małe dziecko i ślub...

18.01.07, 20:31
dziewczyny zdecydowalismy się zalegalizować w końcu nasz związek i wybralismy
date ślubu smile data jest dość odległa bo bedzie to 02.08.2008 smile ale mam
nadzieje że do tego czasu będzie już nasz mały szkrab

i moje pytanko?


czy któreś z was brały ślub mając malutkie dziecko?
i jak to wygladało?
mam nadzieję ze bedzie miało juz parę miesięcy ale
mimo wszystko może poczekać az bedzie wieksze żeby można było sie pobawić? a
nie tylko biegac z cyckiem co chwilę...mamy pewnie pomoga ale mimo wszystko...
naszły mnie takie wątpliwości...a sale rezerwujemy najprawdopodobniej juz w
lutym


hmmm chyba ciężka sprawa
    • megan80 Re: małe dziecko i ślub... 18.01.07, 21:18
      megisa1 podziwiam Cie za odwagę realnego myslenia o tak dalekiej
      przyszłości...pozdrawiam.
    • ewa.b83 Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 08:24
      Moja siostra urodziła dziecko początkiem lipca. A w październiku wzięli ślub i
      razem w tym samym dniu ochrzcili dziecko.
      • kiniak22 Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 13:40
        ja mialam tak brac slub ale sie rozmyslilam, stwierdzilam ze to byloby meczace
        dla mnie i jeszcze bardziej dla dziecka, corka miala miec wtedy jakies 6
        miesiecy chociaz w lokalu ktory zamowilismy byly pomieszczenia noclegowe i bylby
        dla niej pokoj i opieka ale biorac pod uwage tlum ludzi w tym palaczy wolalam
        oszczedzic dziecku i sobie dodatkowego stresu bo to zawsze ktos by sie znalazl
        kto by chcial zobaczyc, ponosic na rekach i takie tam, tak wiec my pozostajemy
        narazie malzenstwem tylko w swietle prawa a nie kosciola, w czerwcu przyjdzie na
        swiat nasza druga dziecina wiec slub bedzie znowu odwleczony bo ja gruba sie w
        sukienke wciskac nie bede! ja na twoim miejscu zostawilbym male dziecko pod
        opieka kogos zaufanego, jesli nie bedzie na piersi nie bedzie problemu z
        jedzeniem ,a jesli bedziesz jednak nadal karmic to polecam sciagnac pokarm i
        zostawic w domu, no chyba ze wesele bedzie niedaleko od domu to zawsze mozesz
        wyskoczyc na chwile i nakarmic malenstwo (tak zrobila moja sasiadka)
        • emma_sz Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 17:16
          A nie łatwiej by było pobrać się wcześniej?? Jakoś niedługo?? Bo jak rozumiem
          dziecko jeszcze w drodze nie jest...
    • agnieszkaela Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 18:24
      Pewnie z jakis powodow z slubem jeszcze czekacie? Trudno przewidziec co bedzie-
      a jesli zajdziesz w ciaze pozniej i akurat bedziesz w koncowce ciazy? Albpo tuz
      po porodzie? A nawet jak dziecko bedzie bardzo male-problemem moze byc nie
      tylko co robic z dzieckiem, jak je karmic, ale np. moze zachorowac (a
      gwarantuje ze nie bedziesz sie wtedy dobrze bawic, wiedzac ze maluch w domu
      przeziebiony lezy) No i pewnie chcesz pieknie wygladac a pociazowe kilogramy
      nie u wszystkich gubia sie tak predko.
      Ja bym zrobila slub przed ciaza, albo ewentualnie na jej poczatku, albo zaczela
      planowac go dopiero jak dziecko bedzie na swiecie.
    • blaszany_dzwoneczek Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 18:53
      Ja to tego nie rozumiem, muszę Wam powiedzieć. Jak tak Was czytam, to wychodzi
      na to, że ważniejsza impreza i dobra zabawa niż sam sakrament. Odwlekać ślub, bo
      niewygodnie karmić, bo figura nie ta, bo zabawić się nie bedzie można... To w
      końcu ważny jest ten ślub dla Was czy nie? Bo te argumenty wydają się bardzo
      błahe. Wesele to w końcu powinien być niekonieczny dodatek do sakramentu, a nie
      na odwrót - sakrament dodatkiem do wesela sad
      Sorry za moralizowanie, ale nie mogłam się powstrzymać.
      • emma_sz Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 21:47
        A w którym miejscu autorka napisała, że chodzi o ślub kościelny?? Może planuje
        tylko cywilny?? No i jest coś złego w dobrej zabawie na własnym weselu bo nie
        rozumiem??

        A jeśli nawet to sakrament miałby być dla autorki wątku najważniejszy, to
        logicznie myśląc tym bardziej powinni się pobrać jak najszybciej zamiast żyć
        jeszcze prawie 2 lata w grzechu, tak?? Skromny ślub da się zorganizować bardzo
        szybko.
        • blaszany_dzwoneczek Re: małe dziecko i ślub... 19.01.07, 22:31
          emma_sz napisała:

          > A w którym miejscu autorka napisała, że chodzi o ślub kościelny??

          Np. Kiniak wyraźnie napisała, że chodzi o kościelny. Nie odpowiadałam tylko na
          tytułowy post tylko na cały watek.

          >No i jest coś złego w dobrej zabawie na własnym weselu bo nie
          > rozumiem??

          Absolutnie nic złego

          > A jeśli nawet to sakrament miałby być dla autorki wątku najważniejszy, to
          > logicznie myśląc tym bardziej powinni się pobrać jak najszybciej zamiast żyć
          > jeszcze prawie 2 lata w grzechu, tak?? Skromny ślub da się zorganizować bardzo
          > szybko.

          O! to jest już bardziej logiczne.
          Nic mi zresztą do tego. Wyraziłam tylko swoją refleksję i tyle.

    • megisa1 Re: małe dziecko i ślub... 21.01.07, 17:45
      tak w sumie mam nadzieję odpowiem na wszystkie wątpliwości wink
      chcielismy wziąć slub( konkordatowy) juz w tym roku
      ale NIE MA WOLNYCH SAL na imprezę - sprawdzaliśmy we wrzesniu ubiegłego roku smile,
      jak sie okazało juz na 2008 i 2009 są zajmowane terminy!
      Dla mnie tez to był szok ale niestety u nas tak jest...
      a jak mamy robic jedyne weselicho w naszym zyciu wink))
      mam nadzieję wink)))
      to niech będzie z fajną imprezą wink wink
      ..mamy takie podejście

      Dzieczyny gadanie o "życiu w grzechu" "że sakramenty najwazniejsze" i takie tam
      inne bzdety schowajcie sobie do kieszenie bo to nie wasza sprawa jak ktos sobie
      zyje żeby się wymądrzać i oceniać ludzi...


      ...dzieczynom które odpowiedziały na temat
      bardzo dziękuję i rzeczywiście chyba się nad tym zastanowimy raz jeszcze
      jednak rzeczywiście może byc niesympatycznie w razie choróbska

      ale i bez choróbska wiele rzeczy moze się zdarzyć w ostatniej chwili i tego nie
      przewidzimy...

      o zbędne kg się nie martwię
      wiadomo kazda z nas chciałaby wyglądać przepięknie
      ale już teraz staram się jeść zdrowo a w przyszłym miesiacu wybieram sie do
      dietetyczki która mam nadzieje w ciązy tez mnie poprowadzi więc mam nadzieje że
      nie bedzie tak źle wink))
      a newet gdyby smile 2-3 kg wiecej to nie tragedia wink))


      ale gdyby nasze cudo miało brać udział już świadomie
      jako kilkulatek tez byłoby ekstra wink

      tak czy siak, rok czy 3 lata więcej rówżnicy nam nie robią...
      i tak mamy staz jak stare małażeństwo wink))tylko jak tu wycelowac z ta sala na
      imprezę...to jakaś masakra wink

      dziekuje raz jeszcze ...trzeba to jeszcze raz obgadać wink))
      bo są plusy i są minusy
      tak naprawdę nic nie przewidzimy
      czy będę w ciąży
      czy urodzę juz dziecko i bedzie miało kilka miesięcy
      czy bedzie to małe biegajace dziecko
      nie przewidzimy wszystkiego...
      niestety
      • emma_sz Re: małe dziecko i ślub... 21.01.07, 19:18
        Jeśli o mnie chodzi, to absolutnie to wspomniane życie w grzechu nie miało być
        przytykiem - ja nie z tych wink Odnosiło się to do wypowiedzi blaszanego
        dzwoneczka.

        Wracając do tematu, to rzeczywiście z terminami jest teraz ciężko - doskonale
        to pamiętam.
        W takim razie trzymam kciuki, żeby udało się jak najszybciej spłodzić potomka i
        bawić się na weselu już wcale nie z takim maleństwem.
        • kaja05 Re: małe dziecko i ślub... 21.01.07, 21:44
          witam.braliśmy z mężem ślub gdy nasza córcia miała 5 miesięcy.nie mieliśmy
          naprawdę żadnych problemów z niunią.pół wesela przespała a drugie pół zajmowała
          się nią najbliższa rodzina(mama tata babcie dziadki).a dwa dni pózniej
          wybraliśmy się do Karpacza oczywiście z niuńką(bo bez niej to ani
          rusz).wspominamy ten czas baaaaaaaaaardzo miło.dziecko naprawdę w niczym nie
          przeszkadza,tylko trzeba mieć pozytywne nastawienie.
          • mamakrzysia4 Re: małe dziecko i ślub... 21.01.07, 22:22
            Krzyś miął 3,5 msc kiedy braliśmy ślub koscielny był super zadowolony, wcale
            nie płakał, każdego obserwował i śmiał się. Po ślubie zrobiliśmy przyjęcie u
            nas w domu-było super. Naprawde zero problemów
Pełna wersja