powiadomienie rodziców

20.06.07, 12:42
Dziewczyny ja powiadomiłyscie rodziców o tym ze zostaną dziadkami, chec
powiedziec mamie bo tata na szkoleniu ale cała jestem w nerwach i nie wiem jak
zareaguje bo moja mama miała inne plany chciała bysmy najpierw kupili
mieszkanie i zebym miała stała prace a tu ja na bezrobotnym i do tego
wynajmujemy mieszkanie. Cała noc dzis nie spałam bo myslałam jak ja im to powiemsad
    • marghot Re: powiadomienie rodziców 20.06.07, 12:46
      Kochana, wydaje mi się, że Twoja Mama jest tu mniej ważna, za przeproszeniem.
      Może nie tyle Ona, co Jej plany wobec Was.
      To Wasze życie, Wasze dziecko...
      a na pewno się ucieszy smile
      powodzenia
    • kasiap75 Re: powiadomienie rodziców 20.06.07, 13:01
      monia2506 napisała:

      nie wiem jak
      > zareaguje bo moja mama miała inne plany

      Chyba tu chodzi o Twoje życie i Twoje plany, a nie mamy.
      Miałam podobną sytuację, też na bezrobotnym, a mieszkaliśmy u mamy. Jej wizja
      mojego życia była inna. Ale ja i mój mąż trzymaliśmy się razem i nie dawaliśmy
      kierować swoim życiem.
      Przy ciąży kupiliśmy szampana i po prostu podzieliliśmy się nowiną, dla nas
      radosną. Tato się cieszył, mama na pewno też się cieszyła, ale nie omieszkała
      wytoczyć argumentów, że to nierozsądne i kto nas utrzyma, przecież znowu ona (a
      mój mąż pracował). Było trochę spięć, ale teraz po 6 latach, kiedy czas wszystko
      zmienił, wnuczki są radością bez końca.
      • dzoaann Re: powiadomienie rodziców 21.06.07, 00:48
        O, Kasiapsmile)
        U mnie było identyczniesmile
    • alexxa6 Re: powiadomienie rodziców 21.06.07, 08:35
      faktycznie trochę dziwne że to mama decyduje o ciąży córki.najzwyczajniej w
      świeci powiedzieć"mamo jestem w ciąży"wink ukryć tego faktu raczej się nie da a
      bać się nie ma czego.
      vanilla-cafe.net/
      • narnia_80 Re: powiadomienie rodziców 21.06.07, 14:42
        Wiadomo, rodzice chcą dobrze i Twoja mama też.. Najidelaniej by było mieć
        dobrze płatną pracę z perspektywami i dom z ogrodem. Ale zanim to się osiągnie
        i o ile to się w ogóle stanie - czasem może byc już za późno na dziecko. W tej
        sytuacji, w której jesteście, właśnie dziecko może byc motorem do lepszych
        zmian i większego starania się. A mama, cóż, nawet jeśli w pierwszym momencie
        nie zareaguje optymistycznie - to widocznie potrzebuje czasu na oswojenie się z
        tą myślą. Ale w tym momencie, tak jak pisały dziewczyny wcześniej, mama nie
        jest najważniejsza! Najważniejsze, żebyś Ty nie pochylała głowy ze wstydem i
        nie tłumaczyła się "oj, mamo, stało sie coś, czego jeszcze nie planowaliśmy..
        itd." ale przekazała radosną wiadomość radośnie i była tego pewna! Powodzenia!
Pełna wersja