Trzecie dziecko w drodze - jak to jest?

30.10.06, 13:57
Mam już dwójkę dzieci- starszy synek ma 4 lata, młodszy 2. No i stało się,
właśnie odkryłam że jestem kolejnej w ciąży, dadam że nieplanowanej.
W moim planie na życie była dwójka dzieci nie trójka. Ale chcę urodzić to
dziecko, bo aborcja nie mieści się w moim systemie wartości.
Nie zmienia to jednak faktu, że jestem przerażona i ciężko mi się oswoić z
myślą że będę matką trojga dzieci (nie jestem typem matki Polki).
Jak to jest mieć trójkę dzieci?
Czy duża jest różnica między posiadaniem dwójki a trójki, czy raczej każde
kolejne dziecko czyni w życiu mniej "zamieszania"?
Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia?
    • aneczkag1 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 30.10.06, 15:22
      witam cie ja rowniez jestem w trzeciej ciazy (planowanej)mam dwojke 6 i 4
      narazie sie nie boje jak to bedzie ,dzieci sie ciesza ja tez napewno bedzie
      ciezko ale damy rade glowa do gory .pozdrawiam
      • mycha.76 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 30.10.06, 18:06
        A ja Wam zazdroszczę Dziewczynysmile
        Zawsze marzyłam, żeby mieć trójkę dzieci, a na razie jestem w pierwsze ciąży.
        I to wyczekiwanej i wystaranej przez prawie 2 lata. Jak tak dalej trudno będzie mi zaciążyć, to nie wiem, czy kiedykolwiek zrealizuję marzenia o licznej rodziniesmile
        Pozdrawiam Wam! Nie bójcie się, będzie dobrze!
        Moja babcia miała 7 dzieci, było jej cięzko, ale za to teraz jak ma wesoło
        jak wszyscy się zjadą to jest super.
        A druga babcia miała 1 dziecko i teraz czeka na 1 wnuka.
    • mala_1 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 30.10.06, 19:16
      I ja tez Wam zazdroszcze !!!
      Tez zawsze z mezem chcielismy miec 3 dzieci. Mamy 2.5 letniego syna, kolejne
      starania o rodzenstwo konczylo sie poronieniem (ronilam juz 2 razy w 9 oraz 15
      tyg ciazy). Teraz jestem na poczatku czwartej juz ciazy i oddalabym wszystko
      zeby zakonczyla sie pomyslnie..
      Zycze szczesliwej ciazy i pozytywnego nastawienia. Pomysl ze troje dzieci to
      prawdziwe skarby smile))
      • aneczkag1 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 31.10.06, 08:02
        ja sie ciesze i mam nadzieje ze dam rade dodam ze mam dopiero 27 lat ale coz
        zrobic instynkt jest silniejszy i bardzo chcialam tego dziecka
        • anex26 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 31.10.06, 10:22
          > coz zrobic instynkt jest silniejszy <

          Nie jesteśmy zwierzatkami, żeby formułować tego typu stwierdzenia.
          Instynkt należy podporzadkować woli.
          Robiłaś w ogóle w życiu coś ciekawego, rozwijajacego duszę i intelekt?
          Robiłaś coś więcej niż seks - a potem tzw. "kupki ,zupki itp."? Bo skoro w
          wieku 20 lat zaszłaś w ciazę...to wątpię.
          • tea_time_5pm Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 31.10.06, 12:30
            A z jakiej racji oceniasz dziewczynę, w ogóle jej nie znając??? Może ma własną
            firmę, świetnie sobie radzi i ma ochotę mieć dużą rodzinę! Skąd Ci przyszło do
            głowy, że nie robi w swoim życiu nic ciekawego!?

            Nie mieści sie w Twoich ciasnych horyzontyach, że kobieta może sie spełniać,
            mając np. trójkę dzieci!? Jesteś strasznie ograniczona albo sama nie robisz w
            życiu nic ciekawego, skoro piszesz takie bzdury...

            Herbatka
        • anex26 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 31.10.06, 10:26
          Jak ty w ogóle rozwijasz się zawodowo majac w wieku 27 - trójkę dzieci?
          • bazylia_am Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 31.10.06, 11:16
            Widzę, że niektóre forumowiczki zajmują się umoralnianiem i uświadamianiem
            innychwink Nie mierz wszystkich swoją miarą.
            Znam niepracujące sfrustrowane matki jedynaków, niepracujące i szczęsliwe matki
            czworga, pracujące mamy trójki dzieci. Różne warianty, charaktery, podejście do
            życia. Nie mi oceniać.

            Jestem spełniona zawodowo, mam dwie wspaniałe córki (z czego jedną urodziłam w
            wieku 21 lat, pod koniec II roku studiów), skończyłam studia z wyróznieniem,
            skończyłam podyplomowe, praca sprawia mi dużą radość.
            Planuję trzecie dziecko i prawdę mówiąc - zazdroszczę Wam dziewczyny odwagi smile
            Ja się cały czas zastanawiam...

            Pozdrawiam.

            • mysz56 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 01.11.06, 09:07
              mam 33 lata dwójkę dzieci i trzecie w drodze dodam że planowane,od 2 lat,ciąża
              poprzedzona badaniami wszystkimi możliwymi,ja od 8 lat jestem w domu dodam
              żeskończyłam studia,studia podyplomowe,znam francuski,mam uzdolnienia
              artystyczne ,bardzo dobrą sytuację materialną,moje dzieci chodzą do bardzo
              dobrych szkół-nie ciągnie mnie w wir pracy zawodowej ,nie pracuję a z
              poczuciem własnej wartości jest u mnie bardzo dobrze,wszystko zależy od
              priorytetów życiowych nie podlegających ocenie zewnętrznej...
    • aneczkag1 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 01.11.06, 10:24
      nie uwazam ze aby byc szczesliwym koniecznie trzeba sie spelniac zawodowo i
      miec doktoraty i inne tego typu tytuly chyba kazdy z nas inaczej to pojmuje byc
      moze dla niektorych pieniadze sa najwazniejsze i kariera ale to mija nikt nie
      jest wiecznie mlody a dzieci to skarb na dlugie lata ktory procentuje na
      starosc watpie zeby szef z renomowanej firmy w ktorej pracujesz kiedys
      przyszedl cie np odwiedzic jak bedziesz chora(dom starcow murowany)i wole byc
      dla dzieci mama nie babcia.pozdrawiam
    • heca7 Re: Trzecie dziecko w drodze - jak to jest? 01.11.06, 22:16
      Mam podobnie. Córka 4,5 roku syn 16m i jestem w 21tc. Też nie planowanej
      przynajmniej nie tak szybko. Lekarz powiedział, że jestem w tych 2% co mimo
      zabezpieczeń...Tak samo nie jestem typem matki Polki.I myślę, że różnica będzie
      i zamieszanie takie samo jak przy dwóch poprzednich bo czemu miało by być
      mniejsze. Tylko doświadczenia jakby więcej. Teraz już wiem, że z pieluchami nie
      pożegnam się przez nastepne 3 lata. Jednak nie widzę siebie na forum
      wielodzietni z wyboru no chyba, że nie mojego.
Pełna wersja