aniahrabi
29.04.03, 11:26
No coż, nie należalam do szcześliwców, którzy zaplanowali przyjście na świat
swojej pociechy.Gdy się dowiedziałam, ze jestem w ciąży wpadłam w szok.Miałam
straszne problemy z akceptacją stanu, w którym się znajduję.To był koszmar.A
teraz mam za cztery dni termin i dreszcze mi chodza po plecach na myśl, że
mogę nie pokochać tego dziecka. Czy jest ktoś, kto przeszedl w taki sposób
swoją ciążę?Wszędzie słyszę tylko achy i echy nad maleństwami, brzuszkami a
mnie to nie rusza.Czuje raczej agresję.Czyżbym była nienormalna? Czy pokocham
moje dziecko?