LUTY 2004

    • bubezi Re: LUTY 2004 09.08.03, 11:27
      Witam Lutowe Mamcie!

      Nasze pierwsze malenstwo ma obecnie 12 tyg. a ma sie pojawic na swiecie 25
      lutego. Byłam przedwczoraj na USG. Cale 5 cm szczescia - fikajacego nogami jak
      szalone. Pojawil sie jednak krwiak - odkleiła sie kosmówka. Dostalam
      zwolnienie, nakaz wylegiwania sie w łóżku (to dla mnie troche kara - ale dla
      Maluszka wszystko) i dbania o siebie. No i jeszcze Duphaston do łykania.

      Na poczatku bardzo sie zmartwilam i poplakalam, ale pozniej powiedzialam sobie,
      ze moze byc tylko dobrze! A poza tym moja przyjaciółka miała również krwiaka i
      wszystko się cofnęło i za 2 miesiące będę ciocią...

      Moja połowa mimo bardzo mnie wspiera i pomaga. Niestety tylko na weekendy, bo
      pracuje 400 km ode mnie (buuu )... Na miejscu mam moją NAJWSPANIALSZĄ MAMĘ i
      dzięki temu ogromny spokój psychiczny!!!

      Pozdrawiam wszystkie powiekszajace się Mamusie!

      • nitkanitka Re: LUTY 2004 10.08.03, 17:22
        Witaj,

        Ja też mam termin na 25, czyli moje Maleństwo też ma już około 5 cm!!!!!!
        To już kawał człowieka smile!
        USG miałam w 9 tygodniu (od OM), a wtedy to było tylko 17 mm, ale mi
        adrenalinka wzrosła jak przeczytałam Twój post, ale też mnie zmartwiłaś. Co to
        znowu za krwiak?
        Już zaczynam sie martwić i żałować, że kolejne USG mam dopiero w 20-tym
        tygodniu, tym bardziej, że przez najbliższe 2 tygodnie mam wycofywać Turinal -
        odpowiednik Duphastonu - a może nie powinnam...

        No tak, ale łatwo popaść w "paranoję ciążową" smile

        Nitka i już nie fasolka, a brzoskwinka smile

        PS. Wczoraj kupiłam sobie pierwsze spodnie ciążowe, może troszkę za wcześnie
        (zawsze można chodzić z rozpiętym guzikiem, czy suwakiem), ale ile radochy smile
        • aga305 Re: LUTY 2004 12.08.03, 10:17
          Witam wszystkie Lutowe Mamy!

          Ja jestem w 13 tygodniu i termin mam na 20 lutego wg. daty miesiaczki. Pierwsze
          USG mialam w 8 tygodniu ( nawet tak w ksiażkach piszą, bo wtedy to jest
          najbardziej pewne) Ja do tej pory wymiotuje i mam mdlosci. Znowu chcemi mi sie
          spac, tak samo jak na początku ciąży. W pracy powiedzialam włanie w 8 tygodniu
          jak już byłam po USG. Zachcianek nie mam. Te kiszone ogórki to przesada
          poporostu sugestia. A już napewno nie w 5 tygodniu ciązy.
          Co do witamin to do 12 tygodnia brałam FOLIK, a teraz PRENTAL. Już się ne mogę
          doczekać drugiego USG ale to dopiero między 18-20 tygodniem. Badania krwi i
          moczu robi sie co miesiąc a potem nawet co dwa tygodnie. To jest bardzo wazne
          aby wykluczyć ewentualne choroby u Mamuski.

          Pozdrawiam
          Aga
          • kf-c Re: LUTY 2004 13.08.03, 12:54
            Ja mam termin na 21.o2. Wczoraj bylam na USG - maluch jest sliczny, ma raczki i
            nozki i tak sie niezdarnie porusza smile)) Jest wiekszy o 2 dni niz wskazuje
            ostatnia miesiaczka. (a poprzednio byl mniejszy o 3 - szybko rosnie smile)

            Nie bylam jeszcze u lekarza wiec nie biore zadnych witamin oproch Foliku.
            Ale pewnie teraz mi juz przepisze?...

            Co do zachcianek - to nie zauwazylam, a od ogorkow kiszonych mnie wrecz odrzuca
            (chociaz zawsze lubialam) Juz wole kapuste albo o. konserwowe... smile)

            Kasia i maluszek 12 tyg. + 5

        • bubezi Re: LUTY 2004 13.08.03, 18:36
          Witaj "Nitka",

          To sympatyczne wiedzieć, że ktoś tak jak i ja cieszy się datą 25.02.03...
          Moje maleństwo widziałam ponownie w niedzielę, znów fikało koziołki. Szkoda że
          okoliczności badania były trochę niemiłe, bo po nocnym plamieniu-krwawieniu
          przekroczyłam progi szpitala. I potrzymano mnie na obserwacji do dziś...
          Wygląda na to że po prostu krwiak mi się oczyszczał. Co mnie Bardzo cieszy!
          (A ten cały krwiak to takie miejsce po oderwaniu się kosmówki od ścianki
          macicy.)
          Teraz tylko musimy sobie dalej lezec i odpoczywać! Ale we dwoje to razniej. I
          ciągle mam wcinać Duphaston...
          Juz sie nie moge doczekac az poczuje pierwsze ruchy dziecka...
          Po pobycie w szpitalu wiem juz co znaczy miec wspanialego lekarza... Mimo ze
          jest na urlopie dzwonil do mnie nawet kilka razy dziennie aby porozmawiać i
          uspokoić moje myśli. Kochany człowiek. Nie mogę się doczekać aż wróci i zrobimy
          kontrolne USG. I mówię sobie, że może być tylko lepiej...

          Pozdrawiam Ciebie i "bliźniaka" mego maleństwa.
          Trzymajcie się zdrowo i dajcie znać jak się macie!
          Ola
          • nitkanitka Re: LUTY 2004 13.08.03, 19:09
            Witaj Oleńko,

            Cóż za zbieg okoliczności też jestem Ola smile (Nitka).

            Bardzo sie cieszę, że już wszystko wraca do normy u Ciebie, to musiało być
            straszne przeżycie na patologii ciaży. Nic optymistycznego... Ale to już za
            Wami smile! Dzięki Bogu!
            Skąd jestes Olciu? Ja z Wawy.

            U mnie wczoraj był drugi, w historii mojej ciąży, paw smile. Ale ogólnie już mi
            znacznie lepiej. Brzuszek nieznacznie się zaokrągla i już nie mogę się doczekać
            kiedy maluszek będzie rozpychał się w moim brzuszku smile. Ruchy dziecka, ale to
            musi być cudowne uczucie smile.

            Buziaki dla Was od nas,

            szcześliwa Ola smile
            • bubezi Re: LUTY 2004 14.08.03, 22:20
              Witaj Olu,

              Z tymi imionami to rzeczywiście ciekawa sprawa... Cóż za zbiegi okoliczności. smile
              Napiszę do Ciebie na Twojego maila...

              Pozdrawiam,
              Olga
            • pat.ka Re: LUTY 2004 02.09.03, 18:49
              Dzień dobry podwójne, od dwóch maluszków w brzuszku. MAją termin na 9 lutego.
              Bliźnięta podobno często wyskakują wcześniej, ale chyba mogę choć parę miesięcy
              pogadać z lutowymi Mamami? Jakoś nie czuję się styczniowa.
            • mutantowa Re: LUTY 2004 15.09.03, 14:47
              Jest mi dzisiaj strasznie smutno. Byłam na usg i okazało się że nasze maleństwo
              ma w serduszku zwapnienie na przegrodzie o wielkości 0.4mm sad niby to może samo
              ustąpić ale ja jestem w szoku. Tak nasz chłopczyk na 100% jest zdrowiutki,
              rośnie ma 18cm, kopie cudnie ale co z tym zwapnieniem. Mam kolejne usg za 3 tyg
              i ma sie wtedy wszystko wyjaśnić. Ja to chyba ogłupieje do tego czasu z
              niepokoju. Nawet pisać mi się niechcesad
              Magda+19tyg dzidziuś
    • agika Re: LUTY 2004 12.08.03, 13:44
      Witamy Age305 i Bubezi !
      Wczoraj mialam kolejna wizyte - malenstwo rosnie (tzn rosnie mu domek - macica,
      a i ono w srodku pewnie tez), serduszko mu ladnie bije, tylko jest strasznie
      ruchliwy i ciezko bylo go na dluzsza chwile zlokalizowac, zeby posluchac,
      (ciekawe , czy to juz charakter, czy raczej stresy mamy). Za to ja schudlam 1
      kg.
      Pytalam sie o badania - moj gin ma zwyczaj robic badania moczu co miesiac,
      natomiast krwi znacznie rzadziej (stwierdzil, ze czesciej nie jest potrzebne).
      Ano, widocznie sa rozne szkoly.

      Kupilam sobie pierwsza sukienke ciazowa smile Spodnie, ktore mierzylam na razie sa
      za wielkie w brzuszku , a takich przejsciowych jeszcze nie znalazlam.

      Pozdrowionka, Agika i 15 tyg malenstwo (prawie 16 smile
      • aga305 Re: LUTY 2004 14.08.03, 08:13
        Ja przedwczoraj odebralam wlasnie swoje wyniki, troche mi sie pogorszyla krew
        ale moze to normalne i chyba mam znowu piasek na nerkach. W poniedzialek ide na
        koleja (juz trzecia wizyte ) i pewnie wnszystko wyjasnie. Wlasnie moja pani
        doktor powiedziala ze dlatego co miesiac robi sie podstawowe wyniki aby w razie
        czego szybko zareagowac. Ja jeszcze dodatkowo co dwa miesiace robie wyniki na
        tarczyce, ale te jak do tej pory sa dobre.

        Pozdrawiam
        Aga i 13 tygodniowy dzidzius
    • natder Re: LUTY 2004 14.08.03, 16:08
      Witajcie, ja też właśnie jestem po wizycie u lekarza, ale rozczarowana jestem
      ogromnie, bo po pierwsze: miało być usg a okazało się, że trzeba na nie czekać
      2 miesiące (!!!), po drugie mam tachykardię, i potrzebna jest konsultacja z
      kardiologiem a tu przemiła pani w rejestracji mówi mi, że nie ma mażliwości jej
      dokonania w CZMP w Łodzi, kardiolog jest ale nie dość że na urlopie, to jeszcze
      tylko i wyłącznie do dyspozycji pacjentek leżących na patologii ciąży. Doznałam
      szoku, wkórzyłam się strasznie, poważny, renomowany szpital i takie numery...
      szkoda gadać. Na usg już się umówiłam prywatnie, ale muszę czekać tydzień...I
      raczej nie umiem się nie martwić, że to moje szalejące serducho zaszkodziło
      maleństwu...sad((
      No i szukam jakiegoś dobrego kardiologa z Łodzi, najlepiej mającego jakieś
      doświadczenie w leczeniu kobiet w ciąży. Moze któraś z mam może kogoś polecić???
      Ale się rozpisałam, ale mi smutno...
      • agika Re: LUTY 2004 14.08.03, 16:31
        Nie stresuj sie natder, choc wiem ze to moze byc trudne i ze latwo sie mowi,
        ale sam stres tez nie jest najlepszy dla malenstwa. Niestety inaczej nie moge
        Ci pomoc - nie jestem z Lodzi. No i chyba pomysl o innym lekarzu , bo zeby na
        USG trzeba bylo czekac 2 miesiace ??!!??
        trzymaj sie !

        do Aga305: pogorszenie krwi moze byc normalne - podobno anemia w ciazy bardzo
        czesto sie zdaza i jest to objaw typowy i nieszkodzacy ani mamie ani malenstwu.
        • aga305 Re: LUTY 2004 16.08.03, 12:30
          dzieki agika,
          i tak nie moge doczekac sie poniedzialku kiedy moja pani doktor mnie
          dokladnie "obejrzy". Mam nadzije ze ona powie to samo co ty, ze to normalne.
          Teraz siedze sobie w domu i wypoczywam. Pogoda w Szczecinie okropna, ale
          zawsze tsk jest jak mamy troche wolnego.
          Napisze we wtorek jak juz bede po wizycie.
          Pozdrawiam
          Aga
          • mysiulka Re: LUTY 2004 18.08.03, 11:17
            Cześć dziewczyny!
            Właśnie wróciłam z krótkich wakacji i bardzo się ucieszyłam gdy zajrzałam tutaj
            i mogę powitać kolejne lutowe oczekujące smile))
            Dziękuję za życzenia miłego wypoczynku, ale niestety nie był to urlop w pełni
            udany. Pieniny są piękne, pogoda rewelacyjna, ale niestety się zatrułam.
            Spróbowałam bryndzy owczej i po godzinie byłam już nieprzytomna. Wymiotowałam i
            wymiotowałam. Strasznie się bałam, że coś się stało z ciążą, ale byłam już u
            mojej lekarki i zrobiłam badania na poziom elektrolitów (sód, potas, magnez,
            itd.) Trochę tego z siebie wypłukałam, ale nic się z dzidzią nie stało.
            A dzisiaj jak na złość nie mogę odkręcić pojemniczka z witaminami !!! Mój mąż
            poszedł do pracy, a wczoraj jakoś tak zakręcił, że po porostu nie mogę dać
            rady... no i jem owoce i piję soczki od rana, żeby uzupełnić te braki.
            Uważajcie na siebie dziewczyny, bo doświadczenie było paskudne.

            Agika ! Ja też kupiłam sobie pierwszą ciążową sukienkę i zastanawiam się, że
            może starczy mi już do końca, bo może mało przytyję ...... (oby). Ma takie
            regulowane zapięcia w miarę jak brzuszek rośnie. Narazie czuję się w niej
            dziwnie, jeszcze bruszka tak nie widać, a w niej wyglądam jak poważna kobieta w
            ciąży. Muszę się przyzwyczaić... a Ty już nosisz ? A na którego masz termin ?
            Bo ja już zgłupiałam z liczeniem. Chyba to mój 13 tydzień, ale może 14. Lekarka
            mnie stopuje, żeby sobie nie dodawać, więc już nie wiem. Ty masz chyba na
            początek lutego ?

            Mocno pozdrawiam. Monika.
            • mysiulka Re: LUTY 2004 do bratka30 20.08.03, 14:45
              Jesteś tu już ? Witamy serdecznie i gorąco lutową mamusię i małą lalunię w
              brzuszku. Pisz dużo, bo widzisz, że chyba dziewczyny kożystają z wakacyjnej
              pogody i licho tu jakoś. Pa, Pa, Monika i .... (24/02/04)
              • mysiulka Re: LUTY 2004 do bratka30 20.08.03, 15:49
                Oczywiście korzystać pisze się przez "rz" a nie "ż". I o co chodzi? Kłania się
                szkoła podstawowa - no cóż... L4 wykorzystam na prześledzenie słownika...
            • agika Re: LUTY 2004 20.08.03, 16:11
              Witam !
              Poszlam w slady Mysiulka i wyjechalam na 5 – cio dniowe wakacje w gory pod
              namiot (na szczescie bez zatrucia, i innych nieprzyjemnosci). Wypoczelam
              psychicznie od pracy, polazilam po gorach i az mnie zdziwilo, ze tak dobrze sie
              czulam i w takiej formie fizycznej bylam (no, moze nie jak przed ciaza, ale
              znacznie znacznie lepiej niz przez ostatnie trzy miesiace). Mam nadzieje, ze
              malenstwo tez wypoczelo na swiezym powietrzu i ze nie zaszkodzily mu wysokosci
              i wysilek, bo w tej euforii wlazilam chyba troszeczke wyzej niz powinnam (tzn.
              wciaz nie jestem pewna, do ilu metrow moge wchodzic , bo kazdy specjalista mowi
              co innego).

              Do Aga305 – co powiedziala pani doktor? Mam nadzieje ze wszystko w porzadku

              Do Mysiulka – mam termin na 4 lutego (czyli jak mowi moj gin, na pewno wtedy
              nie urodze) i brzuszek widac coraz bardziej, w kazdym razie wszystkie
              dotychczasowe spodnie, spodenki i spodnice na zamek odpadaja juz – no chyba, ze
              z rozpietym rozporkiem i dluga bluzka smile. Sukienke, ktora kupilam nosze juz,
              ale, jesli tempo rosniecia brzuszka utrzyma sie, nie wystarczy mi chyba do
              konca ciazy (jest jakos tak szyta, ze ma miejsce na brzuszek i z tylu mozna
              dodatkowo wyregulowac tasiemka).

              Trzymajcie sie wszystkie i Wasze brzuszki,
              Agika
    • nitkanitka Re: LUTY 2004 20.08.03, 15:34
      No właśnie, chyba wszystkie lutowe Mamy korzystaja z cudownego chłodu jaki
      szczęśliwie nastał smile. A ja nie mogę się doczekać wizyty u lekarza 4 września i
      USG w 20-tym tygodniu... Do tego brzuszek raz jest duży raz płaściutki, to
      chyba kwestia wzdęć smile, a tak bym chciała nosić już moje nowe spodnie smile))))).

      Pozdrawiam wszystkie Mamiusie

      Nitka (25.02.2004)

      PS. Może któraś z Was miała USG w 14-tym tygodniu? Duża jest Dzidzia w tym
      czasie smile?
      • mysiulka Re: LUTY 2004 20.08.03, 16:05
        Nitka - spojrzałam jak napisałaś "korzystać" i od razu uświadomiłam sobie, że
        źle napisałam w poprzedniej wiadomości. Ale chyba jestem dzisiaj półprzytomna,
        bo rozmawiam z moim ojcem na gadugadu i też mi pisze, że coś się nie może ze
        mną dziś dogadać - piszę mu jakieś bzdury od rzeczy.... Ale wstałam o 11.30
        i trochę jestem zakręcona....
        I chyba dlatego też zrozumiałam, że na wizycie 4 września będziesz już w 20
        tygodniu i osłupiałam ... bo termin mamy w zasadzie taki sam - a ja tu 13/14
        tydzień ... ale teraz już wszystko rozumiem - USG będziesz robiła w 14 tygodniu
        i nie możesz się też doczekać tego USG w 20 tygodniu. Uff. Zrozumiałam. Tak ???
        • nitkanitka Re: LUTY 2004 22.08.03, 12:59
          Hej Mysiulka,

          Uwielbiam to nasze ciążowe "zakręcenie" smile. Co do błędów to się nie przejmuj,
          ja i bez ciąży robię ich mnóstwo smile.
          4 września idę na wizytę, na której - pani doktor oznamiła mi to już na
          poprzedniej wizycie - dostanę skierownie na USG, które mam zrobić w 20-tym
          tygodniu smile!!! Obiecała też, że tym razem będę już mogła posłuchać serduszka
          mojego Maluszka smile.
          A ja od przyszłego tygodnia zaczynam pracę i szczerze sie przynam, że z
          przyjemnoscią wracam z urlopu - zobaczymy jak długo ta radość się utrzyma smile
          (oodpoczywałam dwa miesiące smile.

          A jako ciekawostkę dodam, że mąż mi już niedowierza i kontroluje czy zamknęłam
          na noc kraty lub czy wyłączyłam zasilanie na kuchnce. A już do rozpaczy
          doprowadza mnie jego ciągłe sprawdzanie czy mam ciepłe stopy i wyganianie mnie
          po skarpetki smile.
          Ale kochany upierdliwiec smile.

          Pozdrawiam i liczę na opowieści ciążowe lub WASZE gafy smile.

          Nitka
    • agika Re: LUTY 2004 22.08.03, 11:57
      Hej Mamuski !
      cicho tu strasznie, jak badania, wrazenia , samopoczucie ?,
      moze juz ruchy poczulyscie ?
      Ja wciaz czekam, a to juz poczatek 17 tygodnia wiec niedlugo powinny sie
      pojawic. A juz stesknilam sie za poczuciem obecnosci malenstwa, nastepne USG
      dopiero za 3 tygodnie, a wizyta gdzies w poczatkach wrzesnia. Szkoda , ze nie
      mozna jeszcz uslyszec serduszka przez normalne sluchawki lekarskie.
      Pozdrowionka, Agika
      • mysiulka Re: LUTY 2004 22.08.03, 14:40
        Dziewczyny - to niesamowite, to naprawdę niesamowite.... Ponieważ miałam
        ostatnio takie dziwne dolegliwości jak zatrucie i lekkie bóle chyba jajników,
        czy macicy - postanowiłam zrobić USG. I byłam dzisiaj .... płakałam jak bóbr,
        jechałam samochodem i całą drogę ślimpałam. Zobaczyłam prawdziwego, żywego
        człowieczka. Ma 8cm i lekarze powiedzieli, że jest grubiutki, więc wyobrażam
        sobie, że to jest człowieczek wielkości kobiecej dłoni!!!!!! Mam zdjęcie buźki
        z noskiem, oczkami, ustkami i uszkami po moim mężu. Lekarz powiedział, że
        rzadko się zdarza, aby dziecko tak się buźką wystawiło.
        Sprawdziliśmy wszystko - serduszko bije, kręgosłup jest cały, domknięty,
        i widziałam nawet żeberka.
        Nitka - polecam zrób sobie USG w 14 tygodniu - jest niesamowicie - poraz
        pierwszy w zasadzie widać ukształtowane w pełni dziecko. Poprzednie USG robiłam
        w 11 tygodniu, ale tak rewelacyjnie nie było - no zresztą o czym tu mówić skoro
        dzieciątko było wtedy dwa razy mniejsze.
        Agika poczuje już niedługo pierwsze ruchy i będę jej zazdrościć, więc myślę,
        że taka radość z dzisiejszego USG pozwoli mi do tych ruchów właśnie dotrwać.
        Musisz nam szczegółowo opisać jak to jest, bo ja pewnie nie rozpoznam, tak
        często coś mi w brzuchu burczy, że pewnie trudno mi będzie się zorientować.

        Mój szalony mąż zrobił sobie od razu powiększające ksero z tego zdjęcia USG
        i powiesił w pracy przy biurku. Wszystkim będzie pokazywał i już... smile))))

        Możę już teraz nie będę taka zakręcona. Taka jestem szczęśliwa, że bym Was
        wszystkie uściskała.
        Bardzo, bardzo pozdrawiam Wasze cuda w brzuszkach.
        I jeszcze mogłabym tak pisać i pisać - tyle emocji mną wstrząsa, ale dam już
        spokój. Jak trochę ochłonę to znowu napiszę. Pa, Pa, Pa.

        • nitkanitka Re: LUTY 2004 22.08.03, 15:05
          Ale mi się "micha ha ha",

          Takich postów powinno być więcej. Dziewczyny piszcie tu takie cudne słowa bo od
          tego łatwiej jest czekać ta ten upragniony lutowy koniec/początek smile.

          Ja jakoś dziś kiepsko sie czuję, ale Twój list bardzo pozytywnie wpłynął na
          moje rozedrgane hormony smile.

          Nitka
          • mysiulka Re: LUTY 2004 22.08.03, 17:55
            Nitka - a co Ci się dzieje ?
            Ja mam tyle pozytywnych emocji w sobie dzisiaj, że może mogłabym Ci pomóc....?
            Ale nawet jeśli nie chce Ci się tego opisywać - to absolutnie zabraniam się
            zamartwiać - pociesz się ze mną troszkę, albo jeśli faktycznie się źle czujesz
            to poproś żeby mąż kupił Ci jakąś ciążową gazetkę, poleż i poczytaj... no nie
            wiem co Ci doradzić.
            Napisz coś. Pa.
            • nitkanitka Re: LUTY 2004 22.08.03, 18:51
              Nie spałam prawie całą noc, a jak już zasnęłam to się budziałam co kilkanaście
              minut. Serducho mi wariowało - chyba poprosze o konsultację kardiologa...
              A jak rano wstałam to miałam takie zawroty głowy, że pozostałam w łóżku w
              trosce o Bąbelka. A później było mi okrutnie niedobrze, choć bez powitania
              kibelka, które było wczoraj.
              Prysznic wzięłam około 13:00, ale nadal jestem jakaś słaba... Oby to minęło.
              Mąż też jakis niewyraźny, więc może to pogoda...

              Nitka

              PS> Ale Twój post po prostu mnie rozbroił i zdecydownie dodał mi sił.
              • mysiulka Re: LUTY 2004 22.08.03, 20:13
                Wydaje mi się, że to może być wszystko winą pogody. Ja poprzedniej nocy też źle
                spałam, bo było mi strasznie duszno, a mam obsesję na punkcie komarów i prawie
                wszystkie okna pozamykałam, a skończyły mi się wkłady antykomarowe. Ale już
                jest ok. - wkłady dokupiłam.
                A jeśli chodzi o takie dni jak Twój dzisiaj - to moja lekarka przepisała mi
                delikatny środek nasenno-uspokajający. Nie wiem czy mogę Ci polecać, bo to
                pewnie zależy od lekarza i od Ciebie, ale możesz zapytać. Nazywa się Diphergan.
                Miałam jakiś czas temu takich ciężkich kilka dni, to kazała mi brać na noc i
                rano. Brałam tylko na noc i to tak co drugą, ale wysypiałam się rewelacyjnie.
                Teraz miałam kilka dni przerwy, ale gdy czuję się tak jak Ty to biorę jedną
                tabletkę i rano jestem wypoczęta, pełna sił i uśmiechnięta.
                Wydaje mi się, że to nie zaszkodzi, a naprawdę ważne jest żebyśmy były w dobrej
                formie.
                Tylko jak z Twoim sercem - masz jakieś problemy już dłuższy czas czy tylko tej
                nocy ? Może lepiej sprawdź czy wszystko w porządku.
                A dla poprawy humoru powiem Ci, że masz w brzuszku maleńką, cudną istotkę.
                Twoje dziecko. smile))))))
                Pa.
    • natder Re: LUTY 2004 22.08.03, 21:22
      Ja wczoraj byłam na usg, w pierwszym dniu 14 tygodnia, maleństwo piękne, całe,
      zdrowe, 6 cm od ciemienia do pośladków, patrzę ciągle na te zdjęcia z usg i nie
      mogę się napatrzeć smile))
      Też mi się zdarzyły dwa lub trzy dni fatalnego samopoczucia, byłam po prostu
      nieżywa i wcale nie wstawałam z łóżka mimo iż ogólnie czuję się świetnie.
      Wydaje mi się że tu chyba pogoda ma duży wpływ, im chłodniej tym lepiej się
      czuję. A może po prostu to organizm domaga się dłuższego odpoczynku??? Więc nie
      walczyć dziewczyny tylko leżeć i odpoczywać.
      Pozdrawiam mamusie i brzusie smile))
      • natder Re: LUTY 2004 22.08.03, 21:24
        P.S. A z normalnych ciuchów nic już na mnie nie wchodzi, chyba lecę jutro na
        zakupy wink))
        • mysiulka Re: LUTY 2004 26.08.03, 22:24
          Tak mi smutno - mój mąż wyjechał w niedzielę na kilka dni służbowo i zostałam
          sama. A Wy nic nie piszecie .... sad((( I jak tu się pocieszyć .... A jeczcze
          operator niemiecki ma ciągle jakieś problemy i kontakt telefoniczny mamy bardzo
          utrudniony. I już późno jest a mi się płakać tylko chce.
          Jak Wasze nastroje ?
          Natder - kupiłaś coś ciążowego ? A może coś dla dzidziusia ?
          Dobrej nocy. Pa. sad(((
          • nitkanitka Re: LUTY 2004 27.08.03, 14:50
            Ojojoj, nie można się tak smucić, ja bardzo proszę o uśmiech.
            Dopiero Ty mnie pocieszałaś jak miałam b. cięzkie dni, a teraz sama sie
            smucisz - ZABRANIAM...
            Do powrotu Męża jeszcze tylko kilka dni smile...
            No i masz w sobie tego cudnego Ludka co Ci tam w macicy rezyduje smile.

            Ściskam radośnie i liczę, że humor już lepszy...

            Nitka

            PS. A reszta Lutowych Dziewczyn chyba się gdzieś przeniosła???? Może na inne
            forum??? smile
            • ida29 Re: LUTY 2004 27.08.03, 18:40
              Ech to nawet nie tak, że się wyniosłam, ale jakoś nie chce mi się pisać. W
              ubiegły piątek pojechaliśmy zgodnie z opinią lekarza gdzieś odpocząć, niedaleko
              260 km, było bardzo fajnie i dobrze się czułam, wróciliśy w sobotę, a w
              niedzielę rano dostałam plamień. Możecie się domyślać jak się czułam i jakie
              wyrzuty sumienia w związku z wyjazdem mnie dopadły. Na szczęście okazało się zę
              plamienia nie są wynikiem stanu obecnego Maluszka, a niegdysiejszego odklejania
              się łożyska, ale i tak z drżeniem serca sprawdzam, czy nic dodatkowo się nie
              dzieje. Jakby tego było mało to mam jeszcze podwyższoną ilość (17.000) białych
              krwinek i pobolewania w prawym boku, echhhh jestem mocno zestresowana chociaż
              bardzo się staram nie być i nie myśleć o ew. wyrostku tylko powiedzmy innym
              niegroźnym stanie zapalnym?????
              Siedzę chwilowo w domku, jutro idę zrobić badania,żeby sprawdzić czy rośnie
              liczba czy (mam nadzieję spada)i zobaczymy.
              HEj a może kogoś też tak pobolewa???? i to nic groźnego ??? napiszcie b. proszę
              Podrowienia Edyta i Maluszek 16 tyg.
              • mysiulka Re: LUTY 2004 28.08.03, 12:10
                Edytko - nie rób sobie wyrzutów z powodu wyjazdu. Nie ma sensu. Wypoczęłaś,
                dobrze się bawiłaś, a plamienie pewnie i tak by się pojawiło jeśli miało się
                pojawić z powodu tego odklejającego się wcześniej łożyska.
                Nie wiem jaki jest prawidłowy poziom leukocytów, jaka jest norma, ale zaraz
                poszukam informacji na ten temat i spróbuję rozszyfrować też swoje wyniki, a Ty
                napisz koniecznie co Ci powiedzieli lekarze. I skąd masz pewność, że te
                pobolewania to stan zapalny ? Ja mam co jakiś czas pobolewania to z jednej to
                z drugiej strony, ale wytłumaczyłam sobie, że to nic takiego, przecież stale mi
                w brzuchu "coś" rośnie. Jeden organ się rozciąga, kolejne ustępują mu miejsca
                i muszą sie ścisnąć... Może to to ?
                A jeśli chodzi o strach o dzieciątko, to nie jesteś sama. Ja ciągle drżę, o
                nieszczęsną moją kosmówkę - teraz już łożysko. Jak poczytasz sobie moje
                wypowiedzi z początku miesiąca gdy dowiedziałam się, że łożysko jest u ujścia
                to byłam przerażona. Może to oznaczać, że się odklei, że będzie łożyskiem
                przodującym i ciąża jest wtedy zagrożona i komplikacje przy porodzie... i cała
                masa innych rzeczy, o których pewnie nawet nie wiem. Ale postanowiłam się
                uspokoić i czekać i liczyć, że nic takiego mi nie grozi, że dzieciątko będzie
                zdrowe, że to łożysko się przesunie.
                Ale co jeszcze przede mną ... ??? Nie wiem. Co ma być to będzie.
                Pisz częściej, pomożemy Ci przetrwać cięższe chwile.
                Trzymam kciuki za Twoje zdrówko, za tego bobaska, o którego to całe zamieszanie
                i ściskam Was mocno.
                Monika w 15 tygodniu "zamieszania". Pa.

                • rrenata Re: LUTY 2004 29.08.03, 13:57
                  Babeczki witajcie! Dołączam do lutówek od wczoraj! Właśnie USG stwierdziło, że
                  dzidzia jest prawie dwa tygodnie starsza niż wyliczył to lekarz-więc nie
                  początek marca, a 22 lutego smile Mój maluszek się cudownie ruszał, a kręgosłup
                  ma wręcz odlotowy. I zagrożenie poronieniem minęło!! Wiem, że Wy mnie
                  zrozumiecie -w pracy sami faceci i jakoś tak się dziwnie patrzyli sad Jestem z
                  Mokotowa, więc można na mnie liczyć na spacery w Łazienkach! Czy któraś ma
                  termin na 29 lutego?
                  Pozdrawiam
                  Renata, mama 14 letniego Olka wink
                  • agika Re: LUTY 2004 29.08.03, 16:12
                    Znowu zrobilam sobie 2 – dniowe wakacje. Jak tak dalej pojdzie to przyzwyczaje
                    sie do skroconych tygodni i trudno mi bedzie pracowac normalnie smile
                    Mysiulka i Natder – gratuluje pieknych malenstw i zdjec.
                    Rrenata – witamy wsrod lutowek
                    Ida29 – tez mnie pobolewa czasami z boku , wczesniej z lewej , teraz z prawej
                    strony. Lekarz twierdzi , ze to pewnie jelita i zebym pila wode i jadla blonnik
                    ulatwiajacy trawienie. Podobobno przy wyrostku boli bardzo mocno, wiec sie
                    pocieszylam, ze to nie zapalenie, a tez panikowalam na poczatku. Moze masz to
                    samo , zalezy gdzie Cie dokladnie boli – mnie bolalo zupelnie z boku , a tam sa
                    jelita (pewnie scisniete przez rozrastajaca sie macice). Najlepiej spytaj sie
                    lekarza - bedziesz spokojniejsza.

                    Tymczasem od paru dni tak jakby cos mi sie w srodku ruszalo, delikatnie, jak
                    rybka, bardzo sie ucieszylam, ale moze to tylko autosugestia. Czuje to
                    dziwne “cos” (ktos) czasami nad ranem i wieczorem juz w lozeczku, albo jak sie
                    wygodnie rozloze na trawce. Hmm...

                    Agika i juz 18 tyg malenstwo
    • natder Re: LUTY 2004 29.08.03, 18:27
      rrentata ja mam termin na 29 lutego smile)) Lekarz próbuje mi wmówić że dwa dni
      wcześniej, ale nic z tego, ja wiem lepiej wink))
      Poza tym, dopadło mnie coś, czego się koszmarnie obawiałam, mam nadciśnienie
      wywołane ciążą, latam ciągle po lekarzach, łykam prochy, ale już widzę że
      ciężko będzie, oj ciężko, zwłaszcza że jeszcze długa droga przede mną sad((
      Pozytywne nastawienie nie pomogło. A tak długo wmawiałam sobie, że tym razem
      nie będzie żadnych kłopotów że aż sama w to uwierzyłam. Zamiast nagrody za
      powrót na ring dostałam po głowie i to dużo wcześniej niż się spodziewałam.
      Za to pocieszam się stale że na samym końcu tej drogi czeka mnie fantastyczna
      nagroda smile))
      Więc lutówki trzymajcie kciuki za mnie i moją rybcię. (wiem, wiem, nie zaczyna
      się zdania od "więc" ale co tam smile))
      • kf-c Re: LUTY 2004 01.09.03, 10:19
        Witam wszystkie lutowe mamy po dłuższej przerwie !!!

        Zaczełam 16 tydzień i właśnie wróciłam do pracy smile) Czuje sie troszke lepiej,
        juz nie wymiotuje codziennie tylko co 3 dzien smile Poza tym nic mnie nie boli smile
        Na badania wybieram sie w tym tygodniu a do lekarza w przyszlym.
        Ostatnio gdy pytałam o witaminki dal mi wolną rekę ... Powiedzial że wcale nie
        trzeba a jesli już to falvit - co wy na to? Bo ja faktycznie do tej pory nic
        nie biore poza kwasem foliowym. Zobacze jak wyjdą wyniki badań...

        Pozdrawiam was i brzuszki

        Kasia
        • mysiulka Re: LUTY 2004 01.09.03, 14:53
          Po wakacjach może częściej będziemy pisywały na forum - witaj KF-C !!!
          Napisz proszę na którego masz termin, bo mnie też się wydaje, że dokładnie
          jutro rozpoczynam 16 tydzień. Ale ciągle mam wątpliwości, bo różnie to podaje
          moja lekarka, wyniki z USG, a jeszcze inaczej moje obliczenia.
          I prośba do Nitki - napisz też jak Ty to liczysz bo termin mamy z różnicą 1
          dnia.
          Czekam pilnie na Wasze odpowiedzi. Pa.Pa.
          • mutantowa Re: LUTY 2004 01.09.03, 15:40
            Cześć Mamuśki lutowe.
            Ja też właśnie przyjechałam z wakacji. Byliśmy nad morzem i wiecie co ani razu
            nie zjadłam rybki, strasznie mnie mdliło na samą myśl, a na deser się zatrułam
            czymś i schudłam kolejne 2 kg. A jak wasza waga bo ja tylko chudnę, co prawda
            od początku ciąży jakieś 4 kg a to już 17 tydzień i ani kg do przodu. Witaminki
            odstawiłam bo strasznie mi po nich było niedobrze (Materna). Może to zawcześnie
            na witaminki jeszcze. Brzusio mi tośnie mam śmieszny pępuch taki naciągnięty w
            środku, mam w nim 2 szwy po laparoskopi i teraz je widzę wyraźnie. Na usg idę
            za 2 tygodnie i już się doczekać niemogę co u naszej dzidzki słychać. A wiecie
            chyba ją poczułam, jakoś mi tak śmiesznie zabulgotało i poczułam coś w rodzaju
            obrotu, ponoć to właśnie coś takiego. Fajnie już za jakiś czas to cały czas
            będzie dawać o sobie znać.
            Pozdrawiam serdecznie Magda
            • natder Re: LUTY 2004 01.09.03, 18:37
              A daj spokój z tymi kilogramami, ja przytyłam tylko kilogram a dupsko mam
              takie, ze się mąż napatrzeć nie może wink))
              Coś ostatnio cicho na tym forum sad((
              Gdzie się podziały wszystkie lutowe mamy???
              Oj, nie mogę się doczekać na te pierwsze pukania, bulgotania i kopniaki...
              jeszcze ze dwa, trzy tygodnie muszę poczekać, buuuuuu...
              • aniaje Re: LUTY 2004 01.09.03, 19:28
                Witam!
                Ja czuję ruchy od tygodniasmile))jestem teraz prawie w 17 i kopie coraz mocniejsmile
                wczoraj nawet mój facet wyczuł,jak pobuczał do brzucha i dostał kopniaczka w
                uchosmileale cudownie było popatrzec na usg,jak dzidzia fikałasmilea dziś usłyszałam
                serduszko u lekarzai póki co wszystko jest super z maleństwem.ale w spodnie
                przestaje sie mieścic i nie wiem co dalej-ogrodniczki??bo mnie juz ciśnie do
                bólu prawiesadchoc przytyłam może z kilogramsad
                poza tym od kiedy bedziecie stosować kremy do piersi i rozstępów?i kiedy kupic
                bielizne specjalną?
                Pozdrawiamy! wink
                • agika Re: LUTY 2004 02.09.03, 10:49
                  Cos przestalam odczuwac ruchy malenstwa - byly bardzo delikatne, wiec moze po
                  prostu ich nie rejestruje (a moze to bylo tylko bulgotanie w zaladku - juz sama
                  nie wiem). Mam nadzieje , ze wszystko w porzadku, wizyte mam dopiero w
                  poniedzialek. Za to .. stalam sie matka karmiaca !?!? Na szczescie nie duzo i
                  sporadycznie, ale musze uwazac na bluzeczki i sukienki.

                  Aniaje, sprobuj sukienki, niekoniecznie ciazowe , byleby mialy miejsce na
                  brzuszek, bardzo ladnie sie wyglada. Ja na razie w ogole nie chodze w
                  spodniach (ha , ha , ale zmiana , wczesniej prawie tylko w spodniach
                  chodzilam) - nie znalazlam jeszcze ladnych ciazowych, a normalne sa juz waskie.
                  Szukalam tez bielizny ciazowej , ale nic odpowiedniego nie znalazlam - kupilam
                  wiec "normalna " tylko o numer wieksza. Choc obserwujac tempo wzrostu brzuszka,
                  pewnie bede musiala, juz niedlugo czegos stricte ciazowego poszukac.

                  pozdrowionka, Agika

                  PS Kupujecie , lub chociaz ogladacie juz wyprawke dla malenstwa ?

          • kf-c Re: LUTY 2004 02.09.03, 10:23
            Mój termin to 20 luty 2004. Tak mam wypisane w karcie - liczone wg OM (16.05.).
            USG też wykazało +/- to samo. (tzn raz wykazało 21.02 a potem 18.02 smile))
            Ja od początku przytyłam 2 kg. Pewnie dlatego że jem bez przerwy do godz. 18-
            tej. (tzn. co godzine jestem głodna) A po obiedzie tak mnie wybula że wyglądam
            na 6 miesiąc smile))) Pewnie dlatego że całe życie byłam chudzielec to teraz po
            mnie widać każde kilo więcej... W żadne ciuchy się nie mieszczę !!! Mam dresowe
            spodnie na gumce w których codziennie chodze po domu a w pracy ubieram szerokie
            długie bluzki żeby nie było widać rozpiętych spodni czy spódnicy smile) Pora na
            porządne zakupy ale ciągle brak mi czasu i nie moge sie wybrać....

            Pozdrawiam

            Kasia i dzidziulek (15 tyg. + 5 dni)
            • dula5 Re: LUTY 2004 02.09.03, 11:32
              Cześć Dziewczyny!
              Ja jestem w 15 tygodniu, termin gdzieś na koniec lutego, 25 chyba. Też mam już
              problem ze spodniami, choć mam wagę sprzed ciąży bo na poczatku straciłam 1 kg
              a teraz już wrócił wink. Brzucho rośnie, ale ogólnie to cisza w interesie.
              Pierwsza euforia minęła i teraz cisza - czekam aż dzidzia zacznie się ruszać.
              Kremy na rozstępy stosuję już od 13 tygodnia. A ogólnie to samopoczucie mi się
              trochę poprawiło choć psychicznie nadal chodzę zdołowana i martwię się jak to
              będzie, jak sobie damy radę z dzidzią w domu, pracą, pieniędzmi i całą tą
              wielką zmianą i ograniczeniami - czy wy nie macie takich dylematów? Cieszę się
              że będziemy mieć dziecko ale smutno mi też, że z tylu rzeczy trzeba bedzie
              zrezygnować - chyba wyrodna ze mnie matka.
              Pozdrawiam!
              Monika
              • aniaje Re: LUTY 2004 02.09.03, 12:23
                ja też się martwię o pieniądze itd,ale wole o tym nie myślec chybasmilepóki co
                kupujemy dzidzi różne rzeczy i mamy chyba już wszystko oprócz wózka,łożka i
                fotelika,no i ubranek,bo to najdroższe,poza tym dopiero 17 tydzień będzie,więc
                moze ktoś coś da albo taniej sprzeda-mimo,ze nie mam znajomych w ciązy.No i sa
                komisy,więc może nie wydamy 1,5 tysiąca na to...poza tym nie mogę w sukienkach
                chodzić bo zimno juz jestsada ja nie mam sukienek za dużo,właściwie,jednąwink
                cieplejszą bo chodze w spodniachsmile.
                Wczoraj mama widziała mnie,i nie wie,mze jestem w ciązy i mówi-Jezu,jak ty
                schudłassmile))hahaha a mi spodnie pękają na brzuchuwink
                Pozdrawiamsmile
          • nitkanitka Re: LUTY 2004 02.09.03, 13:16
            Ja OM miałam 18 maja. Z moich wyliczeń wychodzi 22 luty, natomiast p. ginekolog
            wyliczyła mi na 25 lutego. Pierwsze USG w 9 tygodniu potwierdziło to smile. Teraz
            czakam na 20 tydzień na USG i na czwartową wizytę.
            Brzuszek cudnie rośnie i miałam raz wrażenie, że ktoś mi tam puka w środku, ale
            to dopiero 16 tydzień i nie chce mi się wierzyć, że to mogłoby być już smile.
            To pewnie były gazy...

            Pozdrawiam

            Nitka
            • amatylda Re: LUTY 2004 02.09.03, 13:35
              hej matki polki wink
              napisalam w piatek bardzo dlugi list na formum i widze ze go nie ma. nie wiem o
              co chodzi ;-( smutno mi - bo sie napracowalam ;-(
              ale czytam Was caly czas wink
              pozdrawiam
              Matylda
            • dula5 Re: LUTY 2004 03.09.03, 16:18
              Hej!
              Mamy więc identycznie ja też OM 18 maja i termin jak ty na 22 a potem wyliczyli
              na 25 lutego, ale ponieważ miałam długie cykle, lekarka przyjmuje 15 tydzień
              (13 z USG) a termin z USG miałam na 14.03 - zobaczymy co z tego wyniknie.
              Skad jesteś? Może spotkamy się w szpitalu, choć niewiele to widzę dziewczyn ze
              Ślaska a konkretnie z Gliwic.
              Pa
              Dula
              • nitkanitka Re: LUTY 2004 03.09.03, 17:04
                Niestety Warszawka...

                Jutro wizyta u ginekologa, jaka ja jestem ciekawa co tam mi w brzuszku
                piszczy smile.

                Nitka
                • mysiulka Re: LUTY 2004 04.09.03, 11:26
                  No wreszcie ruch na tym forum, luty dobija się do głosu. I tak trzymać !!!
                  Mam tyle pytań do Was, że napiszę wreszcie jakiś referat... ale co
                  najważniejsze dzisiaj mam wizytę kontrolną i wszystko to chcę zostawić na
                  później. Idziemy z mężem słuchać serduszka dziecka, a ja mam serce w związku
                  z tym już od kilku dni "na ramieniu". Tak się boję.

                  Trzymam kciuki też za Ciebie Nitka !!! Powodzenia dzisiaj.
                  Fajnie tak - termin mamy wyznaczony tak samo i wizyty też w tym samym dniu.
                  Ojjj.....boję się troszkę, ale ja jestem panikarą - to wiem.
                  No nic .... do usłyszenia wieczorem.

                  Pozdrawiam cieplutko w ten jesienny dzień. PA.
                  • nitkanitka Re: LUTY 2004 04.09.03, 14:24
                    Ja też cała w stresie, ale ktoś mi skowroki do głowy wpuścił pomimo deszczu smile
                    no i mi ćwierkają...
                    Ja też idę z mężem słuchać serdunia o 17:00! smile

                    Do wieczorka smile

                    Nitka
                  • nitkanitka Re: LUTY 2004 05.09.03, 19:35
                    Mysiulka jak było?

                    U mnie badania moczu super, krew znośna smile hemoglobina 11,2 smile tylko płytek
                    czerwonych mam mało jakoś (ale nie krwinek). Przytyłam podobno podręcznikowo,
                    bo jakieś 400g na tydzień smile czyli w sumie 1600g smile.

                    Słyszłam niestety tylko szum łożyska bo serdunia jeszcze nie było słychać to
                    koniec 16 tygodnia i podobno mało prawdopodobne aby było słychać!

                    Czuję sie ok, ale mdłości mnie dręczą... i dostałam czopki.

                    Około 20 tygodnia mam USG i idziemy na jakieś takie nowoczesne smile kolorowe smile!!!

                    Pozdrawiam

                    Nitka

                    PS. Rybka jeszcze jakoś nie chce pływać...
                    • mysiulka Re: LUTY 2004 07.09.03, 16:21
                      Nie pisałam jak było, bo wróciłam z wizyty trochę zdegustowana. Okazało się, że
                      położna coś sobie pomyliła, myślała że jestem w bardziej zaawansowanej ciąży,
                      a w 16 tygodniu to serduszka nie ma sensu słuchać, bo na KTG się nie usłyszy,
                      bo za wcześnie. Lekarka powiedziała mi, że czasem nawet w 20 tygodniu ciężko
                      usłyszeć.
                      No i byłam zła.
                      Wyniki moczu mam prawidłowe i krwi też, ale spada poziom hemoglobiny -
                      zaczynałam od 13,0 a teraz mam 12,2. Ale czytam, że Ty Niteczko masz jeszcze
                      niższy. Zalecenie mojej lekarki to sok z 3 buraków i 1 jabłka. Ona mówi, że
                      piła to przez całą ciążę - a poza dorosłą już córką - urodziła w wieku lat 40
                      bliźniaki. Bez komplikacji zdrowotnych u siebie i dzieci.
                      Tego soku jeszcze nie próbowałam, ale od jutra chyba zacznę.

                      Do Gosi - bądź dzielna i się nie poddawaj - musisz wytrzymać ten trudny okres,
                      a nagrodą będzie maleństwo, które nosisz już prawie pod serduszkiem - piszę już
                      prawie, bo jeszcze nie jest takie duże i pod Twoje serce napewno nie sięga. Ale
                      już nie długo.
                      A czy gronkowca da się pozbyć w ciąży ? Mój brat miał ten problem i wiem, że
                      dostawał bardzo silne antybiotyki, co w ciąży nie byłoby wskazane ? Napisz co
                      na to lekarze - jakie kroki podjęli w tej sytuacji ?

                      Do Aniaje - jeśli dobrze się doczytałam to jesteś w 17-18 tygodniu, a już tak
                      dobrze czujesz swoje dzieciątko ? A kiedy poczułaś ruchy po raz pierwszy ?
                      Ja się bacznie przyglądam, nasłuchuję, ale jeszcze cisza. Brzuszek w ciągu
                      ostatnich kilku dni wyskoczył mi naprawdę pokaźny, ale ze środka nie dochodzą
                      żadne sygnały.

                      A ciekawa jestem co słychać u Edyty-Ida29 ? Jak tam Twoje zdrówko ? Mam
                      nadzieję, że wszystko w porządku. Myślę często, czy dobrze się czujesz.

                      Przesyłam gorące pozdrowienia. I żebyśmy tylko były spokojne i cierpliwe.
                      Pa,Pa,Pa, Monika + za chwilkę 5 m-c.
              • ma.go Re: LUTY 2004 05.09.03, 15:04
                Miło, że ktoś ze Śląska zawitał na forum. Ja nie jestem co prawda z Gliwic,
                tylko z Rybnika, ale to już przecież "rzut beretem".
                Byłam jakiś czas na urlopie, więc nie pisałam, ale obiecuję się poprawić. W
                poniedziałek, jak tylko przyjdę do pracy zaczynam pisać.
                Pozdrowienia dla wszystkich.

                PS. Też już czuję ruchy - mam wrażenie, że taka mała rybka pływa mi w środku.
                Tym razem poczułam je jakieś dwa tygodnie wcześniej niż przy pierwszej ciąży.
                Chociaż może wtedy też czułam je wcześniej, ale nie wiedziałam, że to jest to?
              • bratka30 Re: LUTY 2004 15.09.03, 15:34
                ja jestem z Warszawy, ale od 1,5 roku mieszkam w Bytomiu.
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 02.09.03, 13:33
      Hej!Dopisuje sie dopiero teraz,ale od jakiegos czasu sledze wasze posty.Moj
      maluch urodzi sie najprawdopodobniej 21 lutego,a ja juz nie moge sie doczekac!
      Marze o dziecku odkad ukonczylam 18 lat!winkZa 3 tygodnie wychodze za mąż i to
      kolejne ważne wydarzenie w moim życiu.Poza tym czuję się dobrze,chociaz troche
      dokuczają mi bole stawow.Chcialabtym juz wiedziec czy mój szkrab to Kajtek czy
      Florka.
      Julka
    • pat.ka Re: LUTY 2004 02.09.03, 18:59
      Chyba komputer mnie nie posłuchał, więc piszę jeszcze raz. Mam dwa maluszki,
      które chcą opuścić swój ciepły domek 9 lutego. Nawet jeśli wyskoczą wcześniej,
      to chyba jestem (póki co) lutową mamą?
      • amatylda Re: LUTY 2004 03.09.03, 12:48
        Hej, ja mam termin na 10 wg lekarza ale wyliczam to raczej na 7-8. I tez sadze
        ze to bedzie luty (a nie styczen). Chociaz kto wie...
        pozdrawiam
        Matylda
        ps czekam i nasluchuje tych ruchow a tu nic ;-(
        • zyt Re: LUTY 2004 03.09.03, 23:00
          JA ruchy czułam już w 16 tygodniu ale to moja druga ciąża to wiem czego się
          spodziewać.To jest super uczucie .No i ta świadomość że wiesz że wszystko jest
          o.k. Nie długo i wy poczujecie swoje pociechy.To tak jakby głaskało coś od
          środka ,ale każdy i tak inaczej czuje i opisuje ruchy dzidzi,jak poczujecie to
          dajcie znać.Zyta
        • agika Re: LUTY 2004 04.09.03, 12:11
          Witam wszystkie nowo ujawnione lutowki !!
          Ja mam termin wg USG na 4/02, i tez mysle, ze sie w lutym zalapie (nawet jesli
          bedzie to pierwszy), ale czytam tez sobie tak na wszelki wypadek watek
          styczniowek.
          Czy miewacie czasmi problemy z oddychaniem , a raczej z wdychaniem masksymalnej
          ilosci powietrza do pluc? Wieczorem, po kolacji, czasami chyba za bardzo
          powieksza mi sie zaladek (no bo chyba nie macica ??) i tak jakby uciskal na
          przepone. Dodatkowo skora powyzej pepka napina sie. Mam nadzieje , ze to nic
          groznego , a tylko "zwykle " dolegliwosci.

          Pochwale sie - wczoraj kupilam sobie pierwsze spodnie ciazowe
          pozdrowionka, Agika
      • mysiulka Re: LUTY 2004 09.09.03, 14:02
        Cześć Pat.ka!!! Jak się czujesz? Jeśli dobrze śledzę nasz lutowy wątek, to
        jesteś tu jedyną podwójną ciężaróweczką? Gratulacje!!!!
        Ja zawsze chciałam mieć bliźniaki i co najciekawsze w 6 tygodniu, gdy
        stwierdzono ciążę, podejrzewano właśnie bliżniaczą. Byłam w szoku, że to
        możliwe. Ale w 11 tyg. okazało się, że jednak nie. Mam jednego dzieciaczka
        w brzuszku i nawet wytłumaczyłam sobie, że w mojej sytuacji to może lepiej.

        A jak się czujesz w takim podwójnym stanie? Masz może już duży, podwójny
        brzusio?smile)))) Czujesz już ruchy, czy u bliżniaków to jest jakoś inaczej?
        Napisz czy w związku z ciążą mnogą musisz częściej bywać u lekarza i robić
        jakieś dodatkowe badania?

        Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo gorąco i Twoje maleństwa.
        No właśnie a jakie duże są te dzieciaczki?
        Monika. Pa, Pa.
        • mysiulka do pat.ki- dwie wiadomości 09.09.03, 14:44
          Aj, coś źle wcisnęłam i post pojawił się gdzieś niżej i jeszcze nie napisałam,
          że to do Ciebie, więc może być trudno znaleźć.
          Data : 09.09.2003 godz. 14.02, gdzieś pod Agiką.
          Ale teraz chyba będzie dobrze. Jeśli znalazłaś tego posta to czekam na
          wiadomości co u Ciebie słychać.
          Pozdrowienia.
    • zyt Re: LUTY 2004 03.09.03, 22:52
      Jestem u was.Całe szczęście że Was znalazłam.Mam termin na 11 luty i to moje 2
      dziecko.Dzięki Magda za tę sttronę jest naprawdę super,no i będę co miała robić
      jak przyjdą nieprzespane nocki pod koniec ciąży.Na razie bardzo chce mi się
      spać a rano budzi mnie mój synek.Zyta
      • mutantowa Re: LUTY 2004 04.09.03, 11:55
        Fajnie że nasz znalazłaś. Im więcej nas tym lepiej.
        Mnie dzisiaj dopadły od rana mdłości, fe. Kupiłam wczoraj pierwsze spodenki dla
        naszej dzidzi, były taki śliczne że nie mogłam sie oprzeć i kupiłam. Zaraz
        zamorduję mojego psa tak szczeka a mi głowa pęka, paskudnik i jeszcze
        ciasteczka moje ze stołu zażarł paskud, oj oberwie mu się dziśsmile
        Pozdrawiam Magda
        • agika Re: LUTY 2004 04.09.03, 12:23
          ha, ha , znowu zanim skonczylam pisac posta pojawily sie juz nowe..
          To wszystko dlatego, ze jestem w pracy, i zawsze dokladnie w chwili gdy
          zaczynam pisac , ktos wchodzi do biura albo dzwoni z niezwykle wazna sprawa.
          Chyba wszyscy tu maja intucje i bardzo dbaja zebym pilnie pracowalam smile
        • zyt Re: LUTY 2004 04.09.03, 19:08
          Chciałam iść dziś do ginekologa na USG,a wszystko dlatego że płaczę bez przerwy
          i mam nocne koszmary.Patrzę na ten wielki brzuch i ciągle myślę czy wszystko
          O.K. Jutro idę do Polaszewskiego to będę wszystko wiedziała.
          • ekachna Re: LUTY 2004 04.09.03, 20:31
            Słuchajcie, to bardzo dziwne ale trzy dni temu czułam duże napięcie w brzuchu,
            cała macica była spięta. Wstałam następnego dnia i okazało się, że w ciągu doby
            urósł mi całkiem spory bruszek. Jeszcze tydzień, dwa i ciąza stanie się
            widoczna dla wszystkich.
            • zyt Re: LUTY 2004 05.09.03, 14:09
              Mnie też brzuch urósł w ciągu kilku dni i przestałam wchodzić we wszystkie
              swoje ubrania.Byłam na USG i to chyba dziewczynka ,będę miała do pary chłopiec
              i dziewuszka.Znacie jakies adresy stron z imionami ,bo teraz wiem dla kogo mam
              wybierać.
              • mutantowa Re: LUTY 2004 05.09.03, 16:15
                O jak fajnie będzie dziewczynkasmile strasznie sie pewnie cieszysz. A
                dr.Polaszewski to nie taki straszny co, ja lubię do niego chodzić zawsze
                wszystko opowie co widać, gdzie i człowiek wszystko wie a nie jak u mojej
                bratowej poszła do jakiegoś barana i tyle wiedziała co nic, a jak poszła do
                mojego to nawet włoski na głowie widziałyśmy, a ona się pobeczała ze
                szczęsciasmile A moje brzucho to z dnia na dzień rośnie jak balonik a pępuch mam
                taki śmieszny naciąnięty. Ja na usg idę za tydzień i już doczekać się nie
                moge.Mamuśki co jecie aby uzupełnić żelazo, bo mi strasznie spada jego
                poziom,piję sok pomidorowy i straszną ochote mam na czekoladę mleczną.
                Magda
                • agika Re: LUTY 2004 05.09.03, 17:30
                  W poniedzialek ide posluchac serduszka i zadac 100 pytan do smile - mysle , ze
                  conajmniej kilkanascie sie nazbieralo od ostatniej wizyty. Juz sie nie moge
                  doczekac , zeby upewnic sie ze wszystko w porzadku. A USG mam dopiero za 3
                  tygodnie w 22 tyg . Szkoda ze jeszcze tyle.. W ktorym tygodniu Wy macie
                  nastepne USG (czyli to z drugiego trymstru) ? Mi wyjdzie jakos 22 tydzien.
                  Mutantowa - propos zelaza - ostatnio jestem karmiona soczewica, albo zielonym
                  groszkiem. Okropne to (zwlaszcza soczewica), ale podobno ma bardzo duzo zelaza
                  (w kazdym razie tak mowia w oczekiwaniu na dziecko i innych ksiazeczkach
                  ciazowych) .

                  Agika
                  • malgoswe Re: LUTY 2004 05.09.03, 19:22
                    Witajcie!
                    Też chciałabym dołączyć do Lutówek. Jestem w 19 tyg od OM i w 17 wg USG więc
                    mam dwa terminy - 2.02 lub 17.02. Oczywiście to drugie wyliczenie jest
                    prawidłowe.
                    Dołączam dopiero teraz ponieważ od 3 tyg. znajduję się w pozycji horyzontalnej
                    bez pozwolenia na wstawanie - troche w domu a trochę w szpitalu. Właśnie od
                    miesiąca "urlopuję się" na Karowej i postanowiłam się jednak "podłączyć" do
                    sieci. Najpierw leżałam z plamieniem czynnościowym (poronieniem zagrażającym),
                    potem z krwawiącym krwiakiem a teraz z łożyskiem przodującym - oczywiście też z
                    krwawieniemsad(((. Czuję się jak flaczek bo w ogóle nie wstaję no i musiałam
                    się zbratać z basenem. To chyba najgorsze.
                    Tak jak poczytuję forum to pociesza mnie myśl, że nie ja jedna mam problemy ale
                    coś ostatnio dopada mnie smutoń notoryczny. Aż się boję cieszyć z czegokolwiek
                    bo jak tylko się poprawia i ja się cieszę to coś się znowu dzieje.
                    Wczoraj się dowiedziałam, że będzie to raczej synek wink. Dzidziuś ma się dobrze
                    i wygląda zdrowo co mnie bardzo cieszy. Ale jak na pecha przystało wczoraj się
                    dowiedziałam, że mam gronkowca i bakterię koli (na 3 dni przed szpitalem
                    jeszcze byłam "czysta") - także super.
                    Więcej nie piszę bo nie bardzo mam już siłę - strasznie mi cierpną ręce.
                    Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziusie i życzę zdrowia. Będę się starała
                    odzywać w miarę możliwości.
                    Gosia
                    • malgoswe Re: LUTY 2004 05.09.03, 19:27
                      Ku pocieszeniu innych leżących sprostuję te powyższe "3 tyg" - nie od trzech
                      tygodni tylko od trzeciego tygodnia ciąży ;-((((((
                      Pozdrawiam was wszystkie!!!!
                      Gosia
                    • zyt Re: LUTY 2004 06.09.03, 13:21
                      Gosia bądź cierpliwa bo naprewdę warto,nie ty jedna jesteś na urlopie,a poza
                      tym to jedyny okres w twoim życiu kiedy sobie poleżysz,potem będziesz już tylko
                      biegać za dzieckiem a o nocach przespanych to zapomnij .Wiem bo sama biegam
                      całymi dniami ,ma prawie 2 latka i skacze mi po brzuchu co w moim stanie wcale
                      nie jest miłe.
                      Zyta
            • aniaje Re: LUTY 2004 06.09.03, 12:32
              U mnie coraz bardziej czuć malucha i codziennie ok 24 tak sie rzuca i kopiesmile
              widac górki na brzuchusmilePiszecie,ze wiecie co będzie,a ja byłam w 15 tyg na usg
              i lekarz mi nic nie mówiłsadczy to za wcześnie?nastepne mam dopiero w ok 24
              tygodniu i sie nie doczekamsadchyba ,że pójde prywatnie i nagram jeszcze na VHS-
              wiecie gdzie można najtaniej w Wawie nagrac dzidzie??I jakie w ogóle sa ceny,bo
              kompletnie nie mam pojecia ile to może kosztowac...
              Poza tym mam straszny apetyt i w nic sie nie mieszcze z tym brzuchemsad
    • kj74 Re: LUTY 2004 07.09.03, 14:20
      Cześć mamy lutowe. Ja jestem marcówka, ale lubię poczytać co u Was słychać i co
      mnie czeka smile))
      Do ma.go - ja też jestem z Rybnika.
      Pozdrawiam Was mocno!
      • ma.go Re: LUTY 2004 08.09.03, 08:13
        Super, że też jesteś z Rybnika. Może się kiedyś spotkamy - będziemy mieć w
        końcu dzieci prawie w tym samym wieku!
        Pozdrowienia!
        • kj74 DO MA.GO 08.09.03, 10:00
          a może napiszesz do mnie na priva? kir@rybnet.pl
    • natder Re: LUTY 2004 08.09.03, 11:15
      Hej mamuśki, kupujecie już coś dla bobasów???
      Ja już wyciągnęłam wszystkie ciuszki po starszej córce i oczy mi się zrobiły
      okrągłe jak spodki ze zdumienia, że aż tyle tego, ale i tak jak jestem w jakimś
      sklepie, to coś kupuję, chociaż jedną maleńką sztukę takiej najmniejszej
      odzieży smile))Koniecznie muszę jeszcze zapolować na te maleńkie, maciupkie
      skarpeteczki wink)) Sąsiadka przyniosła w darze sukienkę ciążową, ale jeszcze za
      duża, na razie brykam w rozpiętych portkach i długich bluzkach, a przy zapięciu
      w dziurce montuję sobie gumkę do majtek, dzięki czemu spodnie trzymają się na
      miejscu i nie muszę się ściskać, sposób babć a proszę jaki skuteczny smile))
      Pozdrowionka dla mam i pływających rybek - moja się jeszcze nie rusza sad((
      Ania i 15 tygodniowa kijaneczka.
    • dylan2002 Re: LUTY 2004 08.09.03, 11:29
      Hej!Ja też nie czuję jeszcze ruchów dzidzi,a bardzo bym chciała-w ogóle jakaś
      niecierpliwa jestem.Luty wydaje mi się tak odległy.Powinnam cieszyć się z
      tego,co jest,a nie wypatrywać pierwszych oznak zimy!winkNa szczęście ślub odciąga
      trochę moje myśli od tej sprawy.Co do płci to idę do lekarza 16-tego i będę
      wiedziała (lub nie,bo różnie bywa).Marzę o dziewczynce,ale mam przeczucie,że to
      chłopiec i też sie cieszę.Mam pytanie do was:czy 'matczyne' przeczucia zawsze
      sie sprawdzają?Jeśli chodzi o zdrowie to już jest lepiej.Mam ogromną ochotę na
      slodycze,a lekarz zabronil mi ich jescsad Pa,pa!
      Julka z Kajtkiem lub Florką
      • zyt Re: LUTY 2004 08.09.03, 13:49
        Moje matczyne przeczucia w pierwszej ciąży się sprawdziły.To był chłopiec, a
        teraz myślałam sobie że kobieta zasługuje na to by mieć dziewczynkę,jak mówił
        lekarz to ma być ona ,tylko że ja nie widzą rzadnej różnicy między 1 a 2 ciążą.
        A kobiety mówią że na chłopca to coś tam a na dziewczynkę to znowu inaczej .Ja
        mam tak samo.O!!! właśnie daje o sobie znać mocnym kopniaczkiem ,to PA MAMUŚKI
    • kf-c Re: LUTY 2004 08.09.03, 15:28
      Witam lutowe mamy !!!

      Wróciłam od lekarza. Dzidzia ma sie dobrze. To 17 tydzien a ja przytyłam już 4
      kg !!! Wiec zakupy ograniczam narazie do ciuchów dla mnie, dzidzia musi
      poczekać na swoją kolej smile)) Poza tym popsuły mi sie wyniki krwi i mam łykac
      żelazo sad

      Jeszcze jedno - słyszałyscie że od nowego roku drożeją wózki dziecięce ???
      Nasz rząd zmienia VAT z 7 na 22 % wiec trzeba będzie pomyśleć o zakupie jeszcze
      w tym roku.... sad(

      Kasia i mała rybcia (17 tyg. + 4 dni)
      • mutantowa Re: LUTY 2004 08.09.03, 16:10
        Tak tak faktycznie ma być 22%,my już wybraliśmy, ale kupimy tylko spacerówkę i
        taki fajny fotelik, który rozkłada się do pozycji lerzącej i pasuje do ramy
        spacerówki. Jest tak fajnie zabudowany że dzidzia napewno będzie miała ciepło,
        a jak gądola będzie jednak potrzebna to ją dokupimy osobno.
        Wiecie właśnie na TVP2 pokazali film jak powstaje dzidzia i całe 9 miesięcy no
        i poród, nie było tak źlesmile Pobeczałam się jak boberek.
        Ja pewnie też zaczne łykać żelazo bo wyniki mi cały czas spadająsad ale czuję
        się całkiem ok. Jeszcze tydzień i usg jak fajnie.
        Pozdrawiaczesmile
        • zyt Re: LUTY 2004 09.09.03, 11:03
          Żeby poprawić sobie hemoglobinę musicie zjadać jajka,rodzynki,suszone
          morele,brokuły,no i szpinak,żelazo jest też w ciemnym mięsie ale ile go można
          jeść.Trzymajcie się zdrowo.Zyta
    • agika Re: LUTY 2004 09.09.03, 12:53
      Hej i witam !
      Wrocilam wlasnie od lekarza (niestety "moj" jest chory , wiec poszlam do jego
      syna, ktory poszedl w sladu ojca , i maja teraz wspolny gabinet) i ...znow
      widzialam moje malenstwo - przez chwilke tylko, zeby sprawdzic, czy wszystko w
      porzadku. Posluchalam tez serduszka. I uspokoilam sie ze wszystko w porzadku
      (jakos ostatnio potrzebowalam potwierdzenia lekarza, chociaz w zasadzie nic
      dziwnego sie nie dzialo, oprocz podobno "normalnych" objawow ciazowych). Lekarz
      stwierdzil, co to odczuwam od kilku tygodni jako bulgotanie, to pewnie ruchy (o
      znow cos mi sie rusza po prawej stronie, ha ,ha , wyczul ze o nim mowa).
      Dostalam tez witaminki, ale dziwne , bo ostatnie badanie krwi mialam na
      poczatku ciazy , no i teraz znow nie dostalam skierowania, wiec skad moze
      wiedziec , czy mi czegos (witaminy/ mineraly) brakuje w organizmie ?? Robi mi
      za to co miesiac badania moczu; mam tez zrobic kompleksowe USG za 2 tygodnie.
      Pozdrowionka dla wszystkich lutowek i ich brzuszkow
      uspokojona juz Agika

      PS chcecie wiedziec,czy malenstwo jest chlopcem, czy dziewczynka ?
      Lekarz wlasnie sie mnie o to pytal, no i w koncu nie zdecydowalam sie -
      powiedzialam ze na razie nie.


    • dylan2002 Re: LUTY 2004 09.09.03, 16:14
      Ja wciąż się waham czy chcę wiedzieć czy nie.Właściwie to nie ma dla mnie
      szczegolnego znaczenia,więc chyba przygotuje sie na niespodzianke.Ale ja caly
      czas mam jakies watpliwosci,poczynajac od imienia dla bobaska,konczac na
      udziale tatusia przy porodzie...
      • ekachna Re: LUTY 2004 09.09.03, 19:50
        Unas pod tym względem wątrpliwości nie ma: chcemy wiedzieć o płci dziecka i
        oczywiście tatuś nie opuści szansy ujrzenia dzieciątka tuż po narodzinach. Przy
        pierwszym dziecku zastanawiał się ale się zdecydował, teraz już nie ma
        wątpliwości.
      • zyt Re: LUTY 2004 09.09.03, 22:24
        Niespodziankę chciałam mieć przy pierwszej ciąży ,ale lekarka nie wytrzymała i
        mi powiedziała,że to syn .Teraz to ja już chcę wiedzieć ,żeby Kamila jakoś
        oswoić ,że będzie miał rodzeństwo.Ja myślę żę on nic nie rozumie jak mu mówię o
        dzidzi,może jak będę miala większy brzuch to mi łatwiej się da to
        wytłumaczyć.Co do męża przy porodzie to ja sobie nie wyobrażam, żeby miało go
        tam nie być.Jest berdzo dużą podporą i ja tego potrzebuję.
        Dzisiaj do mojego gabinetu przyszła masażystka i zrobiłam sobie masaż,teraz
        czuję się odprężona,no i mam nadzieję że kręgosłup nie będzie mnie tak
        bolał,szkoda tylko że nie można masować całych pleców.Przydałoby się.
        Piszecie ,że wózki zdrożeją,czy inne rzeczy też? Co prawda mam dużo po Kamilu
        ale zawsze kupić coś nowego to jest frajda.
        • aga305 Re: LUTY 2004 10.09.03, 10:43
          Ja w poniedzialek ide do lekarza na kolejną wizytę i już nie mogę się doczekać
          skierowania na USG. Ja to chciałabym wiedziec co będzie mój mąż to nie choć jak
          znam życie to nie wytrzyma i też będzie chciał wiedzieć.
          Dziś byłam też zrobić wyniki wiec dopiero jutro je odbiore, wczoraj tak mnie
          bolała głowa że nie obyło się bez tabletki. A wy brałyście może jakieś leki
          przeciwbólowe???

          Pozdrawiam
          Aga
    • elipse Re: LUTY 2004 10.09.03, 13:56
      Witam Lutowe Mamy!
      Cudnie, że jesteście! Jak tam Wasze globusy?? Pewnie co raz okazalsze wink Ja
      już chodzę z rozpiętym rozporkiem w spodniach, a spódnice nosze "na
      Asterixa" wink

      Własnie zaczelismy z Dydusiem 16 tydz. 3 tyg. temu lekarz "coś" wypatrzył
      i.... chyba będzie chłopiec. Podobno zobaczymy go 26 lutego, ale coś mi się
      zdaje, że młody zrobi psikusa i urodzi sie Wodniczkiem.
      Mam pytanie. czy czujecie już ruchy? Ja czuję dzidziula od 13 tyg. nooo nie
      kopanie.... ale cos jakby puszczanie babelków, glaskanie, przesuwanie. Podobno
      to niemożliwe.

      Poza tym troche sie denerwuje, bo lekarz wypatrzył mi torbiel k. lewego
      jajnika. Co prawda wkłada mi do głowy, że nie ma sie czym przejmowac, że tym
      sie na razie nie zajmujem. Ale nie moge przestac myslec.... i rozna mysli
      kraza mi po głowie. Bo a co bedzie jak....?

      Czy tez macie problemy ze zmiennymi nastrojami??Bo ja przechodze juz sama
      siebie. Małzowinkowi zloty medal sie nalezy, ze ze mna wytrzymuje. No i
      klopoty z pamiecia i problemy z lotnoscia umyslu.... takie kity mozna mi
      wciskac... wszystko lykam.

      Nic to. Grunt, ze torsje nam przeszly. Bo ostatnie 2 m-ce przesiedzialam w
      toalecie, a przejechanie przystanku altobusem stanowilo nielada wyzwanie.

      O kurcze! Troche sie rozpisalam. Uściski dla brzusiow smile)))
      Pozdrawiam Was dziewuchy!
      A wogole to zapraszam na priv. baczynska@op.pl
      Buziaki!
      • dula5 Re: LUTY 2004 10.09.03, 15:46
        Hej Dziewczyny!
        Coraz ciekawsze te wiadomości w tym wątku.
        Ja byłam w poniedziałek u lekarza na dokładnym pomiarze malucha, ale tak sie
        wiercił, że lekarka miała poblemy z tymi pomiarami a mi nie chciał za dużo
        pokazać. Co go uchwyciłyśmy to sie przekrecał i figa z makiem, ale i tak
        widziałam jak rączką kombinował cos przy buzi smile, ale nie chciał sie ujawnić
        czy to on czy ona - muszę czekać cierpliwie następne 2 miesiące na kolejne USG.
        Jestem teraz w 17 tygodniu i dziś idę na pierwsze (organizacyjne) spotkanie
        szkoły rodzenia. Wydaje mi się to wcześnie, ale kazali przyjść - czy któraś z
        was też już zaczęła się szkolić. Mnie najbardziej interesuje gimnastyka (bo
        gnuśnieję) i dlatego chciałam jaknajwcześniej mieć możliwść poruszania sie pod
        okiem specjalisty.

        Zazdroszcze wam ruchów dzidzi (zwłaszcza tym od 13 tygodnia) - ja jeszcze nic
        nie czuję a tak bym już chciała, może wtedy bym bardziej poczuła, że jestem w
        ciąży.
        A ubrania zwłaszcza spodnie już się nie dopinaja i właśnie muszę coś ciażowego
        kupić bo już powoli nawet gumki i otwarte zamki nie wystarczją - nie wiem jak
        to mozliwe jak jeszcze nic nie przytyłam wink)

        Pozdrowiania
        Dula
        • amatylda Re: LUTY 2004 10.09.03, 17:15
          Ja wlasnie wrocilam od lekarza. Same dobre wiadomosci. Wszystko dobrze - nawet
          wyniki krwi. Przytylam przez 4 ostatnie tygodnie 2 kilo!!! Hura. Ale niestety
          od poczatków pomiarow wagi przytylam 2.30 razem wiec na 19 tygodni to niezbyt
          duzo i wciaz waze mniej niz z czasow przed ciazy. Ale lekarz powiedzial zeby
          sie tym nie przejmowac i pocieszyl mnie ze mam nic w siebie nie pchac na sile -
          ja wciaz nie mam apetytu. ;-(
          Szkole rodzenia lekarz proponuje zaczac od 28 tygodnia. Na razie wysyla mnie na
          lepsze USG okolo 22 tygodnia wiec sie nie moge doczekac. Koniecznie chce
          wiedziec czy syn czy corka mimo ze jest mi to obojetne. Ale po porodzie bedzie
          tyle niespodzianek, ze tego nie bede sobie zostawiac na potem. Chce wiedziec i
          juz!
          W ciuchy na razie wciaz sie mieszcze - czasem wieczorem cos musze odpiac ale
          nie jest jeszcze tak zle. W ciazowych za to wygladam jak w workach
          cierpietniczych. Albo jak Pi i Sigma z Matplanety razem wziete.wink
          Tez zazdroszcze Wam tych ruchow. Ale poczekam cierpliwie. Zreszta - moze moje
          dziecko jest takie grzeczne ze nie kopie mamusi wink
          Sciskam Was serdecznie
          Jakos mi tak radosnie po wizycie...
          Matylda
          • elipse Re: LUTY 2004 11.09.03, 13:48
            Matylda! Spoko. Ja też nie tyję... przez 3 miechy waga ani drgnęła. Teraz też
            prawie nic. Bo chociaż brzusio rosnie, to gdzie indziej mi ubywa winkPodobno to
            dzidziul tak wyciąga. Lekarz mowi, ze dzidzia bierze co jej potrzeba, a to nam
            najwyzej zeby powypadaja wink))

            A ruchy sa milusie smile))). Ale np. wczoraj przelezalam 1 1/2 godz. w wannie
            prawie na bezdechu, zeby poczuc mlodego, bo caly dzien byl jakis taki
            spokojny. Wiecie jak to jest: "O Boze mezu, a moze cos mu sie stalo????" "On
            chce spac! Żona daj dziecku spokoj! I wylaz z tej wanny bo chce sie wykapac!"

            Pozdrowionka smile
            elipse (+Dydus 16 tydz.)
    • nitkanitka Re: LUTY 2004 10.09.03, 23:52
      Hej,

      Ja dziś otrzymałam zaświadczenie, że mogę uczęszczać na zajęcia gimnastyczne
      dla kobiet ciężarnych smile. A potem pojechałam do sklepu 9 miesiecy (w pasażu
      Ursynowskim przy metrze Stokłosy) i wydałam troszkę pieniążków na super
      spodnie, sukienkę i legginsy do ćwiczenia smile. Co więcej zapłaciłam za te rzeczy
      tyle ile zapłaciłabym w Pępku Świata w Galerii Mokotów za jedne spodnie smile!!!

      Dziewczyny polecam no i można tam spotkać inne mamuśki z brzusiami smile.

      Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na pierwsze ruchy smile))

      Nitka
      • bratka30 Re: LUTY 2004 15.09.03, 15:49
        dawno się nie odzywałam, bo mąż nakrzyczał na mnie,że łażę po internecie,
        naczytam się, a potem się zamartwiam. No i miał rację.Półtora tygodnia temu
        chyba poczułąm pierwsze ruchy(bąbelki z prawej strony brzucha), ale nie jestem
        pewna. Trochę mnie niepokoiło,że mam za duży brzuch, śmieli się ze mnie,że coś
        wymyślam, albo może to bliźniaki, ale 3 tygodnie temu byłam u gin.i okazało
        się,że mam twardy brzuch. Dostałam Nospę i Turinal, tydzień temu zamieniła mi
        turinal na zastrzyki i ledwo co widać,że jestem w ciąży.Tak mi zmalał
        brzuszek.Na ogół jest już miękki, choć czasem jeszcze twardnieje.Daj Boże,żeby
        wszystko było ok.
        Trzy tyg.temu miałam usg, mam zdjęcie mojego maleństwa.Wygląda całkiem
        rozumnie.Główka z profilu, widać uszko, oczko, zadarty nosek i ustka. Mama
        śmiała się ze mnie,że wymyślam,że widać uśmiechniętą buźkę, ale jak przyjechała
        do mnie, to stwierdziła,że może to jakieś zniekształcenie na zdjęciu, albo
        rzeczywiście uśmiechnięty dziubek.
        Przeczytałam na innym forum,że przy prawidłowej ciąży nie powinno się głaskać
        brzuszka od 7 m-ca, bo to pobudza skurcze macicy, a przy ciążach niezbyt
        proawidłowych - w ogóle!!! Mąż na początku mówił,że to głupota, ale jak mu
        pokazałąm wypowiedzi kilkunastu kobiet,że lekarz im zabronił głaskać, to
        postanowiliśmy chuchać na zimne i pozbawiliśmy się największej przyjemność-
        głaskania mojego brzuszka.Tak to napisałam,bo może któraś z Was też nie może
        tak oderwać rąk od brzucha, jak ja, a może jednak coś w tym jest...
        Pozdrawiam,
        (13.02.04).
        • mutantowa Re: LUTY 2004 15.09.03, 16:11
          Cześć.
          Napisałam posta ale gdzieś go wsadziło za wysoko i pewnie nikt go nidostrzegł.
          to napisze jeszcze raz bo nadal mi smutno. Byłam na usg, i tak jak zawsze byłam
          usmiechnięta po karzdym dziś miałam fatalną minkę. Okazało się że moja kochana
          dzidzia ma jakieś zwapnienie w przegrodzie serca 0.4cm czy to duzo czy mało
          sama nie wiem, ale jestem strasznie załamanasad i smutna. Tak nasz synuś rośnie
          super i wszystko z nim jak najlepiej, tylko to zwapnieniesad dr mówi że może
          samo przejdzie i za 3 tyg mam ponowne usg, chyba jajko zniosę do tego czasu.
          Reszta serducha jest ok dobrze zbudowane i puka jak powinnosmile ale i tak się
          martwię, mąż mnie pociesza ale faceci to do tego wszystkiego jakoś inaczej
          podchodzą.
          Musi być dobrze prawda i wszystko będzie.
          Magda+19tygodniowy chłopczyk
          • agika Re: LUTY 2004 16.09.03, 18:05
            Magda, nie stresuj sie, bedzie dobrze !
            Pomysl, ze synek sie dobrze rozwija, ze rosnie, kopie - i to najwazniejsze a
            zwapnienie samo moze przejsc (w koncu tak powiedzial Ci lekarz).

            A nie mozna pielegnowac negatywnych mysli. Nie mowie, zeby mi sie to udawalo,
            ale probuje smile

            O, moje malenstwo wlasnie chyba zasnelo - przestalo mnie kopac..
            Agika i 20 tygodniowy ktos
          • zyt Re: LUTY 2004 17.09.03, 22:28
            Coś moje odpowiedzi nie dochodzą,wczoraj w nocy się opisałam a tu nic nie ma.
            Niestety ja mogę sprawdzać co się dzieje na forum dopiero w nocy jak mały
            pójdzie spać,inaczej są tylko łzy i kłótnie bo on też chce pisać , choć jako
            dwulatek nie umie jeszcze dobrze mówic
            Zyta i 20 tyg. chyba dziewczynka
    • ida29 Re: LUTY 2004 15.09.03, 17:43
      Hej! do naszego USG został jeszcze cały tydzień, ale ja już nie mogę się
      doczekać keidy znów zobaczę Maluszka. Tym bardziej zę od czwartku (tak mi isę
      wydajesmile)))))) daje znaki swojej obecności w postaci miłych puknięć i bulgotów.
      Podobno później będzie tak mocno kopał, że to nie zawsze będzie
      przyjemne wink)))))))) Co do serduszka to i ja chodzę zestresowana od soboty, a
      to za sprawą mojej "życzliwej" sąsiadki. Staraliśy się nie mówić dalszym
      znajomym i sąsiadom o fakcie pojawienia się dzidziusia, włąśnie ze względu
      na "dobre rady". Otóż zdaniem tej pani jestem za gruba jak na 5 miesiąc, bo ona
      tak "dużo" nnnie przytyła kiedy była w ciąży (przytyłam 1 kg, co mnie bardzo
      cieszy bo to mój pierwszy kg od 4 miesięcy), ale to i tak nic. W sobotę
      zaprosiłą mnie na "herbatkę", niby mi chciała podarować łóżeczko po swojej
      córce, a tak serio serio to prosto w oczy wywaliła mi swoje przemyślenia na
      temat zdrowia mojego dziecka. W mojej rodzinie zdarzały się przypadki chorób
      serca (jakieś drobne ubytki, niewielkie wady itp.), ale tak ogólnie wszyscy
      zyją i cieszą się dobrym zdrowiem. "Życzliwość" sąsiadki nakazała jej jednak
      stwierdzić potrzebę badań serca płodu w 8-9 miesiącu i !!!!!!!! orientacyjne
      rozmowy w klinice kardiochirurgii dziecięcej ("bo niektóre wady można operowć
      tylko w ciągu dwu dni od narodzin"). Wyobrażacie sobie jak się poczułam??!!!
      Jako oaza spokoju odparłam jej ataki "życzliwe", a w domku ryczałam i chodzę
      jak struta. Wiem ze nie powinnam sobie dobierać do głowy jej gadania, ale jak
      tego nie robić??? Straszliwie mnie wytrąciło to z równowagi. I tak sobie myślę,
      ze jeżeli jako lekarz (ale nie jest pediatrą) miała takie przemyślenia to mogła
      delikatnie porozmawiać o tym z moją mamą albo mężem, a nie zastraszać mnie.
      Myślę, ze nawet lekarz prowadzący przekazałby mi to w delikatniejszej formie.
      Jak najmniej życzliwych rad. Pozdrawiam Edyta i Maluszek (19 t.)
    • agika Re: LUTY 2004 18.09.03, 11:08
      Dzisiaj rano ziscilo sie to, czego sie obawialam od kilku tygodni - nie
      mieszcze sie juz w zadne przedciazowe spodnice i sukienki, o spodniach nawet
      nie wspominajac (bo te juz dawno odlozylam na wyzsza polke) , i to nie tylko
      moje, ale i mojej mamy (o 2 numery wieksze). Brzuszek wyrosl pieknie do przodu…
      a ja powoli przyzwyczajam sie do nowego profilu.
      I jakos, im wiekszy jest brzuszek tym mam wieksze opory psychiczne, przed
      afiszowaniem sie z nim w pracy; na razie wiec nosze w miare luzne bluzeczki.
      Nie wiem z czego to wynika, bo ciesze sie bardzo ze tak rosnie i lubie go sobie
      ogladac i glaskac, i w weekendy ubieram sie raczej “obcisle”. Moze musze
      przyzwyczaic sie jeszcze do nowego wygladu.
      Jak Wy czujecie sie z brzuszkiem. Pokazujecie go calemu swiatu a zwlaszcza w
      pracy ??

      Pozdrowienia dla wszystkich brzuszkow duzych i malych
      Agika i 21 tyg ktos
      • aga305 Re: LUTY 2004 18.09.03, 13:11
        Hej Agika!

        JA już od miesiąca noszę ciążowe spodnie. WPrawdzie jeszcze jakis czas temu
        miescilam sie w swoje ubrania sprzed, ale po co sie meczyć. Nie nosze zadnych
        bluzek worków, tylko zwykle obcisle, te co do tej pory. Oczywiscie takie co sa
        dłuższe.
        Nie ma sie co łudzić i męczyć i tak w pracy pewnie już wiedzą.
        Nie ma tez co nosić ubrań po mamie, są takie fajnie ubranka, dla nas.

        pozdrawiam
        Aga
      • nitkanitka Re: LUTY 2004 18.09.03, 16:18
        A ja im mam większy brzuszek tym jestem szczęśliwsza smile.
        "Afiszuję" się gdzie mogę smile. W pracy troche sobie żartują, że "wypinam", ale
        wszyscy są bardzo życzliwi i pomocni. Ubrania ciążowe noszę od 3 tygodni, też
        uważam, że nie ma co Maleństwa "ograniczać".

        Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej swobody smile

        Nitka
        • agika Re: LUTY 2004 19.09.03, 13:14
          Ha , ha , jakby na potwierdzenie Waszych slow, dzisiaj rano dowiedzialam sie
          przez przypadek, ze o mojej ciazy wie juz caly departament (a moze i wiecej), i
          od 2 tygodni ukrywaja przede mna, ze dowiedzieli sie z plotek. W ciuchach
          ciazowych tez juz chodze od pewnego czasu, ale jako ze nie mam ich jeszcze zbyt
          wielu (ot, jedne spodnie i dwie sukienki), ratowalam sie tymi sprzed.

          Natomiast wczoraj zdarzylo sie cos, co zmienilo dosc diametralnie moje
          podejscie. Nagle zaczal twardniec mi brzuszek, kilka, moze kilkanascie razy
          dziennie - nie liczylam juz , tak bylam zestresowana. Przy okazji naczytalam
          sie na forum i internecie roznych historii i oczywiscie wyobrazalam sobie
          najgorsze. Do tego, nie bylo wciaz "mojego" lekarza wiec musialam zadzwonic do
          innego, ktory zapisal mi jakis dziwny lek rozkurczowy (dziwny, bo nigdy o nim
          nie slyszalam). Caly wieczor debatowalam czy wziac ten lek czy nie, nawet
          obdzwonilam znajomych pediatrow, no i w koncu nie wzielam (coz, nie mam
          zaufania do lekarzy - nigdy zreszta nie mialam i z zasady nie biore lekow) .
          POlozylam sie tylko wczesniej do lozka , majac nadzieje ze moze jakos samo
          minie , a jak nie - nastepnego dnia jest juz " moj" lekarz. " Moj " lekarz
          dzisiaj rano polecil mi brac ten sam dziwny lek, jakby skurcze pojawialy sie ,
          a przede wszystkim duzo odpoczywac, a jakby nie minelo skontaktowac sie znowu.
          No i stwierdzil, ze moze to byc normalna reakcja macicy na ciaze i na
          zmeczenie. Zreszta dzisiaj wydaje mi sie , ze skurcze zlagodzily sie, mialam
          tylko jeden od rana, wiec moze rzeczywiscie bylo to zmeczenie i stres. Badania
          mialam robione tydzien temu i wszystko bylo w porzadku - szyjka dluga ,
          zamkniete ujscie, a usg mam za tydzien.
          W kazdym razie teraz bede tym bardziej pokazywac brzuszek, bo juz mialam czarne
          mysli , ze moglabym go stracic.

          A, no i jeszcze lekarz powiedzial mi ze nadmierne dotykanie brzuszka moze wzmoc
          skurcze - ktos juz o tym pisal na forum.

          pozdrowionka,
          Agika

    • kasik8 Re: LUTY 2004 18.09.03, 12:16
      spoźniona ale jestemsmile
      Dopiero odkrylam to forum...mam termin na luty i jestem obecnie w 18 tyg. ciazy
      Ogoreczki malosolne jak piszesz jadlam w pierwszej ciazy... i urodzilam
      coreczke...a teraz nie mam takich zachcianek..wogle ich nie mam..za to z
      radoscia przyjmuje kazdy posilek..bo dzidzia odrzuca mi wszystko....
      nie wiem czy to ma jakis zwiazek ..ale?
      Pozrawiam Kasik
      • mutantowa Re: LUTY 2004 19.09.03, 11:31
        Faktycznie spoźniona my tu zaraz rodzić będziemysmileale fajnie że nas znalazłaś.
        Ogóreczki małosolne juz poszły w niepamięć teraz na topie są kiszone i
        pomarańczesmileoch jaki mam na nie apetyt jak sobię pomyśle to mi ślinka leci. My
        na 100% bedziemy mieć synusia, strasznie się ciesze a mój mąż to już z nim
        spiskuje przez brzucho, jakieś męskie sprawysmile
        Piasałam ostatnio o jego serduszku i tym zwapnieniu, które masad Lekarz na
        wizycie mi powiedział że pewnie to nie zniknie do 22 tyg i pewnie dopiero po
        urodzeniu mu to minie, zresztą kto wie, pewnie będziemy do warszawki jechać bo
        tam jest jakaś super pani dr od serducha dzieci w brzusiu. A niechce ni się o
        tym myśleć bo jeszcze w jakąś paranoje popadnęsmile
        Magda+19 tyg synuś
        • ma.go Re: LUTY 2004 22.09.03, 07:42
          Nie wiem co się dzieje, ale co napiszę długi list to on znika. W piątek znowu
          pisałam i nie ma... Zdarza Wam się też coś takiego?
          • hanti Re: LUTY 2004 22.09.03, 13:06
            Jutro czeka nas wyprawa do lekarza, właśnie rozpoczął się 18 tydz, może
            wreszcie dowiem się czy będzemy mieli dziewczynkę, czy drugiego łobuziaka (nie
            chcę być w mniejszości). Co prawda przez brzuszek rozmawiamy sobie już od 2
            tyg, ale Pestka nie chce mi powiedzieć czy jest chłopcem czy dziewczynką.
            To cudowne znów czuć w sobie nowe życie które stuka p[rzez brzuszek. Mój synek
            (20 mieś) nawet ostatnio mocno się zdziwił, bo kiedy tulił się do brzusia
            dostał kuksańca w policzek i nie mógł zrozumieć o co chodzi. To był śliczny
            obrazek.
            Pozdrawiam wszystkie mamy i Pesteczki
            • ma.go Re: LUTY 2004 23.09.03, 07:29
              Ja dzisiaj idę do lekarza (20 tydzień) i też mam nadzieję dowiedzieć się czy to
              chłopczyk, czy dziewczynka. Druga opcja byłaby chyba bardziej sprawiedliwa -
              zachowna zostałaby równowaga w rodzinie. Chociaż moja pociecha (25 miesięcy)
              uparcie twierdzi, że chce braciszka. No cóż, jak widać nie ma rozwiązań
              idealnych, zawsze ktoś będzie niezadowolony.
      • zyt Re: LUTY 2004 25.09.03, 20:20
        Witamy mile lutowe mamy,nawet te spóźnione.Ja też jestem w drugiej ciąży i
        szczerze mówiąc w tej pierwszej było o wiele lepiej.Poprostu musiałam myśleć
        tylko o sobie, miałam cas na odpoczynek a teraz to jest inaczej mam już 2
        letniego brzdąca i na dodatek muszę go nosić na rękach,co bardzo męczy w
        obecnym stanie.
        Mnie tez giną listy,co doprowadza do szału,trzeba poinformować odpowiednie
        organy że kobiet w ciąży nie wolno denerwować więc lepiej niech coś z tym
        zrobią.Boję sie pisać więcej w obawie że to zginie.
        ZYTA
    • tjoanna Re: LUTY 2004 23.09.03, 13:04
      Czesc dziewczyny! Dopiero Was znalazlam, ale bardzo sie ciesze, ze w ogole! Ja
      tez mam luty - 23. A pojutrze idziemy na drugie wazne USG i mozemy sie
      dowiedziec, kto we mnie mieszka. Postanowilismy jednak zaczekac z tym do
      porodu. Bedzie niespodzianka. Mam tylko nadzieje, ze bedzie zdrowe, bo niestety
      ma co odziedziczycsad a jak tam Twoje malenstwo mutantowa? Czy u kogos jeszcze
      nie widac ciazy? Bo u mnie nie i sie robie niecierpliwawink
      Pozdrawiam Was serdecznie!
      Joanna

      PS. A przed chwila bylam z kotem na kastracji i ten glupek zamiast spac po
      narkozie, to lazi i o wszystko sie obija.
      • mutantowa Re: LUTY 2004 23.09.03, 13:37
        Dzięki za pamięć, o mojej dzidzi. Właśnie napisałam do pani dr. na zdrowiu,
        może ona coś mi powie ciekawego, bo dziewczyny z ciąży i porodu to nawet słowa
        nie napisały i jestem na nie zła, bo może farbowanie włosów,nad którym czsami
        debatują dniami, jest ważniejsze, kto wiesad
        A Synuś mój kopie i wierci się cały dzień, więc chyba się dobrze miewa. Wiesz
        super się czujemy, nic nam nie dolega, wyniki też są ok. Prawdopodobnie to
        zwapnienie pozostanie, niby czasami zanika po porodzie, jak dzidzia sobie
        rośnie, ale kto wie. Już się tak nie denerwuję. Ponoć wszyscy mamy jakieś
        zwapnienia i nawet o tym nie wiemy, a mój dr. ma tak dokładne usg,że chyba aż
        za dokładne, prawdopodobnie na gorszym nic by widać nie było.
        Faktycznie kiciuś powinien spaćsmile moja psiunia po głupim jasiu to cały dzień z
        wywieszonym jęzorkiem spałasmile ale czemu mu to dałaś zrobić bidulkowismile
        Ostatnio z pomiaru usg wyszło mi że będziemy rodzić 13 lutego w piąteksmile
        Magda
        • bratka30 Re: LUTY 2004 23.09.03, 16:16
          ja byłam na usg wczoraj. Paproszek(tak na niego mówimy) znów odwrócił się pupą
          do nas i wciąż nie wiemy, czy to chłopiec, czy dziewczynka.
          Czy Wy już czujecie takie wyraźne ruchy? Gin. powiedział, że nie ma się co
          martwić, zwłaszcza, że usg wykazało, że jest ok., ale ja w piątek rano czułam,
          jakbym miała w brzuchu motylka, a od niedzieli czuję, że coś mi się przelewa po
          flakach. Podobno od 20-tygodnia powinno się liczyć ruchy, żeby stwierdzić, czy
          wszystko jest ok., a ja nie mam co liczyć i trochę się denerwuję.
          Zdrówka dla wszystkich dzidziusiów, szczególnie dla serduszka Mutantowej.
          (13.02.04).
    • tjoanna Re: LUTY 2004 23.09.03, 20:53
      No to swietnie Magda, ze juz sie tak nie martwisz... Wiesz, gdyby byla
      odpowiednia aparatura, pewnie prawie u kazdego cos tam by sie znalazlo... Na
      pewno wszystko bedzie u Was dobrze! A kot sie wreszcie uspokoil i spi jak
      kamien.
      A tak w ogole dziewczyny, pomyslalam sobie, ze moze moglybysmy sie mogly troche
      poznac. Moge zaczac. Imie takie, jak w adresie (tylko bez tego 't' na poczatku;-
      ) Niedlugo skoncze 26 lat i to moje pierwsze dziecko. A mieszkam pod Warszawa -
      moze jest ktos z Warszawy lub okolic?
      Raz juz zadalam to pytanie, ale nikt nie odpowiedzial, wiec powtorze: czy
      wszystkie macie wielkie brzuchy, czy ktos, tak jak ja, miesci sie jeszcze w
      stare jeansy i przybrał na wadze jedyne 0,5 kilo? Toz to przeciez
      nieprzyzwoite! Ale nic, dzieciatko chyba ma sie dobrze, bo wydaje mi sie, ze
      czuje, jak stukasmile
      • ma.go Re: LUTY 2004 24.09.03, 07:29
        Ja mam już całkiem spory brzuch, w zwykłych spodniach się nie mieści (mam takie
        specjalne ciażowe, z regulowaną klapą z przodu) i pod dłuższymi bluzkami tez
        nie da się już ukryć, bo tak trochę sterczy. Przytyłam od początku jakieś 2,5 -
        3 kg, a termin według wczorajszego USG wyszedł mi na 7 lutego. Ale pamiętam, że
        w pierwszej ciąży, jeszcze pod koniec 5 miesiąca mieściłam się w spódnice
        sprzed, a brzuszka właściwie nie było widać.

        A na imię mam Gosia i jak już pisałam jestem ze Śląska.
        Pozdrowienia!
      • hanti Re: LUTY 2004 24.09.03, 09:46
        Byliśmy wczoraj u dr. mamy DZIEWCZYNKĘ, dla nas to cudowna wiadomość bo już
        mężczyzna (20 mieś) po domu nam biega.
        Jesteśmy z Warszawy, mam 22 lata i prawie dwójkę rozrabiaków, studiuję
        ratownictwo medyczne, niestety zaocznie, na dzienne nie mam czasu,a teraz mogę
        się uczyć w nocy kiedy Kuba śpi.
        A brzuch, rośnie niemiłosiernie, ale to może dlatego że dzięki temu żę jeszcze
        w lipcu karmiłam synka piersią miałam sporą nie dowagę. Chociaż jadłam za
        dwóch, taki mój urok. Po odstawianiu szkraba udało mi się trochę przytyć.

        Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidzie te narodzone i te które czekają na
        szczęśliwe i ZDROWE rozwiązanie.
      • mutantowa Re: LUTY 2004 24.09.03, 10:43
        Ja jestem ze Starogardu Gdańskiego, mam 26 lat i to moja pierwsza ciąża
        upragniona bo,czekaliśmy na nią 2 lata. Brzusio rosnie z dnia na dzień jest
        coraz bardziej widocznesmile ale w moje spodnie jeszcze sie mieszcze, może dlatego
        że nadal nic nie przytyłam, synuś chyba kożysta z zapasów mamusi bo zgineły mi
        fałdki po bokach co jest pocieszające.
        Mój synuś uwielbia wode z miodkiem i cytryną tak po niej fika że hej, cały
        dzień potrafi się wiercić, lekarz mówił że powinnam czuć takie leciutkie
        muśnięcia, może nasz synuś bokserem zostanie albo piłkarzem bo to muśnięcia
        napewno nie sąsmile
        Pozdrawiacze Magda i synuś 20 tydzieńsmile
        • aga305 Re: LUTY 2004 24.09.03, 12:48
          Czesc Dziewczyny!

          Ja dzis koncze 19 tydzien. Na USG ide 6 października i już się nie mogę doczekć
          kto we mnie mieszka. Moja dzodzia daje mi już kopniaki od poniedziałku i to
          takie solidne. Jeszcze nie regularnie ale da sie odczuć. Trzepotanie skrzydelek
          jak to ładnie opisują czułam od ok.17 tygodnia.

          Ja mam na imie Agnieszka i jestem ze Szczecina

          Pozdrawiam
      • agika Re: LUTY 2004 24.09.03, 16:38
        Hej,
        jestem troche starsza niz Wy - mam 29 lat i to dopiero moja pierwsza dzidzia.
        Szczerze mowiac, wczesniej nie myslelismy o dziecku, wiec czuje sie troche
        staro wsrod Was. Jestem z Poznania, choc chwilowo " na emigracji".
        Brzuszek mam wielgasny (przynajmniej mi , nieprzyzwyczajonej tak sie wydaje),
        nie mieszcze sie w nic sprzed ciazy, a malenstwo kopie, ze az milo. DZisiaj na
        przyklad zareagowalo dosc wyraznym kopniaczkiem na moje poranne spiewy w
        samochodzie, gdy jechalam do pracy. Ciekawe, czy tak mu bylo radosnie i milo,
        ze mama spiewa, czy raczej wolaby zeby przestala. Przetestuje jutro smile
        Poza tym sie troche stresuje bo wciaz twardnieje mi brzuszek, zwlaszcza
        wieczorem i oczywiscie boje sie, ze te skurcze moge powodowac rozwarcie szyjki.
        Lekarz niby nie widzi powodow do obaw , ale ja i tak sie stresuje. W piatek ide
        na usg , wiec mam nadzieje cos sie powinno wyjasnic.
        Agika i 22 tyg malenstwo
    • natder Re: LUTY 2004 25.09.03, 11:33
      Witajcie znowu, strasznie jestem dzisiaj szczęśliwa, wczoraj miałam wizytę u
      ginekologa i nareszcie niczego sie nie "czepia", jest zadowolony z przebiegu
      ciąży, a jeśli on jest zadowolony, to ja już cała w skowronkach smile)) Za dwa
      tygodnie mam usg połówkowe, dzisiaj zaczynam 18 tydzień a ten mały leniuszek w
      brzusiu nie chce fikać. Jestem trochę przeziębiona, kiepsko śpię i właśnie
      odkryłam, że rusza się troszkę, ale w nocy! Być może jest to spowodowane
      lekami, które biorę w ciągu dnia, bo skoro ja po nich śpię, to dzidziulek tym
      bardziej.
      Mam na imię Ania, mam 26 lat, mieszkam niedaleko Łodzi. To będzie moja druga
      pociecha, czteroletnia Natalka właśnie jest w przedszkolu.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy i zawartość ich brzuszków smile))
    • nitkanitka Re: LUTY 2004 25.09.03, 14:46
      Jeju, jak ten czas sie dłuży. We wtorek mam mieć USG już mi cierpliwości nie
      starcza! smile
      Maluszek od soboty wierci sie i w dzień i w nocy smile.
      Właśnie słuchamy muzyki dla Bobasa - czy ja nie wariuję puszczając taką
      muzykę smile?
      ściskam Was i Wasze pociechy

      Nitka - Ola, 28 lat, Warszawa, pierwsze Maleństwo


Inne wątki na temat:
Pełna wersja