MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!!

IP: *.* 13.01.02, 14:02
EJ KOBITY, ROZCZAROWUJECIE MNIE!!!Sieć wam poodłączano, czy co???!!!Jak tam wasze przygotowania na pojawienie się słodkich małych lokatorów? Czy macie już wózki? Bo ja obecnie przeżywam wielki wózkowy dylemat. Buszuję w sieci i oglądam bebecary, graco i wózki chiccowskie. Strasznie chciałabym taki na dużych pompowanych kołach, a najlepiej jeszcze taki na którym dałoby się zamontować fotelik samochodowy. No i osiołkowi w żłobie dano... A przy tym ach te ceny!!!Strasznie też ostatnio podobają mi się joggery, ale umieścić w takim wózku maluszka byłoby chyba ciężko... (co prawda mamy gondolę po dzieciach brata mężą). Czy któraś z was wie może na co warto zwrócić uwagę przy zakupie fotelika samochodowego??? (z pałąkiem)Pozdrawiam, MartaB z brzusiem synusiem (35tydz.)
    • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 13.01.02, 17:48
      Noa już myślałam,że tylko ja zostałam na forum z lutowym brzuchem :)Co do wózka Marta, to myśmy kupili głęboką spacerówkę i osobno temat do samochodu - bo tak było taniej. Spacerówla kosztowała 1100 PLN, a talka opcja jeszcze z montowanym fotelikiem samochodowym - od 2300 PLN Jestem przerażona tyciem, wyglądam jak mamut, horror, kilogram za kilogram więcej niezależnie od tego czy jem czy nie jem.POza tym w środę odstwiam fenoterol i zobaczymy co sie będzie działo????pozdrowionkaGosia
      • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 13.01.02, 18:51
        No hej :) Ja też myślałam ze mamuś lutowych już tu nie ma i wypłakałam się przed chwilą pod nowym wątkiem, bo obaw niestety coraz więcej przed porodem. Mamy z mężem też wielki dylemat w związku z kupnem wózka. Albo wyglądają jakoś tak topornie, albo mają brzydkie kolory, albo buda głosno się składa, albo koła za małe... Czy któaś z Was interesowała się wózkiem (gondola + spacerówka) Chicco Belle Epouqe? Moze jakieś opinie? Wolę nie zostawiać męża samego z problemem zakupu wózka i wybrać już teraz, zwłaszcza ze od lutego wzrasta VAT na wózki, nosidełka i krzesełka samochodowe. Myslę że zakup wózka to najbardziej stresująca sprawa. Dziewczyny piszcie jakie wózki kupujecie. Moze pójde za większością? Całuski!
        • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 13.01.02, 20:53
          To jeszcze raz ja,co do wózka to my mamy 3 typy: bebecar raider at+ spacerówka + fotelik (super koła + kilka innych bajerów, ale szczerze mówiąc kolory do niczego i sam wózek trochę gigantycznych rozmiarów i niestety ciężki), chicco pick up top air (koła mniejsze ale pompowane, kolor OK + możliwość montażu fotelika synthesis 0-13kg), no i graco voyager air6 (koła pompowane,dużo funkcji, ale nie mam wiadomości co do montażu fotelika na tym modelu).Tak naprawdę to jak już coś mi się w wózku podoba, to co innego nie bo np.nie ma jakiegoś podstawowego wyposażenia typy osłonka od deszczu.Jak tak dalej pójdzie to chyba będę zmuszona wyprodukować sobie własny.A co do tycia to ja już przytyłam 12kg (o zgrozo!!!)i nie zanosi się żeby to był koniec. Gdzie to wszystko idzie, zwłaszcza że brzuch mam tak na początek 7m-ca, a nie 2gą połowę 8m-ego...Do Gosi: w którym tyg. jesteś? Bo ja się właśnie zastanawiam kiedy odstawią mi Pre-par (też rozkurczowy).POZDRAWIAMY WSZYSTKIE MAMY MartaB i Staś (35tydz.)
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 13.01.02, 22:27
            Ja przytyłam 9 kilo - ale też myślę, że napewno na tym się nie skończy, teraz ważę 64 kilo ( 172 cm ) i aż boję się pomyśleć ile jeszcze przybędzieDo Marty - teraz jestem pod koniec 35 a odstawiam od połowy 36 tygodnia - i nie wiem jak to będzie - podobno rodzi się albo od razu albo 2 tyg. po terminie - jejku mam nadzieję, ze może nie od razu - ale wolałabym wcześniej niż później. Mam już okropnie dosyć brzuszka.Co do obaw porodowych - to ja się nie boję - może dlatego, że nie wiem, co mnie czeka - poza tym mam już tak dosyć tycia, ociężałości, czekania, że chyba wolę poród - i mieć już to za sobą. Dziewczyny - przecież jakoś musimy urodzić - niech się lekarze martwią jak nam te dzieciaczki wyciągnąc z brzucha - tak mówi mój dziadek ( ginekolog ) - że poród to także problem lekarza, położnej, etc, my co najwyżej możemy teraz czekać, z potem oddychać, a potem przeć. Myślę, że będzie dobrze. Ja zamierzam od wjazdu na porodówkę wrzeszczeć z mężem jednym głosem o znieczulenie ;)Czuję się jakbym czekała na super ważny egzamin - a egzaminator przekładał go z miesiąca na miesiąc pozostawiając mnie w niepewnośći...Ja nie wierzę, że po porodzie będzie jeszcze gorzej (zdanie mojej koleżanki) - wierzę, źe będzie lepiej, będzie maleństwo, będę się go uczyć, nareszcie będe mogła coś zrobić poza czekaniem a poza tym nie będę już tyła !!!!!!POzdrowionkaGosia
        • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 11:28
          My kupilismy "bebecar AT" z dużymi pompowanymi kołami i mozliwością założenia na niego fotelika samochodowego; jest lekki, łatwo się składa i ładnie wygląda. Niestety trochę drogi, ale myslimy o braciszkach i siostrzyczkach. Pozdrawiam.
    • Gość edziecko: Aluc Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 09:36
      Kupiliśmy wózek Graco Coach Rider od mojej przyjaciółki, która go używała przez rok i bardzo chwaliła (zwłaszcza gondolę do montowania do samochodu - podobno przez pierwsze dwa-trzy miesiące sprawdza się dużo lepiej niż fotelik - kołyska). No i dodatkowy plus - taniej i z bardzo pewnego źródła. Z tym jakoś nie było problemu, za to dostaję jasnej cholery z ubrankami - nic mi się nie podoba. Nawet nie chodzi o kolory (na to spuszczam zasłonę milczenia), ale o jakość dzianin - nawet jak czysta bawełna, to tak szorstka, jak myjki do masażu. Kupiłam trochę ładnych z frotte w Mothercare, ale tam niestety nie mają wszystkiego. Mój luby oczywiście myślał, że jak zwykle przesadzam, ale w ten weekend zabrałam go na mały rekonesans i po pierwszych dwóch sklepach mina mu zrzedła. Tyle marudzenia... Sorry :)A w ciąży to mogłabym chodzić do końca życia :) Dawno nie czułam się tak dobrze we własnym ciele - cięższym co prawda o 8 kg ;), ale rok temu było znacznie gorzej. No i jakoś ciągle nie mogę zacząć bać się porodu :) Czasem wydaje mi się, że nawet te wszystkie straszne rzeczy opowiadane przez moje koleżanki wpływają na mnie uspakajająco - a mam kilka prawdziwych specjalistek od straszenia. Oto próbka "karmienie na początku to jakby ci ktoś nacinał piersi skalpelem" Miłe, nie? Albo "wiesz, ta moja przyjaciółka też się uparła, że chce rodzić bez znieczulenia, a teraz to powiedziała, że już nie chce mieć więcej dzieci" ... Zobaczymy za miesiąc.pozdrawiam
      • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 10:58
        WITAM PONOWNIE,Co do porodu to (uwaga.uwaga!!!)ja się go wcale nie boję. Nie wiem, albo jestem nienormalna, albo po prostu jeszcze nie wiem co mnie czeka (hi, hi!!!)Do swojej pani doktor mam ogromne zaufanie (odbierała mojego brata i moja mama stwierdziła, że z nią to można rodzić 10oro). Będzie przy porodzie, ze śmiechem stwierdziła że nie zostawi nas ani na chwilę, a jeśli tylko będzie mogła coś zrobić żeby szło szybciej i mniej boleśnie to pomoże.Więc czego tu się bać? Nie wiem, może to kwestia komfortu psychicznego.Ja ponadto staram się podchodzić do porodu jako do czegoś zupełnie naturalnego. Tyle kobiet rodziło przed nami i jakoś żyją, a co więcej wiele z nich decyduje się na kolejne pociechy. Więc chyba poród nie może być aż tak traumatycznym przeżyciem. A co do horrorów z porodówek, to słyszałam tyleż samo pozytywnych co negatywnych wspomnień, jeśli nawet nie więcej (tych OK oczywiście) :)))Co do tycia to ja ważę 63 przy wzroście 164, ale na szcęście jakoś wcale tego nie widać, może troszkę na pupci i udkach.Do GOSI: szybko ci odstawiają ten fenoterol. Sądzę że mnie na rozkurczowych potrzymają do 37-8tyg.Do AL: przy najbliższej wizycie w hurtowni obejrzę sobie Coach Ridera.POZDROWIONKA, MartaB + wsad brzuszny.
        • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 12:06
          Hej ! :))My jeszcze nie kupiliśmy wózka. Stwierdziliśmy, że kupimy po urodzeniu się maluszka. Ale oglądaliśmy już sporo wózków i wiele nam się podoba. Na pewno nie będzie to żaden firmowy Chicco czy jakiś inny, bo po prostu nie stać nas na wydatek rzędu 1000-1500 zł. U nas w super hurtowni są wózki z dużymi kołami po około 500-600 zł. Tak więc to raczej będzie taki wózek. Co do tycia , ja jestem w początku 37 tygodnia, mam 170 cm wzrostu, a przytyłam 18 kg od początku ciąży. I co Wy na to ? He he , nie martwcie sie tymi ośmioma kilogramami, pomyślcie, że jest ktoś, kto przytył o 10 kg więcej niż Wy. A najśmieszniejsze jest to,że brzuszek mój nie jest aż taki bardzo wielki. Te kilogramy rozłożyły mi się na uda, pupe, brzuszek i piersi. Nie wyglądam jak potwór, ale jestem okrągła, a mimo to wiele osób mi mówi, że wyglądam ładnie. Nie przytyłam wcale na twarzy i to jest dobre. Poza tym, to mam dosyć dołowania siebie, dlatego tez postanowiłam sie nie martwić moją wagą już więcej i dlatego teraz mam wielki uśmiech na twarzy :o))))).No i co Wy na to dziewczyny ? W sobote byłam w szpitalu dowiedziec sie o poród rodzinny. U nas rodzinny kosztuje 100 zł, a poród w wodzie 200 zł. My decydujemy sie na poród w wodzie. Podobno łatwiej sie rodzi i mniej boli. Ile w tym prawdy, to nie wiem, ale wcale się nie boję porodu i nie będę korzystała z żadnego znieczulenia. W końcu tyle kobiet przez całe tysiąclecia rodziło bez znieczuleń itp, że mi tez z całą pewnością nic nie będzie. Wiem, ze to będzie bolało, ale nie boję się, przynajmniej narazie.Trzymajcie sie dziewczyny . Pozdrawiam serdecznie Was i Wasze brzuszki !!!!Madzia (37 tydzień)
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 12:36
            Dziewczyny, tak sobie myślę, że to natura sprawia, że w miarę jak jest coraz bliżej porodu - coraz mniej się go boimy. Ja pamiętam jak w trzecim, czwartym miesiącu pierwszy raz weszłam na tę strone i wstukałam w wyszukiwarkę hasło - poród i jak sie naczytałam - to potem pół dnia ryczałam ( naprawde ) że ja nie chce, ze po co mi to było, etc.Teraz może nie jest tak, że sie nie boję - boje sie głównie za sprawą mojej mamy, która opowiada straszne rzeczy - że po porodzie leżysz zdechła nie mając siły wstac, że jak wstała to zemdlała, że sie prawie wykrwawliła, że dlatego jestem jedynaczką crying No a nie mam powodów nie wierzryć własnej matce.Ale staram się myśleć pozytywnie, poza tym tak strasznie czekamy juz na tego maluszka...Z tym tyciem to macie rację, ze nie wolno sie przejmować, tyle, że sobie niewyobrażam, ze to jakoś potem samo znika, wydaje mi się, że już tak mi zostanie na zawsze ;)My właściwie wszystko już kupiliśmy - co do ubranek to myślę, ze nie ma sensu się wykosztwowywać na mothercare albo inne drożyzny - przecież dziecku jest obojętne czy śpi w spioszkach za 15 zł czy 45. Ja kupiłam po prostu 100 % bawełny i bez bajerów ( bo tylko przeszkadzają maluszkowi - np. koronki przy szyjce - kto to wymyślił???) - normalne białe w hurtowni - kaftaniki za 5-6 zł, spiszki za 15-20 - cała wyprawka z rożkiem i kocykiem - około 200 zł, POza tym dzieciątko tak szybko z tego wyrośnie...Aha - do MArtyB o szyjce - myśle,ze mój lekarz po zbadaniu mojej szyjki stwierdził , ze jest pancerna ( poza tym mam założony szew szyjkowy ) i że muszę odstawić bo inaczej przenoszę.Myślę, ze kiedy ma się szew to jest jakoś tam inaczej z tymi lekami rozkurczowymi.POzdrawiamGosia
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 11:40
            Też jestem w 37 tygodniu i też przytyłam 18 kilogramów i też się nie martwię! Robią to za mnie moje co życzliwsze koleżanki. :-)Gdyby nie to, ze potzrebuję jeszcze wyprostowac kilka spraw w firmie, to mogłabym rodzić już teraz; nie moge się po prostu wyspać! Kiedy będę mogła spać na brzuchu!!!!???? :cry:Też marzyłam o porodzie w wodzie, ale najbliższą możliwość mam w Oławie (jestem z Wrocławia. Koniecznie napisz (możesz na prywatny)jak to wyglądało, ok? :lol:Pozdrawiam :sol:
        • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 14:27
          Czesc,Do MartyB: skoro masz od brata gondole, to po co chcesz kupowac wozek ? To wspaniala sprawa miec uzywana gondole, jesli sie rodzi w lutym, bo szybko jest cieplo i trzeba przeskoczyc na spacerowke. A zauwazylam, ze wozki wielofunkcyjne zawsze maja jakas wade: te na stelazu typowo gondolowym (symetrycznym) czesto glupio wygladaja ze spacerowka i jesli nie maja regulacji amortyzacji, za bardzo sie bujaja jak na spacerowke. Te, ktore maja stelaz typowo spacerowkowy (asymetryczny), sa za sztywne na gondole i w ogole sie nie bujaja. W dodatku jak np. bebecar raider at trzeba gondole zalozyc na spacerowke i robi sie to strasznie ciezkie. Z tego powodu zrezygnowalismy z bebecara. A, i jeszcze nie podobal nam sie brak mozliwosci odwrocenia stron - spacerowka tylko przodem do kierunku jazdy.Podsumowujac - jesli masz gondole, to wspaniale, a za pare miesiecy kupisz super spacerowke. Li i jedynie spacerowke.My z mezem kupilismy w koncu gleboko-spacerowy emmaljunga, model 2001. Model jest wazny, bo 2002 jest ciezszy (podobno o 3 kg !), drozszy i niespecjalnie udany. Ten nasz ma pompowane, duze kola, 3-st. regulacje amortyzacji, ladnie sie sklada i miesci do bagaznika, co najwazniejsze to o wozkach tej firmy chodza sluchy, ze sa bardzo wytrzymale. A my chcemy, zeby wozek przetrzymal wiecej, niz jednego pasazera.Ja tez nie boje sie porodu ! A wlasciwie boje, ale bardzo umiarkowanie. Mysle, ze uda mi sie "wsluchac" w siebie, mam za soba rozne przezycia bolowe i dwie operacje (co prawda "nie z tej parafii"), i na tej podstawie wierze w swoje cialo i porozumienie z nim. A jak strasznie mnie denerwuja dziewczyny opowiadajace horrory z porodu "zaciazonym" ! Bez serc, bez ducha, bez wyobrazni ! Nie wolno tego sluchac.Pozdr,Just
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 19:52
            Cześć dziewczyny. Widzę że jest nowy wątek. Wydaje mi się że na starym były inne osoby. Cieszę się, że nie boicie się porodu. Ja też się nie bałam jak byłam z pierwszym w ciązy, ale teraz jest inaczej. Wiem co przeszłam i nie myślcie że te opowieści, które słyszycie są zmyślone. Ja czasem myślę że trzeba niezły horror obejrzeć by porównać to do niektórych porodów( w tym i mojego). Ale na szczęście ja szybko zapominam i do tego myślę o tym, że to tylko jeden dzień w życiu i tyle kobiet rodziło. Moje drugie dziecko też jest zaplanowane. Nie chcę Was straszyć, ale czasem takie małe zejście na ziemię dobrze robi, bo ja np. miałam depresję poporodową związaną z karmieniem, bo nasze mamy ani przyjaciółki nie przyznają się do tego jak im było ciężko, trudno i jak nieraz płakały. Ale na szczęście jest edziecko i tu można dostać pocieszenie i poradę. Sama będę starała służyć pomocą i pewnie nieraz sama skorzystam z pomocy jak do tej pory.Gosia nie ma sensu zastanawiania się nad utyciem, przecież jesteś bardzo szczupłą osobą i nie sądze byś miała problemy ze zrzuceniem tego. Moja kumpela przytyła 27 kg i po roku zostało jej tylko 5 do pozbycia, ale ja uważam że teraz lepiej wygląda. Ja to mogłabym mieć problem, ale staram się nie myśleć i podobać się sobie taka jaką jestem. Też niewiele przytyłam bo 8 kg (38 tydz.) ale mam swoją wagę wielkąąąąąąąą. Przepraszam jeśli Was trochę nastraszyłam, ale zrobiłam to bo potem się cierpi. Życzę Wam krótkich i łatwych porodów, bo naprawdę nie chciałabym by ktoś miał takie przeżycia jak ja. Teraz mam nadzieję że urodzę w 14 godzin (poprzednio 18). Ale najcudowniejsze jest wzięcie dzieciątka na rączki. Jeśli chodzi o zakupy to zróbcie to teraz bo potem zanim się dojdzie do formy to trochę miją lub zdecydujcie się choć teraz co wybieracie, a potem może mąż kupić. Jeszcze raz życzę Wam porodu takiego jak moja znajoma 50 min od początku skurczów. Lekarze wołali żeby trzymała bo urodzi w karetce. Nie nacinali jej nawet bo tak łatwo poszło. To tak optymistycznie na koniec.beata, pozdrawiam Wasze brzusie.
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 14.01.02, 20:04
            Co do tej gondoli no to owszem, mamy, ale tak naprawdę to raczej pożyczoną niż na własność. Poza tym jest trochę rozklekotana, a co najgorsze sama gondola (biała z niebieskimi wzorkami) jest brudna. Ja w tej chwili jej nie wypiorę (problemy z szyjką), mąż też nie (sesja). Co więcej nie wiem czy można taką gondolę tak po prostu wrzucić sobie do wanny... Myśleliśmy o oddaniu jej do pralni chemicznej, ale po pierwsze nie wiem wcale czy coś takiego wypiorą, a po drugie ładować malucha w chemikalia...My także planujemy przynajmniej jeszcze jednego pasażera, dlatego też myślimy o większej inwestycji na przyszłość. Kupno samej spacerówki, nawet super porządnej, może oznaczać że na następny raz zostaniemy bez gondoli i wtedy i tak będzie trzeba kupić jeszcze jeden wózek. Pozdrawiam, MartaBPS> Może któraś z was wie co zrobić z brudną gondolą?
            • Gość edziecko: Justyna_Cina Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 12:58
              Hello,Faktycznie, skoro macie szeroko zakrojone plany na przyszlosc....Co do prania: jeszcze nie obmyslilam, jak prac. Mam zamiar uprac co sie da z nowego wozka. Po pierwsze, bo nie wiem, kto tego dotykal w sklepie, po drugie, bo nowe materialy sa szprycowane chemia anty-plesniowa i inna aby dlugo mogly stac w magazynach (info ze szkoly rodzenia). Na pewno uzyje lagodnych srodkow proszki Lovela lub Jelp albo platki mydlane. Doczytalam sie w instrukcji wozka, ze wszystko mozna zdjac i uprac (recznie lub w pralce).Najgorsze, ze leci dzien za dniem, a jakos nie zabieram sie do tego prania... I tak godziny plyna i plyna... Musze ustalic sobie deadline, to wreszcie sie wezme.Just
          • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 11:44
            A propos bebecar AT - nie wszytskie modele są nakładane na spacerówkę! My mammy właśnie bebecar AT bez tego "unowocześnienia"
    • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!!????? IP: *.* 15.01.02, 11:01
      Dlaczego się nie odzywacie, czy już tak macie wszystkiego dość. czy po moim wczorajszym lekkim sprowadzeniu Was na ziemię odechciało się pisać. Ja się nie przejmuję tym porodem, robi to za mnie mój mąż. Więc ciągle muszę go pocieszać i rozmawiać. Przedtem przejmowała się tak moja mamcia. Więc może potraficie sobie wyobrazić mój pierwszy poród. Ja mówię, że jestem o jeden błąd mądrzejsza i już nie dam się tak jak wtedy. Ale zobaczymy (HIHIHI pewnie okaże się że nie umiem oddychać).Jeśli chodzi o wózki to powiem tyle, że wybierajcie lekkie szczególnie jeśli nie macie szansy, że ktośpomożeeWam wnieść np.zakupy. Szczególnie dotyczy to osób mieszkających w bloku bez windy. Lepiej nie wspominać. Nie wiedziałam czy brać dziecko, zakupy czy cały wózek z dzidzią i zakupami, bo bałam się, że ktoś coś buchnie. Dlatego ja chyba zdecyduję się na Graco air6 CZY COŚ TAKIEGO. Nie pamiętam dokładnie nazwy, ale waży 7,5 kg a inne nie schodzą poniżej 11kg. Jest na 6 kołach pompowanych może nie największych, ale mam nadzieję że wystarczy i ma mnóstwo innych dodatków. To tyle. Pa odzywajcie się.beata.
    • Gość edziecko: guest Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 11:37
      Lutowe mamusie,Miło się czyta Wasze posty. Mampodobne problemy - rodzę w marcu. Pocieszę Was tylko, że ja utyłam ponad 14 kg. I wcale się nie martwię. Wiem, że dużo zgubię podczas karmienia.Mam też słowa otuch dla wieloródek. Z własnego do?wiadczenia wiem, że następne łatwiej się rodzi. Pierwszy raz rodziłam 2 dni z przerwš na noc. Poród był wywoływany, pierwszego dnia skurcze były zbyt słabe na urodzenie ale do?ć bolesne, ustały po odłšczeniu kroplówki, cały dzień nic nie jadłam a mimo to następnego ranka znów były bliskie spotkania z lewatywš, znów kroplówka i kolejne godziny bardzo bolesnych skurczów. Na szczę?cie nic nie trwa wiecznie. Następny poród od odej?cia wód i pierwszego skurczu do pierwszego krzyku dzieciaczka trwał 1 godzinę. W samochodzie czułam bóle parte. Na porodówce byłam 10 minut. Poród miał być rodzinny ale niestety mšż nie zdšżył się przebrać. Tak więc głowa, biust i brzuszki do góry.Co do wózków - ja się zdecydowałam na bebecar raider at+. Bardzo mi odpowiadajš skrętne koła. Kolory rzeczywi?cie do kitu ale pan w sklepie powiedział, że w połowie lutego powinny być nowe katalogi z kolekcjš 2002. Mam nadzieję, że będzie co? weselszego.Dziewczyny, skšd te informacje o wzro?cie VATu na wózki od lutego? Od poczštku roku wzrósł podatek na niektóre artykuły dziecięce ale nie na wózki.PozdrawiamMarta
    • Gość edziecko: MartaB Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 15.01.02, 15:09
      Kurczę, musiałam się wreszcie zalogować i kosztowało mnie to sporo nerwów. Tak stresować kobiety w stanie błogosławionym!!!Nie mogłam wysłać żadnego postu i zanim doszłam skąd wziąć hasło to minęło ładnych kilka minut :-((( Na drugi raz będę czytać instrukcje uważniej...UWAGA !!! Przy okazji zmieniłam sobie nicka z MartyB na marbrylka23 :-))). Teraz to już chyba z nikim innym nie będę się mylić.Skąd wyście wzięły te newsy o VACIE???!!!Ja już raz dostałam histerii w grudniu i chciałam lecieć kupować dziecku pojazd, ale odszczekali więc dałam sobie spokój. A tu - masz ci los - znów jakieś podejrzane nowiny...Pozdrawiam, już jako marbrylka23 razem ze Stachem.
    • Gość edziecko: IzaUlaL Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 17.01.02, 10:09
      Cześć, a ja już w 38 tygodniu - czekamy sobie. wprawdzie to może jeszcze potrwac 3 tygodnie, ale może też wcale nie potrwać :-) Brzuszek mi ciąży straszliwie, chyba od 2-3 tygodni wreszcie czuję że jestem w ciąży :-)A wczoraj kupiliśmy drobiazgi typu termometr do wody, nożyczki itp. Chyba muszę się już spakować do szpitala, nie wiem, ale jakoś mi się nie chce...Niestety od środy koniec moich wizyt na forum, bo siedzę w domu, dobrodziejstwa darmowego internetu w pracy nie będą mi dane...ale cóż
      • Gość edziecko: Fuga Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 17.01.02, 15:05
        A ja właśnie dziś odstawiłam fenoterol ( połowa 36 tyg ) i strasznie się stresuję jak to będzie teraz. Mój mąż nawet w ataku paniki zmusił mnie do spakowania torby do szpitala :)Na razie jest OK - nawet brzuszek nie staje mi częściej niż normalnie. Ale zobaczymy...POzdrawiam wszystkie lutowe mamusieMunga
      • Gość edziecko: Madziarek Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 18.01.02, 13:36
        Hej :o))Arwena, mi podobnie jak Tobie brzuszek już ciąży straszliwie, ciężko sie schylać, a buty to mi zawiązuje mąż. Jeszcze jestem w pracy, ale może od 28 stycznia albo od 1 lutego ide na wolne. Jestem troche zmęczona pracą, bo kręgosłup mnie boli od siedzenia. Co do torby do szpitala, to ja moją pakuję już od początku stycznia, co tydzień coś do niej wkładam, jak mi się coś przypomni. Ale chyba już mam wszystko, co będzie potrzebne.Nie moge sie juz doczekac rozwiązania. Nie chcialabym aby sie za bardzo oczekiwanie przedłużyło, wolałabym już raczej troszke przed terminem (7luty) niż po terminie. No, ale zobaczymy, różnie bywa. :)) jestem dobrej myśli. Arwena, ja już też kupiłam tego typu rzeczy jak wanienka, termometr, myjka, oliwki, kremy, puderek itp.A łóżeczko stoi już w pokoju i czeka na maleństwo. :)Pozdrawiam i całuję.Madziarek Missy (37 tydzień)
    • Gość edziecko: Fuga czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 13:12
      Dziewczyny,co się dzieje z wami - lutówkami????Ja już sie nie mogę doczekać, mam wrażenie, ze nigdy nie urodzę... Jestem strasznie zniecierpliwiona i ociężała...Czy też macie wieczorami takie twardnienie brzucha połączone z bólem krzyza? Ja mam wieczorem dosyc mocne te skurcze przepowiadające, w nocy też - a rano wszystko przechodzi.Jak tam torby do szpitala? Spakowane? Moja jest wieeeelka, Mąż się śmieje, że będziemy wyglądąć jakbyśmy jechali na wczasy :)Jak tam waga? U mnie strasznie leci w górę i okropnie zatrzymuje mi się woda w organiźmie - ciągle piję i prawie w ogóle nie siusiam - gdzie to się wszystko we mnie mieśći???pozdrawam was ciepłoGosia
      • Gość edziecko: Aluc Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 13:30
        Nie wyłączyli :) Ale co mam marudzić? Że w takiej ciąży to ja bym mogła do końca życia??? Zero obrzęków, brzuch ciągle daje się zapakować w przedciążowe elastyczne sztruksy, waga od świąt ani drgnie (a nawet trochę spadła, jak strawiłam wreszcie wigilijną kolację :) młody daje trochę po żeberkach, ale to nawet miłe. Czy jak dobry Pan Bóg oszczędził mi tych wszystkich ciężarówkowych nieprzyjemności to znaczy, że poród będę miała długi i ciężki, czy dopiero młody da mi w kość?Torbę pakuję dzisiaj wieczorem - i to tylko pod przemożnym wpływem lubego, który zaczyna mieć już stany porównywalne z reise fieber :) No i ćwiczę, ćwiczę, piję napar z liści maliny (brrr... ohydztwo), smaruję się oliwką, jedyny prawdziwy problem to czy do kosmetyczki pójść już teraz, czy odczekać do lutowego limitu na karcie kredytowej :)
      • Gość edziecko: Justys Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 16:06
        Dziś skończyłam 38 tydzień, więc równo za 2 tygodnie mam termin porodu, ale wiadomo, że to już ciąża donoszona i nie znam dnia ani godziny... Torbę zamierzam dopiero spakować. Póki co mąż ma wytyczne, co zabrać, gdyby mnie nagle "złapało"... Ciężkie te ostatnie dni, mimo że nie mam obrzęków i raczej jestem dość sprawna, za to opadł mi brzuch i teraz chodzę jak kaczka i odwiedzam milion razy ubikację, a w komunikacji miejskiej wciąż nie traktują mnie jak ciężarną (pewnie przez kurtkę). Ciągle jeszcze jeżdżę do pracy i tylko się zastanawiam, czy zdołam wyjść z autobusu, jeśli zaczną się skurcze...Pozdrawiam! Justyna
        • Gość edziecko: Justyna_Cina Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 17:20
          Czesc,Ja niestety coraz bardziej puchne i chyba przez to skoczyla mi waga. Ale termin juz za 3 tygodnie z hakiem, wytrzymam. Zaczelam nawet niezle spac, co jest odmiana, bo przez cala ciaze mialam problemy ze snem. Dokladnie rzecz biorac, budze sie wielokrotnie (z 10 razy), ale potem z reguly zasypiam. Wiec jest niezle !Ciesze sie, ze jestem dosc sprawna, sama sobie zawiazuje buty, potrafie pospacerowac, choc pluca mam juz tak scisniete przez Synka, ze trudno sie oddycha. Tesknie za tym, zeby brzuch juz opadl, to sobie pooddycham, choc wtedy dojda inne atrakcje;=)Probuje spakowac torbe do szpitala, ale ciagle mi czegos brakuje. Teraz np. zastanawiam sie, gdzie kupic pieluchy tetrowe. W aptekach, gdzie pytalam, nie ma, w marketach tez nie. Byly w Smyku (jestem z Wwy), ale tylko rozlozone z osobna na polkach, a nie jakos spakowane. Troche glupio tak kupowac pieluchy z polki. Moze widzialyscie gdzies ? Poradzcie.Just
          • Gość edziecko: Fuga Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 17:36
            Justja kupiłam takie pieluchy w Smyku - co z tego, że nie są zapakowane, przecież przed użyciem pieluchy pierze się w max temperaturze ( ja uprałam w 95 stopniach w pralce i potem dwa razy włączyłam sam cykl płukania) Myślę, ze po takim zabiegu wszystkie sklepowe bakterie diabli wzięli ;)POzdrawiamGosia
            • Gość edziecko: Justyna_Cina Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 21:05
              Gosiu, dzieki za szybka odpowiedz, ja niestety musialam sie rozlaczyc na troche...Pewnie zrobie tak samo jak Ty z pieluchami.Co do puchniecia i zatrzymania wody: wyobrazasz sobie, jak bedziesz potem siusiala ??? Z moca wodospadu ;->Ja tez sporo pije, duzo wiecej, nic normalnie, ale tez wydaje mi sie, ze wiecej siusiam. Just
      • Gość edziecko: DorotaJ Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 19:57
        Jesteśmy, jesteśmy... tylko w moim przypadku - bardzo zapracowane! Oczywiscie, że torba spakowana - jeździ ze mną w samochodzie, bo teraz to już nic nie wiadomo; Ale podobno pierworódki przeważnie rodzą po terminie - zobaczymy...Waga na szczęście się zatrzymała, a z tego co pamiętam, to Ty w ogóle nie musisz się o to martwić...Dziewczyny, czy nie brakuje którejś nart? Ja dostaję szału, jak przychodzą znajomi i opowiadają o fantastycznym śniegu i górach... Czy myślicie, że jest to realne, aby pod koniec marca wyrwać się na stok chociaż na trzy godzinki?
        • Gość edziecko: Madziarek Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 20:03
          Nie odłączyli internetu, ale jakoś tak coraz ciężej się robi. Hmmm...Ja też bym pojechała do Zakopanego zobaczyć piękne góry zimą i śnieg itp... buuuu :( Nie moge się doczekać porodu. Ciekawe ile jeszcze dzidziuś każe na siebie czekać. Czy Wy też jesteście takie niecierpliwe?PozdrawiamMissy (początek 38 tygodnia)
          • Gość edziecko: dorcia:)) Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 20:11
            A co ja mam powiedzieć...???????Termin mam za 4 dni........A tu nic..Czekam i czekam juz nie wiem odkąd (a lekarz mi powiedział że powinnam urodzić przed wyznaczonym terminem)....Buuuuuu........Papatki dorcia :):hello:
            • Gość edziecko: Madziarek Re: czyżby lutowym mamom odłaczyli internet??????? IP: *.* 21.01.02, 20:17
              Hej :o))To rzeczywiście buuuu...... ale pewnie już niedługo urodzisz... :o)) Zycze szczęśliwego porodu. :o))) Trzymaj sie ciepełko.Pozdrawiam Ciebie i Twój brzuszek!Madziarek
    • Gość edziecko: Agutka Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 21.01.02, 20:27
      Marta,Ja właśnie w sobotę odebrałam wózek dla mojej niuni, która ma się urodzić w pierwszej połowie lutego. Zdecydowaliśmy się z mężem na Magnum firmy Inglesina. Nie za duży, ładny, mieści się w mojej windzie (!!) co było dla nas wielkim problemem przy wyborze, na pompowanych kołach i stosunkowo niedrogi (daliśmy 1.000,- zł.), a przede wszystkim dobre jest to, że spacerówka jest tak składana, że robi się z niej gondolkę, więc nie będziemy musieli składować najpierw spacerówki a potem gondolki. Początkowo miałam dylemat, czy taka składana spacerówka będzie wystarczająco szczelna na zimę, ale 1) przy lutowych narodzinach zaczniemy spacery ok. początku marca 2) kupiłam za 60,- zł specjalny gruby śpiwór do wózka, który wystarczy na syberyjskie mrozy ;)).Kilka osób, które ma lub miało z tym wózkiem do czynienia bardzo go sobie chwali. Można na nim mocować fotelik samochodowy firmy PLAY a od tego roku również firmowe Inglesiny.Wiem, że najnowsze Bebecary również cieszą się dobrą opinią, ale za to Chicco mają koszmarną opinię (bez obrazy dla osób używających takowych). Spotkałam się nawet z takim zjawiskiem, że w kilku warszawskich sklepach do jakich dotarłam wogóle wózków Chicco nie sprowadzają... coś w tym musi być.Co do fotelików to, ku mojemu zaskoczeniu jedną z cech mających największe znaczenie przy doborze był rozmiar. Mamy Fiata Chinquecento i niektóre z fotelików 0-13kg nie mieściły się nam z tyłu, więc jeżeli dysponujesz niedużym samochodem zwróć na to uwagę. Poza tym waga też ma znaczenie, jeżeli macie zamiar czasem nosić dzidzię w takim foteliku... a wierz mi różnice mogą być spore.I to by było ode mnie chyba na tyle. Gdybyś była zainteresowana wyglądem mojej Inglesiny, załączam adres pod którym możesz sobie go obejrzeć http://www.baby.com.pl/Html/frontpage.html oraz http://www.baby.com.pl/Html/Images/magnumnc2.jpg.Na stronie www.baby.com.pl znajdziesz również foteliki firmy PLAY do tego wózka .Pozdrawiam serdecznieAga
    • Gość edziecko: Justys Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 22.01.02, 09:10
      Wczoraj dostałam wiadomość od męża Arweny, że właśnie wczoraj urodziła synka!!! Nie potrafię myśleć o niczym innym i cieszę się tak, jakbym to ja urodziła, a tymczasem moja Dzidzia wciąż w brzusiu... Myślę, że za kilka dni Arwena napisze nam coś więcej. Póki co należy jej się odpoczynek i przede wszystkim GRATULACJE!!!!!Justyna
      • Gość edziecko: Justyna_Cina Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 22.01.02, 14:15
        O rany !!! A wiec zaczelo sie, mamusie lutowe. Przejrzalam historie i znalazlam, ze Arwena miala termin na 5.02. Teraz to juz nie znamy dnia ani godziny. Ja jeszcze nie mam wszystkiego gotowego, a termin polowa lutego !Przede wszystkim: ARWENA, GRATULACJE !!!!!!!!!!Mam nadzieje, ze poszlo w miare lekko.Zycze ZDROWIA, SZCZESCIA, SLONECZKA i SAMYCH WSPANIALOSCI DLA SYNKA !!!!!!!!!!!!!!! Niech ladnie sie wysypia i slodko utula w Twoich ramionach.Buziaki,Just
        • Gość edziecko: Fuga Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 22.01.02, 17:47
          Równiez przyłaczam się do gratulacji!!!!!!!jejku, ja już też nie mogę sie doczekać...Wszystkie dobrego dla Arweny i dzieciaczkai pozdrowionka dla lutowych mamuśGosiaPs dziewczyny - help! Jak czesto macie skurcze przepowiadające? Ile razy do dobę? Ja ma zawsze ( od 4 dni ;)) wieczorem od 17 do 23 (potem nie wiem, bo śpię) czasem nawet co 10 minut.
          • Gość edziecko: MAJKA1 Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 23.01.02, 02:40
            Też gratulacje, wszystkiego dobregoJa się wlasnie podłamalam, wysłałam wczoraj dwa długaśne posty na ten wątek i żaden nie przeszedł. Dotychczas pisałam z pracy, a wczoraj próbowałam z laptopa męża i nic. Jeszcze raz próbuję, może teraz.Dziewczyny, to już strasznie blisko. Proszę skopiujcie jakąś listę rzeczy, które trzeba zabrać do szpitala. Ja dostałam całkiem niezłą w szkole rodzenia, ale oczywiście zgubiłam. Mi nawet nie przeszkadza waga (+12 kg), ale to, że nie mogę się skoncentrować, ciągle czegoś szukam. Jeśli uda mi się wysłać ten post, napiszę coś więcejPozdrowionka
            • Gość edziecko: KvM Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 23.01.02, 23:34
              Hej, Majka.Sama się jeszcze nie spakowałam.pierwsze rzeczy, jakie przychodzą mi do głowy toKlapki pod prysznic, szlafrok (koszulę wolę szpitalną), kosmetyczka z "przyborami", ręcznik, chusteczki higieniczne, podpaski na wszelki wypadek, figi jednorazowe, skarpetki (zima jest, nie? ;-) ) Nie wiem , co jeszcze.Dla dzieciaczka pieluszki, ubranka.Idę się pakować.Dorka mama Sikory i ?
          • Gość edziecko: KvM Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 23.01.02, 23:43
            He, he, każda kobita przechodzi to na swój sposób. Ja też mam mocne skurcze, ale nie tak często. Termin 02.02To drugie dziecko. Gosiu, czekaj cierpliwie. Jak już napisano: nie znamy dnia , ni godziny.Dorka mama Sikory i ?
        • Gość edziecko: KvM Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 23.01.02, 23:39
          Również gratulacje dla Arweny. Mój termin to 02.02.Od wczoraj mam bolesne skurcze. Dzidzia wierci się i napiera na szyjkę, co też nie jest przyjemne. Podejrzewam, że z mamy lutowej zrobię się styczniową.Dorka mama Sikory i ?
          • Gość edziecko: Madziarek Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 24.01.02, 08:24
            Serdeczne gratulacje dla Arwenki i jej maleństwa !!!Co do torby do szpitala, to ja mam już spakowane prawie wszystko, od czasu do czasu cos tam jeszcze dokładam, jak mi się przypomni. Napiszę Wam co ja mam spakowane:- 2 koszule nocne- kapcie- klapki pod prysznic- laktator (wymagają u nas w szpitalu)- kilka sztuka pampersów dla maleństwa,tak mi podali w szpitalu (prócz tego nic nie biore dla dzidzi, bo nie potrzeba, dopiero na odbiór dziecka ze szpitala mąż mi przywiezie wyprawke)- kosmetyki niezbędne oraz środki czystosci (mydlo, pasta do zebów, szczoteczka itp)- duże podpaski - bielizna - skarpetki ciepłe - stanik do karmienia + 1 stanik - telefon kom. lub karta telefoniczna No i to chyba wszystko najważniejsze. Mozna wziąć ze sobą wode mineralną lub jakiś sok i cos do czytania.Pozdrawiam serdecznie. Piszcie, co Wy bierzecie do szpitala. Ja to już najchętniej bym pojechała rodzić, śniło mi się dziś, że mi wody odeszły... hi hi hi Trzymajcie się ciepełko.Madziarek Missy (38 tydzień i 3 dni).
            • Gość edziecko: KvM Re: MAMUSIE LUTOWE - ARWENA URODZIŁA!!! IP: *.* 24.01.02, 09:30
              Cha, cha,a mnie w nocy obudził ból żołądka. Z początku myślałam, że to już, ale jak dotarło do mnie, że to tylko żołądek, ulżyło mi. Noc to zła pora na rodzenie w mojej sytuacji.Trzeba przecież zaprowadzić Sikorę do niani.Dzięki Missy za listę.Czemu moja torba poprzednim razem była tak wypchana? ;-)Dorka mama Sikory i ?
              • Gość edziecko: MAJKA1 Re: MAMUSIE LUTOWE - ! IP: *.* 25.01.02, 00:15
                Dziewczyny, piszcie co czujecie, przecież to już niedługo. Ja już nie mogę w nocy spać z emocji. W sobotę zaczynam 39 tydzień. To blisko twojego terminu Missy. Ale coś mnie paraliżuje i nie mogę nawet zabrać się do spakowania rzeczy do szpitala, ani poczytania czegoś o porodzie. A kupiłam ze cztery książki. Zaczynam się bać. Okazało się, że mam małopłytkowość, a to prawdopodobnie oznacza, że nie będę mogła mieć znieczulenia zewnątrzoponowego. No i zaczęłam się bać porodu. Ale dzisiaj byłam w szpitalu, jakieś 5 godzi czekałam na KTG i w międzyczasie dwie mamy wypisywały się ze szpitala ze swymi maleństwami. Omal się nie poryczałam ze wzruszenia. Wydaje mi się, że to będzie tak niesamowite uczucie, że nawet nie przeczuwam. Wczoraj byłam na USG. Mała waży 3300. Jak dużo. A były podejrzenia małego płodu. 3 togodnie temu miała 2100. Jeśli będzie w tym samym tempie rosła i urodzę w terminie, to będzie miała około 4500. I to bez znieczulenia. Pomocy.Dzięki za listy rzeczy do szpitala. Teraz bardziej prozaiczne rzeczy. Dzisiaj obejrzałam porodówkę na Karowej - naprawdę byłam miło zaskoczona, czysto i łóżka porodowe sprawiają wrażenie nowoczesnych. Poród rodzinny 400 PLN, ale opłacenie położnej 800 PLN - trochę przesadzili. Jeśli poziom płytek nie spadnie mi jakoś niebezpiecznie nisko to rezygnuję z tego drugiego wydatku. Kto wymyśla takie stawki?A napiszcie coś o tych skurczach przepowiadających, ja nic takiego nie mam.Co do tycia to przytycie 8 czy 9 kg to nawet za mało, więc Gosiu przestań się martwić. 1o kg to przeciętnie: waga dziecka(3), łożysko(0,75),plyn owodniowy(1,25),macica(1,25),przyrost wagi piersi(0,75), przyrost objętości krwi(3). Więc tyjąc 8 kg właściwie się chudnie 2. To oczywiście w dużym przybliżeniu.A propos Gosiu, czy jesteś tą złą Gosią, która urodziła? Jeśli tak to gratulacje.A to już bardzo prozaiczne pytanie, ale dla mnie istotne. Czy bierzecie zwolnienie do samego terminu porodu, czy lekarze daja też po terminie jeśli się opóźni, czy trzeba brać urlop macierzyński. Jakoś mam wrażenie, że mój się parę dni opóźni. Powodzenia i pamiętajcie o pisaniu, zawsze trochę raźniej.
                • Gość edziecko: Aluc Re: MAMUSIE LUTOWE - ! IP: *.* 25.01.02, 12:59
                  Co do zwolnienia - moja pani doktor dała mi zwolnienie do końca stycznia - termin na połowę lutego - bo mówi, że ZUS się czepia, jak się daje na ostatnie dwa tygodnie przed terminem. Słyszałam, że w takiej sytuacji można próbować dostać to końcowe zwolnienie u internisty - choć pewnie dziewczyny mnie zakrzyczą, że to niemoralne ;) Nie wiem, czy będzie chciało mi się łazić, choć też mam przeczucie, że to będzie raczej później niż wcześniej.Rozmiarami na usg się nie przejmuj! Właśnie gadałam z moją siostrą, która pięć lat temu urodziła ponad 4,5 kilowego słonika, a miesiąc przed porodem lekarz wycenił jego wagę URODZENIOWĄ na 3200-3500 :OPóki co, jeszcze nie dostaję goraczki przedporodowej, młody tylko strasznie się rozpycha, dwa dni temu w kinie wpychał mi jednocześnie tyłek (chyba - bo duży) w żebra i głowę w miednicę - nie wiedziałam, że taki zdolny gimnastycznie - aż zabolało. No i brzuszek, który wcale nie urósł mi do przodu, za to bardzo do góry - chyba przed następną ciążą pójdę za przykładem Cher i dam sobie usunąć dolne żebra :DJak to jest z tym KTG? Położna mówi, żeby robić dopiero, jak się nie urodzi w terminie (w praktyce - następnego dnia), pani doktor prowadząca ciążę (ale nie bedzie odbierała młodego, dlatego trochę ignoruję niektóre jej porodowe zalecenia) - żeby zacząć dwa tygodnie przed terminem, a Roszkowski podczas ostatniego usg (w 36 tygodniu) się zdziwił nieludzko, że jeszcze nie chodzę. Młody ma badane tętno Dopplerem co tydzień, a ja nie chcę spędzać tych ostatnich dni wolności (he he he) na lataniu od jednego urządzenia do drugiego. Co o tym myślicie?
                • Gość edziecko: Fuga Re: MAMUSIE LUTOWE - ! IP: *.* 25.01.02, 13:11
                  Niestety to nie ja jestem tą złą Gosią, która urodziła! I już się nie moge doczekać kiedy, mieliśmy już z mężem próbę generalna porodu pod tytułem noc na porodówce na obserwacji (napisałam o tym post na emamie - pod tytułem tego sie nie robi ciężarnym)Ja też się strasznie stresuje tym, kiedy to będzie i najbardziej przeraża mnie wizja orzenoszenia i tego, że moge urodzić na przykład dopiero w marcu, brrrrr....Torbę do szpitala mam spakowaną, pilnie obserwuje swój orgaznizm, ale na razie oprócz małego brązowego plamienia, które może być wynikiem zdjęciu szwu szyjkowego ( bez znieczulenie, jejku, co za koszmarne uczuce, jakby ktoś ciągną z całej siły za brzuch od środka crying ) nic się ze mną nie dzieje.Okropne są te ostatnie tygodnie, gdy właściwie boje sie gdziekolwiek sama ruszyć, siedzę w domku, wymyślam sobie rózne zajęcia na które nie będe miała czasu po i czekam....A z drugiej strony jak byliśmy na tej porodówce - to maksymalna panika pt. wracamy do domu :)Nie wiem jak jest z tymi zwolnieniami - ja ma na razie do 6 lutego - potem - jeśli nie urodzę do tego czasu - znowu zwolnienie, nie mam sensu marnować urlopu macierzyńskiego przed urodzeniem, jeśłi można wziąć zwolnionko.pozdrawiamGosia
                  • Gość edziecko: MAJKA1 Re: MAMUSIE LUTOWE - ! IP: *.* 26.01.02, 01:09
                    Alu, absolutnie nie uważam, ze branie zwolnienia 2 tygodnie przed terminem może być niemoralne. Przecież można urodzić 2 tygodnie po terminie, a wtedy traci się miesiąc macierzyńskiego lub miesiąc pensji (w przypadu przedłużenia urlopu).Ale wszystko zależy od lekarza. Dynowski, do którego chodziłam w pierwszej połowie ciązy nie daje zwolnienia już od 36 tygodnia. Ale zastanawia mnie jedno, czy lekarz ma prawo dać zwolnienie po terminie? Może internista tak, bo przecież on nie zna daty terminu. Ja miałam wyjatkowego bzika na punkcie zwolnień i potrafiłam się umówić do 3 lekarzy jednego dnia, w przypadku jakby z jednym nie wyszło.Co do KTG, to nic bym nie wiedziala o tym badaniu, gdybym nie zaczęła chodzić do szpitala. Moja prowadząca pani doktor nigdy nie robiła mi tego, ani nawet nie wspominała, że jest taka potrzeba, czy możliwość. Zaś pani doktor ze szpitala powiedziala, ze przynajmniej raz w tygodniu, a w przypadku, gdybym po posiłku nie wyczuła 10 ruchów w ciągu godziny, to mam natychmiast przyjechać na badanie.Chyba skompletowalam już całą wyprawkę i rzeczy do szpitala.To jest ulga, jeszcze tylko trzeba część z nich uprać i popakować. Pozdrowienia dla was i dzieciaczków.
    • Gość edziecko: Justys Re: MAMUSIE LUTOWE - Zostałam mamą styczniową... IP: *.* 02.02.02, 14:07
      Dokładnie tydzień temu o 20.10 urodziłam Piotrusia!!!Waga 3250, 51 cm długości, 10 punktów w skali Apgar. Niestety nie mogę napisać nic więcej, bo Mały domaga się karmienia. Pozdrowienia! I powodzenia! Justyna
      • Gość edziecko: DorotaJ Re: MAMUSIE LUTOWE - Zostałam mamą styczniową... IP: *.* 03.02.02, 18:33
        Gratuluję Justynko! Trzymajcie się zdrowo!Dorota
    • Gość edziecko: poziomka Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 03.02.02, 21:50
      SERDECZNIE GRATULUJE! powoli coraz nas mniej. ja nadal ze swoim brzuszkiem tyle ze juz sie chyba raczej tocze niz chodze i zaczelam sie meczyc na schodach. Czuje sie juz b. ciezka, choc nie przytylam od miesiaca. Zostaly mi jeszcze prawie 3 tyg. Ile bedzie zobaczymy. Niestety ja jednak juz chyba nie napisze dlugiego maila. Lekarz zabronil mi pisac i w ogole nie powinnam uzywac rak prawie do niczego. mam tzw. zespol ciesni nadgarstka. Boli okropnie- z bolu nie spie po nocach. Jutro ide do fizykoterapelty - Boze zeby cos wymyslil bo zwariuje - to nawet moze potrwac 2 tyg po porodzie. Teraz musze poswiecic sie zakupom. Musze uzbierac rzeczy do szpiala, a jeszcze b. duzo mi zostalo i powinnam w tym tyg juz zakupic wiekszosc. Dzidzia daje niezle we znaki - kope raczej tylko z jednej strony. Wciaz nie wiem jak lezy - ide na usg, bo mam podejzenie poloznenia miednicowego. Chcialabym bardzo urodzic normalnie wiec licze, ze bedzie jednak glowka do dolu.Radosne jest, ze jest coraz cieplej i nasze dzieci bede mialy juz coraz dluzsze dni i cudowna wiosne.Pozdrawiam Was i dajcie znac jak sie szykujecie do porodu.Piszcie jak rodzilyscie.Poziomka
      • Gość edziecko: Fuga Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 04.02.02, 10:34
        Ja właśnie zaczęłam 38 tydzień i powoli mam już naprawdę dosyć, niby wiem, że to już końcówka- ale po prostu nie mogę się doczekać. Strasznie mi ciężko, nie mam w co się ubrać, i w przeciwieństwie do Poziomki tyję na potęge - po prostu nie wiem z czego, bo jem naprwadę normalnie, a nawet mniej niż wcześniej crying Przytyłam już 11 kilo i pociesza mnie tylko myśl, że podobno dzidzia wraz z "osprzętem" waży około 7 kilo - więc będę miała do zrzucenia 4 - 5 kilo.Mnie też bardzo drętwieją ręce ( szczególnie jedna ) i biodro i udo ( na stronie na której śpię )NIestety mój nastrój waha sie głównie w dół, płaczę, że już nie mam siły, i wydaje mi się, że nigdy nie urodzę.Wczoraj i dziś chyba odzszedł mi czop śluzowy - chociaż nie wiem, czy to napewno to - bo nie był podbarwiony krwią, tylko taki przeżroczysty i ciągliwy ???????POzdrawiam wszystkie lutówkipiszcie dziewczynyto będzie nam raźniejpozdroGosia
        • Gość edziecko: Justyna_Cina Re: MAMUSIE LUTOWE - POBUDKA!!! IP: *.* 04.02.02, 21:59
          Czesc,Moze ta rosnaca waga to woda ? Nie czujesz sie spuchnieta ? Jesli masz spuchniete dlonie i stopy, to pewnie zatrzymuje Ci sie woda i to ona tak wazy, a po porodzie momentalnie z Ciebie zejdzie. Tak mozna tlumaczyc szybki wzrot wagi.Co do tych 7-iu kilo - nie pamietam dokladnie, bo przesadnie sie tym nie przejmuje, ale ja chyba czytalam, ze dzidzia "z osprzetem" wazy srednio 9-12 kilo, co by znaczylo, ze nie masz nic do zrzucenia. Pzekonamy sie, mam nadzieje, wkrotce...Pa, Just
Inne wątki na temat:
Pełna wersja