chciałam Wam napisać jeszcze
      jedno. U nas na pierwszym roku było ponad 40 osób, teraz jest 15. W ciągu
      studiów odpadła tylko jedna dziewczyna - matka (kilka dziewczyn zaczynało
      studia jako mamy a kilka urodziło podczas studiów. A teraz są tylko dwie
      koleżanki które nie mają dzieci (mamy też paru kolegów ale bez dzieci). Chcieć
      to móc. Wszystkie studiujące mamy trzymajcie się!!!! Pozdrawiam.
    • kaasma Re: Studiujące ciężarówki!!!! 08.09.06, 22:18
      mnie się poszczęściło bo zaszłam w ciążę w pażdzierniku a urodziłam córcie w
      lipcu.dały rok jeżdziłam na studia (ok 300 km od mojego miejsca zamieszkania) i
      było dobrze.co prawda w czerwcu opuściłam sesje bo leżałam w szpitalu ale teraz
      to nabrabiam i jest ok. mała rośnie a ja juz zaczynam jeżdzić do łodzi średnio
      co 2 tyg,jak keszcze dojdzie do tego praca(w grudniu) to może być ciężko ale
      póki co wszystko da sie pogodzić. nie martw sie dasz radę.
      • acsis Re: Studiujące ciężarówki!!!! 09.09.06, 00:56
        bez paniaki!ja studiuje prorodzinny kierunek-pedagogikę i sporo dziewczyn ma już
        dzieci.ja pierwsze urodziłąm będac na dziekance po pierwszym roku ale awansem
        zaliczyłam wtedy jezyk.Potem pomogła mama i maż, który tez studije dzinnie na
        równoległym roku!wymienialismy sie opieka, miałam indywidualny tok ale nigdy z
        niego nie skorzystałam!nie maiałam też przywilejów w zwiazku z dzieckiem bo nikt
        z wykąłdowców za bardzo o nim nie wiedział.terazidę an V rok i jestem w
        drugiej(tym razem planowanej)ciaży.dam rade-bedzie git tylko martwi mnie
        magisterka któa idzie mi opornie z przyczyn wielu.naprawde cieżko sie skupic gdy
        co chwile przybiega trzylatek i che sie bawić!przy studiach wymagajacych
        wkuwania to może być problem.Ale synek włąśnie poszedł do pzredszkola więc mam
        pół roku na napisanie pracy...zanim urodze nastepne dziecko.
        Załuję tylko ze przez studia krótko karmiłam piersia -6 misięcy bo potem
        wróciłam na uniwerek i nie miałam jak ściagać pokarmu.
        • mamusia111 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 09.09.06, 03:44
          Witam.Cóż drogie panie ja zaczynałam studium będąc w
          ciąży,nieplanowanej.Jeżdziłam dziennie,po porodzie wróciłam już 3 tyg.póżniej
          na zajecia,a pokarm odciągałam gdzie sie dało(w ubikacji,w wolnych salach)po
          roku przeszłam na zaoczne.No skończyłam je,i podjełam decyzje że ide na
          pedagogike zaocznie.A ze niechciałam by różnica wieku była za duża to podjełam
          wraz z mężem decyzje o dzidzusiu.Jesteśmy szczęściarzami bo udało się
          odrazu,urodzę w kwietniu.Smieję się że lubię zaczynać nowe działy życia w
          ciąży.Trochę się martwię,czy dam radę.Córunia jest naprawde żywych energicznym
          i dość wymagającym maluchem.
          Pozdrawiam wszystkie ciężarówki
          • jonaska Re: Studiujące ciężarówki!!!! 09.09.06, 08:35
            ja pisalam pr licencjacką mając dzidziusia (urodziłam w wakacje kiedy
            zaczynałam 3 rok), a teraz jestem w ciąży i pisałam pr mgr..wszytsko da się
            pogodzić, ja nawet dodam,że nie miałam większych problemów - nie brałam
            opiekunki ..zawsze ktoś popilnował, czasami musiałm zostać w domu...prace
            pisałam bez większych problemówwink
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: Studiujące ciężarówki!!!! 09.09.06, 17:31
      ja cały 1 rok studiów przechodziłam w ciąży. miałam termin na lipiec,
      załatwiłam sobie wcześniejszą sesję letnią na maj, ale niestety wylądowałam na
      patologii ciąży i część zaliczeń zostało mi na wrzesień. wszystko wtedy
      zaliczyłam i po 1 roku udało mi się zdobyć stypendium naukowe.

      2 rok też robiłam dziennie (na uczelnie mam 20min spacerkiem), było ciężko, bo
      zaczynałam jak Kuba miał zaledwie 3 miesiące. jakoś przetrwałam i znów
      zapracowałam na stypendium naukowe smilesmilesmile sesję letnią zdałam w 1 terminie,
      jako jedna z niewielu osob miałam spokojne wakacje.
      gdy jstem na uczelni, z Kubą zostaje moja mama, babcia, M ... czasem
      przychodziła ciocia.
      w tym roku pewnie będzie trudniej, pewnie będę musiała chodzić tylko na
      ćwiczenia, wykłady odpuszczę ... Kuba ma już 14 miesięcy i wszędzie go pełno smile
      no ale muszę dać radę, przeżyłam 2 lata to jeszcze rok zleci, a potem zostanie
      mi pół roku na napisanie pracy inżynierskiej.
      studia mgr chcicałabym już robić zaocznie. zresztą będę zmuszona bo w moim
      mieście nie ma mgr smile
    • truscaffka Re: Studiujące ciężarówki!!!! 10.09.06, 21:11
      Witajcie!
      Ja tez jestem w ciązy, jednocześnie studiuję dziennie i dodatkowo pracuje na pół
      etatu.Dzizidzia była jak najbardziej planowana - mielismy z męzem plan,żebym
      broniła się z brzuszkiem - i tak też będzie, bo termin porodu 1 kwietnia 2007 a
      obrona w lutym 2007. Nie martwię się niczym, bo nie ma sensu się stresować na
      wyrost - mam nadzieję, że będzie dobrze, zdrowie dopisze - i że sobie poradzę -
      praca mgr w połowie napisana, więc nie jest źle.
      Pozdrawiam wszystkie studiujące ciężarówkiwink)
    • luiska1003 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 10.09.06, 21:19
      Ja też zaczynam V rok studiów a termin porodu mam na koniec grudnia.Studiuje
      zaocznie. Za około mc wyjeżdzam do męża do Londynu i tam mam zamiar rodzic, mam
      nadzieje ze ze studiami i praca magisterska też sobie poradze, po prostu
      wczesniej zaczełam zbierac materiały i niedługo siąde do pisania. Zdecydowałam
      sie na IOS Indywidualną organizacje studiów ( mam zamiar przylatywac na zjazdy
      ale nie na wszystkie). Moze jestem optymistką ale mam nadzieje ze sobie
      poradze .Głowa do góry!
      • truscaffka Re: Studiujące ciężarówki!!!! 10.09.06, 21:56
        No pewnie, że sobie poradzisz! Grunt to pozytywne myśleniewink) Powodzenia!
        • mmalicka21 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 10.09.06, 23:14
          ja byłam w 9 miesiącu na sesji letniej
          całą oblałam: )))
          teraz z półtoramiesiecznym dzieckiem zaliczam poprawki...
          znaczy o to chodzi ze nie zaliczam
          nie chodzi o brak czasu: )
          chodzi chyba o lenistwo
          spokojnie podczas dnia znajdziesz powiedzmy 3 godziny na nauke
          zaczynajac odpowiednie wcześnie ( nie tak jak ja 2 dni przed) da sie
          wyrobic; )))))) trzeba sie tylko dobrze zorganizować

          rano wstajesz ...nawet jeżeli nie spałas za dobrze bo dziecko cie budziło (
          śpij z dzieckiem jak sie obudzi na karmienie to tylko cycek z koszuli, w buźkę
          i śpisz dalej- można sobie odpuscic zmienianie pieluszki w nocy: ) ja zakładam
          jej ostatnią koło 23.00 zmieniam dopiero nad ranem koło 5.00)
          wstajesz rano robisz pranko ogarniasz sie i jak mała.mały usnie do nauki: ))))
          po południu spacerek wracasz , karmisz , odpoczywasz i na wieczór kapiesz,
          karmisz dziecko usypia mozna uczyć sie dalej: ))))

          i tak dalej
          i tak dalej

          tak sie rozpisałam ale da się radę...grunt to oganizacja
          i to bardzo dobra
          ja sie jej uczyłam jakieś 3 tyg
          i musisz sie pogodzic z jednym faktem
          jak chcesz się wyspac to.....to nic bo i tak ci sie nie uda: )))
          no może jak dziecko podrośnie.....: ))
          powodzenia: )
    • run_away83 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 11.09.06, 11:25
      ja dowiedziałąm się o ciąży po siedmiu semestrach chemii na polibudzie, było
      już z górki... no ale ze względu na szkodliwe warunki wylądowałam na dziekance
      (chociaż uczelnia robiła co mogła żebym po prostu zabrała papiery). ale ja
      jestem z tych co długo w domu nie usiedzą i teraz od października zaczynam nowe
      studia - matmę na uniwerku, najprawdopodobniej trzyletnie licencjackie (tryb
      studiów dzienny). termin mam na grudzień, więc chciałabym pierwszą sesję
      zaliczyć w przedterminach, jeszcze przed urodzeniem maluszka, a potem pójśc na
      zwolnienie. no a od drugiego semestru (koniec lutego/początek marca) z powrotem
      na uczelnię. synek będzie miał już ponad dwa miesiące, zajęć będę miała malutko
      (po ok. 2-3 godziny 3-3 razy w tyg)i nie mam problemu ze znalezieniem kogoś do
      opieki - kiedy ja będę na uczelni, synkiem zajmie się jego tata, babcia, lub
      któraś z moich ciotek emerytek smile a odbierając za trzy lata dyplom będę miała
      małego przedszkolaka smile a wtedy może wrócę na chemię, albo zrobię magisterkę z
      matmy, albo jedno i drugie smile
    • carlay Re: Studiujące ciężarówki!!!! 11.09.06, 12:04
      hey, jestem studiującą ciężarówką, termin mam na koniec lutego 2007, jestem na
      V roku studiów i piszę prace magisterską.....mam nadzieję że wszystko sie uda
      zgodnie z planem, bronic się będę w czerwcu , już będzie maluszek na świecie,
      nie mam zamiaru brać dziekanki, jestem pełna optymizmu- pozdrawiam wszystkie
      ciężarówki.
      • beti217 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 11.09.06, 15:35
        A ja mam w piątek egzamin-sad
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Studiujące ciężarówki!!!! 11.09.06, 21:30
          hihihi ja też mam w piątek smile
          • magdam83 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 12.09.06, 09:48
            A ja zdałam wczorajwink
    • fikfik1 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 12.09.06, 10:03
      Zycze wszystkim wytrwalosci !!!
      Napewno wszystkim uda sie zdac!
      Ja w ciazy napisalam doktorat i go obronilam a wiec u was tez bedzie ok
      Trzymam kciuki!!!



    • tysiamama21 luzik 12.09.06, 10:59
      luzik.. smile studiuję 2 kierunki (chemia i biotechnologia) dziennie. Urodziłam w
      marcu. dziekanki nie bralam i dałam radę. z 7 egzamów zdalam 5. dwa ostatnie
      przelozylam na wrzesien-jeszcze sa przede mną. wszystko się da. mleko sciagalam
      na uczelni i nadal karmię piersią. niestety muszę przyznać że w maju-czerwcu w
      czasie zaliczen przezywalam koszmar. myslalam ze umre ze zmeczenia. coreczka
      budzila sie co 2 godziny w nocy a rano trzeba bylo wstac i gonic na zajecia.
      bylam absolutnie wycienczona. ale w koncu przyszla sesja (odespalam),
      przyjechal maz (pomagal).
      co do taryfy ulgowej.. byli prowadzący neutralni, 2 wprost powiedzialo ze nie
      muszę chodzic na ich zajecia i i tak dostanę pozytywną ocenę. To byli tacy
      mlodzi doktorowie z malymi dziecmismile. jeden gnojek się trafil taki , ktory mi
      rzucał kłody pod nogi żeby mnie zmusić do dziekanki-pół zajęć upływało nam na
      dyskusji o tym że ja jestem nieodpowiedzialną przyszłą matką i że WSZYSTKIE
      studentki biorą dziekanki więc ja też powinnam. Pomogła mi pani dziekan. Gdy
      facet w końcu zrozumiał że nie zrezygnuję to nawet trochę zawyżał mi oceny.
      Trochę też było takich, którzy mi notorycznie oceny zaniżali, szczególnie już
      po porodzie-bo przecież nikt z noworodkiem w domu nie jest w stanie się niczego
      nauczyć. tak różnie bywało.
    • estel7 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 12.09.06, 11:28
      Ja jestem na drugim roku studiów doktoranckich i jednocześnie juz trzeci rok
      pracuję - termin mam na przełom marce-kwietnia. Nie boje sie sesji tylko tego
      ze muszę zaliczyć letnia wcześniej i w czerwcu zdać egzamin absolutoryjny - a
      to juz bedzie jak dzidziuś będzie z nami i boje sie ze będzie mi sie cieżko
      uczyło - a musze zdać na 4 żeby mi pozwolili kontynuować studia - a i do
      grudnia musze napisać pierwszy rozdział i zaczynam angielski....
      a nie mogę brać dziekanki bo jeśli nie obronie sie w terminie to jak płacę
      koszty przewodu - 9 tys....
      ogólnie jestem dobrej mysli ale jak to podsumuje to mi sie zimno robi...
    • scoiattolo84 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 13.09.06, 17:02
      Jestem w 25 tc, przede mną jeszcze IV i V rok studiów 90 km od domu, a studiuję dziennie..Termin wg OM mam na 23 grudnia (wg moich obliczeń na 28 grudnia, bo mam długie cykle 34-36 dniowe). Do przerwy bożonarodzeniowej chcę chodzić na zajęcia, więc mam cichą nadzieję, że maluszek się nie pospieszy i wytrwa do 22 grudnia smile później biorę zwolnienie na styczeń i przyjadę na sesję (postaram się zaliczyć ćwiczenia i egzaminy za jednym zamachem). Sesję mogę w sumie przedłużać i przedłużać, bo w drugim semestrze nie mam zajęć, tylko od marca do lipca praktyki w rodzinnym mieście (a tutaj już czeka sztab babć i dziadków). Myślę, że na V roku sobie jakoś poradzę (podobno zajęcia są tylko 3 dni w tygodniu). Zrobię wszystko żeby nie brać dziekanki. Jestem dobrej myśli.

      Pozdrawiam wszystkie studiujące mamy smile

      Mikołajek
      • madja6 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 14.09.06, 09:43
        jestem w 34 tygodniu...i na 3 roku teraz ale studia zaoczne...smilemysle ze
        spokojnie dam rade ze szkola..chociaz martwi mnie tylko to ze chcialabym karmic
        piersia ale i to mozna jakos zalatwicsmilepozdrawiam
    • joanb333 Re: Studiujące ciężarówki!!!! 12.01.07, 16:17
      Ja urodziłam Kasię na 3 roku studiów. Całą ciążę uczęszczałam bez problemów. W
      piątek byłam jeszcze na uczelni a w poniedziałek położyłam się na patologii
      ciąży, bo byłam po terminie. Urodziłam w środę 2 marca 2005 roku o 17:45.
      Wyszłam ze szpitala w niedzielę i za tydzień we wtorek 15 marca byłam na
      uczelni, bo miałam ważne kolokwium. Jak już wróciłam to zostałam zwłaszcza, że
      zbliżały się święta i znowu były dni wolne. Kasia zostawała z babcią, bo wtedy
      jeszcze mieszkaliśmy u moich rodziców. Dodam, że na uczelnię miałam 15 minut
      samochodem , więc czasami bywało, że wracałam do domu 2 razy i jechałam znowu.
      Cały czas karmiłam piersią, odciągałam i jak trzeba było to mama dawała Kasi
      moje mleczko butelką. Ciężko było, ale jakoś poradziliśmy sobie. Potem nastały
      wakacje a po wakacjach już Kasia jadła zupki i deserki to i nie musiałam
      odciągać dla niej mleczka. Skończyłam w lutym 2006 roku inżynierskie studia i
      obecnie dalej studiuję dziennie, tylko, że 65 km od domu. Codziennie dojeżdżam i
      dalej karmię piersią. Wszyscy się dziwią jak ja daję sobie radę. W dodatku
      przeprowadziliśmy się do nowego domu i dochodzi codzienne poranne wyprawianie
      Kasi do jednej albo do drugiej babci lub jeżdżenie po babcie, aby bawiły Kasię u
      nas. Piszę właśnie pracę magisterską a Kasia ma prawie 23 miesiące. Nadal doi
      cycusia i trudno będzie ją odzwyczaić. Dasz sobie na pewno radę. Dziecko mi
      przynajmniej pomaga w wielu sprawach, bo dodaje mi sił, mam dla kogo wstawać,
      wracać i żyć. Pozdrowionka.
    • nelly77 Re: Studiujące ciężarówki!!!! Super wątek :-)) 16.01.07, 23:45
      Jaki pozytywny super wątek!!!! Dziewczyny, dziękuję Wam za tyle pozytywnej
      energii, jaka bije z Waszych postów! Ja studiuję, w ciąży jeszcze nie jestem, o
      dzidziusia staramy się już ponad rok i czasem myślę, czy ew. ciąża nie sprawi,
      ze zawalę studia. Ale jak widać, wszystko można ogarnąć, jeśli tylko się chce!
      Ten wątek nastawił mnie bardzo optymistycznie smile)
      • margheritas Re: Studiujące ciężarówki!!!! Super wątek :-)) 18.01.07, 12:42
        Przede mną jeszcze 5 tc i sesjasmile3 egzaminy mam nadzieje ze zdamsmileFajnie ze jest
        nas tylesmilePrzeciez to jest najlepszy wiek na dziecko!!! Jestem na VII sem.
        Trzymam kciuki za WAS!
Pełna wersja