tak dlugie starania o dziecko

21.09.06, 12:57
bardzo mnie dziwia te wrzesniowe, sierpniowe i inne starania
kobiety tak chca ,a nie moga począc dziecka
wspomaganie lekami, dobre pory na poczęcie

u mnie: przyszlo za pierwszym razem
jeden, jedyny raz
teraz ciaza wzorcowa, ksiazkowa, wymarzona
zycze tak kazdej, KTORA CHCE
    • amoniaaa Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 12:59
      no to masz się super... powodzenia smile



      src="tt.lilypie.com/2auwp2.png"
      alt="Lilypie Trying To Conceive Ticker" border="0" width="400"
      height="80" /></a>
    • krokodylek1313 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 13:44
      To sie ciesz dziewczyno......, ale wg mnie te twoje stwierdzenie to ironia......

      Mogłabys sobie ten wątek podarować.....
      • alela1 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 13:46
        po co ten watek? jestes w ciazy -super, ale po piszesz takie rzeczy!
        zastanow sie
        • szafirkowa Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 13:58
          To świetnie! tylko gratulować! teraz to rzadkość, żeby tak szybko wyszłotongue_out obyś
          tylko nie poroniła bo jak wiesz to bardzo często się przytrafia....
          I myślę, że wszystkie dziewczyny które się starają to naprawdę chcą!!!!
          • zuzanka14 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 14:05
            dziewczyny nie przejmujcie sie głupimi tekstami, mmi tez bylo ciiezko zajsc w
            ciaze, jakies 4 lata bez zabezpieczenia i nic, pojechalam na wczasy do Bulgarii
            tam bylam wypoczeta zrelaksowana i wyszlo smile) zycze powodzenia
            • karolinka1116 Re: nie ironizuje 21.09.06, 19:54
              moge tylko powiedziec: to nie ironia z mojej strony
              TO IRONIA LOSU
              bo ja ciazy nie chcialam...
              i teraz raczej nie poronie, nawet juz sobie tego nie zycze
              niedlugo przyjdzie na swiat, zdrowe, rozowe dziecko-dziewczynka

              swoja droga jestem bardzo ciekawa, jaka jest średnia wieku kobiet, które tak
              starają sie o dziecko, a jednak w ciąze nie zachodza
              mam jakies dziwne przeczucie, ze mają ok 27,30,30 paru lat...
              • emilka2007 Re: nie ironizuje 21.09.06, 21:11
                No wlasnie tak to niestety jest na tym swiecie. Te ktore nie chca zachodza, a
                te ktore pragna niestety nie.
              • amoniaaa a rocznikowo mam 25 lat 22.09.06, 12:29
                a właściwie to skończę 28 października dopiero wink
              • monnap Re: nie ironizuje 22.09.06, 21:51
                No to nam dowalilas, a ty pewnie masz 18 jesli wpadlas? Zastanawiam sie tylko
                czy bedziesz w stanie dac swojemu dziecku tylke co ja ( juz nie chodzi tylko o
                sytuacje materialna, ale przygotowanie psychiczne). Z twoja glowa jest cos nie
                tak i mam nadzieje, ze twoje dziecko bedzie od ciebie madrzejsze.
                • jatoja24 Re: nie ironizuje 23.09.06, 14:14
                  Ech, gdybyś przy pomocy swojej mądrej głowy przeanalizowała to, co karolinka1116
                  napisała, to byś wiedziała, że raczej nie ma osiemnastu lat, gdyż napisała, że
                  jest studentką tongue_out
                  • monnap Re: nie ironizuje 23.09.06, 16:37
                    Jest studentka, czyli uzywajac mojej madrej glowy wnioskuje, ze nie jest nawet
                    w stanie sama sie utzrymac. Studentka, to niestety jescze gowniara, wiec glupot
                    nie gadaj. Zycze jej tylko, zeby nie musiala na wlasnej skorze doswiadczac
                    problemow zbyt wczesnego maciezynstwa. Zreszta, nie mamy czego prownywac. Ja
                    sie bardzo ciesze, ze mialam czas sie wyszalec, mam dobra prace i pieniadze i
                    wiem, ze moje dziecko ma wszystko wlacznie z zadowlona i swiadomoa wyboru mama.
                    • jatoja24 Re: nie ironizuje 23.09.06, 19:01
                      > Jest studentka, czyli uzywajac mojej madrej glowy wnioskuje, ze nie jest nawet
                      > w stanie sama sie utzrymac. Studentka, to niestety jescze gowniara, wiec glupot
                      >
                      > nie gadaj.

                      A jakie ja głupoty gadam? Wyprowadziłam Cię tylko z błędu, bo strzelałaś, że ma
                      18 lat.

                      Twoja mądra głowa za mało jednak w życiu widziała. Też jestem studentką i...
                      olaboga - jestem w stanie się sama utrzymać! Mój mąż to też gowniarz - według
                      Twojej definicji - i... też jest w stanie sam się utrzymać surprised. Ogromne grono
                      moich studiujących (dziennie) znajomych nie potrzebuje wsparcia finansowego
                      rodziców (a w wielu przypadkach są wręcz w stanie wspierać rodziców surprised).

                      A teraz będę wredną małpą, bo lubię - szczególnie w stosunku do osób, które
                      zarzucają innym, że mają coś nie tak z głową:
                      > nie gadaj. Zycze jej tylko, zeby nie musiala na wlasnej skorze doswiadczac
                      > problemow zbyt wczesnego maciezynstwa. Zreszta, nie mamy czego prownywac. Ja
                      > sie bardzo ciesze, ze mialam czas sie wyszalec, mam dobra prace i pieniadze i

                      Może trzeba było mniej szaleć i więcej czasu poświęcić na naukę ortografii? tongue_out
                      • monnap Re: nie ironizuje 25.09.06, 05:36
                        Z moja orografia wszytsko jest w porzadku, a czepiasz sie literowek. W pyskowki
                        sie z toba bawic nie bede, moze jak bedziesz troche starsza... A niestety
                        studenka to jeszcze gowniara i tlumacz sobie co chcesz.
          • balbinka74 Re: tak dlugie starania o dziecko 23.09.06, 18:00
            Rozumiem, że wpada była....ciesz się dziewczyno,że mała bedzie zdrowa.Prosze
            tylko, nie startuj więcej z takimi tekstami..dla mnie , osoby starajacej sie 6
            lat( nie wiedziałaś, że tyle też można?)...są prawdę mówiąc
            obraźliwe.rozumiem,ze jestesmy sobie same winne, tak??? Życie pisze różne
            scenariusze...niestety, często niezbyt szczęśliwe...Nie zawsze macierzyństwo
            jest odkładane z powodu kariery zawodowej...częściej z potrzeby zapewnienia
            swemu dziceku podstawowych potrzeb do życia...czyli jedzonka, dachu nad
            głową..itd...Zreszta znam kilka osób, które maja problemy z zajściem w ciążę..a
            maja troszkę ponad 20 lat. Twój post świadczy niestety o tym,że jeszcze jesteś
            bardzo niedojrzała..i tyle.
            • juleg Re: tak dlugie starania o dziecko 23.09.06, 18:17
              Mam wrażenie, że Karolinka to trolluncertain poprzedni jej wątek na to wskazuje...
    • anet_29 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 20:59
      a co karolinko- masz mame w naszym wieku????
      • emilka2007 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 21:09
        Za stare jestesmy czy o co chodzi????
        A ty ile masz latek???
        • szafirkowa Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 22:45
          Ojej pogubiłam siętongue_outPPP wymarzona w pierwszym poście, w kolejnym że nie
          chciałaś.... to jak wreszcie jest?????
          a z poronieniem to różnie bywatongue_outPPPP można poronić wczesną ciązę, ale jak
          wnioskuję widziałaś już różową dziewczynkę( super usg, pokazuje kolor) ale i
          taką starszą ciążę można stracić, ale absolutnie Cię nie straszę!!!! tak mnie
          jakoś naszło.... pewnie to kwestia wieku.... a swoją drogą stara to jeszcze nie
          jestemsmile))
          • balbinka74 Re: tak dlugie starania o dziecko 23.09.06, 18:29
            Calineczko, dzieki za link! Teraz sytuacja wydaje mi się bardziej klarowna.
            Karolino, mam nadzieję,że w końcu rozbudzą się w tobie ciepłe uczucia do
            córuni. Może , gdy ją przytulisz, spojrzysz w oczka..poczujesz ,że to twój
            największy skarb..i postukasz sie w glowe jak mogłas wczesniej takie rzeczy
            wygadywać.
            Niestety, nie rozumiem, dlaczego chcesz dokopać wszystkim starajacym się o
            maleństwo...Czyżbys zazdrościła im ich uczuc ??? Wcześniej nikt nie szydził
            sobie z ciebie,że zaliczyłaś wpadę, bo przecież istnieje coś takiego jak
            antykoncepcja, która jest ogólnie dostepna...
    • jatoja24 Re: tak dlugie starania o dziecko 21.09.06, 23:26
      A to małpy wredne. Zazdroszczą Ci i dlatego tak Cię straszą. Bo przecież nie
      chodzi o to, żeby im było lepiej, tylko żeby komuś było gorzej... Brrr.

      Ja Ci nie zazdroszczę, bo też mi przyszło za pierwszym razem i też mam wzorcową,
      książkową, wymarzoną ciążę. Tyle tylko, że ja chciałam.
      Pozdrawiam smile

      PS. Rzuć nożycami o stół, a same się odezwą. To indywidualna sprawa każdej pary,
      kiedy zacznie się starać o dziecko, ale gdy się za bardzo goni za karierą, to
      można coś przegapić i już. Nie wiem, czy by mi tak gładko poszło, gdybym
      próbowała począć pierwsze dziecko 5-10 lat później...
      • karolinka1116 Re: tak dlugie starania o dziecko 22.09.06, 12:19
        mlodziutka jestem
        az wstyd mowić
        studentka dopiero

        na pewno jest rozowe; w tym okresie ciazy 36 tydz., wszytkie są rozowew!
      • netty2 Ale bzdury !! 22.09.06, 12:24
        Po co pisac takie bzdury ? Ja mam 26 lat,zadnej pogoni za kariera,zwykla chec
        skonczenia porzadnej szkoly,posiadania jakiegos doswiadczenia i sytuacji gdzie
        becikowe,to nie jedyny sposob na zakupienie wozka !!!
        Dla mnie 20-23 letnie mamy,to jednak gowniary (uogolniajac,oczywiscie),a ze
        maja szczescie zajsc w ciaze...no coz...natura lubi platac figle.
        Dziewczyny,nie straszcie poronieniem,ani nie mowcie w ogole o tym.To cios
        ponizej pasa !!!
        Niech sobie bedzie w ciazy,nawet ksiazkowej,niech urodzi swoja "wymarzona"
        rozowa dziewczynke.Lekkiego porodu i radosci z macierzynstwa,zycze.
        No i czesto sie mowie,ze doscenia sie bardziej cos na co sie dlugo czeka,niz
        cos co "spada z nieba" smile

        • ane576 Re: Ale bzdury !! 22.09.06, 14:26
          Wiecie ja też plułam sobie w brodę że za poźno pomyślałam o dziecku i dlatego
          się nie udaje. Chociaż moim koleżankom (w moim wieku) też udało się za
          pierwszym razem. A jak poczytacie o wieku to laski 20 letnie też mają problemy.
          Niestety.
        • jatoja24 Re: Ale bzdury !! 22.09.06, 19:50
          Hmmm... za kilka tygodni już nie będę gó..arą surprised. Mamą będę dopiero za parę
          miesięcy, więc też już nie będę wtedy gó..arą - ufff.

          Jeszcze jako gó..ara zdążyłam skończyć porządną szkołę i zdobyć doświadczenie w
          wyuczonym zawodzie. Zaszłam w ciążę - kariera i praca mi nie uciekną.

          Spadająca z nieba ciąża u 20-23 latki to nie figiel natury, niestety. Figlem
          natury jest natomiast spadająca z nieba pierwsza ciąża u kobiety o 15 lat
          starszej. Niech każdy ma dzieci wtedy, gdy chce - ale nie warto się oszukiwać,
          że mając 35 lat równie łatwo zajść w (pierwszą) ciażę, co mając 25...

          Biedna JLo ma bodajże 37 lat. Życzę jej powodzenia w klinikach albo cudu natury.
          • ane576 Re: Ale bzdury !! 23.09.06, 22:54
            hmmmm.... 24 latka to niestety już nie gó..niara, tylko stara d...pa.
            Oczywiście to żart - tak że bez obrazy. Niestety problemy z zajściem w ciążę
            mają dziewczyny nawet w wieku 20 lat, zaobserwowałam to nietylko na tym forum.
            A niektóre kobiety zachodzą od pierwszego razu nawet w wieku 41 lat - znam
            osobiście taką kobietę, to było jej pierwsze dziecko. Wiadomo im później tym
            trudniej, ale niestety nie ma to reguły. Nie ma co nikomu życzyć cudu natury,
            chyba że kobieta przeszła już menopauze, ale w wieku 37 lat to jeszcze daleko.
            Życzenie Powodzenia w klinikach to trochę złośliwe, nie sądzisz??
            • jatoja24 Re: Ale bzdury !! 24.09.06, 00:58
              > hmmmm.... 24 latka to niestety już nie gó..niara, tylko stara d...pa.

              Ale jak dotąd jeszcze jestem gó..arą - wciąż jeszcze mam 23 latka big_grin. Niebawem
              w ułamku sekundy przeistoczę się z gó..ary w starą dupę, a potem zostanę mamą -
              już jako stara dupa wink.

              > Niestety problemy z zajściem w ciążę
              > mają dziewczyny nawet w wieku 20 lat, zaobserwowałam to nietylko na tym forum.
              > A niektóre kobiety zachodzą od pierwszego razu nawet w wieku 41 lat - znam
              > osobiście taką kobietę, to było jej pierwsze dziecko. Wiadomo im później tym
              > trudniej, ale niestety nie ma to reguły.

              Wszystko się może zdarzyć. Reguła mimo wszystko istnieje - młodszym łatwiej,
              zresztą sama też to napisałaś - "im później tym trudniej" - to właśnie ta reguła smile.

              > Życzenie Powodzenia w klinikach to trochę złośliwe, nie sądzisz??

              Hmm... Nie sądzę, żeby to było złośliwe i moim zamiarem nie było sypnięcie tu
              złośliwością - naprawdę. Moim zdaniem to dość naturalne, że jeśli ktoś nie może
              naturalnie, to udaje się do kliniki. Sama też bym się przecież udała, gdybym
              miała taką potrzebę - nie widzę w tym nic złego indifferent.
          • amoniaaa wychodzi na to że łatwiej mając 35 lat niż 25 25.09.06, 16:06
            moja siostra ma 35 i własnie zaszła w ciążę a ja 25 i już rok się staram i
            nic...
    • calineczka793 Re: tak dlugie starania o dziecko 23.09.06, 17:00
      Wiesz karlinka faktycznie życie jest niesprawiedliwe, Ty wpadałaś, my się
      staramy dalej...no cóż...ale po co ta ironia - nie rozumiem, o co Ci
      chodzi...jeszcze niedawno szukałas zrozumienia u dziewczyn na forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=48268319&a=48268319 , napisałas,
      ze wg Ciebie to choroba...bez komentarza Karolinko-studentko...mimo wszystko
      życze szcześcia no i widze, ze już zaczynasz się przekonywać do maleństwa...
      • karolinka1116 będzie, bedzie rozowiutkie 23.09.06, 23:23
        bo ja dziecka nie chcialam
        bo ja mam niewiele ponad 20 lat
        toz to jeszcze wiek nastolatki..
        a teraz
        teraz jestem coraz to szczesliwsza
        2 rok studiow sie zacznie, bo wszystko o czasie musi byc skonczone

        potepiam takie jak ja, i mlodsze, i ciut starsze
        bez zawodu
        zawod zdobywajace w ciazy, przy dziecku
        ale niestety prawda jest taka: jesli pracujesz i chcesz dziecko, musisz sie z
        czegos wycofac ,a na twoje miejsce sa inni
        jesli nie chcesz sie wycofywac, pracujesz dlugie godziny, a dziecko podrzucasz,
        korzystasz z babcinej, maminej, i innej pomocy
        malo cie jest dla dziecka

        a ja: plan bombowy-uniwerek 3-4 razy w tygodniu po 3-4 godziny
        po sobie
        mocne spiecie
        a zajecia męczące
        reszta wolne, dla malucha, dla rodziny, dla nauki w domu

        w szpitalach- rowiesniczek swoich nie widze
        tylko takie jakies.. kobiety-dojrzale.. ze skierowaniami po patologiach..

        i jak boga kocham; tak zle nie jest, chociaz tego, co przeszlam na początku,
        NIE ZYCZE NIKOMU!

        i moge, i jestem gowniarą
        przy kobietach 30 letnich z pewnością
        i zaluje ze natura tak nie uwazalasad
        • szafirkowa Re: będzie, bedzie rozowiutkie 24.09.06, 00:08
          Ok wpadłaś, nikt Cię nie potępia, pomimo że aż się prosi pytanie, skora taka
          jesteś dorosła to nie wiedziałaś co wynika z seksu bez zabezpieczenia...
          Powoli przekonujesz się do swojej córeczki i bardzo dobrze, chyba najwyższa pora!
          Życzę Ci przeżywania macierzyństwa w pełni pojętego, szczęścia i radości.
          Kobietom, dziewczynom starającym się o dziecko nie pisz, że muszą chcieć, bo aż
          cięzko mi w to uwierzyć, że na wątku listopadowym znajdują się takie... sądzę że
          te osoby które się tutaj pojawiają bardzo!!! tego chcą.
          Nie zawsze wszystko przychodzi w życiu łatwo i wiek nie ma tu nic do gadania, bo
          i młodziutkie(18) lat mają duże problemy i również znajdują się na patologiisad
          niestety!
          I tak na marginesie, czyżbyś miała jakiś problem, że poruszasz temat
          łyżeczkowania??????forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=49112966
          • karolinka1116 Re: Łyżeczkowanie 24.09.06, 10:10
            tak, chodzi mi o lyzeczkowanie
            wiem ,ze jest cos takiego po porodzie
            wiem ,ze sluzy oczyszczeniu macicy
            ale nic poza tym
            nie pamietam juz, gdzie zalozylam tamten topik, stad moje pytanie
            • karolinka1116 Re: Łyżeczkowanie 24.09.06, 10:16
              juz prawie wszystko wiem...
              mam nadzieje,ze mnie nie lyzeczkuja
              jakos tak mocno kojarzy mi sie z..aborcja..
          • monnap Re: będzie, bedzie rozowiutkie 25.09.06, 05:38
            Nie rozumiem twojego watku. Piszesz, ze nie chcialas dziecka, ze jeszcze za
            wczesnie a potem rzucasz sie do dziewczyn, ktore maja je pozniej? Mozesz miec
            zal tylko do samej siebie. Powodzenia
        • anet_29 Re: będzie, bedzie rozowiutkie 26.09.06, 08:28
          karolinko z tego co piszesz wnioskuje że ma kto nad tobą opieke roztoczyć, i
          zapewnić środki do życia. bo niestety nie pracując tylko studjując nie jesteś w
          stanie dziecka wykarmić. a jeżeli byś dorabiała na studiach ti gdzie ten czas
          na naukę i opiekę nad dzieckiem? więc ciesz sie że masz kogoś kto ci środki do
          życia zapewni i pozwoli studia dokończyć.a propo wieku nie chce ci źle życzyć
          ale może koło 30stki zapragniesz drugiego dziecka (może wkońcy spodoba ci sie
          macierzyństwo) a wtedy może nie być już tak łatwo..... kto wie....
        • zuza2be Re: będzie, bedzie rozowiutkie 26.09.06, 22:22
          potepiam takie jak ja, i mlodsze, i ciut starsze
          > bez zawodu
          > zawod zdobywajace w ciazy, przy dziecku
          > ale niestety prawda jest taka: jesli pracujesz i chcesz dziecko, musisz sie z
          > czegos wycofac ,a na twoje miejsce sa inni
          > jesli nie chcesz sie wycofywac, pracujesz dlugie godziny, a dziecko
          podrzucasz,
          >
          > korzystasz z babcinej, maminej, i innej pomocy
          > malo cie jest dla dziecka
          >
          > a ja: plan bombowy-uniwerek 3-4 razy w tygodniu po 3-4 godziny
          > po sobie
          > mocne spiecie
          > a zajecia męczące
          > reszta wolne, dla malucha, dla rodziny, dla nauki w domu
          >
          > w szpitalach- rowiesniczek swoich nie widze
          > tylko takie jakies.. kobiety-dojrzale.. ze skierowaniami po patologiach..

          skoro ciąży nie chciałaś trzeba było usunąć a nie wygadywać głupoty
          potępiasz? a co Ty właściwie wiesz o pracujących, studiujących matkach? nic
          skoro szkoła tylko 3-4 razy w tyg po ok 4 godziny to będziesz miała mnóstwo
          czasu dla dziecka, dlaczego więc potępiasz te studiujące matki???
          Ja zaszłam w ciążę mając 22 lata - ciąża planowana, lekarze twierdzili, ze
          jestem bez szans. Po miesiącu byłam w ciąży. Nie mów więc, że nie ma matek w
          Twoim wieku. Są tylko może bardziej dojrzałe i mądrzejsze od Ciebie więc wydają
          Ci się starsze.
    • blueish Re: tak dlugie starania o dziecko 25.09.06, 14:57
      Chyba nie rozumiem... Przeczytałam wszystko to, co napisałyście i naprawdę NIE
      ROZUMIEM.

      Nie rozumiem czemu Karolinka akurat na watku staraniowym pisze o ironii zajścia
      w ciążę kiedy niektóre z dziewczyn mają bardzo poważne problemy z poczęciem,
      zazwyczaj nie spowodowane ich głupotą czy pazernością na kasę. Karolinko, bądź
      na wątku dziewczyn, które mają podobny termin jak Ty, razem zawsze raźniej,
      nieważne czy to był maluch chciany i planowany, czy też wpadka.

      Nie rozumiem ataku Karolinki na "stare" kandydatki na matki. Te koło lub po
      trzydziestce. Te, które robia karierę, czasami robią ją, bo mąż boi się mieć
      dziecko i wynajduje 1001 powodów, zeby te decyzję jeszcze trochę odwlec. Więc
      zostają szefowymi działó, robią studia podyplomowe, bo czymś trzeba się zająć.
      I próbują coś zmienić. Żeby oboje chciwli, żeby dziecko miało mamę i tatę, a
      nie tylko mamę.

      I zupełnie nie rozumiem czemu niektóre z Was wyzywają studentów od gó..arzy.
      Oczywiście są studenci gó..arze, ale są i gó..arze pod 40. Niewątpliwie
      doświadczenie życiowe wpływa na zmieniejszenie się odsetka gó..arzy wśród 30-
      latków, ale wcale ich nie eliminuje. Niestety.

      Kochane, dość jest w zyciu nieprzyjemnych sytuacji, wiekszość wynika z
      bezmyślności i egoizmu. Czy naprawdę uważacie, ze to forum powinno być jeszcze
      jednym miejscem gdzie można komuś dowalić i podokuczać...? Niewazne czy wpadł,
      czy ma klopoty z zajściem w ciążę.

      Pozdrawiam wszystkie smile
      • netty2 Amen ! 25.09.06, 15:04
        Blueish,dzieki za podsumowanie !
        • magdax78 Re: Amen ! 25.09.06, 15:58
          karolinka ty jakas niezla idiotka jestes...idz sie kobieto lecz poki czas
      • monnap Re: tak dlugie starania o dziecko 25.09.06, 18:56
        Wcale nie chcemy jej dowalic, ale to ona swoim postem zaatakowala dziewczyny,
        ktore maja dzieci pozniej niz ona, wiec nie rob z niej ofiary.
        Ma 20 lat i dziecko, jej sprawa, jak dla mnie za wczesnie i nie koniecznie
        dlatego, ze chce robic kariere, po prostu jest wiele innych rzeczy, ktore chce
        zrobic zanim zajme sie dziecmi, ale to tylko moja sprawa i nie zycze sobie,
        zeby ktos mi mowil, ze jestem juz taka stara....Moje zycie i w szczegolnosci 20
        latka, nie bedzie mnie pouczac. Najpierw niech to dziecko urodzi, to wtedy
        porozmawiamy, ja juz mam to za soba i jestem od niej sporo starsza i nie
        zaluje, ze urodzilam jej pozniej. Bardzo sie ciesze i nawet jak jest ciezko,
        zawsze moge pomyslec o tym, ze juz w zyciu tyle zrobilam i zobaczylam i jestem
        szczesliwa majac dzieci.
        • poranna_zorza Re: tak dlugie starania o dziecko 26.09.06, 09:17
          Ja tu czegoś nie rozumiem, może rzeczywiście taki wątek nie powinien się ukazać
          ponieważ kobietom które starają się o dziecko może być przykro. Ale wydaje mi
          się że nie ważne ile kobieta ma lat, tylko czy jest gotowa na dziecko
          psychicznie i finansowo. Bo jeżeli kobiety po 30 są za stare na dziecko, ale
          studenki za młode to jaki wiek jest odpowiedni? przepraszam bardzo ale ja się
          nie uważam za gó..arę spodziewam się drugiego dziecka, mam bardzo dobrą
          sytuację finansową, mogę sobie pozwolić żeby dziećmi się zajmować w domu.
          Obydwoje były planowane, a nie mam nawet 25 lat. Do pracy wrócę po drugim
          wychowawczym. i stać mnie na jedzenie, wózki itp. , a nikt nam nie musi
          pomagać. kocham moje dzieci to które jest już z nami i to które dopiero ma się
          pojawić. Ja poprostu uważam że nieważny jest wiek matki,tylko jej dojrzałość do
          macierzyństwa.
          • lirio.a Re: tak dlugie starania o dziecko 26.09.06, 10:05
            Bez sensu cały ten wątek.
            Dziewczyny (studentki) same nazwały się g..niarą, nikt ich tak nie nazywa i nie
            traktuje. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, nawet małemu dziecku, a
            dziewczyna 20letnia to dla mnie dorosła osoba, która ma prawo sama decydować o
            swoim życiu. Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby, inny charakter.
            Pod względem biologicznym najlepszy wiek do rodzenia to właśnie 20 lat, ale
            nikt z nas tylko z tego powodu nie będzie łapał faceta na szybko, albo biegł do
            banku spermy, bo kończy właśnie 20 lat. Czasami na prawdziwą miłośc trzeba
            poczekać. A czasami w grę wchodzą finanse - bo mąż stracił pracę, albo
            wykształcenie - zdobywane z dala od potencjalnych babć.
            I tak jak już pisałam nie ma 100% recepty na ciążę czasem trudniej nastolatce
            zajść w ciąże niż kobiecie po 40 stce. Są tylko statystki mówiące że "młodszym"
            jest łatwiej, ale też mniej "młodszych" tak naprawdę się stara.

            Dziewczyny (i te starsze i te młodsze) trzymam kciuki żeby nam się udało!!
Pełna wersja