Dodaj do ulubionych

Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!!

04.04.07, 17:40
Tak się rwałam, tak sie rwałam do zakładania a nie umiałam nic innego
wymyśleć smile wybaczcie smile

No to zapraszam!!!
Obserwuj wątek
      • feromonka doradźcie pocianice:) 04.04.07, 18:26
        witam się również na nowym wątku i od razu mam pytaniesmile

        mój gin (z państwowej przychodni) dał mi skierowanie na wykonanie 5 zastrzyków
        (kaprogest) co drugi dzień, ponieważ pracuje dośc daleko od miejsca w którym
        mieszkam i nie zdążę dojechać do ośrodka z którego mam skierowanie poszłam do
        przychodni w miescie gdzie pracuje.
        Pierwszy zastrzyk (czwartek 29 marca) dostałam bez problemu-zapłaciłam za
        wykonanie 10zł (lek mam swój),
        drugi zastrzyk musiałam wziąć w sobotę (31 marca) pojechałam wiec na dyżur do
        tej samej przychodni, i za ten zastrzyk nie płaciłam - bo jak mnie
        poinformowano w weekendy na dyżurze płacić nie trzeba.
        W poniedziałek (2 kwietnia) sytuacja ta sama zastrzyk bez problemu, 10 zł
        zapłaciłam.
        Problem pojawił sie dzisiaj (04 kwietnia) kiedy w zabiegowym pojawiła sie inna
        pielęgniarka - miała do mnie jakieś wyrzuty, ze powinnam chodzić na zastrzyki
        do ośrodka z którego mam skierowanie i ogólenie była oburzona, mimo że
        tłumaczyłam, że do swojego ośrodka zdrowia nie mam szans dojechać przed
        zamknięciem - o dziwno za zastrzyk nie płaciłam mimo, że mamy środek tygodnia,
        więc o weekendowym dyżurze nie ma mowy!

        Dziewczyny jak to jest z naszą służba zdrowia??? wiem, ze to chore, ale czy nie
        ma kogoś kto sie tym potrafi porzadnie zająć???
        A co w sytuacji gdybym miała skierowanie z Gdańska, a wyjechałabym dajmy na to
        7 dniową delegacje do Zakopanego? to co musiałabym jeździć 700km co drugi dzień
        na zastzryk??

        Może macie jakieś rozeznanie? -> ja sie tak wkurzyłam, że jutro zadzwonie do
        NFZ-u i niech mi coś poradzą, z babką w przychodni nie dyskutowałam, bo
        pomyślam sobie, że ona może mi strzykawe tak mocno wbić, że mi sie odechcesmile) -
        i tym sposobem ma nademną przewagęsmile)

        ratujciesmile!
      • fantaisie Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:09
        Jestem i ja! nareszcie trochę spokojniej, ostatnia lekcja przed świętami za
        mnąsmile ale wyobraźcie sobie, że jeden tatuś zadał mi pytanie z oburzeniem,
        dlaczego w sobotę nie ma lekcji...

        Co do mojej maleńkiej, to ona zagrała bardzo pięknie, tylko niestety problem był
        bardziej złożony. Karola ma 8 lat, więc wszelkie sygnały dymne daję zawsze
        pianistce i ona mówi od dziecka co ma robić, jakby nie patrzył ma dzieciaczka
        bardzo blisko siebie. A ta moja akomp. od siedmiu boleści w ogóle mnie nie
        widziałasad pomimo że siedziałam w pierwszym rzędzie, dokładnie na przeciwko...
        więc mała zaczęła grać za wysokosad szlag mnie trafił ostry, po pierwszym utworze
        pokazuję babie, że ma Karolinka wysunąć flet a ta nic! nosz jasny gwint... więc
        grają dalej... i pod sam koniec ta małpa się pomyliła, tak że Karolinka nie
        wiedziała co ma graćsad jakieś takie głupie miejsce wybrała z pauzami, no fakt że
        mała zagrała co innegosad a ponieważ jej zupełnie nie pasowało, to powtórzyła i
        wpadła na tzw.rondosad(( myślałam, że zejdę, nie mam jak pomóc, dziecko w
        histerii, a baba siedzi i grzmoci...nie wiem jakim cudem ten mój szkrab
        oprzytomniał, odwróciła się bokiem, i machnęła ostro fletem dając pianistce
        znać, że to koniec i uciekła....słuchajcie, myślałam że krew mni tryśnie
        policzkami, i tak nagle zrobiło mi się słabo, koleżanki mnie wywlokły, na
        szczęście na korytarzu wzięłam się w garść, gdyż moja dziecina wyła, że nie wie
        co zrobiła, dlaczego było źle i w ogóle w ogóle....a pani od akomp. spakowała
        się i sobie poszła!!!! dobrze, że Karola jest rozsądna i dało się jej
        wytłumaczyć, że na konkursach różnie bywa, że nie zawsze są nagrody...
        A na koniec przyszła moja pani profesor(siedziała w jury) i mnie o..... równo,
        że mam taką akompaniatorkę...rewelacja, jakbym ja o tym decydowała...płakać mi
        się tylko chciałosad a jeszcze ogłoszenie wyników opóźniło się o 1h i 50min....
        Wróciłam i poszłam od razu spać....

        Pituś, jak kiedyś jakaś milusia pańcia zada Ci pytanie czy nie jest głodna,
        spójrz się i bardzo poważnie powiedz: na pewno! ale wie pani, od dzieciństwa
        trzeba wprawadzić dietę odchudzającątongue_outP i tak ją głodzę, żeby była modelkąbig_grin i
        spójrz się z troską, widzi pani jaka jest jeszcze tłuściutka....
        • jaania77 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:14
          Cieszę się, że Ciebie w końcu widze Moniś smile

          a mi strasznie smutno sad siedzę sama w domu, P. jeszcze z Raciborza nie
          wyjechał nawet, nie wiem o ktorej do domu dotrze sad nic nie jadł dzisiaj bo nie
          miał kiedy. Strasznie się o niego martwię bo ostatnio bardzo źle się czuje. Nie
          moge go zagnać do lekarza, chyba teściową na niego napuszczę - ona tak mu
          będzie brzeczała, ze w końcu pójdzie do tego lekarza.

          No i tak mi źle się zrobiło sad
        • fantaisie Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:12
          Jaaniu, trochę się pogubiłam... kiedy masz wizytę?

          I szukałam na ostatnim wątku i nie było meldunku od Lisicy!!!! co się dzieje????
          przecież tydzień temu w piątek miała mieć wizytę! ma ktoś do niej telefon?

          Erga, to bierz tyle ile masz! no chyba, że zakładasz że lekarz mógł się pomylić
          w liczeniu...
          Mojemu to się właśnie przytrafiło i jak napisałam maila, że mam za mało to był
          bardzo zdziwionytongue_out i muszę wziąć receptę z kliniki teraz.
              • jaania77 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:20
                wiesz co ostatnio dosyc często źle się czuje, dużo jeździ, za duzo. Problem z
                cisnieniem, uderzenia gorąca, potworne bóle żołądka, skurcze mieśni. Ostatnio
                jak jechał zrobiło mu się strasznie słabo, dobrze, ze nie był sam... Moim
                zdaniem jest przemęczony ale on mnie nie chce słuchać i twierdzi, ze lekarze to
                konowały crying może jest w tym troche racji ale samo mu nie przejdzie. Badania
                powinien porobić przede wszystkim - a on twierdzi, ze czasu na to nie ma crying za
                ręke go nie zaprowadzę przecież
                  • chrumpsowa Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:37
                    Sciskam Cytrusowa i Pkanetke z powodu problemow z malzami.
                    Fantaisie Ciebie tez!!!! No comment co do akompaniatorki. Przykro mi z powodu
                    tescia... Sciskam
                    Althea poczytalam troche o wyczynach Marysi - niezla agentka z niej wink A jesli
                    chodzi o placz to byc moze, ze ja te kolki mecza...
                    Ane dzieki za pomoc smile Skorzystam z Twoich rad smile

                    U mnie w pracy jak zwykle zapiernicz, a musze troche podciagnac jezyki bo mi
                    przedluzaja umowe... Wiec pewnie malo mnie bedzie na necie - zblaznic sie nie
                    moge skoro obiecalam. Natomiast starania na dopalaczu pojda pelna para smile

                    Bebelka i Tycje sciskam - dawno Was nie bylo!
                    Reszte pocianic tez!
                      • chrumpsowa Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 04.04.07, 19:59
                        Eeee Jaaniu po prostu rynek polski nie jest jeszcze do konca ulozony... No i na
                        wakacje - czas urlopowy przydadza sie dodatkowe rece do pracy... Cos mi sie
                        wydaje, ze juz 3 umowy mi nie dadza i na jesieni bede szukala nowej pracy. No,
                        ale co ma byc to bedzie powoli bede wici wsrod znajomych rozpuszczac, by we
                        wrzesniu miec jakis grunt przygotowany, bo to gl. w taki sposob w it znajduje
                        sie prace...
                  • chrumpsowa Re: Jaania 04.04.07, 19:40
                    Enter "mi sie wcisnal" wink)))
                    Jaania moze zobaczysz juz bijace serduszko? smile A pecherzyk w odpowiednim miejscu
                    na pewno!!!! Trzymam tez kciuki za zdrowie Twojego malza!!!
                      • tatanka-2002 Re: Jaania 04.04.07, 20:06
                        Jaaniu - ja Ci dam urojoną!!!
                        Widzisz, mi test ciążowy na necie wyszedł negatywny,
                        wiec moge pisac, ze moja urojona, ale Ty podstaw nie masz!!!
                        Będzie serduszko i wszystko pięknie bedzie widac na ekranie!!!
                        Prosze zabrac ze sobą chusteczki, bo widoczki sa iście rozczulające!!!

                        Monia - napuściłam myszy na akompaniatorke!!!
                        Przekaż Karoli, że pewnie i tak grała najpiękniej!!!!

                        Chrumpsie - Ty nasz pracusiu, buziaki!!!!

                        Potwors widze na posterunku pilnuje kolejki do kreseczek.
                        Tak trzymaj Kochana, bo sztafeta trwac musi!

                        Zapomniałam co jeszcze... Byłam na zakupach budowlanych
                        i po lodówke i wcale nie pomogło mi to wypędzic Maćka,
                        wiec zmykam poszperac w kuchni i zjem kolacje!!!
                            • pkaneta Re: Melba 04.04.07, 20:49
                              Wyspałam się i melduję się na nowym wątku smile))
                              Jaaniu- Tytuł doskonały a jutro rozwiejesz wszystkie swoje strachy i wątpliwości
                              - fasolka napewno słodko rośnie
                              Melbuś - ściskam mocno -oby ten cykl był szczęśliwy
                              Fantaisie - durnowata ta klientka od akompaniamentu - tylko małej szkoda
                              -napewno bardzo to przezyła. I mam nadzieję że u teścia juz lepiej
                              Tatanko-jak tam Maciuś??Goń go z brzuszka- powiedz mu że ciotka Aneta chętnie
                              obejrzała by go po tej stronie smile
                              Moje drogie czy wiadomo już co u Balbinki?? Jak tam jej wody??
                              Sorki ale jestem daleko w tyle z tematami - muszę nadrobić zaległości. Teraz nie
                              myślę już o IUI a o efektach za wcześnie żeby coś gdybać i zadręczać się
                              myślami. Co będzie to będzie. Najwyżej kolejny raz pojedziemy do Wrocławia - J.
                              sie spodobało wink tak go wychwalili hihihihi.
                              Muszę Wam powiedzieć, że na Dyrekcyjnej jest przefantastyczna Pani Ala, która
                              jest taką wspaniałą duszą tego szpitala. Bardzo opiekuńcza i przemiła. Bardzo
                              mnie na duchu podtrzymywała. Fantastyczna kobieta
                            • pitu_finka Re: Melba 04.04.07, 20:49
                              Ale mnie kolano bolisad Ukleklam na nie w zapomnieniu. Auuu. Wszytsko z nim w
                              porzadku ale troche poboli. Wiecie, to czasami dobrze sie tak w domu wywalis na
                              opamietanie. Bo juz zapomnialam ze mokre plytki sa niebezpieczne. Grzmotnelam
                              tak ze sie przestraszylam, naprawde. Az mi sie niedobrze zrobilo. Hmmm.

                              Witam kolezanke Bebell. Tak mnie wlasnie dzis w kosciach lamalo ze sie
                              pojawisz...I co powiedzial dermatolog Tosi?

                              Jaaniu bedzie dobrze, na pewno serducho juz bedzie jak taka beta piekna byla!!!

                              Chrumpsiku, trzymam kciuki za cykl na dopalaczach.

                              Zosika spi. Ufff. Jak ja sie ciesze ze ona przynajmniej wieczorami tak ladnie
                              sypia. Moje problemy z Zosia wynikaja z tego ze ona teraz jest strasznie
                              wszytskiego ciekawa. I kazda chwila spedzona w czasie dnia na jedzeniu albo
                              spaniu jest totalnie stracona...No nic, z glodu nie umrze wiec jakos trzeba to
                              przeczekac.
                          • megi.1 Re: Jaania 04.04.07, 20:42
                            Wskakuje na nowy wąteksmile siupsmile

                            Kogóż to moje piękne oczy widzą, Bebell odżyłasmile))) Brakowało Cię tutaj dobra
                            kobietosmile

                            Fantaisie akompaniatorka do ...., biedna Karola, musiał ją ten występ strasznie
                            dużo nerwów kosztować. A co do Mikiego to chyba rzeczywiście by nie został sam,
                            bo on towarzyski jest i sam siedzieć nie lubi.

                            Jaania betę też masz urojoną?smile)) Jutro Wielki Czwartek i będą na usg wielkie
                            widoki małego cudusmile)) albo dwóch małych cudówsmile A co do M. to jak inaczej sie
                            nie da to zaciagnij za reke do tego lekarza!

                            Melba trzymam kciuki, żeby to był TEN cykl!

                            Pituś jak kolano???

                            Chrumpsie też się zameldowała, no cuda jakieś dzisiaj się tutaj dziejąsmile

                            Potwors "OiM" wczoraj skończyłam i tak mnie już ciągnie do potopu jak
                            nałogowcasmile
                            • jaania77 Re: Jaania 04.04.07, 20:47
                              Megi - mogła mi się przewidziec ta beta, albo sie pomylili w laboratorium smile
                              Mówisz dwa cuda?? Zobaczymy, zobaczymy...

                              Dziś zrobiłam badania krwi i moczu, żeby juz z czyms do tego gina pójść, ale
                              nie zdązyłam odebrać sad

                              narobiłyscie mi smaka na Trylogię. Jak tylko skończę Trzech muszkieterów to
                              chyba się zabiorę za Sienkiewicza smile

                              Melba - ściskam***

                              P. własnie dzwonił, będzie w domu o 24 crying((( z domu wyjechał o 5 rano....
                              • pitu_finka Re: Jaania 04.04.07, 20:52
                                Mnie tez narobilyscie smaka na Trylogie, jak tylko bede w domu to zabiore bo tu
                                w Wawie nie mam.

                                Ja tez musze swojego M. do lekarza wyslac. Wyglada jak cien i strasznie duzo
                                pracuje.
                                • melba7 Re: Jaania 04.04.07, 20:55
                                  Ej, no nie lamentujcie tak nad tym moim cyklem...wiedziałam,ze nici z tego-był
                                  bez jaj;P
                                  Byc może bedzie małą stymulacja w tym albo, odpukac, następnym, o ile nie będzie
                                  ciąży
                                • megi.1 Re: Jaania 04.04.07, 20:57
                                  A jeszcze sie pochwalę, że Miki nauczył się przybijać piątkę i podawać rączkęsmile
                                  takie duperelki w sumie a taka się dumna czuję, że ho hosmile

                                  Pkanetko Cieszę się, że Twój M. już inaczej podchodzi do zaistniałęj sytuacjismile
                                  faceci to jednak są osobniki łase na komplementa ;P

                                  No to jeszcze kawałeczek imć Zagłoby:"Spać mi się tak chce, że i do rozmowy
                                  straciłem ochotę, a choć milczeć nie mam zwyczaju, bo filozofowie mówią, że kot
                                  powinien być łowny, a chłop mowny, jednakże widzę, że język mi jakoś zleniwiał.
                                  Przepraszam tedy waćpannę, jeśli się zdrzemnę."
                                  • pkaneta Re: Jaania 04.04.07, 21:05
                                    Tak sobie własnie pomyślałam że mam chyba spore szanse stać się sensacją na
                                    skalę ogólnokrajową wink)) Jak często się pięcioraczki rodzą?? Hihihihi...ale
                                    jaja. Właśnie przed chwilą mnie uświadomiła jedna dziewczyna na niepłodności smile
                                    No cóż-w razie czego będę chrzestnych na forum szukać bo mi się rodzina skończy wink))
                                    • jaania77 Re: Jaania 04.04.07, 21:16
                                      taaa, właśnie wyczytałam ze ten antybiotyk który brałam jest bardzo szkodliwy w
                                      ciązy crying najgorsze jest to ze ja przed zazyciem sprawdzałam czy jestem w ciązy
                                      i wyszedł negat. Dlatego wzięłam ten antybiotyk. A teraz będe cały czas o tym
                                      myśleć sad((((
                                      • pitu_finka Re: Jaania 04.04.07, 21:24
                                        Jaaania, nie martw sie, pliiiisssss. Juz nam sie wystarczajaci duzo Balbinka
                                        martwi (wlasnie, kiedy Balbinka idzie do lekarza?). Na poczatku ciazy Ty i
                                        dziecko nie jestescie polaczeni i nie zaszkodzil mu na pewno ten antybiotyk,
                                        Takze luuuz, duzo gorzej bedzie jak sie bedziesz przez cala ciaze tym martwic.

                                        A na zapracowanego M. nie mam patentusad Moj wstal wczoraj o 5, wrocil o 22,
                                        poszedl spac o 1, wstal o 5 czy 6 i jeszcze go nie masad
                                        • megi.1 Re: Jaania 04.04.07, 21:32
                                          Jaaniu ja jadłam antybiotyk zupełnie świadomie tzn, gdzies w 8 tygodniu, i to
                                          taki który też nie powinien być w ciąży używany (był to wybor mniejszego zła) i
                                          wszytko jest ok! Tak jak dziewczyny piszą, na samym początku ciaży, maleństwo
                                          nie czerpie jescze z Twojego krwioobiegu, więc i antybiotyk do niego nie
                                          przenika. Spróbuj myśleć pozytywnie, proszę! Najlepiej powiedz ginekologowi o
                                          swoich obawach, on cie uspokoi.
                                          • bebell Re: Jaania 04.04.07, 21:36
                                            Stdenci sa fajnismile) wchodzę do grupy i pytam:"czy ktos chce zgłosic
                                            nieprzygotowanie?" Zgłaszają się dwie osoby. Zdziwiona jestem i pytam:"Rozumiem,
                                            ze pozostali państwo przeczytali komplet lektur????" A dziewczynka z sali:"Pani
                                            ma taki sposób bycia, ze my się pani boimy i mamy wszystko przeczytane..."
                                            I normalnie tak się rozdyskutowali, ze nie zauważyli nawet, że czas się skończyłsmile)
                                            • megi.1 Re: Jaania 04.04.07, 21:38
                                              bebell, że też ten Twój sposób bycia na Tadeusza nie działasmile)) A studenci
                                              biedni na imprezy nie chodzą tylko czytają biedakismile))
                                            • bebell Re: Jaania 04.04.07, 21:43
                                              Okna mam umyte. Z wyjatkiem jednego. Jutro machnie je Wojtek.
                                              Poza tym jakoś niespecjalnie porządnie u nas.
                                              Szwendamy się po lekarzach z Tosią.
                                              Zaliczyliśmy laryngologa, dermatologa i zrobiliśmy badanie sluchu.
                                              W uszach ma jakiś płyn. Mamy wynik badania i jutro umawiamy sie na kolejną
                                              wizytę. Lekarz nam powie co dalej.
                                              A dermatolog nas wyśmiałsmile)) kobitka powiedziala, ze to nie sa żadne reakcje
                                              uczuleniowe tylko Tosia ma skóre wrażliwa i suchą i będziemy mieli takie kłopot
                                              nawracający jeszcze przez kilka lat. Nasilac się to paskudztwo bedzie zima.
                                              Dostaliśmy maśc. I zostaliśmy pokrzepieni. Tosia tez, bo ja już dostawałam swira
                                              i odstawiłam jej wszytsko co się tylko dałotongue_outPP biedne dzicko zniosło to z
                                              godnoscia i cichym smutkiem...
                                              A tak w ogóle to jestem z niej dumnasmile)) tak po prostusmile))
                                              • bebell Re: Jaania 04.04.07, 21:46
                                                Byłam u fryzjera.
                                                Pituś-oni mają rację, ze na bardzo krótko nie chcą. Ja panią zmusiłam i nie
                                                wygląda to najlepiejtongue_outPPPP no, ale mało się tym martwię, włosy rzecz nabytatongue_outPPP
                                                i niezłą miałas intuicjętongue_outPP
                                                • bebell Re: Jaania 04.04.07, 21:49
                                                  Tośka posiada taką mała małpkę (nie wódeczkę ino pluszak taki), to była kiedys
                                                  moja zabawka. Tosia ja kocha, a małpce ze starosci urwała się jedna łapką.
                                                  Powiedziałam więc dziecku, ze małpka jest kaleką i to byl wstęp do poważnej
                                                  rozmowy o zdrowiu i chorobie. Dziś na tym badaniu słuchu pielegniarka pyta Tosię
                                                  jak małpka ma na imię a Tośka:"Kaleka." Pani się zdziwiłatongue_outPPP
                                                  • potwors Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:04
                                                    Bebell, fajnie, zes jest! Usciskaj Lusie dzielna od nas!

                                                    Jaaniu - nie lekaj sie wacpanna! Na pewno fajoskie rzeczy zobaczysz!

                                                    Melba - zaczelas wlasnie pierwszy tydzien ciazy?! kiss

                                                    Chrumpsie - trzymam kciuki za dopalacze!

                                                    Megi - ja wsiaklam w trylogie z kretesem. Mam ochote jutro caly dzien spedzic
                                                    zaglebiona w lekturze (plwajac na obowiazkiwink
                                                    No i ja tez przytocze p. Zaglobe, ktorego po opowiesciach niestworzonych
                                                    zapytano, czy to prawda:
                                                    "I!... tak sie jeno sobie mowilo dlatego, zeby sie para w gebie nie zagrzala i
                                                    zeby jezyk nie rozmiekl, co sie od przydluzszego milczenia snadnie przytrafic
                                                    moze." I jeszcze cos fajnego mialam, ale sobie nie zalozylam i juz nawet nie
                                                    pamietam, co to bylo... chyba jeszcze raz musze... wink

                                                    Aha, Bebell, bylo o oleum! smile

                                                    Monia - na pohybel akompaniatorce - jak to jest, ze zawsze wszyscy sie skarza...
                                                    to dobrych juz nie ma??
                                                    A ten ojciec to juz szczyt szczytow! w Wielka Sobote lekcje chcial??????!!!!

                                                    Tatanko, ja tam na kreski juz nie licze, bo pewnie nie zasluguje sobie na takie
                                                    szczescie.

                                                    Pkanetko - no to dobrze, ze mezus sie troche podbudowal...teraz wszystkie
                                                    trzymamy kciuki!
                                                  • fantaisie Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:30
                                                    Ale super Łusia będzie na święta w domciusmile wspanialesmile))

                                                    Pituś, jest maść arnikowa, świetnie pomaga na takie zbicia.

                                                    I też dołączam się do pracusiowatych mężówsad ale ja już się poddałamsad i nawet
                                                    bardzo nie jęczałam jak powiedział, że w drugi dzień świąt musi lecieć do Hamburga.

                                                    Megi, to tym bardziej ja zostajętongue_out

                                                    Bebelku, fajnych masz studenciakówsmile a Tosię uściskaj ode mnie, tyle się
                                                    nachodzi po lekarzachsad ale bardzo dzielna z niej dziewczynka.
                                                    I u nas też tylko jedno okno do umyciasmile
                                                    A jutro zamierzam pastowaćsmile

                                                    Potworsik, głupot nie gadaj! Towja kolej nadchodzi wielkimi krokami!!!!!!!!!!
                                                    masz w to wierzyć, Ty jesteś mądra dziewczynkasmile buzismile
                                                    A ja cierpię za pracę w prywatnej szkole, bo w państwowej ta baba dawno by
                                                    poleciała.
                                                    A Karolcia była okropnie zestresowanasad jak mi usiadła na kolanach, to tak jej
                                                    serduszko waliło, że byłam przerażona, i tak się mała tuliłasad mam nadzieję, że
                                                    nie nabierze jakiegoś urazu do występów publicznychsad ale tyle tłumaczyłam, że
                                                    mam nadzieję że zrozumiała, to naprawdę mądra dziewczynka-Tataanko, potwierdź!
                                                    Potem poszłyśmy na spacer, więc tak ciasno objęła mnie łapkami i nie puściła
                                                    przez całą drogę... a w samochodzie jak wracałyśmy już spokojnie zasnęła.

                                                    Tycja, pewnie szoruje garnektongue_out

                                                    Ja się jeszcze raz pytam, co się dzieje z Lisicą, czy komuś dawała swój
                                                    telefon??????

                                                    Melbuś, ściskam Cię mocno i wiesz teraz do dziełasmile

                                                    Pkanetko, bardzo rozsądne nastawieniesmile ale pięcioraczkibig_grinDDD no i jak mężuś
                                                    został tak dowartościowany to wcale mu się nie dziwię, że zmienił nastawienie.

                                                    Tatanko, a coś Ty się tak zaparła, Macieja wyganiać???? świąt w domu nie chcesz
                                                    spędzać?????

                                                    Antuś, masz przechlaptongue_out byłaś w Wołominie, kiedy ja siedziałam 200m dalej w
                                                    szkole!!!!i nie odezwałaś się!!!!

                                                    Jutko, wpadłaś w szał odnawaniasmile mnie też strasznie nosi, ale planujemy akcję
                                                    remont w czerwcu, tylko wszystko zależy od tego ile wrzucimy w ogród.
                                                    Kominek bardzo fajnysmile chociaż mnie bardziej pociąga rustyklany styl.

                                                    Balbinko, kiedy maszerujesz do lekarza???? i rozumiem, że na razie wyciszyło Ci
                                                    się to sączenie?
                                                    I jak porządki? jakoś udało się doprowadzić dom do użytku?
                                                    I pytałaś się dlaczego ogród tyle kosztuje. Już Ci piszę: staw z rzeczką
                                                    ok.5tyś, roślinki ok.12tyś, altanka ok.8tyś. a reszta to robocizna. Teraz wiedzą
                                                    już trochę zamierzamy się sami pojechać po różnych centrach i posprawdzać, ile
                                                    to co chcemy kosztuje... ale zawsze można robić etapamismile

                                                    Chrumpsiuku, super że masz przedłużoną umowę, ale szkoda że nie będziesz mieć
                                                    już w ogóle dla nas czasusad
                                                    I widzę, że akcja turbo postanowionasmile)) trzymam więc kciuki!

                                                    Idę spać, zasypiam już, a jutro sprzątaniowy dzień, więc muszę mieć dużo siły.
                                                    Dzisiaj i tak dałam sobie wycisk! ale efekt jest! ale wstyd się przyznać,
                                                    dopiero dzisiaj wyciągnęłam gadżetysmile
                                                  • fantaisie Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:43
                                                    Od dwóch latsad i już na ostatnim konkursie w Płońsku dała taki popis, że prawie
                                                    dostałam zawału, ale na szczęście Monia grała wtedy z nut i twardo swoje rżnęła!
                                                    ale teraz mała grała wszystko z pamięci i dlatego ją rozwaliło.
                                                    Zresztą dzisiaj w/w pani mnie doprowadziła do szału, bo umówiłyśmy się na
                                                    czwartek po świętach na akomp. na lekcjach dziewczyn, a ona dzisiaj do mnie
                                                    dzwoni i mi mówi, że od 16:00 to ona nie może! potem ma coś, a w ogóle to
                                                    strasznie długo chcę grać, więc jej tłumaczę że dziewczynki coraz starsze, grają
                                                    wyjątkowo trudny program i w 15min za diabli się nie wyrobię, a mamy pod koniec
                                                    kwietnia egz. a tak w ogóle to też powiedziała, że 26 to ona nie zagra! a data
                                                    była ustalona na radzie w styczniu. Dodam tylko, że teraz się nie spotyka, ale
                                                    kasa leci, bo była umowa, że kasę bierze a jak jest potrzeba to dłużej gramy.
                                                  • potwors Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:47
                                                    To dziewczynki maja tylko 15 minut akompaniamentu???nie za wiele...
                                                    i jak ona moze odwolywac na 2 tyg. przed egzaminem?? nie mowiac juz o egzaminie,
                                                    ktory sto lat temu ustalon?? Zgroza!
                                                  • bebell Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:45
                                                    Właśnie: Potwors nie gadaj glupot!!! i pltwaj na obowiązkismile))) I ja też
                                                    zamierzam podczas Świąt rodzicom Trylogię podebraćsmile)

                                                    Pituś- ja jutro białe reńskie od rana, będe miala z dzisiaj. W mówi, ze jak nie
                                                    masz nic to cos Ci moze podrzucic, zebysmy się zsynchronizowałysmile))

                                                    Balbinko-dobrze, ze dziś sucho. I musze powiedziec, ze ja podziwiam Twa
                                                    kreatywnośc jesli idzie o wymyślanie problemówtongue_outPP mam nadzieję, ze lekarz Cię
                                                    jutro uspokoi i szczerze mówiąc z wielka ciekawością czekam co wymyslisz sobie
                                                    następnegotongue_outPPP

                                                    Jutko-wicie gniazda u Ciebie na całegosmile)) kominek baaardzo mi sie podoba.

                                                    Althea-Ty nie miej wyrzutów sumienia, ze Maryska śpi w ogrodzie! Fajnie jest
                                                    miec ogród i móc dzieciaka zostawicsmile)

                                                    Maruda-Sama se oka umyjtongue_outPPP
                                                  • fantaisie Re: I najważniejsze.... 04.04.07, 22:51
                                                    Zgadzam się zgroza! po pierwsze 15min tygodniowo to sama najlepiej wiesz w co
                                                    można sobie wsadzić! a laski mają program wypasiony(jedna część koncertu trwa
                                                    12min) a Naci Fantazja dokładnie w szybkim wykonaniu 16min, a ona gra wolniej.

                                                    I tez się pytam, czy będziesz w stolicy?????
                                                  • tycja78 wieczornicko 04.04.07, 22:39
                                                    haha! Garnek juz dawno wyszorowałamsmile))))

                                                    I porządki w szafach porobiłam

                                                    I na masazu byłam- sama po kilku miesiacach samochodem... az dziw ze sie odważyłam.

                                                    i zaraz ide lulu, jeszcze mi łazienka została i prawie koniec.

                                                    Bebell, hej, naprawde masz taki sposób byciasmile???? hahahaha!I dobrze,
                                                    przynajmniej czytają. Moi sie ostatnio tez wystraszyli . jedna uczennica
                                                    odwołała wczoraj lekcje z angielskiego, zeby zrobi.ć dokładnie do mnie prace
                                                    domowa bo " sie ostatnio na mnie pani wkurzyła, wiec chciałam mieć wszystko
                                                    dobrze..."

                                                    Jest ktos jeszcze czy isc spac???
                                                  • bebell Re: wieczornicko 04.04.07, 22:49
                                                    Tysia-ciesze się, ze w tym badaniu nic powaznego nie wyszłosmile) i Ty się juz nie
                                                    odgrażaj, ze przyjedziesz na spotkaniesad( bo tak się odgrażasz i odgrażasz i
                                                    d...sad((

                                                    Potwors-kiedy jestes i jak długo???
                                                  • bebell Re: wieczornicko 04.04.07, 22:50
                                                    Jesienna-co z tymi fotami????

                                                    Monia-Lisica mówiła cos, ze na zwolnienie chce isc, a ona z domu rzadziej
                                                    zaglada, więc mam nadzieję, ze tylko techniczna jest przyczyna milczenia.
                                                    telefonu nie mam. Ale jesli ktoś ma to może Hortika...
                                                  • bebell Re: wieczornicko 04.04.07, 23:01
                                                    ale mi się język rozwiązałtongue_outPP

                                                    Zuza-ja modły uskuteczniac będę! i kciuki zaciskam i w ogólesmile)) a jako
                                                    prawdziwie Wielkanocne.

                                                    Pkanetko-mam nadzieję, że to pierwsza i ostatnia IUI!!!! i że za 9miesięcy tulic
                                                    bedziesz takie małe cudo do serduchasmile))

                                                    Megi-piatkę przybija??!!?? zdolniacha z niego!!!

                                                    Ant-Mała już w domku??? i sciski dla R.

                                                    Olcia-obys mogła z Julą jak najdłużej do biura chodzic.

                                                    Yskyerko-może też bys się już odezwała??? najprawdopodobniej w niedzielę
                                                    powtórzą guadalupe, bo taśmy z ekwadoru zaginęłysad(( i W nie moze kolejnego
                                                    odcinka zmontowac. ostatni raz widziano je wczoraj ok. południa w Wenezueli...

                                                    Erga-pisz pamietnik, piszsmile)
                                                  • tycja78 Re: wieczornicko 04.04.07, 22:57
                                                    a bo wy mnie nie informujecie, a jak ja nie czytam na bieząco to o wielu
                                                    spotkaniach nawet nie wiem. a tylko na jednym z umówionych nie byłam, bo miałam
                                                    powody, bebelico ty smile)))))
                                                  • enterek77 Re: wieczornicko 04.04.07, 22:59
                                                    Witam i jasmile
                                                    mam nadzieję ,że dla mnie ten cykl też będzie udanysmile
                                                    Fantaisie, współczujęsad niestety są ludzie i ludziska....br...
                                                    mnie dzisiaj próbowali wyprowadzić z równowagi... bo koszty trzeba obcinać!
                                                    tylko szkoda, że niektórzy mają rewelacje a my na szarym końcu... eh...
                                                    zmykam spać...
                                                    pozdrawiamsmile
                                                  • tycja78 enterku 04.04.07, 23:01
                                                    skoro masz nadzieję, to bedzie!

                                                    Fataisie, no faktycznie u ciebie nerw nie z tej ziemi. Pamietaj, jutro bedzie
                                                    lepszy dzień i spojrzysz na wszystko w lepszych kolorach. Wyśpij sie.
    • erga4 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 00:53
      Feromonko - z tego co się orientuje to powinno być tak jak ta pierwsza
      pielęgniara robiła. jeśłi masz skierowanie to nie płacisz, jeśli robisz w innej
      przychodni to są podane stawki - zwykle pomiędzy 5-10 zł

      Monia - szkoda że tak słabo poszło na konkursie. Biedna Karolcia musiało jej
      być bardzo smutno...

      Jaaniu - trzymam już kciuki za wizytę!!! oby ci łezki wzruszenia popłynęły po
      policzku tak jak mnie.. piękny widok!!

      Melbuś - przytulam

      Zaraz skończę czytanie i pisanie bo muszę przerwę zrobić - mąż zrobił
      jajeczniczkę smile)
      • erga4 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 01:15
        Jajeczniczka była przepyszna!!

        Bebelku - fajnie że jesteś.I niezłych masz studentów smile)
        A Tosia jest rewelacyjna!!

        jaaniu - tiaaa urojona... ja tez tak czasem myślę o mojej bo nie mam kompletnie
        żadnych objawów smile)

        Melbuś - to było wiadome że teraz nie może być dwóch kresek skoro Maciej
        jeszcze w brzuchu - sama zamawiałaś krechy po Tatance więc trzym,am kciuki za
        następny cykl. Buzi!

        I zazdroszczę wam przygotowań świątecznych - u mnie to będzie zwykły dzień -
        tyle że śniadanko planujemy bardziej świąteczne, a później jak zwykle do
        pracy sad( pocieszam się że Boże Narodzenie będzie cudowne.

        Tysia - gratuluję odwagi !! i jak się jeździło?

        Bebell -pamiętnik napisany smile) musiałam korzystać ze słownika bo pewnych
        zwrotów nie rozumiałam.
        Ale już wiem jak są nudności, częste oddawanie moczu i ucisk na pęcherz haha
        • ant25 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 06:49
          Hej,

          Odebrałam wczoraj swoje wyniki i są CUDOWNE WSPANIAŁE generalnie wychodzi na to
          ze jestem zdrowasmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))oczywiscie kontrola
          za mieisac i takie tam ale az nie wierzyłam i wieczorem z tej radosci
          siedzielismy na zakupachsmile))))

          Monia przykro mi z powodu tescia .....sciskam Was mocno,

          Jaaniu czekam na relacje z widczkówsmile

          PKanetko, 5?!smile no to macie teraz adrenalinkesmile

          Mała podziebiona i zostaje w domku z R, sam zaproponował smile)i Jakos tak ogolnie
          ostatnio jest fajnie M troche odpuscił pracowego stresa, ja mam dobre wyniki
          jakos mi tak lekko na duchusmileLubie te wiosnesmile
          Spadam do pracysmile
          • lirio.a Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 07:33
            Ant!! Ale świetna wiadomość!! Prawdziwy prezent świąteczny!!! To co kiedy
            wracasz do staranek. Bardzo się cieszę kiss***

            Feromonka nie denerwuj sie na ta naszą służbę zdrowia bo to nie ma sensu. Ech
            znam tysiące historii kompromitujących naszą służbę zdrowia i chyba nie już
            mnie nie zdziwi, a już spotkanie pielęgniarki wredoty to normalka.

            Monia wiesz co powinnaś porozmawiać z derekcja na temat tej akompaniatorki,
            przecież ona nie może czuć się tak bezkarnie. Nawet małej nie przeprosiła za
            ten występ, teraz wam fochy stroi i ćwiczyć nie chce, przecież to absurd żeby
            jej jeszcze za to płacić.

            Babel też nam dobre wieści przyniosła - lusia wraca do domku. Kochana babeczka,
            nie mogę wyjśc z podziwu dla tej dzielnej laski.
            No i w końcu sie pokazała Pani Siekiera ;DDD Dobrze że jesteś i że z Tośką ok.
            Ta woda w uchu to chyba nic takiego??

            Pituś jak kolano?? Smarowałaś czymś??
            O choinka musze lecieć sprawdzić czy jest dziś msza na 8.00 bo ja jeszcze w
            spowiedzi nie byłam, a obiecałam sobie że nie zostawię tego znowu na ostatnią
            chwilę, bo teraz nie mam usprawiedliwienia że nie mam czasu Narka
            • megi.1 Czwartek:) 05.04.07, 08:42
              Witajciesmile

              Widze, ze Bebell i Fantaisie nadrobiły z nawiążką okres nieobecnoścismile))

              U mnie dzis szal pakowania, poza tym maz w domu wiec i to wprowadza dodatkowy
              zamęt;P ale jestem już tak swiatecznie nastawionasmile)) I Łusia w domku na świeta
              bedziesmile))))))))))))))))) i Ant ma dobre wynikismile)))))))))) ech ale sie
              cieszesmile))))))))))

              Potwors, czyś waćpani szaleju się najadła i takie farmazony wypisujesz????
              Zalecam duużo siemienia, żeby zrównoważyc ten szalej i właściwe oleum w rozumie
              przywrócićsmile))
            • lirio.a Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 08:47
              To mogę dokończyć, mszy nie było dzisiaj sad

              Potwors krzyczę na ciebie za takie myślenie, wiesz ja myślę że trzeba wierzyć
              że sie uda. Ja teraz miałam nadzieję, znowu po bardzo długim czasi i udało się.

              Enterku trzymam kciuki, w końcu pocian zaczyna przypominać sobie o tych co już
              długo na niego czekają kiss**

              Pkanetko, wiedziałam że tak będzie, wiedziałam ze twój J po prostu sie boi tej
              bardzo niezręcznej dla niego sytuacji. Teraz już będzie dobrze wink)

              Balbinka i Jania idą dziś do gina, Janiu trzymam kciuki za fajne widoki,
              Balbinko zobaczysz że będzie dobrze.

              Tatanko nie wyganiaj na siłe Maćka na święta, on chce je spędzić razem z
              rodzinka w domu a nie w jakimś obskurnym szpitalu smile)

              Powiedzcie mi czy jak się ma przeciwciała na igG na różyczkę to znaczy że jest
              się na nią odpornym, czy nie do końca. Nie mogę tego znaleźć w necie. Wiem że
              odporność na różyczkę daje jej przechorowanie, ja nie chorowałam ale w wieku 13
              lat byłam szczepiona i mam dodatnie IgG. Teraz mam problem bo u rodzinki L do
              której zawsze jechaliśmy na drugi dzień świąt była teraz (i jest??) różyczka.
              Ja na pewno tam nie pojadę ale czy L może zawieźć teściową i chociaż się z nimi
              przywitać czy też nie powinien. Kurcze nie chce wyjść na panikarę, ale nie che
              też ryzykować?? Spójrzcie na to z boku i doradźcie coś ??
            • pitu_finka Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 08:50
              Kolano ok - jak nie umrę to żyć będę.

              Bebell, zaraz sobie coś na tę synchronizację znajdęsmile))

              Moni, ściski dla Karoli, zapomniaąłm wczoraj. I już się nie mogę doczekać jak
              napadniemy Twój wypasiony ogródek. Mnie sie podobał kominek który pokazywała
              Jutka ale jak podoba Ci się styl rustykalny to zakochałabyś się w kominku
              mojego brata.

              Enterek, jak tak czujesz to dobrzesmile

              Antuś, cudna wiadomość. Bardzo się cieszę bo za młoda jesteś na jakieś takie
              upiorne historie.****

              Pakuję Zośkę do fotelika, biorę do łazienki i idę pod prysznic. Pa!
    • stokrotka76 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 08:43
      Hej Laseczki smile.

      Znowu jakiś czas nie czytałam, więc nie wiem co u Was. Żadnego smska nie było,
      więc mniemam, że i nowych dwóch kreseczek tez nie wink. U nas wszystko dobrze.
      Jasiek włśnie leży na kocu pod stojaczkiem i próbuje łapać nogi fioletowej
      żyrafki i wkładać je sobie do dzioba smile. Wczoraj pierwszy raz używałam fridy do
      noska i sterimaru. Frida ok, ale sterimar trudno było wpuścić no kichawki, bo
      było wiercenie się i wycie. Kurde, sama sobie to wstrzyknęłam i aż mi głowę
      odrzuciło, a co dopiero takiemu maleństwu... No ale jak trzeba to trzeba...
      Ważne, że baby z nosa poszły. Zjem i zamierzam tortury znowu wykonać.

      Buziaki!
      • tatanka-2002 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 09:16
        Ja dzisiaj jestem cały dzien...ale od razu uprzedzam,
        że bede marudzić i smęcić, bo P. z ranca humorek mi popsuł.
        Miałam zrobić dzisiaj dużo rzeczy i przygotowań do świąt
        ale odeszła mi ochota po orannej rozmowie i ryczec mi sie chce.
        Ech...wszystko zawsze musi byc na ostatnią chwilę...
        Nawet nie zdążyłam się wyspowiadać, a P. powiedział,
        że nie znajdzie czasu, żeby dac mi auto...i co ja mam zrobic???
        Buczeć mi się chce... Poza tym dzisiaj Wielki Czwartek
        i chociaż datowo to nie rocznica mojego zabiegu,
        to własnie w ten dzien rok temu leżałam w szpitalu...
        Przytuli mnie ktoś?????
        • jutka7 Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 09:46
          cześć dziewczynki smile ale ruch się zrobił smile))

          Jaani gratuluję pierwszego wątku smile ciekawa która następna w kolejce??

          Antuś, bardzo się ciesze, ze wszystko dobrze u Ciebie! to kiedy bierzecie się
          za maluszka? smile

          Chrumpsie gratuluje przedłużenia umowy! a czy starania zawieszacie?

          Megi Wam gratuluję nowych umiejętności Mikiego smile

          Fantaisie współczuję Karoli stresu, no ale zdarza się. Szkoda tylko, że biedne
          dziecko musiało się zdenerwować. A jak Ty się czujesz? Czy te truskawki to aby
          wskazane? nie sa jeszcze zbyt napakowane sztucznościami? My też chcielibysmy
          zrobic ogródek, ale koszty które podajesz to jakaś abstrakcja dla mnie, a
          działkę mamy większą... A może ja nie w temacie?? Mnie wzięło na remonty, ale
          wszystko mi się rozłazi, bo jak materiału nie brak, to siły fachowej brak i tak
          na zmianę sad.

          Balbinka meldowała się po wizycie u lekarza?

          Melba życzę szalonego i owocnego cyklu smile

          Bebell no tys urodzona belferka smile ciekawe czy mnie udałoby Ci się
          zmobilizować, zebym przygotowała się na zajęcia smile) może powinnas rozwijać
          talent częściej??

          Tatanko przytulam kiss**

          Pitus posmaruj kolano jakąś maścią łagodzącą, pomaga!

          Altheo jak humorek? Trochę lepszy?

          I nie pamiętam co jeszcze, dziury w pamięci coraz większe smile
          Ja byłam wczoraj u lekarza, szyjka w porządku, łozysko też. Bakterie w moczu
          tradycyjnie i w zasadzie tyle smile Plamienia mogły byc po ćwiczeniach, mam
          obserwowac i w razie kolejnych odpuścić sobie albo zwolnic trochę tempo. Znowu
          czuję się zmęczona, w pracy zasuwam, na aplikacji też, wieczorami pisze
          uzasadnienia do sądów. Ale mieliśmy teraz premie roczne i szefowa mnie naprawde
          doceniła, to miłe.

          buziaki smile
            • tatanka-2002 Re: Dodzwoniłam się HURA!!! 05.04.07, 10:07
              No to dobrze, że w koncu odebrał.
              Wczoraj jak u niego byliście, to też operował.

              Co do pani Ali, to boska z niej kobieta.
              Ja ją uwielbiam - tak jak piszesz, ciepła dusza i taka niesamowicie opiekuńcza.
              Szkoda, że jest tylko w ambulatorium, bo przydałaby się na porodówce.

              Poza tym, skoro piszemy o Dyrekcyjnej, to ciesze sie,
              że mają ich przenieść, bo szpital jest paskudny.
              Brzydszego w życiu nie widziałam...tzn widziałam,
              ale tamto to było hospicium...
              Mam nadzieje Anetko, że nie przestraszyłaś się????
              • pkaneta Re: Dodzwoniłam się HURA!!! 05.04.07, 10:10
                Byłam przerażona czekającą mnie IUI - nie zwracałam za bardzo uwagi na
                szpital smile. Chociaż Jacek mi coś mówił że można by tu było kręciś filmy
                dziejące się w 19 wieku wink
                Apani Ali to ja największą fanką jestem od wczoraj smile))
                A z tą operacją to wiem - bo dlatego całe IUI odbyło się dopiero po 11
          • fantaisie Re: Pocian nie rychliwy ale skuteczny!!! 05.04.07, 10:10
            Jutka, nie martw się nas cena też powaliłasmile))) a ogródeczek mamy 1000m2, więc
            cieszymy się że tylko tyletongue_out ale po tej rozmowie doszłam do wniosku, że rozumiem
            dlaczego teraz w W-wie małe działki preferująbig_grinDD
            A truskawki dopadłam takie na wagę, na pewno są nafaszerowane-obiektywnie
            wyjątkowo dobre, nie jak z tych pudełeczke... ale cóż kiedy pakując je na
            bazarku, ślinię się jak rasowy buldogtongue_out podobno za dwa tygodnie mają być
            gruntowe polskie ze szklarnismile

            Erguś, ja też jadłam jajeczniczkęsmile

            Pituś i jak prysznic? wykąpałyście się razem? może jakieś przygotowania dla
            Lanego Poniedziałkubig_grin

            No dobrze, do boju gotowi start biorę się za sprzątaniesmile
            buźka
    • pkaneta Luteina 05.04.07, 09:23
      Dziewczyny mam pytanie do tych, które luteinę biorą lub brały. Doktorek mi
      przepisał luteinę ale w tym całym szoku zapomniałam zapytać po ile mam tego
      brać. A jak Wy bierzecie?? Do doktorka nie mogę narazie się dodzwonić
      • tatanka-2002 Re: Luteina 05.04.07, 09:32
        Anetko - ja nie brałam luteiny, ale zapytam sie,
        czy masz do niego kom???
        Jak nie, to moge Ci podac.
        Ja brałam duphaston dwa razy dziennie po jednej - chyba tongue_out
        Dawno temu to było....
          • pkaneta Tatanko 05.04.07, 09:38
            Najpierw mocno Cię ściskam smile
            Nr tel do doktorka mam - gorzej bo jeszcze ani razu nie udało mi się do niego
            dodzwonić. Dzisiaj też nie. Może Ty masz jakieś tajemnicze sposoby?? Narazie
            wrzuciałm pod język 2 tabletki bo tak było opisane w sposobie dawkowania.
            Pomocy wink
            • tatanka-2002 Anetko!!! 05.04.07, 09:44
              Niestety tajnych sposobów nie mam, ale dzwon do skutku.
              To taka godzina, że na moje oko operuje.
              Pewnie skonczy koło 11...może wcześniej...
              Dzwoniłam do Mamy, ale ona nie była rano na odprawie i nie widziała sie z nim.
              Buziaki
            • fantaisie Re: Tatanko 05.04.07, 10:04
              Tatanko, tulę, tulę, tulę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nie dawaj
              się!!!!!!!!!!!! pamiętasz co mi napisałaś?! nasze Aniołki nad nami i naszymi
              dziećmi czuwają, a TY już blizutko jesteś utulenia osobiście Maciejasmile więc tulę
              jeszcze raz!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • yskyerka witam i znikam 05.04.07, 10:45
                      Jestem, żyję, ale co to za życie... M. od niedzieli jest w domu, ja
                      w poniedziałek i wtorek zdychałam, bo po dwóch miesiącach dostałam @.
                      Roboty taki nawał, że nie wiem, w co ręce włożyć, a jeszcze wypadałoby
                      przygotować coś na święta.

                      Podczytuję was z doskoku, ale odpisywać nie mam kiedy. sad

                      Bebell, to Ekwador będę oglądać. O Guadalupe nadal uśmiecham się na płytce.

                      Monia, ściskam.

                      Do Lisicy napisałam esa. Może się odezwie.
                      • yskyerka Re: witam i znikam 05.04.07, 10:47
                        Aha, Anetko, jak ja miałam robioną iui w Invimedzie, to mi powiedziano,
                        że jeśli po stymulacji mogą pęknąć więcej niż 3 jajeczka, to w tym cyklu
                        odpuszczają sobie iui, bo za duże jest ryzyko ciąży wieloraczej.
                          • pkaneta Yskyerko 05.04.07, 10:59
                            Zdaję sobie z tego sprawę i w zasadzie nie miałabym nic przeciwko winkKiedyś
                            miałam juz podobnie - po 6,7 pęcherzyków które pięknie pękały i nic z tego
                            wogóle nie wychodziło. Myślę że mój gin tym sie właśnie sugerował
                          • potwors Re: witam i znikam 05.04.07, 11:02
                            Monia, kurcze, trzymam mocno kciuki za Tescia!

                            Tatanko, ja przytulam mocno!

                            Bebell, wczoraj caly dzien plwalam na obowiazki, wiec dzis juz nie moge, musze
                            sie pakowac wink

                            Megi, a z tym oleum, to jeszcze musialabym mocno winem podlac, zeby mi do glowy
                            uderzylo, bo wino, jak wiadomo, poniesie ze soba kazda cnotliwa substancje wink

                            To dzisiaj za Zuzke kciuki trzymamy? wieczorem, nie?

                            Ant, super, ze wyniki takie dobre!

                            I dziewczyny, ja chyba nie dam rady sie z Wami spotkac - za duzo mam czlonkow
                            rodziny i takich tam do obskoczenia. sad Musze kiedys przyjechac sama i na dluzej.
                • balbinka74 Re: wróciłam od gina 05.04.07, 21:27
                  Babki, sorki, ze nie odpisałam, ale moja komóra padła i nawet nie mogłam jej
                  uruchomićsad

                  monisiu, i horticzko dziękuje za smsy.

                  Jaaniu, strasznie, strasznie mi przykro!Kurcze, to takie niesprawiedliwe... i
                  mam nadzieje, ze sie pomylili i jutro bedzie dobra wiadomość.Beta była przeciez
                  przepiekna...
                  Przytulam bardzo, bardzo mocno!

                  Marudko, gratuluję!

                  zdązyłam tylko troszke podczytac a tu hortika mnie do odpowiedzi
                  wywołała...zatem od razu kabluję.

                  Byłam u ginka. Będzie chłopak!!!!!Zatem hortiko..moze nastepnym razem załapię
                  sie na tesciowa Tomusiasmile
                  Z dobrych wiadomosci to dzieciątko ma sie dobrze, wszystko w normie, zadnych
                  wad lekarz nie zauwazył.Ufff. Ze złych to niestety musze duzo leżec, bo te bole
                  o ktorych pisałam, a które zakwalifikowałam do rozciągania sie macicy i
                  wiązadeł, to niestety skurcze. W gabinecie akurat brzuszek mi sie
                  zaczał "stawiać"( myslałam,ze to maluch tak sie napina) i ginek stwierdził, ze
                  tak nie powinno być. Jak na dana chwile mam brać,jakies leki na bazie magnezu
                  i nospę, a jeśli nie pomoże, to niestety bedzie trzeba sięgnac po cięższy
                  kaliber.Na szczęscie w tej chwili szyjka ok,no i mam pilnować tej mokrości, bo
                  według niego za dużo tego troche było, ale test wyszedł dzis przyzwiciesmile
                  Brzuszek mam według gina bardzo maleńki jak na ten czas ciązy, ale przyrost
                  wagi ok.Najwazniesze, ze maluszek zdrowo sie rozwijasmile
    • yskyerka SMS od Lisicy 05.04.07, 11:42
      "Wszystko dobrze, jestem na zwolnieniu, więc dostęp do netu mam tylko
      wieczorem, jak Marcin wróci. Podczytuje, ale na pisanie już mi weny brak.
      Obiecuje się poprawić smile i dziękuję za troskę. Pozdrowienia dla wszystkich
      Pocianic. Lisica".
      • erga4 Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 12:18
        Yupppi!!! jak dobrze że Mała Łucja będzie na swięta w domku. Rodzice pewnie
        szaleją z radości. dzielna z nich para - a mała silna jak mało kto!

        Antuś - to fantastycznie że wyniki super. Czyli wkrótce możecie wrócic do
        staranek, tak?

        Lirio - sama nie wiem co ci radzić z tą różyczką. Na pewno w twoim przypadku
        kontakt jest niewskazany. Ale pamiętam jak chyba Tysia była u koleeżanki która
        akurat chorowała na różyczkę ( albo jej dziecko - nie pamiętam dokładnie) i nic
        się nie stało. Ale powinnaś uważać.

        Pkanetko - po owulacji brałam luteinkę: jedną rano jedną wieczorem pod język.
        a teraz biorę 2 tabletki pod język na raz, ale tylko raz dziennie. (biorę
        zwykle rano)

        Tatanko - przytulam bardzo mocno.... kiss***

        Monia kiss***** Trzymam kciuki i modlę się.
        • potwors Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 12:23
          Aha, Lirio, jak masz przeciwciala igG to chyba powinnas byc odporna. Na moich
          wynikach jest napisane, ze "przebyta infekcja nie aktywna. Jednostka odporna"
          mam igG 288, a IgM 0,05.
            • ant25 Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 12:55
              Erga, jeszcze poczekamy ze staraniami wiem ze teraz wyniki sa OK ale jednak
              wole jeszcze poczekac tak jak radził lekarz niech sie tam wszystko dobrze
              poukłada zebym potem nie miala sobie nic do zarzucenia ze czegoś nie
              dopilnowałam
          • lirio.a Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 12:39
            tatanko przytulam mocno kiss** Słonko zaświeciło, może humorek wróci ;**

            Monia dobrze że teść już po i dobrze się czuje. I mam nadzieję że to juz
            koniec "poprawek". Wypuszczą go do domu na świeta??

            Erga, Potwors dzięki za odpowiedź. Potwors ja mam IgG 188 a igM 0,29, ale to
            może wyjść różnie w różnym laboratorium. Ta różyczka wykryta została jakies 2
            tyg temu, czyli ten kuzyn L już nie zaraża ja tylko balam się że ktoś mógł od
            niego podłapać (bo tam jeszcze 5 ludzi mieszka i nikt na różyczkę nie chorował)
            i jeszcze nie ma objawów. wolę tam nie jechać ale męzowi chyba nie będę
            kwarantanny robić, nie??
              • zuza1978 Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 14:14
                Dziś ostatni dzien pracysmile Jutro wolne i z samego rana wyjeżdżamy do teściów
                (niestety tym razem ich kolej)We wtorek tez mam urlop i wracam do pracy dopiero
                w następną środę. I przez to wolne mam mnóstwo pracy i znów nie mogę być na
                bieżącosad
                Doycztałam, że mała Łusia wraca do domku (super!!!), że Pkanetka juz po IUI
                (prawda, że nie ma czego się bać?smileteraz tylko mocno trzymam kciuki za dwie
                kreski), że Ant ma super wyniki (strasznie się cieszę, że juz dobrzesmile i że
                Sienkiewicz króluje na forumsmile
                Dzis wieczorem IUI, mam nadzieję, że M zdąży na czas wyjść z pracy, w końcu to
                on jest mi najbardziej potrzebnysmile Jakoś tak myśle pozytywnie o tej IUI. MOże
                to dlatego, że tak z zaskończenia, bez monitoringu, bez liczenia, bez
                zastrzyków, łykania tabsów? Nie rozgryzę swojego organizmu - na 7 czy 8
                menopurach z bólach rósł jeden pęcherzyk, który pękł tak koło 17 dc, teraz był
                10 dc i jajko niespodziankasmile)) A może tez dlatego, że w końcu udało mi się
                zapomnieć??? Bo musze się Wam przyznać, że teraz jestem ciągle podekscytowana
                robieniem prawa jazdy - mam za soboą dwie godziny na placu i jedna na mieście i
                zamiast życ od jednego usg do kolenejgo, od testu do @, to ja zyje od jazdy do
                jazdy, a właściwie spotkań z moim uroczym (i przystojnym) isntruktorem....
                • pitu_finka Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 14:22
                  Zuza, i tak trzymaj.

                  Zosia dzisiaj spala!!!! Cale dwie godziny i jeszcze troche. No, z mala ale za
                  to cicha przerwa. Mysle ze to ze strachu przed Bebelica, ktora dzisiaj ze swoim
                  przychowkiem towarzyszyla nam na spacerzesmile Ale wialo nieziemsko.
                  • ant25 Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 14:37
                    Zuzia nie ma to jak przystojny instruktorsmile)Ciesze sie ze juz inaczej
                    podchodzisz do IUI jak napisała Jaania czekanie kiedys sie konczy i ja zycze Ci
                    zeby u Ciebie ten czas oczekiwan tez juz sie skonczył smile i zebys sie juz
                    cieszyła wzrastajacym brzuszkiemsmile)

                  • fantaisie Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 14:39
                    Zuza nie ma to jak przystojny instruktorsmile))))) dzisiaj wiesz cosmile

                    Antuś, ale się cieszę że masz dobre wyniki i tak trzymaj Laska!!!!

                    Pituś, wieje to skromnie powiedzianetongue_out Bebelek ma zbawienny wpływ na
                    wszystkichsmile gorzej tylko jak się spotkamy i ja też pójdę spaćbig_grinDD

                    Lirio, myślę że mąż może pojechaćsmile a z tego co piszesz wynika, że Ty chorowałaś
                    i masz przeciwciała! ja ich nie mam i dlatego się szczepiłam.

                    Tatanko, jeszcze raz tul, tul...

                    Dobrze, że u Lisicy ok! ale niech się chociaż na sek. zamelduje osobiście.

                    Może Channtall nie daje rady na dwóch wątkach działać...

                    Dowiedzieliśmy się, że teść przeszedł zawał! o którym nie wiedzieliśmy, oraz ta
                    radioterapia rok temu coś mu przy sercu wypaliła i stąd te problemy.

                    Idę dalej froterować.
                • pkaneta Zuza 05.04.07, 14:38
                  Zuza - faktycznie nie ma się czego bać. ja czekam na efekty a od jutra czekamy
                  razem. Trzymam z całej siły kciuki za powodzenie. Wiesz może to dziwne ale ja
                  mniej myślałam o IUI - więcej za to o komuinikacji miejskiej i pks- czy
                  zdążymy winkTak to jest jak trzeba liczyc na taki środek transportu smile
                  Dziewczyny - za to teraz zaczynam się zastanawiać czy nie za późno miałam to
                  IUI. Bo jajnik lewy zaczęłam czuć koło 18 - ale delikatnie. A prawy to mnie w
                  nocy obudził koło 4 - bolał jak diabli. IUI miałam po 11...Czy możecie mnie
                  uśpić na 14 dni?? wink))
                  • fantaisie Re: Zuza 05.04.07, 14:41
                    Pkanetko, Skarbie a słyszałaś kiedyś, że jajo to sobie idzie ileś tam długoch
                    godzinbig_grin żyj pełną piersiąsmile nie uśpię Cię.
                    Rany kota ale wieje, coś mi gwiżdże przy oknach! i widzę jak dywan zaraz zrobi
                    się latającytongue_out
                    • zuza1978 Re: Zuza 05.04.07, 14:51
                      Pkantko, od pierwszej IUI powtarzam sobie jak mantrę - człowiek strzela, Pan
                      Bóg kule nosi. Tutaj kule trzba zstąpić cymś znacznie mniejszym, ale sne jest
                      ten samsmile)) Będzie dobrze, zobaczysz... A jajo sobie trochę żyje, zanim dotrze
                      gdzie trzeba, wię tym sie nie martw. Balbinka miała tez na pękniętym a treaz
                      sama widziszsmile))
                      No własnie, przystojny instruktor to podtsawa (ma tak ok. 34 latasmile)Teraz
                      zamiast się iui przejmowac, to ja myślę, jak wtorkowe sprawdzanie jajek
                      pogodzić z kolejna jazdą. I jak prowadzić samochód, jak mnie zaczną na poczatku
                      ciązy (w ktorą przecież musze teraz zajść!!!) nietoperki łapaćsmile))
                • althea35 Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 15:02
                  Hej!

                  W koncu zaszczepilam sie 3 dawka WZW. Przy pkazji doktorek obejrzal moje ucho,
                  bo mnie troche boli. Cale szczescie nie ma zapalenie, tylko katar... i mam
                  nadziej, ze nic wiecej z tego nie bedzie, w swiata znalezc jakiegos lekarza to
                  tragedia.

                  Super, ze Lusia wychodzi do domu!!! Jaka ona jest dzielna!

                  Zuza, trzymam za ciebie kciuki!!!

                  Pkanetko, moze was pokaza w TV za kolka miesiecywink)))) piecioraczki sie w koncu
                  nie czesto rodzasmile)))

                  Monia, ty dopiero ozdoby wyciagnelas?? Nie poznaje kolezanki!!!! Buzka dla
                  ciebie i poglaszcz brzuszek.

                  Ruda, a ty gdzie znowu lazisz. Sciski!

                  Jaania, czeka na relacje z wizyty. To juz tylko godzinka.

                  Tatanko, kiedy mamy zaczac wyganianie Macieja?? Mam nadziej,ze sie chlopak nie
                  zasiedzi jak Marysia.

                  Buziaki dla wszystkich! Jak zwykle nie ma czasu pisac... a w tamtym roku bylo
                  neimalze gotowanie na ekranie na forumsmile) Fajnie bylo.
                  • fantaisie Re: SMS od Lisicy 05.04.07, 15:23
                    Althea czasy się zmieniająsmile))
                    Mam nadzieję, że ucho będzie ok! bo faktycznie święta to nie jest najlepszy
                    moment na chorowaniesad
                    I widzisz jaki mnie leń opanowałsmile

                    Zuza, 34latka super wieksmile ach kiedy mój mąż był taki młodysmile))) a na nietoperki
                    w samochodzie to wiesz jest metodatongue_outPPP jedziesz sobie, kątem oka poszukujesz
                    dużego, rozłożystego krzaka i masz problem z głowytongue_outPPPPP ja mam metodę
                    opanowaną do perfekcjitongue_outPP gorzej tylko w centrum W-wybig_grinDD ale ileż śmietników
                    jest przy drodzebig_grinDDDD i ja Ci mówię, to jest mały pikuś, najgorsza opcja to tfu
                    kible w przeróżnych miejscachtongue_out