Koszmar zakupów

30.06.07, 09:41
Wczoraj robilam zakupy w Tesco. Stanęliśmy w kasie pierwszeństwa dla
inwalidów i kobiet w ciąży, Ja , mój mąż z córcią na ręku i starszy
syn.Kolejka koszmarna a ja po bojach stoczonych nie raz w zeszłym roku gdy
byłam z córą w ciąży nie miałam siły się przepychać. To koszmar co się
dzieje. Ciężarna kobieta musiałaby się przepychać przez tłum. pamiętam te
kłótnie i nieprzyjemne słowa kiedy w zeszlym roku walczyłam o swoje prawa (
raz pani zamknęła mi kasę przed nosem mimo, że druga byla nieczynna, gdy
poszłam się poskarżyć usłyszałam, iż właściwie to nie ma takich przepisów
które uprawniają do zakupów bez kolejki.W rezultacie wzięłam małą i poszłam
na ławeczkę a oni stali w kolejce ponad godzinę.Pamiętam jeszcze czasy kiedy
za wszystkimtrzeba było stać w kolejkach a każda sztuka towaru się liczyła,
bo komuś mogło zabraknąć, nikt wtedy nie powiedział nawet słowa gdy jakaś
ciężarna stanęła bez kolejki.Wystarczyłoby zrobić jedną kasę dla kobiet w
ciąży , inwalidów i osób z małymi dziećmi i innych nie obsługiwać.
    • malina_111 Re: Koszmar zakupów 30.06.07, 12:21
      Wiem coś o tym, ale dziś chyba nie ma co liczyć na uprzejmość....
    • iwkagry Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 12:09
      Niestety wiem coś na ten temat. Niejednokrotnie spotkałam się z podobną
      sytuacją co doprowadza mnie do furii i szewskiej pasji dlatego teraz kiedy moja
      ciąża jest już zaawansowana (8 miesiąc) oraniczyłam sobie "przyjemność" wink
      robienia zakupów w takich ogromnych sklapach gdzie ludzie zabijają się o jakąś
      pierdołe na promocji. Ostatnio wraz z moim Maleństwem buszujemy sobie w sieci i
      szykujemy wyprawkę smile na powitanie smile Udało nam się ostatnio wynaleść super
      stronkę (gdzie zakupiłam bajeczne śliniaczki hehehe i do tego jeszcze się
      dokształciłam czytając porady dla mam. Więc nie ma co się stresować. Trzeba
      ograniczać sobie te "przyjemności" i korzystać z dobrodziejstw techniki smile
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe mamy które "walczą" w supermarketach smile
    • iwkagry Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 12:10
      Niestety wiem coś na ten temat. Niejednokrotnie spotkałam się z podobną
      sytuacją co doprowadza mnie do furii i szewskiej pasji dlatego teraz kiedy moja
      ciąża jest już zaawansowana (8 miesiąc) oraniczyłam sobie "przyjemność" wink
      robienia zakupów w takich ogromnych sklapach gdzie ludzie zabijają się o jakąś
      pierdołe na promocji. Ostatnio wraz z moim Maleństwem buszujemy sobie w sieci i
      szykujemy wyprawkę smile na powitanie smile Udało nam się ostatnio wynaleść super
      stronkę (www.4kids.com.pl)gdzie zakupiłam bajeczne śliniaczki hehehe i do tego
      jeszcze się dokształciłam czytając porady dla mam. Więc nie ma co się
      stresować. Trzeba ograniczać sobie te "przyjemności" i korzystać z
      dobrodziejstw techniki smile
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe mamy które "walczą" w supermarketach smile
    • negali Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 15:44
      I znów mnie krew zalała. Trzymajcie mnie!
      asieksza - nie daj się!!
      Swoją drogą, jakie to podłe...

      Nóż mi się otwiera w kieszeni jak czytam takie opowieści.
      asieksza - jestem z Tobą, co więcej mogę zrobić?
      • lolajna7 Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 15:53
        A ja jak kiedys kupowałam w Tesco i podeszła do kasy dziewczyna w ciąży to pani
        kasjerka sama ją poprosiła bez kolejki smile aż się miło człowiekowi robi i nawet
        nikt nie psiaczył smile
        • mmonas Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 18:13
          Ja jestem już w przeterminowanej ciąży, a mój brzuch nie należy do
          najmniejszych. W zeszlym tygodniu robilam zakupy w Tesco z moją mamą, chyba 1
          dzień przed terminem. Oczywiście w kasie dla ciężarnych jak zwykle "0"
          ciężarnych i inwalidów - sami mlodzi ludzie i ok. 50-tki udający, że mnie nie
          widzą. Ja po poprzednich dowiadczeniach (niezbyt przyjemnych - ludzie udają, że
          mnie nie widzą) stanęlam na końcu kolejki, ale mama zdenerwowala się i zaczęla
          z wózkiem do przodu. Oczywiście nikt nie zareagowal z kolejki, udają, że nie
          wiedzą o co chodzi, na co moja mama, że przecież jestem w zaawansowanej ciąży.
          Kasjerka "0" reakcji, a mlody chlopak przed nami stojący z dziewczyną,
          że "jakbym tak źle się czula, to powinnam jechać do szpitala rodzić, a nie
          robić zakupy". Tak się zdenerowalam jak to uslyszalam, że bez slowa poszlam do
          innej kasy - moją mamę "krew zalala", ale ja się nie chcialam już denerwować,
          bo nie bylo sensu. Nie czulam się tragicznie, moglam postać chwilę, ale nie
          chcialam patrzeć na takie chamskie zachowanie. Mama zamienila z panem jeszcze
          parę slów, oczywiście nie ustąpil miejsca, powiedzial zresztą, że nie ustąpi,
          bo się "spocil". W kasie, w której stanęlam kasjezry podnieśli dyskusję, że mam
          iść do tej kolejki, że mam ogronmy brzuch, tak samo pani z ochrony, a ja już
          mialam dosyć i im powiedzialam, że nie będę się "użerać" z tymi ludźmi, którzy
          udają, że nie widzą. Oni pogadali, pogadali, ale oczywiście sami nic nie
          zrobili, wystalam swoją kolej i... zaplacilam. Mój mąż jak to uslyszal
          strasznie się zdenerwowal, mama przez kilka dni nie mogla dojść do siebie, a ja
          zrezygnowalam z zakupów w tym sklepie - ale jestem już "przeterminowana", więc
          może powinnam tam jednak pojechać, aby przyspieszyć akcję smile Dla uczciwości
          powiem, że jest tam jeden kasjer, który kilka razy "wylawial" mnie z kolejki i
          kazal podchodzic pierwszej, a na protesty kolejkowiczów reagowal krótkim "jeśli
          stoi pan/pani w kasie z pierwszeństwem trezba się z tym liczyć", a nawet jak
          się lepiej czulam i mówila, że postaję, absolutnie się nie zgdazal. Szkoda, że
          tylko jeden...
          • antylopa80 Re: Koszmar zakupów 04.07.07, 18:39
            byłam z moją przyjaciólką na małych już ostatnich zakupach, ja nie jestem w
            ciąży, tylko moja przyjaciółka, też ma za niedługo rodzić, brzuszek już dość
            spory, i właśnie w TESCO podchodzimy do kasy z pierwszeństwem, a tu gruba baba
            z ogromnym wózkiem pełnym żarcia krzyczy na nas,(miałyśmy koszyk podręczny) że
            gdzie z tym brzuchem pchamy się przed kolejkę, jak to usłyszałam, to miałam
            ochotę ją walnąć ale moja przyjaciólka mnie powstrzymała. Ale nagadałam tej
            babie!

            Nie wiem czy tylko takie skalepy jak TESCO mają hamskich kasjerów, i co nie
            których klientów, czy wszystkie duże markety, i mniejsze sklepy też.
            • lolajna7 Re: Koszmar zakupów 05.07.07, 10:58
              Skoro robią kasy z pierwszeństwem to powinni sami to egzekwować ciołki!(znaczy
              kasjerzy-bez urazy) smile
    • ainuin1 Re: Koszmar zakupów 05.07.07, 13:01
      Jak czytam takie historie - a jest ich mnóstwo!!! - to ogarnia mnie przerażenie.
      Jak ja ze swoim charakterkiem mogę zareagować na taką akcję...
      Jeszcze nie mam widocznego brzuszka, ale czekam tylko, niech mi się ktoś
      nawinie... wink
      Dziewczyny duuużo cierpliwości i dobrych ludzi wokół życzę!!!!
      • siasiunia1 Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 22:45
        hehe ja tez tylko czekam az mi się ktoś nawinie bo w ciąży się strasznie
        zrobiłam buńczuczna ale jak na złość ... a moze to jest wlasnie sposób?
        dziewczyny przyjdzcie z nastawieniem i ochotą zrobienia komuś awantury to mogę
        sie założyc ze i znajdzie się miejsce w autobusie, i kolejka przepuści bez
        szemrania... wink
    • asieksza Re: Koszmar zakupów 06.07.07, 22:25
      Dzięki za wsparcie, a z drugiej strony to koszmar, że nie tylko tutaj tak jest.
    • wolanka79 Re: Koszmar zakupów 08.07.07, 19:54
      hej, u was przynajmniej widać brzuszki, a u mnie - xlki ciąży nie było widać do
      7 miesiaca, więc chodziłam z ksiązeczką smile)) Prawda jest taka, ze bez meża nie
      odważyłabym się podejść do takiej kasy - raz już usłyszałam, że się spasłam, a
      teraz udaje cieżarną. Pewnie kiedyś bym się popłakała, a teraz odpowiadam, ze
      tym gorzej dla Pana, bo dał sie pan wykołować i pcham się do przodu. Moze
      niezbyt ładnie, ale... Ostatnio byliśmy w Auchan i z kolejki do kasy
      uprzywilejowanej wykruszyli się wszyscy, bo nagle podzeszło 6 ciężarnych
      kobitek smile i było nam raźniej smile
      • m_k8 Re: Koszmar zakupów 08.07.07, 20:07
        Ja ostatnio zostałam powiadomiona przez kasjera właśnie że po to kasa dla
        uprzywilejowanych ma szersze wejście ( u mnie rzeczywście ma) żeby podchodzić
        do niego bez kolejki bo on nie jest w stanie wyganiać wszystkich którzy tam
        stają...nawet mi pomógł z wodą żebym mie musiała dźwigać. Niestety to wyjątek.
        Oby jak najmniej takich sytuacji...
        • mocpytan Re: Koszmar zakupów 08.07.07, 20:37
          Ja jestem na początku ciąży, ale dziś robiłam zakupy w centrum handlowym, na
          moje nieszczęście.
          I tak jak mnie nie mdli i nie jest mi już prawie wcale niedobrze, tak dziś w
          gigantycznej kolejce w H&Ms myslałam, że zemdleję. U mnie brzuch już trochę
          widoczny, ale jeszcze dość słabo więc bałam się odezwać, i podejść bez kolejki,
          choć czasami mam wrażenie, że na początku ciąży ze wg na te cholerne mdłości
          jest ciężej smile
          swoją drogą to szkoda, że takie sklepy nie myślą o tym, że skoro robią giga
          wyprzedaż to przydałoby się zapewnić więcej niż 1 kasę czynną sad
    • ewa-krystyna Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 07:52
      wiecie pewnie sie wam naraze,ale uwazam,ze wymaganie od innych ustepowania
      miejsca w autobusie czy kolejki w supermarkecie z powodu ciazy za
      niestosowne... wydaje mi sie,ze bycie w ciazy wcale nas nie upowaznia do takich
      przywilejow, a jedynie dobra wola innych ludzi... osobiscie na pewno ustapie
      miejsca kobiecie w widocznej ciazy w autobusie czy przepuszcze ja w kolejce w
      supermarkecie jesli bedzie miala kilka produktow - zreszta zdarza mi sie rowniez
      przepuszczac ludzi przede mna jesli ja mam wozek wypchany a za mna jest ktos z
      kilkoma artykulami... ale nie widze powodu dlaczego mialabym to robic jesli ona
      ma pelny wozek zakupow... jednak zgodze sie z oburzeniem na chamskie zachowanie
      niektorych ludzi ...
      • wolanka79 Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 14:35
        i naraziłaś się. Ciekawe ile już masz dzieci, ja będę rodziła drugie i to moje
        dzieci będą w tym państwie pracowały na emerytury dla
        niedzieciatych, "wygodnych" koleżanek. Państwo nie daje nam zadnych ulg z
        tytułu utrzymywania i wychowywania dziecka, rozliczamy się tak, jakbyśmy byli
        sami, więc choćby takie drobne przywileje jak jedna kasa uprzywilejowana na 10,
        bo nie do każdej kasy można podejść bez kolejki, uważam, że nam się należą... i
        sprawiają, że jest nam po prostu łatwiej...
        • ewa-krystyna Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 15:06
          na szczescie twoje dzieci nie beda pracowac na moje emeryture,bowiem nie
          mieszkam w Polsce smile
      • siasiunia1 Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 23:03
        byl juz podobny wątek i dyskusja nad tym problemem.
        Tak naprawde jezeli istnieje kasa w której kobieta ciężarna ma prawo podejść
        bez kolejki no to jakoś nie widze problemu. Podobnie jak w autobusie są miejsca
        dla uprzywilejowanych. Jesli jest taki przepis to trzeba go przestrzegac.
        A kobieta w ciąży naprawdę źle się czuje, ja jak ostatnio robie zakupy w
        markecie to na początku czuje się swietnie a potem jest mi coraz bardziej
        duszno i niedobrze, krzyz mnie boli i puchną nogi. A wiadomo ze w markecie
        taniej.
        Ja uwazam ze dla kobiety w ciąży której jednak jest ciezko, podobnie jak osobie
        starszej, niedomagającej etc nalezy się ustąpienie miejsca oraz pierwszeństwo w
        kolejce do kasy dla uprzywilejowanych.
        Pedagogiczne dla naszego społeczeństwa.
    • adriana-p Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 15:45
      Lolajna 7 - ja miałam taka sytuacje w Tesco we wroclawiu. pani kasjerka wyłowiła
      mnie z kolejki i kazała podejśc do przodu. i nikt nie zaprostestował. to było
      bardzo miłe, choć wtedy dobrze się czułam i z mężem mieliśmy zamiar normalnie
      stac w kolejce smile

      ewa-krystyna! chyba nigdy nie byłas w ciąży! wyobraź sobie, że czasami jestem
      sama i muszę zrobic zakupy, albo pojechać MPK do lekarza. i teraz, w 7 miesiącu
      nie czuję sie najlepiej, ciąża zagrożona, a musze wyjechać na miasto. i naprawdę
      uważasz że powinnam stac i nie oczekiwać zadnych przywilejów? dzieki takim jak
      Ty nasz społeczeństwo jest coraz mniej uprzejme i kulturalne. ach, szkoda mi
      słów nawet.
      • ewa-krystyna Re: Koszmar zakupów 09.07.07, 23:04
        Adriana-p ,nie bylam w ciazy i dopiero za trzy tygodnie bede wiedziec czy
        kiedykolwiek bede miala na to szanse...
        jesli chodzi o ciaze to czytajac polskie fora ma sie wrazenie,ze jest to
        choroba... jesli masz ciaze zagrozona to szczerze nie rozumiem czemu musisz
        wyjsc do miasta,na zakupy... chyba w tym momencie dziecko jest
        najwazniejsze,wszystko inne moze poczekac... ja sobie nie wyobrazam w podobnym
        przypadku,zebym sama chodzila do sklepow czy do miasta,zreszta moj partner by mi
        na to nie pozwolil... poza tym napisalam chyba w moim poscie wyraznie,ze sama
        nie mam nic przeciwko ustepowaniu miejsca zarowno w autobusie ciezarnym, czy w
        sklepie ludziom majacym kilka artykulow podczas gdy ja mam wypelniony po brzegi
        wozek, ale inna rzecza jest wymaganie tego ode mnie ... zreszta tu gdzie
        mieszkam nie ma takiego rodzaju kas,sa tylko kasy z mala iloscia artykulow,a w
        autobusach sa zarezerwowane miejsca dla inwalidow,starszych ludzi i kobiet w
        ciazy,z ktorych to mozna skorzystac - po prostu poprosic o ustapienie miejsca
        ... a na zakupy mozna przeciez sie udac w innych godzinach unikajac kolejek- ja
        tak robie nie bedac w ciazy,po prostu jest mniej ludzi i rzadko kolejki przy
        kasach... zdaje sie,ze w Polsce tez sa sklepy calodobowe i wtedy wszyscy sobie
        zaoszczedza niepotrzebnych nerwow...
        nie jestem pewna czy potrafie wyjasnic o co mi chodzi z tym ustepowaniem... po
        prostu uwazam po lekturze juz kilku podobnych watkow,ze jest ten przywilej ciut
        naciagany ( jak jeszcze moge zrozumiec kobiete w koncowce ciazy,tak trudno mi
        zrozumiec podobna na poczatku... po prostu jesli sie zle czujesz nie idz na
        zakupy-wyslij meza,popros mame,siostre,przyjaciolke...)... teraz jestes w ciazy,
        za chwile bedziesz miala male dziecko,a pozniej bedziesz wyczerpana po pracy itp
        itd....i zawsze mozna znalezc argumenty dlaczego nalezy nam sie cos ... po
        prostu wydaje mi sie,ze nalezy troche zachowac dystans i zrozumiec rowniez
        innych... oczywiscie chamskie zachowanie zawsze jest nie w porzadku niezaleznie
        od okolicznosci....
        i prosze nie wyrazaj opinii o mnie nie znajac mnie... zostalam dobrze wychowana,
        jestem uprzejma i zawsze ustepuje miejsca w autobusie osoba starszym,kobietom w
        widocznej ciazy czy mamie lub tacie z malym dzieckiem na reku lub innej
        osobie,ktora wyglada na chora czy zmeczona bardziej ode mnie- po prostu tak mnie
        wychowano...
        • polazgateska Re: Koszmar zakupów 10.07.07, 12:04
          masz rację,ze jak na początku ciąży kobieta żle się czuje, to niech odpoczywa w
          domu, a nie lata po marketach. Ale inaczej jest pod koniec ciązy. Ja jestem w 8
          miesiącu i choć ciąża przebiega prawidłowo, mam masę przykrych
          dolegliwości,które trapią większość kobiet w tym okresie - duszności, straszne
          bóle krzyża,a jak dłużej stoję lub siedzę, to prawie mdleję. I niestety, nie
          mogę leżeć w domu plackiem. Muszę kupić dziecku wyprawkę, zrobić zakupy. A mąż
          dużo pracuje i nie ma kiedy ze mną jeździć. Ciąża to nie choroba, ale naprawdę
          wiele kobiet czuje się bardzo żle, szczególnie w tych ostatnich miesiącach.
          Ale z drugiej strony dziwię się babkom, które robią zakupy z kimś (mężem, mamą)
          i wymagają, żeby im ustępować miejsca. Ja jak byłam w tesco z mężem, opuszczałam
          kolejkę i szłam sobie poosiedzieć, a mąż stał przy kasie. W takiej sytuacji
          uważam, domaganie się przywilejów jest mocno naciągane.
          • siasiunia1 Re: Koszmar zakupów 10.07.07, 12:52
            zawsze kij ma dwa końce. Czasami jak jestem z Osobistym na zakupach i on stoi w
            kolejce a ja siedze i jest ok. A czasami nawet jak siedze to mi duszno,
            niedobrze i właściwie zdycham na tej ławce. a przed zakupami czuję się dobrze..
            Wg mnie jak jest przepis w sklepie ze kobieta w ciąży ma prawo podejsc bez
            kolejki to oburzenie spoleczeństwa, komentarze etc są bynajmniej nie na miejscu
            bo przeciez sami staneli w takiej kolejce.
            A kasjerzy mają obowiązek pilnowac przestrzegania tego przepisu.
            po prostu.
            • malesa.m Re: Koszmar zakupów 10.07.07, 18:40
              Witam!
              Ja mam pozytywne wspomnienia z zakupów w Tesco.
              Byłam w 6 miesiącu ciąży (bliźniaczej, więc brzuch słusznych rozmiarów smile )
              Stanęliśmy z mężem w normalnej kolejce i w pewnym momencie wyłowiła nas a
              właściwie mnie jakaś pani (z obługi kas czy jakoś tak) i zaprowadziła do kasy z
              pierwszeństwem, na sam początek.Nie było żadnych komentarzy,kasjerka jeszcze
              przpraszała,że muszę troszkę poczekać bo już zaczęła kasować klienta.Byłam
              bardzo pozytywnie zszokowana. Pozdrawiam
              • monia8007 Re: Koszmar zakupów 10.07.07, 21:25
                To nawet nie chodzi o przepisy,ale życzliwość i dobre maniery, dziś stałam
                godzinę w kolejce, aby zarejstrować się do lekarza specjalisty, a wkolejce stali
                praktycznie dojrzali ludzie, prawie zostałam zaszczuta, gdy chciałam bez kolejki
                podejśc do okienka, aby otrzymać tylko informacje. Nie wspomnianając o środkach
                komunikacji miejskiej, bardzo zaciekawiły mnie moje spostrzeżenia jeszcze ani
                razu nie ustąpiłam mi miejsca młoda dziewczyna, prędzej wstanie kobieta w wieku
                mojej matki niż ruszy dupę młoda, barzdo mnie to dziwi. W ogóle w świecie jest
                wielka, cholerna znieczulica
                • evivalarte Re: Koszmar zakupów 10.07.07, 22:12
                  Mi z kolei ustępują miejsca w środkach komunikacji miejskiej przeważnie młode
                  dziewczyny, ale pewnie nie ma na to reguływink. Zakupy spożywcze można - w
                  sytuacji "awaryjnej" w większych miastach zrobić przez internet, pamiętajmy, że
                  nie powinnyśmy dźwigać! Szkodzi to nam (kręgosłup, stawy)i dzieciom (łożysko).
                  Pozdrawiam.
Pełna wersja