daffar 12.06.07, 14:37 dziewczyny, co to jest instynkt macierzyński? jak bardzo chciałyście mieć dzieci, a na ile była to po prostu przemyślana, zdroworozsądkowa decyzja? czy poziom instynktu można jakoś opisać, zmierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ala.81 Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 14:38 ja nie mam, nie czuje w każdym razie nic ale dopiero od wczoraj wiem ze jestem w ciąży hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 14:44 no to serdecznie Ci gratuluje ja jeszcze jestem na etapie planowania, ale kto wie, kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
shemreolin Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 15:57 Ja uważam, że nie ma czegos takiego jak instynkt macierzyński. Jestem 3 tygodnie przed cc i nadal nie czuję nic specjalnego oprócz strachu, że moje zycie sie zmieni o 180 stopni. Myślę, że moje dziecko pokocham dopiero jak sie z nim bliżej zapoznam. Nie to, że go nie lubię czy cos, ale dla mnie jest nadal jakis taki obcy, bo nawet nie wiem jak wygląda, jaki ma charakter. Nie umiem pokochać wyobrażenia o własnym dziecku. Może ja mam jakiś bardziej męski charakter czy coś. A ogólnie to wydaje mi sie, ze kwestia instynktu jest mocno przesadzona. W obecnym swiecie to raczej jest odpowiedzialność i wiedza. Jakby instynkt macierzyński był taki naturalny to bysmy sie nie musiały pytać o milion róznych rzeczy na forum, u lekarzy czy swoich znajomych. Prawda jest taka, że gdyby nie odpowiednia lektura oraz pomoc doświadczonych osób to byśmy miały niezły problem z opieką nad dzieckiem. Nie mówię, że bysmy sobie nie poradziły, ale to by było raczej metodą prób i błędów a nie, że jakieś macierzyńskie oświecenie na nas spłynie. Gdyby faceci tak jak kobiety od samego poczatku siedzieli na forach, dopytywali i byli zainteresowani wszystkim co dotyczy ich dzieci to też by sobie lepiej radzili z dzieckiem. To oczywiscie moje zdanie i jak na razie sie sprawdza w moim przypadku. Zobaczymy czy mnie nie olśni po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 16:11 a mi sie wydaje, ze instynkt nie ma nic wspolnego z wiedza nt ciazy czy macierzynstwa. Wg mnie jest to po prostu "pragnienie", "chec" posiadania dziecka, a nastepnie "uczucie, troska, opieka" jaka sie nad nim roztacza. Nie koniecznie to musi isc w parze z fachowa wiedza, bardziej jest to sfera emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
shemreolin Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 17:14 Oczywiście masz racje, ale ja bym to nazwała bardziej instynktem rozrodczym, a potem instynktem opiekuńczym. Natomiast nie bardzo rozumiem co to jest instynkt macierzyński. Chodzi mi bardziej o samo zawężenie znaczenia tej nazwy. Przecież męzczyźni też chcą mieć dzieci. Ba! Kiedyś to było raczej dla mężczyzn wazniejsze by napłodzić jak najwięcej (synów oczywiście!). A kobiety to były te co sie opiekowały i miały spełniać przy dzieciach. Kobiety owszem są bardziej opiekuńcze od mężczyzn, ale sama nie wiem czy to jest ten instynkt czy też raczej kwestie kulturowe. Byc może gdybyśmy były wychowywane w kulturze, w której do nas należałby tylko poród i karmienie, ale dzieckiem opiekowałby sie ojciec, a my potem hop do pracy czy na polowanie, to byśmy tę sprawę widziały inaczej. Byc może ta wielka miłość dotyczy nie tylko kobiet ale i meżczyzn, którzy terminem "instynkt macierzyński" są dyskryminowani. Chodzi mi o to, że ojciec kocha swoje dziecko tak samo jak matka, ale w inny sposób, ponieważ z biologicznego punktu widzenia nie może nawiazać z małym tak bliskiego kontaktu cielesnego (brzuchowo-biustowego). No ale samo uczucie jako takie nie może być tylko "macierzyńskie". Ja nie ujmuję tego, że dziecko można kochać nad życie, można sie nim zachwycać i wielbić bo jest nasze i tylko nasze. Chodzi mi raczej o to, że tak naprawdę ten "instynkt macierzyński" to jest jakiś bliżej nieokreślony twór, który według niektórych każda kobieta powinna posiadać, bo inaczej jest niespełniona i jakaś taka mało kobieca. Mam nadzieję, że jakoś madrze to ujęłam, bo przed chwilą obudziłam się z drzemki i czuje sie jakby mnie ktos w łeb walnął. Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 16:16 instynkt macierzynski - pojawia sie roznie. U mnie zdecydowanie PO PORodzie. Jest to taka fala emocji, ze nie mozna sobie dac z nia rady. Dziecko wydaje sie najpiekniejsze, najlepsze i wogole tylko moje istnieje - wierzcie mi. Naprawde. Sa to takie emocje,z e za dziecko oddalabym zycie. I po porodzie nic oprocz dziecka sie nie liczy. Podkresle, ze ja w zasadzie nie lubie dzieci... a za swoje oddalabym wszystko. i to przychodzi jak fala w chwili gdy po raz pierwszy ujrzalam dzidziusia. Nigdy mi sie przedtem nie zdarzylo, zebym plakala np bo mi dziecko zabrali ( bo ulewalo i trzeba bylo sprawdzic) i nie dali mi jej do karmienia. normalnie - czarna rozpacz. i towlasnie jest instykt macierzynski. Silniejszy od logiki i rozumu rzadko pojawia sie przed porodem - pewnie sa kobiety ktore go i wczesniej doswiadczaja, u mnie pojawil sie po. takze spokojnie dziewczyny - napewno tego doswiadczycie Odpowiedz Link Zgłoś
anulka59 Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 16:17 Co to jest nie wiem ale leczac się aby zajść w ciążę potem jak byłam w ciąży czułam że w sercu mam miejsce właśnie dla tej istotki dla której znosiłam uboczne działanie leków.Nie było łatwo i nie jest bo nie przelewa się nam jeśli chodzi o finanse ale nasz synuś ma to czego czasem innym dzieciom brakuje- miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza1_2005 Re: instynkt macierzyński - to to jest? 12.06.07, 16:36 na pewno go poczujesz jak tylko twoje malenstwo przyjdzie na swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
papuga_5 Re: instynkt macierzyński - to to jest? 13.06.07, 02:02 Ja tez mysle ze ten instynkt macierzynski jest to uczucie do dziecka ktore narasta po porodzie. Jest to milosc, u mnie to uczucie narastalo z kazdym dniem, ale nie poczulam go od razu jak zobaczylam dziecko tylko narastalo z dnia na dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar Re: instynkt macierzyński - to to jest? 13.06.07, 08:31 Widzicie, tak się dopytuję o ten instynkt, bo mam koleżanki, które chcą dziecka, już, natychmiast, w sumie to nie ważne z kim, byle tylko dziecko, bo inaczej życia sobie nie wyobrażają. A ja ciągle mam wrażenie, że moje życie stanie na głowie, że już na nic nie będę miała czasu, ani na fitness, ani na języki, ani na tenisa, o dalekich podróżach nie wspomnę. I tak planuję tą ciążę, ale... nie jest to uczucie, o którym mówią moje koleżanki. Więc mam wątpliwości, czy to dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
shemreolin Re: instynkt macierzyński - to to jest? 13.06.07, 09:37 Ale co tak naprawde obchodzą cię nawiedzone koleżanki, które chcą mieć dziecko nie ważne z kim byle jak najszybciej? To nie jest zaden instynkt macierzyński tylko głupota moim zdaniem. Przypomina mi zachowanie dziecka, które chce mieć koniecznie psa albo chomika, bo nagle zobaczyło w sklepie zoologicznym. Wszystko super fajnie, a potem dopada szara rzeczywistość i piesek juz jest mało interesujący. Żeby miec dziecko to trzeba mieć z kim (i to nie jakimś pierwszym lepszym) i na dodatek trzeba mieć w głowie troche poukładane. Akurat u nas to była wpadka, aczkolwiek po 5 latach związku jakoś tak wielkiego dramatu nie było. Trza było dojrzeć, poprzestawiać nieco plany i jest OK. A jeśli chodzi o Twoja sytuacje to nie przejmuj sie tym czy masz czy nie masz jakiegoś tam instynktu. Prawdę powiedziawszy to pic na wodę fotomontaż, że każda kobieta musi sikać w majtki na widok dzieci. Ja nawet na widok własnego dziecka z USG nie mam jakoś wybitnych uczuć, aczkolwiek podejrzewam, ze to jest miłość, która właśnie przychodzi z czasem i której człowiek sie uczy. Może niektóre kobiety maja tak, że kochają swoje dzieci jeszcze zanim te sie pojawia na świecie, ale to żadna norma nie jest. A Ty jestes indywidualnoscia i masz prawo do obaw, do strachu i do wielu innych rzeczy, które może niekoniecznie muszą zgadzać sie z ogólnie przyjętymi normami. Rób wszystko zgodnie z sobą samą i bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
daffar dziękuję, troche mnie uspokoiłyście 13.06.07, 09:55 dziękuję, troche mnie uspokoiłyście. Bo już się bałam, że jestem jakaś nienormalna i że może nie powinnam się jeszcze decydować na dziecko. Jestem dużo spokojniejsza teraz Odpowiedz Link Zgłoś