Nienormalne nastawienie

03.02.07, 09:53
W nocy przyśnił mi się poród. Masakra! Szczegolów nie będę opisywać. Od rana chodzę wściekła na cały świat,że ładna to mi sprawiedliwość- chłop zrobi " co ma" a potem święty spokój a kobieta męczy się 9 miesięcy a na koniec jeszcze wspaniały finał w postaci porodu, pobytu w szpitalu i innych związanych z tym dolegliwości. Gdzie tu mistyka narodzin? Na wszelkie sposoby starałam się zmienić swe nastawienie do tego ale nie potrafię. Pomżocie mi bo coś chyba ze mną nie taksad.
    • mangos Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 09:53
      Miało być: pomóżcie....
    • mangos Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 10:00
      Tu jeszcze fajny artykulik:
      kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3203295.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • clas_sic Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 10:30
      jeśli to twoje pierwsze dziecko - to przecież nie wiesz jak to wygląda. Czasem
      trwa raptem pół godziny, jeśli przywożą kobietę z rozwarciem i silnymi
      skurczami, czasem parę godzin. Nie ma reguły. Każda z nas odbiera to inaczej.
      Poród w tych samych warunkach jedna oceni jako koszmar, inna jako normalną
      rzecz. Niezależnie od tego jak się nastawisz - przejść przez to i tak musisz.
      Jełsi teraz masz podejście "kobieta mędzy się przez 9 miesięcy..." to z czasem
      to może się tylko pogorszyć. Ja jestem w łasnie w połowie ciąży. Fakt, że nie
      wymiotowałam, czuję się dobrze, nie mam ciąży zagrożonej - ale nawet gdyby tak
      było nie obwiniałabym za to facetów. To po prostu reakcja mojego organizmu.

      Co do mężczyzn przy porodzie - to wolę nie. Pierwsze dziecko rodziłam - od
      trafienia na oddział - 8 godzin. Najgorsza była ostatnia (wtedy najbardziej
      bolało, ale nie nie chciałam znieczulenia). Porodu nie określiłabym mianem
      "mistycznego". Po urodzeniu malucha nie poczułam też jakiejś szczególnej
      ogarniającej mnie fali miłości do dziecka. Byłam po prostu bardzo zmęczona.
      Uczucie do dziecka jak dla mnie rodzi się z czasem.

      W tym samym czasie co ja na porodówkę trafiła jakaś inna dziewczyna. Po 12
      godzinach wymęczonej zrobili cesarkę. Na drugi dzień spotkałyśmy się na
      korytarzu. Zapytałam o to jak się czuje. "Koszmarnie. Ale to nie ważne, bo córka
      jest cała i zdrowa".

      Nie martw się, że z tobą jest coś "nie tak". Każdy odbiera to inaczej. Ale jeśłi
      nastawisz się, ze bedzie źle - to ludziom będzie trudno zmienić w tobie to
      nastawienie...
      • mangos Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 10:40
        Dziękuję za odpowiedź. U mnie to tak falowo- czasem uważam,że dam radę, nie boję się i podchodzę optymistycznie a czasem wpadam w depresję i nieuzasadniony strach. Ciąży wcale nie przechodzę źle, jakby się mogło wydawac. Trzeci trymestr jest dla mnie męczący z powodu ruchów dziecka- bolesnych. Małe rozpycha się z całych sił, a ja na niczym nie potrafię skupić. Ale 1wszy i drugi trymestr pracowałam, nic mnie nie bolało,nie miałam mdłości . Wiem,że przeżyć muszę. Byłam juz raz w szpitalu ,około 2 miesięcy i może to mnie tak zniechęca.
        Pozdrawiam gorąco. Powodzenia!
        • marzenes Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 11:16
          nie jest z Toba nic złego po prostu takie masz odczucia ja tez nie uwazam zeby
          od strony fizjologicznej poród i wszystko co nastepuje po nim było piekne,
          mistyczne i wogóle wow ...
          oczywiscie fakt przyjscia dziecka na swiat jest cudowny, to ze jest ono z nami,
          jest cząstka nas ale nie sam poród
          powiem tak : tak jest i niestety tego nie zmienimy, rodzic musimy w bólu (tak
          juz w biblii było napisane)zawsze mozemy sie pocieszyc ze i tak jest lepiej niz
          było kiedys smile
          wiec nie mysl az tak bardzo negatywnie, nie mysl o porodzie tylko o dziecku smile)
          • sabka22 Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 11:31
            a ja miałam na odwrót podobał mi sie okres ciąży i porud tez wspominam
            nienajgorzej chociaż trwał 8godz i miałam bóle krzyżowe,kale nie odczuwałam
            tego jako przykre doświadczenie.Potem jak położyli mi synka na brzuchu to już
            całkiem zapomniałam o bólu i porodzie.Także życze wiecej optynizmu i zdrowego
            dzieciaczka!
    • lomre Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 11:39
      Nie myśle o sobie, że jesteś nienormalnie nastawiona. A jaka jest norma.
      Podobno w ciąży kobieta jest czuła, tkliwa itp. Ja też taka nie jestem. Nie
      zaglądam z ochami do wózków, nie płaczę ze wzruszenia, nie przeszłam na język
      zdrobnień i inne. Do malej jak się za bardzo rozpycha i mnie boli
      mówią "Słonko, nie mam więcej skóry, nie da się rozciągnąc na całą dlugość"
      albo coś w tym stylu. Przecież za chwilę i tak przejdzie. O porodzie nie myślę
      (jestem nienormalna). Boję się tylko, żeby nie stało sie nic dziecku, żeby
      niczego niep rzeoczyli itp. a poród - Jaki by nie był, nawet jeśli potrwa 48
      godzin to przecież sie skończy. Egzaminow tez się bałam a po krótkim czasie
      bylo juz po. czasem lepiej czasem gorzej, ale zawsze po. Śmiało, wygadaj się,
      może powiedz dziecku, żeby się nie kręcilo, pogadaj z mężem - poczujesz się
      lepiej.
      Pozdrawiam
    • crazygirl11 Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 12:35
      Ale się wstrzeliłaś z tematem w mój nastrój, który trwa od wczoraj...
      Uświadomiłam sobie jak bardzo się boję... nie umiem wykrzesać z siebie
      optymistycznego nastawienia, które napewno by się przydało...
      Wypatruję oznak zbliżającego się porodu i chce mi się płakać... ze strachu....
      • clas_sic Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 13:13
        dziewczyny - uszy do góry!

        nie martwcie isę na zapas. Poród się i tak odbędzie. Co prawda kochający mąż
        może przy nim być (mój choć kochający na szczęście nie chciał) albo nie. Bez nas
        niestety ta impreza sięnie odbędzie. Może się przeciągać poza magiczną wyliczoną
        przez lekarza datę, możemy go wyczekiwać albo i nie - jak się zacznie to już nie
        ma odwrotu... Trzymam więc za wasz dobry nastrój kciuki. Niezależnie od tego
        jak blisko albo jak daleko rozwiązania jesteście!
    • kiwi_77 Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 14:21
      ja też mam dołka z tych samych powodów co Ty
      staram się karmić fajnymi tekstami o porodzie
      ten artykuł mi się bardzo podoba, moze Tobie też coś w nim się podoba:
      www.femina.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=62&Itemid=99999999
    • renked Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 14:25
      W ciąży takie nastroje są normą. Pamiętaj że masz w sobie "burzę hormonów". Ja
      też bardzo bałam się porodu przez cały okres ciąży i potem nadszedł 42 tydzień a
      ja nadal biegałam za moim psem i NIC mi nie było. Po nieudanej próbie
      wywoływania porodu (na porodówce czytałam "Samotność w sieci") zrobili mi cc.
      Nie wiem jak boli poród i co najgorsze niepotrzebnie się tak stresowałam przez
      całą ciążę. Trzymajcie się dziewczyny! Po wszystkim i tak stwierdzicie że warto
      było.
    • mama_amelii Re: Nienormalne nastawienie 03.02.07, 16:00
      Witam.Ja ciążę przeszlam bezobjawowo.Czułam się świetnie.Porodu od początku się nie bałam,tylko o to czy dziecko będzie zdrowe,czy nie będzie komplikacji w trakcie itp.W 37 tyg.odeszły mi wody i musiałam jechać do szpitala,pomimo tego że akcja porodowa się nie rozpoczęła.Zaczęli mi wywoływać oksotycyną skurcze i tak przez 18 godz. miałam skurcze.Dla mnie nie były bardziej bolesne niż ciężki okres(przed ciążą bardziej bolał mi żołądek,jakaś bakteria zaatakowała).Jak miałam skurcze parte okazało się ,że maluch nie chce wyjść,więc zrobiono mi cesarkę.Przeżyłam tj.dwa porody i wcale źle nie wspominam.Bóle może nie były takie bolesne,tylko rozłożone w czasie.Głównie skupiałam się na oddychaniu,żeby dziecko dotlenić.Każda z Nas przeżywa poród innaczej.Życzę Ci łatwego i bezkonfliktowego porodu,a maleństwo Ci wynagrodzi wszystkie cierpienia.

      src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/md/yb/uo9f/kAkJ5a8bha04tUcRMB.jpg" alt="DSCF8572" title="DSCF8572" /></a>
Pełna wersja