magic.s
21.11.06, 11:11
Witajcie dziewczyny..
Błagam o pomoc bo się wykończę. Zaczął mi się 34 tydzień, z Tośką wszystko
OK, za to ja już gonię resztkami sił. Miesiąc temu dowiedziałam się, że
będzie cesarka bo mam rozchodzące się kości spojenia łonowego. Problem w tym,
że to okrutnie boli i uniemożliwia normalne życie (problemy z chodzeniem,
leżeniem i siedzeniem) dodajmy do tego napady bólu kręgosłupa, wieczorne
niestrawności i mdłości oraz bolące żebra (Mała daje czadu!!) i wieczorem
boję się myśleć o której zasnę i jak długo spać będę. Wyć mi się chce, jestem
wiecznie niewyspana bo sypiam po 3-4 godziny. Wstaję zmęczona i kładę się
zmęczona. Czy jest jakiś patent na te dolegliwości - odpada spanie na płasko
bo cała zawartość żołądka wraca do przełyku, leżenie na boku lewym też bo
żebra. Wysoko podniesiona poduszka to wygięty w pałąk kręgosłup, no i jeszcze
wiecznie opuchnięte stopy. Dramat.
Napiszcie proszę jak sobie radzicie z takimi w sumie codziennymi problemami,
bo moje patenty polegające na wietrzeniu pokoju, nie jedzeniu wieczorem są
dobre ale na kwadrans. Pociesza mnie myśl, że jeszcze miesiąć, półtora i
Tośka będzie dawała mi spać

)
Pozdrawiam wszystkie grudniówki, i nie tylko oczywiście..
Magda