brak instynktu macierzyńskiego po 30stce

16.09.06, 17:18
mam juz 32 lata, udane małżeństwo, ale w ogóle nie czuje potrzeby bycia
matką. Nigdy nie interesowały mnie małe dzieci, czy kwestia macierzyństwa. W
zasadzie nic w tym dziwnego, ale zastanawia mnie jedno. Mówi się, że chęć
posiadania dziecka wywołana jest silnym instynktem macierzyńskim. Ja w ogóle
nie znam takiego uczucia. czy to jest normalne? czy wszystko ze mną OK?
    • aleksandra19811 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 16.09.06, 17:53
      też tak myślalam, ale jak zaszłamw ciąze to wszystko się zmieniło. Może nie od
      same początku, bo nie mogła uwierzyć i przyzwyczaić się do tej mysli, ale
      potem ... Jaka to była dla mnie przyjemność kompletować wszystkie rzeczy
      łóżeczko, wózeczek, ubranka takie malutkie. Radość męża. Dużo też zależy od
      partnera, żeby umiał się cieszyć a nie dołować. Powodzenia.
    • sjena1 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 16.09.06, 18:02
      ludzie nie mają instynktów
      instynkt wywołuje zachowanie wykonywane automatycznie i powodowałby gdyby
      ludzie go mieli, że np. w czasie owulacji kobiety dążyły by do zapłodnienia z
      jakimkolwiek samcem a faceci zapładniali by samice jak leci

      ludzie mają potrzeby,
    • kasian00 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 16.09.06, 21:56
      Ja ma 34 lata, jestem w 23tc i nadal nie mam żadnego instynktu macierzyńskiego! Dalej przeraża mnie fakt że za parę miesięcy będę musiała zająć się dzieckiem! Jak dowiedziłam się że jestem w ciąży to przez miesiąc ryczałam. Nigdy nie przepadałam za dziećmi i zresztą nadal nie przepadam, unikam ich. Mam nadzieję że jak urodzę to może coś drgnie.
      Więc się nie przejmuj, napewno nie jesteś w tym osamotniona.
    • maya777 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 17.09.06, 13:40
      Posłuchaj mnie proszę, jestem mamą.Od prawie roku. Cały czas odkładałam myśl o
      dziecku, ale jednocześnie gdzieś kiełkowało we mie ucucie niepokoju, bo czas
      płynie, a ja coraz starsza. Wiadomo, że z upływem czasu szanse maleją. Bałam
      się utraty wolności, ze się roztyję, że wszystko się zmieni. Nie czułam
      instynktu. Dwie kreski penego styczniowego dnia wprawiły mnie w dziwny stan.
      Totalnapanika i strach z jednoczesnym napadem radości mojego męża. Ja się
      popłakałam i żyłam z tą myślą dalej, że jest we mnie maleńka istotka. Co było
      dalej?ciąża, bez komplikacji , z uczuciem, że jest we mnie człowiek, ale
      uczucia spały dalej. Nie docierało to do mnie, choć córcia kopała i ruszała się
      w środku. Wyobraź sobie, że w momencie jak położyli mi dziecko na brzuchu to
      też nie zalała mnie fala miłości.Dopiero miłość kiełkowała, z każdym dniem
      rosła jej siła. Dziś kocham moje dziecko tak,że chyba nie można bardziej, a
      jednak kocham ją bardziej niż wczoraj, ale mnie niż jutro...Decyzja należy do
      Ciebie. I powiem Ci jeszcze jedno. Pierwsze trzy miesiące po porodzie są
      trudne. Dziecko to żywa istotka, która nie dostosuje się do Was. Bywa trudno,
      ale wszystko wynagradza uśmie, lub słowo mama.
      • juleg Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 17.09.06, 21:47
        Wszystko z Tobą ok, niektórzy tego nie czują i olej otoczenie jeżeli Cię naciskają- rób jak uważasz za słuszne. Mnie żadna siła nie zmusiłaby do "rozmnażania się"wink czułam to i tylko dlatego jestem mamą. Idz za głosem serca i tylesmile
    • justyna302 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 17.09.06, 23:48
      Jestem w ciąży, zaczynam czwarty miesiąc i mój stan emocjonalny można określić
      słowem "zadowolona z takiego stanu rzeczy". Tylko zadowolona! Nie odczuwam
      żadnej euforii, nie głaszczę swojego brzucha i nie przemawiam do niego, nie
      popłakałam się na widok małej glowki i tułowia na pierwszym USG, nie odmierzam
      z niecierpliwością czasu do dnia porodu i nie oglądam z rozczuleniem
      kaftaników, śpioszków, wózków i łóżeczek. Z całej rodziny to ja jestem osobą
      najspokojniej podchodzącą do swojego stanu. Nie rusza mnie widok bobasów w
      wózkach, to mąż puka mnie na widok niemowlaków lub ciężarnych kobiet na ulicy.
      Ale nie jestem tym w ogóle zmartwiona, ponieważ wiem, że umiem kochać. Zawsze
      byłam osobą, która troszczyła się o bliskich: rodziców, dziadków, męża,
      uwielbiała swoje zwierzątka, moje serce zawsze było otwarte i skore do
      kochania. Myślę, że póki co, ja po prostu nie znam tego człowieka, który tam we
      mnie rośnie, widziałam go tylko na zdjęciu i to też niezbyt wyraźnie, on też
      mnie nie widział i nie mieliśmy okazji przekonać się do siebie. Jestem
      przekonana, że spokojnie mogę nie wysilać się na miłość póki jej jeszcze nie
      doświadczam, ok, nic na siłę, przyjdzie sama. Nie ma przecież matki, która nie
      kochałaby swojego dziecka, poza pozbawionymi zdolności kochania, pokrzywionymi
      osobnikami, ale to już inna historia.
    • papuga_5 Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 18.09.06, 02:57
      W moim przypadku milosc narasta z kazdym dniem tak jak ktos wyzej pisal. Mysle ze u niektorych kobiet
      to jest stopniowe, a nie takie spontaniczne od pierwszego dnia ciazy. Jak sie swojego maluszka zobaczy
      to tak stopniowo to uczucie codziennie rosnie, az dochodzi do wielkiej milosci.
    • laluu Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 18.09.06, 13:35
      u mnie instynkt się pojawil po odstawieniu pigułek wink ale tez nie jakis
      olbrzymi. Podczas owulacji wiekszy wink
    • imzd Re: brak instynktu macierzyńskiego po 30stce 18.09.06, 20:32
      Jakieś 2 miesiące po urodzeniu moje dziecko miało mieś usg brzuszka
      dotąd zajęta byłam czynnościami przy niej, że nie miałam czasu na przemyślenia
      (a był bardzo absorbująca i "uciążliwa").
      Noc przed tym usg całą noc siedziałam nad nia i płakałam bo uświadomiłam sobie
      jak bardzo ją kocham , jak moje życie nie miało by żadnego sensu bez niej, i
      jeżeli jej by się cos działo niedobrego oszalałabym z niepokoju
      Od tej pory co najmniej 10 razy dziennie powtarzam jej jak ją kocham bo to
      najważniejsze
      do każdego przyjdzie to w innym momencie i w inny sposób ale przyjdzie
      napewno nie martw sie
      pozdrawiam powodzenia
Pełna wersja