Gdzie sie podziały Marcowe Mamy

IP: *.* 01.10.01, 14:38
Czesc Dziewczyny,Gdzie Wy sie podziewacie? Od tak dawna nie dawalyscie znaku zycia. Napiszcie o swoich odczuciach i wrazeniach. Ja przez krotki czas milczalam, bo bylam na zwolnieniu - przeziebienie. Poza tym wszystko u mnie i 15-tyg. Maluszka OK. Brzuch zaczyna sie pokazywac, cierpie troche na wzdecia i z niecierpliwoscia czekam na pierwsze ruchy. Czy ktoras z Was juz je doswiadczyla? Jesli tak, to piszcie o szczegolach. Pozdrawiam Was serdecznie Kasia
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 01.10.01, 17:10
      Grzecznie się zgłaszam i na wstępie pozdrawiam serdecznie!Ja od ponad tygodnia znowu pracuję, więc czasu na wizyty na forum mam niewiele. Ruchów Małego jeszcze nie czuję , a szkoda...Z niecierpliwością oczekuję kolejnej wizyty u lekarza, to jeszcze tylko 9 dni. A poza tym: migreny, obolałe dziąsła, nagłe i wcale nie sporadyczne ataki pesymizmu z towarzyszącycm im płaczem...Ale i tak cieszę się ogromnie! I jeszcze jedno - mam wrażenie, że zrobiłam sie bardziej obowiązkowa i poukładana od kiedy jestem w ciąży. Z dnia na dzień coraz bardziej siebie zaskakuję.;-)agnieszka ~23-,03,2002
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 01.10.01, 18:57
      Jestem już w dziewiątym m-cu i mogę ci coś o ruchach napisać.Kiedy wyczułam je po raz pierwszy była to nawet wyraźna seria "muśnięć" od środka.Krótko to trwało i myślałam,że mi się wydawało.Po jakimś czasie zaczęłam je wyczówać bezbłędnie,no a potem stały się tak wyraźne,że aż bolesne.Powodzenia
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 08:38
      Cześć - tu kolejna marcowa mama - termin na 25 - jestem na poczatku 16 tygodnia. też z niecierpliowścią czekam na pierwsze ruchy. Mam natomiast problem z emocjami - płaczę i wszystko widzę w czranych barwach - aż sie boję ze maleństwo bedzie potem takim pesymistą. Mam nadzije jednak ze to minie - oby wkrótce. Pozdrawiam - do zobaczenia moze na porodówkach (czy już myśąłyscie o szpitalu??? bo ja mam metlik w głowie)Edi
      • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 09:31
        Hej,Jesli chodzi o wybor szpitala, to takze mam metlik w glowie. Wstepnie planuje porod w IMiD ale moze bede rodzic na Inflanckiej, tam bowiem przyjmuje poza prywatna przychodnia Medicover moja p. doktor. Jeszcze o tym z nia nie rozmawialam, moze zgodzi sie (odplatnie) na przybycie do szpitala w czasie mojego porodu. W najblizsza sobote mam u niej umowiona wizyte, moze wiec o tym porozmawiamy. Nie za bardzo wiem, jak to zrobic, nie chcialabym jej urazic. Zobaczymy. Poza tym licze na cesrake ze wzgledu na moja wade wzroku. Przy okazji mam pytanie do Was: wybieracie sie do szkoly rodzenia?Pozdrawiam Was serdecznie, Kasia
      • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 17:44
        Edi !Pesymizm i mnie nie odstępuje na krok. Gdy planowaliśmy ciąże, braliśmy pod uwagę fakt, że będę musiała co najmniej jej część spędzić na zwolnieniu (tak twierdził lekarz biorąc pod uwagę moją poprzednią ciążę zakończoną niepowodzeniem). Planowałam z wielką pewnością siebie i pełna optymizmu, że po zakończeniu urlopu macierzyńskiego zmienię pracę, gdyż obecna absolutnie nie spełnia moich oczekiwań. Poukładałam sobie w głowie tak, by gdy faktycznie lekarz skieruje mnie na zwolnienie, absolutnie nie martwić sie pracą. NO bo przecież mi na niej nie zależy.Zgodnie z planami, w czerwcu zaszłam w ciąże. W 6 tygodniu okazało sie, że muszę leżeć a tym samym skorzystać ze zwolnienia. I co? Załamałam sie kompletnie. Co prawda po 8 tygodniowej absencji znów pracuję, ale wciąż nie mogę sie uspokoić. Boję sie o pracę i o przyszłość w ogóle. Ryczę jak głupia z byle powodu. Najgorsze jednak jest to, że wszystko widzę w czarnych barwach. A przecież tak miało być i póki co bezbłędnie realizuje sie przewidziany przeze mnie scenariusz zdarzeń. Mam więc nadzieję, że gdy Mały pojawi sie na świecie, znów będę optymistycznie spoglądać w przyszłość i odzyskam wiarę w siebie. Czego i Tobie życzę.A jeśli chodzi o wpływ moich humorków na MAłego, to mam nadzieję że mu to nie zaszkodzi. Bo jak już ryczę to głaszćże sie po brzuchu i wierzę, że to uspokaja Maleństwo.pozdrowieniaagnieszka ~23,03,2002
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 10:01
      Zgłasza się agata - termin 22 marca.Nie czuję jeszcze chyba ruchów maleństwa, ale spodziewam się ich lada dzień. Podobno w drugiej ciąży czuje się wcześniej, koło 16 tygodnia właśnie.Co do szpitala, to pierwszego synka rodziłam w Centrum Damiana (dobrodziejstwo mojej firmy, która pokryła koszty). Było tak świetnie, że teraz, już za własne pieniądze, też zamierzam tam rodzić. Tam jestem prowadzona przez dr. Hadasa, położną znam z pierwszego porodu i często odwiedzamy oddział z moim Szymkiem. Trochę żal tej forsy, ale jestem przekonana, że nigdzie nie czułabym się tak dobrze i bezpiecznie, jak tam.Wybraliśmy już chyba imię dla ewentualnej córeczki. Będzie miała na imię Kalina. Na razie, bo może jeszcze coś się nam odmieni. Chłopiec stanowi większy problem. Nadal myślimy.Pozdrawiam Was mamusie.agata
      • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 11:01
        Czesc Agata, Prosze napisz cos wiecej o Damianie, zwlaszcza interesuja mnie koszty. Dzieki, pozdrawiam Kasia
        • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 11:14
          Poród siłami natury kosztuje około 4,2 tys zł (w tym jedna doba pobytu). Każda dodatkowa doba chyba 300 zł. Nie pamiętam w tej chwili dokładnych cen, ale tak w przybliżeniu.W cenę jest wliczone wyżywienie, pobyt w 1-osobowej sali z łazienką, TV, telefonem (są dwie nowe sale o powierzchni ok. 24 m2 i kilka o pow. mniej więcej 15 m2), wszelkie leki używane przy porodzie, jeśli są potrzebne, także znieczulenie zewnątrzoponowe. W poprzedniej ciąży miałam także robione KTG kilka razy przed porodem za darmo.Kasiu, coś więcej mogę przesłać Ci na priv - moje odczucia i wspomnienia związane z porodem i pobytem tam, jeśli chcesz. Pozdrawiamagata
          • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 11:58
            Dziekuje za odpowiedz. Oczywiscie, ze bylabym wdzieczna za wszelkie dodatkowe informacje. Mozesz pisac na adres: kasiaz@bonair.waw.pl. Dzieki, Kasia
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 13:57
      Czesc! Podczytuje Was od czasu do czasu, ale jeszcze nie mialam okazji/czasu napisac. Dopiero te Wasze marcowe terminy mnie zmobilizowaly - rowniez spodziewam sie maluszka na 22.03.02.Wybor szpitala tez stanowi dla mnie dylemat - mimo ze nie jest to moj 1. porod. W zeszlym roku w grudniu urodzilam coreczke - na Inflanckiej (mimo wady wzroku udalo sie naturalnie). Kasiuz, tez mialam dylemat, czy umowic sie z lekarzem prowadzacym na porod, albo chociaz oplacic polozna, ale w koncu z powodw finansowych starczylo tylko na porod rodzinny... I wcale nie uwazam, ze to bylo zle. Teraz tez nie zamierzam sie z nikim umawiac. Na pewno nie bede rodzic juz na Infl. Nie zebym nie polecala tego szpitala, ale ...(szczegoly jesli kogos interesuja moge napisac pozniej). Damian bylby najblizej i super komfort (wlasnie troche tego brakowalo na Infl.) ale cena jest niestety nie do przeskoczeniasad. Chodze tam tylko na USG, i czasem na wizyty. Dlatego zastanawiam sie miedzy Madalinskiego (tylko ze wzgledu na odleglosc) lub wlasnie IMiD (dobre opinie i lekarz prowadzacy). dzidzia w brzuszku rusza sie na razie w sposob dla mnie nieodczuwalny, mimo czestych stymulacji przez Dagusiesmile.fajnie jest byc w ciazy, pozdrawiam i ciesze sie, ze macie takie same brzuszki!K-la
      • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 14:35
        cześć też bede marcową mamą - ale ja mam pytanko z innej beczki - mozę wy mi odpowiecie bo na forum jakoś nie za bardzo dostałąm odpowiedziczy miałyście robione usg ze zwróceniem uwagi na grubość fłądu karkowego - u nas jest na granicy normy - zastanawiam sie czy zrobić jakieś bardziej szcezgółowe badania - lekarz nic nie zlecał a ja sama nie wiem. zmierzyła całe dziciątko i reszta jest ok. ale jakoś nie daje mi to spokoju
        • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 14:43
          Do Mek:Wydaje mi sie, ze niepotrzebnie martwisz sie tym pojedynczym parametrem, tym bardziej, ze miesci sie on w normie. Jesli lekarz nic nie zalecal, to znaczy, ze wszystko jest ok. Jest dosyc wczesnie i jeszcze wszelkie wymiary Twojego maluszka sie beda zmieniac. Poza tym Usg daje chyba przyblizone wymiary i istnieje jakas granica bledu?Badz dobrej mysli, K-la j.
        • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 15:09
          Czesc, Niestety to ja bylam to osoba, ktora zamiast cos doradzic, zalalam Cie pytaniami. Teraz takze Ci nie pomoge, wiem, ze stwierdzenie bys sie niepotrzebnie nie zamartwiala nic nie da. Moze zrob te dodatkowe badania, o ktorych wspominala jedna z dziewczyn. Pozdrawiam Cie Kasia
          • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 15:21
            Ale zanim zrobisz te badania odpowiedz sobie na pytanie, czy rzeczywiście tego chcesz. Co te badania wniosą do Twojego życia i stosunku do dziecka (jakikolwiek wynik by Ci nie wyszedł).ja miałam jedno badanie w poprzedniej ciąży, które nie wyszło pomyślnie. Rzeczywistość okazała się szczęśliwa. Teraz, w drugiej ciąży, raczej nie zdecyduję się na takie badanie.
        • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 03.10.01, 10:09
          Tak ja miałam w czasie USG robiony pomiar fałdu. To było w 12 tygodniu. W opisie jest oznaczony Nuchal translucency. Podobno prawidłowa warto?ć to do 3 mm. Ja miałam 1,7.Powiększony może wskazywać na wady genetycznePozdrawiamMarta
      • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 15:19
        Czesc Kamila,Mamy ten sam termin porodu, moze wiec spotkamy sie na porodowce. Ciekawa jestem bardzo Twojej opinii o Inflanckiej. Jaka masz wade wzroku, ze pomimo jej rodzilas silami natury? Przyznaje, ze wszystkie informacje beda dla mnie bardzo cenne. Mozesz pisac na moj mail prywatny: kasiaz@bonair.waw.plSerdecznie pozdrawiam Kasia
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 02.10.01, 21:06
      Tu kolejna Marcowa Mama, tydzien 17 i w oczekiwaniu na pierwsze ruchy! Słyszałam, to jak inwazja bąbelków - strasznie jestem ich ciekawa. Potem to brzuch już sam podskakuje i się trzęcie - widziałam u koleżanki (która mówiła też, że to trochę boli).Zdarzyło się Wam kiedyś obudzić się w środku nocy z uczuciem okropnego głodu? Mnie własnie tak, było to ok. 4 leżę i czuję burczenie w brzuchu, próbuję zasnąć bo też nie chce mi się wstawać, burczenie jeszcze głośniejsze dopiero pożarcie banana pozwoliło mi spokojnie zasnąć. Pdejrzewam, że mój Stworek zaczął gwałtownie rosnąć! A i brzuszek już mi się troszkę powiekszył. Pytanie: od kiedy zaczął się Wam Szanowne Mamy powiększać brzuch, jak z przyrostem wagi (ja przytyłam ok 4 kg i martwię się,że to zdyt dużo i zbyt szybko)
      • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 03.10.01, 07:58
        Moj przyrost wagi to 1-1,5 kg. Czuje jednak, ze robie sie coraz grubsza-piersi znacznie sie powiekszyly a i brzuch coraz wiekszy. Dzis nalozylam spodnie, ktorych niestety nie udalo mi sie dopiac (nie chcialam sciskac brzucha). Mam jednak wrazenie, ze wielkosc brzucha w duzej mierze spowodowana jest wzdeciami, ktore mocno mi dokuczaja. Sama dokladnie nie wiem, gdyz nie znam uczucia "posiadania brzucha". W te sobote mam wizyte u lekarza to sie wypytam.Pozdrawiam Kasia (16-ty tydzien)
    • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 03.10.01, 10:25
      Koczane marcowe mamy,To ja, Marta, z terminem na pierwszy dzień wiosny. Bardzo sie za Wami stęskniłam. Poczštkowo dużo tutaj pisałam ale niestety od 5 tygodni jestem na zolnieniu i tak będzie jeszcze co najmniej 3 tygodnie. Korzystam z tego, że musiałam przyj?ć do pracy na jeden dzień i dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Moje dziecištko już sobie bulka i jao to czuję. Wyra?nie od 30 wrze?nia a wydawało mi sie, że to to od 28 wrze?nia. Bardzo mi się to podoba. Oprócz tego jestem już całkiem gruba i chodzę w cišzowych sukienkach i spodniach. I to by było na tyle jeżeli chodzi o miłe informacje. Mniej miłe było trafienie do szpitala. Nagle w autobusie dostałam silnego krwotoku i karetka z ulicy zabrała mnie do najbliższego szpitala czyli na Madalińskiego. Nawet sobie nie wyobrażacie jakie to uczucie gdy lekarz przez radio powoadamia szpital, że wiozš kobietę z poronieniem. A potem chwila oczekiwania na USG aby zobaczyć czy jeszcze jestem w cišży, czy już po wszystkim. Na szczę?cie serduszko bije? Krwotok ustał, tylko plamienie pozostało. I strach, że to się może powtórzyć. Podobno winne jest łożysko, które całkowicie pokrywa uj?cie szyjki macicy i ma tendencje do odklejania. Nie wiem co u mnie teraz jest większe - strach czy nadzieja, że wszystko będzie dobrze.pozdrawiamMarta
      • Gość edziecko: kzk Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 03.10.01, 10:37
        Czesc Marto,Szczerze Ci wspolczuje tego wszystkiego, co Cie spotkalo. Na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Nawet Twoj list swiadczy o tym, ze jestes pelna optymizmu, to bardzo dobrze i dla Twojej psychiki i psychiki Malenstwa Twojego. Dbaj wiec o siebie. Mam nadzieje, ze dasz znac za 3 tygodnie, bede z Toba myslami.Jak odczulas pierwsze ruchy? Czy rano, czy wieczorem? Lezac czy stojac? Pytam, bo wiem, ze nie jest proste rozpoznanie tych pierwszych babelkow a bardzo bym chciala ich nie przegapic.Trzymaj sie cieplo, Kasia
        • Gość edziecko: guest Re: Gdzie sie podziały Marcowe Mamy IP: *.* 03.10.01, 10:43
          Dzięki za słowa otuchy.Pierwsze ruchy, te wyra?ne odczułam leżšc w wannie. Trudno jest mi to opisać, to niezwykłe wrażenie, jedyne w swoim rodzaju, trochę podobne do do pukania od ?rodka. A wczoraj miałam wrażenie, że moje dziecištko miało czkawkę. Nie jestem pewna czy to możliwe tak wcze?nie ale czułam miarowe pukanie w tym samym miejscu.Marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja