nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lutym

29.01.07, 09:31
cześć dziewczyny wink

to nasze drugie podejście
i mam nadzieję, że tym razem będzie szczęśliwe,
w końcu oboje mamy pod koniec lutego urodziny
więc jaki lepszy prezent moglibyśmy dostać??? smile.

pierwsza ciąże niestety się nie udała
i po 3m zaczynamy solidne działania

ale odpuszczam wszystko
nie mierzę tempki
nie będę robić testów owu
nie bedę się doszukiwać urojonych objawów smile
nawet nie chcę wiedzieć kiedy mam owulację
(choć wiele wysiłku kosztuje mnie nieliczenie smile))

jedyne co ustaliliśmy to intensywne staranka
co drugi dzień aż do @ wink

termin @ mam 17/02 a urodziny mamy tydzień później
jesli nie będzie @ do tego terminu - robię test wink


i oczywiście robię sobie rezerwę w psychice wink
jako że decyzje o rozpoczęciu starań po poronieniu są podzielone
i niektórzy radzą 3 a inny 6 m
mam nadzieję, że mój organizm wybierze sobie dobry moment
i wtedy się uda wink

czy są jeszcze dziewczyny które starają się dać na luz ? wink))
    • aanusiaa6 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 29.01.07, 09:58
      życze Ci powodzenia, mi za pierwszym "luźnym" podejsciem w styczniu nie wyszło,
      ale przy pierwszym maluszku nic nie mierzyła - mniej wiecej wiedziałam ze
      owulacje bede miała w weekend - mielismy wspaniały weekend i wtedy sie udało -
      złoty strzałsmile. Teraz staram sie o drugie dziecko i to mój 2 cykl, nadal nie
      bede mierzyc tem. ale zamówiłam testy owulacyjne i mam zamiar z nich skorzystac
    • ewaes Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 29.01.07, 10:19
      megisa1, dołączam się do Ciebie smile
      Pierwsza ciąża również nieudana - puste jajo płodowe, łyżeczkowanie koniec
      sierpnia 2006. W lutym zaczynamy starania. Również nie liczę, nie mierzę
      temperatury i nie robię testów. W pierwszą ciążę zaszłam w drugim cyklu prób,
      więc jestem dobrej myśli smile
      Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia smile
      • megisa1 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 29.01.07, 10:32
        moja ciąża niestety obumarła i zabieg miałam w 10tc 10/2006
        ...zrobiliśmy stertę badań...
        ...teraz łykam witaminkę E żeby mi się krew trochę rozrzedziła hehe wink))

        my zaciążyliśmy przed próbą winkwięc mam nadzieję
        że teraz tez długo czekać nie będziemy
        niech to tylko będzie dobry moment i żeby tym razem się udało ...

        trzymam za nas wszystkie kciuki

    • mia17 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 29.01.07, 10:50
      ja wink
      to bedzie trzeci cykl staran, z przerwami i tez nie wariuje wink
      nie licze nic, nie testuje przedwczesnie - poczekam do @, a jak nie bedzie to
      dopiero zaczne ymslec wink)
      powodzenia!
      • martina55 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 29.01.07, 16:40
        My mamy za sobą pierwszy cykl starań, też nie daję się zwariować- nie mierzę,
        nie testuję, liczyłam tylko mniej więcej dni płodne i mam nadzieję że się
        udało smile
        Z zajściem w pierwszą ciążę nie miałam problemów i liczę na podobny rezultat
        tym razem...
        Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim powodzenia smile
    • czesia74 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 07:27
      Megisa
      Nie odstawiaj testów, one naprawde pomagaja.
      Ja ten cykl probowałam z testami. I jest. Udało sie.
      Robilismy dokładnie tak w jak w instrukcji.

      Narazie co prawda II kreski ciesza - ale do pewnej ciazy jeszce daleka droga.
      Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia.

      Czesia
      • megisa1 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 10:06
        no to gratulacje wink nie dziękuj wink

        wiesz u mnie jest ten mały problem
        że testy owu nigdy nie wychodzą mi takie jak z instrukcji
        więc zawsze jest to "ale" czy to wynik błedny czy to juz to

        eeee niech się dzieje co chce
        kochamy się często i niech sobie organizm zdecyduje czy to juz ok,
        czy jeszcze chwila jest potrzebna smile



        czesia mam nadzieje że juz tylko na staraniach
        i ciążowym będziemy sie spotykać wink)
        bedzie dobrze, nie martw się wink
        trzymam kciuki
        • czesia74 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 10:32
          Ja robiłam dwa razy dziennie zeby nie przegapic własciwego momentu.
          I sumie chyba dobrze, bo rano test nie pokazał nic, a o 17:00 juz była kreska.
          Na drugi dzien rano ledwie, ledwie widoczna, i ponownie o 17:00 juz nic.
          Oczywiscie wspożylismy tak bez wyliczen tez, ale nie czesciej niz co 2 dni.
          I kiedy mi sie wydawało ze sluz jest taki płodny tez.
          Brałam tez przez cały cykl Acard, na lepsze zagnieżdzenie zarodka. I cały czas
          biore. Sama sobie zapisałam.
          Co dalej sie okaze.
          Boje sie okropnie, mam tylko nadzieje ze lekarz nie zawierzy naturze ze bedzie
          dobrze. I zaleci jakas profilaktyke. Tylko jaka ???
          Wyniki mam wszystkie w normie.
          To mnie przeraza.

          Trzymaj sie cieplutko i oby tak jak piszesz, już tylko na ciązowym watku sie
          spotykac.
          Buziaki

          • megisa1 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 11:20
            smile ja tez robiła 2 razy dziennie czasem 3
            od 10 do 20 dc i zawsze było tak że nic nic
            potem ledwowidoczna
            kolejnego dnia tez bladzioch na testach
            a w kolejne juz nic

            jako że te ostatnie bladziochy miałam ok 16 dc
            a w ciażę zaszłam za pierwszym nieudanym razem gdzieś ok 20 dc
            zakładam że seksik co drugi dzień

            ... 14, 16, 18, 20, 22dc przyniesie jakies efekty
            a jesli nie, za miesiąc spróbujemy z monitoringiem wink
            może to nas bardziej oświeci wink

            a z tym płodnym to u mnie jakaś lipa
            ostatnio jak byłam u gina to byłam pewna
            że jest po owu bo płodny miałam 5 dni wcześniej
            a tu niespodzianka ...pęcherzyk szykuje sie do pęknięcia wink
            (i wtedy ok 16dc miałam te bladziochy)
            ...gin powiedział że tym co widać to nie za bradzo mam się sugerować
            bo on widzi że w środku to są super wink))warunki

            heheh ja mam juz duphaston w domu,
            i raczej tez sobie zapiszę
            bo do gina jak juz to po 8tc wink))

            u mnie raczej kwestia progesteronu
            jajeczko trzymało się starsznie mocno ale jednak obumarło
            po 4 tyg bez żadnych plamień lekarz zdecydował o zabiegu

            będzie dobrze, nie przejmuj się tak
            juz połowę sukcesu za wami wink))

            hehe wiem że łatwo mówić...
            chyba sama zeświruję jak juz się uda
            i zostane vipowskim klientem labka wink

            ale co my piszemy wink miałyśmy wyluzować wink

            LLLLUUUUZZZZIIIIKKKK wink)))

            czekam na zdjątko na galeryjce usg wink))
            • zlota14 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 16:07
              Troche wyluzuj i napewno sie uda.
              Mamy 21 wiek a my zaliczylismy wpadke.Mielismy zaczas sie starac w marcu a
              jak zorietowalam sie ,ze jestem w ciazy to byl juz 6 tydz.

              Uda sie i Wam. Powodzenia!
              • megisa1 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 05.02.07, 20:12
                no czytałam smile złota tez ci kibicuję wink))

                tfu tfu tfu
                żeby nie zapeszyć

                gratuluję!!! smile))
    • megisa1 Re: nie liczę, nie mierzę....ale nie obserwować 06.02.07, 10:05
      sie nie da!!!

      wczoraj zalał mnie kompletnie śluz płodny (w dni przerwy)
      i od dwóch dni bolał mnie lewy jajnik
      chcąc niechcąc mój analityczny umysł policzyl szybko że to 17dc

      mama malutką nadzieje że nasze przedwczorajsze igraszki będą miały jakieś
      zaskakujace zakończenie wink
      albo anjblizsze hehe

      tak czy siak trzymamy się planu wink CO DRUGI DZIEŃ smile

      a co u was ?
      • czesia74 Re: nie liczę, nie mierzę....ale nie obserwować 06.02.07, 15:29
        U mnie beta 148,3. Zobaczymy jak bedzie przyrastac.
        Boje sie jak smok.
        W czwartek do lekarza, zadowolony to on nie był jak dzwoniłam....

        Trzymam Megisa za Ciebie kciuki, oby to własnie było teraz !!!!!
        Czesia

    • fiance80 Re: nie liczę, nie mierzę....mam nadzieję że w lu 06.02.07, 15:42
      ale Ci fajnie...też bym chciała już móc próbować,ale ta cytomegalka nie spadła
      jeszcze a za kilka dni znów badanie jej poziomu,i modle sie żeby spadła bo za
      1.5 miesiąca Mój wyjeżdza na 6miesięcy i kicha wtedy.jak luty odpadnie,a chyba
      tak będzie to pozostanie wtedy marzec jako ostatni cykl.ale w każdym bądz razie
      niezależnie od moich wyników, Megisa! życzę udanych godówsmile
Pełna wersja