Mój mąż:((.....

12.02.07, 15:25
Witam!!Jestem w 30 tyg.ciąży, mój mąż bardzo cieszy się z synka, całuje
brzuszek, mówi do Maleństwa, ale...Ostatnio zauważyłam, że prwie codziennie
ogląda filmiki typu: www.wrzuta.pl/tag/laski
www.wrzuta.pl/tag/sexi. Kiedy wchodzę do pokoju to zaraz je wyłącza(
ale to przecież można sprawdzić w historii)A ja czuje sie gruba i brzydka i
bardzo mnie boli to co robi, czasami juz nawet płacze.. Może ja już jestem
przewrażliwiona i hormony mi szaleją, ale miło mi nie jest.Czy Wy tez macie
takie problemy. Co o tym sądzicie??!!
    • yola13 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 15:35
      ogladanie filmików jest niegroźne, a co wolisz zeby chodził do burdelu?
      Rozumiem ze macie zakaz seksu w ciąży, jezeli tak to w pełni rozumiem twojego
      męża, my ze względu na ciąże podwyzszonego ryzyka musimy zapomniec o normalnym
      seksie z mężem, co nie znaczy ze mąż musi byc w odstawce do końca zycia, sa
      inne sposoby zaspokajania, moze twój mąż czuje sie przez ciebie odtrącony?
      • mgo78 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 15:41
        Raczej nie powinien czuc sie odtrącony, bo jak piszesz można zaspokoic w inny
        sposób.A z tym burdelem to chyba przesadziłaś. A zakaz ma nie tylko on ale ja
        też. czemu tylko ja mam go rozumieć a mnie kto zrozumie?
    • padthai Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 15:40
      mezczyzni wczesnie sie ucza roladowywac stres przez seks i masturbacje (czesc
      kobiet tezsmile))
      byc moze to sposob na odstresowanie
      ty mialas czas na przyswyczajenie sie do ciazy
      dla fecetow ciaza tez jest obciazajaca, a znaja zdecydowanie mniej sposobow na
      pozbycie sie napiecia
      porozmawiaj z nim
    • oliwia_ma Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:07
      Najlepsza jest rozmowa. Powiedz mu, że Ci to przeszkadza. Może on nie wie, że
      Tobie się to nie podoba?! Mam nadzieję, że wszystko się Wam dobrze ułoży!!!
    • asidoo Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:16
      Nic bym mu nie mówiła aż do czasu, gdyby po porodzie i powrocie do współżycia
      nadal to trwało. Wówczas powiedziałabym, że taki stan rzeczy tolerowałam tylko
      do teraz. Sytuacja wróci do normy. Nie martw się.
      • silje78 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:19
        doskonale cię rozumiem. mam niestety podobne podjeście do sprawy...
        uważam, że powinnaś z nim porozmawiać, nie czekać do... małżeństwo nie miejsce
        na pułapki i oczekiwanie aż się coś zmienie (moje zdanie) a porozmawiać teraz.
        nie musisz przecież wywoływać awantury. na spokojnie powiedz mu jakie odczucia
        w tobie to budzi. może faktycznie nie zdaje sobie sprawy z tego, że może cię
        tym zranić o czym świadczyło by to, że nie usuwa historii.
        pozdrawiam
        • asidoo Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:22
          Może nie jest na tyle bystry by wiedzieć, że jest cos takiego jak historia?
          • silje78 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:29
            może... ale jeśli nie porozmawiają to problem sam się nie rozwiąże...
            • asidoo Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:32
              Właśnie wiele rzeczy samoistnie się rozwiązuje, lepiej niż gdyby nad nimi
              debatować. I tak zrobi co chce. Moim zdaniem ta rozmowa może być dla niej bardzo
              przykra w skutkach. On pewnie obieca, że już tego nie zrobi, a zrobi ponownie
              tyle że wykasuje wreszcie tę nieszczęsną historię.
              • silje78 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:34
                trudno przewidzieć. ja jednak jestem zwolennikiem omawiania wielu spraw smile
    • asidoo Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:17
      A ty daj sobie spokój z gruba i brzydka. Ubierz się ładnie, umaluj i czuj się
      piękna. smile)))))))))))))
    • bibinka2 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:24
      witaj!nie przejmuj się tym.ja myslę,że najbardziej boli cie fakt,że on się z
      tym kryje,niz to ,że ogląda.prawdopodobnie nie chce cię urazić.porozmawiaj z
      nimwink.poza tym za 2 dni są walentynki,to dobra okazja,żeby isć do
      fryzjera,ladnie sie ubrać i posiedziec we dwoje przy kolacjiwink)).pozdrawiam!!!
    • asidoo Mgo8 12.02.07, 16:37
      Zadbaj o swój wygląd i nie płacz. Taka konkluzja. Mężczyźni podziwiają kobiety,
      które są dzielne, zaradne. Nie lubią smutnych z problemami. Na pewno wygrasz
      strategią.
      • big__mama Re: Mgo8 12.02.07, 17:00
        Oczywiście zakładasz, że autorka wątku jest zabiedziałym kocmołuchem. Bo co
        jeśli jest zadbana a ten cholerny mąż dlaej nie chce? Życie to nie je bajka i
        rzadko kiedy wszystko jest tak oczywiste. A co do kobiet dzielnych i zaradnych
        to też bym uważała z taka konkluzją. Zaradne i dzielne też są czasami same bo
        są właśnie zaradne i dzielne więc sobie dadzą radę same podczas gdy część
        mężczyzn odczuwa potrzebę zaopiekowania się jakąś niezaradną kobitką.
        Nie ma prostej metody na takie sytuacje. Są faceci dla których kobieta w ciąży
        (choćby nie wiem jak bardzo zadbana) jest nie do tknięcia pod wzgledem
        seksualnym bo:
        - boją sią zrobić dziecku krzywdę,
        - kobieta w ciąży to rzecz święta,
        - górę biorą instynkty opiekuncze itp.
        Powodów może byc tysiąc. Dla niektórych śmiesznych i niedorzecznych, dla innych
        zrozumiałych. Dlatego najlepiej jest usiąśc i pogadać o co naprawdę chodzi i
        jakie kto ma odczucia.
        Pozdrawiam
        bm
        • silje78 Re: Mgo8 12.02.07, 17:03
          otóż to. u nas przez to że są kłopoty z ciążą, mąż boi się kochać. nie sądzę,
          żeby nagle nabrał niechęci do mnie bo radzimy sobie w inny sposób, w końcu seks
          to nie tylko "penetracja"wink
        • asidoo Re: Mgo8 12.02.07, 17:18
          No big mama moze masz rację. Mój mąż taki sie zrobił opiekunczy, ze szok. Ja
          znowuż się z niego śmieję, że jeszcze nie umieram.
    • mgo78 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:56
      Ja nawet jak nie wychodzę z domu to zawsze się maluję. Nie nosze starych
      porościąganych swetrów itp.dbam o siebie. wszyscy mówią, że ładnie wyglądam i
      ciąża mi służy. nie siedze tez w kącie płacząc. staram sie byc pogodna i
      cieszyć tą ciążą, tylko tak czasami mi smutno kiedy jestem sama. Ale dzięki za
      opinie. Pozdrawiam
    • cafesultan Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 16:58
      mój, gdybym w tym czasie weszła do pokoju, by nie wyłączył smile
    • majka813 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 17:08
      Ja jestem w 32 tc a moj maz nawet jak w ciazy nie bylam, to lubil sobie ogladac
      filmiki a kolegami gazetami sie wymienial...Szlak mnie trafial, bo oczywiscie
      winy szukalam w sobie. Kiedys jak mu zrobilam z tego powodu awanture, to sie
      zdziwil, ze tak bardzo mnie to skrzywdzilo. Stwierdzil, ze "faceci tak
      maja"...czyli nie chodzi o nas, bo nas kochaja i uwielbiaja. Dziwny to jest
      gatunek.Najlepiej oczywiscie porozmawiac. Nie dziwie sie, ze przykro Ci,gdy maz
      oglada te rzeczy, mnie nawet drazni jak moj maz patrzy na inna szczupla kobiete
      itd.
      Nie martw sie, na pewno pieknie w ciazy wygladasz a brzuszek tylko dodaje Ci
      niepowtarzalnego uroku
    • peeska Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 18:56
      My oglądamy filmiki razem, więc może dlatego nie bardzo rozumiem problem... Ale
      widocznie rzeczywiście faceci tak mają. Jeśli nie przeszkadza CI samo oglądanie
      filmów, ale to, że przed Tobą ukrywa to powiedz mu o tym. A może spodoba Wam się
      wspólny seansik? Namawiam - to nie takie straszne.
    • kiniak22 Re: Mój mąż:((..... 12.02.07, 19:19
      powiedzmy ze wiem co przezywasz, kiedy bylam w pierwszej ciazy tez nie czulam
      sie z tym dobrze, moj maz jak tylko zaczal mi rosnac brzuch przestal sie ze mna
      kochac i wymawial sie ze nie chce zrobic dziecku krzywdy, nie trafialy do niego
      zadne argumenty ze dziecku nic nie zrobi, ja plakalam bo sie czulam brzydka i
      gruba,i tez po nocach ogladal pornoski no ale lepsze to niz chodzenie na
      "panienki", bo ogladanie pornoskow mozna przezyc ale zdrade czy puszczanie sie
      to juz nie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja