kto ma za sobą już pół roku starań???

27.12.06, 18:24
No właśnie, dzisiaj 1 dzień kolejnego cyklu i za parenaście dni znowu pojawi
się nadzieja - ale już mniejsza. Właśnie minęło pół roku - to chyba już nie
mało.
Pocieszam się tym że mam już jedno małe cudo.

Ale jestem dziś chaotyczna.

Pozdrawiam
    • iwka80 Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 28.12.06, 08:34
      nas juz minęło 10 m-cy starań i nic.Ty masz chociaż jedno cudo,a my
      żadnego,więc oczekiwanie na pierwsze maleństwo jest olbrzymie.Pozdrawiam
    • martajotka Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 28.12.06, 09:17
      witaj,
      ja też właśnie zaczęłam 11 cykl starań o pierwsze dziecko. Mimo kłopotów z
      endometrium wierzę, że się uda i że do 1,5 roku to nic nadzwyczajnego. Teraz
      jestem już znacznie bardziej cierpliwa i spokojna niż pół roku temu...
      pozdrawiam
      • blueish Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 28.12.06, 09:50
        My próbujemy też tak mniej więcej od pół roku. W styczniu idę na badania, skoro
        nie udaje się po prostu...

        Wydawało mi się, że już się wyluzowałam w tym temacie, ale dwa tygodnie temu
        przyjacióóka pochwaliła się, że jest w ciąży. "A na kiedy termin?". "na
        początyek maja tak jak planowalismy". My tez mieliśmy taki etap, że
        planowalismy maleństwo na wiosnę, ale z obecnej perspektywy
        sformułowanie "planowanie rodziny" zmieniło nieco swoje znaczenie...
    • amoniaaa ja już przeszło rok.... 28.12.06, 10:41
      a dokładnie jestem w połowie 16 cyklu....
    • papuga_5 Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 29.12.06, 00:46
      My tez dlugo sie staramy, tzn. mamy juz jedno dziecko o ktore staralismy sie 9 miesiecy, teraz staramy
      sie o drugie malenstwo i jakos nam nie wychodzi. Staralismy sie 1.5 roku, nie wiem juz dokladnie ile
      cykli, bo cykle mam krotkie, potem udalo sie zaszlam w ciaze ale niestety poronilam w 12 tyg. i teraz
      znowu sie staramy, mamy juz za soba jeden nieudany cykl, teraz w tym cyklu jestesmy po starankach
      tzn. po owu tak mi sie wydaje wedlug testu owulacyjnego. Ale jakos nie mysle zeby sie udalo, juz trace
      nadzieje ze moze sie udac. Tak caly czas sie zastanawiam jaka moze byc przyczyna ze tak dlugo
      musimy sie starac. Czy to mozliwe ze jesli para nie ma problemu i stara sie intensywnie to kobieta nie
      moze zajsc? Caly czas sie zastanawiam jak to mozliwe jesli czuje ze mam owulacje a nie zachodze w
      ciaze mimo staran, nawet juz po stosunku leze zeby wszystko ze mnie nie wyplynelo i tez nie
      zachodze. Moje koleaznki zachodza kiedy chca, pozachodzily bez staran albo w pierwszym cyklu
      staran, wiec tak mysle ze jesli innym udaje sie odrazu, tzn. ze z nami musi byc problem.
      • katarzyna.br Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 29.12.06, 10:35
        Ja już zaczełam się badać i męża też wysłalam na badanie nasienia. Moje badania
        terczycy i prolaktyna wyszły w porządku za to okazało się że mam jakś bakterie
        w szyjce macicy ale ona podobno nie ma wpływu na płodność.W styczniu wybieram
        się do kliniki niepłodności. Piszę to bo może i Twoim przypadku warto byłoby
        się wybrać do takiej kliniki. Lepiej znależć przyczynę niż zyć nadzieją (a może
        złudzeniem) że może kiedyś się uda.
        Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia wszystkim starającym się.
        • papuga_5 Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 29.12.06, 13:47
          Tez sie wybieram do kliniki bezplodnosci 31 stycznia, bo mam juz dosc tak dlugich staran, psychicznie
          nie wyrabiam.
    • 1.gonia Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 29.12.06, 14:09
      Witam! my z męzem też staralismy sie o dzidziusia ponad pół roku, bałam sie ze
      to efekt pierwszej ciąży, którą straciłam ale udało sie. w momencie kiedy sie
      zdecydowaliśmy zaczełam jeść kwas foliowy i wiem ze to trudne ale nie należy
      cały czas mysleć o tym czy sie już jest w ciąży czy jeszcze nie. podobno jak
      sie bardzo chce powstaje jakas wewnętrzna blokada która uniemozliwia zajście w
      ciąże. Mi sie to udało kiedy juz zrezygnowalismy ze starań a ja zaczęlam mniej
      o tym mysleć. ale może to poprostu zbieg okoliczności.... Ale mam nadzieję ze
      Wam sie uda smile Ja mam 1,5 rocznego synka i na wakacje planujemy starac sie o
      drugiego bobaska, więc mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam!!!!!!
    • nika28wawa Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 29.12.06, 16:24
      My staramy się od września i nic.
      Mimo pomocy farmakalogii ( bromergon i progesteron) NIC.
      Z pierwszym dzieckiem przez 1,5 roku staraliśmy się normalnie, potem po wizycie
      w Novum zaszłam przy pierwszym podejściu. TeTeraz moje maleństwo ma 3 latka i
      jest super. ALe chciałbym dla niej siostrzyczkę lub braciszka, a tu znowu
      przeszkody. We wtorek po sylwestrze mam wizytę w Novum. Będą już moje wyniki
      badań. Ciekawe co jest nie tak. Mam tylko nadzieję, ze to nic poważnego.
      Zaczynam już tęsknić do tej nowej ( żyjącej już w mojej głowie) istotki.
      Nie chce przechodzić znowu takiego stresu jak przy pierwszym dziecku.
      Niestety to chyba nie uniknione.
      Pozdrawiam starające się.
      Jestem z Wami.
      Nika
      • katarzyna.br Re: trochę się roztkliwię 29.12.06, 19:14
        Ja też mam 3 letnią córeczkę i też chciałabym bardzo aby miała rodzeństwo.
        Pierwsza ciąża pojawiła się bez żadnych problemów - po 3 miesiącach starań, a
        teraz jest problem. Ciaże wspominam bardzo dobrze, dlatego bardzo chciałabym
        znowu się tak świetnie czuć i mieć drugie takie cudo jak mój mały łobuz, który
        mnie rozbraja na każdym kroku.
        Zaszłam w ciąże dość późno bo w wieku 30 lat , bo muszę Wam się przyznać że nie
        chciałam mieć wcześniej dzieci. Dopiero choroba przydatków i strach przed
        utratą możliwości zostania matką sprawił że zaczełam się strasznie bać że mogę
        to wszystko utracić i postanowiłam że jak wyzdrowieję to spróbuję i udało się.
        Moje życie przed ciążą było naprawdę bardzo odmienne od tego obecnego - liczyło
        się życie towarszyskie, imprezy, alkohol i inne rzeczy których nie będę
        wspomoinać - musiałam przewartościować całe swoje życie, zmienić hierarchię
        wartości aby dojrzeć do decyzji o posiadaniu dziecka. Cała rodzina spisała mnie
        na straty i stwierdziła że matki to ze mnie raczej nie będzie. Byli zszokowani
        widząc mnie z malutkim dzieckiem, moje przewrażliwienie, moją troskę. Ja sama
        zresztą nigdy nie zdawałam sobie sprawy ile miłości da mi dziecko i jak można
        być szczęśliwym
        • ewinka22 Re: trochę się roztkliwię 30.12.06, 15:29
          My z mezem od lutego sie staramy i narazie bez efektów.Ja mam zaburzenia
          owulacji, często musze wywoływać okres, maz nasienie na granicy normy, ale
          wierze, ze nam się w końcu udasmileObecnie walcze z 3,5cm torbielą na jajniku:
          (Pozdrawiam Was wszystkie i może Nowy Rok bedzie dla nas łaskawszysmile
    • betimek Re: kto ma za sobą już pół roku starań??? 09.01.07, 09:25
      Dołączę do Was.
      My staramy sie od lipca, na razie bezskutecznie.
      Dzisiaj mam 1 dzien kolejnego, 7 już cyklu.
      W najbliższych dniach idę zbadać prolaktynę, testosteron i TSH (wg zaleceń lekarza), zbadamy również męża smile
      Zobaczymy, jakie będą wyniki.
      W sumie jeszcze długo się nie staramy porównując do innych dziewczyn.
      Mam nadzieję, że niedługo się uda smile
      Przy okazji mam pytanie do tych, które badały nasienie męża.
      Czy z wynikami szłyście do ginekologa, czy umawialiście się na wizytę do innego specjalisty?
      Może to głupie pytanie, ale w tej kwestii jestem zielona.
Pełna wersja