Się normalnie tak wkurzyłam.....że....

22.06.07, 13:31
Już nie mogę, całą noc dzis nie spałam uncertain !!!
Czy my naprawdę żyjemy w średniowieczu??? czy w 21 wieku??
Zwariuję chyba....teściowa razem ze swoją córką i matką nie dają mi żyć!!!
odkąd sie dowiedziały , że będę matką chrzestną dla synka mojej przyjacióki
(a jestem w ciąży) i cały czas mnie straszą..., że dziecko bedzie chore
(jedno albo drugie albo co gorsza jedno z nich umrze!!!)
Ja nie wierze w takie zabobony, chodze do kościoła i wierze w Boga a nie w
takie historie...
Ale jak sie słucha takich , za przeproszeniem pierdół, co aż cała chodzę ze
złości...

no.. troche mi ulżyło...
    • agnrek Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 13:33
      Gdy byłam dzieckiem, babcia i inne wiejskie kumy opowiedziały mi taką historię:
      pewna ciężarna szła przez sad, jabłko spadło z drzewa, uderzyło ją w plecy i
      dlatego teraz jej dziecko ma tam znamię.
      Dobre, nie? smile
      • nici1 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 13:37
        Agnrek, wszystkie te zabobony są śmieszne, ale weź jak ci kraczą trzy czerepy
        nad głową o śmierci dziecka - to aż mnie zwija...wrrrr
      • rowinki Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 13:39
        Jest masa takich historii, nie denerwuj się bo tymi nerwami zaszkodzisz swojemu
        dzidziusiowi,nie ma sensu.Mi tez gadają,nie chodź w koralach, nie przechodź pod
        sznurami i takie tam,jednym uchem wpuśc drugim wypuść
        pozdrawiam Was i życze dużo cierpliwości
    • hiszpaneczka78 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 13:36
      A to ci historia. Wiesz ja nigdy przenigdy nie slyszalam o takim zabobonie. To
      faktycznie musi sie wywodzic jeszcze ze sredniowiecza. Ale za to slyszalam ze
      nie mozna sie sprzeciwiac ani niczego odmawiac kobiecie w ciazy bo ta moze
      rzucic na ciebie urok smile Moze ten zabobon podziala na tesciowke? smile A nich sie
      troche wystraszy smile
      Trzymaj sie dzielnie i nie daj zwariowac!!!
      • olina27 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 14:26
        niciwyluzuj, jak Ci będą tak gadały to po prostu się uśmiechij i wyjdz
        • nici1 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 16:44
          Dzięki dziewczyny, za słowa otuchy smile
          • lukrecja34 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 17:41
            no to ja wam opowiem dwie historie.pierwsza dotyczy naszego teraz już 9-letniego
            syna,którego ochrzciliśmy późno bo jak miał 7 lat.przez pierwszy rok życia syna
            słyszeliśmy,że na pewno umrze taki nieochrzczony.przodowała w tym moja mama jak
            również niezliczone sąsiadki i kuzynki.drugą historię opowiedziała mi znajoma
            położna.przyjechała do porodu dziewczyna z głębokiej wsi(takiej gdzie domy
            strzechą kryte niemal),wchodzi na samolot a tu wszystkie maski na twarz.okazało
            się,że dziewuszynie teściowa powiedziała,że w ciąży nie wolno się podmywać bo
            dziecko urodzi się chore...
            • nici1 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 17:58
              ooo matko !! czego to ludzie nie wymyślą!
              z tym myciem się (a raczej nie myciem się!) to już przesada wink nie
              wytrzymałabym sama ze sobą!!!
            • zahnd Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 17:59
              Problemy z teściową też mam bo razem mieszkamy a do tego jej córeczka piętro
              wyżej z czwórką dzieci a obok matka teściowej. HORROR!! Ale się nie dałam od
              samego początku powiedziałam że to ja jestem w ciąży i to m0oje dziecko. to ja
              chodzę do lekarza i gdy coś mnie pokoi to pytam się jego o zdanie.Najlepsze było
              kiedy urodził się mój synek i mój teść(wszechwiedzący niby) pouczał mnie jak mam
              karmić dziecko. Od samego karmiłam wyłącznie piersią i jak wiadomo nie trzeba
              dziecka dopajać bo ma wszystko czego mu trzeba. Ale jego zdaniem to on był
              zawsze spragniony i nie dokarmiony mimo iż był tylko na moim mleku i nie
              uwierzycie ale tył po dwa kilo miesięcznie. Teraz jestem w drugiej ciąży i już
              nikt mi nie podskoczy.

              Pozdrawiam i nie dajcie się dziewczyny.
    • siasiunia1 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.06.07, 21:25
      powiedz im ze jesli jeszcze raz cos takiego powiedzą to je myszy zjedzą suspicious
      Poza tym na Twoim miejscu postawiłabym sprawę na ostrzu noża - bo nie ma nic
      gorszego niz mówic kobiecie w ciąży o smierci dzieci a szczególnie przepowiadac
      smierc jej wlasnego !!! powiedz ze te ich gledzenia bardziej szkodzą dziecku
      niz to ze zostaniesz chrzestną i ze sobie nie zyczysz. I ze sa okrutne po
      prostu. Moze ostre slowa do nich dotrą. A tak nie przejmuj się - na pewno
      bedziesz miala sliczne zdrowe dziecko i bedzie się bawić z zdrowiutkim synkiem
      Twojej przyjaciółki smile pozdrawiam.
    • justysia027 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.07.07, 13:19
      chrzesna mojej córki, teraz 8 lat, też była w ciąży na chrzcie i w tej chwili
      jej dziecko ma juz 7 lat i jest okazem zdrowia. Niemartw się i nie mysl o takich
      głupotach
    • asik_cz Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 22.07.07, 23:41
      Mojej koleżance tak matka z tesciowa truły, że ciężarna nie może być matka
      chrzestną, że ta się poddała i zrezygnowała - ja miałam być tą chrzestną i
      dość dziwacznie się czułam, gdy usłyszałam, że jako ciężarna przynoszę pecha.
      Myslałam, że odwrotnie. Gdy świadkowałam mojej siostrze będąc w ciąży, też
      usłyszałam, że przeze mnie jej małżeństwo jest zagrożone !!!!!!
    • dzadzia Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 23.07.07, 08:39
      Miałam ten problem jakieś 4 lata temu. Byłam w pierwszych tygodniach ciąży a mojemu bartu urodził się syn. To był mój pierwszy chrześniak i bardzo pragnęłam zostać matką chrzestną ale uprzedziłam rodziców. I to co usłyszałm bardzo mnie podbudowało. A przy okazji muszę powiedzieć, że dwaj braciea mojej bratowej to zakonnicy. To oni zapytani przez moje bratowstwo wytłumaczyli że nie żadnych przeciwskazań, żadnych takich reguł czy zasad, żadnych takich praw zapisanych. To tylko zabobon a jako wierzący nie możemy wierzyć w zabobony bo to dopiero grzch. I zostałam matkę chrzestną. Mo chrześniak to łobuziak nad łobuziaki a moja córcia też łobuziak ale jest moim największym szczęściem. Niewiem jak potocza się losy tych dzieciaczków dalej ale tego to nigdy nie wiemy....
    • ainuin1 Wiecie co jest najgorsze?... 23.07.07, 13:08
      ...że mamy XXI wiek, a są ludzie, którzy święcie wierzą w te wszystkie
      zabobony!!!
      O, przepraszam, moja koleżanka powiedziała, że w ten o zjadaniu przez myszy
      (gdy się czegoś odmówi ciężarnej) to nie wierzy, bo... nie ma tylu myszy...
      Ale w całą resztę wierzy!!!

      Moje hity:
      Nie siadaj z nogą na nogę, bo zmiażdżysz dziecku główkę.
      (Najnowszy)
      Żeby mieć łatwy poród, trzeba podczas kąpieli mocno szorować się gąbką...
      między piersiami big_grin

      Miłych i spokojnych dni do końca ciąży Wam życzę!!!
      • siasiunia1 Re: Wiecie co jest najgorsze?... 23.07.07, 19:49
        jakto nie ma tylu myszy? jest!! a jak nie myszy to jakieś inne gryzonie się
        wyśle w zastępstwie big_grin
        ale to o tym łatwym porodzie i myciu gąbką nie słyszalam smile
        • kobieta741 Hit - o myciu gąbką :D 23.07.07, 20:06
          ALe sie uśmiałam dziewczyny smile)))
          Ten o łatwym porodzie i myciu gąbka - toż to prawdziwy hit ! Perełka wśród
          zabobonów smilesmilesmile

          Pozdrawiam smile
          • siasiunia1 Re: Hit - o myciu gąbką :D 23.07.07, 22:15
            kurcze czemu nie wiedzialam wcześniej. To bym sobie wymasowala gąbką poród w 2
            sekundy a tak .... big_grin
    • triss_m7 Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 23.07.07, 22:21
      No, no smile
      Olej to. Nic nie poradzisz. Po co sie denerwujesz?
      Mnie tez czesto wlosy deba staja gdy slysze takie niezwykle historie smile))
    • kakuba Re: Się normalnie tak wkurzyłam.....że.... 24.07.07, 10:23
      czytam sobie ten wątek i te wszystkie zabobony i się śmieję

      aczkolwiek pamiętam, że jak poszliśmy do moich rodziców oznajmić im, że
      spodziewamy sie dziecka, a oni zaczęli opowiadac jak to własnie zmarł wnuk ich
      dalekich znajomych to też mi do śmiechu nie było

      zabobony zabobonami, a opowiadanie cieżarnej (która i bez tego ciągle martwi
      sie o swoje dziecko) o śmierci dziecka to okrucieństwo! brak taktu i kultury!
      ja reagowałam dość ostro, że nie życzę sobie takich tekstów, bo nie mogę sie
      denerwować
      no i wykorzystywałam niemiłosiernie fakt, że cięzarnej sie nie odmawia (a z
      tymi myszami to usłyszałam po raz pierwszy dopiero po porodzie.. a szkoda, bo
      też bym to wykorzystała tongue_out )
Pełna wersja