Nareszcie ciąża i problem....

10.06.07, 19:31
Mam nietypowy problem. Nareszcie ponownie zaszłam w ciążę po poronieniu i
bardzo się z tego powodu cieszę. Ale mam problem z kasą. Może to dziwne
połączenie że wogóle tu piszę ale po prostu martwię się strasznie. Brakuje mi
kasy na zapłacenie pilnych rzeczy takich jak czynsz, ratę kredytu nawet
dostałam już upomnienie od spółdzielni o skierowaniu sprawy na drogę sądową o
zapłatę a kasy nie mam. Boję się że jakiś komornik mi zastuka do drzwi.W
związku z tym martwię się o mojego dzidziusia, stresuję się, nie śpię po
nocach. I to jest silniejsze ode mnie. Z tego wszystkiego mało jem i boję się
że nie dotrzymam tej ciąży. Jak mam z tego wybrnąć. Może któraś z was
podtrzyma mnie na duchu? Albo pomoże. Dziękuję za każde dobre słowo.
Pozdrawiam
    • kroliczyca80 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 10.06.07, 19:38
      A czy jest ktoś, kto Ci w tym wszystkim pomaga? (ojciec dziecka, rodzice...?)
      • tiana77 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 10.06.07, 20:20
        No niestety jestem z tymi problemami sama, więc dlatego mam gorzej.
        • kroliczyca80 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 10.06.07, 20:39
          Przepraszam, że pytam, ale zaplanowałaś samotne macierzyństwo (z pierwszego
          postu zrozumiałam, że to ciąża planowana) mając tak poważne problemy
          finansowe...? groźbę spraw sądowych, może nawet eksmisję...? Odważna jesteś...
          Cóz Ci moge poradzić... Wiem tylko tyle, że stres ma bardzo niekorzystny wpływ
          na płód, zwłaszcza w pierwszych miesiacach ciązy. Ginka mnie nastraszyła, że im
          więcej ja się będę denerwować, stresowac, płakać, tym gorzej dla dziecka
          (wliczając w to urazy psychiczne, np autyzm...). Przyznam szczerze, że jak
          dotąd dwa razy zdarzyło mi się pohisteryzować, choć w porównaniu z Twoimi, moje
          problemy są śmieszne... trzymaj się dzielnie, masz dla kogo... z jakiego miasta
          jesteś?
    • lilka11333 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 10.06.07, 20:45
      Hmm troche to dziwne...Starałaś sie zajść w ciążę, ale chyba z kimś...To gdzie
      jest facet, ktory tak bardzo chcial dziecka?dla mnie to nieodpowiedzialne z
      twojej strony ze swiadomie narazilas dziecko na takie niedogodnosci.Planując
      dziecko nie myslalas ze bedzie brakowalo na podstawowe oplaty, nie mowiąc juz o
      tym ile kasy pochlania dzieciątko?Poprostu strasznie mnie to dziwi, pomóz to
      zrozumiec.
      Ale wracajac do temetu, to mozesz sie starac o pomoc z MOPS jako samotna matka,
      od miasta tez mozna cos dostac
      • anmroz Re: Nareszcie ciąża i problem.... 10.06.07, 21:08
        Współczuję i mocno trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie.
        • jagoda_271 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 11.06.07, 09:40
          a mi się wydaje że nasza koleżanka coś kręci....(sorki ale to raczej nie mozliwe)
          • kajka271 Re: Nareszcie ciąża i problem.... 11.06.07, 11:34
            no własnie, wydaje sie, że to wpadka... jęsli juz na początku ciąży jest sama...
            To skad tytuł postu: NARESZCIE CIĄŻA? ciąża upragniona, starana i sama i to bez
            środków do zycia?
            • rowinki Re: Nareszcie ciąża i problem.... 11.06.07, 19:13
              Trochę to podejrzane...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja