mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugie?

14.06.07, 10:16
Witajcie,
czy myślicie już o rodzeństwie dla swoich 2,5 letnich pociech? a może któreś
z Was mają już dwojkę? Ja i chciałaby i boję się. Znów nie spać, karmić, czy
znajdę czas dla córci ...a jak jest u Was?
    • alela1 Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 14.06.07, 10:24
      ja jestem mama z 07.2004 i staralam sie o drugie rok i teraz jestem dopiero w
      ciazy. Roznica bedzie ok. 4 latek.
    • kotek766 Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 14.06.07, 10:30
      Witam. Jestem mamą trzylatka (luty 2004) i właśnie spodziewam sie drugiego
      maluszka w grudniusmile. Bardzo sie ciesze - tęskniłam juz za małym szkrabem a i
      synek cieszy sie na towarzystwosmileRóznica wieku bedzie wieksza niz pierwotnie
      planowaliśmy bo 4 latka.

      • demika Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 14.06.07, 13:04
        Witam.Jestem mamą sierpniaka 2004c i październikóweczki 2006smileRóżnica
        akurta.Brat zakochany w siostrze a ona wariuje jak Go widzi.Na początku było
        trudno ale teraz jest coraz lżejsmile
        • m_anee Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 14.06.07, 13:36
          I ja sie dopisuje mam syna z lipca 2004 i wlasnie staramy sie o rodzenstwo dla
          niego jest to moj drugi cykl staran
          • mamaulka Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 15.06.07, 13:53
            czy nie macie wątpliwości co do tej decyzji? Ja cały czas w toczę bój pomiędzy
            sercem a głową. Jakoś przy pierwszym decyzja była łątwiejsz, a tera boję się
            znów przechodzić wszystko od początku. Podobno przy drugim jest łatwiej,
            ale...to się dopiero okaże.
            pozdrawiam! i życzę udanych starań!
    • gogo2 Postaraliśmy się już ok 17 m-cy temu 15.06.07, 14:13
      Ja postarałam się o siostrzyczkę dla mojego synka rok temu w styczniu. Córeczka
      ma już prawie 8 m-cy. Różnica między dziećmi 2lata i 2tygodnie. Tak sobie
      zaplanowaliśmy, że będziemy mieć dzieci z małą różnicą wieku i tak jestsmile. Przy
      drugim dziecku jest łatwiej. Są chwile, że jest ciężko, ale patrząc na radość
      dzieci, ich przywiązanie do siebie zapominam o tym, że czasami jest
      trudno.Zresztą jak to mówią "nikt nie powiedział, że macierzyństwo jest łatwe".
      Można sobie wszystko poukładać. Gdy córka skończyła 6m-cy wróciłam do pracy.
      Codziennie wożę dzieci i odbieram od teściowej. Radzimy sobie uważam dobrze.
      Powodzenia
    • makikii Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 15.06.07, 18:23
      u mnie mala z listopada 2004, a drugie ma sie pojawic za dwa tygodniesmile
      stwierdzilam pewnego dnia ze robie sie coraz bardziej wygodna i z czasem bedzie
      coraz trudniej podjac decyzje. A poza tym nigdy nie wiesz, czy sie uda od
      razu...
    • fruzia27 Re: mamy dzieci z 10.2004r - staracie się o drugi 15.06.07, 23:18
      Ja trochę z innej bajki, bo mam już starszą córcię. Ale moja bratowa ma dzieci
      z różnicą rok i 10 miesięcy. I było jej naprawdę bardzo ciężko. Bo niby mała
      różnica jest fajna (choć ja jej nie popieram - mam 3 lata młodszą siostrę i
      wiecznie toczyłyśmy wojny, a teraz praktycznie nie rozmawiamy, więc to naprawdę
      żadna gwarancja i wcale to nieprawda, że będą się razem bawić - ja się bawiłam
      jak już nie miałam z kim), ale z drugiej strony starszy dzieciaczek będzie
      bardziej pomocny, nie chodzi o pomoc przy drugim, ale zajmie się sam sobą, sam
      się ubierze, zje itp. Poza tym więcej rozumie i można mu wiele wytłumaczyć,
      dzięki czemu chyba mniejsza zazdrość o młodsze rodzeństwo. A taki maluszek, cóż
      może zrozumieć? Oczywiście to zależy od dzieci! I też ważne, jak jest mała
      różnica czy ma się jakąś pomoc, bo jak jest się samemu, a starsze mało
      samodzielne, to mama ma 2 razy tyle pracy. My kiedyś planowaliśmy różnicę
      najwyżej 2 lata, ale cóż z różnych względów ułożyło się inaczej, ale na razie
      nie żałuję - Młoda była bardzo absorbująca, długo nie umiała się niczym zająć,
      a teraz sama prosi się o rodzeństwo. Wprawdzie zaczęła o nim wspominać jak
      miała 2,5 roku, potem jej minęło, a od jakiegoś czasu znowu zaczęła. Nam się
      wszystko "wyprostowało" i się staramy. Najważniejsze myśleć pozytywnie. I chyba
      nie jest tak, że im dłużej, to trudniej się zdecydować - ja nie decydowałam się
      z tzw. życiowych powodów. Niby wiadomo, że z maluchem jest mniej komfortowo,
      ale chyba do tego się dojrzewa i już - jedni wcześniej, drudzy później. Ja albo
      nie byłam gotowa wcześniej, albo sytuacja w której byłam nie pozwalała mi
      spokojnie myśleć o drugim. Najlepiej sobie odpowiedzieć na pytanie - czy się
      chce tego dziecka czy z jakichś powodów zaczyna się o nim myśleć (np. z powodu
      nacisków rodziny, a bo będą się lepiej chować, a bo potem będziesz za stara
      itd) no i albo poczekać, albo do roboty wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja