Jak to właściwie jest z bólem piersi...

15.06.07, 14:37
Tak się zastanawiam, gdzieś wyczytałam i chciałabym to zwerfikować: czzy
piersi zawsze bolą w początkowej ciąży, czy niekoniecznie? Podobno jest taka
zależność: jak bolą przed okresem, to w początkowej ciąży niekoniecznie...

Czy któraś z Was nie miała bólu piersi, a jednak była w ciąży?

Zastanawiam się, bo w tym cyklu mój organizm za chowuje się zupełnie inaczej,
niż zawsze było. Zazwyczaj miałam ból piersi od zakończenia dni płodnych,
teraz mimo że one za mną nic się nie dzieje, tzn. piersi są jakby pełniejsze,
ale takie miękkie, jakby ktoś je nadmuchał, a nie bolapoza tym śluz jest inny,
czuję cały czas wilgoć, ten śluz jest jak woda, tzn. nie mogę okreslić jego
konsystencji, nigdy tak nie miałam.

Nie będę się nakręcać, chociaż od początku tego cyklu mam przeczucie, że teraz
się uda... Ale znając moje szczęście, to przez stres pewnie mam cykl
bezowulacyjny i dlatego mam inne objawy sad Okaże się najpóźniej 24 czerwca.
    • agnrek Re: Jak to właściwie jest z bólem piersi... 15.06.07, 14:39
      Każda kobieta inaczej reaguje na ciążę, każda ma inne objawy. Nie spotkałam
      jeszcze dwóch takich samym przypadków. Jedne w ogóle nie mają żadnych objawów,
      inne nie wychodzą z toalety. Nie ma co się nakręcać, bo nawet w każdej kolejnej
      ciąży Twój organizm będzie się zachowywał inaczej.
    • sylwia979 Re: Jak to właściwie jest z bólem piersi... 17.06.07, 01:03
      zapomniana1978 napisał:

      > Tak się zastanawiam, gdzieś wyczytałam i chciałabym to zwerfikować: czzy
      > piersi zawsze bolą w początkowej ciąży, czy niekoniecznie? Podobno jest taka
      > zależność: jak bolą przed okresem, to w początkowej ciąży niekoniecznie...

      witaj :d

      u mnie np:
      bylo tak ze ok 4 dni przed miesiaczka piersi mnie strasznie bolaly...
      po tym rozpoznawalam miesiaczke.
      obecnie jestem w ciazy 6t 5d
      tylko ze to juz 3 moja ciaza - cycki urosly mi o caly rozmiar , czasami mnie mocno bola , na boku lewym ani na prawym spac nie moge - zeby ich nie uciskac....
      musialam wieksze staniki kupic bo mi cycki bokiem wychodzily big_grin
      normalnie jestem w szoku ze tak wczesnie mi zaczely rosnac...
      jesli beda rosly mi tak przez cala ciaze to normallnie z bolu to wszystko pogryze......
    • eli14 Re: Jak to właściwie jest z bólem piersi... 17.06.07, 11:14
      zapomniana1978 napisał:



      > piersi są jakby pełniejsze,
      > ale takie miękkie, jakby ktoś je nadmuchał, a nie bolapoza tym śluz jest inny,
      > czuję cały czas wilgoć, ten śluz jest jak woda, tzn. nie mogę okreslić jego
      > konsystencji, nigdy tak nie miałam.

      witaj,
      ja dokładnie mam tak samo tzn. moze nie mam jakiegos bólu w tych piersiach ale
      sa one wlasnie jakby takie pełniejsze no i cięzsze, na dodarek ten śluz - nigdy
      go tyle nie miałam no i tak długo teraz mam 20dc przy cyklach przewaznie 28 dni
      do 32dni (ostatni był wyjatkowo krótki bo 24 dni trwał), ten mój śluz jest taki
      białawy i stale mam uczucie mokraq, na dodtakek mam ciagnacy bół w dole brzucha.
      daj znac po tescie co u ciebie wyszło
      pozdr
      eli14
      • zapomniana1978 Re: Jak to właściwie jest z bólem piersi... 17.06.07, 11:31
        Dam znać, ale chyba wiem, jak to będzie... Dziś mnie boli brzuch jak na okres,
        19 dzień cyklu, raz do roku zdarza mi się właśnie taki krótszy, 19 dniowy cykl,
        a więc bez owulacji. Chyba i tym razem tak będzie, ale się nie dziwię, miałam
        ostatnio i nadal mam dużo stresu. To by tłumaczyło ten brak zróżnicowania śluzu
        (aczkolwiek to może być też zafałszowane baaardzo częstym współżyciem ;P)i brak
        bólu piersi.

        Poza tym zaczęłam wariować, bo ja mam cykle 25 dniowe i zaczęłam się
        zastanawiać, czy one nie są za krótkie... Wszędzie przy kalkulatorach ciąży,
        płodności, itp. długość cyklu zaczyna się od 26 dni! Inna sparawa, że kiedyś
        były 28 dniowe, a jakoś od sierpnia mi się skróciły... Nic już nie wiem, nie
        chcę się nakręcać, ale nie potrafię wrzucić na luz... Niby taka mądra,
        wykształcona ze mnie dziewczyna, a w tej kwestii coś mi się na mózg rzuciło!
Pełna wersja