klarisa
02.06.07, 20:51
Wiem, że ten wątek już się pojawiał, ale muszę napisać to co spotkało mnie
dzisiaj.
Byłam z mężem na zakupach w Tesco, było sporo ludzi więc do kas kolejki, też
porządne.Jestem w 26 tc i brzuszek mam już sporawy, stanęliśmy do zwykłej kasy
bo w kasie z pierwszeństwem było strasznie dużo ludzi.
Mąż odszedł na chwilkę a do mnie podeszła pani z obsługi i powiedziała, żebym
poszła za nią, myślałam, że może otwiera nową kasę i tam mnie zaprasza.
Poszłam za nią a ona mnie ciągnie właśnie do kasy z pierwszeństwem,
przepychamy się z tym wózkiem między tymi ludźmi, jakoś udało się otrzeć do
samej kasy i miła pani informuje wszystkich, że to kasa z pierwszeństwem i
właśnie mam to pierwszeństwo.
Mój mąż jakoś też za nami sie przebił i wściekły zaczął się na mnie złościć,
że po co tu przyszłam, ludzie z kolejki zaczęli też coś gadać, że oni też tu
stoją itp.
I wiecie co tak się zdenerwowałam na tą całą sytuację, że sie poryczałam i
uciekłam.Zostawiłam męża z zakupami i normalnie zwiałam.
Pani z obsługi supermarketu zachowała sie wspaniale prosząc mnie do tamtej
kasy, ale ja się czułam tak jak bym komuś jakąś krzywdę zrobiła.
Do tej chwili źle się z tym czuję.
A z drugiej strony to przecież była to kasa z pierwszeństwem i miałam pełne
prawo tam sie znaleźć.
Musiałam się trosze wygadać, może teraz mi będzie lepiej.
Dorota