Płakać m się chce normalnie...

15.02.07, 17:01
Probujemy już gdzieś od pół roku...moze nawet nie, ale ja już wymiękam...jestem przewrażliwiona na ten temat. Jak mozna nie zajść?? Wszystko robiliśmy jak należy...he he...Lepiej już nie da rady tego robić... Zamiast się cieszyć z innymi mamami , którym się udało to ja płacze....ze smutku, żalu...nawet zazdrość sie zaczyna wkradać....Wiem ,ze dla tych , które naprawdę mają problemy z poczęciem mój list będzie przegięciem....ale ja naprawdę nie mogę tego zrozumieć dlaczego to takie trudne??!!
    • rzymianka3 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 17:41
      ja tym razem probowalam "swiecy" i jest ciaza smile nie wiem czy to cos
      pomoglo..ale napewno nie zaszkodzilo. Glowa do gory,mi ginek mowila ze do roku
      daje sie mlodej ,zdrowej parze...takze wszystko jest w normie!
      • sabka22 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 17:47
        ja zaszłam po 8mies wiec nie martw sie!!!!!!1
    • kamila781 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 18:04
      Witam!ja staram się o dzidzię od pół roku,i chyba się udało!u ciebie też tak
      będzie,zoabczysz!głowa do góry!i bierzcie się do robotysmile))powodzenia
    • karolata Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 18:13
      ja zaszłam za 2-gim podejściem, ale po pierwszej (!!!!) nieudanej próbie moje
      uczucia mogłabym opisac podobnie jak Ty swoje, to dopiero byłoby nie fair w
      stosunku do Ciebie i innych dziewczyn które starają się dużo dłużej niz ja
      kiedyś.
      z tą "świecą" tez próbowałam ale za 1-wszym razem. Za drugim "olałam" sprawe i
      poszłam się wykąpać!!! no i prosze po 5-ciu dniach już wiedziałam że nosze w
      sobie życie smile) które niedługo zacznie mnie kopać smile)
      • beatar9 ..ja podobnie... 15.02.07, 22:22
        wszystko obliczone,badania zrobione i tak jak Ty karolata przezyłam wielkie
        rozczarowanie ze łzami jak groch;człowiek słysząc o nieplanowanych ciążach
        wyobraza sobie,że jak się chce to takie łatwe...w drugim cyklu mąż namówił mnie
        do wyluzowania,nie myślenia o potencjalnej ciąży,przestałam liczyć dni
        płodne...totalny luz oczywiście ze wszystkimi środkami ostrożności-nie piłam
        alkoholu etc...i udało się właśnie za drugim razem...polecam wyluzowanie choć
        wiem,że o to może być trudne ale naprawdę warto przestać traktować sibie i
        partnera jak maszynki do poczęcia-głupio brzmi ale często tak jest...trzymam
        kciuki i głowa do góry,pozdrawiam
    • agnrek Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 18:27
      Czas najwyższy na wizytę u lekarza, nie ma na co czekać i się zamartwiać.
    • katarzyna.br Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 18:56
      Pól roku to mało. JAk przez rok się nie uda - radziłabym wizytę w klinice
      niepłodności. Nie ma co rzopaczać tylko się przebadać.
    • meg262 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 20:15
      Dzięki za pocieszenie. Narazie wypróbuję olejek z wiesiołka- moze plemniczki lepiej się tam wślizgna smile
      Ale Wam zazdroszcze...tym co się udało.... smile)))
      • beatar9 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 22:24
        wszystko obliczone,badania zrobione,przezyłam wielkie
        rozczarowanie ze łzami jak groch;człowiek słysząc o nieplanowanych ciążach
        wyobraza sobie,że jak się chce to takie łatwe...w drugim cyklu mąż namówił mnie
        do wyluzowania,nie myślenia o potencjalnej ciąży,przestałam liczyć dni
        płodne...totalny luz oczywiście ze wszystkimi środkami ostrożności-nie piłam
        alkoholu etc...i udało się właśnie za drugim razem...polecam wyluzowanie choć
        wiem,że o to może być trudne ale naprawdę warto przestać traktować siebie i
        partnera jak maszynki do poczęcia-głupio brzmi ale często tak jest...trzymam
        kciuki i głowa do góry,pozdrawiam
        • meg262 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 22:55
          No, masz rację. tylko,ze ja to jest naprawdę trudne. Tymbardziej kiedy sobiepomyśle, ze wyluzowując mogę np. przegapić ten moment...a...sama nie wiem co lepsze. Przede wszystkim zacznę mierzyć temp., zobacze czy mój organizm wogóle dobrze dziala....
          • beatar9 Re: Płakać m się chce normalnie... 15.02.07, 23:16
            to moje zdanie-nie ma sensu,też to robiłam i bzdury w moim przypadku
            wychodziły;tem.jest miarodajna na dłuższym dystansie;słyszałam też taką
            opinię,że częste stosunkowo udane nocesmile)działają jak środek a'la
            antykoncepcyjny-opinia lekarzy i położnej,czasem zalecają wstrzymać się
            kilkanaście dni i spróbować
            • meg262 Re: Płakać m się chce normalnie... 16.02.07, 09:06
              A o tym to pierwszy raz słysze....
          • aurelkax Re: Płakać m się chce normalnie... 16.02.07, 13:31
            Nic nie przegapisz smile
            To nie jest tak, ze jajeczko wyskoczy i trzeba je zlapac: ono przez te kilka dni
            sobie czeka.
            Powiem szczerze, ze nigdy nic nie mierzyłam, a do seksu podchodzimy
            spontanicznie: nie wyliczamy żadnych płodnych dni, nie zastanawiamy się, co ile
            dni się kochać. Jak mamy nastrój to się kochamy codziennie.
            Najgorsze co moze byc to traktowanie sie przez pryzmat "zrobienia" dziecka...
            seks przestaje byc przyjemnoscia i radościa , a staje sie obowiązkiem do wykonania.
            Naprawde, wyluzujcie się!
    • aurelkax Re: Płakać m się chce normalnie... 16.02.07, 13:24
      Ja zaszłam w 3-cim mies. starań i wszyscy lekarze mówią, że to bardzo szybko.
      Podobno większość par ok. 6-8 mis. starań.
      Nie martw się, zamiast mysleć, co powinnaś robic jak należy, to prostu się
      wyluzujcie i nie liczcie skrupulatnie dni. Trzeba sie kochac na luzie i z
      radosci. Stres ma zły wplyw na poczęcie.
      Poczecie nie jest trudne, ale trzeba do tego podejsc spontanicznie, nie myslec
      wciaz, ze teraz to juz sie musi udac.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja