Boję się-oddalające się plany ciąży

27.09.06, 12:58
Witam Serdecznie,
Muszę się Wam wygadać. Wczoraj byłam u lekarza-chirurga, mam problemy z
żylakami. Zapowiedział mi, że koniecznie przed ciążą muszę poddać się
operacji na żylaki (noga) w przeciwnej sytuacji mogę mieć bardzo duże
problemy i jest to niebezpiezne dla mnie. Zmartwiłam się, bo mam już 33 lata
i pewnie po operacji muszę jeszcze odczekać jakis czas, a dopiero potem
starać się. Najwcześniej w przyszłym roku. Jeśli udało by mi się zajść w
ciąże w miarę szybko to urodziłabym dziecko mając 35 lat.... Boję się czy
wszystko byłoby w porządku, to byłby mój pierwszy maluszek... Przepraszam, że
zawracam Wam głowę, ale musiałam. Pozdrawiam cieplutko.
    • bastian.zuza Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 27.09.06, 13:33
      jestem z tobą. nie martw się, musi być dobrze. ja jestem w podobnej sytuacji,
      mam 31 lat nie mam dzieci bo mój mąż cały czas nie jest jeszcze na to gotowy.
      boję się że jak już będzie gotowy, to się okaże że coś jest nie tak, i będą
      problemy z zajściem w ciążę. ledwo się już trzymam. mam coraz częściej dziwne
      myśli. pozdraiwiam Cię serdecznie.
      • judyta2000 Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 27.09.06, 14:03
        A po czym poznasz, że twój mąż jest już gotowy na dziecko? Gdyby miał 20 lat to
        bym się nie dziwiła, ale po 30 to jest dla mnie podejrzane. Jesteś pewna, że on
        na pewno nie chce mieć dziecka? Mąż mojej przyjaciółki też ciągle nie był
        gotowy, lata biegły... i potem nagle okazało się, że mąż będzie miał dziecko z
        koleżanką z pracy (a ponoć byli idealnym małżeństwem). Cóż jej pozostało, ma 33
        lata, szanse, że kogoś pozna raczej niewielkie (zbyt duże rozczarowanie),
        dlatego lepiej pogadaj z nim szczerze w czym tkwi problem. Szkoda życia.
        • bastian.zuza Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 27.09.06, 14:26
          ciągle mi powtarza że za kilka miesięcy postaramy sie o dziecko ale znam już te
          jego gadanie tak jest od dwóch lat. już trzy razy mówił mi abym zaczynała brać
          kwas foliowy, no i brałam. teraz przestałam brać po raz trzeci.też się nad tym
          zastanawiałam i rozmawiałam z nim o tym że może to za mną nie chce mieć dzieci
          ale on twierdz że za bardzo naciskam. bardzo go kocham ale z tym jednym
          problemem nie potrafię sobię poradzić.
          • anet_29 Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 27.09.06, 20:48
            wiesz co, radziłabym jednak nie zwlekać z ciążą, ponieważ niestety nie zawsze
            jest tak łatwo w nią zajść. wystarczy poczytać troche na tym forum - ile
            dziewczyn ma z tym kłopot. Ja sama myślałam że wszystko będzie ok, @ były,
            problemów żadnych a tu sie okazuje że musze się leczyć, a to też niestety trwa.
            A z operacją radze zasięgnąć opini innego lekarza, być może okaże sie ze można
            te 9 mcy poczekaćsmile- jak to u nas bywa nie każdy lekarz jest fachowcem. A z
            mężem sobie poradzisz - sama wiem że jakbym swojemu nie zakomunikowała że
            staramy sie o dziecko to sam pewnie by nie zadecydował o tymsmile tak to z nimi
            bywa, niby rządzą światem a te najważniejsze decyzje i tak pozostawiają
            kobietomsmile)))
            • balbinka74 Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 27.09.06, 22:20
              Bastian.zuza.to bardzo trudna sprawa...daj mu poczytac to forum
              niepłodność...Niech zobaczy ,ile kobiet czeka na maleństwo i jak długo może to
              trwać...Chyba do niego nie dociera,ze z kazdym rokiem wasze szanse maleją.ędzie
              mógł sie przekonać, jakie uczucia targaja nami wszystkimi, które chcemy mieć
              dzieciątko.

              Autorce tego wątku radziłabym konsultacje z jeszcze jednym lekarzem, sprawdzić
              wszystkie za i przeciw, powiedzieć o palanowanej ciąży .Powodzenia!
    • aania25 Re: Boję się-oddalające się plany ciąży 28.09.06, 16:14
      Nie wiem co ci doradzic ani czy wogole cos pisac. To czy zajscie wciaze bedzie
      problemem czy nie jest w pewnym sensie nie do przewidzenia zanim nie zczniecie
      starania. Ja majac 25 lat poronilam, potem prawie rok staralismy sie o dzidzie,
      nareszcie sie udalo. Ale powiem ci cos pocieszajacego. Moja ciotka w wieku 43
      lat urodzila 5 dziecko. Razem bylysmy wciazy, ja mialam rodzic swoje pierwsze
      dziecko 15 maja a ona 26 maja. Okazalo sie ze ja urodzilam 24.05 a ona 16.04. Z
      jej coreczka a moja chrzesnica jest wszystko wporzadku. Napewno istotny jest
      rowniez wiek i zdrowie partnera, jej maz jest o 3 lata od niej mlodszy. Takze
      naprawde trudno przewidziec jak sie potoczy los. Zycze aby wszystko sie wam
      ulozylo. Pozdrawiam.
Pełna wersja